23.11.14, 13:24
Nie wiem od czego zacząć tyle się tego nazbierało sad
Mieszkamy za granicą dokładnie Anglia i służba zdrowia tutaj to ... kiedyś już o tym pisałam więc nie będę się powtarzać.
Praktycznie od powrotu do domu ze szpitala (dziś mamy 48 dni) borykamy się z problemami trawiennymi dziecka ogólnie mówiąc, bo nie wiem jak to nazwać uncertain
Maluszek po każdym posiłku - początkowo po cycu teraz po mleku modyfikowanym płacze, pręży się, wije, podkurcza nóżki, wygina nienaturalnie, a czasem głośno krzyczy.
Karmiłam piersią, ale podejrzewałam alergię - wtedy tak myślałam, że robię krzywdę dziecku, że coś Mu szkodzi uncertain ale wydawało mi się to dziwne, bo byłam na "diecie" zdrowej bez mleka krowiego i produktów pochodzenia mlecznego. Zastąpiłam to kozim mlekiem i jego wyrobami coś podejrzewałam od samego początku żle dobrze ?! Nie wiem do dziś uncertain Postanowiliśmy odwiedzić polską klinikę i polskiego pediatrę. Diagnoza na podstawie kupki (śluz) - alergia pokarmowa skaza białkowa mamusia przechodzi na dietę uncertain Ale ja już byłam na tej diecie od porodu, bo panikowałam i nie chciałam dokładać maluszkowi cierpienia, tyle sie nasłuchałam od znajomych o tej skazie, koleżanki przechodziły przez to więc byłam przygotowana co jeść jak gotować itd ... więc skąd ta "alergia" ? uncertain Pani doktor również stwierdziła refluks i zapisała Gaviscon infant do rozpuszczania. Dziecko nie ulewało jakoś mocno, a po Gavisconie niestety zaczęło. Dodatkowo pani doktor zapisała mleko Nutramigen i kazała "dokarmiać" uncertain OK spanikowaliśmy i odstawiliśmy cyca bo nic nie pomagało, a coś "uczulało" małego.
Wizyta w szpitalu z lekarzem, który prowadził małego kiedy leżał na oddziale diagnoza - refluks, ale wyklucza alergię, którą my też wykluczyliśmy podając Nutramigen, bo nie było znaczącej różnicy dziecko nadal wyginało się i robiło to samo co przy cycu tylko z mniejszą częstotliwością, bo mleko modyfikowane nieco Go zapychało na dłużej więc ten czas między karmieniami przesypiał,ale ... i tu też pojawia sie problem maluszek robi to nawet przez sen uncertain wygina sie i pojękuje sad pręży się juz nie mogę tego znieść - widok dziecka i grymas bólu na Jego maleńkiej buźce ... Lekarz zapisał nam również lek bardzo silny robiony na receptę co gorsza w opisie informacja żeby podawać od 3/go roku życia uncertain RANITIDINE 3x dziennie i spotkanie z dietetykiem. Dietetyk chciał ostatecznie wykluczyć alergię ( oni ciągle z tą alergia a objawy te same co przy cycu) i przestawił nas na mleko modyfikowane Neocate - 3 dni na tym mleku i nadal to samo uncertain więc to nie alergia takie jest moje zdanie i chyba niepotrzebnie zrezygnowałam z karmienia sad ale bałam się że faktycznie robię krzywdę dziecku sad pierwsza butla skończyła się płaczem, bo to dziwne dla mamy karmiącej więź, która się tworzy miedzy dzieckiem, a matką podczas karmienia nie do opisania bynajmniej dla mnie.
Z dzieckiem jest naprawdę żle, a oni tutaj nie chcą zrobić żadnych badań sad minie samo ?! Chyba tak myślą ... ręce opadają ...
Moje pytanie brzmi czy ktoś z Rodziców miał tak samo lub podobnie ?!
Mam wrażenie że jedyne co przynosi Mi ulgę na chwilę to moment kiedy uwolni sie bączek lub kupka. Teraz na mleku modyfikowanym robi jej bardzo mało i chyba doszły zatwardzenia uncertain na cycu z kolei leciało z Niego co chwila, a moment robienia kupki potęguje ból z tego co zaobserwowałam. Położna na wizytach w domu stwierdziła, że dziecko jest mocno zagazowane uncertain ale podajemy kropelki - już chyba wszystko wypróbowaliśmy i nic ! Małemu przynosi ulgę leżenie na mamie na brzusiu tak też sypiamy nawet w nocy uncertain . Dziecko ma lepsze momenty, ale bardzo rzadko i to frustrujące.
Rozpisałam sie i może troszeczkę chaotycznie, ale może ktoś przeżył coś podobnego i potrafi nam jakoś pomóc .
Obserwuj wątek
    • basiaf1 Re: Pomocy :( 23.11.14, 18:34
      Witaj, coś uboga diagnostyka w szpitalu... Czy ktos sprawdzał droznosc jelit, żołądek? Mam nadzieję, że okaże się to upierdliwą ale niegroźną kolką ale ja naciskalabym na diagnostykę układu pokarmowego. To może być problem z jelitami, jak u nas więc na wszelki wypadek warto sprawdzic. Zdrówka dużo!
      • anias2000 Re: Pomocy :( 23.11.14, 18:49
        Ja też nalegałabym na diagnostykę układu pokarmowego.
        Kolka z czasem mija. U nas po 3 miechach problemów jak ręką odjął - "ni z gruszki, ni z pietruszki" wszystko minęło.
      • macumi Re: Pomocy :( 24.11.14, 07:51
        Basiu, jakby była niedrożność jelit, to dziecko by już nie żyło. Właśnie dlatego nie powinno się udzielać rad przez internet, bo tylko się niepotrzebnie straszy.

        Autorko postu, po pierwsze, to nie jest tak, ze zmiany się wycofają w trzy dni - same objawy alergii mogą się utrzymywać i 2 tygodnie po odstawieniu alergenu, a jak jelita są podrażnione, to może i dłużnej potrwać (zresztą zaparcia też mogą być tego efektem). Szczególnie, że część Waszych działań była niepotrzebna (kozie mleko alergizuje dokładnie tak samo, jak mleko innych kopytnych, po prostu czasem zdarza się, że dziecko ma alergię na krowie, a na kozie nie dostanie. Trzeba było w ogóle wycofać mleko ze swojej diety, ono Ci do niczego nie było potrzebne).

        Nie masz specjalnie wyboru - musisz dziecko diagnozować i wypełniać kolejne zalecenia lekarzy. Niestety z własnego i koleżanek kilkumiesięcznego bujania się po lekarzach mogę Ci powiedzieć, że po pierwsze, nie da się tak sobie wykluczyć alergii czy nietolerancji pokarmowej na podstawie kilkudniowej obserwacji tuż po zmianie mleka (sama zmiana to też rewolucja dla brzuszka), po drugie leczenie czasem jest trochę w ślepo, na zasadzie "jak trafiliśmy, to diagnoza była dobra", po trzecie jak lekarz przepisał lek, to go trzeba dawać (ten zapis o 3 r.ż. często jest dlatego, że nie prowadzono badań klinicznych na młodszych, co nie oznacza, ze się go u nich nie stosuje), no i po czwarte - przygotuj się psychicznie na to, że czasem całe leczenie daje tylko zmniejszenie objawów kolki, a nie je usuwa. I tak, jeśli to kolka, mija z czasem. W ogóle czas jest tu słowem kluczowym.

        Jak dla mnie działania podjęte przez lekarza i dietetyka są baaardzo sensowne i wcale się nie wydaje, żeby ignorowali problem. Po prostu szukają. Ta diagnostyka, szczególnie refluksu, jest dla dziecka wściekle przykra, i jak mu jej można oszczędzić, to to ma swój sens.
        • basiaf1 Re: Pomocy :( 24.11.14, 08:01
          Nie masz racji Macumi ale kłócić sie nie zamierzam. Niedroznosc jelit może sie pojawić w każdym momencie, nawet Tobie z różnych powodów związanych z jelitami. Nasza diagnostyka trwa już 5 miesięcy więc dla mnie najważniejsze to dokładnie dziecko przebadac a nie zakladac z góry, ze alergia i już. Gdybym była pewna, że budowa układu pokarmowego jest ok, choroby genetyczne czy wady wrodzone wykluczone, to wtedy sobie moge kombinować z alergiami czy kolkami. Takie moje zdanie i ja bym tak zrobila.
          • macumi Re: Pomocy :( 24.11.14, 08:26
            Basiu, gadasz głupoty i niepotrzebnie straszysz i tak już zdenerwowaną mamę. W przypadku niedrożności jelit w ciągu kilku godzin rozwijają się bardzo charakterystyczne objawy, których się zwyczajnie nie da przeoczyć.

            Diagnostyka przewodu pokarmowego - czy to pasaż, czy kolonoskopia, czy diagnostyka refluksu, to dla dziecka zwyczajna trauma, ból, dyskomfort, w najlepszym wypadku znieczulenie. Owszem, czasem trzeba, ale naprawdę sensowne jest wykluczenie najpierw najczęstszych i najbardziej typowych dolegliwości (szczególnie u wcześniaków, które ten układ pokarmowy mają siłą rzeczy niedojrzały i zasiedlony szpitalną florą). Choroby genetyczne? Wady wrodzone? Ludzie... I co, będziesz czekać 2 miesiące na wyniki testów genetycznych (przyczyna jedna na milion), a potem dopiero próbować szukać alergii czy nietolerancji, którą statystycznie ma prawie połowa wcześniaków?
            Idź może straszyć kogoś innego, bo swoimi lękami zupełnie niepotrzebnie dokładasz mamie, która na tym forum i na tym etapie powinna usłyszeć właściwie trzy rady: uzbrój się w cierpliwość, słuchaj specjalistów, jak się nie poprawi, to tych specjalistów męcz...
        • basiaf1 Re: Pomocy :( 24.11.14, 08:20
          W odwrotnej kolejności mi się wkleja ale to nic. Może źle się wyrazilam - jeśli jest jakiś problem z jelitami to w konsekwencji może dojść do niebezpiecznej niedroznosci. Czy teraz lepiej? smile
          • macumi Re: Pomocy :( 24.11.14, 08:29
            Nie, nie lepiej, wciąż gadasz głupoty. Niedrożność jelit nie będzie się ciągnęła dniami i tygodniami, po paru godzinach dziecko byłoby w takim stanie, że nie dałoby się tego przeoczyć. Poza tym najpierw trzeba wykluczyć częste i najbardziej prawdopodobne przyczyny, a potem zabrać się za rzadsze schorzenia.
      • karme-lowa Re: Pomocy :( 24.11.14, 18:10
        Jakby to była niedrożność to dziecko już by nie żyło. Jelita mogą być podrażnione.
    • macumi Re: Pomocy :( 24.11.14, 08:39
      Tak jeszcze jedno mnie uderza - twierdzisz, ze byłaś od początku na diecie, a jednocześnie piszesz o mleku kozim. Dieta w takich wypadkach to jest pi razy oko gotowany kurak bez przypraw poza solą, ryż, ziemniaczek i pieczone jabłko, a poza tym matka leci o chlebie i wodzie (nawet nie herbacie), więc na diecie nie byłaś.

      Wydaje mi się, że od początku diagnozy mogły być bardzo trafne, a te wszystkie objawy - śluz, zaparcia, refluks, kolka - mogą je potwierdzać. Tyle, że w krótkim okresie czasu dwa razy zmieniliście mleko, i teraz trzeba dziecku dać czas, poobserwować, dawać przepisane leki, a z kolkami na razie walczyć tak, jak to robisz.
      Jeśli z czasem potwierdzi się skaza białkowa, to bym się szczególnie trzymała tych zaleceń lekarzy, bo nieleczona moze mieć naprawdę fatalne skutki.
      • gajmal Re: Pomocy :( 24.11.14, 11:39
        Ja nie mam doświadczeń z chorym układem pokarmowym, ale intuicja mówi mi, że:
        1. nie powinni się takiemu Maluszkowi zmieniać w kółko mleka - dać jeden rodzaj(zalecony przez lekarza) i poczekać na efekty
        2. Czy sprawdzaliście nietolerancję laktozy - parenting.pl/portal/nietolerancja-laktozy-u-noworodka
        Może to jest przyczyna?
        • macumi Re: Pomocy :( 24.11.14, 13:14
          Nutramigen i Neocate już laktozy nie mają, ale to Neocate podobno super jest, znajoma mama alergika dla niego sprowadzała.

          A w kwestii zmian mleka Twoja intuicja Ci dobrze podpowiada smile. Młodą matka będąc wpadłam na głupawy pomysł, że kupię wszystkie co lepsze mleka na rynku (chyba z 5) i sprawdzę, które mojemu dziecięciu lepiej smakuje. Efekt: 3 tygodnie kolek i zielonych, śluzowatych kup uncertain.
          Dopiero pediatra mnie poinformował, ze po pierwsze jak nie ma absolutnej konieczności, to nie zmienia się od razu, a stopniowo zwiększając proporcje nowego mleka i zmniejszając starego, a poza tym każda zmiana mleka może skutkować problemami z brzuszkiem.
    • zebra12 Re: Pomocy :( 24.11.14, 21:02
      A ja jako matka 3 dzieci uważam, że prężenie, grymasy, gazy są normalne u małych dzieci z niedojrzałym jeszcze układem pokarmowym. Gdyby dziecku coś rzeczywiście dolegało to:
      - krzyczałoby częściej niż czasami (nawet non stop przez kilka godzin)
      - doszłyby z czasem inne objawy np nieprzybieranie na wadze, wymioty, biegunki, problemy skórne, nieprzyswajanie pewnych składników pokarmowych itp

      W tej sytuacji proponuję:
      - porządnie odbekiwać dziecko (można spróbować zmienić smoczek na wolno lecący)
      - masować lekko brzuszek po jedzeniu
      - podać kropelki np esputicon
      - kontrolować masę ciała
      No i nie przejmować się grymasami i prężeniem, bo gdyby to było cierpienie czy ból, to byłby ciągły wrzask, a nie miny.
    • kostek0610 Re: Pomocy :( 24.11.14, 23:12
      Dzięki wielki za rady i odzew !
      A więc dzis była kolejna wizyta położnej mały przybiera na wadze i to sporo każdego tygodnia dlatego też dla "nich" nie ma powodu do większych obaw. Przez ostatnie 5 dni 370g . Obecnie maluszek waży 4.370 .
      Zapytałam o tą niedrożność, że takie sa moje przypuszczenia dostałam odpowiedź, że gdyby tak było dziecko by się nie wypróżniało uncertain Kostek robi kupki nie tak często jak na cycu wiadomo na "paszy" zawsze mniej z tym, że kupki są tak samo luźne, mają dziwny kolor, a raczej kolory uncertain no i bardzo nieprzyjemnie pachną uncertain . Co do diety to jadałam własnie tylko kurczaka gotowanego na parze jabłka gotowane chleb razowy bez masła ziemniaczki tez na parze gotowane szynki z drobiu no i to kozie mleko i jego wyroby. Będę pisać nieco chaotycznie, ale chcę odpowiedzieć na wszystkie wiadomości.
      Co do kolek, wzdęć, zaparć to już podawaliśmy infacol, sabsimplex i obecnie bobotic była też przez chwile biogaia. Mały ulewa po karmieniu czasem wymiotuje, ale nie ma na to reguły tak samo jest z odbijaniem raz drugi zrobi to natychmiast po butli i to bardzo głośno efektownie innym razem można czekać i czekać i nic.
      Odebraliśmy dziś lek - kolejny przepisany w ten sam dzień co Ranitidine, ale musieliśmy na niego czekać do dziś ... raz dziennie Omeprazol. Zaczynamy od jutra rana - zobaczymy !
      Martwi mnie podawanie tylu leków maluszkowi sad takiemu małemu i to wcześniakowi, ale robimy jak mówią lekarze i czekamy ... Nie ukrywam, że byłabym spokojniejsza gdyby wykonali chociaż USG brzuszka uncertain no ale nie chcą tego zrobić tzn nie widzą podstaw . Za dwa tyg mamy wizytę kontrolną zobaczymy co wydarzy sie do tego czasu. Mały jest regularnie ważony raz w tygodniu przez położną, która przychodzi do nas do domu.
      No nic nie wiem czy odniosłam sie już do wszystkich Waszych wypowiedzi smile ... dzięki jeszcze raz za poświęcony czas !
      • macumi Re: Pomocy :( 25.11.14, 07:09
        Jak piłaś mleko, to nie byłaś na diecie, bo to jest jeden z częściej alergizujących produktów, obojętnie, czy jest to mleko krowie czy kozie. Nawet sojowe często alergizuje.

        Jak maluszek przybiera, to ogólnie jest zdrowy, i możesz mimo wszystko trochę odetchnąć z ulgą.

        Infacol, sab simplex i bobotic to ten sam lek pod innymi nazwami, ale niestety zdarza się, ze nie pomaga do końca na kolki (chociaż trochę zawsze, bo rozpuszcza banieczki gazów w jelitach, a jest bezpieczny, bo się nie wchłania, jak lekarz kazał, to ja bym podawała cały czas)

        Omeprazol i Ranitidine pewnie pomogą na ulewanie, chociaż też nie spodziewaj się efektów po 3 dniach. Leki to nie zło, czasem trzeba je podać i jest to lepsze rozwiązanie, niż "chronienie" dziecka przed chemią przy jednoczesnym skazywaniu go na refluks.
    • sandramazurek Re: Pomocy :( 25.11.14, 08:46
      Miałam/mam to samo. Maluch potrafił płakać do 20 godzin na dobę z powodu brzuszka. też chodziliśmy po lekarzach, robiliśmy badania i nic- kolki, samo przejdzie. Spróbuj z mlekiem nutramigen AA, jest naprawdę najdelikatniejsze, tylko bardzo drogie, ale jak Ci pomoże, to lekarz wypisze receptę, a refundacja to prawie 100%. Przy mleku modyfikowanym musisz też podawać bardzo dużo przegotowanej wody żeby dziecko nie miało zatwardzenia, na cycku tego nie trzeba robić. jeśli nie chce pić samej wody, to dodaj glukozy.
      powodzenia!
      • kostek0610 Re: Pomocy :( 25.11.14, 10:31
        Nie wiedziałam że mogę podawać dziecku coś innego do picia niz mleko na tym etapie tzn maluszek ma 50 dni a powinien mieć w sumie dwa tygodnie wg przewidywanej daty porodu. Rodziłam w 34 tygodniu. Tutaj w Anglii mleko mam za darmo więc nie ma problemu, ale te dwa mleka akurat przepisał nam lekarz w porozumieniu z dietetykiem albo odwrotnie, bo gawędzili sobie, a potem odbyła się rozmowa z nami rodzicami. Co do zaparć to jest wręcz odwrotnie więc chyba i tak nie muszę nic podawać małemu, bo wg mnie ma rozwolnienie nawet uncertain kupki są bardzo luźne dokładnie takie same jak na cycu tylko bardziej nieprzyjemne w zapachu i innego koloru. Suche kupki były na mleku Nutramigen natomiast i to bardzo suche.
        Macumi leki na kolki podajemy sami od siebie, bo już nie wiedzieliśmy co robić zanim trafiliśmy do lekarza. Myśleliśmy tak jak chyba wszyscy rodzice kolki kolki no to podaliśmy, jedynie Infacol był z polecania lekarza, ale nie pomagał więc szukaliśmy innych - masz rację te leki są na bazie tego samego składnika, ale mimo wszystko chyba nieco się różnią. Jednym pomaga taki leki innym ten drugi choć niby "te same" , a naszemu maluszkowi hmmm ?! Może i pomaga, wspomaga... może byłoby jeszcze gorzej nie wiem uncertain dlatego nie przestajemy podawać tak jak piszesz lek się nie wchłania więc dmucham na zimne.
        Zobaczymy co przyniosą kolejne dni ...
        • macumi Re: Pomocy :( 25.11.14, 12:05
          > Nie wiedziałam że mogę podawać dziecku coś innego do picia niz mleko na tym eta
          > pie tzn maluszek ma 50 dni a powinien mieć w sumie dwa tygodnie wg przewidywane
          > j daty porodu.
          Nooo... Musisz wręcz smile Przy mleku modyfikowanym trzeba dopajać. W jakieś 5-10 minut po karmieniu + za każdym razem, kiedy młodzież marudzi, a Ty wiesz, że jeszcze nie jest głodna i ma sucho w pieluszce, powinnaś zaproponować wodę. Wypije, to wypije. Nie wypije, to nie, widać nie chciał pić. Z czasem zaczniesz rozpoznawać płacz z pragnienia. Nie dosładzałbym tylko glukozą, bo i nie ma po co dziecka przyzwyczajać, ze wszystko ma być słodkie, i jeśli to kolki, to może się pogorszyć.

          Generalnie z tych leków na bazie esputiconu najgorszy jest chyba infacol, a przynajmniej nam go pediatrzy odradzali, ze względu na dodatek aromatu pomarańczowego. Sab simplex to czysty esputicon.

          Życzę, żeby maluchowi szybko przeszło, albo przynajmniej żeby objawy uległy złagodzeniu.
          • macumi Re: Pomocy :( 25.11.14, 12:07
            jeszcze tak sobie myślę... sama nie podawaj, bo to może mieć odwrotny efekt, ale dopytaj lekarza, czy nie warto zrobić kuracji jakimś probiotykiem dla maluchów. Nasza panna jeszcze w ponad rok po wyjściu ze szpitala miała w posiewach odporne na antybiotyki e.coli, (i to odporne na takie same antybiotyki, jak te, które wychodziły w posiewach na początku, więc pewnie te same, szpitalne).
    • anielkamarielka Re: Pomocy :( 25.11.14, 15:21
      Kostek0610- nasza historia jest bardzo podobna. Forum czytam kilka lat, ale dopiero dziś coś odważyłam się napisać, bo wiem jak Ci ciężko. Nasz syn urodził się jedynie kilka tygodni przed terminem, z niewielką hipotrofią, 10 pkt Apgar, później wyszlo na jaw kilka problemów ale żeby się nie rozpisywać i odpowiedzieć ściśle na temat -od pierwszych dni życia nieustanny płacz, przeraźliwy zresztą, bardzo malo dnu za dnia, prężenie, podkurczanie nóżek, kupki pełne śluzu i refluks (zdiagnozowany)- kilka razy na dobę potrafił się"podtapiać" wracającym mlekiem, widok okropny (nie ulewał, mleko pod ogromnym ciśnieniem stawalo Mu w gardle). Od samego początku szukalam porady wszędzie, zaliczyliśmy wielu lekarzy, w końcu trafiliśmy do szpitala gdy któregoś razu okropnie się podtopił mlekiem i nie mogliśmy długo Go odratować. Syn nie miał pelnej diagnostyki refleksu, jedynie usg, bo lekarze doszli do wniosku, ze to ewidentnie refluks, silny ale fizjologiczny, i nie ma sensu skazywać dziecka na cierpienie związane z badaniami (chyba macumi tu o tym tez pisala ze te badania są bardzo nieprzyjemne). Ja odchodzilam od zmysłów, bo ewidetnie syn cierpiał. Wtedy miałam żal do lekarzy wszelakich, ze problem bagatelizują. Dzis wiem, że zrobili co mogli- nam akurat przepisali bebilon pepti (podejrzenie nietolerancji laktozy i ten nieszczęsny refluks), zagęszczacz do mleka nutrition, debridad, gastrotus i kropelki na kolki. Syn plakal prawie cale doby przez okolo 4 miesiące, potem do 8 tez niewiele mniej. Poprawa znaczna nastąpiła jak miał okolo 14 miesięcy. Lekarze stwierdzili ze nałożylo się wszystko naraz- niedojrzały układ pokarmowy powodujący kolki i refluks, co czasem sie dzieciom zdarza, a nam po prostu pechowo trafiło sie z to z wielkim natężeniem. Dodam, ze syn cały czas przybierał ładnie na wadze, i to zdaniem lekarzy świadczyło, że nic bardzo strasznego sie nie dzieje. Nie chce nawet za bardzo przypominać sobie tych chwil, serio bylo mi bardzo ciężko, doszukiwałam sie ciągle strasznych chorób u syna. Nie chce absolutnie tutaj twierdzić że trzeba jedynie przeczekac- bo wiadomo że dziecko musi być zdiagnozowane, trzeba starać się Mu pomóc, a lekarz tez człowiek i może sie mylić, ale dla Twojego i Syna dobra- trzeba też starać się zaufać lekarzom (ja nie ufalam w ogóle i tylko bardziej schizowalam) i jakoś przetrwać ten ciężki czas. Mam nadzieje, że szybko się Twojemu synowi poprawi! Powodzenia! Btw- nasz syn tez bardzo często spal mi właśnie na brzuchu 😊 Nie lubial leżeć na brzuchu jako tako (wiadomo, refluks) ale jak leżałam w pozycji półleżącej, a on brzuszkiem dociskal mojego brzucha, ewidetnie bylo Mu lepiej 😊
      • anielkamarielka Re: Pomocy :( 25.11.14, 15:49
        Zapomniałam dodać- syn obecnie nie ma już żadnych problemów ze strony układu pokarmowego 😊 Aż nie chce się wierzyć 😉
        • kostek0610 Re: Pomocy :( 25.11.14, 21:18
          Ojej 14 miesięcy sad współczuję i oby nas tak los długo nie doświadczał. Muszę nanieść kilka sprostowań, bo pojawia sie tutaj cały czas wątek ulewania, wymiotów uncertain nasz maluszek tego nie robił jak karmiłam cycem może zdarzyło się kilka razy bardzo kiedy bardzo niewiele ulał. Natomiast jak zaczęliśmy leczyć ten cały refluks gavisconem przepisanym przez Panią doktor to sie zaczęło ... nie było praktycznie karmienia po którym Kostek "nie oddał" reszty mleka, które chyba po prostu nie spływało już do żołądka a zostawało w przełyku. Teraz na lekach doszły jakieś dziwne duszności uncertain takie dławienie krztuszenie uncertain no i jak ciagnie butle jest taki nerwowy szarpie wyrywa główką kręci się uncertain nie może spokojnie sie najeść, ewidentnie jest głody bo szuka buźką smoka i łapie go zaczyna ssać i zaczyna się ... uncertain ból ma największe natężenie właśnie w momencie jedzenia tak w połowie kiedy mleczko trafia do żołądka lub tez kiedy zaczyna być trawione sama nie wiem nie mam rentgena w oczach i nie widzę co tam się dzieje w środku tego maleństwa sad Generalnie fakt nie ufam tutejszym lekarzom uncertain są to sami hindusi - nie jestem rasistką zaznaczam ! Ale w ogóle tutejsza służba zdrowia bardzo odbiega od naszej np. położna do mnie w momencie kiedy karmiłam piersią i podobno u dziecka stwierdzono alergię mówi do mnie "zjedz sobie tabliczkę czekolady zasługujesz na trochę przyjemności" innym razem słyszę w szpitalu jedz dużo przekąsek pytam jakich - chipsy, batoniki ... do picia w szpitalu sok pomarańczowy po porodzie gdzie cytrusy niewskazane podczas karmienia piersią w ogóle w pierwszych miesiącach. Lekarze nie zrobili żadnych badań refluks zdiagnozowany na podst. mojego opowiedzenia, opisania jak tutaj na forum co dzieje się z dzieckiem. Pokazałam nagrane filmiki na telefonie za którąś wizytą aby szanowny lekarz chociaż zobaczył o co mi chodzi. Mam naprawdę powody aby wątpić w tutejszą służbę zdrowia, a ciągle czekamy na paszport aby móc lecieć do Polski z maluszkiem. Nie wiem liczę na cuda może sad Byliśmy tutaj w prywatnej klinice u polskiego pediatry, ale cóż przyjmuje raz w tyg. nie mają odpowiedniego sprzętu na miejscu do badań uncertain to ta Pani na podstawie kupki i śluzu stwierdziła alergię uncertain teraz kiedy jesteśmy na mleku dla alergików kiedy nie widać żadnej poprawy a symptomy są identyczne stwierdzam ja osobiście, że to nie alergia uncertain CHYBA ... z drugiej str boję sie zaryzykować i podac inne mleko lub tez wrócić do cyca sad .
          Może nasz synek nie jest jakoś bardzoooo wcześnie urodzony bo 34 tydzień ale my wcale nie jestesmy pod żadną opieką sad czytam różne fora artykuły że wcześniak powinien być pod baczną obserwacją przynajmniej przez pierwszy rok ... Czy tak jest w Polsce ?!
          Może ma jakieś napięcie mięśniowe uncertain bo naprawdę strasznie sie wygina pręży zaciska piąstki wygląda na zestresowanego niemowlaka sad nerwowego takiego "dzikiego" uncertain nie wiem czy to od tego bólu czy to jeszcze coś innego sad Boli mnie to, że nie mogę Mu w żaden sposób pomóc - to co robię nic nie daje sad może daje na chwilę i cieszy mnie to, że chociaż na sekundę mogę Mu ulżyć uwielbiam kiedy się do mnie tuli jest wtedy taki spokojny właśnie ... Ale ostatnio wszytsko się tak nasiliło, że juz nie zawsze przynosi Mu ulge leżenie na mnie sad wije sie i wierci tak samo. U nas nie ma jakoś starszliwego płaczu uncertain jest nieustane wydawanie dźwięku takiego jęku odgłosu duszenia stękania uncertain to jest praktycznie non stop najgorzej wygląda to kiedy "śpi" bo już nie wiem czy On sypia uncertain
          Zastanawiam sie kiedy odechce Mu się jeść sad bo każdy łyk mleka to apogeum bólu uncertain tak było na cycu tak było z Nutramigen i tak jest z Neocate uncertain
          Pozdrawiam !
          • kostek0610 Re: Pomocy :( 25.11.14, 21:27
            Zapomniałam dodać, że synek puszcza bardzo dużo bączków i właśnie kiedy takowy się zbliża to ten ból też się bardzo nasila uncertain a potem jest moment ulgi i od nowa ... kupki teraz robi bardzo luźne uncertain identyczne jak na cycu i wydaje mi sie że także ze śluzem uncertain sa strasznie lepkie ...
            • carmita80 Re: Pomocy :( 26.11.14, 19:05
              kostek0610 napisał(a):

              > Zapomniałam dodać, że synek puszcza bardzo dużo bączków i właśnie kiedy takowy
              > się zbliża to ten ból też się bardzo nasila uncertain a potem jest moment ulgi i od no
              > wa ... kupki teraz robi bardzo luźne uncertain identyczne jak na cycu i wydaje mi sie
              > że także ze śluzem uncertain sa strasznie lepkie ...

              • carmita80 Re: Pomocy :( 26.11.14, 19:08
                carmita80 napisała:

                > kostek0610 napisał(a):
                >
                > > Zapomniałam dodać, że synek puszcza bardzo dużo bączków i właśnie kiedy t
                > akowy
                > > się zbliża to ten ból też się bardzo nasila uncertain a potem jest moment ulgi i
                > od no
                > > wa ... kupki teraz robi bardzo luźne uncertain identyczne jak na cycu i wydaje m
                > i sie
                > > że także ze śluzem uncertain sa strasznie lepkie ...
                >

                A jak dziecko przybiera na wadze? Wyglada to niedojrzaly uklad pokarmowy.
          • macumi Re: Pomocy :( 26.11.14, 11:30
            > ter
            > az kiedy jesteśmy na mleku dla alergików kiedy nie widać żadnej poprawy a sympt
            > omy są identyczne stwierdzam ja osobiście, że to nie alergia uncertain
            Kostek, jednak się wtrącę i jeszcze raz powtórzę - jesteście na mleku dla alergików kilka dni, po drodze były dwie zmiany mleka i dłuższy okres, kiedy objawy się nasilały, a więc jelita też mogą być podrażnione. Nie rób nic na własną rękę, efekty nie muszą wcale się pojawić od razu, mogą nawet po kilku tygodniach.
            To samo leki - jeśli to refluks, to też nie będzie poprawy z dnia na dzień.

            Hinduski lekarz szkolony w GB jest tak samo dobry jak każdy inny, a już na pewno lepszy od nieznającego się rodzica czy anonimowej forumki, która lekarzem nie jest. To, co opisujesz, naprawdę wydaje się być poprawną diagnozą. Trzeba czasu i cierpliwości...
          • anielkamarielka Re: Pomocy :( 26.11.14, 13:14
            Nasz syn też wygladal na "zestresowanego", prężył, wyginal sie czasem w łuk, zaciskal piąstki. Neurolog (bardzo dobry) wykluczył wszelkie poważne ( za wyjątkiem lekko nieprawidłowego napięcia mięśniowego i asymetrii ulożeniowej, co wszystko, bez potrzeby rehabilitacji, bardzo szybko wycofalo sie) ale od razu określił syna jako dziecko "z dużym poziomem niepokoju" - jako wyniku po pierwsze przykrych dolegliwości "brzuszkowych", a po drugie po prostu charakteru. Neurolog ten powiedzial nam, że niektóre dzieci takie już są, czy dużo plączą, czy zle śpią, są nerwowe, to taki typ i już 😊 Faktycznie syn był, jest i pewnie będzie typem nerwusa i wrażliwca. Wydaje mi się, ze Twój synek w jakiś sposób cierpi, boli Go brzuszek, jest zagazowany, to i jest niespokojny, nerwowy. Urodził się za wcześnie, ma niedojrzały układ nerwowy i pokarmowy, wiec ma prawo być niespokojny, dziki jak to określiłaś. Na pewno z czasem, gdy miną Mu te dolegliwości, On sam sie tez uspokoi i coraz więcej będzie spokojnych i radosnych chwil 😊 Jedno mnie tylko zastanawia, ale mogę się mylić, nie jestem specjalistą - nam mówili wszyscy lekarze, ze jak dziecko ulewa zaraz po wypiciu mleka, to raczej jest to zwykle ulewanie, nie jakiś patologiczny refluks. Naszemu synowi mleko cofalo sie o kazdej porze, nawet dwie godziny po mleku, i na ten podstawie tez mówiono nam ze to refluks a nie ulewanie. Przy czym zaznaczam, że mogłam zle zrozumieć lekarzy, a pewnie też jest wiele rodzajów objawów refluksu i każdy jeden przypadek jest inny, nie ma co za bardzo porowywac. Aha, nam leki na refluks może i pomagały, ale zawsze coś. U nas najlepiej działał gastrotus, mimo ze część lekarzy uważała go bardziej za placebo, ale coz- cos działał, bo bez niego bylo gorzej.
          • carmita80 Re: Pomocy :( 26.11.14, 19:03
            kostek0610 napisał(a):

            Generalnie fakt nie ufam tutejszym lekarzom uncertain są to sami hindusi - nie jestem rasistką zaznaczam !

            To po co wspominasz o tym ze sa Hindusami? Cos ma to jednak wspolnego z twoja nieufnoscia?


            Ale w ogóle tutejsza służba zdrowia bardzo odbiega od naszej np. położna do mnie w momencie kiedy karmiłam piersią i podo bno u dziecka stwierdzono alergię mówi do mnie "zjedz sobie tabliczkę czekolady zasługujesz na trochę przyjemności" innym razem słyszę w szpitalu jedz dużo przekąsek pytam jakich - chipsy, batoniki ... do picia w szpitalu sok pomarańczo
            > wy po porodzie gdzie cytrusy niewskazane podczas karmienia piersią...

            A dlaczego nie wskazane podczas karmienia piersia? Jakies powody podasz oparte na dowodoach czy tylko mity? Ja mieszkam wiele lat w Anglii,, mam dwoje dzieci w tym jedno urodzone w 29 tyg. Dzis to 7-latek zdrowy. Mialam cc w znieczuleniu ogolnym, maly za moja zgoda dostal mleko z banku mleka ale juz nastepnego dnia moje odciagniete. Pilam sok pomaranczowy i mialam normalna diete od samego poczatku a dziecko nie mialo zadnych problemow z ukladem trawienia. Mleko jest produkowane z krwi i dostosowane do potrzeb dziecka wiec zjedzona czekolada czy wypity sok pomaranczowy nie trafia do brzucha dziecka. Rezygnacja z niektorych produktow ma sens tylko w rzadkich przypadkach. Jak zreszta sama widzisz dieta nie ma wplywu na problemy twojego dziecka.

            Lekarze nie zrobili żadnych badań refluks zdiagnozowany na podst. mojego opowiedzenia, opisania jak tutaj na forum co dzieje się z dzieckiem.

            A jakie badania maja zrobic? Jesli dziecko ulewa zbyt duzo, to stosuje sie zageszczacz. Moj syn mial refkuks, zageszczacz stosowalismy przez pare miesiecy. U nas byl to 'Thick and easy'. Efekt byl porzadany. Po paru miesiacach odstawilismy zageszczacz stopniowo i juz nie bylo potrzeby go stosowac.

            > Może nasz synek nie jest jakoś bardzoooo wcześnie urodzony bo 34 tydzień ale my
            > wcale nie jestesmy pod żadną opieką sad czytam różne fora artykuły że wcześniak
            > powinien być pod baczną obserwacją przynajmniej przez pierwszy rok ... Czy tak
            > jest w Polsce ?!

            Moj syn miala wizyty u pediatry co 3-6 m-cy przez pierwsze dwa lata. Rozwijal sie dobrze wiec nie bylo potrzeby. Znajomi ktorych dzieci urodzily sie w 34 tyg tez mieli wizyty u pediatry przez dwa lata. Twoje dziecko nie ma? Pytalas dlaczego? Jakiego lekarza widujecie, GP tylko?

            > Może ma jakieś napięcie mięśniowe uncertain bo naprawdę strasznie sie wygina pręży zac
            > iska piąstki wygląda na zestresowanego niemowlaka sad nerwowego takiego "dzikieg
            > o" uncertain nie wiem czy to od tego bólu czy to jeszcze coś innego sad Boli mnie to, ż
            > e nie mogę Mu w żaden sposób pomóc - to co robię nic nie daje sad może daje na c
            > hwilę i cieszy mnie to, że chociaż na sekundę mogę Mu ulżyć uwielbiam kiedy się
            > do mnie tuli jest wtedy taki spokojny właśnie ... Ale ostatnio wszytsko się ta
            > k nasiliło, że juz nie zawsze przynosi Mu ulge leżenie na mnie sad wije sie i wi
            > erci tak samo. U nas nie ma jakoś starszliwego płaczu uncertain jest nieustane wydawan
            > ie dźwięku takiego jęku odgłosu duszenia stękania uncertain to jest praktycznie non st
            > op najgorzej wygląda to kiedy "śpi" bo już nie wiem czy On sypia uncertain
            > Zastanawiam sie kiedy odechce Mu się jeść sad bo każdy łyk mleka to apogeum bólu
            > uncertain tak było na cycu tak było z Nutramigen i tak jest z Neocate uncertain
            > Pozdrawiam !

            Jesli cie to niepokoji to popros o skierowanie do pediatry (jesli nie macie, choc standardem sa takie wizyty u dzieci ktore przebywaly na oddziale special care a twoje dziecko zapewne przebywalo skoro jest wczesniakiem) , jesli odmowia to popros o uzasadnienie i rozmowe z kierownikiem przychodni.
            • kostek0610 Re: Pomocy :( 26.11.14, 23:48
              carmita80 wizyty u GP na razie jako tako nie mięliśmy, byliśmy raz w Walk-in centre na pewno wiesz co to takiego - zdecydowaliśmy się na taki krok, bo tam przyjmują "od razu" tzn tego samego dnia, a na wizytę u GP trzeba czekać czasem nawet tydzień. W szpitalu wizytę zaaranżowała nam położna podczas wizyty w domu kiedy obserwowała małego ponad godzinę i nie wiedziała co Mu dolega. Dzwoniła przy mnie i umawiała ta wizytę i jak słuchałam jak komentuje co dzieje się z dzieckiem to myślałam, że spadnę z fotela uncertain "no wiesz patrzysz na dziecko i nie wiesz co mu jest" . Pojechaliśmy do szpitala i jak juz wspominałam wiem, że ulewanie wymioty to pierwszy sygnał - REFLUKS ale powtarzałam kilka razy tutaj i lekarzowi, że nasze dziecko nie ulewało dopóki nie zaczęliśmy stosować leku właśnie na refluks. Diagnoza zatem była postawiona na podstawie tego, że dziecko sie wygina, pręży etc. opisywałam powyżej. OK może jest to refluks, ale nikt mi nie powie, że np morfologia lub badanie usg brzuszka nie rozjaśniłoby bardziej całej sytuacji. Może to jakaś bakteria nie wiem na razie nic nie pomaga uncertain nie liczę na cuda, ale jeśli jest diagnoza zakładamy prawidłowa jest podjęte leczenie to oczekuje się jakiejkolwiek poprawy czy nie ? uncertain jakieś światełko w tunelu. Co do diety matek karmiących piersią to jest sprawa bardzo indywidualna i ja jednak bym przestrzegała pewnych zasad tak czy inaczej, czy dziecko byłoby uczulone, czy też nie.
              Mięliśmy dotychczas jedną wizytę z lekarzem - pediatrą - prowadzącym synka kiedy był na oddziale. Wyglądała ona tak, że mały został zważony, zmierzony, naciśnięte ciemiączko, brzuszek i pytanie czy dziecko sie uśmiecha - koniec wizyty ... no i oczywiście zapisane leki na refluks ranitidine i omeprazol, a i mleko modyfikowane bo być może dziecko jest uczulone.
              Jak wyglądały Wasze wizyty u pediatry i na jakiej podst. stwierdzano, że dziecko rozwija sie dobrze ? Na podstawie wywiadu, rozmowy z rodzicami, czy poparte jakimiś badaniami ?
              Co do hinduskich lekarzy to moja nieufnośc wiąże się z tym iż ledwo mówią po angielsku uncertain może mam pecha i źle trafiam, ale pierwsza mysli to jak i gdzie skończyli studia - chyba u siebie w kraju za przysłowiowa kozę uncertain sorry ale takie mam odczucia, na wszystko paracetamol ! lek na całe zło świata, nie ważne czy boli Cię palec, głowa, czy za przeproszeniem du** wink Skoro mieszkasz tyle lat w Anglii to na pewno też wiesz że w Job Center sa organizowane kursy dwu dniowe dla pielęgniarek i możesz potem pracować w szpitalu uncertain Moja położna nie potrafiła bez kalkulatora obliczyć ile dni ma syn, a za ile przypada Jego prawidłowa data porodu. Inna pielęgniarka na oddziale- starsza Pani nie potrafiła obsługiwać nowoczesnych urządzeń i zmieniać leków dzieciom które "walczą" o życie i za każdym razem ze śmiechem komentowała jaka to ona jest gapa i wołała studentki aby jej pomagały. Więc mam prawo być nieufna tutejszym lekarzom ogólnie służbie zdrowia. Po porodzie przeszłam dwie operacje, bo zostawili mi coś w środku i trzeba było to wyczyścić. Pojechałam na zabieg po którym wieczorem miałam wrócić do domu, a wróciłam po tygodniu i to z wypisem na własne żądanie. Oglądało mnie 3 lekarzy i każdy twierdził, że wszystko jest OK i tak krwawiłam przez dwa tygodnie - leciało ze mnie jak z kranu dopiero usg wykazało, że siedzi coś tam w środku i blokuje, nie mogłam sie domknąć po porodzie uncertain Mam bardzooo złe doświadczenia z tutejszą służbą zdrowia i nic ani nikt nie zmieni mojego zdania na ich temat uncertain chcę tylko wierzyć, że pomogą jednak mojemu dziecku sad to tyle ... dlatego szukam pomocy wszędzie nawet na takich forach jak to, bo być może ktoś z rodziców podzieli sie swoimi doświadczeniami, a nie tak jak Ty zacznie "atakować", przepraszam bo tak odbieram Twój wpis uncertain
              • anielkamarielka Re: Pomocy :( 27.11.14, 07:36
                Wiesz, u nas w Polsce też nie zawsze diagnozy padają szybko i trafnie. Przykładowo nam ani na porodówce ani lekarz pediatra z naszej przychodni (z którego mimo wszystko jestem obecnie bardzo zadowolona) nie zalecili żadnych dodatkowych badań, za wyjątkiem okulisty. Dopiero w 3 czy 4 tygodniu życia, inny pediatra skierował nas (prywatnie) na szereg podstawach jego zdaniem badań typu morfologia, usg główki, neurolog. I wyszło nam dopiero wiele nieprawidłowości. Do szpitala też nas nie chcieli przyjąć, wymusiłam to na lekarzu przyjmującym na izbie przyjęć, tu znowu na np usg brzuszka wyszło parę spraw...Trzeba ufać lekarzom, ale też w ograniczonym stopniu. Oni nie są z Twoim synem non stop, więc silą rzeczy nie mają pełnego obrazu sytuacji. Tu się z Toba zgadzam, że np morfologia czy usg jamy brzusznej powinna zostać Wam zlecona, choćby dla świętego spokoju, nie są to badania inwazyjne, a może coś wniosą a dodatkowo Ciebie uspokoją. Skoro nie ufasz tamtejszym lekarzom może postaraj sie znaleźć jeszcze jakiegoś innego polskiego lekarza?
                • anielkamarielka Re: Pomocy :( 27.11.14, 08:11
                  Aha, jeszcze jedno. Myślę, że nikt z lekarzy specjalnie Was tam nie olewa, nie bagatelizuje. Czasem jednak warto troszkę lekarzy pomęczyć 😊 Moim zdaniem wynika to tylko z tego, że lekarz widząc dziecko kilka - kilkanaście minut, czasem nie jest w stanie zauważyć wszystkiego. Powodzenia!
                  • gajmal Re: Pomocy :( 27.11.14, 12:19
                    Kolegi z pracy córeczka też robiła takie jazdy przy karmieniu - okazało się, że Mała nie lubi ciepłego mleka (wyjaśniło się to przez przypadek bo raz mleko zostało na czas przewijania i jak jej je dali to nagle wypiła je bez wrzasku). Jak zaczęli jej robić chłodniejsze mleko to wszystko się uspokoiło. Może też spróbuj.
                    • mada567 Re: Pomocy :( 27.11.14, 17:31
                      Szkoda, że zrezygnowalas z karmienia piersią. Mojej kuzynki córka miała kolki do 6 m-ca płakała niemal non stop straszne to było
              • macumi Re: Pomocy :( 27.11.14, 19:24
                Carmita juz tak ma.
                Wiesz, morfologię czy USG zawsze można zrobić prywatnie, nawet w GB, ale już bardziej bym na Twoim miejscu o posiew z kału męczyła.

                > eśli jest diagnoza zakładamy prawidłowa jest podjęte leczenie
                > to oczekuje się jakiejkolwiek poprawy czy nie ? uncertain
                Tak, ale niekoniecznie natychmiast czy po paru dniach. Tak po tygodniu-dwóch uczciwego leczenia możesz mieć jaśniejszy obraz sytuacji.

                Przy okazji - pod materacyk warto wsadzić zwinięty kocyk albo poduszkę-klin (albo jeszcze książki pod nogi), niech dziecię ma głowę trochę wyżej, nie za bardzo, bo zacznie zjeżdżać, ale jeśli to refluks, to może pomóc.

                > Jak wyglądały Wasze wizyty u pediatry i na jakiej podst. stwierdzano, że dzieck
                > o rozwija sie dobrze ? Na podstawie wywiadu, rozmowy z rodzicami, czy poparte j
                > akimiś badaniami ?
                Wiesz, my się bujaliśmy 6 miesięcy, i leczenie było głównie objawowe - na kolki i refluks. fakt, zrobiliśmy posiew z kału, ale poza tym chodziliśmy prywatnie do dwóch świetnych neonatologów (oboje ordynatorzy), gastrolożki, alergolożki dziecięcej... Nikt badań za bardzo nie robił, bo i jakie? USG jelit za bardzo nie obrazuje, morfologia może co najwyżej o infekcji poinformować, a ta by się objawiała jeszcze inaczej, choćby gorączką, testy na alergie w tym wieku nie są miarodajne...

                Najpierw była zmiana mleka na bebilon pepti (miał być nutramigen, zupełnie bezlaktozowy, ale akurat go w aptekach w całym kraju zabrakło - młoda była do 11 miesiąca na karmieniu mieszanym), esputicon i probiotyk, po 2 tygodniach dołożono młodej debridat regulujący pracę jelit, bo wyglądało na to, ze gazy są dlatego, ze te jelita leniwe, potem wyciąg z kopru włoskiego (nie herbatkę, ta może nasilać objawy podobno), potem walczyliśmy z zaparciami, które się koło 4 miesiąca pojawiły, a potem już było lepiej tongue_out.
                Do tego masaże brzuszka, leżenie na brzuszku, grzanie brzuszka, zmiany butelek na takie, które nie pozwalają zasysać powietrza, zmiany smoczków... Z refluksem walczyliśmy pionizowaniem i zagęszczaniem głównie (zresztą na ten zagęszczacz się faktycznie potem uczuliła), nie pamiętam teraz, czy jakieś leki dostawała.
                Przez cały czas młoda pięknie rosła, wręcz było przypuszczenie, że się trochę przejada i może stąd te bóle brzucha. Jeszcze inna teoria była taka, że szkodzi jej żelazo, więc podawaliśmy w kilku podzielonych dawkach.

                A wyglądało to tak jak u Ciebie - dziecię łapało za butelkę i po paru większych łykach był ryk. Jeden neonatolog się upierał, że refluks i ją przełyk piecze, drugi że przecież kolka, bo słychać gazy w brzuszku, jak w trakcie jedzenia się nasila perystaltyka, gastrolog jeszcze twierdził, ze jedno i drugie, że dodatkowo skóra trochę szorstka na ramionkach i policzkach i że to wszystko powoduje alergia, alergolog też się upierał przy alergii...

                Generalnie każdy lek przynosił jakąś niewielką ulgę, ale poza esputiconem trzeba było na to poczekać - debridat na przykład zaczął działać po caaałej wypitej butelce. I żaden nie zniósł objawów do końca, tylko je łagodziły.
                • macumi Re: Pomocy :( 27.11.14, 19:26
                  Aha, i refluks da się potwierdzić, ale to jest bardzo niemiłe badanie. Nasz neonatolog wręcz twierdził, ze lepiej dać na miesiąc leki i zobaczyć, czy działają, niż dziecku traumę fundować.
                • dwustumilowylas Re: Pomocy :( 27.11.14, 19:38
                  zgadzam się z Macumi w każdym (niemalwink) słowie. Dodam tylko, że u nas nawet usg wykazało refluks (uwidoczniona fala zwrotna, czy jakoś tak). No i u nas nikt za bardzo mękami Młodego się początkowo nie martwił, bo był duży i pięknie przybierał. Tylko że on nawet mililitra nie ulewał, bo miał refluks ukryty i później to wyszło sad
                • carmita80 Re: Pomocy :( 27.11.14, 20:02
                  macumi napisała:

                  > Carmita juz tak ma.
                  > Wiesz, morfologię czy USG zawsze można zrobić prywatnie, nawet w GB, ale już ba
                  > rdziej bym na Twoim miejscu o posiew z kału męczyła.

                  Jak carmita ma? Jakis problem macumi? Kostek wypisuje brednie o tut systemie opieki zdrowotnej, trudno nie reagowac. Dziecko ma pediatre wiec nalezy zadac jemu pytania, lekarz jest od tego aby wyslychac i wyjasnic, a jesli sie nie rozumie angielskiego hinduskiego lekarza to nalezy to zglosic kierownikowi przychodni, napewno zaradzi problemowi, tak jak rozwieje watpliwosci co do kwalifikacji lekarza Hindusa.
                  Dziecko zapewne mialo pobrana krew i wykonae badania przesiewowe aby zdiagnozowac niebezpieczne choroby. Prywatnie mozna zrobic badania ale trzeba pamietac ze w przypadku dzieci moze byc wymagane skierowanie a wyniki beda przeslane do GP. Poza tym np w Anglii dzieciom krew pobiera sie w szpitalach, nie wszystkich oczywiscie i bez skierowania tego nie rohia. Niektore dzieci miewaja niedojrzaly uklad pokarmowy i dla rodzicow jest to ciezkie doswiadczenie , na szczescie wyrastaja z tego. Jedyne rozsadne wyjscie to rozmowa z lekrzem dziecka i wyjasnienie watpliwosci takze przez wykonanie ewentualnej diagnostyki ale to lekarz zdecyduje i wyjasni powody swojego postepowania.
                  • kostek0610 Re: Pomocy :( 27.11.14, 23:37
                    carmita niepotrzebnie udzielasz się na forach skoro sa one wg Ciebie bezużyteczne, bo tak można wnioskować "Dziecko ma pediatre wiec nalezy zadac jemu pytania" ... mam podstawy aby tak pisać o tutejszej służbie zdrowia mieszkam tu ponad 7 lat może mam złe doświadczenia, ale to jedyne jakie mam ! Zatem uszanuj to co piszę i nie oskarżaj mnie ... że co kłamie ? zmyślam ? "Kostek wypisuje brednie o tut systemie opieki zdrowotnej" uncertain skąd możesz wiedzieć co przechodzimy uncertain ... nie oczekuje, że ktos z rodziców tutaj postawi mi diagnozę i wyleczy mi syna przez internet, a jedynie chciałam podzielić się swoimi doświadczeniami i może znaleźć jakiś sposób aby Mu choć troszkę pomóc ... od tego są takie właśnie fora żeby się wesprzeć, doradzić może pomóc kto wie... np dowiedziałam się żeby dopijać małego wodą, a i wielu innych ciekawych rzeczy. Wiem już, że ktoś przeżywa/ przezywał podobne rozterki i o to chodzi ! ...
                    • macumi Re: Pomocy :( 28.11.14, 12:21
                      Kostek, ale Carmita mimo wkurzającego tonu ma tu rację. Młode mamy z uporem maniaka próbują z forum zrobić domowego pediatrę i rehabilitanta, a potem wychodzą na tym jak Zabłocki na mydle, bo po drugiej stronie internetu siedzi sobie np. pani fryzjerka, której się wydaje, że wszystkie rozumy pozjadała i pisze głupoty.
                      Od spraw zdrowotnych, doboru mleka, ilości mleka, butelki itd. jest lekarz. Kropka.
                      Forum jest od doradzenia, do którego lekarza się udać, od przytulenia, wypłakania, wymienienia się historiami, przepisami kulinarnymi czy ciuszkami.
                  • macumi Re: Pomocy :( 28.11.14, 12:21
                    > Jak carmita ma? Jakis problem macumi?
                    Carmita już ma tak, że pisze agresywnie, carmito smile
                    • t.tolka Re: Pomocy :( 28.11.14, 13:27
                      Carmita vel Najma ma juz taki styl.
                      Choc czasem tu czy tam pisze sensownie.

                      Czytam sobie obawy autorki watku I tak po cichu radze - troche cierpliwosci w dzialaniach.
                      Wiem jaki to bol patrzec na cierpienie dziecka, ale troche za szybko te zmiany w karmieniu nastepuja. Nawet jesli to zalecenia lekarzy. Czasem trzeba jednak troche poczekac.
                      Np jedno z moich dzieci mialo skaze bialkowa: od intensywnego wysypu objawow do ich znikniecia minelo okolo 6 tygodni.
                      Tez chcialam jak najszybciej, ale sie nie dalo.

                      I naprawde nie wiem, co Ci poradzic. Jak sie czujesz pewniej u polskich specjalistwow to przyjedz, gdy juz bedziecie mogli. A teraz wstrzymaj sie ze zmianami. I powoli.
                      To powinno dac efekty

                      BTW nie jestem fryzjerka, mloda mama, psychologiem, dietetykiem.
                      Ale z calego serca zycze Ci, zeby sie ulozylo I uspokoilo.
                      • macumi Re: Pomocy :( 28.11.14, 13:37
                        Podałam przykład fryzjerki, bo akurat fryzjerki na forum nie kojarzę, a nie chciałam pokazywać palcem.

                        Moim zdaniem zaprzestanie działań aż do przyjazdu do Polski to zły pomysł. Nieleczony refluks czy alergia mogą prowadzić do bardzo konkretnych problemów, a poza tym dziecko będzie cierpieć niepotrzebnie. Lekarz to lekarz, uczelnie medyczne są lepsze i gorsze, ale widać, ze i w GB problemu malucha nie ignorują, tylko ostrożnie próbują pomóc.
                        • mada567 Re: Pomocy :( 28.11.14, 14:03
                          Poproś o skierowanie do szpitala dziecięcego sam GP raczej nie pomoże . My chodzimy z córką właśnie do dietetyka i pediatry w szpitalu. Niestety okres czekania dość długi i sama wiem jak tu ciężko z służba zdrowia
                          • kostek0610 Re: Pomocy :( 28.11.14, 22:44
                            W środę 3/go grudnia mamy wizyte kontrolną w szpitalu - zobaczymy co nam doradzą tym razem ...
                            • misiekjasiek Re: Pomocy :( 29.11.14, 10:16
                              Oj, czepiłyście się dziewczyny oskarżając o brak zaufania do lekarzy, to po prostu młoda matka, która nie radzi sobie z cierpieniem dziecka (która z nas sobie radzi?) i szuka pomocy a nie diagnozy. Chodzi po lekarzach, nie widzi poprawy - ma prawo być sfrustrowana.
                              Myślę, że każda z nas byłaby u kresu sił mając dziecko, któremu nie można pomóc. Nawet, jeśli są to typowe problemy trawienne/alergiczne i tak potrafią dać w kość.

                              Autorko, przede wszystkim staraj się wydłużyć przerwy w karmieniu. Gdy maluch domaga się jedzenia, oszukaj go wodą (dziewczyny już pisały, że dzieci na mm mogą być dopajane).
                              Długo odbijaj, nie kładź dziecka na płasko - pod materacyk podłóż poduszkę tak, aby dziecko leżało pod odpowiednim kątem. Pokombinuj, ma to być pozycja półleżąca ale nie taka, gdzie głowa jest przygięta do szyi! Taka pozycja stosowana jest u maluchów z problemami oddechowymi i związanymi z ukł. pokarmowym.
                              Dobre jest też delikatne masowanie brzuszka zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara, masaż oczywiście wnętrzem dłoni.

                              Może być tak, że dziecku nie pasuje mleko, trzeba więc szukać odpowiedniego. Zmiany nigdy nie mogą być gwałtowne, zmiana musi być stopniowa. Czyli: zaczynasz od dokładania do porcji starego mleka 1 miarki nowego, kolejne karmienie to 2 itd. Przy czym musisz obserwować, czy nic się nie dzieje.
                              Ja też kombinowałam z moimi chłopcami, Nutramigen - nie, Bebilon Pepti - nie, jedyne co tolerowali to Bebilon Nenatal (mleko dla wcześniaków) i dopiero potem schodziliśmy na normalny Bebilon - ten HA (chyba) niby dla alergików w ogóle nie zdał u nas egzaminu.

                              Gdybym była na Twoim miejscu, zrobiłabym tak:
                              Jeśli naprawdę nie masz zaufania do tamtejszych lekarzy, to nic na siłę. Jeśli uważasz, że w Polsce syn miałby lepszą diagnostykę, to mu ją zapewnij. Takie jest moje zdanie.
                              Wiem, ile znaczy zaufanie do lekarzy i kwestia tego, żeby dzieckiem zajął się (w naszym przekonaniu) najlepszy z najlepszych. Kwestią najważniejszą jest pomóc własnemu dziecku albo chociaż usłyszeć, że jego zachowanie jest normą - niezbyt przyjemną ale jednak normą - i trochę się uspokoić.
                              Na pewno jedną z najgorszych rzeczy dla Twojego dziecka są Twoje nerwy. Ono wyczuwa, w jakim nastroju jesteś i też się denerwuje. To błędne koło. Dlatego Twój spokój jest ważny, skoro osiągniesz go zmianą lekarzy - to to zrób.
                              • kostek0610 Re: Pomocy :( 29.11.14, 15:00
                                misiekjasiek dziękuję bardzo - tak po prostu
                              • macumi Re: Pomocy :( 30.11.14, 07:46
                                Justynko, ale ja się nie czepiam nieufności do lekarzy, ona jest normalna. Tylko zwracam w kółko Macieju uwagę, ze ci lekarze wciąż są lepszą opcją, niż forum. Sama wiesz, że to jest schemat, który każda młoda mama powiela - nieufność do lekarzy, również wynikająca z traumy (w końcu konowały zawiodły i nie uchroniły przed złym porodem!), wzmocniona dodatkowo brakiem efektów i komunikacji, i jednocześnie zachłyśniecie tym, jakie to forum mądre i jak pięknie doradza. Im szybciej sobie uświadomi, że forum może doradzić źle i ze te złe rady mogą dziecku naprawdę zrobić krzywdę, tym lepiej.

                                Szczerze mówiąc dopajanie głodnego dziecka wodą przed posiłkiem wydaje mi się złym pomysłem. Ono jest głodne, samo się dopomina, a więc żołądek ma pusty. Tym bardziej, ze te przerwy może nie są książkowe, ale jednak dość spore, ponad 2 godziny, a na dodatek porcje mniejsze. Po co w niego pakować tę wodę przed posiłkiem? Żeby mniej zjadł? Jeśli to refluks to akurat mu to nic nie pomoże.
                                Dobry powód dla dopajania to taka sytuacja, kiedy dziecko płacze np. po 1,5 godziny od karmienia i można przypuszczać, ze wcale mu się nie chce jeść, a pić.
                                W ogóle o tym naprawdę dobrze z lekarzem pogadać, bo hmmm... to trochę widać, czy dziecko jest przekarmiane, czy nie smile Poza tym może zalecić coś dodatkowo - moja np.. miała w wieku 6 tyg. taką intensywną fazę wzrostu, kiedy się obżerała straszliwie i wtedy lepszym rozwiązaniem stało się zwiększanie kaloryczności mleka fantomaltem.

                                Zmiana mleka tez powinna być uzasadniona i konsultowana ze specjalistą, a nie na zasadzie "może akurat któreś zaskoczy", bo dziecię już ma problemy z brzuchem i przy zmianach mleka może ich mieć więcej.

                                Innymi słowy: do lekarza... Choćby nawet był zielony w różowe kropki i mówił co drugie słowo w hindi, to mniej dziecku zaszkodzi, niż rady ciotek z forum.
    • ange1aa Re: Pomocy :( 29.11.14, 21:44
      Ja bym zaczęła od sprawdzenia kału. U wcześniaków bardzo cEsto GRzYBy atakują układ pokarmowy i taka zaburzona flora daje takie sensacje po jedzeniusad druga rzecz, warto podawać probiotyki, ale to skonsultuj z lekarzem, bo ja nim nie jestem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka