Dodaj do ulubionych

A myślałam, że nie wrócę...

01.07.14, 23:16
Dawno, dawno temu urodziłam Jaśka 810g w 31 tygodniu ciąży i się tu zainstalowałam. Prawie 11 lat później wracam z tym samym problemem... 28 tydzień, Marysia 700 g. Witajcie smile Basia
Obserwuj wątek
    • mamusiahanuni Re: A myślałam, że nie wrócę... 01.07.14, 23:41
      Witaj Basiu, Marysiu witaj na swiecie! Nie znalysmy sie 11 lat temu, ja dolaczylam do tego miejsca i tego grona 3 lata temu. Moja Hania jak w podpisie, bardzo podobmie do Marysi. Wszystkiego dobrego dziewczyny. Walczcie dzielnie w tym trudnym czasie. Serdecznie pozdrawiam. Ewa.
    • zosiak29 Re: A myślałam, że nie wrócę... 02.07.14, 10:08
      Witaj, moja Zosia z 29 ,750gr, dziś fajny roczniak. Jeśli można zapytać: jaki był powód wcześniejszego rozwiązania? U mnie niestety gestozasad
      • 66marysia Re: A myślałam, że nie wrócę... 02.07.14, 11:36
        Pozdrawiamy silne dziweczyny. Mama Emilki z 24tc. A jak się ma mała?
        • basiaf1 Re: A myślałam, że nie wrócę... 02.07.14, 16:06
          Powodem wcześniejszego porodu był zespół HELLP, straszne paskudztwo, o którego istnieniu nie miałam pojęcia. Mała ma dwa tygodnie, rośnie ale szczerze mówiąc nie wiem ile teraz waży. Miała na początku kłopot z wzdętym brzuszkiem bo od początku karmiona była moim mlekiem. Na szczęście przeszło i teraz trawi normalnie. Jest jeszcze na respiratorze ale podobno na minimalnych parametrach. Poza tym jak mówią zgodnie z planem, nic się na szczęście złego nie dzieje. Pozdrawiam serdecznie
          • anias2000 Re: A myślałam, że nie wrócę... 02.07.14, 16:39
            Trzymajcie się dzielne Kobiety!
            Trzymam mocno kciuki!
            • macumi Re: A myślałam, że nie wrócę... 02.07.14, 18:01
              Ojj, trzym się i pisz, jak mała
    • wimperga Basiaf! 05.07.14, 09:49
      Wszelki duch! Witaj, weteranko, tu Ania mama Oli z 31 tc 1120g, (rówieśniczki twojego Janka). Trzymam z całych sił kciuki za Marysię i za Ciebie, moja drogasmile.
      • basiaf1 Re: Basiaf! 05.07.14, 22:22
        Witaj smile))
        Wiadomości z dzisiaj: Mania waży 1100 g!!! Nie wiem, ale wydaje mi się, że 400 g nie licząc spadku wagi, który nawet nie wiem jaki był, w ciągu trochę ponad dwa tygodnie to niezły wynik Maleńkiej smile Poza tym żadnych zmian dzięki Bogu, je, śpi i rośnie.
        • aga-600 Re: Basiaf! 05.07.14, 23:23
          przeczytalam, ze mialas Hellp!!! az mnie ciarki przeszly bo trzy lata temu mialam to samo...... gdzie rodzilas? jak teraz ty sie czujesz???? HELLP wystepuje bardzo rzadko, malo kto o nim slyszal i sie z nim spotkal-mam na myli nawet lekarzy i polozne!!!! na pewno wyszliscie obronna rekasmile
          • basiaf1 Re: Basiaf! 06.07.14, 09:06
            Rodziłam w CZMP w Łodzi. Tam też połapali się praktycznie w ostatnim momencie. Niestety Hellp mnie rozwalił totalnie. W szpitalu było koszmarnie. Wypisałam się po tygodniu na własną prośbę. Powoli dochodzę do siebie. Wyniki krwi i wątroby szybko wróciły do normy. Udało się pozbyć nadciśnienia prawie zupełnie, zostało podwyższone 135/95. No i kołatania serca paskudne ciągle mam ale myślę, że z czasem i to przejdzie. Najważniejsze, że Maryśka jest smile
            • basiaf1 Re: Basiaf! 14.07.14, 20:35
              No i przechwaliłam uncertain Ciśnienie znowu wyższe. Mam już serdecznie dość tego hellpa uncertain
        • wimperga Re: Basiaf! 06.07.14, 17:13
          basiaf1 napisała:

          > Witaj smile))
          > Wiadomości z dzisiaj: Mania waży 1100 g!!! Nie wiem, ale wydaje mi się, że 400
          > g nie licząc spadku wagi, który nawet nie wiem jaki był, w ciągu trochę ponad d
          > wa tygodnie to niezły wynik Maleńkiej smile Poza tym żadnych zmian dzięki Bogu, je
          > , śpi i rośnie.

          Dzielna Dzidzia, oby tak dalej!
    • mada567 Re: A myślałam, że nie wrócę... 05.07.14, 23:55
      Gratuluje niech malutka rosnie zdrowo smile
      • basiaf1 Re: A myślałam, że nie wrócę... 09.07.14, 19:23

        Czekam na dobre wieści ze szpitala, ale... Mania ciągle nie chce oddychać sama sad Jest zależna od respiratora, choć na małych parametrach to nie pozwoli się "odpiąć". Poza tym wczoraj złapała jakąś infekcję, ma gorączkę. Lekarz mówi, że to nic dziwnego i strasznego ale boję się jak cholera. Z dobrych wiadomości - je już prawie normalnie, można jej odłączyć żywienie pozajelitowe. I to tyle u nas. Buziaki
        • goka_s Re: A myślałam, że nie wrócę... 11.07.14, 17:08
          Witaj jestem mamą bliźniaków z 26tc, też rodziłam w CZMP Łódź z oddziału ION byłam bardzo zadowolona trafiłam do super boksu tzw nitkamp jesteście w dobrych rękach
          Pozdrawiam
    • beeti137 Re: A myślałam, że nie wrócę... 11.07.14, 18:19
      Witaj w klubie... sad. Ja 3 lata temu ur córkę w 26tyg 800g a 2 mies temu synka w 28tyg 1480g. Mam do Ciebie pytanie odnośnie szczepienia synagisem. Synek urodził sie w 28tyg i 4dni, wg nowych norm refundacji leku lek dostają dzieci ≤28tyg i tlenozależne min do 28 doby. Lekarze z mojego szpitala poinformowali mnie że przez te 4 dni synek nie zakwalifikuje się do szczepienia na NFZ. Czy Ty urodziłaś dokładnie w 28tyg i czy coś Ci wiadomo na ten temat?
      Dużo zdrówka dla Córeczki, synek już wychodzi ze szpitala, Wam też życzę tego jak najszybciej.
      • goka_s Re: A myślałam, że nie wrócę... 11.07.14, 19:41
        kryteria kwalifikacji pacjentów do programu:

        A) wiek ciążowy ≤ 28 tygodni, 0 dni
        lub:
        B) dysplazja oskrzelowo-płucna
        więcej na www.neonatologia.edu.pl/?p=1096
        • beeti137 Re: A myślałam, że nie wrócę... 11.07.14, 20:25
          O dzięki, czyli w moim przypadku nici z synagisu. Człowiek walczy o każdy dzień dziecka w brzuchu a przez cholerny system później żałuje że urodził 4 dni za późno. Paranoja, tym bardziej, że 3 lata temu córka była z kwietnia, a synagis przyznawali dzieciakom ur po 1 maja i też nas ominęło. Jak pech to już po całości...
          • goka_s Re: A myślałam, że nie wrócę... 12.07.14, 12:35
            a jak u was z dysplazją?
            • basiaf1 Re: A myślałam, że nie wrócę... 14.07.14, 20:32
              No nas właśnie dysplazją straszą sad Lekarz mówi, że jak mała tak długo na respiratorze to może się świństwo rozwinąć. Modlę się, żeby w końcu zaczęła sama oddychać.
            • beeti137 Re: A myślałam, że nie wrócę... 15.07.14, 06:34
              U nas dysplazji nie ma w ogóle. Mały był wspomagany ncpap 6 dni na 21%. o wpisaniu 28tyg i 0dni w ogóle nie ma mowy ponieważ w dokumentacji medycznej od chwili przyjęcia mnie na oddział było codzienne odliczanie dni ciążowych a później w dokumentacji synka też codziennie zapisywany był dzień płodowy. Lekarze boją się ewentualnej kontroli i podciągnięcia tego pod fałszowanie dokumentacji. Sama prof. Kornacka, bo u niej rodziłam, interweniowała w naszej sprawie, ale niestety Ministerstwo trzyma się wyznaczonych przedziałów.
          • zosiak29 Re: A myślałam, że nie wrócę... 14.07.14, 16:29
            Moja mała urodzona w 2013 z 29 tyg. zakwalifikowana z została z powodu dysplazji. Na respiratorze nie była ani jednego dnia, ale nasza neonatolog wpisała nam dysplazje w postaci łagodnej właśnie po to aby szczepienie bylo. Pogadaj z lekarzem prowadzącym może pójdzie wam na ręke i przy wypisie wpisze dysplazje?
      • basiaf1 Re: A myślałam, że nie wrócę... 14.07.14, 20:38
        Nic mi o tym nikt na razie nie wspominał i szczerze mówiąc nic o tym nie wiem ale zapytam przy okazji. Ja urodziłam w 28 tygodniu plus 3 dni ale liczą tylko pełne tygodnie u wszędzie jest wpisane "poród w 28 tygodniu".
        • zosiak29 Re: A myślałam, że nie wrócę... 14.07.14, 21:24
          Co kraj to obyczaj, my mamy wszędzie wpisane 29+6 dnismile jeśli dysplazja będzie chociaż w postaci łagodnej to się zakwalifikujecie, ale życzę szybkiego zejścia z respi.
          • misiekjasiek Re: A myślałam, że nie wrócę... 15.07.14, 21:03
            basiaf1 witaj (ponownie) i pisz, jak mała.
    • basiaf1 Re: A myślałam, że nie wrócę... 15.07.14, 21:20
      Niestety bez zmian. Mała je coraz wiecej, już bez żywienia pozajelitowego ale ciagle nie chce oddychać sama sad W międzyczasie złapała jakąś infekcję ale już chyba po strachu. Teraz najważniejszeszy problem to samodzielne oddychanie. W sobotę była ciagle na 35% tlenu.
      • misiekjasiek Re: A myślałam, że nie wrócę... 31.07.14, 20:27
        A obecnie jak się trzyma?
        • basiaf1 Re: A myślałam, że nie wrócę... 03.08.14, 22:44
          Mania jest po operacji. Znowu przytrafił sie ostry brzuszek, zrobili kontrast i znaleźli przewężenie w jelicie. Zabieg zniosła bardzo dzielnie. Jelita zdrowe ale grube nie działa jaj należy. Mowia, że to moze byc po prostu niedojrzalosc i czekają. Na razie wyprowadzili jej stomie i pobrali wycinek na histo. Może teraz jak już odciazyli brzuch zaczną kombinować z oddychaniem bo mała ciagle na respiratorze sad Ma dysplazję. Dwa kroki do przodu, trzy w tył. Ech... Rośnie jak na drożdżach, waży już 1800 g. I tak sobie myśle, że Janek (starszy) już sie zbierał do domu a tutaj jeszcze daleka droga przed nami sad((
          • basiaf1 Re: A myślałam, że nie wrócę... 26.08.14, 07:37
            Witajcie smile Mania przeszła wszystko od początku, tzn jedzenie od malutkich ilości po odłączenie pozajelitowki. Od ponad tygodnia oddycha sama, jest wspomagana cpapem. Sama zdecydowala wyciągając sobie respirator... Waży 2200. Daje podpalić wszystkim na oddziale bo jest strasznie ruchliwa i ciągle coś sobie odpina smile Bez smoka ani rusz. Ciągle ma stomię i nic lekarze nie mówią ci z nią dalej. Mam nadzieję, że niebawem opuści szklarnię i zamieszka w łóżeczku. Daj Boże.
            • hanti Re: A myślałam, że nie wrócę... 26.08.14, 11:55
              Dzielna dziewczyna, przybiera na wadze pięknie. Trzymamy wcześniaczym rodzeństwem kciuki żeby Marysia jak najszybciej mogła pojechać do domu smile
            • wimperga Re: A myślałam, że nie wrócę... 26.08.14, 14:20
              Powolutku, powolutku ale do przodusmile.
    • basiaf1 Re: A myślałam, że nie wrócę... 03.08.14, 22:47
      Zapomniałam, z dobrych wiadomości - głowa czysta.
      • iwonamama Re: A myślałam, że nie wrócę... 05.08.14, 22:05
        Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, i wypisu do domku małej kruszynce - Iwona mama Filipka (27 tc, 990g)Dobrze że w główce nic złego się nie podziało!
      • eda321 Re: A myślałam, że nie wrócę... 07.08.14, 20:26
        jak na ten tydzień i wagę - głowa czysta - to przeogromny plus. trzymam kciuki aby z reszta też szło coraz lepiej.
    • pa_yo Re: A myślałam, że nie wrócę... 01.09.14, 20:10
      Cześć dziewczyny!

      basiaf1 - gratuluję córeczki, czy dobrze pamiętam, że pod koniec Twojej bytności na forum mieszkaliście z Jaśkiem w górach? Teraz piszesz o Łodzi, więc pewnie wróciliście w rodzinne strony smile

      hanti - matko z powołania, o czwóreczce jeszcze byłam na bieżąco, ale Mareczka przed Twoim odejściem z forum jeszcze z Wami nie było - gratulacje!

      wimpergo - kobieto wielu alisów, ten był chyba czwarty smile Nadal jesteście stoliczni? Dwie dziewczynki? smile

      bardzo mocno Was pozdrawiam

      mamaigora1 - dziś czwartoklasisty, a w 2004 chucherka z 26 tc.
      • wimperga Re: A myślałam, że nie wrócę... 01.09.14, 20:32
        pa_yo napisała:

        > Cześć dziewczyny!
        >
        cześć mamoigora, weterankosmile

        > wimpergo - kobieto wielu alisów, ten był chyba czwarty smile


        Straciłam rachubę ale chyba czwartytongue_out

        Nadal jesteście stoli
        > czni? Dwie dziewczynki? smile
        >

        2 dziewczyny, Ola i Ada a mieszkamy w tzw. aglomeracji warszawskiej (Radzymin).

        > bardzo mocno Was pozdrawiam
        >

        Ja Ciebie również, fajnie, że się odezwałaśsmile


      • hanti Re: A myślałam, że nie wrócę... 02.09.14, 10:52
        pa_yo napisała: > mamaigora1 - dziś czwartoklasisty, a w 2004 chucherka z 26 tc.

        oczom nie wierzę big_grin miło Cię zobaczyć smile
      • basiaf1 Re: A myślałam, że nie wrócę... 04.09.14, 17:30
        Hej smile Dobrze pamiętasz, były góry. Ale już lata świetlne minęły od tego czasu. W międzyczasie rozwód, kilka lat w rodzinnej Częstochowie a od niedawna nowy mąż, drugie dziecko i przeprowadzka na Mazowsze. Jakoś sie wszystko tak dziwnie plecie wink Z Manią nie jest dobrze dziewczyny. Nic ta stomia i poprzedni zabieg nie dały. Znowu był ostry brzuch odkąd skończyli żywienie pozajelitowe. Skończyło się martwiczym zapaleniem jelit i operacją z poniedziałku na wtorek. Dzisiaj rozmawiałam jak co dzien z lekarzem rano i powiedział, ze stan jest ciężki, stabilny. Mała walczy z infekcją, jest znowu na respiratorze od operacji a jelita nie podjęły jeszcze pracy sad Lekarz mówi, ze to normalne bo za mało czasu upłynęło od operacji ale ja po prostu odchodzę od zmysłów. Tak strasznie sie boję o moją kruszynkę. Nie wiem jak to powinno wyglądać, lekarz niewiele mówi. Janek nie miał problemu z jelitami więc dana nie wiem czego się spodziewać. Nawet nie wiem o co pytać lekarza. Może któraś z Was przechodziła podobne chwile?
        • tabaluga0 Re: A myślałam, że nie wrócę... 21.09.14, 22:16
          Teraz dopiero czytam ten wątek,

          Współczuje ze znów przechodzisz przez to samo,
          ja w zeszłym roku poroniłam, widocznie tak musiało być....

          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka