hanti
25.08.04, 21:17
Za namową rechabilitantów mojej córci kupiłam dzieciom pieska-golden
retrievera. Zaczęło się całkiem "wesoło", tzn. szczeniak z radości zrobił
siusiu, skarcony został przeniesiony na właściwe miejsce, ale kiedy wróciłam
do pokoju okazło się że mój synek postanowił zrobić to samo co jego pupil
(koszmar). Pobiegłam do łazienki po miskę z płynem, kiedy wróciłam chłopcy
(Kubuś i piesek) leżeli razem w pieskowym łóżeczku. Zaczęłam tłumaczyć
Kubusiowi że to łóżeczko Mattiego, a szczeniak wykożystał moją chwilę nieuwagi
i dość dokładnie wylizał całą buzię Karolince.
Naszczęście udało mi się przekonać Kubę że nie będzie kompał się z pieskiem.
Ipołożyłam całą trójkę spać, ciekawe co będzie jutro.
pozdrawiał
pełna naiwnej nadzieji że kolejny dzień będzie spokojniejszy-Ania z Kubusiem
(2,5 roku), Karolinką (8 mieś) i Mattim (3,5 mieś). Szczęśliwy tatuś jest w
pracy - jak ja mu zazdroszczę!!!