mamaiggiego
07.12.07, 08:44
Witam wszystkich rodziców wcześniaków.Czytam o waszych losach i
walce waszych pociech od pięciu tygodni kiedy urodziłam moje
szczęście.Igorek urodził się w 29 tc z wagą 1480 i miał 43 cm.Dostał
10 pt i lekarze ocenili jego stan jako dobry.Niestey trzeciego dnia
wdarła się infekcja i doszło do perforacji jelitka.Synek został
zoperowany.Po sześciu dniach ponowna perforacja i druga
operacja ,którą zniósł lepiej niż pierwszą.Synek cały czas leży w
inkubatorku bo niestety nie radzi sobie bez niego.Nie trzyma
ciepłoty ciała i łapie bezdechy.Naszym sukcesem jest to że tych
bezdechów nie ma już w inkubatorze.Prawdopodobnie będzie miał zabieg
laseroterapii,w następnym tygodniu ma się roztrzygnąć czy pojawia
się u niego retinopatia.Igorek zaczął jeść część mojego mleka już
przez buteleczke a część przez sonde.Niestey wczoraj wzrósł mu
poziom bilirubiny i enzymów wątrobowych.Lekarze niestety nie znają
jeszcze przyczyny.Czasami jak znowu mój synek robi ten kroczek w tył
zaczynam tracić nadzieje i panicznie się boje.....Tak niestyty jest
teraz.