Dodaj do ulubionych

witajcie, mam problem i proszę o radę

09.11.06, 23:00
Czytuję Was już od 2004 roku na samym początku odzywałam się ale potem miałam
zbyt dużo prblemów o których nie chciałam pisać.
Przejdę jednak do sedna sprawy i napiszę krótko tylko to co najważniejsze.Mam
synka Szymonka który urodził się w listopadzie 2004 roku ( w niedzilę kończy
już dwa latka) w 33 tyg. ciąży z ostrym niedotlenieniem około porodowym, z
wylewami II stopnia, z zapaleniem płuc i co było dla mnie najgorsze z
zapaleniem opon mózgowo rdzieniowych. wyszliśmy ze szpitala po 18 dniach - co
uważam za sukces. Po czterech miesiącach został wykryty góz na wątrobie i
ponownie szpital i długie oczekiwania na wynik co przechodziliśmy tego nawet
nie chcę pamiętać. Naczęście to chyba nie był guz tylko uraz około porodowy
bo po każdej kontroli było to coś, coraz mniejsze. Obecnie jak już
wspomniałam nasz synek skończy dwa latka jest wspaniałym dzieckiem i jego
choroby nie pozostawiły żadnych skutków ubpocznych. Zapytacie więc czego ja
chcę,a chcę drugiego dziecka ale bardzo się boję żeby nie przechodzić jeszcze
raz tego samego.
Właśnie wczoraj byłam u mojego gina i on mi powiedział że druga ciążę mogę
donosić do końca a zapalenie opon mózgowo rdzeniowych mogło być skutkiem
przejścia przeze mnie np. anginy i mam się nie martwić tylko działać. I co Wy
na to czy mam mu wierzyć czy powinnam wykonać jakieś badania np. czy nie
jestem nosicielką jakiegoś wirusa? o czym też ginowi powiedziałam.
Proszę poradźcie może wiecie coś na ten temat więcej.sad
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 09.11.06, 23:42
      witaj!!
      Kojarze Twój nick z forum.
      Mamy zreszta dzieci w podobnym wieku!!

      Nie wiem czy Ty kojarzysz Agusie514?
      Ona urodziła w 23 tygodniu 2 chłopców-Aniołków(*)
      Potem zanim zaszła w ciaze zrobiła wszystkie możliwe badania-w ciązy tez.Dzis ma
      przepiekna-powtarzam przepiekna Elenke urodzona,tak jak jej przepowiedziałam w
      42 tygodniusmile)Elenka ma juz ok 5 miesięcy,ale rozinieta jest na wiecej-wg mnie.
      Tak więc -do dzieła!

      Pozdrowienia dla Twojego Synka!!

      Kiedy macie 2 latka?
      • marzena.woszek Re: do mamaemmy 10.11.06, 09:43
        Witaj, mamo Emmy historię Emmy znam prawie na pamięć i jestem na bierząco.
        Agusie514 trochę znam ale nie zabardzo czy może wiesz jakie badania wykonała bo
        mój gin nie kazał mi robić żadnych badań
        Ucałuj Emmę od Szymonka, pozdrawiam Marzena
        • mamaemmy Re: do mamaemmy 10.11.06, 13:28
          Marzenko
          jej ginekolog tez powiedział,że nie musi,ale..
          Poszła do kolezanki,która jest ginekologiem i wyprosiła badania na
          -ureoplasmę(dlatego,ze przez ta cholerna bakterie urodzili się jej chłopcy i
          moja Emka i wszystkie tamte dzieci..najwyrazniej wszystkie zaraziłysmy się nia w
          szpitalu...)
          -toksoplasmoze
          kurcze ,wiesz co?W nastepnym tygodniu będę u nich,to Aga na kartce mi wypisze na
          co jeszcze.
          Ogólnie robiła wwszystko co sie robi w zagrozonej ciazy-po wczesniaku,kazda
          ciąza jest"zagrozona",tzn tak ja nazywają.
          Napisze jeszcze.
          • mamaemmy Re: do mamaemmy 10.11.06, 14:56
            napisałam smssmile
            wiec jeszcze:cytomelagia i rózyczka,reszta to sa te co normalnie w ciązy.
            pozdrawiam
            • marzena.woszek Re: do mamaemmy 10.11.06, 19:33
              Bardzo, bardzo Ci dziękuję. Jednak to forum jest bardzo potrzebne. Jeszcze raz
              dziękuję. Pozdrawiam Was mocno i ściskam Marzena
    • jolantusia1 Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 09.11.06, 23:56
      uwierz ginowi i do dziela. Trzymam kciuki
      • tartulina Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 10.11.06, 07:29
        Zaufaj lekarzowi. Skoro tak powiedział musiał mieć pewność. I do dzieła... Serdecznie pozdrawiam.
        • marzena.woszek Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 10.11.06, 09:44
          Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za radę ale ja naprawdę bardzo się boję
    • tabaluga0 Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 10.11.06, 13:40
      tez mam Szymka , skonczyl juz 2 latka, nie mysle o drugim dziecku, za bardzo
      sie boje, nie znam przyczyny tego, dlaczego maly urodzil sie w 25 tc, nie chce
      zeby kolejne dziecko przechodzilo przez to samo, ja nie chce przechodzic przez
      to samo. Gin zapowiedzial ze nigdy nie donosze ciazy do konca( nie wiem na
      jakiej podstawie bo nie robilam zadnych badan), a sam szew na szyjce moze nie
      pomoc. wiec nawet nie myslimy z mezem o kolejnym dzieckusad
      • marzena.woszek Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 10.11.06, 19:37
        Witaj, tabalugaO. Historię Szymka znam tak samo jak i Emmy, wiem co przeszłaś i
        myślę że mnie rozumiesz. Ale ja tak bardzo chcę drugiego dziecka i nie dlatego,
        że chcę ale po to żeby mój Szymon nie był sam. Moja rodzina mieszka bardzo
        daleko bo 500 km od nas a na męża rodzinę nie zabardzo mogę liczyć.
        Pozdrawiam Was mocna Marzena
        • emilka74 Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 10.11.06, 21:59
          Witaj! Emilkę urodziłam w 33 tyg(w szpitalu spędziliśmy 2 miesiące).Emilka ma 2
          latka i 4 miesiące i ma... donoszonego braciszka.Gbryś jest wielki i zdrowy-
          idealny winkPOzdrawiam i zyczę wszyskiego
          donoszonego smile
          mama Emilki i Gabrielkasmile
        • tabaluga0 Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 10.11.06, 22:38
          tak , rozumiem cie, ja mam brata, wiem ze kiedys nie bede sama, ani on nie
          zostanie sam. Tez chcialabym zeby Szymek mial kogos, kiedy nas zabraknie. Ale
          strasznie sie boje. Poza tym na razie nie mysle o tym, bo moj Szymek wymaga
          ciaglej opieki, poniewaz ma cechy nadpobudliwosci, trzeba go non stop pilnowac,
          on sam nie bawi sie, potrzebuje "kolezanki" czyli mnie, i gdybym w razie czego
          musiala nastepna ciaze cała przelezec to nie wiem jakbym to pogodzila.Z reszta
          na razie jestem bardzo zmeczona ciaglym siedzeniem w domu z dzieckiem, nie wiem
          jak wygladaja sklepy, czy kino, jak sie zmienia moje miasto, to jest
          straszne.Czasami mysle ze nie nadaje sie na matkęsad
          • marzena.woszek Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 11.11.06, 12:38
            co Ty wypisujesz Ty nie nadajesz się na matkę? BZDURA Ty o tym doskonale wiesz
            gdzie Twój Szymon znalazłby taką druga wspaniałą mamę.
            A co do kin i sklepów to daj sobie spokój bo w kinach nic dobrego nie grają a w
            sklepach tylko można stracić mnóstwo pieniędzy i przychodzisz do domu z
            siatkami a w nich tak naprawde nic nie ma.
            I pomyśl jak fajnie mieć takiego małego rozrabiaka w domu, a gdyby go nie było
            to jaki pusty byłby wówczas dom.
            Ja też ma czasami ochotę trzasnąć drzwiami bo mam nerwa na malucha i na męża
            który dopiero teraz łapie kontakt z synem (wcześniej wręcz nie pozwalałam mu
            opiekować się Szymonkiem co było wielkim błędem, myślałam że wszystko co robi
            to robi źle) a teraz tata jest najważniejszy a mama tylko jak się trzeba
            poprzytulać.
            Więc głowa do góry i do przodu i powiem Ci, że postanowiłam wykonać wszystkie
            możliwe badania i mieć piękną donoszoną zdrową córcię.
            Pozdrawiam Cię i Szymonka
            Marzena
        • piechotka1 Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 16.11.06, 00:08
          Witam!
          Nieczęsto tu zerkam - jakoś czasu brak, bo pracuję i mam 2 synków. Starszy,
          Miłosz ma 5,5 roku. Jest wcześniakiem z 28t.c. Mial 700 gramów. Urodzil się w
          zamartwicy z wylewami IIst. Młodszy, Kajetan maniespelna 3 lata. Urodzil się
          39t.c. Ostatnie 2 miesiące na fenoterolu i leżałąm. Urodzil się maleńki jak na
          terminowe dziecko - 2400. 2 razy bylam czyszczona, bo moim problemem jest
          przedwcześnie starzejące się łożysko. Lekarz powiedzial mi, że co ciążą to
          lepiej jest. A ja chcialam zawsze co najmniej 2 dzieci. Nawet nie tylko dla
          siebie. Gdy koleżanki się dziwiły, że po tak traumatycznym przeżyciu ja chcę
          drugie i to w momencie gdy Milek skończył roczek - ja mowilam: On nie po to tak
          walczył, by zostać sam jak palec, gdy rodzicow zabraknie... 2 raz w ciążę też
          nie zaslam tak szybko. Milosz mial 2 lata i 9 miesięcy, gdy się urodzil Kajetan.
          Teraz razem rozrabiają. Bawią się i kłocą. I uczą się nawzajem od siebie. A czy
          ja się nie balam? A jakżę - bałam się strasznie, ale też wiedzialam, że jestem
          silna, że nie spanikuję, gdy mi ktoś powie, że dziecko urodzi się
          wcześniej...Zacytuję śmieszną - nieśmieszną historię.
          Urodzil się kajtek w 39t.c. z wagą 2400. Zpowodu spadku glukozy i wychlodzenia
          trafil do inkubatora. W 3 dobie ( w dniu moich urodzin) przyszedl gin, z
          pielęgniarkami i chcial mnie wypisać, po czym się zorientowal, że nie mogę, bo
          moje dziecko musi być w inkubatorze. Na to zacżął mnie pocieszać, że mam się nie
          martwić, bo da sobie radę i urośnie. Ja na to, że się nie martwię, bo nie widzę
          powodu, a on nadal swoje. No to powiedziałam, że starszy syn mial 700 gramów i
          też urósl, więc naprawdę się nie przejmuję. Jego i pielęgniarki zamurowało po
          prostu. Zaczęli mnie wypytywać co i jak, bo w innym szpitalu rodzilam to nie
          wiedzieli. Ta historyjka po to, by Ci uśwoadomić, że my jesteśmy silniejsze i
          mamy więcej wiary i chyba nawet pewnego rodzaju wiedzy. I wierzę, że się
          zdecydujesz i nie będziesz żałowała, bo i powodu ku temu nie będzie smile

          Pozdrawiam gorąco,
          Ania z Miłoszem i Kajtkiem

          www.wczesniak.pl/04_poznajlosy-ap.html
    • marzena.woszek Re: do wszystkich 18.11.06, 20:04
      Bardzo Wam wszystkim dziękuję za rady.
      Obecnie jestem w trakcie badań i po tych badaniach wybieram się do lekarza
      ( podobno młody i zależy mu na dobrej opini) zobaczymy co powie po badaniach.
      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i buziaczki dla Waszych maleństw.
      Marzena
    • tabaluga0 Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 18.11.06, 20:54
      napisz prosze co za badania robisz.
      • marzena.woszek Re: do tabaluga0 19.11.06, 18:51
        Witaj, robię te badania o których wcześniej pisała mama emmy czyli mycoplasma
        haminis, cytomegalia IgM, ureaplasma urealyticum, chlamydię IgG i dodatkowo
        toksoplazmoza IgM. Okazało się że mam znajomą w sanepidzie i ona mi poradziła
        dodakowo toksoplazmozę, w środę mam zadzwonić i dowiedzieć się o wyniki.
        Tylko Cię uprzedzam, że wcale nie są tanie bo za te 5 zapłaciłam prawie 180 zł.
        bardzo dużo ale postanowiliśmy z mężem stanąć na głowie i wykonać wszelkie
        możliwe badania oby tylko mieć jeszcze jedno maleństwo.
        Czy Ty też myślisz o jeszcze jednym maleństwie?
        Pozdrawiam Marzena
        • tabaluga0 Re: do tabaluga0 19.11.06, 20:34
          toxo i cytomegalie to znam , robilam w ciazy, bylo ok, no i drogie, ale trune,
          a te inne to nie znam, to na jakies bakterie? Ja nigdy nie mialam zadnych
          bakterii, zadnej infekcji ale moze warto zrobic wszystkie badania.
          zycze doskonalych wynikow!
    • evimama Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 18.11.06, 22:40
      A ja tylko mały "wtręt" do dyskusji. Nie uważam, że jak lekarz coś mówi to
      należy mu w 100 % wierzyć i tyle. Mój (prywatny, renomowany...)też mówił, że
      to, co ze mnie wypływa to nie wody płodowe tylko taki śluz. Po dwóch kolejnych
      dniach, kiedy byłam już bardzo zdenerwowana (przecież to nie może być śluz) i
      poszłam do niego ponownie sprawdził papierkiem lakmusowym (czemu nie zrobił
      tego za pierwszym razem???) i godzinę później byłam już na patologii ciąży bo
      okazało się, że to jednak ja miałam rację. Urodziłam 10 dni później, w 28 tyg.
      Czy Misia miałaby większe szanse na pomieszkanie w moim brzuchu, gdybym
      wcześniej wylądowała w szpitalu nie wiem, ale cały czas wyrzucam sobie, że
      czegoś nie dopilnowałam. Dlatego teraz mówię wszystkim dziewczynom: sprawdzaj
      ile się da, nie ufaj do końca, w razie czego skontroluj u innego
      lekarza...Niech się nawet z Ciebie śmieją, że jesteś przewrażliwiona. To
      nieważne. Ważna jesteś Ty i Twoje dziecko. A poza tym, życzę świetnych wyników
      badań i zdrowego maluszka. Ja mam dwie córy i się z tego bardzo cieszę
      Pozdrawiam.
      • mlagodna Re: witajcie, mam problem i proszę o radę 19.11.06, 00:26
        Elo
        Grześ właśnie obchodził swoje drugie urodzinki, a ja marzę o siostrzyczce dla
        niego... Choćbym miala leżeć 9 m-cy w łóżku, nie pozwolę żeby mój lęk okaleczył
        moje dziecko. Tak - uważam że brak rodzeństwa to kalectwo - sama mam 3
        rodzeństwa i nie wyobrazam sobie inaczej... smile
        W tej chwili jestem w trakcie wymiatania wszelkich bakterii i grzybków, ale jak
        tylko będę pewna że jestem zdrowa i nic maleństwu nie grozi - do dzieła!
        I tobie też radzę z całego serca..
        Wiadomo że ciąża będzie obarczona niepewnością o jutro... ale ja już nie mogę
        sie doczekać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka