fikimiki.12
07.11.12, 10:16
WItam, jestem mamą 6miesięcznego Mikołaja. Ur. 40tc, z wagą 2750g - stwierdzona hipotrofia. Wszystko było pięknie do momentu 3-4 miesięcy. Mikołaj z dnia na dzień praktycznie przestał jeść. Nie pomaga nic zmiana butelek, smoczków, materiałów, mm. Obecnie Mikołaj przyjmuje mm tylko na śpiocha, ale i tak pojawiają się już problemy, bo wybudza się, nie śpi tak często, żeby zjadać na śpiocha. Wykluczyliśmy wszystkie choroby (refluks, ZUM inne zakażenia tudzież zapelenia, anemia). Niby wszystko ok, a jak przychodzi do jedzenia to jest histeria na butli. Obecnie może nie ma histerii, ale Miki chwyta smoczek, gryzie go i próbuje w niego dmuchać, jakby nie wiedział, do czego to służy. DOdam, że herbatkę pije z butli normalnie. Obecnie jesteśmy na etapie wprowadzania nowych smaków. Z lyzeczki je ładnie, ale trzeba go zabawiać ponieważ wszystko go rozprasza, ciekawi. Rozwija sie raczej dobrze, obecnie podejmuje próby raczkowania.
Moja prośba jest taka. Przypuszczam, że u Mikiego niechęć do jedzenia jest spowodowana jakimś urazem psychicznym. Masz może namiar na dobrego psycholog, który mógłby nam pomóc. Też jestem z Wrocławia. Wiem, że masz duuuuuże doświadczenie z niejadkiem. Dodam, że Miki nie sygnalizuje już prawie glodu, tzn ja widzę, że jest głody, bo zaczyna ssać swój język, robi się marudny i śpiący. A za poradą gatroenterologa przegłodziłam Mikiego - efekt 12h bez jedzenia i picia i w końcu pękłam.
Proszę i pomoc, bo już nie radzę sobie z tym psychicznie.