konszacht 08.10.04, 11:54 Czy są tu jakieś wcześniaczki z Gorzowa lub okolic?Chętnie poznałabym Wasze historie i wymieniła opinie na temat tutejszej opieki lekarskiej i rehabilitacji.Czekamy. Justyna i Amelka (30 t.c., 970g). Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniula77 Re: Gorzów Wlkp. i okolice 08.10.04, 12:04 Witaj Wprawdzie nie jestem z Gorzowa ale tam studiowałam ), także znam to miasto. Mieszkam troszkę dalej, bo tylko 70 km od Gorzowa. Córeczkę urodziłam w Zielonej Górze. Zuzię urodziłam w 32 tc z wagą 1130. Przyczyną wczesnego porodu była ciężka gestoza.Teraz Zuźka ma skończone 4 miesiące, waży ok 5kg i jest bardzo wesolutka.) Miała retinopatię, na szcęście się cofnęła. Uszka są w porządku. Jedyny problem teraz to kolka (((( Niestety nie wiem jaka jest opieka lekarska w Gorzowie, gdyż nie miałam styczności z tamtymi lekarzami. Napisz troszkę więcej o swojej córeczce. Pozdrawiam Ania i Zuzia Odpowiedz Link
monia23 Do aniula77-trochę się wtrącę.. 08.10.04, 16:08 Mam pytanko, czy Twoja córcia leżała w szpitalu w Zielonej Górze? Teraz leży tam mój Synek Kacperek. Gdybyś mogła to proszę o perę słów jak wspominasz opiekę na intensywnej i potem na septyku. Podobno Kacperek po niedzieli już wyjdzie z intensywnej, ale jeszcze będzie w inkubatorze. Synek urodził się 10.09. 04r w 28tc. Dzięki za info z góry. mama Kacperka Odpowiedz Link
konszacht Re: Gorzów Wlkp. i okolice 08.10.04, 12:44 Hej, miło Was poznać!My w Gorzowie mieszkamy od dwóch lat. Pochodzę z małej wioski pod Witnicą ale studiowałam też w Gorzowie. Amelkę urodziłam 06.03.04 w tutejszym szpitalu. Przyszłam tylko na obserwację, a po godzinie usłyszałam: silna gestoza cięcie cesarskie w trybie natychmiastowym. NIe było nawet czasu na przewożenie mnie do Poznania. Po 3 godzinach Amelka była już w klinice w Poznaniu.18dni resprator,wylewy dokomorowe II/IIIst, dysplazja oskrzelowo- płucna, retinopatia,zapalenia płuc,4transfuzje krwi,podejrzenie niedrożności jelitowej,dramatycznie wysokie próby wątrobowe,65 dni w klinice potem jeszcze 16 na chirurgii w Gorzowie(operacja na pępek,bezdech)-wszystko w ogromnym skócie.Teraz największe problemy to:alergia, no i Mała zrobiła się strasznym niejadkiem.A poza tym właśnie borykamy się z infekcją-kaszel, jesteśmy na antybiotyku.Miło,że się odezwałaś.A co u Was?pozdrowienia Justyna i Amelka Odpowiedz Link
aniula77 do Monia 23 08.10.04, 21:53 Jutro Ci wszystko napiszę na priv o Zielonej, moja córcia też tam leżała od 02.06.04 do 29.07.04. Dzisiaj na chwilkę mąż mnie dopuścił do komp. )) Pozdrowionka Odpowiedz Link
konszacht Re: Gorzów Wlkp. i okolice 08.10.04, 13:19 Hej, miło Was poznać!My w Gorzowie mieszkamy od dwóch lat. Pochodzę z małej wioski pod Witnicą ale studiowałam też w Gorzowie. Amelkę urodziłam 06.03.04 w tutejszym szpitalu. Przyszłam tylko na obserwację, a po godzinie usłyszałam: silna gestoza cięcie cesarskie w trybie natychmiastowym. NIe było nawet czasu na przewożenie mnie do Poznania. Po 3 godzinach Amelka była już w klinice w Poznaniu.18dni resprator,wylewy dokomorowe II/IIIst, dysplazja oskrzelowo- płucna, retinopatia,zapalenia płuc,4transfuzje krwi,podejrzenie niedrożności jelitowej,dramatycznie wysokie próby wątrobowe,65 dni w klinice potem jeszcze 16 na chirurgii w Gorzowie(operacja na pępek,bezdech)-wszystko w ogromnym skócie.Teraz największe problemy to:alergia, no i Mała zrobiła się strasznym niejadkiem.A poza tym właśnie borykamy się z infekcją-kaszel, jesteśmy na antybiotyku.Miło,że się odezwałaś.A co u Was?pozdrowienia Justyna i Amelka Odpowiedz Link