Dodaj do ulubionych

Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice!

28.11.05, 15:40
Mateusz urodził sie 25 pażdziernika 2005 (28,1 tc). Ważył 1200 gram i mierzył
40 cm. Otrzymał 9 pkt. w skali Apgar.
Na cepapie był 10 dni w tym jeden podłączony do respiratora (10 oddechów na
min.) Przeszedł wylew II stopnia i 12 dni zmagał sie z niezamkniętym
przewodem Botala, który zamknął się po antybiotykach.
Lekarka mówi że wszystkie badania są ok. Wylew sie nie pogarsza, zdjęcia
klatki piersiowwej wyszły oki. Bardzo dobrze trawi, od pierwszego dnia na
mleczku mamy (w 17 odstawione dożywianie pozajelitowe). Okulista nie
stwierdził retinopati (do kontroli za dwa tygodnie).
Dziś waży już 1630 gram i jutro przeprowadza się do łóżeczka... smile (dziś
zaczęłabym 34 tc według OM).
Mam pytanko - czy każdy wczesniak ma jakieś schorzenia?
Nasz synek miał wylew II stopnia (teraz stan po wylewie, nic sie nie
pogarsza), jedną transfuzję krwi (niedokrwistość).
Czego jeszcze mogę sie spodziewać?
Bardzo prosze o odpowiedzi gdyz jesteśmy młodymi rodzicami i mamy niewielkie
pojęcie o wcześniactwie... tak wczesnym...
Obserwuj wątek
    • ania.silenter Witaj, Brzdącu:))) 28.11.05, 15:55
      brzdac_22 napisała:

      > Mateusz urodził sie 25 pażdziernika 2005 (28,1 tc). Ważył 1200 gram i mierzył
      > 40 cm. Otrzymał 9 pkt. w skali Apgar.

      Moja Olcia ur. 22.01.2004 r. (31 tc) z wagą 1120g, mierzyła 38 cm.

      > Mam pytanko - czy każdy wczesniak ma jakieś schorzenia?

      Nie każdysmile)), na szczęście

      > Nasz synek miał wylew II stopnia (teraz stan po wylewie, nic sie nie
      > pogarsza), jedną transfuzję krwi (niedokrwistość).
      > Czego jeszcze mogę sie spodziewać?


      Bóg jeden raczy wiedzieć, bo każde dziecko jest inne. Bądźcie dobrej myśli, z
      tego co piszecie to Mateuszek jest w dobrym staniesmile i dzielnie sobie
      radzismile))).
      pozdrawiam
    • farelka1 Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 28.11.05, 20:17
      witamy Mateuszka

      czego się spodziewać? przede wszystkim ogromnej radości z obserwowania
      kolejnych postępów Waszego Smyka !!!!
      na co się przygotować? pewnie na sporo kontroli u różnych specjalistów...
      miłość i cierpliwość spowodują że i Wy i Mateuszek dacie radę

      a to link do historii mojego rocznego Synka - mam wrażenie że pierwsze dni
      Piotrusia i Mateuszka są podobne


      pozdrawiam i trzymam kciuki za Waszą trójkę

      Ela
      • mlagodna Cze - witamy :) 28.11.05, 21:29
        Grześ urodził się w 27,6 Hbd i ważył 990g, a w 6 dobie 820g. Przez pierwsze 2
        tyg. było dosyć dobrze, a potem dopiero nastąpiło kilka tąpnięć - 2 zapalenia
        płuc i zespół septyczny, więc w domq byliśmy po 2,5 m-ca. Najwięcej
        niespodzianek dostarczył nam tydzień przed wyjściem - na dzień przed
        opuszczeniem szpitala, po kontroli u okulisty zapadła decyzja o laserze na
        oczka, dzień wcześniej dowiedzieliśmy się że badania przesiewowe słuchu są do
        bani...
        Miejmy nadzieję że Was to nie dotyczy i że szybko Mateusz wróci do domq gdzie
        jego miejsce smile. Życzę Wam więc "nudnego" i krótkiego pobytu w szpitalu smile) bez
        zbędnych niespodzianek - zwłaszcza tych przykrych smile)
        pozdrawiamy smile)
        • mamaemmy Re: Cze - witamy :) 28.11.05, 22:52
          witamy Was i mysmile
          Emka urodziła się jeszcze wczesniej,bo w 26 tygodniu i miała 690 gram...potem
          jej wga spadła do 620 gram..
          Nasza historia jest dowodem na to,że wszystko jest możliwe,że trzeba wierzyć,bo
          wiara czyni cuda.
          Polecam Wam "Potęgę podswiadomości"Murphy'ego,mnie ta książka dała dużo
          wiary,że bedzie dobrze,bo musi być dobrze.
          W ramach wolnego czasu proponuje poczytać naszą historie-życzę Wam,aby Wasza
          historia była jeszcze lepszasmile

          pozdrawiam
          Danta
    • ola75 Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 29.11.05, 08:54
      Witamy smile

      Mój Synek również jest z 28 tygodnia, tylko waga była o wiele niższa (690g),
      dziś ma 17 miesięcy i jest radosnym, 8 kilowym raczkującym, niestety jeszcze
      nie chodzącym chłopczykiem

      Ola z Olafkiem
    • mada27 Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 29.11.05, 11:33
      Bardzo podobna historia do mojego Michałka - też urodził się w 28 tyg. ciąży z
      wagą 1370. Otrzymał 4 pkt. Podłączony do respiratora przez 2 dni, potem na CPAP
      - 7 dni. Wylewy I stopnia. Retinopatia I/II cofnęła się samoistnie.
      Dziś Michałek ma 16 miesięcy (13 korygowane) i już samodzielnie chodzi od 1,5
      miesiąca. Wszystko robił trochę później ale jak się rozkręcił to poszło.
      Było mnóstwo nerwów, badań, kontroli ale wszystko jest ok. Nie każdy wcześniak
      ma problemy. A wasz Mateuszek ma mnóstwo siły co pokazuje wam każdego dnia. I
      choć będziecie pewnie musieli odwiedzać różnych lekarzy częściej niż inni to
      wierzę że w sumie wszystko będzie ok.

      Pozdrawiam, i z całego serca wam tego życzę.
      Magda
      • tolka11 Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 29.11.05, 13:50
        Urodziłam Miłosza w 23 t.c. z wagą 880 gr. Przed wami tysiące specjalistów, od
        jednego do drugiego, ale to nic strasznego.byle było dobrze. pilnujcie oczu i
        słuchu. wytrwałości i duzo wiary. trzymajcie się. Mój mały ma 2,5 roku, i dużo
        przeszedł, więc chętnie odpowiem na pytania. tolka11
        • mika10 Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 29.11.05, 16:22
          Witajcie!!!
          Przede wszystkim ogromne gratulacje bo jesteście już z Mateuszkiem. Tak
          naprawdę to jeżeli dokładnie poczytacie to forum, to będziecie wiedzieli
          naprawdę wszystko na temat wcześniactwa. Ja po pierwszym szoku - wzięłam się
          ostro za lekturę i muszę Wam przyznać, że jest to kopalnia wiedzy praktycznej.
          Tutaj chcę serdecznie podziękować wszystkim, którzy piszą na tym forum. Dzięki
          nim odnalazłam się w świecie " wcześniaków ", a na dodatek jestem u lekarza nie
          biernym słuchaczem a partnerem do rozmowy, bo też sporo wiem.
          Zapraszam do lektury bo naprawdę warto!
          Pozdrawiam!
          mika10 z Hanią i Julką Aniołkiem
    • zieloneoczko witajcie kochani i głowa do góry!!! 29.11.05, 17:09
      Witajcie!
      Nasz Michas(29/30 hbd 1670gr dł.40cm),urodził sie w podobnym terminie co
      Mateuszek.I prawie miał te same dolegliwosci-a dzis ma 3300gr i rosnie na
      potęgewink). Nie martwcie sie, wszystko bedzie dobrze. Najważniejsz ajest wasza
      wiara i mimo wszystkiego radosc ze malutki jest z wami ze JEST I ZYJE! dziecko
      b. mocno wyczuwa nastroje rodziców.On teraz was mocno potrzebuje.Jak jestescie
      w szpitalu to mówcie do niego, ze jest duzy , zdrowy itp. To pomaga, nasz
      Misio, zawsze sie wtedy usmiechał i mruczał.
      Pozdrawiam i wszystkiego dobrego.
      • marta_i_koty Re: witajcie kochani i głowa do góry!!! 30.11.05, 00:54
        Szymek urodzil sie w 27 tyg., ważył 1200, miał 45 cm dlugości. Przeszedł wylew
        III/IV stopnia i wszystkie wątpliwe "atrakcje" wcześniactwa , począwszy od
        zapalenia płuc, RDS II',niedokrwistości, infekcji układu moczowego, a
        skończywszy na sepsie gronkowcowej i podejrzeniu wodoglowia (na wszelki wypadek
        podejrzewano u niego tez wade serca i trzecia nerkę)... Teraz ma 10 lat, lekka
        postać mpdz (tak lekka, ze jego diagnoza budzi wielkie zdziwienie), IQ 130,
        nigdy nie miał klopotow ze wzrokiem czy sluchem... Chodzi do IV klasy i ma sie
        bardzo dobrze - choć pierwsze lata jego zycia nie były lekkie, to mysle jednak,
        ze to i tak mała cena za zwyczajne, zdrowe zycie...
        Twój synek ma o wiele lepszy start, niz miało moje dziecko, mysle, ze wszystko
        bedzie ok...smile
        Pozdrawiam, Marta
        • madziulaz witajcie kochani 02.12.05, 13:36
          Witamy i pozdrawiamy serdecznie!
          Mateuszek urodzil sie 2 maja 2005r, w 32 tc, 1860g i 48,5 cm..dzisiaj konczy
          wlasnie 7 miesiecysmile)
          Smieje sie od ucha do ucha, przewraca z brzuszka na plecki, siedzi z oparciem
          (najczesciej kiwa sie do przodu).
          Mamy problem z niedoborem D3 (krzywica?), wodniaki w mozgu i male jadra
          kostnienia w stawach biodrowych.

          Pozdrowki
          Magda i Mateusz
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=31335862&a=32411725
    • brzdac_22 Blizny po wkłuciach 04.12.05, 22:00
      Czy Wasze dzieciaczki mają ślady po wkłuciach na rączkach i główce? Czy one
      znikną? Czy zawsze pozostają blizny? Odpiszcie - prosze...
    • brzdac_22 Blizny po wkłuciach 04.12.05, 22:00
      Czy Wasze dzieciaczki mają ślady po wkłuciach na rączkach i główce? Czy one
      znikną? Czy zawsze pozostają blizny? Odpiszcie - prosze...
      • simonhektor Re: Blizny po wkłuciach 05.12.05, 16:22
        Blizny znikac to nie znikaja zupelnie, ale ich prawie nie widac. Jezeli dziecko
        jest pozniej zdrowe, to wg. mnie malenkie blizny sa problemem zupelnie do
        pominiecia.
        • ola75 Re: Blizny po wkłuciach 05.12.05, 16:28
          Blizny, to nie problem - najważniejsze jest zdrowie dziecka

          Ola
      • beataklaudia Re: Blizny po wkłuciach 05.12.05, 16:27
        Cześć,
        no niestety te blizny zostają, u mojej córci na rączkach i nóżkach..na główce
        nie ma, bo miała bujną czuprynke...ale myślę, że te blizny to najmniejszy
        problem smile
        Pozdrawiam - trzymajcie się cieplutko,
        Beata
        • mamaemmy Re: Blizny po wkłuciach 08.12.05, 11:19
          Znikają,ale po kilku latach dopiero!
          Moja Emka ma całąrączkę w bliznach na razie.
          Ale mam wczesniaka w rodzinie,dzis juz 20letniego,z 30tygodnia,i jemy blizny
          dopiero zeszły około 7 roku zycia,albo i pózniej.
          Niech tylko takie pamiątki dzieci po wczesniactwie mająsmile
    • brzdac_22 Zdjęcia Mateuszka :) 07.12.05, 08:37
      To link do moich zdjęć... kochane ciocie, trzymajcie kciuki żebym szybko
      nauczył sie jeść smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32975958
    • brzdac_22 Zdjęcia Mateuszka :) 07.12.05, 08:37
      To link do moich zdjęć... kochane ciocie, trzymajcie kciuki żebym szybko
      nauczył sie jeść smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32975958
      • ola75 Re: Zdjęcia Mateuszka :) 07.12.05, 09:25
        Ślicznego macie Syneczka, niech zdrowo rośnie i życzę Świąt wraz z
        Mateuszkiem smile

        Ola z Olafkiem
    • brzdac_22 Mateuszek pięknie ssie :) 08.12.05, 09:21
      Mój cudny i dzielny chłopak waży już 1870 gram i zaczął ssać. Je przy każdym posiłku 20 ml. smile Jeszcze trochę i będzie jadł wszystko. smile Wierzę w to! smile
      Lekarka prowadząca powiedziała mi wczoraj że przygotowuje wypis na początek przyszłego tygodnia. Myślałam że umrę ze szczęścia. Mój synek będzie w domku. smile
      Jeszcze tylko kontrola wzroku i będziemy razem. smile)))
      A w domu zaczęło sie właśnie generalne sprzątanie, nocami... bo od 11:30 do 20:00 jestem tylko dla synka.
      P.S. Właśnie dlatego że jestem u synka tak dużo i wszystko przy nim robie (łaczenie z wyjęciem sondy) nei boją sie mi Go dać do domku bo wiedzą że sobie poradzę.
      Trzymajcie kciuki! smile
      • mamaemmy Re: Mateuszek pięknie ssie :) 08.12.05, 11:24
        Czyli ktos kciuki porządnie trzymałsmile)!!
        No i coś pięknego :WYPIS!!!Zaczynają się teraz Wam wspaniałe dnismile
        Dużo zdrówka Mateuszku!
      • nika7 Re: Mateuszek pięknie ssie :) 09.12.05, 15:10
        oglądam zdjęcia i przypominam sobie jak to było z naszą Oleńką...
        Cieszymy się ogromnie, że Mateuszek tak pięknie sobie radzi.
        Ja też w szpitalu wszystko robiłam sama przy Oli. To bardzo ważne dla
        maleństwa, bo nikt nie zastąpi czułego dotyku rodziców smile)

        pozdrawiamy i trzymamy kciuki!
        Monika i Ola (24.07.2005 - 30Hbd)
    • brzdac_22 Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 18.12.05, 22:58
      Witajcie. W środę Mateuszek wyszedł ze szpitala. Został wypisany z wagą 2080 gram i długością 48 cm. Ma szansę na swój termin
      porodu (18 styczeń) osiągnąć wagę 3 kilo i dogonić trochę rówieśników. Pedistra po konsulatcji w domku powiedziała że zachowuje
      się i reaguje prawidłowo - jak przystało na donoszonego noworodka... smile
      Jeszcze kilka konsultacji u specjalistów i mam nadzieję że to wszystko się skończy smile
      Zobaczcie nasze zdjęcia z domku smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32975958&a=33542028
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32975958&a=33631706
      • ewaq Re: Julio, co u Was słychać??? 27.12.05, 07:44
        Jak się miewa maleńki mężczyzna? A jego mama? - daje jeszcze radę? Jak
        karmienie? Z jakiego w końcu smoczka korzystasz? Pytam, bo okazało się, że
        Ania - tak samo jak Mateuszek - je dobrze tylko z tego szybkoprzepływowego i
        zastanawiam się, czy w końcu zakupiłaś taki (gdzie???), czy wynalazłaś jakiś
        inny? Obawiam się, że po powrocie do domu przy innym smoczku pojawią się
        problemy... Jak pierwsza kąpiel? To mnie najbardziej przeraża wink
        Pisałaś o pediatrze konsultującym Małego w domu. Rozumiem, że to była prywatan
        wizyta zaraz po przybyciu do domku? Udało Ci się poumawiać Mateuszka na
        wszystkie wyznaczone kontrole w jakichś rozsądnych terminach? Uff... alez mam
        pytań, ale wybacz, Ty już doświadczona mama jesteś smile
        • brzdac_22 Re: Julio, co u Was słychać??? 28.12.05, 16:58
          ewaq napisała:

          > Jak się miewa maleńki mężczyzna?
          Maleńki mężczyzna miewa się dobrze, chyba... należałoby Jego zapytać smile Troche mnie terroryzuje ale jest oki... smile

          >A jego mama? - daje jeszcze radę?
          Mama czuję sie bardzo dobrze, choć czasem podczas nocnych karmień dziwnie kiwa mi się głowa... tak naprawdę to zmęczenie zaczyna mi doskwierać... ale dziwię sie że wstaję na każde kwiknięcie Mateusza jak robot... bo ja straszny spioch zawsze byłam i nic nie było mnie w stanie obudzić... smile W każdym razie daję rade i mam nadzieję że jeszcze długo będe dawać... i myślę że będzie mi łatwiej jak tylko poweranduję Mateusza i zacznę z nim chodzić na spacery... świerze powietrze dobrze mi zrobi...smile

          > Jak karmienie? Z jakiego w końcu smoczka korzystasz?
          Karmienie się rozkręca... wiesz on zaczął wogóle trochę lepiej jeść w sobote a w środe Go wypisali... napoczątku w domu było bardzo ciężko i były momenty że chciało mi się płakać... ale byłam konsekwentna... pozwalałam Mu jeść nawet godzinę (podgrzewając w międzyczasie mleko i pozwalając Mu sobie odbić)... jadł od 40 ml w górę... nie pozwalałam Mu jeść mniej bo panicznie bałam się że zacznie chudnąć... Gdy miał lepszy dzień potrafił zjeść nawet 60 ml... smile Teraz nalewam Mu do butelki 50 ml (według zaleceń lekarza) i Mateusz zaczął bardzo ładnie to jeść... oczywiście sa momenty że chwilę pomarudzi ale coraz rzadziej... smile Korzystam z tego samego smoczka co w szpitalu (szybkoprzepływowego) i zamierzam dziś lub jutro poszukać takiego w aptece... Wstyd się przyznac ale Mateusz wciąż je z tego szpitalnego... którego sobie "pozyczyłam". Cóż miałam robić skoro nikt nie chciał mi udzielić informacji jakim smoczkiem mam karmić. On nie chciał innym jeść a juz wychodziliśmy... tak więc jestem szczęśliwą posiadaczką smoczka i buteleczki szklanej używanej w szpitalu... smile (jeżeli będziesz zmuszona to tego kroku nie wachaj się, najważniejsze są nasze dzieci).

          >Pytam, bo okazało się, że Ania - tak samo jak Mateuszek - je dobrze tylko z >tego szybkoprzepływowego i zastanawiam się, czy w końcu zakupiłaś taki (gdzie?>??), czy wynalazłaś jakiś inny? Obawiam się, że po powrocie do domu przy innym >smoczku pojawią się problemy...
          Kup szybkoprzepływowy smoczek (z trzema dziurkami) Canpola i weź Go do szpiatala... sprawdź tam jak Ania sobie z nim radzi smile Jeżeli sie nie uda ją przestawić możesz posłuchac mojej rady z poprzedniej wypowiedzi smile

          > Jak pierwsza kąpiel? To mnie najbardziej przeraża wink
          Najwazniejsze to opanowac każdy element trzymania na rekach i przekręcania maluszka żeby żadne zachowanie Ani nie było w stanie wytrącic Cię z równowagi podczas kąpieli... Ja pierwsze 3 dni przemywałam mateusza chusteczkami (tak jak w szpitalu) żeby nie narażać Go na zbyt wiele nowoci za jednym razem... później 3 dni był namydlany i opłukiwany maleńka ilością wody leżąc na przewijaku... (żeby się przyzwyczaił do wody). A potem nadeszła wielka chwila i na ławie w pokoju stanęła wanienka... Namydliłam Mateusza i zawinęłam Go w pieluchę tetrowa żeby nie wymknął mi się z rąk gdy będe Go przenosić go wanienki (mydło sprawiło że był śliski)... trzymając Go jedną ręką pod pleckami i głowką drugą dłonią płukałam jego ciałko... smile Podobało Mu się bardzo bo było Mu cieplutko (woda miała 40 st a nia 38 st bo ja jestem ciepłolubna i mój syn podejrzewałam że też i nie myliłam się). Teraz już Go nie mydlę na przewijaku a potem wkładam do wody tylko od razu wykonuję wszystkie czynności myjące gdy Mateusz jest w wanience, ale to ze względu na to że nabrałam wprawy i pewności że nie wymknie mi sie i nie zanurzy główki pod wodą smile

          > Pisałaś o pediatrze konsultującym Małego w domu. Rozumiem, że to była prywatan
          > wizyta zaraz po przybyciu do domku? Udało Ci się poumawiać Mateuszka na
          > wszystkie wyznaczone kontrole w jakichś rozsądnych terminach?
          Pediatra był z przychodni która wybraliśmy... refundowana wizyta domowa bylaby za kilka tygodni wiec zapłaciliśmy za nią bo zależało nam na czasie.. ale w przyszłości nei będzie takiej potrzeby. Dostaliśmy skierowania na wszystkie zawarte w zaleceniach p. Świrkowicz badania i po NOwym Roku będziemy małego umawiać... na chwilę obecną ma już umówiona wizyte u Neonatologa, okulisty i audiologa... (te wizyty załatwiła nam Swirkowicz i od razu wpisała terminy do wypisu - styczeń i luty)

          >Uff... alez mam
          > pytań, ale wybacz, Ty już doświadczona mama jesteś smile
          Ewcia - ciesze się strasznie że pytasz... smile Przepraszam że nie odpisywałam wczesniej ale wiedziałam że to dluższa robota a nie mogłam znaleźć dłuższej chwili smile Jak coś to pisz tutaj lub na gg 8855870... podałabym Ci numer telefonu ale forum to chyba nie jest najlepsze miejsce... Odezwij sie do mnie na gg to dam Ci numer i zawsze będziesz mogła zadzwonić... a pewnie jak minie kilka tygodni od wyjścia Ani to ja będe dzwonić do Ciebie po rady smile
          Buziaki ode mnei i Mateuszka dla Ciebie i Ani smile kiss
          • ewaq Re: Julio, co u Was słychać??? 29.12.05, 20:36
            A u nas jutro wypis. Boję się jak nie wiem co, ale mam nadzieję, że damy radę.
            Dziękuję Ci za Twoje opisy, myślę, że pobazuję na nich smile
            A co do jedzenia, to Ania też tylko tym szybkoprzepływowym je i nawet dostałam
            taki nowiutki na oddziale, tzn. rehabilitantka Edyta mi załatwiła, choć sama
            nie jest zwolenniczka tych smoczków, bo po nich dzieciom trudno na pierś się
            przestawić. Ona zaleca te butelki Canpola i kupiłam też taką, ale dokupując
            smoczek o szybszym przepływie, to może Ania przekona się do niej. Ale jak
            będzie jej kiepsko szło albo będzie niejadkiem, to w ogóle nie będę jej do tego
            Canpola nakłaniać. Zresztą, spróbuję piersi, może to jej najlepiej będzie
            odpowiadać wink W sprawie tych smoczków szybkoprzepływowych to zdążyłam już
            zadzwonić do Nutricii i poinformowano mnie, że można jej kupić w aptekach, ale
            raczej na specjalne zamówienie (teraz wszystkie właściwie apteki sprowadzają
            dla klientów co się chce) i nazywają się po prostu smoczkami dla wcześniaków
            (mają jeszcze drugi typ: standard). Nie sprawdzałam jeszcze w żadnej aptece, bo
            dostałam ten jeden, więc na razie wystarczy, a może jednak uda się innym karmić
            Małą.
        • brzdac_22 Re: Julio, co u Was słychać??? 28.12.05, 16:58
          ewaq napisała:

          > Jak się miewa maleńki mężczyzna?
          Maleńki mężczyzna miewa się dobrze, chyba... należałoby Jego zapytać smile Troche mnie terroryzuje ale jest oki... smile

          >A jego mama? - daje jeszcze radę?
          Mama czuję sie bardzo dobrze, choć czasem podczas nocnych karmień dziwnie kiwa mi się głowa... tak naprawdę to zmęczenie zaczyna mi doskwierać... ale dziwię sie że wstaję na każde kwiknięcie Mateusza jak robot... bo ja straszny spioch zawsze byłam i nic nie było mnie w stanie obudzić... smile W każdym razie daję rade i mam nadzieję że jeszcze długo będe dawać... i myślę że będzie mi łatwiej jak tylko poweranduję Mateusza i zacznę z nim chodzić na spacery... świerze powietrze dobrze mi zrobi...smile

          > Jak karmienie? Z jakiego w końcu smoczka korzystasz?
          Karmienie się rozkręca... wiesz on zaczął wogóle trochę lepiej jeść w sobote a w środe Go wypisali... napoczątku w domu było bardzo ciężko i były momenty że chciało mi się płakać... ale byłam konsekwentna... pozwalałam Mu jeść nawet godzinę (podgrzewając w międzyczasie mleko i pozwalając Mu sobie odbić)... jadł od 40 ml w górę... nie pozwalałam Mu jeść mniej bo panicznie bałam się że zacznie chudnąć... Gdy miał lepszy dzień potrafił zjeść nawet 60 ml... smile Teraz nalewam Mu do butelki 50 ml (według zaleceń lekarza) i Mateusz zaczął bardzo ładnie to jeść... oczywiście sa momenty że chwilę pomarudzi ale coraz rzadziej... smile Korzystam z tego samego smoczka co w szpitalu (szybkoprzepływowego) i zamierzam dziś lub jutro poszukać takiego w aptece... Wstyd się przyznac ale Mateusz wciąż je z tego szpitalnego... którego sobie "pozyczyłam". Cóż miałam robić skoro nikt nie chciał mi udzielić informacji jakim smoczkiem mam karmić. On nie chciał innym jeść a juz wychodziliśmy... tak więc jestem szczęśliwą posiadaczką smoczka i buteleczki szklanej używanej w szpitalu... smile (jeżeli będziesz zmuszona to tego kroku nie wachaj się, najważniejsze są nasze dzieci).

          >Pytam, bo okazało się, że Ania - tak samo jak Mateuszek - je dobrze tylko z >tego szybkoprzepływowego i zastanawiam się, czy w końcu zakupiłaś taki (gdzie?>??), czy wynalazłaś jakiś inny? Obawiam się, że po powrocie do domu przy innym >smoczku pojawią się problemy...
          Kup szybkoprzepływowy smoczek (z trzema dziurkami) Canpola i weź Go do szpiatala... sprawdź tam jak Ania sobie z nim radzi smile Jeżeli sie nie uda ją przestawić możesz posłuchac mojej rady z poprzedniej wypowiedzi smile

          > Jak pierwsza kąpiel? To mnie najbardziej przeraża wink
          Najwazniejsze to opanowac każdy element trzymania na rekach i przekręcania maluszka żeby żadne zachowanie Ani nie było w stanie wytrącic Cię z równowagi podczas kąpieli... Ja pierwsze 3 dni przemywałam mateusza chusteczkami (tak jak w szpitalu) żeby nie narażać Go na zbyt wiele nowoci za jednym razem... później 3 dni był namydlany i opłukiwany maleńka ilością wody leżąc na przewijaku... (żeby się przyzwyczaił do wody). A potem nadeszła wielka chwila i na ławie w pokoju stanęła wanienka... Namydliłam Mateusza i zawinęłam Go w pieluchę tetrowa żeby nie wymknął mi się z rąk gdy będe Go przenosić go wanienki (mydło sprawiło że był śliski)... trzymając Go jedną ręką pod pleckami i głowką drugą dłonią płukałam jego ciałko... smile Podobało Mu się bardzo bo było Mu cieplutko (woda miała 40 st a nia 38 st bo ja jestem ciepłolubna i mój syn podejrzewałam że też i nie myliłam się). Teraz już Go nie mydlę na przewijaku a potem wkładam do wody tylko od razu wykonuję wszystkie czynności myjące gdy Mateusz jest w wanience, ale to ze względu na to że nabrałam wprawy i pewności że nie wymknie mi sie i nie zanurzy główki pod wodą smile

          > Pisałaś o pediatrze konsultującym Małego w domu. Rozumiem, że to była prywatan
          > wizyta zaraz po przybyciu do domku? Udało Ci się poumawiać Mateuszka na
          > wszystkie wyznaczone kontrole w jakichś rozsądnych terminach?
          Pediatra był z przychodni która wybraliśmy... refundowana wizyta domowa bylaby za kilka tygodni wiec zapłaciliśmy za nią bo zależało nam na czasie.. ale w przyszłości nei będzie takiej potrzeby. Dostaliśmy skierowania na wszystkie zawarte w zaleceniach p. Świrkowicz badania i po NOwym Roku będziemy małego umawiać... na chwilę obecną ma już umówiona wizyte u Neonatologa, okulisty i audiologa... (te wizyty załatwiła nam Swirkowicz i od razu wpisała terminy do wypisu - styczeń i luty)

          >Uff... alez mam
          > pytań, ale wybacz, Ty już doświadczona mama jesteś smile
          Ewcia - ciesze się strasznie że pytasz... smile Przepraszam że nie odpisywałam wczesniej ale wiedziałam że to dluższa robota a nie mogłam znaleźć dłuższej chwili smile Jak coś to pisz tutaj lub na gg 8855870... podałabym Ci numer telefonu ale forum to chyba nie jest najlepsze miejsce... Odezwij sie do mnie na gg to dam Ci numer i zawsze będziesz mogła zadzwonić... a pewnie jak minie kilka tygodni od wyjścia Ani to ja będe dzwonić do Ciebie po rady smile
          Buziaki ode mnei i Mateuszka dla Ciebie i Ani smile kiss
    • roksana.cz Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 28.12.05, 12:12
      Witajcie staruszkowie Mateuszka i Mateuszku!! Mój synek urodził się w 29 tc,
      ważył 1420g. W tej chwili ma 18 m-cy i waży ok. 11kg. Tak jak Mateuszek miał
      dużą niedokrwistość, co oczywiście skończyło się transfuzją, choć jakoś nie
      byłam do tego przekonana. Choróbska "wcześniacze" (oby się z nimi Mateuszek nie
      zetkął), które spotkały mojego Syncia (już jest ok): retinopatia (na szczęście
      tylko II stopnia), przepuklina mosznowa (zoperowana 2 października 2004r. -
      miał wówczas tylko 3 m-ce i 3600g) i napięcia mięśniowe. W tej chwili jedyną
      pozostałością są zrosty na rączkach i nóżkach - znak rozpoznawczy dzieci OIOM-
      owych i niestety niedosłuch na wysokie dźwięki (całe szczęście tylko jednego
      uszka). Pozdrawiamy Was cieplutko - Roksana i Kacperek
      • jasti Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 28.12.05, 17:49
        Witam i gratuluje. Cale szczescie nie wszystkie wczesniaczki maja problemy, ale
        na pewno zalezy to rowniez od tego jak dlugo byly u mamusi w brzuszku. Zycze
        wszystkiego dobrego i duzo duzo milosci. Mama Karolinki, 33tc.


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=33567148&v=2&s=0
        • brzdac_22 Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 28.12.05, 17:57
          jasti - jaka Ty masz piękną córeczkę! smile))) Nie mogę się napatrzeć... smile)
          • ewaq Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 29.12.05, 21:18
            A u nas jutro wypis. Boję się jak nie wiem co, ale mam nadzieję, że damy radę.
            Dziękuję Ci za Twoje opisy, myślę, że pobazuję na nich smile
            A co do jedzenia, to Ania też tylko tym szybkoprzepływowym je i nawet dostałam
            taki nowiutki na oddziale, tzn. rehabilitantka Edyta mi załatwiła, choć sama
            nie jest zwolenniczka tych smoczków, bo po nich dzieciom trudno na pierś się
            przestawić. Ona zaleca te butelki Canpola i kupiłam też taką, ale dokupując
            smoczek o szybszym przepływie, to może Ania przekona się do niej. Ale jak
            będzie jej kiepsko szło albo będzie niejadkiem, to w ogóle nie będę jej do tego
            Canpola nakłaniać. Zresztą, spróbuję piersi, może to jej najlepiej będzie
            odpowiadać wink W sprawie tych smoczków szybkoprzepływowych to zdążyłam już
            zadzwonić do Nutricii i poinformowano mnie, że można jej kupić w aptekach, ale
            raczej na specjalne zamówienie (teraz wszystkie właściwie apteki sprowadzają
            dla klientów co się chce) i nazywają się po prostu smoczkami dla wcześniaków
            (mają jeszcze drugi typ: standard). Nie sprawdzałam jeszcze w żadnej aptece, bo
            dostałam ten jeden, więc na razie wystarczy, a może jednak uda się innym karmić
            Małą.
          • jasti Re: Witamy :) Mateuszek i Jego kochający rodzice! 03.01.06, 22:31
            Dzieki, Mateuszek jest przeslodziutki. smile
          • ewaq Re: Julio, czy ja zawsze muszę Cię upominać? ;-P 06.01.06, 18:53
            Pisz, co u Was!
            Byliście już może na dworze? A jak wyglądał patronaż?
            • brzdac_22 Melduję posłusznie... :) 11.01.06, 19:44
              Dzis na szczepieniu mój synek był ważony... Na liczniku 3080 gram wink Czyli dokładnie 1 kilogram więcej niż 4 tyg temu smile Piękny wynik... norma przybierania na wadze to 125 gram/tydz a u nas 250 gram/tydz. smile))))
              Oprócz tego rośnie zdrowo... całe ciałko rośnie proporcjonalnie... zachowanie i odruchy dziecka w normie wink
              Jednym słowem żyć nie umierać smile)))
              Żeby tylko się prawidłowo rozwijał smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka