mbkow
03.05.07, 11:20
nasz maly Tymeczek jest upieczonym roczniaczkiem

urodzil sie w 32tc, byl
ogromniastym wczesniaczkiem: 2100g i 46cm. przez tydzien lezal na oiomie, na
cpapie i respiratorze, a potem jeszcze tydzien w inkubatorze, a potem tydzien
i 1 dzien w lozeczku,kiedy to zaczal jesc z butli. wrocil do domku z waga
2230g, byl chudzienki i malenki. mama moja, jak go zobaczyla, bala sie. mowila
mi potem, ze chciala dzwonic, zebym go w ogole nie ruszala, nie kapala, nie
rozbierala, bo on jest taki chudziutki i zmarznie! niech tylko je

)) ale
nie zadzwonila

potem rosl sobie. okropny angelcare doprowadzal nas do zawalu swoimi alarmami,
az trafilismy do szpitala z powodu anemii i tam go nie bylo i nic sie nie
stalo... i przestalam go uzywac. z amemia powalczylismy i wyniki sie
poprawily. zaczelismy rehabilitacje. a potem zamienilismy ja na sezon
chorobowy

Tymek zaczal robic niezle postepy sam. na poczatku roku pani
neurolog powiedziala, ze nie chce nas juz wiecej widziec

znaczy Tymek
dogonil rowiesnikow!
i wiecie co? dzis jest 6-ciozebnym okraglutkim 11kg i prawie 80cm
roczniaczkiem... stawia pierwsze, bardzo niepewne kroczki

a raczej
biego-pady w strone mamy albo taty
dziekuje Wam za wszystkie rady. dziekuje Wam, ze sie dzielicie swoimi
przezyciami. to jest bezcenne. przesylam wirtualne usciski i tulasy
TO BYL ROK!
pozdrawiam serdecznie,
Monika, mama ROCZNEGO Tymcia i Stasia, 3latka