Dodaj do ulubionych

Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc

    • ankasza dziewczynki rosną pięknie 20.07.06, 15:50
      Witam Was serdecznie
      Nie pisałam wcześniej , bo nie ma u dziewczynek jakiś wielkich zmian, a kolorem
      i zapachem kupek nie chciałam Wam zawracać głowy smile)
      dziweuszki bardzo ładnie rosną - Dominika waży już 1780 g, a Amelka o cały
      kilogram mniej czyli 780 g.Są naprawdę śliczne i z tygodnia na tydzień coraz
      bardziej jednakowe.kiedy Amelka dogoni Dominikę z wagą , to już nie rozpoznam
      na zdjęciach.

      Stan zdrowia obydwu to ciągła huśtawka, o czym z pewnością doskonale
      wiecie.Jest jeden dzień hurraoptymizmu, a drugi w odwrotnym kierunku.Ale do
      rzeczy:
      Dominiki płucka bez poprawy, a nawet z małym pogorszeniem były.Potrzebny był
      chwilowo respirator.serduszko już prawie zupełnie zepchnięte na prawą stronę.I
      bardzo prawdopodobne, że z operacją nie będą czekać na osiągnięcie odpowiedniej
      wagi.No i najlepsza chyba wiadomość- Dominisia poza inkubatorem, leży już w
      łóżeczku.Była już pierwsza próba karmienia butelką.z początku radziła sibie
      całkiem ok, ale póżniej zapominała o oddfychaniu.I w łóżeczku też tak ma , że
      trzeba jej co jakiś czas pomachać nad noskie z rurką z tlenem.

      Amelka ma chwilowo odstawionme mleko ze względu na ten duży brzuszek i kupki,
      które nie podobają się lekarzom (wczoraj już były lepsze).Mleko dziś lub jutro
      od nowa zaczną dawać , narazie po 1 ml.
      Miała pobraną krew również na mukowiscydozę.Ale mam nadzieję , że jednak będzie
      wykluczona, bo z tego , co już sprawdziłam, to straszna choroba i w dodatku tak
      mało rozpoznana jak do tej pory.
      Dzisiaj ma mieć przetaczaną krew znowu, bo jest mało energiczna.
      Wciąż pod respiratorem, bo ze względu na ten brzuszek nie chcą jej odłączyć,
      chociaż malutka sama już sobie wyjęłą rurkę kilka razy smile


      I tak ogólnie to chyba jest super.tak jak któraś w was napisała, że na dwa
      kroki do przodu przypada jeden w tył.i myślę, że teraz , to już nic strasznego
      nie powinno się wydarzyć.
      A i jedna rzecz mnie dziwi - Amelce nie zrasta się rana po cięciu Botalowym, a
      pępuszek miała wcześniej wygojony niż Dominika, która wciąż ma smarowany tym
      fioletowym.
      Ale chyba z każdym dniem jest lepiej. I oby tak zostało.Oby wyniki na muko były
      ok i z płuckami Dominiki też, i żeby już nic nowego nie wynikło, to
      już ...Chyba odpukam, żeby nie zapeszyć.
      Pozdrawiam
      Anka
      • venla Re: dziewczynki rosną pięknie 20.07.06, 16:13
        Aniu, wirtualnie zapoznałaś nas ze swoimi dziewczynkami i teraz jesteśmy
        ciekawi jak sobie radzą, dobrze, że napisałaś. Cieszę się, że jest lepiej, że
        mimo wszystko są te kroczki do przodu, w miarę stabilizacja. Oby u Dominiki
        problem z płuckami ustąpił a serduszka nie trzeba operować, no i oby u Amelki
        wykluczono mukowiscydozę, bo to naprawdę poważna choroba ukłądu oddechowego.
        Twoje córeczki są bardzo dzielne, wiesz przyszło mi na myśl, że one tak jakby
        uczestniczą w jakiejś drodze do mety. Czasem nie mają siły, już nie biegną ale
        idą coraz wolniej, po chwili ktoś podaje im wodę, piją i mają więcej energii w
        sobie do tego by przyspieszyć, przełamać barierę zmęczenia i dalej zmierzać do
        celu. Kiedy się potkną, pomyślą o swojej mamusi, która czeka na nie na końcu
        drogi, wstają i biegną jeszcze szybciej...
        Życzę Twoim dzieciom dużo energii dla każej cząstki ich malutkich ciałek, żeby
        jak najszybciej wyzdrowiały, i szybko wróciły do domku, gdzie czeka na nie już
        tylko radość, balony przyczepione do łóżeczka i podusie w misie.
        • kawaro Re: dziewczynki rosną pięknie 20.07.06, 20:18
          Dobrze Ciociu Aniu, że napisałaś, bo już się niepokoiłam. A tu dobre wieści.
          Tak wszyscy z niecierpliwością czekają na nowinki, bo już zżyliśmy się z
          dziewczynkami i tak samo jak najbliżasza rodzina przeżywamy ich walkę z
          przeciwnościami, postępy.
          Tak więc, jeśli będziesz miała chwikę wolną, napisz co jakiś czas co u
          kruszynek smile)))

          Pozdrawiamy
          Kasia i Lubek
        • venla Re: dziewczynki rosną pięknie 20.07.06, 20:56
          Przepraszam, ale zapomniałam, że jesteś ciocią a nie mamą. Pa
      • ania.silenter niezmiennie trzymamy kciuki za malutkie:))) 20.07.06, 22:23
        A poza tym chciałabym zwrócić uwagę, że kolor i zapach kupek jest sprawą
        niezwykle ważną przy tak maleńkich dzieciachsmile. Nie dalej niż wczoraj
        struchlałam widząc "coś" w pieluszce mojej 2,5 letniej Oleńki co wyglądało jak
        bardzo rzadkie odchodywink. Po bliższej analizie to "coś" okazało się być piachem
        zmieszanym z sikami (ulubioną zabawą moich córek jest grzebanie się w piasku
        przed domemsmile)).
        pozdrawiam serdecznie
        P.S. Jestem fanką Amelki i Dominiki - to takie dzielne dziewczynkismile.
        • ankasza Re: niezmiennie trzymamy kciuki za malutkie:))) 21.07.06, 19:28
          Zdaję sobie sprawę jak duże znaczenie ma kolor i zapach kupek u dzieci , a u
          takich drobinek szczególnie.
          Chyba to miała być przenośnia, jednak niezbyt trafiona wink
          Za jakiś czas znowu zdam relację z informacji zebranych o dziewczynkach, bo
          myślę że nic się nie wydarzy (odpukać) i kruszynki będą sobie spokojnie rosły.A
          Dominiki płucka wytrzymają jeszcze trochę czasu, aż ona osiągnie odpowiednią
          wagę.Bo jednak operacja będzie konieczna i prawdopodobnie trzeba będzie wyciąć
          całe płucko.Miałam nadzieję, że chociaż jeden płat uda się uratować, ale
          lekarze mówią, że te torbiele są rozsiane po całym płucu i nie nadają się do
          leczenia farmakologicznego tylko operacyjnego sad
          Ale skoro ludzie oddają nerkę i żyją z jedną, to myślę, że z jednym płucem też
          można.Pewnie będzie to w jakimś sensie ograniczające, ale z pewnością lepsze
          niż to, co jest teraz.
          Pozdrawiam
          • mlagodna Mocno trzymamy kciuki za kruszynki 23.07.06, 23:00
            i z niecierpliwością czekamy na dalsze dobre wieści smile)
            Same dobre...
            Pozdrowionka -
            Cierpliwości i duużo szczęścia
          • kawaro Puk, puk, puk ...:-) 01.08.06, 20:48
            Ciociu Aniu, to znowu my...
            Proszę napisz co u dziewczynek. Wszyscy czekamy na wieści (najchętniej te
            najlepsze).
            Kasia i Lubuś
            • ania.silenter Ja też przyłączam się do prośby o... 01.08.06, 21:08
              nowe wiadomości o dziewczynkach...Często myślę o Amelce i Dominice.
              pozdrawiam
          • gandzia4 Proszę o informacje o kolorze kupek:)) 02.08.06, 01:48

    • ankasza Wiadomośći są fantastyczne !!! 02.08.06, 10:02
      Witam po długim milczeniu.Jakiś rodzaj telepatii tu istnieje.Bo dostałam
      wczoraj najświeższe i rewelacyjne wiadomości o dziewczynkach i chciałam się z
      Wami podzielić, ale jako że sezon ogórkowy w pełni, wczoraj nie zdążyłam.A dziś
      upominacie mnie za milczenie.

      Dziewczynki rosną jak na drożdżach.Dominika waży już 2100 g, a Amelka bardzo
      chce ją dogonić - 1080 g (co dla mnie jest niewiarygodne, bo przez niewiele
      ponad miesiąc podwoiła wagę urodzeniową).
      I wiadomość najważniejsza - poprawia się z płuckami Dominiki !
      Lekarka, która wcześniej prowadziła dziewczynki, wczoraj badała Dominikę i
      powiedziała, że takiego cudu jeszcze nie widziała.Zmiany zaczynają się cofać.A
      wcześniej nie było o tym mowy, jedyną alternatywą miała być operacja.
      Dominika na dniach miała być przewieziona do Instytutu Pediatrii i tam
      poddawana badaniom i ewentualnbie miała tam czekać na operację.Po wczorajszym
      badaniu zostaje jeszcze na Polnej dopóki nie zrobią jej bardziej szczegółowych
      badań.I kto wie, może operacja okaże się zbędna.
      Dominisia leży już na opiece ciągłej i umie już pić z butelki.

      Amelka niestety wciąż jeszcze pod respiratorem, ale dziś ma być próba
      odłączenie (wczoraj był na 16 oddechów).
      Najważniejsze, że są już znane wyniki na mukowiscydozę i jej nie ma.dzięki Bogu.
      W tej chwili kończy antybiotykoterapię na jakiąs infekcję bakteryjną
      spowodowaną jakimiś pałeczkami gram ujemnymi.
      Wszelkie badania, jakie robią na ten brzuszek, wykluczają po kolei
      choroby.Brzuszek już mały.

      dziewczynki bardzo chyba już chcą do domu i tak po cichu sobie myślę, że może
      to nastąpić już pod koniec wakacji.A mają się urodzić 25 sierpnia.
      Szwagierka martwi się , co zrobi, kiedy Dominikę wypuszczą do domu, a Amelka
      jeszcze zostanie w szpitalu.Bo rzeczywiście nie za wesoło będzie.Z małą raczej
      nie zostanie na stancji w Poznaniu, a wracając do domu w pewnym sensie "opuści"
      Amelkę.A może obie wyjdą w tym samym terminie?

      Dzięki dziewczyny za Wasze pozytywne myśli, modlitwy i trzymanie kciuków.Dzięki
      nim stają się te cudy.
      Dziękuję za zainteresowanie dziewczynkami.
      Pozdrawiam
      Anka
      • tabaluga0 Re: Wiadomośći są fantastyczne !!! 02.08.06, 10:16
        wiadomosci hiperfantastyczne!!!!Tak dalej.
        pogadajcie z lekrzami , z ordynatorem zeby małe wyszly w tym samym czasie.
        • ankasza Re: Wiadomośći są fantastyczne !!! 02.08.06, 10:20
          Co prawda o wyjściu do domu nie było jeszcze nawet mowy.Szwagierka już chyba na
          zapas zaczyna się martwić.
          A ja z nią smile
          • traganek Re: Wiadomośći są fantastyczne !!! 02.08.06, 11:00
            A ja (mówię z własnego doświadczenia) brałabym Dominikę do domu, jak tylko na
            to pozwolą. Bez sensu jest czekać na siostrzyczkę- przecież to może jeszcze
            potrwać, a Dominika z tego co piszesz wygląda na bliską wypisu. Każdy dzień w
            szpitalu jest tysiąc razy gorszy niż dzień z rodzicami w domu. My tak
            zrobiliśmy zabraliśmy Antka a też nam mówiono, że może lepiej by było gdybyśmy
            zabrali go z Zosią. Całe szczęście, że to zrobiliśmy. Antoś jest w domu od
            miesiąca a pobyt Zosi w szpitalu stale się wydłuża.
            • tabaluga0 Re: Wiadomośći są fantastyczne !!! 02.08.06, 11:07
              no tak, wszystko zalezy od stanu zdrowia, my czekalismy tylko zeby maly
              osiagnal wagę i sio do domu bo w szpitalu wiecej infekcji niz w domu. Co innego
              jak dziecko potrzebuje tlenu czy samo nie je. No ale do konca wakacji jeszcze
              długo i mozliwe ze waga bedzie ok i tlenu tez juz nie bedzie trzeba.
      • mamaalana1 Re: Wiadomośći są fantastyczne !!! 02.08.06, 11:39
        Strasznie się cieszę z postępów dziewczyneksmile)
        Dziewczynki tak trzymać! Pozdrawiam.
        Asia
      • mbkow Re: Wiadomośći są fantastyczne !!! 02.08.06, 12:31
        wspaniale!!!!!!!!!!!!!
        trzymam kciuki! te dziewczyny sa niesamowite!
      • gandzia4 Wieści ekstra, aż mi się humor poprawił:))) 02.08.06, 12:40

        • niux3 Re: Extra nowiny:) Bardzo się cieszymy!!! 02.08.06, 19:52
          Super, bardzo się cieszę że dziewczynki pięknie zdrowieją. Oby tak dalej.
          U nas też dzieci wyszły do domku osobno. Kuba opuścił szpital 25.05 (ładny
          prezent na dzień mamy) a Ola 11.07.
          Tylko, że ja mialam tą wygodę, że miałam Olę "pod ręką". To znaczy od szpitala
          na Kopernika w Krakowie miałam 10 min. samochodem a do Prokocimia 20 min.
          No i babcie do pomocy przy Kubusiu także mogłam przebywać z nią w szpitalu ile
          chciałam. W przeciwnym wypadku chyba nie zgodziłabym się żeby dzieci wyszły
          osobno. Nie zniosłabym mysli że calymi dniami lezy sama i nie mogę jej nawet
          zobaczyć.
          Jest to trudna decyzja.
          Pozdrawiamy gorąco i moc buziaków dla dominisi i amelki.
          Monika
      • ania.silenter Brawo, brawo dla Amelki i Dominiki!!!! 02.08.06, 20:13
        Tak bardzo się cieszę! Dominiczka to już olbrzym - jest większa niz moja Olka
        jak wychodziła ze szpitala do domu! A Amelka próbuje dogonić siostręsmile.
        Cudowniesmile)).
        pozdrawiam
        • kawaro Hura, hura :-) 03.08.06, 00:15
          Na takie wieści czekalismy wszyscy i ciągle czekamy na jeszcze lepsze.
          Dzielne Calineczki smile

          Lubus i Kasia
    • ankasza Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 04.08.06, 14:04
      Prawdopodobnie Dominika po niedzieli zostanie wypisana do domu.
      Szwagierka chce ją mieć przy sobie na stancji, dodatkowo chce tam ściągnąć mamę
      do pomocy i opieka nad Dominiką na czas, kiedy ona będzie jeździć do szpitala
      do Amelki.
      Kobieta , u której wynajmuje pokoik jest narazie na urlopie i nie wiadomo , czy
      się na to zgodzi.
      Jak sądzicie, czy to dobry pomysł?
      Teściowa wczoraj chciała, żerby ją odwieść od tego, ale ja ją rozumiem.Bo też
      nie potrafiłabym podjąć innej decyzji.Też chciałabym być blisko obydwu dzieci.
      Problem jest w tych 150 km między szpitalem, a domem.
      Lepiej prosić lekarzy , żeby Dominikę przetrzymać i wypisać razem z Amelką?Tym
      bardziej, że u Amelki nie jest to tylko czekanie na odpowiednią wagę, bo wciąż
      jest pod respiratorem, karmiona sondą i nie umie trzymać jeszzce temperatury.i
      ciągle coś się przyplątuje.

      Chociaż tak z drugiej strony,w przypadku, gdy ma się dzieci w domu i jedno
      trafia do szpitala, to i tak zazwyczaj jedno się "opuszcza" (to zdrowe).

      Takie to moje jakieś rozmyślania przy pochmurnej pogodzie wink)
      • mamaigora1 Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 04.08.06, 14:36
        chyba nie ma na to pytanie jednej dobrej odpowiedzi.
        Instynkt macierzyński to najlepszy doradca...
        • ankasza Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 04.08.06, 14:44
          No właśnie.Dlatego nie byłam w stanie zająć żadnego stanowiska.Ani nic
          zasugerować, tak jak chciała tego teściowa.
          Rozumiem dziewczynę i wiem, że nie ma w tej sytuacji jednego, najlepszego
          rozwiązania.
          A matka myśli sercem.

          Co prawda ten wypis jeszcze nie stał się faktem i nie wiadomo jak się wszystko
          potoczy.Ja już chyba na zapas zaczynam się zastanawiać... smile
          • hankam Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 04.08.06, 14:50
            Nie zostawiałabym Amelki kompletnie samej.
            • ania2425 Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 04.08.06, 15:23
              dla dobra Amelki lepiej zeby Mama byla przy niej mozliwie jak najczesciej. to
              rozwiazanie z tesciowa na stancji i "dostepem" do obu dziewczynek chyba jest
              najlepsze...
              • barmagos Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 04.08.06, 17:38
                Wydaje mi sie ze to najlepszy pomysł w tak trudnej sytuacji. Chyba nie ma
                lepszego- Amelka tez musi mieć regularne i mozliwie najczęstsze kontakty z
                kochajacymi ja ludźmi- mama, tata. Wydaje mi sie ze to najbardziej optymalna
                opcja- choc na pewno trudna dla wszystkich- ale muszą dac rade. Jacy oni
                wszyscy sa dzielni- pozdrów Brata i Szwagierke i oczywiście małe, duże
                dziewczyny też.
                Amelko zyczę Ci Maleńka jak najszybszego powrotu do zdrowia i jak najszybszego
                wyjścia do domku- już razem z Dominiczką.
                • ankasza Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 04.08.06, 20:24
                  Ja też bym się skłaniała do tej "opcji".Żeby mama była blisko i razem z
                  dziećmi.Ale decyzja należy do nich.

                  Dziękuję za życzenia.
                  Kiedy będzie już coś pewnego, dam znać, co "młodzi" (jak ich nazywam)
                  postanowili.
                  Pozdrawiam
                  • ulap4 Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 04.08.06, 23:40
                    Witam!
                    Macie trudny orzech do zgryzienia, ale to najlepsze wyjście, mama będzie czuła
                    się lepiej psychicznie jak będzie miała dziewczynki jak najbliżej siebie, w moim
                    przypadku tak było,że do domu miałam 200km, więc z synkiem siedziała teściowa u
                    kuzynki pod Warszawą, dojeżdżałam na początku autobusami, (jechałam 2 godziny w
                    jedną stronę), potem jeździłam samochodem(jechałam pół godziny)i po dwóch
                    tygodniach ukradli nam samochód, jak się wali to wszystko, ale człowiek jest w
                    stanie znieść więcej niż się wydaje. Cały dzień spędzałam w CZD z córcią, tam
                    ściągałam pokarm i zostawiałam jej na całą noc, wieczorem wracałam do domu,
                    karmiłam synka piersią, do tego musiałam z nim ćwiczyć, w nocy ściągałam pokarm
                    na cały dzień i babcia karmiła go butelką i tak przez dwa miesiące, potem
                    byliśmy 4 tygodnie w domu i znów wróciliśmy na miesiąc do CZD i za każdym razem
                    tak było, a w CZD leżeliśmy 6 razy, spędziliśmy tam ponad pół roku. Głowa do
                    góry będzie dobrze. Trzymamy kciuki.Pozdrawiam.
                    • traganek Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 06.08.06, 18:03
                      Ja tez od miesiąca dzielę swą opiekę na synka i córeczkę. U Zosi w szpitalu
                      spędzam jakieś 6-7 godzin. W tym czasie Antosiem zajmuje się mąż i dwie babcie-
                      więc ludzie, którym najbardziej ufam. Ale i tak jest ciężko. Nie mogę się
                      doczekać kiedy już wszyscy będziemy wreszcie razem...
    • ankasza DOMINIKA JUTRO DO DOMKU !!!! 07.08.06, 21:24
      Jutro ma być wypisana.Babcia już się pakuje i jutro z rana jedzie do
      Poznania.Będą we trzy na stancji.Amelka będzie miała mamę przy sobie.
      Podjęli chyba najlepszą decyzję.
      Ale się cieszę, bo już chyba bliżej niż dalej.
      A Amelka w środę będzie odłączana od respiatora.
      • mamaigora1 Re: DOMINIKA JUTRO DO DOMKU !!!! 07.08.06, 21:34
        Mama dziewczynek to musi być bardzo konkretna osoba.
        Gratuluję decyzji i odwagi - oby wszystko poszło juz w dobrym kierunku wink
      • mbkow Re: DOMINIKA JUTRO DO DOMKU !!!! 07.08.06, 22:37
        to wspaniale, ze dziewczynki maja taka kochana babcie!
        no to kontynuuje trzymanie kciukow smile
        wszystko bedzie dobrze!
      • jolantusia1 Re: DOMINIKA JUTRO DO DOMKU !!!! 08.08.06, 07:26
        fantastyczna wiadomość. Niech Amelka szybko ją goni to za miesiąc będą obie w domku
        • nina02 Re: DOMINIKA JUTRO DO DOMKU !!!! 08.08.06, 17:14
          Wspaniałe nowiny. Teraz trzymamy kciuki żeby dzielna Amelka szybko poszła w
          ślady siostrzyczki!
          • mamaemmy Re: DOMINIKA JUTRO DO DOMKU !!!! 08.08.06, 19:21
            Super!!!trzymamy kciuki oby siostra dołączyła szybkosmile)
    • ankasza Już w domu... 09.08.06, 16:40
      ...Dominika.Od wczoraj.Najbardziej przejęta (wystraszona) chyba
      babcia.Zdziwiona nieprzespaną nocą wink) chyba już na dobra zapomniała jak to
      było smile)
      Kupili wczoraj monitor oddechu, bo taka była sugestia przy wypisie.

      Ale niestety u Amelki nie jest dobrze.Ma gronkowca i chudnie.dziś miała być
      próba odłączenia od respiratora, ale nie będzie, bo nie chcą jej osłabiać
      jeszcze bardziej.
      I żeby nie to, to może szybciutko dołączyłaby do siostry.Ale nie co tracić
      nadzieji, że to będzie szybko.
      • kawaro Re: Już w domu... 09.08.06, 20:44
        Dzielne Okruszynki, tyle przeszły. Trzymam kciuki za to, aby ten gronkowiec,
        który przyplątał się Amelce, był ostatnią złą rzeczą jaka jej się przytrafiła.
        I trzymam kciuki za mamę, bo na pewno ciężko jej będzie opiekować się dwoma
        Istotkami w różnych miejscach... Ja przez 3 tygodnie (+ 1 tydz. byłam w
        szpitalu) jeździłam do synka do szpitala (dojazd do niego 15-20 min
        samochodem), jeszcze w szoku, że On już jest, nie do końca sprawna po cc, co
        chwila ściąganie pokarmu, szykowanie pokoiku dla malucha, kupowanie ubranek -
        maleńkich i normalne domowe życie - jakoś tak sił mi brakowało, ciągle
        zmęczona, w biegu. Dlatego będę wspierała Ją myślami, aby wytrzymała i
        psychicznie i fizycznie.
      • ania.silenter Trzymam kciuki za maleńką Amelkę i... 09.08.06, 23:05
        cieszę się, że Dominika jest już w domkusmile.
        pozdrawiam
    • ankasza I znowu coś... 11.08.06, 19:54
      ...się przyplątało do Amelki sad Tym razem wirus cytomegalii.Jak narazie to
      wiem , czym to może grozić.Nie wiem skąd się mogło wziąć, a teraz nie bardzo
      mam czas poszukać.
      Może ktoś z Was się z tym zetkął?Czy mogła go "załapać" w szpitalu , czy
      szwagierka zaraziła się w ciąży?Są dwie drogi zarażenia czy więcej?
      Dominika ma być przebadana na obecność owego wirusa.

      A ja dalej jestem dobrej myśli (niepoprawna optymistka wink)) , bo Amelka od
      wczoraj oddycha samodzielnie i zaczęła z powrotem przybierać na wadze.Bardzo
      silne maleństwo smile) Dorosły chybaby tak spokojnie nie znosił tego, co te
      dzieciątka przechodzą.

      A Dominika podbija serca wszystkich.Nawet była już na spacerze.Czy to nie za
      wcześnie? Bo ja już trochę wyrosłam z czasów niemowlęcych i nie pamiętam po
      jakim czasie wychodzi się na dwór.Ale skoro poszli, to chyba nie było
      przeciwwskazań....?

      I jeszcze jedna wątpliwość.Gdzieś czytałam, że wcześniakowi po przyjściu do
      domu nie powinno dostarczać się zbyt wielu wrażeń.I jak to jest z odwiedzinami?
      Mnie się wydaje, że lepiej się wstrzymać przez jakiś czas.
      Pytam, bo już miałam zaproszenie, a mam wątpliwośći.
      Pozdrawiam
      Anka
      • traganek Re: I znowu coś... 11.08.06, 20:03
        Cytomegalia? to chyba jeszcze zaraziła się w życiu płodowym. O ile dobrze
        pamietam to wirus odzwierzęcy, tak jak toksoplazmoza. Ale może się mylę.
        My na pierwszy spacer wyszliśmy po 10 dniach- ale tylk ona pół godziny. A gości
        nie przyjmujemy do tej pory, a Antoś jest już w domu 1,5 miesiąca.
      • ania.silenter Ach, mam nadzieję, że Amelka szybciutko 11.08.06, 20:41
        dojdzie do siebie (mam sentyment do tego imieniasmile) a odnośnie spacerów
        Dominiczki - jest ciepło (pamiętam, że z Olunią zaczęłam wychodzić tydzień po
        przyjściu do domu a Ola ważyła wtedy 1870g i było dość zimno - ok. 20 marca).
        Co do odwiedzin - pewnie, że tabuny gości z zarazkami są niewskazane dla
        dziecka o zerowej odporności jakim jest wcześniak, ale kochająca i uważna
        ciociasmile))). Myślę, że jeśli nie jesteś zaziębiona to spokojnie możesz
        odwiedzić małą Domismile)).
        pozdrawiam
        • mathiola Re: Ach, mam nadzieję, że Amelka szybciutko 18.08.06, 09:41
          my wyszlismy na spacer dwa albo trzy dni po powrocie do domu - byly upaly smile
      • jolantusia1 Re: I znowu coś... 11.08.06, 21:19
        ciesze sie ze Amelka sama oddycha i przybiera na wadze, a jesli chodzi o
        cytomegalie to niestety nie wiem. Ze spacerami ok. Ja ze swoim wyszlam juz po 3
        dniach a z odwiedzinami to niech Dominiki nie nachodza tlumy, ale pojedyncze
        osoby moga. Choc przyznam ze my nikogo nie zapraszalismy a ciocia po raz
        pierwszy go zobaczyla jak byl w domu 2 miesiace. A z tymi wrazeniami to
        rzeczywiscie tak jest - powiedziala mi to dr. Dzieci robia sie wtedy niespokojne
        (sprawdzone na moim niestety)
      • kawaro Ciociu Aniu... 18.08.06, 09:14
        Ciociu Aniu co u dziewczynek, jak radzi sobie maleńka Amelka i jak się spisuje
        domowa Dominisia?

        Ciocia Kasia z Lubciem
      • gaja78 Re: I znowu coś... 18.08.06, 23:29
        z wizytami radziłabym odczekać 2 miesiące ...
        • barmagos Re: I znowu coś... 20.08.06, 23:26
          Oj bardzo sie ciesze ze Dominiczke już wypisali!!! i żejest z mamusia i
          babcią ! trzymam kciuki za Amelkę zeby dołaczyła do rodzinki jak najszybciej.
          Kurcze szkoda tylko ze to dziadostwo sie jeszce do Amelki przypałetało- no ale
          na pewno syzbko sie z tym upora.Co do wizyt- ja nie pozwalałam nikomu
          przychodzić przez jaki,ś 1 mc- tak było w zaleceniach ze szpitrala- potem tylko
          najbliższa rodzina, do supermarketów nie chodziłam w ogóle z dzieckiem pzrez
          jakieś 6 mcy, do sklepów tylko na chwilkę- i w 1 roku życia nie chorowała
          prawie wcalesmile Ale znam przypadki(2) ze rodzice nie stosowali sie do takich
          nakazów i dzieci tez śa zdrowe i nie chorowały...
    • ankasza Najnowsze wiadomości... 21.08.06, 21:38
      Nie wiem czy zacząć od lepszych czy gorszych wieśći.Chociaż te złe nie są chyba
      ąż tragiczne.
      Gorsze dotyczą Amelki.Niestety wirus nie "załatwiony"
      jeszcze.najprawdopodobniej on już zostanie i mała będzie całe życie nosicielką.
      teraz dostaje leki, aby powstrzymać jego rozwój, żeby poczynił jak najmniej
      szkód.Niestety najprawdopodobniej od tych leków nie przybiera na wadze, a wręcz
      chudnie.Bo teraz waży 1080 g , a było już coś ok.1200.
      Mamine mleko ma odstawione, bo jest podejrzenie, że szwagierka też może być
      nosicielem cytomegalii.
      No i niestety mama już nie mieszka w Poznaniu.Stancję miały tylko do 20 b.m. i
      musiały się wyprowadzić.
      Natomiast Dominika to już duża panna wink waży już ok. 2700 g.Od soboty jest we
      własnym domu.Bez żadnych problemów (odpukać)I na szczęście wszystko już w
      porządku.
      A przypadek jej płucek ma zostać gdzieś opublikowany, bo podobno taki cud
      zdarza się raz na kilkanaście lat.
      I mam nadzieję, że Amelka niedługo do niej dołączy.
      • jolantusia1 Re: Najnowsze wiadomości... 21.08.06, 21:57
        tez mam taka nadzieje. Trzymam kciuki za dzielna Amelka. Pozdrowionka dla Domiki
        • kawaro Re: Najnowsze wiadomości... 21.08.06, 22:10
          Super, że Dominisia ładnie sobie radzi w domku i trzymamy kciuki za Amelcię,
          aby jak najszybciej wyszła na prostą i radowała rodziców i wszystkich, którzy o
          niej myślą.

          Kasia i Lubcio
      • ania.silenter Amelko, kochanie, życzymy Ci zdrowia i... 21.08.06, 23:09
        szybkiego dołączenia do Dominiczki, w domu.
        pozdrawiam
        • mlagodna Zdrówka dla maleńkiej 23.08.06, 00:16
          Ufff niech rośnie prędko i wraca do domq do siostrzyczki... Niestety cytomegalia
          to często sprawca wszelkiego zła... Mam nadzieję że u Amelki się nie ujawni i
          będzie tylko w postaci nosicielstwa....
          Cierpliwości smile)
          • ankasza Re: Zdrówka dla maleńkiej 23.08.06, 08:19
            Ja nawet nie dopuszczam do siebie tiej myśli, że mogłaby się ujawnić.Cały czas
            wierzę, że maleńka wyjdzie ze wszystkiego bez szwanku.
      • gandzia4 Coraz mocniej zaciskam kciuki................ 23.08.06, 14:27
        i jestem pełna wiary, że Amelka i z tym cholerstwem sobie poradzi.
    • ankasza Raport :)) 30.08.06, 20:56
      Dominika to już "kawał" baby.Waży już 3200 i ciągle śpi.I bardzo mało płacze.A
      powinna płakać więcej, żeby jej się płuca gimnastykowały, czy jakoś tak.tak
      mówił lekarz.Jest już po kontroli płucek i wszystko z nimi w porządku.
      Raz napędziła rodzicom strachu w nocy, bo się krztusiła, dławiła, przestawała
      oddychać i mocno ulewała.Pojechali na sygnale do szpitala.Niby wszystko było
      ok.Teraz się okazuje, że to mogło być od mleka.Już ma zmienione na inne.

      Amelka wreszcie zaczyna przybierać.Waży 1160 g i zakażenie zaczyna się
      wreszciwe cofać.I skoro już przybiera, to może wreszcie będzie już tylko lepiej
      i w końcu będzie w domu z rodzicami i siostrą.
      Ale ma retinopatię 2-go stopnia.Podobno to jeszcze nie jest powód do niepokoju,
      bo drugi stopień może się cofnąć.Oby!
      Miałam taką cichą nadzieję, że do końca wakacji będą obie w domu, ale chyba to
      było zbyt optymistyczne myślenie.

      A, i 25.08 obie się "urodziły" smile)
      Pozdrawiam
      Anka
      • jolantusia1 Re: Raport :)) 30.08.06, 21:15
        fantastyczne wiadomosci. Ciesze sie ze Amelka juz ok a Dominika to rzeczywiscie
        kawal kobietki. Pisz czesciej
      • ewaq Re: Raport :)) 30.08.06, 23:01
        to bardzo radosny raport! Oby następne były tylko taKie oprócZ tego, że częstsze wink
      • mbkow Re: Raport :)) 30.08.06, 23:08
        pieknie smile))
        w okresie brzuszkowym dzieci duzo spia, ale skoro juz 'sie urodzily', to teraz
        dziewczyny odkryja swoje karty smile))
    • gandzia4 Ankasza co z dziewczynkami??? 12.09.06, 09:39

      • ankasza Re: Ankasza co z dziewczynkami??? 12.09.06, 11:26
        Przed chwilą się dowiedziałam - nie za wesoło sad
        Powtórne badanie u Dominiki wykazało cytomegalię.W pierwszym nie było.Jutro
        jadą do Poznania.Nie wiem, czy będzie tam miała robione badanie jeszcze raz.Z
        pewnością lekarze zdecydują albo o leczeniu szpitalnym, albo ustawią leczenie
        do domu.
        Okazało się również, że ma refluks żołądkowy i dlatego wciąż ulewa i tak często
        zwraca.I w dodatku zrobiła jej się jakaś narośl (tzn.gula) koło oczka.Jeśli nie
        ustąpi do czasu następnej kontroli, najprawdopodobniej będzie trzeba jej to
        usunąć.
        Amelka przybiera na wadze smile teraz waży 1300g.Nie jest to co prawda takie
        tempo, jak było jeszcze miesiąc temu, ale najważniejsze, że przybiera.Problemy
        z oddychaniem ciągle są.Ma przepuklinę pępkową.Ale, kiedy dojdzie do wagi
        1500g , planują zacząc ją uczyć jedzenia z butelki.Mam nadzieję, że nie będzie
        trzeba na to długo czekać.Tak bym chciała, żeby ta maleńka, dzielna istotka,
        która tyle znosi, mogła już tylko zdrowieć, rosnąć i być wreszcie ze swoimi
        rodzicami i siostrą....
        Niby wszystko jest ok, a nie jest....
        długa droga przed dziewczynkami jeszcze.....oby nie trwała zbyt długo....
        • mamaigora1 Re: Ankasza co z dziewczynkami??? 12.09.06, 12:06
          Ankasza,
          wieści nie najlepsze, ale może jeszcze sie cos wyjaśni...
          dzisiaj dziewczynki kończa 3 m-ce, więc z tej małej okazji zycze im i ich
          Rodzicom wytrwałości w walce i oby walka nie trwała zbyt długo, aby wreszcie
          zycie znormalniało i dla nich...
    • hankam Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 12.09.06, 13:29
      Niewiele wiem o cytomegalii, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. A
      Amelce życzę, aby szybciutko rosła - czy oddycha już sama? Bo ta informacja mi
      umknęła.
      Pozdrawiam.
      • ankasza Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 13.09.06, 11:11
        Amelka ma cpap.I niestety znów schudła, teraz waży 1260g.
        Dominika nie może być teraz przyjęta na Polną, bo mają epidemię ospy sad(
        Ale przed sekundą dowiedziałam się, że jakaś inna pani doktor ją przyjmie i
        pewnie zostanie w szpitalu- chyba w innym.
        Im więcej czytam o tej cytomegalii, tym bardziej jestem przerażona skutkami i
        tym, jak łatwo się zarazić.
        • hankam Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 13.09.06, 12:31
          Amelka to jeszcze maleństwo. Cale szczęście, ze zeszła już z respiratora. Cpap
          już nie jest taki straszny. Trzymam kciuki.
    • ankasza Cytomegalia........ 15.09.06, 10:57
      ...raczej będzie pewna u Dominiki, bo mama robiła sobie też badania i jest
      nosicielem.Wyniki Dominiki będą dopiero za 3 tygodnie (chyba jakieś bardziej
      szczegółowe) i wtedy będzie wiadomo, czy zostaje w szpityalu.w tej chwili nie
      ma do tego podstaw.Dziś ma mieć robione badanie słuchu (już u siebie, nie w
      poznaniu) i na jego podstawie będzie wiadomo czy wirus cyto już się uaktywnił.
      Lekarka była bardzo zdziwiona faktem, że szwagierka nie miała w ciązy robionych
      badań na cytomegalię.Podobno to jedno z rutynowych badań.Kurcze, na naszej wsi
      nie jest rutynowym.Sama mam dwie ciąże za sobą i w żadnej nie miałam robionego
      tego badania....
      Aaa, i jeszcze ta sama lekarka (od chorób zakażnych) zauważyła u Dominiki
      nieprawidłowe napięcie mięśni i , że chowa kciuki do środka.Póżniej byli u
      lekarki, która prowadziła dziewczynki na początku i ona nie widzi żadnych
      nieprawidłowości.Wizytę u neurologa mają za sobą i on też nic nie widział.
      Amelka przybrała troszkę, znów ma 1300g.Oddechowo bez zmian i stan ogólny też
      bez zmian.Dobrze, że się nie pogarsza.,Dziwią mnie te wahania wagi.Raz chudnie
      parę gram, a na drugi dzień przybiera.
      Żeby już tylko przybierała i było lepiej....takie biedne to maleństwo...
      • hankam Re: Cytomegalia........ 15.09.06, 11:11
        Przybrała już i tak strasznie dużo. Myślałam, że z tymi 440 gramami to się
        pomyliłaś.
        • ankasza Re: Cytomegalia........ 15.09.06, 12:24
          W te 440g sama nie mogłam uwierzyć.Nie potrafiłam sobie nawet wyobrazić jakie
          to maleństwo.Podobno jedno z najmniejszych w Polsce
          Ona najlepiej przybierała w pierwszym miesiącu.przez m-c podwoiła swoją masę
          urodzeniową.
          Ale od czasu, kiedy wykryto u niej tą cytomegalię i zaczęli jej podawać leki na
          zahamowanie wirusa, przestała przybierać i dodatkowo chudła sad Podobno skutek
          uboczny tamtych leków.
          A teraz taka huśtawka....
          Zastanawiam się tak po cichu, jaki wpływ na to miał powrót szwagierki z
          Dominiką do domu.To, że Amelka nie ma mamy przy sobie codziennie, jak
          wcześniej...
          Myślę, że gdyby miała rodziców częściej, mimo ze i tak nie wolno jej brać na
          ręce, to chyba szybciej by zdrowiała i przybierała na wadze...
          Takie moje rozważania... smile trzeba czekać i nie tracić nadzieji...
          • mamaigora1 Re: Cytomegalia........ 15.09.06, 12:36
            Ankasza,
            to Amelka tez ma cytomegalie?
            myslalam, ze tylko Dominika ;-(

            A Igor tez chował kciuki do srodka, troche podkurczałpaluszki u stop - i wiesz
            co pomagało - delikatne myzianie zewnetrznej strony dłoni w momencie zaciskania
            (i wielokrotne powtorzenia) az w końcu mózg zaskoczył, ze tak nie wolno robic i
            juz wink
            • ankasza Re: Cytomegalia........ 15.09.06, 12:53
              Amelka ma cytomegalię.U niej najwcześniej wykryto, kiedy lekarze nie wiedzieli
              od czego ma duży brzuszek i miała wówczas robione mnóstwo badań i przy okazji
              wykryli cytomegalięsad(
              na razie nie można jeszcze nic powiedzieć o jej skutkach u Amelki.Ale mam
              nadzieję, że ich nie będzie, bo od razu dostawała leki na wirusa.

              > A Igor tez chował kciuki do srodka, troche podkurczałpaluszki u stop - i
              wiesz
              > co pomagało - delikatne myzianie zewnetrznej strony dłoni w momencie
              zaciskania
              Przekażę szwagierce o tym myzianiu.

              Dominika już po badaniu słuchu.Wszystko ok smile
      • tabaluga0 Re: Cytomegalia........ 15.09.06, 13:05
        Chyba nigdzie nie jest refundowane badanie na cytomegalie i toxoplazmoze w
        ciazy, u nas w Gdyni wszedzie platne. i to wcale nie tanio. wiec wiekszosc mam
        po prostu nie robi tego badania, a szkoda.
    • ankasza TAM-TA-TA-TAM <fanfary> :))))))))))))))))))) 19.09.06, 10:26
      Amelka sama oddycha !!!!!!!
      Nie ma wirusa !!!!!!
      I waży już 1370g
      Jezu, jak się cieszę smile)))))))))))))))))))))
      Aż się boję cieszyć za bardzo, żeby nie zapeszyć.
      Jeszcze ma mieć robione badanie okulistyczne.Była wcześniej retinopatia 2-go
      st.Oby się nie pogłębiła, bo kurcze ten tlen jednak był długo.
      Duma mnie rozpiera, że to taka dzielna dziewczynka.jestem pełna podziwu dla tej
      kruszynki.W tak maleńkim ciałeczku jest tak wielki duch, taka duża siła walki...
      • mamaigora1 Re: TAM-TA-TA-TAM <fanfary> :)))))))))))) 19.09.06, 10:39
        super - tada!!!
      • ola75 Re: TAM-TA-TA-TAM <fanfary> :)))))))))))) 19.09.06, 12:02
        smile))))))))))))))))))) Bardzo się cieszę, trzymam kciuki z całych sił

        Ola
      • jolantusia1 Re: TAM-TA-TA-TAM <fanfary> :)))))))))))) 19.09.06, 12:41
        tam-ta-tam super wiadomosc. A jak druga dzielna dziewczynka Dominika?
      • mamamix Re: TAM-TA-TA-TAM <fanfary> :)))))))))))) 19.09.06, 12:50
        swietne wiadomosci smile))
      • roksana.cz Re: TAM-TA-TA-TAM <fanfary> :)))))))))))) 19.09.06, 15:46
        super, gratulacje dla dzielnej Amelki! A co z Dominiką?? Są już jakieś wyniki??
      • ewaq Re: TAM-TA-TA-TAM <fanfary> :)))))))))))) 19.09.06, 15:49
        hurraaaa!!! no to teraz już z górki! oby! big_grin
      • ania.silenter Hip hip hurrrrra!!!!! dla super Amelki!!!!! 19.09.06, 21:01
        Zuch dziewczyna!!!!
    • ankasza Raport zgodnie.......................... .......... 28.09.06, 20:55

      • ankasza Re: Raport zgodnie.......................... .... 28.09.06, 21:04
        za szybko enter smile
        Raport zgodnie z zapowiedzią smile
        Amelka dzisiaj już waży 1680g - ogromna baba smile)))))))) i dzisiah=j nawet
        oddycha samodzielnie bez zadnych nosków.Z pewnością na top ma wlyw obecność
        mamy, która już córeczkę może brać na ręce smile))))))))))))))))))))))))))))

        Dominika już po badaniach tomograficznych i EEG.jednak wyniki dopiro
        będą.Prwdopodobnie jutro.
        U Amelki po szczegółowych badaniach stwierdzonoi, że wirus cytomegalii nie
        narobił żadnych spustoszeń ani na wątrobie, ani w mózgu smile))
        Mam nadzieję, że tak będzie też u Dominiki.
        Co prawda to już drugi lekarz sprawdza, o co chodzi z tymi drgawkami.Ale może
        uda się wykluczyć padaczkę.A nawet jeśli nie, to nie jest najgorzej smile)))))))))
        teraz to się leczy.
        A ta gulka nad okiem to wg lekarza nie jest sprawa nagląca, Ale bez
        załatwienia tego nie wyjadą z Poznania.Czyki najgorsze podejrzenia się nie
        sprawdzająsmile))))))))))))))))))))))))
        Jestem pełna nadzieji, że tym małym dziewuszkom się
        uda smile)))))))))))))))))))))))))
        • jolantusia1 Re: Raport zgodnie.......................... ... 28.09.06, 21:44
          no Amelka to juz "ogroooomna" kobietka i bardzo dzielna. Terazz to juz chyba
          tylko z gorki i oby za dwa tygodnie do domu. Miejmy nadzieje ze i Dominika
          szybciutko wyjdzie i ten okropny wirus nic zlego nie zrobil u niej. Trzymam
          kciuki i wierze mocno ze padaczki tez nie bedzie.
        • mlagodna Re: Raport zgodnie.......................... ... 28.09.06, 22:22
          Baaardzo sie cieszę że dziewczynki tak dobrze się miewają. Dawno mnie na forum
          nie było i byłam ciekawa co tu słychac...
          Trzymam więc dalej kciuki za zdrówko i niecierpliwie oczekuję informacji, kiedy
          Amelka do domq będzie wychodziła smile)
          pozdrawiam
          • niux3 Re: Raport zgodnie.......................... .. 29.09.06, 00:04
            Brawo!!!
            Od początku wierzyliśmy, że dziewczynki będę zdrowe.
            Buziaczki.
            • mika10 Tak się cieszymy.... . 29.09.06, 08:20
              I tak mocno trzymamy kciuki za Wasze dziewczynki. Wszystko będzie dobrze!
              Pozdrawiam!
              mika10 mama bliźniaczek Hani i Julci Aniołka.
    • hankam Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 10.10.06, 12:00
      No i jak tam?
    • welwal Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 15.10.06, 20:40
      Puk puk...co słychać... zapewne jest świetnie. czy Amelka jest w domu?
    • hankam Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 24.10.06, 10:32
      No i jak?
      Ankasza, nie badz taka, napisz cos o dziewczykach!
      • mlagodna Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 26.10.06, 01:21
        Ciekawość nas zżera... smile)
        Co słychać u panienek smile)
        I na fotki czekamy i w ogóle smile)

        pozdrowionka
        • ankasza Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 27.10.06, 10:16
          Witam i przepraszam, że tyle kazałam czekać na nowe wiadomości o
          dziewczynkach.Już to nadrabiam.

          Dominika rośnie jak na drożdżach.Waży już ponad 5 kg.Dokładnie nie wiem, ile,
          ale 5,5 jeszcze chyba nie przekroczyła.Jest prześliczną dziewczynką.
          Niedługo jadą z nią znowu do poznania na zabieg usunięcia tej gulki nad
          oczkiem.Po wycięciu dopiero będzie wiadomo, co to jest.Wygląda toto jak guz po
          uderzeniu się.
          Ostatnio miała jakieś problemy z dławieniem się.Lekarz rodzinny, bo do takiego
          szwgierka poszła z tym, powiedziała, że to katar skroniowy, i że dzioeci mają to
          do ok.7 m-ca życia.Nigdy, o czymś takim nie słyszałam.
          A, i jeszcze z tomografii wynika, ze ma wodniaki i zaniki korowe, co może być
          następstwem cytomegalii.Ale to tylko taka pozostałość.Nic innego narazie nie
          stwierdzonoi i mam nadzieję, że nie stwierdzą.

          Amelka też już jest duża - 1950g.I niestety wciąż w szpitalu.Nie wiadomo jak
          długo jeszcze sad(
          Ma dysplazję oskrzelowo-płucną i to sporą.Niestety ciągle na cpapie-tlen na 30%.
          Lekarze powiedzieli szwagierce, że u małej płuca się nie rozwijają i oni już
          więcej nie są w stanie zrobić.Albo zacznie oddychać samodzielnie, albo będzie
          niedobrze.... sad((
          Ja tak sobie myślę, żę może trzeba by było się dowiedzieć o innych szpitalach, w
          innych miastach - np. Warszawa, czy Łódź, czy tam byliby w stanie wspomóc rozwój
          płucek, czy to jest już przesądzone...
          Jedzonko też ciągle przez sondę, bo inaczej nie dałaby rady bidulka maleńka
          I retinopatia jej się cofa i wirus nie pozostawił żadnych zmian.Tylko te płucka...
          Może gdyby rodzice byli przy niej codziennie, to wówczas może lepiej dałaby
          sobie radę...A tak jest tam samiutka jak palec, tyle czasu już...Ale ciągle mam
          nadzieję, że uda się i zacznie oddychać.Wszystko jest już dobrze, tylko tego
          jednego brakuje....
          A pewnie jest tak samo ładna jak Dominika, bo to bliźniaczki jednojajowe.Jej
          aktualnych zdjęć jeszcze nie widziałam.
          A propos zdjęć, muszę spytać rodziców o zgodę na publikację smile)

          Pozdrawiam, jeszcze raz przepraszam że tak długo się nie odzywałam.
          I dziękuję za zainteresowanie losem dziewczynek, i za wszystkie dobre myśli

          Anka
          • mamaigora1 Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 27.10.06, 10:51
            Ankasza,
            byl taki watek o dysplazji wlasnie i wypowiadały sie rózne mamy, wklejam Ci ten
            watek, ja polecalam Rabke, ale sa i inne głosy, a przede wszystkim jest namiar
            na konsultanta do ktorego mozna sie zgłosic i poradzić smile

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=46207730&wv.x=2&a=46213524
          • gandzia4 Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 27.10.06, 14:38
            Trzymam kciuki za dziewuszki. Ja też słyszałam dużo dobrego o szpitalu w Rabce,
            przy kłopotach z układem oddechowym u dzieci. Powodzenia i dużo sił dla
            rodziców dziewczynek i samych dziewczynek, zwłaszcza dla Amelkiwink)
            • traganek Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 27.10.06, 14:46
              Ja chyba to już niedługo doktorat zrobię z dysplazjismile (a jeszcze parę miesięcy
              temu nie miałam o niczym pojęcia). Jak masz jakieś pytania to chętnie odpowiem.
              Zosia ma też ciężką dysplazję i masę związanych z nią problemów.
              Rabka rzeczywiście bardzo dobra (słyszałam z wielu źródeł) ale dopiero za rok.
              Mała musi podrosnąć. Na razie rodzice i ciocia muszą uzbroic się w cierpliwość
              bo zanim mała zacznie całkowicie samodzielnie oddychać może minąć jeszcze
              bardzo dużo czasu.Trzymam nadal kciuki
          • ania.silenter Myślę o dziewczynkach i niezmiennie trzymam kciuki 27.10.06, 15:39
            zwłaszcza, żeby Amelka zdrowiutka wyszła do domkusmile.
            pozdrawiam
          • jolantusia1 Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 27.10.06, 17:05
            rzeczywiście o Rabce mówią dużo dobrego. Trzymam za Was kciuki i oby Amelka jak
            najszybciej zeszła z cpapu
            • kawaro Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 28.10.06, 14:33
              Dziękujemy za wieści i nadal trzymamy kciuki za szybkie wyjście Amelki ze
              szpitala.
              Oby jak najszybciej zdrowa i radząca sobie dobrze Amelka dołączyła do rodzinki.

              Kasia i Lubek
              • kblar Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 29.10.06, 17:14
                jestem nowa na forum, przeczytałam cały wątek.....
                dużo mogłabym pisać na temat podziwu dal dzieci , rodziny a przede wszystkim
                cioci smile
                trzymam kciuki i pozdrawiam
                kasia
    • ankasza Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 24.11.06, 20:10
      Witam po miesięcznej przerwie.Nie pisałam wcześniej, bo miałam nadzieję, że
      wątek przejmie mama dziewuszek.Podobno podczytuje forum smile

      Dominika jest rozkoszna.Kilka dni temu miałam okazję ją widzieć po dość długiej
      przerwie.Ależ dziecko potrafi się zmienić przez ten czassmile
      Ślicznie się śmieje i super sobie "gada".No, w końcu jest spod bliźniąt.
      Operacja usunięcia tej narośli zakończyła się pomyślnie.Są już po wizycie u
      onkologa i żadnych zmian w tym nie stwierdzono.Chwała Bogu.
      Jest bardzo pogodnym dzieckiem.

      Gorzej z Amelką.Płucka jak się nie rozwijały, tak się nie rozwijają.Lek, na
      którego podanie szwagierka podpisała zgodę niestety nie pomógł sad
      retinopatia (2-go st.) nie cofa się.I ma przepuklinę pod pępkiem.
      Oprócz tego dziecko nabawiło się krzywicy, co mnie bardzo dziwi, jak to jest
      możliwe w szpitalu, pod ciągła opieką i obserwacją lekarzy.
      Rodzice dziewczynek próbują przenieść ją najprawdopodobniej do Warszawy -
      dziękuję za namiary, z tego innego wątku.
      I chyba właśnie dziś są w Poznaniu odebrać dokumenty Amelki.Robią im na Polnej
      jakieś problemy z wydaniem tych dokumentów.
      Podejrzewam, że chodzi o urażoną lekarską ambicję.Że ktoś próbuje kwestionować
      ich kompetencje.
      Ach, no i Amelka już waży 2,5kg.Olbrzymia smile))
      • tartulina Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 24.11.06, 20:40
        Życzę dużo zdrówka dziewczynkom.Dobrze, że Rodzice szukają pomocy dla Amelki w innym mieście. Nie można przejmować się czyjąś urażoną dumą, a trzeba walczyć o zdrowie swojego dziecka ze wszystkich sił. Bardzo gorąco pozdrawiam dziewczynki, Rodziców i Ciocię.
        • jolantusia1 Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 24.11.06, 22:23
          to dobrze, że Amelka zmieni ośrodek. Może inna głowa będzie umiała jej pomóc.
          Trzymam kciuki za nią i Dominikę. Pozdrawiam gorąco i pisz częściej co u
          dziewczynek.
          • hankam Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 24.11.06, 23:09
            Taka duza dziewczynka. Powinna byc juz w domu. Niech jej ktos w koncu pomoze.
            • kblar Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 25.11.06, 11:10
              uściski dla dziewczynek
              jestem całym sercem z rodzicami niech robią co im serce podpowiada, trzeba
              walczyć - dobrze robią ....
              • 100ania Re: Maleńkie bliźniaczki - 1213g i 440g/29 tc 03.12.06, 18:10
                Czy Amelka jest już w Warszawie?
                I gdzie w CZD w Międzylesiu czy w IMiD na Kasprzaka?
                Jeżeli mama dziewczynek potrzebowałaby pomocy w Warszawie to daj znać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka