Dodaj do ulubionych

traganku jak Zosia

08.12.06, 16:28
napisz coś o dzielnej Zosieńce. I o Antosiu też. Pamiętaj, że jest tu wiele
osób, które życzą wam jak najlepiej, mocno trzymają kciuki i chcą się czegoś
więcej dowiedzieć. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hankam Re: traganku jak Zosia 08.12.06, 23:01
      Dopisuje sie do pytania. Jak Zosia?
    • mamaigora1 Re: traganku jak Zosia 09.12.06, 10:34
      ja też jestem po Twojej stronie - czekamy na wiadomości smile
      • traganek Re: traganku jak Zosia 09.12.06, 10:41
        Zosia tak sobie. Cały czas w szpitalu, leczą jej pneumocystozę. Za tydzień
        przewiozą ją do innego szpitala na diagnostykę do operacji refluksu. Ale
        strasznie się tego boimy. Ostatnio byliśmy w tamtym szpitalu tylko parę godzin
        a wystarczyło to, żeby Zosia złapała rotawirusa i pneumocystozę leżąc na sali z
        chorymi dziećmi (nie ma mowy o izolatce), przez to spędziliśmy 1,5 miesiąca w
        szpitalu a mamy zaliczone tylko jedno badanie. Teraz biegamy po lekarzach i
        prosimy żeby to jakoś inaczej załatwić- tzn żeby Zosia była w szpitalu na
        diagnostyce jak najkrócej ale nie wiem czy się uda. W czwartek ma mieć
        gastroskopię i wówczas chirurdzy ocenią czy operacja jest niezbędna. Ale
        szykuje się że święta spędzimy z nią w szpitalu. Do tego spada znowu na wadze i
        waży tylko 4300. Jestem tym totalnie załamana, bo jak patrzę na moje notatki i
        widzę, że na początku sierpnia ważyła 3300 to już przestaję wierzyć że ona nam
        kiedyś urośnie.
        • roksana.cz Re: traganku jak Zosia 09.12.06, 13:02
          Traganku, nie wolno Ci przestać wierzyć w ZOsieńkę. Urośnie, potrzebuje na to
          więcej czasu z powodu tych wszystkich nękających ją przeciwności, ale jeszce
          zobaczysz jaką cudną Pannę będziesz miała w domu. Trzymamy kciuki za Zosieńkę
          i czekamy na wieści również poszpitalne.
        • jolantusia1 Re: traganku jak Zosia 09.12.06, 13:36
          Traganku cały czas wierz w swoją dzielną Zosię. Zobacz tak bardzo dużo przeszła
          a radzi sobie nie poddaje się. Wiem, że jest Ci bardzo ciężko, nawet nie jestem
          w stanie sobie wyobrazić jak bardzo, ale wiem, że i w końcu cierpienie Zosi się
          skończy i będzie mogła być z Wami. Mocno trzymam kciuki za Was i pisz proszę
          częściej
          • tartulina Re: traganku jak Zosia 09.12.06, 13:43
            Ja też trzymam kciuki, żebyście szybko byli wszyscy razem. Zosieńce życzę dużo, dużo zdrówka. Serdecznie pozdrawiam.Agnieszka
        • mbartoszew Re: traganku jak Zosia 09.12.06, 18:45
          Trzymam kciuki za Zosię, dzielna dziewuszka. Od czasu do czasu wchodze na Wasze
          forum, choc nie jestem mamą wczesniaka, ale bardzo łatwo mogłam byc, udało sie
          go "zatrzymac". I ma na imie Antoś, tak jak Wasz - moze dlatego Wasz wątek jest
          mi jakoś bliski. Tez mielismy klopoty, ale jak czytam o takich przebojach, to
          dopiero widze ile mamy szczęścia. Obyście jak najszybciej wyszli na prostą. O
          Antosiu też coś napisz, dobrze? Ściskam, M.
        • venla Re: traganku jak Zosia 09.12.06, 22:36
          Przykro mi z powodu Zosi, mam nadzieję, że w szpitalu nie bedziecie długo,
          współczuję jej tych badań. Życzę żebyście mimo wszystko święta spędzili wszyscy
          w domku, pozdrawiam
    • hankam Re: Traganku! 16.12.06, 12:33
      Jak Zosia? Miała zabieg na refluks?
      Tak Wam życzę, zeby wszystko się już wyprostowało, zeby dziecina odetchnęła,
      żebyście mogli skupić się też na Antosiu i cieszyć się rodzicielstwem.
      • jolantusia1 Re: Traganku! 16.12.06, 14:15
        no wlasnie jak dzieci bo to juz tydzien jak nie piszesz
    • hankam Re: Traganku 02.01.07, 13:14
      Co u Was?
      • traganek Re: Traganku 03.01.07, 08:41
        Znowu w szpitalu. Znowu zachłystowe zapalenie płuc. Pilnowaliśmy jej dzień i
        noc i nic nie widzieliśmy a znowu się zachłystnęła. Lekarze mówią, że 90 % jej
        zachłystów nie widać, to co my widzimy to tylko mały procent z tego co się
        dzieje wewnątrz. W połowie stycznia operacja.
        • mamaigora1 Re: Traganku 03.01.07, 08:59
          Wierzę, że poprawi się, musi sie poprawić...
          I tego Wam na Nowy Rok życzę!
          • jolantusia1 Re: Traganku 03.01.07, 11:14
            mam nadzieję, że w końcu będzie dobrze. Życzę Wam tego bardzo mocno i trzymam
            kciuki
            • oyate Re: Traganku 03.01.07, 12:42
              Ja również życzę Wam w nowym roku wszystkiego najlepszego a przede wszystkim
              zdrowia!! Musi być dobrze, za wiele przeszliście aby miało być źle!!
              Pozdrawiam!!
              • traganek Re: Traganku 04.02.07, 08:38
                Zosia 2 tyg temu przeszła operację antyrefluksową. Bardzo się jej baliśmy ale
                pocieszaliśmy się, że przecież już gorzej być nie może i na pewno los się
                wreszcie do nas uśmiechnie...
                Operacja chyba się udala. Jeszcze za wcześnie żeby oceniać ale na razie nie
                podajemy leków i Zosia pije mleko bez zagęszczenia i nie krztusi się. Złapała
                za to po operacji infekcję i nadal jest w szpitalu. Ma brzydki mokry kaszel. Do
                tego żołądek nie doszedł jeszcze do siebie i robi lejące kupki. Najcieżej jest
                gdy muszę ją rozebrać. Schudła 1 kg (waży teraz 4 kg przy wzroście 64 cm) i
                wygląda strasznie- sama zwisająca skóra i kości, zero tłuszczusad((((
                Ale myśleliśmy że i to uda nam się pokonać i wreszcie będzie normalnie...
                Niestety Antoś złapał infekcję gardła. Zaczęły się duszności więc zawiozłam go
                do szpitala. Tam zaczął się dławić gęstą wydzieliną i się nią zachłystnął ( na
                nic były moje umiejętności zdobyte przy Zosi, nic nie udało mi się z niego
                wydobyć). Od razu straciliśmy z nim kontakt. Wysoka gorączka a na zdjęciu rtg
                niedodma płucna. Naszemu snynkowi przestało pracować płuco. Najgorsze, że
                byliśmy w szpitalu gdzie nie ma oiomu. Lekarze zaczęli dzwonić do szpitali z
                opimem ale nigdzie nie było miejsc. Dopiero po 6 h kiedy udało nam się uruchomć
                wszystkie znajomości znalazło się miejsce w szpitalu i w nocy przewieziono go
                tam. Od razu podłączono pod respirator. I teraz mój kochany Antoś przebywa pod
                respiratorem. Nie wiem dlaczego nas to spotyka, chyba przyciągamy nieszczęście,
                coraz bardziej brakuje nam sił...
                • gosiap15 Re: Traganku 04.02.07, 09:07
                  Traganku Pamietaj, że po burzy wychodzi słonce, nie ma innego wyjscia. Trzymam
                  kciuki za maluchy aby od teraz wszystko szło z górki i dzieciaczki zdrowiały i
                  tyły na potęgę. Wierze ze brakuje Wam siły i mam nadzieje, że niedlugo
                  odzyskacie siły i wiare w lepsze jutro bo dzieciaczkom musi być lepiej, pomyśle
                  o nich dziś w kosciólku. Buziaki.
                • ania.silenter Traganku... 04.02.07, 10:02
                  Serce się krajesad((. Mam nadzieję, że dzieci szybciutko wyzdrowieją i wrócą do
                  domku. Życzę Wam tego z całego serca.
                  pozdrawiam
                • mamaigora1 Re: Traganku 04.02.07, 10:26
                  Traganku,
                  ja wiem, że żadne słowa nie przyniosa tu ulgi, żadne, bo widok cierpiącego
                  dziecka dla Rodzica jest najgorszy i niewytłumaczalny...
                  Jedna z wczesniaczych mam (potrójna Mama - Hanti) przy kolejne złej diagnozie
                  dla jej dziecka naisała tak:
                  "Tak sobie myślę że Bóg nigdy nie daje nam większego ciężaru niż jesteśmy w
                  stanie udźwignąć, więc dźwigam sad"
                  Coś w tym jest...

                  Bardzo mi przykro, że Twoje dzieci i Wy jesteście tak doświadczani sad
                • oyate Re: Traganku 04.02.07, 10:35
                  Biedne maluszki się wycierpią no i Wy oczywiście.Widok i cała sytuacja związana
                  z chorobą dziecka jest dla nas zawsze ciężką sprawą. Ale miejmy nadzieje,że
                  niedługo wyjdzie słoneczko a z nastaniem wiosny już nic Was nie będzie nękało:-
                  ))
                  • tartulina Re: Traganku 04.02.07, 11:03
                    Mocno trzymam kciuki, żeby dzieciaczki szybko wyzdrowiały. Życzę Wam dużo siły i wytrwałości. Myślę o Was ciepło.Pozdrawiam. Agnieszka
                • jolantusia1 Re: Traganku 04.02.07, 14:26
                  Traganku mam nadzieję, że to już ostatnia burza i w końcu będzie lepiej. Nawet
                  nie jestem sobie w stanie wyobrazić ile Was to kosztuje. Trzymam kciuki. Jesteś
                  bardzo dzielna
                  • hankam Re: Traganku 04.02.07, 15:37
                    Ja też mam nadzieję, że będzie w końcu lepiej. Musi być! Strasznie smutne, to
                    co napisałaś, ale przecież wreszcie kiedyś skończą się te szpitale i dzieci
                    wrócą do domu.
                • u_brzoska Re: Traganku 04.02.07, 17:24
                  Traganku,
                  bardzo bardzo smutno czytac te wiadomosci.....
                  Wyobrazam sobie jak mozesz sie czuc, wiem jak to jest kiedy dzisdzius w ciagu
                  minuty z w miare zdrowego (wydaje sie)laduje na oiomie pod respiratorem i nie
                  wiadomo co bedzie dalej... Tak jak Ci pisalam, przezylam to w pazdzierniku... W
                  ciagu dwoch dni z lekkich dusznosci stan Bereni pogorszyl sie do takiego, ze w
                  ciezkim stanie lezala tydzien pod respiratorem. Pamietam swoja rozpacz i
                  bezsilnosc, serce peka... Jesli ci to jakos pomoze - chce ci powiedziec ze to
                  minie, Antos z tego wyjdzie, teraz najlepsze dla niego jest aby byl uspiony i
                  oddychala za niego maszyna, dopoki plucka nie wydobrzeja... Jesli mozesz i masz
                  czas, sprobuj ty lub maz byc przy nim - okazalo sie ze moja Bercia pamietala
                  duzo z tego co sie dzialo kiedy byla pod wplywem lekow sedacyjnych i lekarze
                  mowili, ze nic nie czuje i nie jest swiadoma. I dbaj o siebie teraz w tym
                  trudnym czasie, nie posyp sie tak jak ja - dzieciaczki cie potrzebuja, a za
                  Zosia tez juz byc moze najgorsze, dobrze ze juz ma za soba te operacje....
                  Pozdrawiam cieplo
                  Ula
                  • edyta7705 Re: Traganku 04.02.07, 19:04
                    Traganku śledzę Twoją historię i jest mi bardzo smutno i przykro że tak wiele
                    musicie wycierpieć wy i wasze dzieci. Podziwiam waszą wytrwałość i determinację
                    i rozumiem bezsilność która was dopadła. Trzymajcie się ciepło i dzielnie -
                    wszystko musi się kedyś skończyć, musi zaświecić słoneczko dla was i waszych
                    dzielnych maleństw.
    • nina02 Re: traganku jak Zosia 04.02.07, 21:07
      Trzymam mocno kciuki żeby maluszki szybko wydobrzały i wróciły do domu.
      I życzę Wam z całego serca żeby wreszcie skończyły się choroby i szpitale, a
      Tobie jeszcze dużo siły i wiary, bo końcu musi już być dobrze!
      • venla Re: traganku jak Zosia 04.02.07, 22:26
        Bardzo mi przykro z powodu Zosi i Antosia. Nigdy nie wiadomo co przyniesie los.
        Współczuję Ci że jesteś tak rozdarta pomiędzy jednym dzieckiem a drugim, że
        Antoś jest daleko od Ciebie i nie możesz być przy nim cały czas. Z całego serca
        życzę Ci wiary, to takie trudne, patrzyć jak Twoje dzieci cierpią. Myślami
        jestem z Wami, wierzę, że ten strasznie trudny okres w końcu się skończy. Modlę
        się o to
        • justynakif Re: traganku jak Zosia 05.02.07, 13:21
          traganku ja również jestem z wami całym sercem napewno kiedyś dzieciaczki będa
          zdrowe i pełne radosci trudno to zniesc mi się mokre oczy robią jak to czytam
          ale Ty musisz być dzielna i przetrwać to będę sie modliła bardzo mocno za Zosie
          i Antosia napewno z tego wyjdą wierze w to mocno Całuski dla was wszystkich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka