Dodaj do ulubionych

załamka (dłuuugie)

21.02.07, 21:58
Cześć Dziewczyny,
piszę dzisiaj do Was, bo chcę się trochę wyżalić, poszukać u Was dobrej rady i
"w o gule" (jak to ktoś inteligentny kiedyś napisał).
Gdy pod koniec 29 t.c. okazało się że mam ciężką gestozę, gdy w 2 tygodnie
później, jako hypotrofik/dystrofik, z wagą 1310g (średnia waga dziecka z 27
t.c.) urodził się Krystian - byłam załamana po raz pierwszy. Znacie to
uczucie, przygnębienie, zmartwienie; ledwo tlące się i niesmiałe światełko
nadziei, że jednak będzie dobrze, ciągłe zadawanie sobie pytania
"dlaczego"...Ciągłe szpitalne problemy mniejsze i większe... Później chwila
euforii-jesteśmy w domu, teraz to juz będzie z górki! I od nowa-rehabilitacja,
gonienie po lekarzach, kiedy wreszcie podniesie głowę, kiedy zacznie chodzić?
Te wszystkie pytania znajomych i nieznajomych - ale dlaczego taki malutki? bo
wcześniak? ale i tak strasznie malutki.. 8 miesiecy ma i jeszcze sam nie
siada? Ma 3 latka i ciąz mu kupujecie sweterki w rozmiarze 86?
Później znów chwila ulgi-no, jest malutki, ale nie wymiary najwazniejsze wink
ważne, że sprawny intelektualnie, świetnie się rozwija... Az tu nagle problemy
z zachowaniem-na niczym nie może się skoncentrowac, nie słucha nas wcale, nie
uczy się na błędach... Powiem szczerze-podejrzewamy ADHD. Jestesmy umówieni na
spotkanie z psychologiem. Do wczoraj usiłowalismy zachować "zimną krew" i
zachowanie Krystiana tłumaczyć tzw. "okresem buntu", ale po prostu oboje z
Meżem juz nie wytrzymujemy nerwowo. Nasz syn przypomina zachowaniem nie małe
dziecko, ale tornado! Nie sposób przewidziec co zrobi, trzeba go miec STALE
na oku (wyjście do toalety staje się problemem), ciągle ulega drobniejszym
wypadkom - i to mimo nieustannego nadzoru - jest dla nas po prostu za
szybki... Nie tylko on odnosi obrażenia -mnie ubił 2 zęby z przodu
(wypadek...), Mężowi wsadził ołówek do oka (wypadek...). Spacery to koszmar,
wracamy z nich wykończeni, nawet jesli idziemy z nim we dwójkę, a co dopiero
ja sama.. Zasypia późno (nawet po 23ciej), wstaje wczesnie, w nocy budzi się
po 5-6 razy, cały dzień goni (nie chodzi, biega) i gada jak nakręcony, nie
daje nam po prostu dojść do słowa.. nie spoób go czymkolwiek zainteresować na
dłużej niż 3 minuty... Wymiękamy... Nic nie działa, prośbą , groźbą,
tłumaczeniem, karą, nagrodą - efekt jest ten sam, to znaczy go nie ma... Skąd
się to wzięło, do licha? Choroba? błędy wychowawcze? jakieś
efekty-pozostałości wcześniactwa? mam ochotę krzyknąć- wiem, że nic nie wiem!
rozpisałam się, a teraz idę się kąpac, bo wreszcie zasnął...
Obserwuj wątek
    • u_brzoska Re: załamka (dłuuugie) 21.02.07, 22:26
      Axamit1,
      wspolczuje problemu. Wiem jak to jest z tymi lękami, mnie tez co jakis czas
      dopadaja mimo ze niby wszystko idzie dobrze, mala zaczela chodzic... Ale od
      czasu do czasu strach lapie za gardlo....
      Nie chce siac tutaj postych slow pocieszenia. wiem ze jestescie na pewno
      zmeczeni i wycienczeni. Jednak moze to rzeczywiscie jest okres buntu,
      pokazywania wlasnego "ja". Psycholog na pewno pomoze, wskaze jakis kierunek.
      Trzymam za Was i napisz pare slow po konsultacji z psychologiem.
      Pozdrawiam cieplo smile
    • klm12 Re: załamka (dłuuugie) 21.02.07, 22:30
      Rozumiem Cie doskonale, mam te same odczucia, choć moje dziecko jest o połowę
      młodsze od Twojego. Tez myślałam, że jak już wyszliśmy do domu, to może byc
      tylko lepiej, a dopiero potem zaczęły się schody . I nie wiem, gdzie one
      prowadzą... Tez przechodzimy przez ręce wielu specjalistów i nikt nic nie
      potrafi powiedziec "na pewno". I wkurza mnie niemożebnie to cholerne "trzeba
      czekać, okaże się". Przez to wszystko zaczynam wynajdywac dziecku coraz to
      nowsze dolegliwości, wszystko mnie niepokoi, wyolbrzymiam, doszukuję sie
      wszędzie strasznych rzeczy.
      Nie wiem, czy to ADHD tylko wy sami podejrzewacie, czy zasugerował je jakis
      lekarz, ale postarajcie się nie pwadać w panikę. Może tak jak u większości
      wcześniaków są to zaburzenia integracji sensorycznej, może jakas nadwrazliwość
      i pomoże tu terapia SI?
      Słyszałam juz o podobnych objawach i podejrzeniach, dziecko mojej przyjaciółki
      tez obserwowano pod kątem najpierw autyzmu, potem ADHD, a okazało się, że
      dziecku nic nie dolega. Mam wrażenie, że ostatnio te 2 pojęcia są nadużywane...
      Poza tym ADHD to przeciez też nie koniec świata, w porę zdiagnozowane, leczone
      chyba da się poskromić...
      Nie łam się, bo będzie dobrze, zobaczysz. Najgorsze już przeciez za Wami wink
      • oyate Re: załamka (dłuuugie) 21.02.07, 23:02
        No właśnie wcześniaki bardzo często mają problemy w późniejszym okresie jeśli
        chodzi o naukę czy koncentracje. I nie jest to ADHD.
        Psychologa warto odwiedzić ale pamiętajcie,żeby nie było tak,że on Wam po 10
        minutach poznawania dziecka powie,że to ADHD (niestety spotkałam się z
        takim "diagnozowaniem"). Przede wszystkim dziecko 3 letnie jest za małe na
        zdiagnozowanie ADHD, a po za tym diagnoza tego zaburzenia musi być poparta
        conajmniej pół roczną obserwacją przez lekarza.
        Mam nadzieję,że u Was to takie Małe "żywe srebro". Pozdrawiam!!
    • mamaalana1 Re: załamka (dłuuugie) 22.02.07, 07:59
      Witajsmile
      Miło Cię znów "czytać".
      A wracając do tematu. Mój Alek też jeszcze całkiem niedawno coś takiego
      przechodził.Takie same objawy.
      Teraz jest lepiej. Potrafi się zająć np. budowaniem klocków, w czym jest
      rewelacyjny, potrafi oglądać baaardzo długo bajki. Lepi godzinami ciastoliną
      (to jego ulubione zajęcie).
      Noce są nieco lepsze. Lubi, jak mu czytam (kiedyś było to niemożliwe).
      Ndal nie cieszy się jak wracam z pracy, można kilka razy do niego mówić i nie
      zwraca uwagi. Teraz miałam trzy dni urlopu, jestem gorzej zmęczona niż przed.
      Jestem znerwicowana. Nadal jest strasznie marudny, bije naszego psa strasznie.
      Mam cichą nadzieję, że jednak to minie.
      Może jednak mimo wszystko warto byłoby skonsultować to z lekarzem, ale głowa do
      góry. Będzie dobrze.
      Pozdrawiam
      Asia
    • mamaalana1 Re: załamka (dłuuugie) 22.02.07, 07:59
      Witajsmile
      Miło Cię znów "czytać".
      A wracając do tematu. Mój Alek też jeszcze całkiem niedawno coś takiego
      przechodził.Takie same objawy.
      Teraz jest lepiej. Potrafi się zająć np. budowaniem klocków, w czym jest
      rewelacyjny, potrafi oglądać baaardzo długo bajki. Lepi godzinami ciastoliną
      (to jego ulubione zajęcie).
      Noce są nieco lepsze. Lubi, jak mu czytam (kiedyś było to niemożliwe).
      Ndal nie cieszy się jak wracam z pracy, można kilka razy do niego mówić i nie
      zwraca uwagi. Teraz miałam trzy dni urlopu, jestem gorzej zmęczona niż przed.
      Jestem znerwicowana. Nadal jest strasznie marudny, bije naszego psa strasznie.
      Mam cichą nadzieję, że jednak to minie.
      Może jednak mimo wszystko warto byłoby skonsultować to z lekarzem, ale głowa do
      góry. Będzie dobrze.
      Pozdrawiam
      Asia
    • mamaigora1 Re: załamka (dłuuugie) 22.02.07, 08:57
      Axamit,
      jasne, że Rodzice zawsze maja przed oczami możliwe najczrniejsze scenariusze -
      no nie wiem czemu tak sie dzieje, ale tak to juz jest...
      A takie zachowanie, jak to juz ktos przede mna pisał, może wynikac z zaburzonej
      równowagi miedzy poszczególnymi zmysłami tzw. Integracji Sensorycznej.

      Nasz Igor (dzis trzylatek, ur 26tc.) ma takie zaburzenia, wynikaja one stricte
      z wczesniactwa, objawiaja sie inaczej niz u Was i pewnie innych sfer dotyczą,
      ale powiem Ci, że terapia nie jest trudna, a raczej czasochłonna i
      pracochłonna, ale przynosi rewelacyjne efekty. Poszukaj u siebie terapeuty SI,
      tu w Polsce ta dziedziona dopiero raczkuje i trudno o dobrych specjalistów, ale
      w Niemczech pewnie jest inna sytuacja pod tym względme.

      Napisz jak po wizycie, trzymam kciuki
    • aga10000 Re: załamka (dłuuugie) 22.02.07, 12:53
      Prawdę mówiąc, piszę tylko po to, żeby poprzeć poprzedniczki. Napisały wszystko
      to, co mi przyszło do głowy. Więc chyba trochę racji w tym jest. Najważniejsze,
      że JEST. Że ŻYJE. Pamiętasz co kiedyś przychodziło do głowy? Teraz też sobie
      poradzicie. Trzymajcie się mocno AGA
      P.S. Mój ma prawie 2 lata, ale wyjście do toalety jest wielkim wyzwaniem!
    • axamit1 Re: załamka (dłuuugie) 22.02.07, 22:16
      Dziwczyny!
      ogromnie dziekuję za Wasze "listy", za wsparcie. Jak to dobrze, że na Was zawsze można liczyć!
      Po wizycie u psychologa dam znać co i jak.
      pozdrawiam
      Kasia
      PS Dziś Krystian dał nam nawet trochę oddechu wink Było widać, że naprawdę stara się być grzeczny..
      • basiaf1 Re: załamka (dłuuugie) 23.02.07, 19:54

        Witaj Kasiu,
        Właśnie przeczytałam i szczerze mówiąc troszkę się zaniepokoiłam. Mój Jasiek
        też jest, jak to łagodnie określam, absorbujący... Może powinnam go
        skonsultować z psychologiem? Wam kochani, życzę cierpliwości i siły, może to po
        prostu taki okres. Trzymam kciuki.
        Basia
    • tabaluga0 Re: załamka (dłuuugie) 23.02.07, 21:17
      Kurcze, wiem co przechodzisz, bo my mamy to samo, a wlasciwie ja bo wiekszosc
      czasu spedzam z małym. BIega , krzyczy, trzaska drzwiami(ma jakas manie
      zamykania drzwi a wlasciwie trzaskania i szafek tez.)wczodzi na stoł, staje i
      sie cieszy, chociaz juz 100 razy mowlam ze nie wolno, dostal klapsa, tlumaczymy
      ze spadnie, ze pojedzie do szpitala ale to nie działa.Psuje zabawki, rzuca
      nimi, od miesiecy szukamy dwóch pilotów , nie mozemy znalezc, moze wyrzucil do
      smietnika, bo tez lubi tam grzebac. Popsuł odkurzacz, z reszta nie da sie z nim
      odkurzac bo wyłacza go i wciaga kabel.Latem wszystko wyrzucał przez balkon.
      Bierze miski czy talerzyki z szafki, i wali np o sciane.przez pol roku mielismy
      szafki pozamykane drutem, ale to problem zeby korzystac swobodnie z kuchni. Nie
      wiem czy to oznacza ze jest po prostu niegrzeczny, czy taki wszystkim
      zainteresowany.
      Bierze moja szczoteczke do zebow, mowi ze różowa, kolorowa, podoba mi sie,
      ladna, sliczna.I chodzi z nia calymi dniami. Czyli umie sie czymś
      zainteresowac, czy zając, w nocy tez spi spokojnie.
      • marta.bartek Re: załamka (dłuuugie) 23.02.07, 21:41
        Mój Karolek jeszcze jest za mały, żeby tak broić (ma 12 miesięcy). Potrafi
        jednak pokazać charakterek (trzaskanie głową o raszki łóżeczka, gdy mu się coś
        nie spodoba, itp.), więc z zainteresowaniem czytam Wasze posty. Tak czy
        inaczej, w kasiążce Każde Dziecko Może Nauczyć Się Spać, jest dość ciekawy
        rozdział o skutecznym karaniu małych dzieci. Polecam.
        • oyate Re: załamka (dłuuugie) 25.02.07, 00:24
          O kurcze to tak jak mój. Jak mu się coś nie podoba albo jest zły to uderza
          głową o meble!! Wczoraj tak uderzył 3 razy w wanne i teraz ma całe czoło w
          sincachsad(
    • venla Re: załamka (dłuuugie) 23.02.07, 21:43
      Axamit, ja też kiedyś sądziłam, że moje dziecko ma ADHD, wszyscy mi to mówili,
      spotykając się z Miłoszem, wręcz współczuli mi że mam taki "kołowrotek" w domu.
      Myślę, że tak jak mówią dziewczyny terapia integracji sensorycznej pomogłaby
      Twojemu synkowi. Podam Ci też tytuły książek, które wg mnie są naprawdę dobre w
      tej dziedzinie, o której piszesz:
      Cordula Neuhaus :"Dziecko nadpobudliwe" W-wa, PZWL, 2005 - opisany jest tu
      problem ADHD już od urodzenia się dziecka a nawet okresu ciąży - czytałam,
      bardzo ciekawe,w przystępny sposób opisany problem
      David Pentecost "Wychować dziecko z ADD i ADHD" W-wa, Fraszka Edukacyjna, 2005 -
      jeszcze nie przeczytałam, podobno jest to dobra książka, ale na razie nie mogę
      potwierdzić
      A.Faber, E. Mazlish "Wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci" Media Rodzina, 1994 -
      super, bardzo Ci polecam,
      A. Kast - Zahn :Każde dziecko może nauczyć się reguł" (jak ustanowić granice i
      wytyczyć zasady postępowania od niemowlaka do dziecka w wieku szkolnym)
      • klaufil Re: załamka (dłuuugie) 23.02.07, 22:43
        Filip ma 2 latka i też go wszystko interesuje, otwiera szafki, wyciąga, trzaska
        drzwiami i mam wrażenie że do tego jest cholernie złośliwy. Jak mówię, nie to
        on dalej to samo. Byłam z nim u psychologa, bo strasznie rzucał sie na podłoge,
        ale pani stwierdziła, że to normalne w tym wieku. Chodziaż muszę go po cichu
        ostatnio pochwalić, gdyż już nie rzuca się od dłuzszego czasu no i zrobił się
        jakby grzeczniejszy. Poza tym jest cholernie żywym dzieckiem i znajomi pytają
        jak nad nim panuję i za nim nadążam. Wyjście na kawe, to jakis koszmar bo nie
        usiedzi w miejscu. Trzeba mieć nadzieję, że wyrośnie z tego i koniec!
    • klaufil Re: załamka (dłuuugie) 23.02.07, 23:00
      A może metody Super Niani? System nagród i kar. Próbowałyście?
      Ja zawsze staram sie być konsekwentna, jak ryczy to niech się wyryczy!
    • bzet Re: załamka (dłuuugie) 24.02.07, 23:30
      Witam,
      mój wcześniaczek ma dopiero 7 miesięcy (hioptrofik 940 g) i jest
      najspokojniejszym z moich dzieci (ma dwie starsze siostry). Jednak nasza pani
      neurolog zdiagnozowała u niego "nadpobudliwość wcześniak" (tak się to nazywa i
      nie jest to ADHD). Z myslą o jego dalszej przyszłosći mamy zaleconą stosowną
      rehabilitację - juz teraz - i mam nadzieję, że to pomoże (choć ponoć ma duże
      sznase, że będzie zaliczał wszystkei drzewa i płoty!!!). Musi ćwiczyć tak, by
      myśl poprzedzała działania i to już teraz: okazało się, że to nie cąłkiem tak
      genialnie iż nie ma problemu z obrotami i przemieszczaniem się!!
      Polecam dobrego neurologa - my jesteśmy ze Śląska i chodzimy do dr Surmacz.
      mama Tymka
      • ellllla Re: załamka (dłuuugie) 24.02.07, 23:55
        Z zainteresowaniem przeczytałam ten temat i przyznam, że jestem przerażona...
        Czy faktyczni wcześniaki są tak narażone na takie problemy w przyszłości? Moje
        mają niecałe 7 m-cy i póki co są grzeczne. Chodzimy do neurologa (nawet dwóch)
        i nie mówią mi nic niepokojącego. A na jakiej podstawie zostało u Waszego
        dziecka zdiagnozowane "nadpobudliwość wcześniak"?
        • bzet Re: załamka (dłuuugie) 25.02.07, 11:18
          Mnie poczatkowo diagnoza dr Surmacz (bo inny neurolog tego nie zauważył)
          zdziwiła bo Tymek to naprawde bardzo spokojne dziecko. Lecz po zastanowieniu
          doszłam do wniosku, że ufam włssnie tej lekarce i może rzeczywiści na rację -
          nic mi nie szkodzi wprowadzić zasady zabawy, które wskazała lekarka - mają one
          na celu uczenie go koncentracji.
          Dr Surmacz zauważyła, że jego ruch nie jest porzedzony myślą (trudno mi to
          wyrazić, a nie wszystko co lekarka powiedziała pamiętam bo byłam w lekkim
          szoku). Tymek bardzo łatwo zmienia pozycję i z brzuszka na plecy i z pleców na
          brzuszek (co mnie do wizyty u dr Surmacz bardzo cieszyło), a moje zabawy mają
          go skłonić teraz do tego aby najpierw zauważył zabawkę, koncentrował się i
          celowo się obracał - myśl ma wyprzedzać dziłanie. W czwartek idę do naszego
          rehabilitanta z wytycznymi od lekarki, zobaczymy jaka będzie jego opinia i
          jakie ćwiczenia zaleci.

    • nati1011 Re: załamka (dłuuugie) 25.02.07, 09:30
      takie problemy dotyczą nie tylko wcześńiaków, ale też zdrowych donoszonych
      dzieci. Czytam Was bo moja siostra ma wcześniaka, ale ja mam w domu
      2 "donoszonych", i bardzo wiele problemów, które przypisujecie wcześniactwu
      pojawia się u wszystkich dzieci, albo dokładniej także u tych co nie są
      wcześniakami.

      Też odnoszę wrażenie, że termin ADHD jest nadużywany w stosunku do dzieci,
      które po prostu są trochę żywsze od rówieśników. Do tego co napisały
      poprzedniczki dorzucę jeszcze jedną sugestię. Nasza córka w okolicach 3 lat
      miała podobny problem. Psycholog zasugerował odseparowanie dziecka od
      telewizji. Po 2 tygodniach dziecko było nie to samo. Od tego czau zaczęliśmy
      ograniczać, a przede wszystkim dokłądnie wybierać bajki dla dziecka i było o
      niebo lepiej. Po prostu większość bajek - nawet podobno dla dzieci - nie nadaje
      się dla maluchów. Ich akcja i szybko zmieniające się sceny wywołują coś na
      kształ nerwicy u małych dzieci i efekty są podobne do opisanych przez ciebie.
      Może warto spróbować. Na pocieszenie dodam, że starsza córka była tak
      absorbująca, że "uciekłam" przed nią do pracy (by choć trochę odpocząć), bo po
      2 godzinach z nią można było paść. Za to młodszy syn jest najspokojniejszym
      dzieckiem na świecie. A starszej brojenie do dziś zostało. Nie słucha, nie uczy
      się na błędach, można jej milion razy powtarzać, gdzie należy kłaść skarpetki
      lub że mleko trzeba spowrotem włożyć do lodówki - bez żadnego efektu. A ma już
      prawie 10 lat. Byliśmy u psychologa, pedagoga, neurologa ... bo dla mnie to
      zachowanie też nie jest zdrowe - a oni wszyscy zgodnie twierdzą, że niektóre
      dzieci mają po prostu taką psychikę, i taki ich urok po prostu. mam tylko
      nadzieję, że kiedyś z tego wyrośnie.

    • karutka Re: załamka (dłuuugie) 26.02.07, 00:18
      Witam!
      Powiem Ci tak: prawdopodobnie to na szczęście żadne ADHD!
      Wcześniaki są po prostu często nadpobudliwe i ta nadpobudliwość jest sto razy
      gorsza od tej, którą mają dzieci urodzone w terminie! Im mniejsze się rodzą tym
      są "gorsze".Mój mąż był wcześniakiem,był nadpobudliwy jako dziecko i tak mu
      zostało(!),mój synek też jest wcześniaczkiem z 33 tygodnia(waga urodzeniowa
      1405!),ma dopiero 14tygodni i jest mega nadpobudliwy.Śpi w ciągu dnia dwa razy
      po 5 minut!!!Rozwija się dobrze i fizycznie i psychicznie,ale... Szaleństwo...
      Mój mąż stwierdził,że jedyną radą dla "takich" dzieci jest bardzo dobrze
      uporządkowany system zajęć w ciągu dnia,zero telewizji, maximum wysiłku
      fizycznego(basen,sporty walki,piłka nożna).Również zajęcia typu nauka muszą być
      przerywane zabawą połączoną z wysiłkiem.
      Pamiętaj,że im bardziej będziesz nerwowa tym bardziej udzieli się to synkowi.
      Aha jeszcze kolory:zero czerwieni,pomarańczu,żółci w pokoju gdzie śpi
      maleństwo.Tylko biel,niebieski,zieleń wszystko bardzo stonowane.
      Mam nadzieję,że trochę pomoże!
      Pozdrawiam Karolina i Philip
      • nati1011 Re: załamka (dłuuugie) 27.02.07, 08:27
        > Wcześniaki są po prostu często nadpobudliwe i ta nadpobudliwość jest sto razy
        > gorsza od tej, którą mają dzieci urodzone w terminie! Im mniejsze się rodzą
        tym
        > są "gorsze".Mój mąż był wcześniakiem,był nadpobudliwy jako dziecko i tak mu
        > zostało(!),

        Czy uważasz, że wcześniactwo to najgorsza rzecz jaka może przytrafić sie
        dziecku? Że dzieci donoszone to automatycznie oznacza zdrowe i na nic nie
        chorujące? Zapewniam cię, ze problemy i choroby zdarzają się też donoszonym
        dzieciom. I czesto są to choroby ciężkie, przewlekłe, a czasem śmiertelne.
        Niestety.

        To, że twój mąż i syn jest nadpobudliwy, to niekoniecznie wina wcześniactwa,
        ale moze cecha osobnicza. I nie oznacza to automatycznie, ze wszystkie
        wcześniaki są nadpobudliwe.

        • simonhektor Re: załamka (dłuuugie) 27.02.07, 09:40
          Niepotrzebnie sie rzucasz. Nikt, nie twierdzi, ze wczesniactwo to najgorsza
          rzecz, jaka moze sie przydarzyc dziecku. Wczesniaki sa po prostu bardziej
          narazone na rozne dolegliwosci - statystycznie - niz dzieci donoszone. Ani nie
          znaczy to, ze wszystkie donoszone dzieci sa zdrowe, ani, ze wszystkie
          wczesniaki choruja. Koniec i kropk wink
          • nati1011 Re: załamka (dłuuugie) 27.02.07, 14:45
            wcale się nie rzucam. Po prostu przedmówczyni z wieloma wykrzyknikami napisała,
            że nadpobudliwość wcześniaków jest o wiele gorsza od tej trafiającej się
            dzieciom donoszonym. I do tej wypowiedzi się odniosłam.

            Nie należy popadać w skrajności. Wcześniak wcześniakowi nierówny i sam fakt, że
            dziecko jest wczeniakiem jeszcze o niczym nie świadczy. Nie można też
            wszystkich problemów z dzieckiem tłumaczyć wcześniactwem.

            Czasami problemy z zachowaniem wynikają z błedów wychowawczych - może to być
            zwykła nadopiekuńczość lub tak jak pisałam nadmiar telewizji. Spotkałam parę
            matek, które fatalne zachowanie kilkuletnich lub nawet kilkunastoletnich
            dzieci tłumaczyły porodem 2-3 tygodnie przed czasem (a dzieciaki nie miały
            żadnych problemów zdrowotnych). moja córka ma problemy neurologiczne w znaczący
            sposób wpływające na jej zachowanie. Ale nie tłumaczę każdego złego zachowania
            chorobą. Choć czasem naprawdę mam wątpliwości czy dane zachowanie to objaw
            choroby czy zwykłe nieposłuszeństwo. Pewnie prościej byłoby przyjąć, że
            wszystko jest tylko chorobą. Tylko co wtedy by z niej wyrosło?
    • adi1311 Re: załamka (dłuuugie) 26.02.07, 11:45
      witam jestem mamą 5 letniego wcześniaka 34 tyd mój synek zachowywał się tak jak
      twój maluch w tym wieku byliśmy załamani nasz synek nas bił i nie tylko
      nas ,naszdom wyglądał jak poligon po wybuchu ,niestwierdzono u niego
      nadpobudliwości nic nie skutkowało kary , grożby nic!!!!! musieliśmy uzbroic
      sie w cierpliwość i stał się cud nasz kacperek w wieku ok 4 lat poprostu
      wydoroślał stał sie normalnym dzieckiem radości nie było końca teraz ładnie
      uczymy się literek ,cyferek ,godzinami może słuchać bajeczek.Teraz mam drugiego
      5 mies wcześniaka i zastanawiam sie jaki będzie Maciuś . Kacperek dostawał taki
      preparat na układ nerwowy i koncentracje o nazwie KIDABION efektów nie było od
      razu ale powoli się wyciszał pozdrawiam
      • venla Re: załamka (dłuuugie) 27.02.07, 19:23
        Ciekawa rozmowa. Dodam, że nadpobudliwość (myślę tu o ADHD a nie o tym, że
        dziecko jest żywe), występuje najczęściej u wcześniaków oraz
        dzieci "przenoszonych", nie wiadomo dlaczego. Nie twierdzę, że u urodzonych o
        czasie nie. Bardzo często współwystępuje z alergią i nie stwierdzono co jest
        pierwotne - alergia czy nadpobudliwość. Dzieci te są bardziej wrażliwe, od
        początku przeżywają więcej stresów i w związku z tym ich ukł. immunologiczny
        jest osłabiony i powstaje alergia.Zlikwidowanie alergii często eliminuje
        nadpobudliwość i chodzi tu o zdiagnozowanie alergii i zupełne pozbycie się jej.
        U dzieci tych warto stosować dietę niskocukrową, bo cukier jest alergenem (w
        ciemnym winogronie jest dużo cukru). Czasem można sprawdzić czy cukier działa
        na nadpobudliwość dając dziecku tabliczkę czekolady i obserwować jak następuje
        pobudzenie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka