Czytuję Was już od 2004 roku na samym początku odzywałam się ale potem miałam
zbyt dużo prblemów o których nie chciałam pisać.
Przejdę jednak do sedna sprawy i napiszę krótko tylko to co najważniejsze.Mam
synka Szymonka który urodził się w listopadzie 2004 roku ( w niedzilę kończy
już dwa latka) w 33 tyg. ciąży z ostrym niedotlenieniem około porodowym, z
wylewami II stopnia, z zapaleniem płuc i co było dla mnie najgorsze z
zapaleniem opon mózgowo rdzieniowych. wyszliśmy ze szpitala po 18 dniach - co
uważam za sukces. Po czterech miesiącach został wykryty góz na wątrobie i
ponownie szpital i długie oczekiwania na wynik co przechodziliśmy tego nawet
nie chcę pamiętać. Naczęście to chyba nie był guz tylko uraz około porodowy
bo po każdej kontroli było to coś, coraz mniejsze. Obecnie jak już
wspomniałam nasz synek skończy dwa latka jest wspaniałym dzieckiem i jego
choroby nie pozostawiły żadnych skutków ubpocznych. Zapytacie więc czego ja
chcę,a chcę drugiego dziecka ale bardzo się boję żeby nie przechodzić jeszcze
raz tego samego.
Właśnie wczoraj byłam u mojego gina i on mi powiedział że druga ciążę mogę
donosić do końca a zapalenie opon mózgowo rdzeniowych mogło być skutkiem
przejścia przeze mnie np. anginy i mam się nie martwić tylko działać. I co Wy
na to czy mam mu wierzyć czy powinnam wykonać jakieś badania np. czy nie
jestem nosicielką jakiegoś wirusa? o czym też ginowi powiedziałam.
Proszę poradźcie może wiecie coś na ten temat więcej.