Dodaj do ulubionych

Muszę się wygadać

01.07.13, 13:34
Witajcie.Jestem mamą wcześniaka z 29tyg.urodzonego z masą 750 gr. Wiadomo,3miesiące spędzone w szpitalu to ciągły stres o życie i zdrowie małej. Posiwiałam ostro ale jakoś daliśmy radę. W sumie ominęło nas wszystko co najgorsze, został nam drożny przewód owalny i Botall. Już wszystko bylo ładnie-pięknie. Byliśmy na pierwszej kontroli, mała rozwija się super, retinopatia się wycofała.Nasza radość była wielka. A tu znowu dostrzegłam dziwny rowek na pupie małej;/Rowek rozchodzi się jakby na dwie części. I znowu spać nie mogę, normalnie oszaleję, czy to rozszczep kręgosłupa?To moje piierwsze dziecko.Wszystko jest takie nowe- ten lęk o dziecko. Tak bardzo bym chciała aby byla zdrowa...Wy też tak doszukujecie się wszystkiego u swoich dzieci? Powiem Wam szczerze, że brakuje mi już sił, ile jeszcze musimy przejść??Tyle we mnie lęku i strachu jak my sobie damy radę...
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Muszę się wygadać 01.07.13, 13:42
      Rozszzcep kręgosłupa to raczej trochę inaczej wygląda.
      Zupełnie normalne jest, że się boisz i denerwujesz. Masz prawo. Masz też prawo pokazywac każdą głupotę pediatrze, bo on się na tym zna. Wszystkie się na pewnym etapie doszukujemy strasznych rzeczy u naszych dzieci, ale tak naprawdę dobry pediatra z tego leczy - najpierw zrzucasz odpowiedzialnosć za zdrowie dziecka na niego, potem zaczynasz powolutku wierzyć, ze będzie dobrze, a potem juz jakoś idzie smile
      Trzymaj się
    • mamaantonki Re: Muszę się wygadać 01.07.13, 13:56
      Nie pomogę Ci w kwestii tego rowka choć nie sądzę, że to rozszczep. Zauważonoby w szpitalu.
      A teraz coś z mojej perspektywy. Ja ur. w 27 tyg, masa 1000 gram, 3 pkt, potem 5, ciężka zamartwica, niedotlenienie, wylewy III stopnia, wycofane wodogłowie pokrwotoczne, laser z powodu ROP II +. Też drżałam, doszukiwałam się. Do tego do ok 7-8 mies w oczach utrzymywało się coś co wyglądało jak objaw zachodzącego słońca. Długo nie widziałam postępów w rehabilitacji. Myslalam calymi dniami o Tosi, jej rozwoju i nie umialam sie skupic na niczym innym. Nadal ciągle myślę tylko o niejsmile tylko teraz sobie myślę już o tym ile ona dokonała. Ma 21 mies, biega, zaczęła mówić, rozpoznaje już dość dużo litersmile jeszcze nie wszystko nadgonila (ruchowo) alew swoim czasie. Tym bardziej ze od 10 mies nie jest rehabilitowana.
      Rozumiem Twoje lęki i Twój strach. Musisz jednak wierzyć, że będzie ok, mieć jakieś życie towarzyskie, wychodzić czasem tylko z mężem. To pomaga
      • zosiak29 Re: Muszę się wygadać 01.07.13, 15:52
        Właśnie się zastanawiam nad tym czy by nie zauważyli tego w szpitalu, ale w sumie ona dupke to miała maciupeńkąsmile a mi to też zajęło ponad miesiąc pobytu w domu. W ogóle wydaję i się, że zbyt dokładnie to jej nie oglądali, bo skrócone wędzidełko też ja dojrzałam. Co do wyjść z mężem to niestety, życie towarzyskie zamarłouncertain nie ma kto zostać z małą, od dziadków dzieli nas 200km. Musimy dawać sobie radę sami. W szpitalu fizjoterapeutka nastraszyła mnie, że córcia ma obniżone napięcie. Przez miesiąc wypatrywałam tego obniżonego napięcia, zaczytywałam się w necie, wykonywałam ćwiczenia, które nam zalecono. Na kontroli- napięcie w porządku, ulga.Czasami to chciałabym sie przenieść w czasie zobaczyć co nas czekasmile
        • mamaantonki Re: Muszę się wygadać 01.07.13, 17:44
          A w jakim wieku jest tweaz córka?
          Nie licz na to, że w szpitalu ktoś zbada co tam Mała ma w buzi. Jak moja corka miala 4 mies korygowane to pojechałam z nią do neurologopedy żeby obejrzała wędzidełko, krtań, zbadala napięcie w buzi i odruchy?
          Kto badał napięcie mięśniowe na kontroli? Zwykle fizjoterapeuci potrafią to lepiej ocenić niż pediatra. U nas było napięcie mieszane. Obnizone w osi i wzmożone w obwodzie. I powiem szczerze, że nikt tak wnikliwie i dobrze nie oceniał dziecka, jak nasza rehabilitantka.
          • zosiak29 dołek sakralny 01.07.13, 18:22
            Mała ma niecałe 2miesiące korygowane. Do neurologopedy idziemy 1 sierpnia bo będziemy podcinać wędzidełko. Nasza pediatra ma świetne wyczucie wcześniaków, więc ufam jej, że gdyby bylo coś nie tak to dałaby znak. Mała ładnie przekręca się z plecków na boczki, krąży ciałkiem wokół głowysmile i ładnie trzyma główkę. Wyszperałam w necie, że taka dupka jak ma moja córcia to dołek sakralny. Czy ktoś się z czymś takim spotkał?
            • motylk-kk Re: dołek sakralny 01.07.13, 19:12
              chyba cię pocieszę moje córeczki 29tc również mają coś takiego jak opisujesz i wydaje mi się że to nie jest żaden rozczep bo biegają skaczą jeżdżą na hulajnodze zjeżdżają ze zjeżdżali mają 3 lata
              • zosiak29 Re: dołek sakralny 01.07.13, 19:31
                Dzięki kochana, to mi dodaje otuchysmile
                • alicjontko Re: dołek sakralny 01.07.13, 20:51
                  Alicja ma coś takiego na pupie big_grin Tak mi się wydaje po opisie smile Biega, skacze i wariuje smile
                  • motylk-kk Re: dołek sakralny 01.07.13, 22:03
                    to chyba większość wcześniaków tak ma, nie ma się czym martwić... życzę dużo zdrowia dla malutkiej a dla ciebie mamo dużo siły i energii
                    • zosiak29 Re: dołek sakralny 01.07.13, 23:12
                      Normalnie człowiek uczy się całe życiesmiledla swojego spokoju pogadam jeszcze z moim lekarzem, jak dowiem się czegoś konkretnego co to może być to dam znać. Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę Waszym maluszkom.
                      • wiewiorka76 Re: dołek sakralny 02.07.13, 16:22
                        Moje dziecko (teraz prawie czteroletnie) też to ma i nigdy nie pomyślałam, że to może być problem - brałam jako coś w rodzaju skazy typu pieprzyk, krzywy nos itd. W końcu mało kto ma doskonałe ciało. Zresztą to jest bardzo powierzchowne wg mnie. Jakby to miał być problem, to lekarze na pewno by zwrócili na to uwagę, więc nie ma się co przejmować. Nasz lekarka powiedziała tylko tyle, że jak będzie większy i będzie miał więcej tkanki tłuszczowej, to "coś" przestanie być widoczne.
                        • zosiak29 Re: dołek sakralny 03.07.13, 20:10
                          Dziś przypadkiem spotkałam się z moją panią doktor. Obejrzała córcię, powiedziała, że raczej nic złego to nie jest, ale na wszelki wypadek dała skierowanie na usg. Kamień spadł mi z serca, zobaczymy co na badaniu wyjdzie
    • tabaluga0 Re: Muszę się wygadać 03.07.13, 12:13
      pl.wikipedia.org/wiki/Rozszczep_kr%C4%99gos%C5%82upa
      • kala0621 Re: Muszę się wygadać 03.07.13, 21:35
        Moja ma taka dupke jak opisujesz i w niczym to nie przeszkadzasmile
        • mamusiahanuni Re: Muszę się wygadać 04.07.13, 19:47
          Hmm...a nie wydaje Ci sie, ze co drugie dziecko tak ma? To przeksztalca sie w takie dwa doleczki na dole pleców. Piszesz tez ze nie bardzo oglądali Twoja coreczke w szpitalu, bo nie powiedzieli Ci o za krotkim wedzidelku - skad wiesz juz ze ono jest za krotkie i skad wiesz ze nie zmieni dlugosci. A nawet jesli,to w tym wieku nie ma to chyba zadnego znaczenia. Pozdrawiam i duzo zdrowia dla malutkiej! - Wage urodzeniową miała taką jak moja Hania smile
          • zosiak29 Re: Muszę się wygadać 04.07.13, 22:17
            Witaj, to nie przekształci się w dwa dołeczki w okolicach lędźwi,aż tak nie jestem przewrażliwiona. To na prawdę wygląda dość dziwnie i jeszcze nigdy u żadnego dzieciaczka niczego takiego nie zauważyłam, dlatego się niepokoję. Po reakcji mojej p.dr wynika,że to nie jest nic naturalnego należy sprawdzić czy nic z tego nie będzie złego. Jeśli chodzi o wędzidełko to akurat jestem logopedą i dlatego na to zwróciłam uwagę. Mała ma krótkie podwargowe, które w późniejszym czasie wpływa na prawidłowe jedzenie łyżką czyli nie jest ono bez znaczenia. Niestety jest ono tak przyrośnięte, że nie da się go rozmasować i szykujemy się na podcięcie.
            • mamusiahanuni Re: Muszę się wygadać 04.07.13, 22:38
              Nie wiedziałam, że podcięcie robi się już u takeigo maleństwa. Powodzenia dziewczyny, trzymam mocno za Was kciuki. A co do przewrazliwienia, ja tez tak mam trzęsę się nad wszystkim, choć bardzo się staram....początki były najtrudniejsze...kto nie przezył nie rozumie. Dziś Hania, dwulatka, cudna, rozgadana...jest trochę łatwiej, choć gdzieś z tyl glowy chyba na zawsze zostanie jej wczśniactwo...
              Pozdrawiam.
    • n-a-m Re: Muszę się wygadać 05.07.13, 13:56
      Moja córeczka miała coś podobnego co opisujesz. jest wcześniakiem z 27tyg. też niecały kg ważyłasmile teraz ma ponad dwa lata i wiesz jakoś staje się to coraz mniej widoczne, no chyba że się do tego przyzwyczaiłam. A swoją drogą to nasze dzieciaczki mają podobne historiesmile U naszej też cofnęła się retinopatia i wyszła praktycznie bez szwanku, lecz dla jej dobra ją rehabilitujemy gdyż jak miała 6 miesiecy okazało się że jest trochę mniej sprawna fizycznie niz powinna. Teraz biega, mówi jak nakręcona i waży ponad 14kgsmile Normalne że się boisz wiem przez co przechodziłaś i wiem jak to wszystko wygląda ta cała walka...ja nie posiwiałam ale 10kg straciłam od urodzenia córeczki w ciągu kilku miesięcy...sadinadalsię boję mimo że ma już dwa lata biegam do lekarza ze wszystkim nawet zwykłym katarem po prostu nie chcę ryzykować pobytem w szpitalu. Juz nie posiadam zbędnych kg które mogłabym przez to stracićsmile
      • zosiak29 Re: Muszę się wygadać 05.07.13, 16:12
        Ja swoje kilogramy też straciłam, ważę mniej niż przed ciążąsmileco do rehabilitacji to na razie nam nie zalecano, zobaczymy jak dalej rozwinie się dziewczyneczkasmileWyjęłam jej klin z łóżeczka bo normalnie się turlała z jednego boku na drugi. Odkąd jej go wyjęłam jakoś mniej się przekręca i teraz się zastanawiam czy nie włożyć go z powrotem. Jak myślicie?
        • mamusiahanuni Re: Muszę się wygadać 08.07.13, 01:12
          A co to znaczy, ze wyjelas jej klin z lozeczka? Jaki klin? Hania tez turla sie bardzo z boku na bok, dzieci czesto ta wedruja spiac. No ja tez chuda jak patyk, a wszscy podziwiaja, jak ja to robie... Teraz ma straszny katar, boje sie zeby nie zszedl na gardlo i oskrzela. Pozdrawiamy.
          • zosiak29 Re: Muszę się wygadać 08.07.13, 14:04
            Klin to taka poduszka, którą się kładzie na materacyk, aby dziecku było wyżej. Niby ma zapobiegać przed ulewaniem, ale widzę, że Zosi już na niej nie wygodnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka