ela213
12.12.07, 12:19
Michalina od kilku dni ma napady "złości"nie chce leżec na podłodze
tylko chce byc noszona(niekiedy to też ją złości)kręci się tak jakby
nie wiedziała co ze sobą zrobić.W takich mometach jestem bezsilna i
nie wiem co robic? Powinnam dużo przebywać z nią na podłodze ale
ostatnio to jest trudne,nasza rehabilitacja (moim zdaniem)stanęła w
miejscu,Miśka nie pełza,nie raczkuje,najchętniej ogląda wszystko z
pozycji siedzącej na co jej nie pozwalam wiec pozostaje chodzenie po
domu z Miśką na rączkach.
Może macie jakieś pomysły jak ja zachęcić do przebywania na podłodze?
Jeśli jest na podłodze to tylko na pleckach bo z brzuszka umie sie
przekręcic na plecki i szybko to robi(brzuszek jej nie odpowiada).
POMOCY doradźcie coś bo robię się nerwowa jak mi "praca"nad Misią
nie wychodzi.