bubu-siek
19.06.13, 12:41
nie wiem ani ja ani nasza pediatra
ponad 2 tygodnie temu Gabrysia dostała kataru ale nie taka woda z nosa tylko gluty ( sory za gluty) takie siedzące daleko w nosie. frida nie dała rady,wysmarac tez ich sie nie da. do tego w nocy pochrapuje,cos jej pyka w gardle... osłuchowo czysto. a na wizycie jak juz napisalam pediatra nie wiedziala co to moze byc. syropy od przexiebienia dawałam tydzien,nic nie pomogły wiec mysle ze nie przeziebienie. odrobaczyłam. a na noc podaje jej kropelki zyrtec i mam wrazenie ze po nich lepiej ,nie furczy jej w nosie. a i zapomniałam ze na poczatku tego kataru ropiały i łzawiły jej oczy,wiec wyglada jednak na uczulenie,ale nadal zastanawia mnie to chrapanie i pykanie w gardle....
czy ktores z waszych dzieciaczkow tak miało???
zrobiłam jej wymaz z gardła,pani w labalatorium rozkaładała rece,ze ona nie da rady i kazała mi samej w domu to zrobic ale dałam rade ,płaczu,szlochu bylo ze ho ho...
a jutro zrobie jej jeszcze morfologie??
a moze jeszcze jakies badanie jej zrobic?
doradźcie bo ja ciemna masa w tym jestem.