Dodaj do ulubionych

Zapchany nosek.Pomocy!!!!

27.11.12, 11:00
dziewczyny Oliwier od piątku ma zapchany nosek,w nocy nie może oddychac nic nie pomaga, sinupret podaje drugi dzien, pneumolan tez,robie inhalacje i nic furczy w nosie a kataru brak byłam już dwa razy u pediatry i nic nie pomaga!!!!
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 11:11
      Kochanie, podajesz same ekstrakty roślinne, a to dobre co najwyzej jako wspomaganie, nasivin mu daj.
      Generalnie ja robię tak, że najpierw młodej kroplę sól fizjologiczną do nosa, odczekuję ze 30 sekund, wyciągam fridą, czekam, aż przeschnie i psikam nasivinem, ale tak, żeby się na wdech załapać. Możesz przez 3 dni to stosować, a jak tylko na noc, to laryngolog mówił, ze można i 5-7.

      A tak w ogóle przepraszam, dopiero dzisiaj rano zobaczyłam smsa, bo miałam komórkę w torebce. Zadzwonię, jak tylko się ogarnę smile
    • wyspa-ela Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 11:16
      hej, mój młody też tak ma, ale tylko w zimie czyli jak się zaczyna okres grzewczy, myślę że w tym jest problem uncertain jak jest troszkę chłodniej w pokoju (jak śpi) to wydaje się że jest lepiej i lepiej też oddycha, albo może też jest zbyt sucho w pokoju i może wystarczą tylko nawilżacze na kaloryfery.
      • mamaolisia Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 11:28
        To nie jest problem z kaloryferami napewno.... Beatko do wczoraj przez 3 dni psikałam solą morską , i chciałam oczyszczac ale uwierz mi nie ma czego oczyszczac nic mu nie cieknie,nasivinem tez kropiłam nic nie puszcza a pediatra mówiła że nasivin max 3 dni
        • mama-cudownego-misia Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 11:34
          Hmmm... No jeśli nie ma goraczki to zawsze jeszcze można spróbować na dwór na zimne, żeby się śluzówka obkurczyła.
          Wiesz, ja wierzę, ze nie ma czego oczyszczać, bo Gosia też tak czasem miewa. Może po prostu trzeba przeczekać, tylko dbać o buzię - często dawać pić, jakaś pomadka ochronna na wargi, żeby nie wysychały, na kaloryfer ręczniki wymoczone w roztworze zwykłej kuchennej soli, prań trochę porobić, żeby to powietrze było fajnie nawilgocone, pulmexm go smarować...

          A kiedy macie tego laryngologa? Może by hurtowo obu kawalerów obejrzał i co doradził? Gosi steryd w kropelkach przepisał, ale szczerze mówiąc też bez rewelacji było.
          • mamaolisia Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 11:40
            Beatko terminy o Gawrona to polowa stycznia,wysłałam mu wczoraj sms ale jeszcze nie odpisałcrying
            • mama-cudownego-misia Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 11:46
              Szlag...
              Kurcze, nie wiem, spróbuj może z tą solanką - mi to alergolożka zaleciła i nie wiem, czy działa, ale przynajmniej mam wrażenie, ze coś robię. Rozpuszczasz z 8-10 kopiatych łyżek morskiej soli kuchennej w litrze gorącej wody i to do nawilżaczy albo wymoczyć w tym jakiś stary ręcznik (bo się sztywny robi niestety) i na kaloryfer.
              Inny pediatra kazał z kolei rozkładać w bezpiecznych miejscach po pokojach miski z gorącą wodą i olejkiem miętowym. Młoda wtedy może z 7 miesięcy miała, wiec miałam stracha, czy jej nie zaszkodzę. Ale wydaje mi się, że od pulmexu to się niewiele różni...
              • zuzu-and-more Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 12:34
                U nas taki katar mamy dość regularnie. Zazwyczaj cała rodzina w trzech sztukach. jedyne co pomaga- o ile nie ma innych dolegliwości to gorąca woda do michy, do tego zioła- majeranek, oregano, tymianek itp. i zamykamy się w pokoju i sobie to wdychamy na wieczór, fajnie przeczyszcza ale raczej nie leczy. Do tego maść majerankowa pod nos i zazwyczaj noc spokojna
                Małej zazwyczaj jak ma katar podnoszę łóżeczko o jakieś 10stopni żeby główka była wyżej.

                Staram się nie stosować leków na sam katar- ewentualnie sterimar z Cu- jest silniejszy niż normalny, a jak to nie pomaga to mam w zanadrzu budherin- ale to już w skrajnych przypadkach
                • mamaolisia Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 12:47
                  Mam sterimar z Cu nie daje rady, budherin tez mam ale narazie nie daje....
                  • zdunia1979 Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 12:59
                    Ja jestem zdania, że podczas kataru należy podać coś konkretnego. Ja sama bardzo się męczę jak mam zatkany nos. Nie mogę jeść, oddychać, skupić się. I maluchom jak mają katar zawsze podaję Otrivin dla dorosłych. Jedno psiuknięcie i cały dzień jest oksmile Nigdy nic złego się nie działo. Na taki katar (gdzieś głęboko osadzony i bez wycieku z nosa) pojawił nowy Otrivin (taki srebrny). Działa rewelacyjnie.
                    • kinder0610 sinupret 27.11.12, 14:37
                      Nam lekarka też kilka razy zaleciła sinpret , żeby nosek odetkać. I zauważyłam, że nic kompletnie nie pomagało, mało tego za każdym razem kiedy podawałam pojawiał sie bol ucha. Od kiedy przestałam podawać bóle ucha sie nie powtarzają. Ale może to tylko u nas dalo taki efekt.
    • mamahubertusa Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 13:02
      Na taki zatkany nosek idealny jest Mucofluid, tyle że musi go przepisać pediatra, no chyba że się dogadasz z panią w aptece. U nas właśnie był taki zapchany nos a nic nie leciało, a Mucofluid dał radę, zarówno u Huberta jak i u mnie. Co do odciągania fridą to ja nie polecam, pediatra nam powiedziała że przez takie wynalazki śluzówka staje się jeszcze bardziej obrzęknięta, a Twój synuś umie nosek wysmarkać? Bo najlepiej żeby sam wysmarkiwał. Ja miałam właśnie niedawno taki zapchany nos, i internista kazał mi najpierw krople lecznicze, a po 1,5 godziny roztwór wody morskiej, idealnie pomogło, a okropnie się męczyłam, bo gęsta wydzielina zamiast nosem szła po gardle, a ja ledwo po operacji nie mogłam jej odkaszlnąć. I może ten żel na piżamkę co reklamują.
      Więc ja polecam Mucofluid, po 1,5 godziny roztwór wody morskiej i może coś na piżamkę, żeby przez sen mu się lepiej oddychało. I dużo pić, najlepiej ciepłe herbatki, ale jakieś takie niegryzące w gardełko, ale naprawdę w dużych ilościach.
      • mamaolisia Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 13:06
        dzieki Basiu jak tylko starszak wróci to podskocze to apteki po ten Otrvin bo mam ale tylko ten w niebieskim opakowaniu.
        Mamohuberta Oliś nie wydmucha niestety noska nie potrafi jeszcze a te plasterki na piżamke nie dzialaja.wrr
        • dorkamamakacpra Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 13:51
          haj mamo Olisia,nam pomagało to samo co mamie cudownego misia tylko trochę inna wersja,to znaczy:sól fizjologiczna do noska po 3 kropelki i czekamy z 3 do 5 min później na brzuszek,żeby łatwiej spłyneło i odciągamy,jeśli to nie pomaga to inhalacja i poczekać chwilę i na brzuszek,jeśli nie ma kataru który się leje z nosa to nie oklepuję plecków tylko odciągam wydzielinę,po tym jakiś otrivin i daję dziecku odsapnąć o moich tortursmile
      • mama_janka007 co do fridy 27.11.12, 15:01
        bo chodzi o to zeby wszystko stosowac z umiarem a nie majstrowac ta frida co godzine przy nosie. nie czesciej niz 3 razy dziennie, wczesniej stosujac chocby roztwor soli. frida, uzywana rozsadnie, przyniesie wiecej pozytku niz szkody.
        • mamaolisia Re: co do fridy 27.11.12, 15:44
          Werka ja tak właśnie stosuje fridęwink a nosek dalej zapchany....
    • helka.pentelka Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 15:58
      U nas pomaga czosnek. Rozgniatasz 2-3 ząbki na talerzyku, zalewasz 3 łyżkami wody i stawiasz na noc koło łóżka. Efekt powinien być już po pierwszej takiej nocy.
      Tyle, że rano pokój jest bezwzględnie do wietrzeniawink
      • mamaolisia Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 16:25
        Bardzo dziękuję za radywink
        Basia ale ten srebrny otrivin jest tylko w wersji dla dorosłych?
        • polaa27 Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 19:44
          Ja stosuję Otrivin, dłużej niż 3 dni, ale raczej tylko na noc. Aczkolwiek nos to ma zapchany w okresie jesienno-zimowym praktycznie non stop. Teraz psikam mu sterydy, bo ciągle glut, albo zapchany nossad

          Co do wyciągania glutków to tylko Katarek+odkurzacz. Ale to tylko przy lejącym gilu. Jak ma zapchany i nic nie leci to to gdzies w gardle mu siedzi i niczym się nie da wyciągnąćsad
          • mama_janka007 Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 20:26
            dlatego nie napisalam o "katarku"- taaaaaaaak tak- emocje ustrojstwo juz tu wzbudzilowink
            ale przy takim przypchaniu to i katarek nie pomoze.
            a nam zalecano stosowanie tych psikaczy obsuszajacych sluzowke TYLKO na noc- wtedy do 7 dni spokojnie.
            ale ze my migdalkowi jacys, to nas to tez nie urzadza...., bo infekcje wieczne i wszystk przytkane non toper.
            • mamaduo Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 20:47
              Ewa - Otrivin sprobuj, na moje dzieciaki Nasivin nie dziala. I to ten silniejszy Otrivin (niestety nie pamietam dawki, M ma nad morzem, wiec nie sprawdze teraz). U Kasi to mi sie nie zdarza takie zatykanie, ale u Jakuba tak - podaje mu wtedy Ibufen i pomaga. Plus jakis syrop rozrzedzajacy wydzieline.
              • mama-cudownego-misia Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 21:02
                Matko, dziewczynki, ale to się koktajl mołotowa robi - ibufen, mukosolwan, otrivin dla dorosłych, no przynajmniej na sterydy potrzebna recepta...

                Nie chcę krytykować, ale taką mam wredną naturę, więc skrytykuję tongue_out Raz jeden psikłam se w rozpaczy za dużo nasivinu, przedawkowałam 2-krotnie konkretnie, i przez następne 2 godziny myślałam, ze zejdę z bólu, tak mi naczynia obkurczyło. Na pewno taki dorosły otrivin czy nasivin zadziała silniej, niż ten dzieciowy, ale jednocześnie dzieciowy preparat ma mniejszą dawkę nie dlatego, ze producent nie lubi dzieci i im źle życzy wink Druga sprawa - Oliś już miał 3 dni nasivin, a otrivin działa tak samo i wcale nie jestem przekonana, ze teraz można tak sobie 3 dni otrivin stosować.

                Mucofluid jest genialny. Wprawdzie i młoda po nim rzyga, i właściwie ja też, bo zawsze się do gardła naleje, a smakuje jak ropa naftowa, ale jest niezły. Z tym, ze przydałby się laryngolog jednak dla Olisia przedtem, niech sobie obejrzy 3 migdał i w ogóle... Bo może akurat tu nie mukofluid potrzebny, tylko co innego? Może to nie wydzielina, a obrzęk?
                Ale jesli do laryngologa nie da rady na razie, to bym może jednak pediatrę o receptę przycisnęła, bo a nuż pomoże?

                A podawania paracetamolu czy ibuprofenu bez wyraźnej przyczyny trochę sie boje jednak, ale to mój prywatny schiz, bo tłumaczyłam kiedyś artykuł jednego nefrologa, w którym tenże pisał, ze jak przez 2 lata zeżre się 100 tabletek paracetamolu (czyli raptem 1 na kilka dni), to jest jakieś zaskakująco duże ryzyko uszkodzenia nerek. Już teraz statystyk nie pomne, ale daję tylko, jak już naprawdę trzeba.
                • kamila_sob Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 27.11.12, 23:26
                  Witam,
                  ja również polecam mucofluid stosowałam u synka jak miał niecały rok - przyniósł poprawę po kilku dniach stosowania (obecnie ma 4,5l). Na zapchany nos - wydzielinę należy rozrzedzić: inhalacje nebulizatorem 3x dziennie 5ml - przynajmniej 7dni, sól w aerozolu niestety przynosi słabsze efekty i stosuję raczej doraźnie. Jeśli katar zaczyna schodzić i nie daje spokoju Nasivin Soft (ZAWSZE odpowiedni do wieku) po 1 psiknięciu do każdego noska ale na noc przed snem (żeby cieknący już katar nie przeszkadzał podczas snu) max 5dni. Dużo poić - niesłodkimi letnimi napojami, i do tego spacery (jeśli nie ma gorączki). Wietrzyć pokój, nawilżyć przed snem - raczej mokry ręcznik na ramie łóżka lub kaloryferze, względnie nawilżacz - ale nawilżyć zanim dziecko pójdzie spać, przed snem go wyłączyć. Jeśli nie ma cienia poprawy w ciągu 3-5dni najlepiej niech małego pacjenta obejrzy lekarz, chyba że wcześniej będą jakieś inne niepokojące Panią objawy - pisze pani o obrzęku i migdale. Na rynku jest sporo różnych specyfików bez recepty, ale moim zdaniem każde podanie powinno zostać skonsultowane z lekarzem. Z jednej strony trzeba być cierpliwym ale z drugiej czujnym. Proszę pójść z dzieckiem choćby do pediatry.
                  • mamaolisia Re: Zapchany nosek.Pomocy!!!! 28.11.12, 09:57
                    dziekuję za dobre rady a u pediatry byłam już dwa razywink
            • mama-cudownego-misia Bo katarek sucs :-) 27.11.12, 20:48
              i jest dla mięczaków, którzy mdleją na widok gluta smile
              • zdunia1979 Otrivin 27.11.12, 21:11
                Tak to jest wersja dla dorosłych. Ale wiesz ja tylko takich używam ponieważ te dla dzieci nie działają i w efekcie musiałam podawać znacznie więcej leku . A te dla dorosłych wystarczy raz i dziecko normalnie oddycha. U nas zazwyczaj 3 dni i po gilku.
                • mama-cudownego-misia Re: Otrivin 27.11.12, 21:16
                  W sumie jak już Basiu sprawdziłaś i wiesz, ze ich nic po tym nie boli, to pewnie nie zaszkodzi. Małgosia się drze jak obdzierana ze skóry po zwykłym dopasowanym wiekowo nasivinie, wiec wolę nie kombinować (mimo że to chyba dla sportu bardziej, bo sól fizjologiczna też jej twarz wyżera...)
                  • zdunia1979 Re: Otrivin 27.11.12, 21:23
                    Wiesz Beatko ja po raz pierwszy spróbowałam tej "terapii" jak mieli kilka miesięcy. Nie mogli oddychać, był płacz, zero jedzenia itp. Lekarka dokładała nowych leków na nosek: Od wody, przez homeopatię, nasivin itp. Ja bardzo się wystraszyłam, że zrobię im szkodę taką ilością leków i sięgnęłam po otrivin dla dorosłych. No bałam się, ale psiknęłam tak odrobinkę i dzieciaki od razu odżyłysmile No i teraz tak działam. W ciągu dnia używam też katarku do wyciągania, ale zanim podłączę pod odkurzacz wpuszczam sól fizjologiczą (ta rozpuszcza gilek) i dopiero odciągam. Wtedy jest bardziej efektywnie. Teraz Maks też ma katar i podaję otrivin. Nigdy nie zdażyło się żadne podrażnienie czy cokolwiek innego.
                    • zdunia1979 Błąd ortograficzny 27.11.12, 21:25
                      Ło matko, przepraszam. Oczywiście zdarzenie a nie zdażeniesmile
                      • mama-cudownego-misia Re: Błąd ortograficzny 27.11.12, 21:33
                        się przejmujesz smile
                    • mama-cudownego-misia Re: Otrivin 27.11.12, 21:31
                      No u Gosi wystarczy na szczęście sól fizjologiczna (albo genialny patent jednej starej pediatry, długa inhalacja z soli fizjologicznej pół na pół z przegotowaną wodą, działa prawie tak dobrze, jak mucofluid), potem odciąganie fridą i na koniec nasivin. Do tego pulmex, a w razie kolorowego kataru pediatra sama zaproponowała, że wypisze na zapas antybiotyk ze sterydem (zwykle dicortineff). Z tym, że rzadko to jet potrzebne, od kuracji broncho-vaxomem ma ropny katar może raz na półtorej roku.

                      Kiedyś stosowaliśmy grzecznie różne euphorbium i inne tego typu przez pediatrów przepisane, ale nie widziałam żadnej różnicy. Za to soki domowej roboty, desery z mrożonek, nawilżanie powietrza, wietrzenie pomieszczeń, w których dzieciak akurat nie siedzi - mam wrażenie, ze to pomaga.
                      • mama_janka007 ale zarty na bok 27.11.12, 22:36
                        pulmex jest na recepte?
                        jade teraz do polski na weekend i robie liste zakupowa w aptece. kuoie to to bez recepty?
                        bo decortineff wiem, ze wysoko oreceptowany, z reszta sterydy dostaiemy w czwartek przepisane.
                        a broncho vaxom na recepte?
                        my narazie na etapie: niech pani mu przstaje dawac juz cokolwiek i czeka naa opinie laryngologa. nasivinu nam nie wolno. wszystkie odsluzowywacze tez kazano nam odstawic, bo za dlugo i bez efektu.
                        ale zanim ciac nas beda chce jeszcze troche pokombinowac.
                        • mama-cudownego-misia Re: ale zarty na bok 28.11.12, 06:56
                          To ja Ci nie pisałam o broncho-vaxomie? Słuchaj, to rewelka. Generalnie Misica co chwila miała ropne katary, bardzo często też nalot na migdałkach, a jak poszła do przedszkola, to zaczęła na maksa chorować - w 6 miesięcy byłam 61 dni na zwolnieniu na nia, to se możesz wyobrazić. I w końcu pediatra na wiosnę jej przepisał broncho-vaxom. To jest taka doustna szczepionka na najczęstsze szczepy katarkowe. Niby miały być 3 kuracje po 10 dni z 20-dniowymi przerwami, ale zrobiła 2, bo potem się wirusowa sraczko-rzygaczka przyplątała, przeleżała się w szpitalu i zapomnieliśmy. I te 2 kuracje wystarczyły. Od tego czasu migdałki piękne, katarów ropnych po prostu nie miewa, mimo że 2x zmieniała placówkę oświatową, na oskrzela jej nie schodzi nic, przeziębienia ją rozkładają na dzień-dwa, a nie na tydzień...
                          Ale to jest na receptę i część pediatrów, których indagowałam, uważa, ze nie do stosowania w zimie. Bo jednak w trakcie kuracji dziecię trochę osłabione jest, bywa że ma rozwolnienie...

                          Za to pulmex nie jest na receptę.
              • mama_janka007 Re: Bo katarek sucs :-) 27.11.12, 22:26
                big_grin co za zniewaga big_grin! jestem meeeega hardkorowa mutterka!!! big_grin katarek jest bomba! tongue_out
                • beatka126 Re: Bo katarek sucs :-) 27.11.12, 23:02
                  mama_janka007 - PULMEX jest bez recepty stosowałam go u Wiki i mu pomagało, ale pod warunkiem, że nie masz alergika, znajoma posmarowała swoich maluchów i miała noc z głowy. jest to dość eteryczna maść i jej zapach czułam na dłoniach nawet po myciu naczyń, ale młodemu pomogło, rozgrzewało i zapaszek pomagał mu oddychać. A co do KATARKU to ja tylko tym odsysam, gdy pojawia się katar, bo za każdym razem gdy sięgnę po Fridę boli mnie gardło... poza tym zanim chwycę KATAREK, psikam wodą morską (albo inhalacja) i bynajmniej mam pewność, że wszystko wyszło po czym znów woda morska lub Nasivin, no chyba że z nosa cieknie to od razu łapię KATAREK i później Nasivin. Po odciągnięciu odkurzaczem mam spokój na parę godzin, przy Fridzie wysiadałam. Ale od kilku dni tez zauważam u młodego taki "suchy" katar, chlupocze w nosie a nic nie leci... po psiknięciu Marimerem ustaje... w miedzy czasie byłam u pediatry i zrzuciłyśmy to na sezon grzewczy, ale tak jak pisze MCM, spacer gdy dziecko nie ma gorączki wskazany, mroźne powietrze obkurcza śluzówkę i dzieć może swobodniej oddychać... wrr.... nienawidzę kataru....
                • mama-cudownego-misia Re: Bo katarek sucs :-) 28.11.12, 07:01
                  Wiesz co, Werka, myślałam, ze kto jak kto, ale taka charakterna Kobieta się nie patyczkuje i bierze gluta za rogi, zamiast się chować za odkurzaczem tongue_out
                  Gronkowce się z Ciebie śmieją, mówię Ci smile
                  • bijou82 Re: Bo katarek sucs :-) 28.11.12, 14:03
                    Ewa,ja U Magdy ma przewlekly karat ktory ma od wrzesnia do wiosny z malymi przerwami stosuje sinupret 3razy dziennie 15kropel,rutinacee 2razy,mariner do boss,inhalacje z solo kuchennej,smaruje pod nosem mascia
                    majerankowa,a piersi I brzuch pulmexem.Maksymalnie nawilzam mieszkanie ,wietrze ile sie da (ma dworze karat prawie znika).Magda miala niedawno rtg zatok bo podejrzewali zapalenie I zaleganie,karat now lecial a dusila sie,szczegolnie w nocu.okazalo sie ze to nie zatoki,a zwykly karat,tylko oporny.Pediatra nie potrafi man pomoc,chetnie poczytam co jeszcze note zrobic zeby bylo lepiej dluzej niz 3-4dni.
                    -----------------

                    Madzia Zosia 26tc/830g
                    Hania Marta 37tc/2750g
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka