judyta789 15.03.08, 22:45 Urodziłam w 26 tygodniu ciąży córeczke która ważyła 700g. Jej stan jest ciężki. Ma wylew krwi do mózguIv stopnia. Czy któraś z mam już to przechodziła? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tabaluga0 Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.03.08, 23:08 wiele mam na tym forum wlasnie to przechodzilo bądz przechodzi, trzymam kciuki za twoja mała ,nie trac nadziei, dzieci są tak nieobliczalne , chca zyc mimo wszystko, mimo diagnoz, mimo wynikow badan są zdrowe, to cud i Ty musisz w to wierzyc. Odpowiedz Link
ewcia09-3 Re:Urodziłam w 32tc w Krakowie 28.03.08, 21:03 Witam wszstkie mamy wczesniaczkow jak tak czytam o waszych maluszkach to ja mialam duzo szczescia mija mala niunka Sandra byla w otwartym inkubatorze nie dostala tlenu byla zdrowa a wazyla 1736gram ma terat 9 miesiecy i wazy 8kilo 300gram Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 01:07 witaj!ja tez urodziłam synka w 26 tygodniu,jego stan był poważny i tez miał wylew 3 stopnia,obecnie ma 13 miesięcy i jest małym łobuziakiem,napisz coś więcej o malutkiej,ja ze swojej strony służę pomocą pozdrawiam mariagajor Odpowiedz Link
katrin137 Re: urodziłam w 26 tygodniu 24.04.08, 15:31 Ja tez rodziłam w 26 tc. Mała ważyła 950g,duzo przeszlismy.Mała oprócz tego ma wrodzoną wade kregosłupa. Było ciżeko ,ale nasze maleństwa to silne ,wspaniałe dzieciaki. Nie omineła nas też zastawka,ale teraz idzie ku dobremu.Mała ma teraz 4 mce i waży 5 kg. Rozwija sie brew temu co mówili lekarze dobrze, robi postepy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 25.04.08, 13:55 Witam! Dlaczego tak jest? Własnie wróciłam od małej, wrecz uiekłam ze szpitala. Wiem ze to głupie ale po słowach pani doktor bardzo sie przestraszyłam. Małej od wczoraj sie pogorszyło, serduszko zaczyna szfankowac,a to przez tą dziure w mózgu, ma uszkodzoną czesc która odpowiada za układ nerwowy, za prace serca i oddechową. Nie tylko ma dziure w mozgu ale jeszcze pod czaszka i powiekszaja sie, łaczą sie ze sobą. Chwile dzisiaj stałam przy małej nie pokazując ze sie martwie i boje, to widziałam jak jest spadło na 44 uderzen serduszka, gdzie wczesniej zawsze miała 140 . A juz myslałam ze az tak nie będę musiała sie bac. To straszne! Przepraszam za zle sformuowane słowa, ale z nerwów polkiej pisowni zapomniałam Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 25.04.08, 15:35 Judytko, nie wiem co Ci dzisiaj napisać.Strach, że moze stać się cos bardzo złego nie jest niczym głupim.Każda mama wczesniaczka na pewno nie raz przezyła takie chwile, ja równiez bałam się w krytycznych chwilach być przy małym, bo bałam się, że umrze na moich oczach.bardzo mi przykro, ze pogorszył się stan niuni.Niestety wczesniaczki już tak mają, że nawet jak już się wydaje, że wszystko będzie dobrze, to może pojawić sie jakieś niebezpieczeństwo całkiem niespodziewanie.Jestem z Tobą całym sercem i mocno przytulam. Modle się codziennie za Nikol i mocno wierzę, że wszystko będzie dobrze, ona jest przecież taka silna i juz tak wiele przeszła.Jak będziesz chciała jeszcze pogadać, to zapraszam na GG.Jak tylko będziesz mogła to daj znać jak Nikolka. Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 26.04.08, 19:20 Judytko, jak Malutka?Jak się dzisiaj czuje Nikol?Bardzo sie o nią martwię.Jak mozesz to napisz co się dzieje. Pozdrawiam i mocno przytulam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 27.04.08, 14:17 Witaj Niuniadr! Wczoraj nie pisałam bo miałam doła.Dzisiaj byłam u małej,i jest trochę lepiej, od wlewki której jej podaja zaczeła sie załatwiać na zabuj i serduszko troche sie poprawiło. Rozmawiałam z pielegniarką i powiedziała ze moze to było od tego ze nie mogła sie załatwic i ze ją bardzo brzuszek bolała. Dzisiaj juz nie spadała akcjia serca. Była bardziej pogodna. Tylko matwi mnie jeszcze ta głowka i te dziury. Jutro bedzie miała kontrolne badanie oczów. Pozdrawiam Ciebie serdecznie. Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 27.04.08, 20:07 Witaj Judytko! Cieszę się, że z niunią jest dzisiaj lepiej, bo ostatnio bardzo sie wystraszyłam i zmartwiłam stanem Nikol.Mysle, ze to przejśćiowe kłopoty i mała da sobie ze wszystkim radę.Jest taka dzielna, pewnie to po mamusiModle sie codziennie za Nikol i trzymam za nia kciuki, a co do dziurki, to porozmawiaj z neurologiem lub neurochirurgiem, niech Ci to wszystko wytłumaczą, tylko tak "po ludzku", bo z własnego doświadczenia wiem, że jak zaczynaja sypać medycznymi terminami, to wszystko staje sie jeszcze powazniejsze i wzbudza to wiekszy niepokój i obawę.Będę trzymała mocno kciuki, zeby z oczkami wszystko było dobrze.Jesteście obie takie dzielne, jesli bedziesz chciała o czymś pogadać, to pisz na GG, jeśli tylko masz ochotę.Jestem z Wami całym sercem.Czekam na dalsze wieści o Nikol, musisz być silna, bo ona ciebie berdzo potrzebuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.04.08, 18:31 Witam! Moja mała ma mieć w srodę operacje na oczy w IPCZD w warszawie czy któraś z mam wie gdzie to jest dokładnie? A wogule to Nikola od dzisiaj ma podawane mleko przez sonde i robi kupki za kazda zmiana pieluszki. Serduszko już jej nie zwalnia, tylko sie boje tego zabiegu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mamaiggiego Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.04.08, 20:53 Cześć Judytko Pewnie chodzi o Centru Zdrowia Dziecka w Międzylesiu Mój Igorek w styczniu miał tam laseroterapie.Przywieźli go przed zabiegiem i zabrali zaraz po Trwał ok pół godzinki.Pojechałam tam z małym i jeszcze potrzymałam go na rączkach przed zabiegiem i dali mi go też po zabiegu.Zabieg przeprowadzał dr Hautz,to naprawde dobry lekarz Wszystko będzie dobrze Trzymam bardzo mocno kciuki Odpowiedz Link
mamaiggiego Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.04.08, 21:02 Aha jeśli tam pojedziesz szukaj Chirurgi Jednego Dnia .To jest na niskim parterze Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.04.08, 21:33 Witaj Judytko, bardzo się cieszę, że z Nikol jest juz lepiej i to wspaniale, że podają jej mleczko przez sondę i nie ma problemów z brzuszkiem ani serduszkiem.Będę się modliła i trzymała mocno kciuki żeby sie udała laseroterapia i z oczkami juz było dobrze.Nikolka juz tyle wycierpiała, ze juz powinno być tylko lepiej, w co mocno wierzę.Czekam na dalsze wieści o niuni, pozdrawiam Cię serdecznie. Odpowiedz Link
netka2 Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.04.08, 22:15 Judytko zabieg koagulacji któremu bedzie poddawana Nikolka jest stosunkowo prostym zabiegiem, trwa od kilku miniu do godziny. Malutka bedzie znieczulona, zaintubowana i nie ma się czym martwić, najwazniejsze żeby w przyszlości miała dobry wzrok Jak masz jakies pytania o zabiegi czy zdrowie to pytaj, pracuje na Intensywnej terapii dla dzieci Pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.04.08, 14:47 Witam! Moja mała jest już po operacji. Widziałam jak wracała już do swojego szpitala, to wszystko trwało nie gała godzine, ale sie strasznie bałam. Lekarz który ją operował powiedział ze miała IIIstopinia i trzeba było 5000 czegos wykonac, nie zapytałam sie czego bo strasznie był oschły. Wiec moje pytanie do netki 2 co to moglo byc,. A i lekarz powiedział ze dopiero za miesiać bedzie wiadomo czy widzi. Czy moze miec drugą operacjie na oczki? Koncze i lece do małej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.04.08, 14:53 Cieszę się , że juz Nikol jest po operacji.Modliłam sie dzisiaj za o to, zeby sie udało.Jak będziesz mogł, to napisz jak maleńka Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.04.08, 15:18 kochana po poewrsze dobrze ze operacja przebiegła prawidłowo,bardzo się ciesze,czy mała moze miec 2 operacje niewiem,ale trzeba byc dobrej mysli,ze ta 1 wystarczy i bedzie ok,wierze w to i bede sie za Was modlic,ucałuj malude i pisz co u niej Odpowiedz Link
netka2 Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.04.08, 22:32 Stopnie retinopatii wczesniaczej sa 5(5 to juz slepota), wiec dobrze że Nikolka miala zabieg juz w tym stadium. Kolejna fotokoagulacja jeśli bedzie potrzebna to jest mozliwa. Przyblize co to fotokoagulacja(regulka z internetu)- "Fotokoagulacja laserowa to wiele pojedynczych błysków lasera - monochromatyczne światło lasera ogniskowane jest przez układ optyczny w wybranym miejscu siatkówki." wiec takich pojedynczych "blyskow" lasera- mikronow miala twoja Nikolka 5000, chyba że chodzilo o 500. Pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.05.08, 15:05 Witam! Netko napewno chodziło o 5000 bo jak to usłyszałam do sie przeraziłam. Dziekuje Ci za wyjasnienie wszystkiego. Jestes naprawdę osoba która potrafi wytłumaczyc. Mamo Niuniadr mam dla Ciebie dobre wiesci, moja Nikola dzisiaj przeszła na oddech własny, owszem ma rurkę jeszcze ale to tylko zeby jej wspomuc oddychanie. A i jak przyszłam do niej to ssała taki mały czerwony smoczek.Jestem taka szczesliwa z jej postępów. A! Zapomniałam wazy 1200g i robi kupy i mleko je sonda. Pozdrawiam Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.05.08, 15:29 Judytko, tak bardzo się cieszę!!!TO WSPANIAŁE WIEŚCI!!!Jestem bardzo dumna z małej Nikol, jest taka dzielna.Jeszcze troszeczke i całkiem pozbedzie sie wspomagaczyJeśli dostała smoczka, to będą chcieli by ćwiczyła ssanie i połykanie i powolutku z czasem przejdzie na butelkę.Bardzo mnie ucieszyły te wiadomości!!Masz Wspaniałą córeczkę! Ściskam serdecznie i czekam na dalsze wieści. Pozdrawiam Odpowiedz Link
netka2 Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.05.08, 17:01 Judytko kolejny krok Nikolki za nią, mam nadzieję że teraz bedzie tylko lepiej ) Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.05.08, 18:07 Nie wytrzymałam i poszłam drugi raz do szpitala. Nikola przeszła na CPAP i ma szmieszną czapeczke na głowie. A! i wrescie usłyszałam jak płakała jej głos, to było takie przyjemne ze sama się popłakałam. Jestem taka szczesliwa. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.05.08, 20:00 witaj bardzo sie cieszymy ze malutka oddycha juz sama,to duzy postęp w jej zyciu,jak widzisz droga do domku skraca sie z dnia na dzien,bedzie dobrze jak juz sama oddycha to juz teraz pójdzie Wam,ze tak powiem z górki.Pozdrawiam Odpowiedz Link
mamaiggiego Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.05.08, 21:33 Judytko super Same dobre wiadomości Nikola to silna i dzielna dziewczynka,będzie dobrze Odpowiedz Link
skomroch1 Re: urodziłam w 26 tygodniu 02.05.08, 15:09 To duży krok do przodu!I widzę(na zdjęciach)że mała rozrabia i musi mieć przywiązaną rączkę.Mój syn przeszedł to samo.A w ogóle to tłuściutki bobas się Nikoli robi!Gratulacje dla córeczki!!! Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 04.05.08, 14:23 Witam! U mojej małej wszystko bez zmian. Mam nadzieje ze nie długo przejdzie całkiem na swoj oddech i nie bedzie miala zadnych nosków w nosie. Pozdrawiam Wszystkie mamuski Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 04.05.08, 20:34 Wspaniale Judytko, ze mała Nikol dobrze sobie radzi.Jestem z niej taka dumna.Modlę sie codziennie i mam nadzieję, że juz niedługo zacznie całkowicie sama oddychać, bez wspomagania tlenowego.Czekam na dalsze wieści. Pozdrawiam PS.Ucałuj małą w czułko ode mnie Odpowiedz Link
judyta789 Sama oddycha :) 05.05.08, 14:43 Witam! Moja mała sama oddycha , ale za to jest inny problem, znowu nie robi kupek i spada jej praca serca prawdopodobnie to z bólu, bo strasznie sie wierciła. Po tym jak pielęgniarka pomogła zrobic jej kupe a była koloru zielonego i przypominala plasteline spokojnie zasnela i było wszystko wporzadku. Martwi mnie ta jej kupka. A! Słyszałam jak dzisiaj kichneła, było to cudowne. P.S.Mamo niuniadr nie udało mi sie jej dzisiaj od ciebie ucałowac, ale pozdrowiłam, była szczesliwa. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mariagajor Re: Sama oddycha :) 05.05.08, 17:13 witaj kochana!nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze,że malutka Nikolka juz oddycha sama!Jestesmy z niej bardzo bardzo dumni!!!!dzielna dziewczynka,z kupkami tez napewno sie ułoży,ale Kochana najwazniejsze,ze oddycha sama bo tzn,ze da sobie juz rade w zyciu !!!!! Ściskam mocno i pozdrawiam Was obie Odpowiedz Link
niuniadr Re: Sama oddycha :) 05.05.08, 21:40 Judytko, to wspaniale, że dzielna Nikol postanowiła juz całkiem samodzielnie oddychać!!!BRAWO dla dzielnej maleńkiej dziecinki.Z kupkami też wszystko się unormuje, zobaczysz, teraz już tylko będzie dobrze.Czekam z niecierpliwością na kolejne wieści o Nikol...już coraz bliżej domciu Ściskam Was mocniutko PS.Pozdrów ją jeszcze ode mnie Odpowiedz Link
mercate Re: Sama oddycha :) 05.05.08, 21:43 Super wiadomosc. Bardzo sie ciesze! A z kupkami tez sie na pewno poprawi. Trzymam za Was kciuki. Odpowiedz Link
tunelinda Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.04.08, 23:31 Ja też się bałam tego zabiegu, ale on jest naprawdę prosty, no tylko, że musi być wykonywany w narkozie. Moj Alek miał zabieg na oba oczka i teraz już tylko chodzimy na kontrole. Trzymam kciuki za Nikol, wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam Ola z Alkiem Odpowiedz Link
mlagodna Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 01:31 Cze, trzymamy mocno kciuki za Twoją malutką córeczkę. Poszperaj po forum a napewno znajdziesz wiele pokrzepiających postów. Czekamy na nowe, mam nadzieję dobre informacje o malutkiej... Jak ma na imię?? pozdrowionka Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 10:22 Witam! moja mała ma na imię Nikola i została ochszczona w szpitalu na drugą dobę bo miała kryzys, masaz serca. Z tego co wiem, chociasz za bardzo sie na tym nie znam, ma dopawane jakieś lekarstwo ma zamknięcie komory serca. Wczoraj mało siusiła i to lekarzy bardzo martwiło.Ma pełno siniaków na ciele i wiele ran, mówia ze to przez to ze ma bardzo delikatna skórke. Ma problemy z nerkami i watroba. Martwi mnie to ze ja sama sciągam pokarm ale widzie ze jest go coraz mniej. Dobra teraz lece do małej odewe sie pożniej. Pozdrwaiam Was wszystkich. Odpowiedz Link
traganek Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 09:06 Moje bliźniaki też z 26 tc. Trzymamy kciuki! Wklejam poniżej wątek jak było u nas na początku (teraz mają już dwa latka): forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=44307723&a=44307723 Odpowiedz Link
11anetta Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 10:36 ja tez mialam synka 26tc 900gr.w szpitaalu sppedzil 2 mce.Duzo jeszcze przed toba i malutka ale przejdziecie przez to.Wszyscy lekarze mowili mi,ze dziewczynki sa silniejsze i maja wieksze szanse. A w jakim szpitalu malusia lezy Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 15:42 Witaj! Moja malutka Nikola lezy na Starynkiewicza. Dzisiaj u niej byłam i wrescie czegos wiecej sie dowiedzialam, była przemiła pielęgniarka i w miare mozliwosci powiedziala mi co jest z moja mała. A wiec jej stan jest nie stabilny, ciagle ma wzloty i upadki, często ja reanimuja. Ma problemy z sercem, jak mi to wytłumaczyła ma dziure w sercu i nalezy to z operowac ale poniewaz jest bardzo nie stabilna musza czekac. Pytałam sie o ten wylew krwi do możgu IV stopnia. Tez mnie trochę uspokoiła i powiedziala ze moze sie wszystko dobrze skonczyc. Moze miec tylko jakies małe wady wzroku, słuchu albo ruchowe, powiedziala zeby nie nastawiac sie ze bedzie miala porazenie. Boze to jakas mała iskierka nadziei. Najwazniejsze są dla niej pierwsze 3 tygodnia zycia. A dzisiaj ma juz 9 dni. Naprawde nie wiem co mam robic, jak tylko telefon dzwni to mi serce do gardła skacze. Odpowiedz Link
kasia284 Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 18:12 Rozumiemy Cię zapewne wszystkie, bo przeżywałyśmy to samo. To już 9 dni, więc wszystko powinno być dobrze, najważniejsza jest nadzieja i przekazywanie pozytywnej energii dziecku, staraj się je jak najczęściej dotykać , mówić do niej, śpiewać , mi baardzo pomagała modlitwa. JAk tylko jej stan będzie stabilny to kanguruj ją. Miłość MAm potrafi dodać dzieciątku ogromnej energii. Pozdrawiam i trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link
mamaiggiego Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 20:12 Musisz wierzyć że wszystko będzie dobrze.Dużym plusem jest to że to dziewczynka.Wiem że jest Tobie teraz bardzo ciężko ale głęboko wierze że poradzicie sobie.Na Starynkiewicza znają się na wcześniakach a jeśli potrzebna będzie operacja to pewnie przewiozą ją na Litewską a tam są naprawde dobrzy fachowcy( wiem bo prawie pięć miesięcy temu ratowali tam mojego synka i przez 3,5 miesiąca tam leżał)Trzymamy mocno kciuki za małą i jej mame. Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 20:35 Dziekuje za slowa otuchy, bardzo mi sa teraz potrzebne. Ciesze się ze Twoj synek jest zdrowy. Tak bardzo sie o nia boje. Ale jeszcze nie pozwalaja mi ja dotykac, tylko na nia patrze i mowie do niej. Wiem ze jeszcze nie otwiera oczów. A ma takie sliczne czarne włoski. Dzisiaj miala spuchnieta jedna nozke, z tego co powiedzieli to popsulo im sie wkucie, ale ponoc sie to wchlonie. Co bedzie jak strace mleko? czy ktoras z mam miala cos takiego?. Pozdrawiam wszytkie mamy i ich pociechy Odpowiedz Link
marcel_28 Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 20:48 witam ponownie trzymam kciuki za małą i za Ciebie, jeśli chodzi o mleko to na pewno wiele daje wytrwałość, nam udało się utrzymać mleczko do momentu wyjścia ze szpitala (ponad 5 m-cy); nastaw się, że robisz to dla małej, ściągaj po kilka razy dziennie i powinno się udać, pozdrawiam, trzymajcie się - Marcel. Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 20:53 Witaj Judyta Trzeba wierzyć, ze wszystko będzie dobrze.Mój synek w prawdzie nie był skrajnym wcześniakiem, bo urodził się w 32tc + 5 dni (prawie 33) Był reanimowany, dostał 3 pkty, potem okazało się wrodzone zapalenie płuc, odma opłucna, pękło mu prawe płucko,miał paskudną sepsę-bardzo odporną na antybiotyki.Stan był tragiczny, ochrzczony z wody w 2 dobie życia.Lekarze mówili, ze stan bardzo poważny, ale mały dał sobie radę i wszystko przezwyciężył, zadziwił swoją siłą i wolą walki oraz chęcią życia wszystkich lekarzy.Teraz to zdrowy prawie 11 miesięczny urwisek.Ja starciłam mleko,bardzo się denerwowałam, ciągle płakałam, nie spałam po nocach i niestety, mleczka starczyło na niespełna 4 tygodnie. Żałują tego bardzo, bo wiem, że moje mleczko byłoby dla niego najlepsze.Odciągaj mleczko co 2-3 godziny po ok 15-20 minut, nawet jak nic nie leci.Tak mi poradziła kuzynka (położna i doradca laktacyjny), ale niestety u mnie było juz za późno i nie dałam rady utrzymać laktacji.Nie poddawaj się i walcz o własne mleczko, dla dobra niuni.Będę się modliła za Nikolkę i za Ciebie i mocno wierzę, że się uda. jestem z Wami sałym sercem Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 21:09 Witaj! Dzieki za tyle wiadomosci. Ja sciagam mleko tez mniej wiecej co 2 godziny, ale widze ze go jest coraz mniej. Dziekuje za wielkie serce od was wszytkich. Gdybym nie trafiła na wasza stone to dalej bym była zielona. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mariagajor do judyta789 17.03.08, 18:13 witaj,ja miałam podobnie malutki przez 2 tygodnie miał spuchniętą nózkę,ale nie martw się to nic groźnego,jeśli chodzi o pokarm to walcz ja niestety straciłam pokarm po miesiącu,gdyż z powodów zdrowotnych musiałam brac antybiotyki,które hamowały laktacje,robiłam co mogłam,ale nie dało się utrzymac,niestety(((,ale bądź dobrej myśli odciągaj co 3 godzinki,a jak malutka?pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
marcel_28 Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 20:41 Witaj, ja urodziłam córeczkę w 27 tyg. waga 1010g, stan po urodzeniu ogólnie ciężki. Przeszłyśmy wylewy I i II st., poza tym niewydolność oddechową, martwicze zapalenie jelit, retinopatię, drgawki i zamykany chirurgicznie przewód Bottala - dzisiaj mała ma półtora roczku, wszystko jest w porządku, wprawdzie rozwija się o wiele wolniej, ale nie ma większych problemów, neurologicznie jest ok. Pozdrawiam i życzę duuuużo zdrowia i wytrwałości Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 20:53 Witaj! Ciesze sie ze udało wam sie wyjsc z tego. Moja mała tez powinna miec zakniety przewód Bottala, ale jej stan jest nie stabilny i grozi to ze na stole operacyjnym umrze. Wiem ze nie ma stolców. bardzo mnie to wszytko martwi. Chciala bym juz byc po tym koszmarze. Odpowiedz Link
ciesia Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 21:56 Witaj.Ja tez jestem mama wczesniaka z 26 tygodnia.Stan Kacpra tez byl powazny i spedzil 4 miesiace w szpitalu.Teraz ma juz rok i jest malym urwisem, ktorego jest wszedzie pelno, wstaje, raczkuje , caly czas w ruchu.Nas ominely wylewy ale pamietam ile przeszlam, zycze Ci duzo sily i wytwaloscie.Pamietaj, ze dziewczynki to twarde babki, wierz w nia,daj jej troche wiecej czasu a zobaczysz, ze wszystko sie ulozy. pozdrawiam i trzymma kciuki Odpowiedz Link
ciesia Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 21:57 Dodam, ze Kacper wazyl tylko o 15 gram wiecej niz twoja corcia jak sie urodzil czylo 715g i na pierwsze kupki tez nam przyszlo troche poczekac.Ja mialam mleko przez 3,5 miesiaca ale znam duzo kobiet ktorych maluszki b yly od poczatku na sztucznym i tez bylo ok. Odpowiedz Link
minkapinka Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 22:10 Witaj Jestem mama sześciolatki z 25 tc. Córka jest zdrowa, miała wylewy III stopnia. Czym ściągasz pokarm? U mnie najlepiej sprawdziła sie ściągarka elektryczna. Bardzo wazne jest regularne ściąganie pokarmu i trzeba ściągać minimum 20-30 minut, najlepiej przemiennie w systemie 7-5-3 minuty. Odpowiedz Link
kasia284 Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.03.08, 22:21 Jeśli chodzi o pokarm to najlepiej odciągaj co 3 godziny i po 7, 5 i 3 minuty z każdej piersi na zmianę - prawa 7 minut, lewa 7 minut,prawa 5 minut,lewa 5 minut itd. Nie myśl o tym, nie zadręczaj się. I tak będzie co ma być, znam wiele mam wcześniaków, które nie miały mleka i dzieci zdrowo się chowają. Oczywiście mleko matki jest lekarstwem, szczególnie na początku. Jednak nic się nie stanie, gdy nie będziesz go miała. Najważniejsze nie stresuj się !!! Ja miałam mleko przez 1,5 miesiąca i jak mój Kubuś zaczął powoli wychodzić z chorób to mi nagle zaczął zanikać pokarm i karmię już sztucznym ( u mnie stres pomógł w odciaganiu pokarmu a raczej mobilizował) Pozdrawiam jeszcze raz i trzymam kciuki!!! A jak ma na imię malutka? Odpowiedz Link
tartulina Re: urodziłam w 26 tygodniu 17.03.08, 06:53 Witaj!Mocno trzymam kciuki za Twoją córeczkę!Takie wahania w stanie zdrowia u najmniejszych wczesniaczków zdarzają się dość często,dlatego musisz uzbroić się w cierpliwość(chociaż wszystkie wiemy jakie to trudne).Pewnie jak ustabilizują stan Maleńkiej to zamkną na Działdowskiej Bottala i stan córci diametralnie się poprawi. Życzę Malutkiej dużo zdrówka.Trzymajcie się cieplutko.Agnieszka Ps.Dowoziłam swoje mleczko tylko przez 2 miesiace, bo miałam coraz mniej pokarmu. Nie miało to,aż takiego wpływu na moją małą(22/23tc 580g),bo starszy brat,który był na piersi jest bardziej podatny na choróbska,niż 2letnia siostra. Odpowiedz Link
bijou82 Re: urodziłam w 26 tygodniu 17.03.08, 09:02 czesc judytko.nikola jest bardzo dzielna!! ja urodzilam madzie w 26 tyg,830g,wylew 3/4 stopien.miala w 8dobie operowane martwicze zapalenie jelit,okazalo sie za ma sepse,potem zaraz zapalenie pluc.z serduszkiem bylo ok.na poczatku tez malo siusiala i robila kupek.ale to dlatego ze tak naprawde u tak malego dziecka organizm "sam nie dziala" tylko dzieki lekom.ale napewno to sie unormuje jak nikola bedzie przybierala na wadze i bedzie miala wiecej dni moja madzia miala niedosluch ale sie sam wycofal i slyszy wszystko.oczka miala operowane 4 razynosi okularki i prawe oczko zdrowe calkiem,a lewe z wada ale widzi i wada bedzie sie powolutku korygowala.teraz madzia ma 14 miesiecy (10,5 korygowane)...jeszcze nie siedzi-ale lekarze mowia zeby miec nadzieje.jest podejrzenie porazenia.ale madzia malutko wazy (5900g)...wiec jest chudziutka i to duuuze opoznienie ruchowe moze wynikac tez z tego ze nie ma sily poprostu.ale zaczela duuuzo sie turlac i pelzac...wiec nie jest zle.gaworzy,zaczepia i wie juz kto jest obcy a kto nie.u lekarza jest ryk bo wie ze to nie mama i tata to opznieenie tez moze wynikac z tego ze 58dni byla pod respiratorem i w tak zwnej spiaczce farmakologicznej prze 38dni.wiec sie nie ruszala przeciez,no i miesnie sie nie rozwijaly.rehabilitujemy ja vijta 4 razy dzuennie i oczka.jest pogodna.smieje sie,uwielbia bawic sie grzechotkami i pilkami. 3mam kciuki za nikole.przed wami trdna droga,ale dacie rade.najwazniejsze zebys w nia teraz wierzyla i zeby czule ze jestes obok niej!!!! dzieci sa nieprzewidywalne .nam mowili ze madzia umrze,potem ze bedzie sparalizowana i do konca zycia pod respiratorem.a ona sama sie rozintubowala i zaczela sama oddychac. te malenstwa chca zyc...nawet jak my czasami tracimy nadzieje i brak nam sil!! badzi dzielna-bierz przyklad z nikolo Odpowiedz Link
agasonesta Re: urodziłam w 26 tygodniu 17.03.08, 14:24 droga Judyto straszne jest to przez co teraz przechodzisz bo wszystkie to znamy ,jestem mamą Wiktora ur w 25 tyg.też jak każdy skrajny wcześniak w b.złym stanie,ale jest nadzieja że wszystko się dobrze skończy mały ma 8 m-cy i ciągle mam mleko, dlatego jeżeli Tobie zależy na utrzymaniu laktacji to radze kup laktator elektryczny,odciągaj po 15 min każdą pierś co 3 godziny przez całą dobę ,to działa,ja mogę szczerze polecić swig firmy medela,nie jest tani ale mleko sztuczne też trzeba kupować,głowa do góry dziewczynki naprawde są silniejsze,jestem myślami ze wszystkimi rodzicami wcześniaków bo to najtrudniejsze chwile ,sama się sobie dziwie jak przez to przeszłam,pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 17.03.08, 18:48 Witajcie wszystkie mamy wczesniaków. Byłam przed chwila w szpitalu. Dowiedzialam sie mała miala odmę płuc i dostała zapalenia brzuszka, jak to sie nie poprawi to czeka ją natychmiastowa operacja i transport do innego szpitala. Tak bardzo się o nią boje, codziennie jakies złe wieści o jej zdrowiu się dowiaduje. Chociasz pocieszyła mnie ze dziurka w serduszku się po woli zamyka po lekarstwach jakie dostała. A co do pokarmu to nadal sciągam i jeszcze go mam. Pozdrwaiam Was wszystkie i prosze napiszcie czy któraj miala odmę i czy to przeszła Odpowiedz Link
traganek Re: urodziłam w 26 tygodniu 17.03.08, 19:16 Moje bliźniaki miały odmę i niedodmę płuc. Wyszły z tego chociaż ich stan też był bardzo ciężki. W takich sytuacjach trzeba tylko ufać lekarzom. Trzymam kciuki, żeby malutka szybko z tego wyszła. Odpowiedz Link
netka2 Re: urodziłam w 26 tygodniu 18.03.08, 10:13 Judytko odma pewnie powstała pod wpływem, reanimacji (ambu) lub przy dużych wartościach na respiratorze. Musisz być dobrej mysli i wierzyć że wszystko dobrze się skończy. pracuję na intensywnej terapii dla dzieci i wszystko zalezy od dziecka i jego sił. Jedne wcześniaczki nie walcza i umierają a inne tak nas zaskakują że wychodzą z najbardziej trudnych kryzysów Trzymam kciuki Odpowiedz Link
mamaiggiego Re: urodziłam w 26 tygodniu 18.03.08, 12:44 Judytko mój synek urodzony w 29 tc w trzeciej i dziewiątej dobie miał perforacje jelita.Pierwsza operacja to był ogromny wysiłek dla niego bo za późno wykryli to w innym szpitalu.Teraz od dwóch tygodni po trzeciej operacji zamknięcia stomii jesteśmy już w domku.Wierze że malutka jest silna i świetnie sobie ze wszystkim poradzi. Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 20.03.08, 12:36 Witam! Moje maleństwo bez zmian, ma wole siły i dalej zyje. Lekarze nie dają jej wielkich szans. Jestem bardzo załamana i nie wiem co mam robic, tak bardzo bym chciała jej jakos pomoc ale nie wiem jak. Pozdrawaim Wszystkie mamy i ich malenstwa Odpowiedz Link
minkapinka Re: urodziłam w 26 tygodniu 20.03.08, 14:13 W przypadku tak małych dzieci lekarze zawsze nie dają szans. Jeszcze 2 tygodnie po porodzie słyszałam, ze córka (25 tc) nie przeżyje i jakie badania mam zrobić przed następną ciązą. Później mówiono mi, ze po wylewach III stopnia nie będzie sie dobrze rozwijać. A dzis jest zdrowa, jedna z najwyższych wsród rówieśników szesciolatką - bez wady wzroku, słuchu, postawy... i bardzo upartą, ale z tym da sie walczyć. Jedyne co możesz zrobić to byc przy córeczce, to bardzo ważne dla takich maluszków. Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 20.03.08, 14:40 Witajcie! Własnie wrociłam od małej. Dzisiaj cały świat mi się zawalił. Pani doktór powiedziała ze nie ma dla mnie dobrych wiadomości. Mała nie reaguje na lekarstwa, ma bladą skore i ginie w oczach. Powiedziała ze w kazdej chwili może umrzec. Dzisiaj jest bardzo zle. Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 20.03.08, 14:56 witaj kochana bądz dobrej mysli wiem,ze ciezko ale wmów sobie ze malutka przezyje i bedzie ok,pomodle sie za jej zdrówko zaraz a ty sie trzymaj sciskam cieplutko Odpowiedz Link
donmari Re: urodziłam w 26 tygodniu 20.03.08, 15:02 Nika to Herkules! Wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 20.03.08, 15:02 Dziekuje bardzo. Nie poddaje się ale to tak ciężko, wiedząc ze moje maleństwo tak cierpi . Tez się modle o zdrowko dla małej Nikol Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 20.03.08, 15:38 wiem,ze ci ciezko,ale zobacz jak ona walczy wiec i ty badz silna pisz na bieząco co sie dzieje u was,ja wierze ze bóg ją ocali tak jak ocalił mojego synka... Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 20.03.08, 16:10 Trzeba wierzyć i mieć nadzieję, że będzie dobrze...Musisz być silna dla niuni, ona jest bardzo dzielna, więc Ty nie możesz się poddawać.Będę się modliła o zdrówko dla niuni a dla Ciebie o siłę na przetrwanie tych ciężkich chwil.Wierzę, że Bóg Wam pomoże. Jestem z Wami całym sercem Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 21.03.08, 12:32 Witajcie! Dzisiejszy dzien nie przynosi mi dobrych wiesci. Rozmawiałam z pania doktor ipowiedziala ze mojej niuni stan jest cięzki, z minuty na minute trace ja, Jak patrzyłam na monitorek to rzeczywiscie jest zle nie znam sie na tym ale jak patrzyłam to miała 112/60 a jeszcze wczoraj to było 140. Boze dlaczego tak jest? Odpowiedz Link
jola23061978 Re: urodziłam w 26 tygodniu 21.03.08, 12:32 Judytko, Ja też (13.12.2006) urodziłam w 26 tyg. Oliwię: 910 gram, wylewy IV stopnia, wodogłowie pokrwotoczne (operacja wstawienia zastawki jak miała 7 m-cy), żółtaczka (bilirubina 28), dysplazja oskrzelowo- płucna (wcześniej niewydlność oddechowa III stopnia, ponad 3 m-ce respirator), chirurgicznie zamykany przewod Bottala, retinopatia V stopnia (laser, witrektomie), zespół Westa (prawdopodobnie ?, w 6 m- cu życia), ma wzmożone napięcie mięśniowe. Wiele razy słyszałam , ze nie przeżyje,że z med. punktu widzenia nie ma szans ale czasami dzieci chcą żyć mimo wszystko - nazywa się to siłą biologiczną i taka właśnie jest Oliwia. Pomimo 6 m-cy szpitala, 8 operacji, zarażania w szpitalach gronkowcami itp, ogromnymi uszkodzeniami mózgu - nauczyła się oddychać, jeść (butelka, łyżeczka). Mały organizm potrzebuje duuużo czasu aby narzady zaczęły prawidłowo funkcjonować, najpierw nie chcą pracować nerki, za mało siusia, potem coś tam z wątrobą, płuckami ale zobaczysz z czasem wszystko ruszy. Dużo łez, strachu, cierpliwości, potem o wielu rzeczach się troche zapomina bo przychodzą następne zmagania. PIsz na forum, pytaj,rozmawiaj z innymi rodzicami, znajomymi, Bogiem bo to ogromne wsparcie - ja dzięki dobrym ludziom też jakoś przez to przeszłam a na początku wychodziłam z "R" zapłakana, wystraszona. Z domu biegłam co tchu do Oliwii do szpitala a jak tam byłam to czasem miałam ochotę uciec, nie patrzeć na te igły, pokłute rączki, nóżki, jak widziałam lekarza prowadzącego to oblewał mnie gorąco co strasznego mi dzisiaj powie.Trudny to czas ale dasz radę . Ja nie wiem skąd się bierze ta siła ale ty pewnie też ją masz dla Nikoli - rozmawiaj z nią, śpiewaj albo w milczeniu patrz jakie ma włoski, oczka, nosek, do kogo podobna . Pozdrawiam, życzę samych dobrych wiadomości Jola Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 21.03.08, 12:42 Dziekuje za to co napisałas, dało to mi wiecej sił. A co jej urody to strasznie jest podobna do swojego taty, ze mnie ma tylko to na dole . Powiedz mi czy teraz Twoje dziecko się dobrze rozwija mimo IV stopnia wylewu?, mnie lekarz straszyła ze bedzie miala porazenie mozgowe . Jeszcze raz dziekuje za danie siły Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 21.03.08, 13:29 witaj kochana moj synek tez miał wylewy i teza jaką usłyszałam brzmiała tak * o ile przeżyje,nie bedzie widział,słyszał,mówił,chodził,będzie jak roślinka,byłam załamana nie powiem,ale modliłam sie i wmowiłam sobie,ze bedzie dobrze,dostalismy skierowanie do Centrum zdrowia dziecka na operacje oczek,bo syn rzekomo nie widział,jak się okazało u kolejnego okulisty moj synek ma zdrowe oczka,poszlismy jeszcze do 3 (prywatnie oczywiscie)którzy to potwierdzili.Żadna z przepowiesci lekarzy sie nie spełniła.Mały ma obecnie 13 miesięcy,widzi,słyszy,zaczyna chodzic,mówic.Po wcześniactwie została tylko dysplazja oskrzelowa,pokonany refluks oraz alergie,tak więc nie bierz do konca do siebie słów lekarzy oni mówią zawsze najgorsze wersje,ja wierze,że będzie zdrową dziewczynką całuję Odpowiedz Link
jola23061978 Re: urodziłam w 26 tygodniu 27.03.08, 01:30 Judytko My niestety alej małymi kroczkami walczymy o lepsze życie dla Oliwii. Nauczyła sie sama oddychać, jeść, słyszy ( a wychodziło na poczatku w badaniach że nie), z med. punktu widzenia nie widzi (trochę reguje na czarno-białe światło, 14 kwietnia mamy kolejną operację oczu), czasem wyda odgłos ej aj am ale trudno powiedzieć że gaworzy, jest bardzo mała waży 6400 a ma 15 m-cy dopiero zaczyna utrzymywać główkę. RAczej mocno opóźniona ale jakby mi ktoś dał nadzieję, że będzie lepiej za 5 lat 10 lat - poczekam choć pewnie niecierpliwie bo nienależę do osób spokojnych opanowanych. pozdr Z tym za 10 lat przesadziłam - będe miała 40 lat za 10 lat Zdrówka dla Nikol, siły dla mamy !!! Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 21.03.08, 13:31 A tak na marginesie to w jakim szpitalu mała leży? Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 21.03.08, 16:02 Witaj! Mała lezy na Starynkiewicza. Dzisiaj aż wstyd się przyznac, ale bałam się byc z mała, jak słyszałam aparature ktora raz głosniej piszczała raz ciszej, nogi mialam z waty i miny pielęgniarek ktore nie miały pobrych wieści. Dlaczego tak bardzo się bałam? Nie wiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 21.03.08, 17:13 kochana!To normalneze sie boisz kazda z nas się bała,a aparatury straszne wydawały sie,one często wyją bez powodu,wystarczy,ze dziecko się ruszy w inkubatorku,a one wyją,ja miałam cudne połozne na oddziale ,które wytłumaczyły mi cały mechanizm bym była spokojniejsza,popros i tya wtedy zobaczysz,ze wcale nie takie grozne są,a ile waży malutka i ile ma dni? Odpowiedz Link
tartulina Re: urodziłam w 26 tygodniu 21.03.08, 17:19 Judyta,mocno trzymam kciuki za Nikolę.Tak jak pisały dziewczyny lekarze są bardzo powściągliwi w swoich ocenach sytuacji(i wcale im się nie dziwię-wszak lepiej być pozytywnie zaskoczonym).Doskonale pamiętam dźwięki alarmów,które słyszałam jeszcze długo po wyjsciu z oddziału od córci i podobnie jak ty bardzo(wręcz panicznie)się bałam. Wcześniaki są silne,ale często bywa,ze też są niestabilne na początku. Twoja Nikolka jest bardzo dzielna i wierzę,że świetnie sobie poradzi!Nawet nie wiedziałam,że na Starynkiewicza ratują skrajne wczesniaczki(słyszałam same dobre opinie o tym szpitalu).Pozdrawiam serdecznie.Agnieszka-mama 2letniej Kamilki(22/23tc 580g) Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 22.03.08, 19:27 Witajcie! Minąl kolejny dzień walki mojej małej Nikol. Oczywiscie nadal lekarze twierdzą ze stan jest bardzo ciężki. Trzeci dzien nie daj jej duzych szans, a ona nadal walczy. Drogie mamy i tatusiowie i malenstwa, zycze wszystkim spokojnych i wesołych świąt. Pozdrwiam Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 22.03.08, 20:32 Witaj Judytko, Tobie przede wszystkim życzę spokoju w te Święta, więcej nadzieji i wiary i tego by stan Nikolki się poprawił i na dobre ustabilizował abyś w pełni mogła się cieszyć swoja małą córeczką. Pozdrawiam i przytulam mocniutko PS.Tylko nie trać wiary!! Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 22.03.08, 22:52 kochana ja tobie tez życzę spokojnych świąt,cho wiem,że tak naprawde nie obchodzą Cie te zyczenia,ja przeszłam to samo rok temu mój synek walczył,a ja przepłakałam całe swięta,w tym roku jest z nami i jak pomysle co przezywasz to serce mi sciska,bo wiem co to...,ale bądz dobrej mysli za rok malutka będzie z Wami w wielkanoc.Pozdrawiam i sciskam Odpowiedz Link
goossia Re: urodziłam w 26 tygodniu 23.03.08, 10:42 Zaraz ide do kosciola na msze wielkanocna i pomodle sie za Twoja Nikolke........ Trzymajcie sie dzielnie! Odpowiedz Link
lili2006 Re: urodziłam w 26 tygodniu 23.03.08, 12:52 wszystkiego dobrego Nikol i mamusiu! Modlę się za Was. Odpowiedz Link
suzielu Re: urodziłam w 26 tygodniu 25.03.08, 00:25 Judytko Kochna trzymaj sie mocno dla swojej coreczki i wierz i przesylaj jej pozytywna energie. My tu tez robimy to samo ale Twoje nastawienie jest najwazniejsze. Koniecznie zadzwon do p Moniki z forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570 ona jest niezastapiona i na pewno Ci doradzi. Bardzo mocno sie modle za Was Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 26.03.08, 07:13 Wiajcie! Dawno tu nie zaglądałam ale to dla tego ze nie miałam siły. Stan mojej małej nadal jest bez zmian, naprawdę nie wiem co mam już myslec. Miala ponownie robione usg głowy i nadal ma wylew krwi do mozgu IVstopnia. Bardzo mnie to przeraza. Odpowiedz Link
mmpiasny Re: urodziłam w 26 tygodniu 26.03.08, 08:56 Judytko, nie załamuj się, musisz być silna. Cały czas śledzę Wasz wątek i modlę się i trzymam kciuki. Nikola jeszcze Cię nie raz zadziwi. Koniecznie dawaj znać co u Was. Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 26.03.08, 10:14 witaj kochana,z niecierpliwością czekałam az sie odezwiesz,musisz byc silna malutka jest dzielna,a lekarze jeszcze długo będę mówic że stan jest cięzki,u mnie dopiero po 34 dniach powiedzieli,ze stan jest stabilny,trzymam kciuki i modle sie za was czekam na info Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 26.03.08, 10:28 Witaj Judytko Kochana, nie trać wiary.Wiem, ze to bardzo trudne, ale musisz przetrwać te ciężkie chwile dla Nikolki.Mała ciągle walczy i potrzebuje Twojego wsparcia i optymizmu.Codziennie modlę się za Nikolkę i bardzo wierzę, ze malutka sobie poradzi.Kilka razy dziennie zagladam na ten wątek i sprawdzam, czy napisałaś coś nowego o niuni i wierzę, ze będą to coraz lepsze wieści. Głowa do góry!Wiem, że to jest bardzo trudne, ale musisz być dzielna, tak jak dzielna jest Nikolka. Jestem z Wami całym sercem...i mocno Was przytulam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 26.03.08, 10:54 Witjcie! Byłam dzisiaj u małej! Rozmawiałam z lekarzem, powiedział ze wczoraj mała miala przetaczana krew bo ma anemie i żółtaczke ale nie ta co maja noworodki. Powiedziała ze przez ta krew troche się zaróżowiła, a po za tym dalej stan jest krytyczny ale stabilny. Nie wiem czy mam się cieszyc czy dalej się bac. Kazali mi nawet kupic pieluszki dla Nikoli. Wiec zaraz znowu jade do małej. Dziekuje wszystkim za słowa otuchy i modlitwy, naprawde duzo mi pomgaja chociasz nie raz juz się poddałam i zwątpiłam. Mam nadzieje ze nie długo bede mogła mała wziąsc w ramiona i mocno przytulic Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 26.03.08, 11:28 Judytko, krytyczny ale stabilny, to juz jest krok do przodu.Będę się dalej modliła, żebyś mogła niunie jak najszybciej wziąć na ręce i przytulić. Jedź do Nikolki i pisz jak tylko będziesz mogła. Przytulam mocniutko Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 26.03.08, 11:35 witaj!!po pierwsze nie rozumiem stwierdzenia stan krytyczny ale stabilny,dziwne okreslenie lekarza,ale po fakcie iz kazano ci kupic pieluszki itd mysle,ze juz jest z malutka dobrze,mój synek miał 3 razy przetaczaną krew z powodu anemi dlatego tym sie nie martw wcale,powiedz ile mała ma juz dni i ile wazy? Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 27.03.08, 22:12 Witajcie! Dzisiaj mnie pani doktór trochę pocieszyła. Powiedziała ze po przetoczonej krwi sie trochę zarózowiła ale nadal ma siny brzuszek ale nie potrzeba jeszcze interwencji chirurgicznej. Ale dzisiaj mniej siusiała i tu trzeba sie bac, bo nie wydala z siebie bakteri i wszystkich zanieczystosci. oczywiscie nierobi wogule stolców. Dziasiaj juz ma 20 dni a co do jej wagi to nie wiem jaka jest, bo jak sie pytam to mówia ze jak spada waga to zwiększaja kroplówki. Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 27.03.08, 23:36 witaj!nie żartuj sobie,ze nie podaja ci wagi malutkiej,ja prowadziłam sobie nawet zeszyt wagi dziecka pytaj a oni muszą ci powiedziec,a z tymi bakteriami to tez przeszlismy swoje,ale bedzie dobrze głowa do góry! Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.03.08, 07:41 Witaj Judytko!Wszystko idzie ku lepszemu.Co do wagi, to rodzice maja prawo ja znać a lekarze lub pielęgniarki udzielić na ten temat informacji.Co do siusiania, to tez duzo przezyliśmy.Jak Hubert miał sepsę, to bardzo mało siusiał i lekarze sie tym martwili, potem natomiast, jak juz zwalczyliśmy tę paskudna sepsę, to siusiał za duzo i wtedy podejrzewali uszkodzenie nerek.Na szczęście wszystko sie wyrównało i z nereczkami nie ma problemów.Głowa do góry, będzie dobrzeModlę się za Was codziennie i wierzę, ze Nikolka poradzi sobie ze wszystkim. Przytulam Odpowiedz Link
mmpiasny Re: urodziłam w 26 tygodniu 27.03.08, 23:03 Dzielna dziewczynka i dzielna Mama Tak trzymać! Caly czas trzymamy kciuki. Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.03.08, 17:32 Kolejny dzien w szpitalu i kolejne wiesci. Nikola dzisiaj lepiej siusia, ma nadal fioletowy bruszek i dalej szmety nad sercem. Dzisiaj ją miała ogladac kardiolog, a co wyniknie z tej wizyty dowiem się jutro. Jej stan jest nadal cięzki ale jak widac twardo się trzyma.Jak zapytałam się o wagę dziecka to pani doktór powiedziała zebym się tym nie przejmowała bo jest karmiona pozajelitowo, ale wazy 800g. trochę mała jak na 21 dni (waga przy urodzeniu 700g). Tak bardzo bym chciała zeby już była w domu. Będąc u niej powiedziała jej zeby szybko dochodziła do siebie bo robi się cieło i bedziemy wychodzic na długi spacer do parku. Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje ze juz złych wiesci nie bede dostawała i ze mała Nikol wyjdzie z tego na silna dzielna dziewczynkę. Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.03.08, 18:52 witaj kochana jesli chodzi o ta wage to rzeczywiscie nie martw sie moj synek jak sie rodził miał 950g potem spadek i po 21 dniach miał 900 gram,a jesli chodzi o serduszko to wierze ze bedzie ok,sciskam mocno i czekam na wiesci Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.03.08, 19:22 Dziekuje Za słowa otuchy są mi na prawde potrzebne. Tak ciągle się zastanawiam czy moglam przewidziec poród. W sumie to moje czwarte dziecko. Poprzednie ciąze przeszłam rewelacyjnie. a tą ciąze od samego poczatku mialam problemowa. Pozdrwiam Ciebie serdecznie Odpowiedz Link
ola210108 Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.03.08, 19:07 Witaj Judytko czy twoja coreczka jest w szpitalu na Karowej i leżu pod nr 9? Wiem co czujesz sama urodziłam coreczkę w 23 tc ( apropos jesteśmy po 11 Wiktoria. Musimy trzymać się dzielnie ja przez te dwa miesiące cały czas uczę się cierpliwości, chodź często mam chwile załamania. Pozdrawiam i życze powodzenia Ola Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.03.08, 19:18 Witaj! Moja lezy na Strynkiewicza została przewieziona bo urodziłam na solcu.Pozdrwaiam Ciebie Olu i Twoje maleństwo Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 28.03.08, 19:53 Kochana Judytko nie mogłas przewidziec wczesniejszego porodu,ani ty ani zadna z nas,gdyby tak było to pewnie stanęłybysmy na uszach by jeszcze chodzic z brzuchem.Nie obwiniaj sie,ja tez sie zastanawiałam czy to nie moja wina czy zrobiłam cos źle,ale jak sie okazało u mnie błąd popełnili lekarze(nie wykryli odwarstwiającego się łózyska),ale wyrzuty tez miałam,ale wiem,ze nic nie mogłam poradzic i ty pewnie tez.Ucałuj malutką od nas jutro i koniecznie napisz Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 29.03.08, 12:36 Witajcię! I znowu strach zawitał do nas, po rozmowie z pania doktór. W poniedziałek podejmą decyzje czy przeprowadzic operacjie zamknięcia przewodu bottala. Tak bardzo się o ną boje. Cały weekend w nerwach i strachu. Pozdrwiam wszystkie mamy i ich pociechy Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 29.03.08, 12:46 witaj kochana nie denerwuj sie tak,operacja to jeszcze nic strasznego,a malutka jest silna poradzi sobie napewno,wiele dzieci miały tego typu zabieg i teraz jest wszystko ok a jak malutka>? Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 29.03.08, 12:59 Malutka dzisiaj lepiej wygładała, choc stan nadal cięzki ale stacjionalny to przez ten wylew krwi do mózgu. dlatego własnie się zastanawiaja nad operacja. Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 29.03.08, 15:00 kochana fakt,ze mysla o operacji świadczy tylko o tym,ze malutka jest juz bardzo silna,oby tak dalej!!!!Sciskam Was mocno Odpowiedz Link
bijou82 Re: urodziłam w 26 tygodniu 29.03.08, 15:19 pomodlę się oby było lepiej..ten weekend to napewno cała wieczność dla ciebie!!! ale bądz silna dla coreczki - ona tak bardzo ciebie kocha i chce byc z wami!!! Odpowiedz Link
mamadulki Re: urodziłam w 26 tygodniu 29.03.08, 17:07 Hej witam serdecznie moja mała to tez wczesniak i tez miala wylew krwi do mozgu IV stopnia, przewód Botala sie zamknał jak miała 1 rok, nie robiono operacji teraz ma 6 lat i to wszystko dawno za nami jedynie okularki nosi i miala problemy z nozkami serdecznie pozdrawiam i mocno trzymam kciuki bedzie dobrze zobaczysz Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 29.03.08, 19:11 Witaj! Bardzo dziękuje za to co napisałas, bardzo mnie podniosło na duchu. Opowiec coś wiecej o swoim dziecku jakie choroby przeszło. Pozdrawiam Odpowiedz Link
tartulina Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.03.08, 07:49 Judytko, stan stabilny na OION-ie to już maleńki krok do przodu.Mocno trzymam kciuki za Maleńką!Dużo zdrówka dla Nikol!A Ty trzymaj się dzielnie!Pozdrawiam.Agnieszka Odpowiedz Link
katiduo Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.03.08, 13:58 Trzymaj sie dzielnie. Ja róznież urodziłam w 26 tygodnie bliźniaków. Teraz są ślicznymi 4 kg bobasami. Powodzenia! Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.03.08, 18:25 Witam! Dzisiaj chyba jest mój szczesliwy dzień. Mogłam dotknąc mała Nikol, Jeszcze jej zapach czuje na dłoni, a przede wszystkim otworzyła oczy i mogłam zobaczyc jakie są sliczne . Przesympatyczna pielęgniarka powiedziała ze mała jest bezproblemowa i nie wymagająca. Czy takie wiesci nie cieszą? Powiedziała zebym przychodziła z ksiązkami i czytała jej dużo i przywiozła małego aniołka. Dzisiaj lezała na brzuszku i miałam okazję zobaczyc jej mała pupe ktora bym chciala teraz całowac. Nikol ma siłe do walki,i chce zyc. Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.03.08, 20:11 Judytko, to wspaniałe wieściDoczekałaś się dnia, kiedy mogłaś ją dotknąć i w pełni zobaczyć uroki maleńkiej Nikol.Cieszę się razem z Tobą i przypomniało mi się to uczucie, kiedy pierwszy raz dotknęłam swojego synka, popłakałam się wtedy ze szczęścia i ciągle czułam jego zapach...ach wspomnienia Nikolka jest silna i poradzi sobie, często i dużo do niej mów, czytaj, śpiewaj i opowiadaj o codziennym życiu, o Waszych planach i utwierdzaj ją,że jest kochana i bardzo potrzebna, bo to pomaga maluszkom w walce i zyskują jeszcze więcej siły do walki i chęci życia.Modlę się codziennie za malutką i wierzę, że da sobie ze wszystkim radę.Czekam na nowe wieści. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.03.08, 21:57 witaj niezmiernie się ciesze,ze z nikol juz lepiej a jesli chodzi o te wiadomosci to jasne,ze to dobry znak Odpowiedz Link
venla Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.03.08, 22:33 Śledzę Twoją historię i życzę Twojej małej córeczce, żebyście jak najszybciej mogły byc razem w domu, żeby była silna i zdrowa. Trzymam kciuki by wszystko ułozyło się dobrze, pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 31.03.08, 15:14 Witam! Znowu nerwy, jutro mam podpisac zgodę na operacje i oddac jej krew. A w srodę rano bedzie przewieziona na działdowska, boje sie strasznie, chociasz moja mała jest taka silna. Dzisiaj znowu mogłam mała dotknąc. Odpowiedz Link
aneciamamawiki Re: urodziłam w 26 tygodniu 31.03.08, 15:26 Witaj!!! Trzymaj sie mocno!bedzie dobrze mala jest silna i da RADE!!!trzymam mocno kciuki zeby wszystko poszlo zgodnie z planem!pozdrawiam Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 31.03.08, 17:12 Kochana bedzie dobrze zobaczysz,a swoją drogą dziwię sie ze Tobie kazali oddac krew,bo przez pół roku od porodu nie wolno oddawac krwi krew powinien oddac ktos z twojej rodziny Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 31.03.08, 19:21 Judytko wierzę w to, ze wszystko będzie dobrze.Będę się dalej modliła za małą Nikol.Niunia jest silna, poradzi sobie i z tym.Nie trać wiary i wspieraj ją swoja obecnością, głaskaj niunię i mów do niej jak najwięcej, a zobaczysz, że będzie silna dla swojej dzielnej mamy.Przytulam mocno.Jestem z Wami całym sercem. Odpowiedz Link
donmari Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.04.08, 08:11 Trzyma kciuki za małą! A co to za operacja? I kiedy? Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.04.08, 11:56 Witam! Operacja miala byc jutro o 8.15 ale niestety nie bedzie miała bo przyszły wyniki badan i ma infekcjie i niskie płytki. Teraz bedzie miała podany antybiotyk i dalej bedzie trzeba czekac. A operacje miala miec na zamkniecie przewodu botalla. Jak długo bede zyła w nerwach? Chociasz dzisiaj mała była taka pocieszna, robiła dziwne miny i nawet mi sie wydawało ze płakała ale bez głosu. Naprawde chce miec juz ją w domu Odpowiedz Link
netka2 Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.04.08, 12:18 Judytko musisz byc cierpliwa i pelna optymizmu Wierze że bedzie dobrze i że Malutka da sobie radę Pozdrawiam Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.04.08, 13:45 witaj kochana!Domyślam sie co czujesz,ale lepiej żeby malutka była zdrowa bo mogły by byc komplikacje ,mój maluszek wielokrotnie łapał coś i dostawał antybiotyki.Na głos malutkiej musisz jeszcze troszkę poczekac,ale nie martw sie jeszcze nie raz da Ci popalic płakaniem Odpowiedz Link
31patrycja Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.04.08, 17:11 Witam chciałam się przywitać bo jastem tu nowa poczytałam o twojej córce i chciałam ci powiedzieć że musisz wieżyć że będzie dobrze ja też urodziłam w 26tyg muj synuś warzył 680gr też długo lekarze walczyli 1,5roku leżeliśmy w szpitalu mnial 14operacji na jelita przeszedl naprawde wiele a teraz ma sie w miare dobrze trzymamy kciuki Pozdrawiam Odpowiedz Link
morcheeba77 Re: urodziłam w 26 tygodniu 01.04.08, 18:03 Judyto, jestem pełna podziwu dla Ciebie.Z całego serca trzymam kciuki za Twoją małą.Jesteś dzielną, wspaniałą mamą, bardzo silną i dasz radę, nie trać wiary!!! Kasia Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.04.08, 16:06 Witam! I znowu złe wieści o małej . Ma nastarająca żółtaczkę, nadal jej spadają płytki, czyli powiększa się anemia i okazało sie ze ma nie dotlenienie mozgu co wyszło dopiero teraz. Jak mi pani doktór powiedziła ze urodziła sie w zamartwicy to aż mi rece opadły. Co teraz będzie, juz po woli nie mam sił, jak widze inne matki w ciązy to aż mnie serce sciska ze moja mała jest w szpitalu. Pozdrwiam załamana Odpowiedz Link
31patrycja Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.04.08, 16:39 Witam i trzymam kciuki za was niewiem czy czytałaś muj wątek bo pisałam do ciebie muj synuś tak samo sie urodził w zamartwicy przeważnie tak jest z wcześniakami z tego tygodnia ciąży ale ta zamartwica niejest aż tak grożna niemartw sie wszysko będzie dobrze trzeba trocze czasu my czekaliśmy 1,5 roku na wyjście do domu tylko że synek muj urodził sie bez pułowy jelit a z tego co czytałam u was tego niema tagże głowa do góry Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.04.08, 16:50 Powiedz gdzie mogę Twój watek znalesc to sobie poczytam, mam nadzieje ze moja córka nie będzie az tak długo lezała w szpitalu. Dziekuje za słowa otuchy Odpowiedz Link
agasonesta Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.04.08, 17:18 mój mały ur tez z zamartwicy,tez wylew iv stopnia w szpitalu był do terminu porodu, na respiratorze 56 dni, cierpliwosci ,wiem co czujesz bo sam stałam pod inkubatorem tyle dni i kazdego dnia sprawdzałam ile ma oddechów z respiratora ,jak gazometria,znosiłam humory połznych(niektóre były super,ale niektóre wredne suki) wkońcu się doczekałam i Ty tez się doczekasz Odpowiedz Link
tolka11 Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.04.08, 19:16 Ja dowiedziałam się, że mój młody urodził się w zamartwicy z tego forum jakiś miesiąc temu [a Miłosz ma 5 lat]. Do tego były wylewy II/III st i wodogłowie pokrwotoczne i wiele innych rzeczy. I skończyło się dobrze. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.04.08, 19:59 Mój synek urodził się w 33 tc i też w zamartwicy a do tego był resuscytowany i o tym dowiedziałam się dopiero przy wypisie, tak samo jak i o sepsie, o której wczesniej nikt mnie nie poinformował (moze i dobrze, bo juz wtedy całkiem bym się załamała).Judytko, nie mozesz się załamywać, musisz być silna dla Nikolki.Ja mocno wierzę w to, ze wszystko będzie dobrze i mała wyjdzie z tego obronną ręką.Trzymam mocno kciuki i codziennie się o to modlę.Głowa do góry, zobaczysz, że wszystko będzie dobrze, mała jest bardzo silna. Mocniutko przytulam Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.04.08, 20:19 Cześć kochana jak widzisz wiele dzieci się urodziło w zamartwicy i teraz wszystko jest ok.Nie załamuj sie,Twoja córeczka żyje i to jest najważniejsze!!!!To,że możesz na nią patrzec mówić do niej śpiewać itd,a reszta Kochanie ułoży się w swoim czasie.Powoli małymi kroczkami dojdziecie do domu i to Ty bedziesz pocieszac inne mamy,a żółtaczką się nie martw mój synuś tez miał podobno nawet to lepiej jak maluszek ją ma,a jesli chodzi o anemię to Filipek miał ją jeszcze długo po powrocie do domu,a teraz chłop z niego ma 13 miesięcy (korygowane 10) i waży 12,5 kg,a jak miał 5,5 miesiąca to ważył zaledwie 3 kilo.Głowa do góry mamo,bierz przykład z córki jaka dzielna kobitka.Ściska Was mocnoP.s ile wazy malutka? Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 17.04.08, 20:08 witaj bardzo sie ciesze,ze malutka rosnie odzywaj sie czasem bo sie martwimy Odpowiedz Link
31patrycja Re: urodziłam w 26 tygodniu 04.04.08, 10:21 kilka linijek wcześniej ja też mam nadzieje że twoja kruszynka szybciej wruci do domu my czekaliśmy tyle czasu bo u nas lekarze zawinili a zanim trailiśmy do dobrego szpitala to zdążyli już wiele szkud narobić morze masz oczote podać nr skype to moglibyśmy porozmawiać a mam doświadczenie na temat wcześniaków pozdrawiam trzymajcie sie Odpowiedz Link
31patrycja Re: urodziłam w 26 tygodniu 04.04.08, 10:26 kilka linijek wcześniejwitam trzymamy kciuki za was my tak długo lerzeliśmy bo u nas zawinili lekarze zanim trafiliśmy do dobrego szpitala to już dużo złego wyrządzili morze masz ochote porozmawiać przez skype bo mam doświadczenie w wcześniakach trzymajcie sie Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.04.08, 20:05 A u nas też była narastająca żółtaczka i mały miał dotaczana krew z powodu bardzo wysokiej anemii.Wszystko dobrze się skończyło, u Was tez tak będzie, mocno w to wierzę i Ty tez nie trać wiary.Wiem, ze jest bardzo ciężko, mój mały 20 kwietnia skończy rok, a do mnie juz powracaja te wspomnienia i wszystko na nowo ożywa.Musisz przetrwać te ciężkie chwile dla niuni, która jest bardzo dzielna. Odpowiedz Link
ania290679 Re: urodziłam w 26 tygodniu 05.04.08, 19:06 witam, jestem mamą Madzi (820g.),moja mała też urodziła się w zamartwicy,też była niedotleniona,wylew do mózgu( z zmianami)co prawda II stopnia,sepsa,gronkowiec,laser na oczka,kilka razy przetaczana krew(anemia) a teraz ma 14 m-cy,niecałe 11 korygowane i teraz zaczyna przyjmować pozycję do raczkowania,nie siedzi jescze sama z byt długo,ale wszystko jest na dobrej drodze... Musisz wierzyć,że i Twoja malutka ładnie z tego wyjdzie,ps.jak pózniej się okazało,po wylewach nie ma śladu(mimo,że wcześniej były zmainy)... jestem z Wami całym srcem,Ania Odpowiedz Link
tunelinda Re: urodziłam w 26 tygodniu 06.04.08, 13:41 Witam, mój Alek urodził się w 29/30 hbd,1380 g, miał wylewy III st, niewydolność oddechową, 6 transfuzji krwi z powodu anemii, bardzo długo walczono u niego z zapaleniem płuc, przewód bottal zamknięto mu w 15 dniu życia. Lekarze pocieszali mnie, że ta operacja jest bardzo prostym zabiegiem na sercu i dzięki niej mały będzie mógł się lepiej rozwijać. Wprawdze operacja spowodowała powrót na respirator, ale mały zaczął przybierać na wadze i już szło ku lepszemu, choć powolutku. Wszyscy mi mówili, że mleko matki jest lepsze niż antybiontyk, więc zrobiłam wszystko, aby utrzymać laktację. Alek był 2 mc w szpitalu, w tym 3 tygodnie pod respiratorem miał ROP III st i laseroterapię. Teraz ma 6 mc i wszystko idzie ku lepszemu, rehabilitujemy się 4x dziennie Vojtą, i rozwija się zgodnie ze swoim wiekiem korygowanym. Neurolog na razie nie mówi o żadnych anomaliach. Jak się urodził to lekarze mówili, że stan jest ciężki nie wiadomo czy przeżyje. Trzymam kciuki za Twoje Maleństwo i Ciebie, musisz być dzielna, choć czasami nie masz już sił. Wierzę, że będzie dobrze. Ola mama Alka Odpowiedz Link
skomroch1 Re: urodziłam w 26 tygodniu 30.04.08, 16:42 Trudno mi będzie napisać to, co chcę ale się postaram.To najstraszniejsze i najpiękniejsze wspomnienia z mojego życia.Rok temu,4 kwietnia urodziłam w 27 tyg.synka Rocha.Mały ważył co prawda "sporo", bo 1164 gramy,stosunkowo szybko zaczął trawić moje mleko,nie miał większości typowo wcześniaczych dolegliwości ale z oddychaniem zupełnie sobie nie radził.Co prawda pod respiratorem był tylko 18 dni ale przez półtora miesiąca CPAP utrzymywał go przy życiu(stwierdzono dysplazję oskrzelowo-płucną).Najgorsze były dla mnie te huśtawki, w jeden dzień jakiś malutki kroczek do przodu a w drugi Mąż musiał przyjechać po mnie bo siedziałam zaryczana w parku i nie byłabym w stanie wrócić tramwajem.Jeśli Nikola zaczyna dokazywać to, myślę, wzrasta jej chęć do życia ,tak było z moim synkiem.Sam wyjmował sobie respirator 4 razy, w końcu pielęgniarki przymocowały mu rączkę do pieluchy.Zresztą za czwartym razem okazało się że sam oddycha i miał rację pozbywając się tej niewygodnej rury.Przełączono Niunia na CPAP(niestety też rura) ale wtedy mógł przynajmniej sobie wrzasnąć.Były dni kiedy Roch przy mnie odchodził, saturacja spadała mu do 24, tak,to prawda, i robił się szary,nieruchomy.Gdyby nie szybka reakcja z mojej strony, bo nauczono mnie co robić, lub ze strony pielęgniarek dziś nie byłoby go z nami.Po drodze, po miesiącu w szpitalu przyplątała się jedna infekcja(więc znów respirator),potem przyplątała się sepsa-i znów respirator, powrót z patologii na OTIN(akurat 1-go czerwca),a potem jakoś zaczęło się uspakajać.Ze szpitala syn wyszedł w dniu prawidłowego terminu porodu,4 lipca, czyli po 3 msc.Pani doktor powiedziała,że nie jest w stanie na tyle dobrym żeby bez oporów go wypisać ale dłuższy pobyt w szpitalu może Niuniowi przynieść więcej złego niż dobrego. Nienawidziłam tych wyjących urządzeń,ktoś ma podobny alarm w samochodzie na naszym podwórku i czasem jak się włącza oblewam się zimnym potem.Nienawidziłam momentu wchodzenia do sali, bo bałam się co zastanę.A różne to były widoki...Ale z drugiej strony pokłady jakichś nadludzkich sił jakie się we mnie obudziły zaskoczyły mnie samą i już byle co mnie nie złamie.A teraz pozwolę sobie na parę rad, chociaż widzę że z Ciebie już doświadczona Mama "OTINowa": 1.Słowa znajomego neonatologa:Wcześniaki nie są zwykłymi ludźmi i radzą sobie ze zdrowotnymi kłopotami w sposób zaskakujący lekarzy.Nie ma co przyrównywać ich do możliwości dorosłego człowieka, do siebie. 2.Spróbuj myśleć także o sobie, raz na jakiś czas skrócić troszkę pobyt u Nikoli i np.pojechać nad wodę czy na grilla.Potrzeba ci jak najwięcej siły, córeczka będzie czuła tą Twoją siłę kiedy będziesz przy niej.Ja tak "ładowałam akumulatory" raz na 10, 14 dni. 3.Ja i Mąż śpiewaliśmy cichutko Rochowi, kiedy tylko czuł się lepiej.Na początku wydawało mi się to bezowocne, ale po miesiącu Mały wyraźnie się uspakajał. 4.Słowa lekarzy są i muszą być zachowawcze,po 2 msc.Roszka w szpitalu,już po sepsie, kiedy jego stan wydawał sie powoli stabilizować na moje pytanie czy już możemy myśleć o kupnie łóżeczka usłyszałam "nie".Oni wolą nas rozczarowywać pozytywnie niż negatywnie(moja siostra jest lekarzem i tak mi to wyjaśniła) 4.Podczas dłuższych pobytów u Małej robiłam sobie przerwę i szłam np.na ciastko z inna mamą wcześniaka.Dobry nastrój dla każdego jest zaraźliwy, nawet dla inkubatorowych kruszynek. 5.Nie niecierpliwić się na autorkę tego długiego posta bo jest gadułą 6.I mamą Rocha, wiek urodzeniowy 13 msc. a korygowany równe trzy msc.mniej,ważącego 10.5 kg. i posiadającego CAŁYCH 6 ZĘBÓW. Z całego serca życzę zdrowia Córeczce i aby jak najszybciej mogła się wybrać z Najwspanialszą Mamą na spacer Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 09.04.08, 00:36 Judytko, co u maleńkiej Nikol?Jak możesz, to napisz, bo zaczynam się niepokoić. Pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 13:05 Witam! NIe pisałam bo nie mialam pare dni internetu. Moja mała miała w ten piątek operacjie zamkniecia przewodu botala, operacja odbyła sie bez zadnych sensacji. Miala badanie oczy i wszystko ma wporzadku, dzisiaj ma miec robione usg brzucha i jak dobrze pójdzie to zacznie dostawac mleko przez sonde, ale niestety sztuczne, bo mi zanikło. Pozdriam Wszystkie mamy i maleństawa Odpowiedz Link
agusia79-dwa Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 13:25 cieszę się, że u małej jest dobrze. Pewnie USG też będzie ok. Trzymamy kciuki. Pozdrawiam Agnieszka i Marysia (30tc,860gram) Odpowiedz Link
tartulina Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 13:26 Same dobre wiadomości-super!I tak trzymajcie!Nikola to zuch dziewczynka!Pozdrawiam serdecznie.Agnieszka Odpowiedz Link
mawika1967 Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 13:54 wielka ulga, długo czekałyśmy na dobre wiadomości ale warto było. pozdrawiamy gorąco i oby tak dalej. jesteśmy myslami z Wami dzielne dziewczynki i czekamy na dalsze dobre wieści. mama Wiktori -wcześniaka 25 tydz. ROPV Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 14:05 Cieszę się Judytko, ze napisałaś.Tak bardzo się bałam o malutką, ale nie traciłam wiary i czekałam na dobre wieści-i się doczekałam.Bardzo się cieszę z tych wiadomości, zobaczysz USG też wyjdzie dobrze, Nikolka jest dzielną dziewczynką.A pokarmem sie nie martw, mi tez n9iestety po niespełna miesiącu zanikł.Najwazniejsze, zeby Nikol była zdrowa, czego z całego serca życzę.Pozdrawiam i czekam na dalsze wiadomości. Odpowiedz Link
mawika1967 Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 14:17 a ha, co pokarmu to mi też zanikło,to ze stresu.nie miałam tydzien byłam załamana ale sie nie poddałam i masowalam piersi tak dłudo, że aż sine były ale po kropelce zaczeło kapac codziennie wiecej. żadne laktatory a było ich wiele ,nie pomagały. robiłam to ręcznie. I tak przez ponad 3 miesiące.Po kropelce. Neonatolog mowiła mi że nie warto bo dziecko i tak nie będzie miało odruchu ssania. Nie wierzyłam i mialam racje. Zadziałal instynkt dziecka. Po odebraniu małej ze szpitala już w drodze do domu przystawiłam Wiki do piersi. Na poczatku nie chciała i miałam wrażenie że ja przyduszam tą piersia. Ale powoli, powoli zaczęla lizac .I dalej poszło samo. Z każdym przystawieniem dziecka pokarmu przybywalo. Karmiłam ja i nenantalem przez butelke i piersia do 1 roku. rosła jak na drożdżach. wyszła z większości chorob , ma do dziś silny układ odpornościowy. jeszcze raz pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 14:46 Dziekuje Wam kochane za słowa i pamięc, przez ten czas co nie mialam internetu teskniłam za tą stroną. Jesteście dla mnie wielka podpora i siła do walki, jak równiesz moja mała Nikol. Wiele razy juz byłam u kresu wytrzymałości, ale słowa od Was kazały mi dalej walczyc. Jeszcze raz dziekuje za wszystko i mam nadzieje ze jeszcze nie raz dacie mi siły, a moze kiedys ja dam siłe innej mamie . Mam pytanie jak już wasze dzieci zaczeły jesc przez sonde, to po jakim czasie przeszły na karmienie butelka? Odpowiedz Link
mamaiggiego Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 16:29 Strasznie się ciesze że z malutką wszystko w porządku Przyznam że troszke się niepokoiłam....Wierze że malutka świetnie sobie poradzi Z Igorkiem troszke trwało zanim przeszedł na butelke i zjadał pełne porcje.Tak ok miesiąca była sama sonda a potem sonda i butelka.To co nie zjadł przez buteleczke dostawał sondą.Mały szybko się męczył i był leniuszkiem Trzymam mocno kciuki Odpowiedz Link
agusia79-dwa Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 17:04 moja mała karmiona była sondą do około 1600gram,później włączono jej butelkę i sondę-szybko się męczyłai resztę dostawała sondą- może szybciej nauczyła by się pić butelką gdyby nie jedna z pielęgniarek, która za każdym razem wpisywała w kartę, że mała nie ma odruchu ssania. Ja rozumiem, że trudno karmi się dziecko butelką w inkubatorze (dla mnie też to było trudne), ale niektóre mogły to robić. Całą porcję zaczęła wypijać na tydzień przed wyjściem do domu, bo lekarze na obchodzie stwierdzili, że odłączą jej sondę i będzie dostawać tylko butelkę. Początkowo zostawiała i przez pierwszą dobę z ośmiu karmień zrobiło się sześć. Muszę dodać, że była u niej logopeda aby poćwiczyć odruch ssania. Wszystko będzie dobrze u córeczki. Pozdrawiam Odpowiedz Link
tunelinda Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 18:11 Jak czuje się Nikol, czy już miała operację Botalla? Odruch ssania pojawia się w 32 tc. Dla wcześniaczka ssanie z butelki to bardzo duży wysiłek, więc zapewne pozwolą jak karmić, jak pojawi sie odruch ssania i będzie oddychała bez wsparcia. Będzie musiała nauczyc się koordynacji ssania, połykania i oddechu, co zazwyczaj trochę trwa. Mój synek (29/30 hbd) bardzo tracił saturację na poczatku nauki jedzenia butelką i był strasznym leniwcem jedzeniowym. Pierwszy raz dano mu butelką jeść, jak skończył miesiąc, najpierw dostawał raz dziennie butelką, później 2 x kolejny etap to co drugie karmienie. Na początku 1,5 h jedliśmy 20 ml, przy grajacym ciągle monitorze oddechu. 3 tygodnie trwało, aż lekarze stwierdzili, że je na tyle sprawnie, że mogą nas wypisać. Jego drugi miesiąc w szpitalu tylko odciągałam pokarm i go karmiłam, bo siostry nie miały do niego cierpliwości. Miesiąc po wyjściu ze szpitla nauczył się jeść z piersi. Zatem powodzenia i wytrwałości w nauce jedzenia. Dużo zdrówka dla Nikoli oraz siły dla Ciebie w waszych zmaganiach. Ola mama Alka Odpowiedz Link
donmari Re: urodziłam w 26 tygodniu 15.04.08, 18:37 Judytko, kamień spadł mi z serca! Nie dawałaś znaku 12 dni, bałam się!!! Ale najważniejsze, że Nika coraz lepiej sobie radzi. Ile ma już twoja mała? Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.04.08, 10:27 mój synek długo był na sondzie bo 60 dni,a w 67 dniu opuscił szpital,był tak długo poniewaz bardzo sie męczył jak pił miał bezdechy,ale to jest indywidualność każdego dziecka.Powiedz ile mała waży i ile zjada? Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.04.08, 21:35 Witam! Dzisiaj na oddziałe była przesympatyczna pielęgniarka i na chwile przy przewijaniu małej wyjeła ja i miałam okazje pocałowac malutka w czółko, było to dla mnie wielkie przezycie i powiem wam ze aż się popłakałam. Niestety nie będzie jeszcze karmiona przez sondę, bo ma wzdęty brzuszek, i podejrzewaja ze ma chore jelito cienkie. Jak nam pani doktor tłumaczyła jej jelito jest zwęzone na samym koncu, ale jeszcze musi być dobrze przebadana. A! i jej morfologia się trochę poleprzyła, spada bilirubina. Wazy już 1064g. A w piątek będzie miała 7 tygodni. Pozdrawiam Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.04.08, 22:17 Zobaczysz Judytko, że i to się unormuje.Nikolka jest bardzo malutka i wszystkie narządy muszą jeszcze "dorosnąć", jedne szybciej, drugie wolniej, ale zobaczysz, ze mała da radę i ze wszystkim sobie poradzi, to bardzo dzielna dziewczynka.Cieszę się razem z Tobą i doskonale rozumiem Twoje wzruszenie.Życzę pomyślnych wyników badań i dużo cierpliwości i wytrwałości, ja wierzę w Nikol i modlę się za nią codziennie.Pozdrawiam i czekam na nowe wieści. Odpowiedz Link
minkapinka Re: urodziłam w 26 tygodniu 17.04.08, 15:00 Cały czas sledze ten watek. Ciesze sie, ze jest już zdecydowanie lepiej ) Odpowiedz Link
lili2006 Re: urodziłam w 26 tygodniu 17.04.08, 15:03 Judytko, popłakałam się ze wzruszenia dużo myślimy o Twojej córeczce i baaardzo ciepło Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 19.04.08, 08:52 Witaj Judytko, co nowego u maleńkiej Nikol?Jak możesz, to napisz choć troszeczkę. Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 19.04.08, 09:13 Witaj! Wczoraj wieczorem miał ja chirurg obejrzec i podjąc decyzje czy operowac czy nie.Znowu nowe stresy. Powiedz mi jak wstawic zdjęcia,bo zrobiłam małej zdjęcie i chciala bym sie pochwalic swoim skarbem Odpowiedz Link
niuniadr Do Judyty 19.04.08, 10:27 Witaj Judytko, wierzę, ze wszystko będzie dobrze.Co do zdjęć, to po zalogowaniu na forum, klikasz na fórną listwę(tą szarę) na fotoforum i tam wklejasz zdjęcia małej.Po prawej stronie są polecenia do wklejania zdjęć.Potem jak już wkleisz zdjęcia, musisz skopiować sobie adrestej galerii(z paska wyszukiwarki).Wchodzisz w ustawienia profilu, potem w miejscu sygnaturki wklejasz adres galerii, tylko musi zaczynać się od i zapisujesz zmiany.jak coś, to służę jeszcze pomocą, a to mój nr Gg jakby co 3164096. Pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: Do Judyty 19.04.08, 11:00 Dziękuje Ci bardzo za pomoc, mam nadzieje ze mi sie udało to zrobic. i kazdy bedzie mógł zobaczyc moja mała. Pozdrawiam Odpowiedz Link
niuniadr Re: Do Judyty 19.04.08, 11:04 Jak juz dodasz zdjecia i zapiszesz ten adres jako sygnaturka to napisz, zobaczymy, czy zadziała Odpowiedz Link
niuniadr Re: Do Judyty 20.04.08, 16:20 Dziękuję Judytko za życzenia dla Hubcia, a co u maleńkiej?Jaksię dzisiaj miewa malutka Nikol?Jak mozesz, to napisz słówka Pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: Do Judyty 20.04.08, 20:24 Witaj! Własnie wróciłam od małej. Byl u niej chirurg i powiedział ze na razie nie trzeba operacji, tylko zalecił wlewkę dwa razy dziennie robic i moze sie wszystko ruszy. Dzisiaj zrobiła smułke ale jeszcze to mało. A! I jest ekspertem z wyjmowania rurki z buzi, bo do tej rurki w nosie sie nie zawiera. Dzielna dziewczyna. Jak chodze do niej to widze jak rosnie, jak się przeciaga i rekami macha. I tak mi sie wydaje ze najgorsze przeszła. Pozdrawiam Odpowiedz Link
aneciamamawiki Re: Do Judyty 20.04.08, 20:28 Hej moja wiki tez zle trawila robila kupke z kriwa i ulala mi krwia w szpitalu zrobiono jej plukanie sola fizjologiczna9 miala wglobienie jelit) i pomoglo!!!!nie trzeba bylo na szczescie operowac! pozdrawiam i mam nadzieje ze u twojej malutkiej szybko wszystko sie unormuje! Odpowiedz Link
niuniadr Re: Do Judyty 20.04.08, 20:35 A to jaki malutki dzielny urwisekHubert wyciągał sobie sondę z noska i pielęgniarki zawsze mu ja bardzo mocno przyklejały, tak że praktycznie nie było widać noska, a on i tak ją wyciągał.Cieszę się, ze na razie nie ma konieczności operacji i oby nie było.Nikol i tak juz się wiele nacierpiała. Śliczna dzielna dziewczynka i bardzo dzielna mama.Ja tez myślę, że teraz to juz tylko z górki będzie, bardzo w to wierzę.Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na dalsze wiadomości o malutkiej. Odpowiedz Link
judyta789 Re: Do Judyty 21.04.08, 16:05 DZisiaj, mała będzie miała podawane mleko przez sonde i zobaczymy czy bedzie robiła kupki. Ciesze sie strasznie ze są jakies postępy Odpowiedz Link
niuniadr Re: Do Judyty 21.04.08, 17:05 Cieszę sie Judytko razem z Tobą i wierzę, że bedzie dobrze.Życzę Ci tej upragnionej kupki u Nikolki, oby sie udało.Pisz dalej co u niuni, czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam Odpowiedz Link
fiorka-0 Re: urodziłam w 26 tygodniu 19.04.08, 00:06 Judytko, zalogowałam się tutaj specjalnie żeby Ci coś napisać. Ja też urodziłam córeczkę w 26 tyg. z wagą 700 g. Teraz ma 2 lata i 8 mies. Była na OIONIE 6 tyg. i 7 na oddziale. Przyjeżdżaliśmy do Niej codziennie, śpiewałam piosenki, opowiadałam zwykłe prozaiczne rzeczy. Wchodząc do szpitala chciało mi się wyć, byłam napięta jak struna jednak będąc już przy inkubatorze cieszyłam się, że Ona żyje i wiem na 1000%, że dziecko czuje nastrój mamy. Przychodziłam o różnych porach. Czasem na 20 min.ale codziennie. Takie dzieci cały czas śpią ale bardzo potrzebują obecności rodziców i wiedzą kiedy to jest zresztą sama się zorientujesz. Jest mi ciężko pisać bo to był ogromnie trudny okres i staram się o tym nie pamiętać. Moje Słonko miało wylew, retinopatię 2-go stopnia, wspomaganie oddychania. Teraz jest cuuuuudownym zbuntowanym dwulatkiem. Nie wiem czy ściągasz pokarm z piersi, byłoby to bardzo wskazane i dla Ciebie i dla Dziecka. Jeżeli nie udało Ci się utrzymać laktacji węź sobie CZASEM Deprim na poprawę nastroju. Życzę Ci dużo siły i wiary. Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 19.04.08, 09:21 Witaj! Ciesze się ze Twoja mała z tego wyszła. Ja też wiem ze moja wyjdzie na prostą. Tylko potrzebuje czasu. Wczoraj skonczyła 6 tygodni i nadaj jest na respiratorze. Chciała bym aby juz to wszystko mineło i zeby Nikola była w domu. A co do pokarmu to zanikł, jak w swieta oznajmili mi ze małej stan sie bardzo pogorszył i nic juz nie moga zrobic. Pozdrwiam Odpowiedz Link
gosiamama.oskara Re: urodziłam w 26 tygodniu 19.04.08, 12:11 witaj,mi również po miesiącu pokarm zanikł,z tego stresu i przeżyc bardzo schudłam,nie dojadałam i wiele nocy nie przespałam.Wróciłam do normalności jak malutki wyszedł do domku.Pozdrawiam i życze dużo sił i nadzieji,a malutkiej mnóstwo zdrówka.Gosia(Oskar 27 tc,830g) Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 22.04.08, 15:42 Własnie wróciłam od małej. Niestety nie było kupki. Pani doktór dzwoniła do chirurga i kazał zwiekszyc ilosc mleka, moze to zadziała. Boze teraz sie modle o kupke. Dzisiaj byłam swiadkiem jak Nikola chciala sobie wyjac rurke z nosa, tak sie wierciła tak sie kreciła, i głowa machała, i reka złapała ze aż sie przestraszyłam. Nic do niej nie do cierało jak mówiłam zeby tego nie ruszała. Powiedziałam jej ze jak juz chce sie rozintubowac to niech zrobi to jak ja nie bede widziala, bo umre ze strachu. Jak to powiedziałam to grzecznie poszła spac. Jest takim słodkim dzieckiem. Chociasz widac ze dzisiaj trochę cierpiała, bo miala wzdęty brzuszek i pewnie jej tam wszystko zalegało. Pozdrawiam Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 22.04.08, 21:34 Ja codziennie modlę sie za Nikol i życzę Wam tej upragnionej kupki (pamiętam jak to było u nas, najgorsze to oczekiwanie)Masaz bardzo grzeczna córeczkę Judytko, bo przynajmniej sie Ciebie posłuchała, a jak mój mały próbował wyciągać sobie sondę, to nie reagował na moje ostrzezenia, tylko otwierał jedno oczko, uśmiechał się i ciągnął dalejMam nadzieję, że z brzuszkiem Nikolki wkrótce wszystko sie unormuje i juz niunia nie będzie cierpiała.Pozdrawiam Was cieplutko i czekam na dalsze wiadomości. Odpowiedz Link
netka2 Re: urodziłam w 26 tygodniu 22.04.08, 21:36 Niekiedy gdy dziecko chwyta za rurke intubacyjną to znak że chce samodzielnie oddychac Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 23.04.08, 15:31 Witam! Dzisiaj sie załamałam. Mała miała robione usg głowki i okazało sie ze ma duzy ubytek w mózgu czyli dziure. Nie wiem co mam myslec. Bardzo prosze, jak któras cos takiego przechodziła to napisze mi. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 23.04.08, 17:38 Kochana p;o p;ierwsze nie załamuj sie!!!!Nie wolno Ci!!!Ja osobiście nie p;rzechodziłam takiego etapu,ale mi tez mówiono,ze p;o wylewach zostaną ślady i dziecko moze byc nie w p;ełni normalne,ba jak sie urodził to p;owiedzieli,ze takich dzieci jak on sie nie ratuje,a p;otem stwierdzili,ze bedzie jak roslinka i co?Dziś Filipek ma 14 miesięcy i jest całkiem normalnie rozwijającym się dzieckiem,a jesli chodzi o malutką to nie załamuj się byc moze te słowa nie są w efekcie tak grozne jak ich brzmienie,a jesli (odpukac) niestety to p;owazna rzecz to napewno idzie ją leczyć,a co mówią lekarze o skutkach tej dziury? Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 23.04.08, 18:22 Jak sie zapytałam jakie mogą byc tego konsekwencje, to pani doktor powiedziała ze nie jest wstanie tego okreslic i ze czas pokaze nazwała to dziura malacyjną i ze to jest duzy ubytek w mózgu. Jak patrze na mała to nie widze zeby było coś nie tak. Ona ma taką siłe walki ze moze nic nie będzie, ale naprawdę sie strasznie boje. Pani pielegniarka powiedziała ze to zalezy potem ode mnie, i od rehabilitacji. Zrobie wszystko zeby mala była zdrową dziewczynką Odpowiedz Link
mariagajor Re: urodziłam w 26 tygodniu 23.04.08, 20:52 wiesz co gdzies tu na forum jest wątek obszaru malacyjnego p;oruszany poszukaj sobie i poczytaj,ale z tego co p;amietam wiele mam miało ten sam problem z maluszkami i generalnie te dzieci są zupełnie normalne,moze troszke pózniej siadają chodzą itd,ale przeciez kazde dziecko jest inne moze wszystko bedzie ok,a swoją droga wynik tego badania powinien chyba obejrzec neurolog albo neurochirurg tak mi się wydaje,ze neonatolog to raczej opini na ten temat to zbyt wielkiej nie powinien wydawać...Ściskam was mocno pisz co u maludy Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 23.04.08, 21:32 Judytko, tak jak pisała Maria, na forum był watek o obszarze malacyjnym, myslę, że warto tam zajrzeć.Nie martw się na zapas, poczekaj na diagnozę neurologa i wtedy zapytaj dokładnie o wszystko.Nikolka jest silna i da radę.Na forum jest wiele dzieciaczków, które z medycznego punktu widzenia powinny nie żyć lub być roślinkami, a jednak wbrew wszystkim i wszystkiemu rozwijają się normalnie.Wiadomo, że szczególnie w przypadku skrajnych wczesniaczków rehabilitacja jest konieczna, ale przecież rodzic jest w stanie zrobić wszystko dla zdrowia dziecka.Ja wierzę, że wszystko będzie dobrze i niunia będzie się normalnie rozwijała a te wszystkie problemy miną i wyzdrowieje.Ja bardzo mocno w nią wierzę, więc i ty nie możesz się załamywać.Wiem, ze nie jest łatwo, ale zrób to dla swojej kochanej córeczki, która chce żyć i stale walczy bo bardzo Cię kocha.Czekam na dalsze wieści.Trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link
anty20 Re: urodziłam w 26 tygodniu 24.04.08, 12:03 Judytko, serce ściska jak czytam o waszych przejściach- są one tak podobne do moich. urodziłam w 27 tyg blixnięta z czego jeden z moich mężczyzn nie miał przez 2,5 m-ca ochoty oddychać i załatwiac swoich potrzeb w sposób "cywilizowany" natomiast drugi miał stwierdzone jamki malacyjne. Co sie później okazalo - diagnoza dziecięce porażenie mózgowe. ALE! nie oznacza to konca świata- trafiłam na cudownych lekarzy i świetnych fizjoterapeutów - Kacper ma teraz 2 lata od 6 m-cy chodzi ma lekki niedowład prawostronny - ale jest super zbójem. Nie martw sie pozwolisz , że napisze Ci slowa mojej neurolog i neonatolog które sprawdziły sie w 100%; 1. dziecko nie da się (przepraszam za wyraz) spie....ć - za bardzo chce zyć 2. nie znamy miliarda możliwości mózgu więc cóż możemy powiedziec o konsekwencjach porażenia ? nic - trzeba wierzyć, pracować z dzieckiem i traktowac je w sposób normalny tak, aby wyrobic w nim poczucie własnej wartości Uwierz mi - wszystko sie sprawdziło - Kubuś (ten od oddychania) fikał jeszcze przez rok czasu ( zapalenia oskrzeli, płuc, drgawki) - teraz jest OK. Kacper jest najwiekszym podrywaczem , śmieszkiem i cwaniakiem ku radości wszystkich którzy nas znają. Potega milości i wiary nie zna granic Kochana. Życzymy Wam Kobietki zdrowia i miłości która wszystko zwycięża - dołączamy sie do grona odmawiających paciorki Serdecznie pozdrawiamy Odpowiedz Link
jola23061978 Oddycha sama - super ! 05.05.08, 18:22 Super, że oddycha sama - to bardzo ważne bo za dużo tlenu też robi swoje. Teraz czas na jedzonko, kupki i ...wyjście do domu. A potem będziesz działać dalej i pytać o całą resztę - oj dużo tego przed tobą pozdr Jola Odpowiedz Link
ciesia Re:Jak tam malenka? 07.05.08, 00:14 Wlasnie przeczytalam caly watek od poczatku i poryczalam sie,bo przypomnialo mi sie wszystko co przechodzilam rok temu.Trzymam kciuki i zdrowka!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
judyta789 Dzisiaj ma już dwa miesiące 07.05.08, 13:07 Nikola radzi sobie dobrze z oddychaniem, i znowu zaczeła robic kupki ale czasami musza jej pomoc robiąc wlewki. Wazy juz 1320g i je 4ml mleczka .Pozdrawiam Odpowiedz Link
mamawcze-sniaczka Re: Dzisiaj ma już dwa miesiące 07.05.08, 13:23 życze wam obu duzo siły a maleńkiej duzo zdrówka Odpowiedz Link
mariagajor Re: Dzisiaj ma już dwa miesiące 07.05.08, 13:52 Z tej naszej Nikusi to juz duża pannaBardzo ładnie rośnie jeszcze troszkę Judytko i bedziecie w domku... Odpowiedz Link
niuniadr Re: Dzisiaj ma już dwa miesiące 07.05.08, 16:17 Cieszę się bardzo Judytko, ze malutka tak świetnie sobie radzi.Nawet przez chwilkę w nia nie zwatpiłam.Śliczna, dzielna Nikol.Bardzo, bardzo sie cieszę z tych wiadomości.Czekam na dalsze wieści. Pozdrawiam PS.U Hubcia dalej gorączka, wytrwale z nia walczymy.Ucałowałam go od Ciebie i Nikol i był bardzo szczęśliwy.Teraz Ty ucałuj Nikol od nas. Odpowiedz Link
niuniadr Re: Dzisiaj ma już dwa miesiące 10.05.08, 09:48 Cześć Judytko, jak malutka się czuje?Co nowego u niej?Jak będziesz mogła, to napisz co u dzielnej Nikol. Trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: Dzisiaj ma już dwa miesiące 10.05.08, 16:07 Witaj! Najpierw powiedz co z Twoim synkiem? Juz spadła mu gorączka? Ucałuj go od nas. A u Nikoli coraz lepiej dzisiaj już je po 14 ml mleka, ma robiona raz dziennie wlewkę i jakoś kupy ida. Juz nie mogę sie doczekac jak przejdzie do innej sali i do małego lózeczka. No to juz tyle z nowosci. Całuje Ciebie mocno i pamietaj ucałuj synka Odpowiedz Link
niuniadr Re: Dzisiaj ma już dwa miesiące 10.05.08, 17:00 Witaj Judytko, cieszę się, że u Nikol wszystko dobrze i coraz większe postępy.Hubertowi już przeszła ta goraczka, to była trzydniówka i teraz od wczoraj ma wysypkę, ale podobno ma minąć sama.Jest znowu wesoły i pogodny, wszystko wróciło do normy Całuję Was obie bardzo mocno Czekam na dalsze wieści o malutkiej. Odpowiedz Link
niuniadr Re: Dzisiaj ma już dwa miesiące 13.05.08, 08:06 Witaj Judytko, jak się czuje maleńka Nikol?Co u Was nowego?Jak dędziesz mogła, to napisz Pozdrowionka i buziaczki dla Was obu Odpowiedz Link
judyta789 Re: Dzisiaj ma już dwa miesiące 13.05.08, 15:37 Witaj! Przepraszam ze mało pisze ale nie mam czasu siedziec na necie. U Niloli co raz lepiej, je 20 ml mleczka, wazy 1380g. Ale matrwi mnie ze czesto spada jej seduszko, pani doktor mowi ze ma tylko okresowo,ale i tak sie martwie. Mają niedługo wyjąc jej wejscie centralne i jak się miejsce zwolni przewiozą ja do innego szpitala, gdzie bedzie dochodzic do siebie. Pozdrawiam Ciebie mocno i ucałuj Hubercika. Odpowiedz Link
niuniadr Re: Dzisiaj ma już dwa miesiące 14.05.08, 09:22 Witaj Judytko! Cieszę się, że u Nikol jest już dużo lepiej, mała bardzo ładnie przybiera na wadze i widzę, że apetycik tez się zwiększył.Mam nadzieję, ze szybko się zwolni miejsce i malutka będzie mogła spokojnie sobie dorastać i nabierać sił.Z serduszkiem czasami tak bywa, ale nie martw sie i to sie z czasem unormuje.Jesli tylko znajdziesz chwilkę, to napisz jeszcze jak Nikol i co tam nowego u Was. Pozdrawiam serdecznie i buziaczki dla niuni!! Odpowiedz Link
judyta789 Trzymałam ją na rękach :) 14.05.08, 19:11 Witaj Kochana!!! Dzisiaj moja kruszynka awansowała na sale posrednią . Wyjeli jej wejscie centralne i wrescie mogłam ją sama przewinąc , powiem szczerze ze niemrawo mi to wyszło a ona na koniec przewijania zrobiła mi psikus i zwaliła kupę . czy to nie było specjale z jej strony ? A najlepsze zostawiam na koniec . Po jedzonku, pielegniarka zawineła ją w pieluchę i podała mi na rece. To co się we mnie działo nie potrafie opisac, strach, szczescie, łzy, radosc wszystko na raz, ale to było cudowne. Tuliłam ją tak do siebie niewiem ale ze dwie godziny, a teraz panikuje czy zdąrze na jutro wyprac najmniejsze ubranka. Kochana dzisiaj mogłam Nikoli oddac te wszystkie buziaki od Ciebie i Hubercika i powiem z nawet sie usmiechneła. Dobra koncze bo zajmuje sie praniem. Ucałowania dla Was Odpowiedz Link
niuniadr Re: Trzymałam ją na rękach :) 15.05.08, 09:51 Witaj Judytko!! To wspaniała wiadomość!!!Judytko, czyli już niebawem Nikol wyjdzie ze szpitalaZ tym przewijaniem jest tak, ze dzieci lubia robić psikusymój Hubert podczas pierwszego przewijania, jak podkładałam mu pieluszkę, zaczął sikać i zasikał pieluszkę i materacyk w inkubatorkuTeraz już wiesz jakie to wspaniałe i cudowne uczucie trzymać niunię na rękach, towarzyszą temu niewiarygodne emocje.bardzo mnie ucieszyło, ze podobały jej się buziaczki ode mnie i Huberta, ucałuj ją jeszcze od nas i przytul mocno.Jestem z Wami całym sercem i ogromnie się cieszę, ze wszystko idzie w dobrym kierunku.Zobaczysz już niebawem będziesz miała ją w domciu i wtedy będziesz mogła tulić ją do woliJak znajdziesz chwilkę, to napisz jeszcze co tam u Was.Przytulamy Was mocno i przesyłamy całuski!! Odpowiedz Link
mariagajor Re: Trzymałam ją na rękach :) 15.05.08, 10:48 witaj kochana bardzo sie ciesze,ze nikolka jest juz w takiej kondycji,czytając Twój opis o wzięciu malutkiej 1 raz na ręce wzruszyłam sie i zaraz przypomniało mi się jak to u nas było,uczucia mniej więcej takie same,to jest chyba coś czego nie da sie opisac słowami i zadna mama,która nie czekała na ten moment tak jak my mamy wczesniaków nie jest w stanie sobie tego wyobrazic,a powiedz ile wazy Nikola? Odpowiedz Link
judyta789 Ratujcie jak nauczyc sie rozpoznawanie bezdechu 16.05.08, 08:54 Witajcie! Wczoraj miałam kangurowanie i jak trzymałam ja przytulowa do piersi, podeszła pielegniarka i powiedziała ze dziecko jest szare i ma bezdech. Kazała mi sie tego nauczyc rozpoznawac i samemu tlen podawac.Kurcze przestraszyłam sie bo ja cały czas czułam jak ona oddycha. Powiedzcie jak ja mam to rozpoznawac? Jestem przestraszona bo jak jej to nie przejdzie to co bedzie? Widze jak ona sie ładnie rozwija i rosnie, wazy juz 1450g. Tlko traz te bezdechy . pozdrawiam P.S. Sa jej nowe zdjęcia Odpowiedz Link
mercate Re: Ratujcie jak nauczyc sie rozpoznawanie bezdec 16.05.08, 09:06 Judytko, moja Michasia jak miala bezdech momentalnie siniala jej skora okol oczu - to byl dla mnie sygnal ostrzegawczy. Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za dzielna Nikole Odpowiedz Link
justa-1234 Re: Ratujcie jak nauczyc sie rozpoznawanie bezdec 16.05.08, 10:42 tez sie balam ze to nie przejdzie, nawet sie balam KAcpreka zabrac do domu, ale nie martw sie bedziesz miala kurs pierwszej pomocy, kup sobie monitor oddechu i sprawi to ze bedziesz sie czula pewnie, poza tym mi tlumaczono zebym sie niemartwila ze lekarze wiedza kiedy maja dziecko zwolnic ze szpitala, nie zrobiliby tego w momencie kiedy bezdechy sie zdarzaja czesto.Ja mialam starszny stres w szpitalu, dziecko na moich rekach bylo sine i nie oddychalo, alarm wyl a zadenj pielegniarki nie bylo, bo KAcper byl w izolatce.....krzyczalam pomocy ratunku i w koncu ktos przybyl..ale bylo to cos starsznego dla mnie, nikomu nie zycze takiego przezycia.OCzywiscie zglosilam skarge i rowniez do ordynatora, trzy dni do sibie dojsc nie moglam.Zycze powodzenia aby bezdechy sie skonczyly Odpowiedz Link
mariagajor Re: Ratujcie jak nauczyc sie rozpoznawanie bezdec 16.05.08, 11:47 witaj jesli chodzi o bezdechy to mój syn był naprawde mistrzem w nich niestety miał je co chwile a zwłaszcza przy karmieniu,cały mi się lał,siniały mu oczka,czasem nosek i bródka.Mnie pielęgniarki uczyły w szpitalu co robic,Ciebie tez powinny,gdy spada saturacja musisz reagowac natychmiast mianowicie mozesz małej dmuchnąc w buzię wtedy powinna się tzk zerwac troszkę tzn,ze juz ok,jesli mimo tego nie reaguje trzeba maluszka przyszczypnąc na policzku,siła tego zalezy od reakcji,mi kazano tak uszczypnac by mały zakwilił,wtedy wracal oddech.Nie panikuj przedewszystkim,mój malutki miał bezdechy jeszcze w domu przez 1 miesiąc,kupilismy monitor bezdechu Angelcare i powiem szczerze,ze wiele razy uratował Filipka,potem się unormowało i juz nie zapominał,ze musi oddychac. Odpowiedz Link
niuniadr Re: Ratujcie jak nauczyc sie rozpoznawanie bezdec 16.05.08, 22:32 Judytko, zobaczysz Nikol pozbędzie sie tych bezdechów, Hubert też je miał, robił sie wtedy taki szary, siny, jakby mu było zimno a szczególnie okolice wokół oczek, nam kazali klepać go w pupcię i to skutkowało, przypominał sobie wtedy o oddychaniu.Będzie dobrze, zobaczysz.Całuski dla Was, czekam na dalsze wieści Pozdrawiamy serdecznie!! Odpowiedz Link
hanti Re: Ratujcie jak nauczyc sie rozpoznawanie bezdec 16.05.08, 23:15 Karolka robiła się szara i siniały jej ustka i broda, wystarczyło ją potrzeć po pleckach i załapywała bezdechy ustąpiły zanim wyszłyśmy ze szpitala, a w domu dla własnego spokoju miałam monitor oddechu. Odpowiedz Link
judyta789 Re: Ratujcie jak nauczyc sie rozpoznawanie bezdec 19.05.08, 15:25 Witam! Dawno nie pisałam co u Nikoli, ale to dlatego ze w sumie bez zmian. Wazy 1486g, ma zmniejszona temperature w inkubatorze i jest ubierana, codziennie ja biore na rece, ale szybko sie męczy. Jak jest u mnie to ma cześciej bezdech niz w jej małym domku. Kupy robi.Powoli zaczynaja ja uczyc czym jest butelka. I tak juz nic ciekawego. Wiem ze bede musiała kupic monitor oddechu, bo juz pielęgniarka oznajmiła mi to.Pozdrawiam wszystkie Odpowiedz Link
niuniadr Re: Ratujcie jak nauczyc sie rozpoznawanie bezdec 19.05.08, 16:34 Witaj Judytko!To świetnie, ze z nikol wszystko Ok.A jak u niej z anemią?Czy dalej ją ma? Hubert miał bezdechy jak sie zanemizował, a potem wszystko się unormowało.Dostał masę erytrocytową i anemia powoli ustapiła.Napisz jeszcze co tam u Was?Ucałuj Nikolkę ode mnie i Hubercika. Ściskamy Was mocniutko Odpowiedz Link
judyta789 Je już z butelki 21.05.08, 18:16 Witaj! Dzisiaj widziałam jak pielegniarka karmiła Nikole z butelki, dobrze jej poszło zjadła 30ml mleka na raty, a jak sie przy tym zmęczyła. Anemie ma ale nie trzeba podawac jej krew, tylko bierze witaminy ktore maja jej pomóc. Ale z oczami ma zle , w jednym oczku ma odklejoną siadkówke przy skroni a w drugim przy nosku i to mnie martwi strasznie. Teraz musze sie rozejrzec nad kupieniem monitoru oddechu, ale nie wiem jakiej firmy jest najlepszej. Jak Nikola bedzie tak tyła jak teraz to moze nie długo bedzie juz w domu. Wazy już 1500g, lezac w inkubatorze nie spada jej saturacjia, tylko na moich rekach. Nie wiem dlaczego, moze przez to ze sie męczy i nie jest przyzwyczajona do raczek. O kurcze ale sie rozpisałam. Pozdrawiam Ciebie serdecznie i ucałuj Huberta od Nikoli. Odpowiedz Link
niuniadr Re: Je już z butelki 21.05.08, 19:54 Witaj Judytko Cieszę sie ogromnie z tak wielkich postępów Nikol, widziałam te nowsze zdjęcia, malutka z kazdym dniem robi się śliczniejsza.Siatkówka niuni jest jeszcze bardzo niedojrzała, ale zobaczysz, może ROP sie cofnie a jak nie, to jest laseroterapia, która naprawdę jest bardzo skuteczna, zobaczysz, będzie dobrze.Jeśli się wahasz nad typem monitora, to odszukaj sobie wątek na forum, dziewczyny tam pisały o różnych typach i opiniowały ich skuteczność. Nikol bardzo ładnie przybiera na wadze, więc domek już coraz bliżej.Podczas jedzenia z butelki wczesniaczki bardzo się męczą i często przysypiaja, ale z czasem to mija i potem stają się takimi małymi żarłoczkami jak mój Hubcio naprzykładBezdeczy tez miną, trzeba tylko jeszcze troszkę czasu. Pozdrawiam Cię serdecznie i ucałuj malutką od Hubercika. Trzymaj sie cieplutko i pisz jeszcze co u niuni Odpowiedz Link
judyta789 Re: Je już z butelki 22.05.08, 12:53 Witaj! Pytałam sie pani doktor czy bedzie miala druga leseroterapie powiedziala ze juz nic sie da z tym zrobic, mam nadziej ze naprawde sie cofnie samo, teraz bede czekała na badanie usg głowki. Dzisiaj sie strasznie spociłam, karmiąc ja pierwszy raz butelka.Było to cudowne uczucie, ona tak slicznie je choc strasznie sie przy tym męczy, jestem z niej dumna, pokazała mi siłe woli i chęci zycia. Pozdrawiam Ciebie serdecznie i masz całusy ode mnie i Nikoli. Dodałam nowe zdjęcia z dzisiejszego karmienia Odpowiedz Link
niuniadr Re: Je już z butelki 22.05.08, 14:31 Witaj Judytko jak niunia wyjdzie ze szpitala, to zawsze możesz udać się do innego specjalisty, żeby ocenił stan ROP i może jeszcze coś doradzi.Dziewczyny dużo pisały o retinopatii i konsultowały sie z różnymi specjalistami.Mam jednak nadzieję, że się cofnie i nie będą potrzebne już żadne zabiegi.Doskonale rozumiem to Twoje uczucie podczas karmienia, ja też tak miałam, bałam się, zeby sie nie zadławił, zeby nie miał bezdechu...ale z czasem nabiera sie pewności i idzie już znacznie lepiej.Mam nadzieję, ze USG wyjdzie dobrze i jest poprawa, czego Wam życzę z całego serca.Jesteście obie bardzo dzielne!!!Widziałam zdjęcia, niunia jest coraz śliczniejsza i rośnie w oczach, a to dobrze, bo juz coraz krótsza droga do domciu. Całuję Was obie bardzo mocno i czekam na dalsze wieści. Pozdrawiam Odpowiedz Link
niuniadr Re: Je już z butelki 26.05.08, 08:48 Witaj Judytko Co słychać u dzielnej maleńkiej Nikol?Jak postępy z wagą?Co u Was nowego?jak tylko będziesz mogła, to napisz co u Was. Pozdrawiam i całujemy mocno Was obie. Odpowiedz Link
judyta789 Re: Je już z butelki 26.05.08, 12:44 Witaj! U Nikoli co raz lepiej, wazy 1592g, je już slicznie butelka, i nie długo moze jeszcze w tym tygodniu bedzie przewieziona do innego szpitala, gdzie sobie dojrzeje dobrze. Saturacjia juz mniej spada ale jeszcze spada. Moze jak bedzie starsza to jej sie unormuje. Ma czasami jeszcze problemy z kupka ale daja jej czopek i wszystko wraca do normy. codziennie biore ja na rece i zmieniam pieluche, troche mi to nie zdarnie wychodzi ale to dlatego ze to robie w inkubatorze. Ucze sie ją karmic. Je przewaznie godzinke, ale za to zjada juz 35ml mleka. I tak już nic nowego, wiem ze nie długo bedzie miala robiore usg głowki. Ucałuj Hubercika ode mnie i od Nikoli, i ucałowanie masz tez od niej. Pozdrawiam i jak cos nowego bedzie to napisze Odpowiedz Link
niuniadr Re: Je już z butelki 26.05.08, 19:23 Cieszę się judytko z tych wspaniałych wieści, już domek coraz bliżejSaturacją sie naprawdę nie przejmuj, bo wcześniaczki tak mają a szczególnie te skrajne tak jak Nikol, ale zobaczysz, to wszystko się unormuje, potrzeba na to tylko jeszcze troszkę czasu.Nikolka jak osiągnie te magiczne 2 kg to najprawdopodobniej bezdechy miną i wszystko powolutku zacznie się normować.trzymam mocno kciuki, zeby USG wyszło już lepsze i z oczkami było dobrze.Ucałowałam Hubercika, a on dał mi buziaczka dla Nikolki i dla Ciebie.Ucałuj niunię od nas mocniutko i czekam na dalsze wiadomości. Odpowiedz Link
judyta789 Re: Je już z butelki 27.05.08, 19:52 Witaj! Jutro moją mała Nikole przewozą do innego szpitala, gdzie będzie dojrzewac do swojej wagi. Miała robione usg głowki,powoli zaczyna sie wylew wchłaniac ma juz 2-3 stopnia. Obszar malacyjny sie nie powieksza. Pania doktor powiedziała ze nie mozna już teraz zakładac, ze bedzie chorym dzieckiem, bo moze byc dobrze. Wazy już 1604g, bardzo się ciesze z tego ze po woli wychodzi na prosta, po takiej ciężkiej walce o życie. Ucałowałam mała od Was.Pozdrawiam i jak coś wiecej bede wiedziała to napisze. Odpowiedz Link
netka2 Re: Je już z butelki 27.05.08, 20:47 Judytko ja wierzę że jednak wszystko bedzie dobrze, Nikolka pewnie bedzie wymagała opieki bardziej niz zdrowe dziecko ale wiadomosci jakie nam przysyłasz sa bardzo optymistyczne ) Pozdrawiam Odpowiedz Link
niuniadr Re: Je już z butelki 30.05.08, 09:06 Witaj Judytko Cieszę się, ze USG wyszło już lepsze i waga też coraz lepiej.Widziałam Judytko, ze potrzebujesz dla niuni ubranek, ja mam ale takie większe, ponieważ mój Hubert miał najmniejsze na 56 cm, bo jak się urodził to miał 51cm.Więc w kwestii ubranek niestety nie jestem w stanie pomóc, ale gdybyś jeszcze czegoś potrzebowała, to daj znać, jak będę mogła, to pomogęCałuski dla Nikolki i uściski dla Was obu od nas.Pozdrawiamy i czekamy na dalsze wieści. Odpowiedz Link
minkapinka Re: Je już z butelki 30.05.08, 10:36 judyta789 napisała: > Witaj! > Jutro moją mała Nikole przewozą do innego szpitala, gdzie będzie > dojrzewac do swojej wagi. Miała robione usg głowki,powoli zaczyna > sie wylew wchłaniac ma juz 2-3 stopnia. Obszar malacyjny sie nie > powieksza. Pania doktor powiedziała ze nie mozna już teraz zakładac, > ze bedzie chorym dzieckiem, bo moze byc dobrze. Super wiesci )) Bardzo sie cieszę. Do którego szpitala przewożą Nikolę? Odpowiedz Link
judyta789 Re: Je już z butelki 31.05.08, 09:27 Witam! No i przewiezli Nikole do szpitala na Madalińskiego. Teraz sie razem oswajamy z innym personelem i zasadami. Mała rosnie jak na drozdzach, przy wypisie z poprzedniego szpitala dowiedzialam sie ze wazyła 1614 (dnia 28.05.08r) ma 43 cm wzrostu, przechodziła wiele chorób o których tak do konca nie wiedziałam, miała 14 razy toczona krew, 31 razy miała robiona morfologie itp. jej wypis ze szpitala był na 4 podwójne karki podaniowe. Czy nie duzo jak na 84 dni zycia? Ale teraz jest coraz lepiej, je po 40ml mleczka, szybciej przybiera na wadze. Miała robione badanie oczów, i na razie jest bez zmian, widac niewielkie wylewy, ale nie ma co sie załamywac bo to moze sie samo cofnac. Wczoraj po raz 15 miała podana krew, wiadomo dlaczego niska morfologia. Moze teraz po tej dawce krwi jej saturacjia bedzie sie poprawiac. Wiem tylko tyle ze jest złosnica jak ją karmie, a potulna jak "ciocia" karmi. Po woli przyzwyczaja sie do kołysania, i rozpieszczania, no cóz to ja sobie sama szkodze tym . Teraz widze ze to co najgorsze za nami i naprawdę nie mogę sie doczekac jak we dwie bedziemy w domu razem. Na tym na razie koncze bo lece do mojego skarba. Pozdrawiam wszystkich i oczywiscie macie ucalowania od Nikoli. Odpowiedz Link
mariagajor Re: Je już z butelki 31.05.08, 10:41 witaj bardzo się ciesze,ze malutka tak szybciutko rosnie,powiem ci ze przepięknie je ,bo mój synek dopiero przy wypisie do domu zjadał 40ml,tak więc Nikola pięknie je,a to,że przy Tobie mała grymasi przy jedzeniu to nic nowego.U mnie było podobnie jak ja karmiłam Filipka zaraz spadała mu saturacja,a jak połozna to było ok.Oczywiscie z tym problemem udałam się do pielęgniarki na co ona mi odpowiedziała,że byc moze dlatego,ze my matki boimy sie przy karmieniu by dziecko sie nie zachłysnęło,nie miało bezdechu(co jest normalnym stanem matki),a maluch to wyczuwa.Dlatego nie martw sie zbytnio za kilka dni wszystko bedzie dobrze.Trzymam kciuki buziaczki dla malutkiej Odpowiedz Link
mamaiggiego Re: Je już z butelki 31.05.08, 11:54 Judytko sper wieści Wiesz jak Igor wychodził ze szpitala to dostał dwie podwójne kartki wypisu.Ale w szpitalu została cała ogromna teka Teraz to już cały czas z górki Odpowiedz Link
judyta789 Waży juz 1698g :)))) 31.05.08, 19:26 Czy ona nie rośnie jak na drożdzach? Dzisiaj była nawet spokojna jak ją karmiłam, i dosyc szybko zjadła bo tylko 15min z przerwami.Jestem taka dumna z Nikoli. Wiecie nawet ludzie widza ze teraz wiecej tryskam energia. Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link
jolantusia1 Re: Waży juz 1698g :)))) 31.05.08, 22:26 hej szykuj już łóżeczko dla małej bo w tym tempie to za tydzień was wypiszą. Pozdrawiam Odpowiedz Link
skomroch1 Re: Waży juz 1698g :)))) 01.06.08, 15:04 nie było mnie trzy tygodnie na forum a tu taka zmiana!!Mała jest niesamowita, Rochowi nauka jedzenia szła o wiele wolniej, ale w końcu my, dziewczyny jesteśmy ponoć silniejsze.Ostatnio,3 tyg.temu czytałam że przeszła z respiratora na cepap a tu butla!Jeśli chodzi o małe ubranka to widziałam w L&M roz.44.Ja kupiłam parę sztuk i codziennie prałam.Generalnie chyba bardziej warto kupić 52 i podwijać rękawy itp. bo dzieci bardzo szybko do nich dorastają. Bezdechy Roch miał bardzo długo,sat. spadała mu do 24,i trzeba było go reanimować, sama wiesz jak.Uspokoiło się dosłownie na pare dni przed wypisem i monitor oddechu(mamy angelcare)nie włączył się ani raz w domu.retinopatia się cofnęła choć trzeba sie było najeździć do CZD w Międzylesiu. Najserdeczniejsze życzenia dla Nikoli i wszystkich forumowych dzieci, żeby dalej były takie silne. Odpowiedz Link
niuniadr Re: Waży juz 1698g :)))) 01.06.08, 20:01 Judytko, Nikol z każdym dniem czuje się lepiej, staje się silniejsza i myślę, ze za tydzień a maksymalnie 1,5 tygodnia, będziecie obie w domciu!!Waga jest już bardzo ładna, z jedzonkiem też już coraz lepiej, to już kwestia dni.Ja się dopiero po wypisie Huberta dowiedziałam,co dokładnie przeszedł niunio, jakie miała badania i to, ze dawali mu tylko 5% szans na to, ze przeżyje.Z perspektywy czasu wiem, że to nawet lepiej, bo wtedy to bym sie całkiem chyba załamała, a tak nie traciłam wiary.Ucałuj Nikol od nas i mocniutko ja przytul. Odpowiedz Link
monikamadzia Re: urodziłam w 26 tygodniu 07.05.08, 13:44 Judytko bardzo sie cieszymy że Nikola idzie do przodu niech tak trzyma, czytam Twoją historię od samego początku, i powiem że Nikolka to silna dziewczynka, teraz to już z górki pozdrawiam!fotoforum.gazeta.pl/5,2,monikamadzia.html Odpowiedz Link
mamadulki Re: urodziłam w 26 tygodniu 07.05.08, 22:10 mocno, mocno trzymam kciuki..bo sama wiem co przechodzicie ...życze zdrowia zdrowia i jeszcze raz zdrowia a reszta sama sie ułozy pozdrawiam Odpowiedz Link
donmari Re: urodziłam w 26 tygodniu 16.05.08, 18:55 Cieszę się! Niki z tego wyjdzie, zobaczysz Odpowiedz Link
julia56 Re: urodziłam w 26 tygodniu 21.05.08, 20:56 Judytko, ja urodziłam Mikosia w 35tc4d. I też mamy monitor. Ja wybrałam algelcare i na razie spisuje się znakomicie. Jest drogawy, ale mi by chyba serce wyskoczyło, gdybym nie miała pewności, że wszystko jest oki. Pozdrawiam Cię serdecznie. Czytałam Twój wątek od początku i uważam, że jesteście obie z Nikolą megadzielne. To będzie cudowna dziewczynka. Nie wolno się poddawać. Odpowiedz Link
kajka881027 Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.06.08, 12:26 Witam Ja urodziłam w 27hbd, Ola ważyła 850g i ważyła 38cm. Przechodziłam przez to samo co Ty. Teraz jest rozbrykaną 16 miesięczną dziewczynką. Sama chce jeść sztućcami, mówi mama, tata, baba, kaka. Zaczyna chodzić. Nawet nie wiem jak ten czas szybko minał. Trzymam kciuki, Pozdrowienia Mama Oli 9.02.2007 27hbd 850g Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.06.08, 16:02 Witam! Kajka czy Twoja Ola też miała wylew krwi do mózgu! Jesli tak to powiedz jak wygladała wasz walka o to zeby zaczeła sama siadac itd. Moja Nikola już wazy 1784g i je 50ml mleka, złosci sie przy tym strasznie ale nie jest juz to dla mnie takie straszne. Postepy robi bo przy jedzeniu nie spada jej saturacjia wrecz przeciwnie jak sie zdenerwuje to skacze jej do 200. Od dzisiaj ma odstawiona kofeine i zobaczymy czy ma bezdechy. Jak na razie to nie zauwazyłam bezdechów. Kurcze jak dobrze pójdzie to moze w połowie czerwca wyjdzie do domku . Nie moge sie juz doczekac. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kajka881027 Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.06.08, 20:19 Witam Nasza Ola w 7 dobie życia miała wylewy krwi do mózgu III i IV stopnia. Nikt prawie nie dawał jej szans na przeżycie i normalne funkcjonowanie. Urodziła się w 27hbd. Do 15 kwietnia przebywała w szpitalu. Dopiero na początku kwietnia wyjęli Ją do łóżeczka. I przewieźli do innego szpitala. W połowie kwietnia mogliśmy się już cieszyć nią w domciu. Jednak to był początek naszych obaw. Problemy z oczkami, no i te wylewy. Na szczęście trafiłam na dobrego okulistę i szybko wykrył ROP I i II stopnia, na szczęście obyło się bez laseroterapii. Teraz ma tylko krotkowzroczność na jedno oczko -1,5 ale narazie nie nosi okularków, wizyta w listopadzie, może się cofnie. Jeżeli chodzi o wylewy to trafiłam na dobrego specjalistę od wcześniaków i wysłała nas na rehabilitację. Tam wykryto asymetrię ułożeniową ciała i wzmożone napięcię mięśniowe. Od lipca 2007 rehabilitujemy się metodą Vojty. ćwiczymy w szpitalu no i oprócz tego w domciu. Proste ćwiczenia typu masażu ciałka oliwką, potem podciąganie za rączki. Byłam załamana kiedy Ola miała 8 miesięcy korygowane 5 i nawet nie przewracała sie z boku na bok. Aż tu jednego dnia jak zaczęła wariować to się dopiero zaczęło. Do tej pory Ola sama nie siada z leżenia. Siada ale ze stania, ale to już jest nie ważne. Sama ślicznie je, wola mama, tata, baba, dziadzia no i ulubiona kaka. Ma 6 ząbków. Teraz 13 będziemy miały ostatnie szczepienie w 5w1 i zobaczymy ile waży, jest bardzo drobniutka za to je za 10. Nasza Ola dopiero po dwóch miesiącach bycia w inkubatorze została odlączona od tlenu. Często spadała jej saturacja. Ale walczyla i tera z jest straszną rozrabiaką. Stawia swoje pierwsze kroki narazie jeszcze za rece bo boi się sama, ale próbuje. Jejciu jak ja pamiętam te chwile jak pierwszy raz dostałam ją na ręce. I mogłam karmić ja butelką. Zjadała po 50ml jak wychodzila ze szpitala, ale strasznie dlugo trwało karmienie, bo się bardzo męczyła, urodzila sie z wrodzonym zapaleniem płuc. Sciągalam mleko z piersci gdyż mała nie ssała, bardzo się męczyła, niestety do tej pory borykam się z problemem mleka w piersiach mimo iż nie karmię. Widziałam gdzieś twój post na temat ciuszków, mam ich sporo właśnie takich malutkich, slicznych ponieważ moja malutka była podobna do twojej. Mogę zdjęcia przesłać Ci na Maila. Nie chcę pieniędzy, tylko coś dla Malej (już 16 miesięcznej A i jeszcze jedno Ola przy wypisie ze szpitala ważyła 1900g zapewne Ty i Twoja \Córeczka niedlugo bedziecie w domku. Pozdrowienia Ucałuj Malutką Odpowiedz Link
netka2 Re: urodziłam w 26 tygodniu 03.06.08, 22:01 No Judytko wszystko idzie we właściwym kierunku Nikolka poradzila sobie z najtrudniejszym A pewnie akcja serca wzrasta jej do 200 a nie saturacja(jest do 100%) Pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 04.06.08, 06:31 Witaj Netka! Masz racjie serducho jej skacze do 200 . Ale wazne jest ze moja córka idzie ku dobremu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 04.06.08, 06:28 Witaj Kajka! Podam Ci maila i sie umówimy, judyta789@o2.pl. Pozdrawiam Odpowiedz Link
traganek Re: urodziłam w 26 tygodniu 04.06.08, 08:03 Tak jak wyżej saturacja jest tylko do 100 %. A akcja serca 200 to nie jest aż tak dobrze Moja Zosia z powodu takich skoków akcji serca miała często robione echo- i wyszło nadciśnienie płucne... Popytaj lekarzy dlaczego są takie skoki akcji serca. To jest szczególnie ważne przed wypisem bo potem sama zobaczysz jak trudno jest się dostać szybko do specjalistów. Odpowiedz Link
kajka881027 Re: urodziłam w 26 tygodniu 04.06.08, 09:38 Witam Wyślę Ci fotki na e-maila. Jestem z łodzi więc zrobilabym przesyłkę, ale to dogadamy się na e-maila Odpowiedz Link
kajka881027 Re: urodziłam w 26 tygodniu 04.06.08, 10:29 Wysłałam Ci na e-maila fotki ubranek Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 06.06.08, 14:44 Witajcie! Moja Nikola dzisiaj troche schudła, wczoraj wazyła 1866g a dzisiaj 1862g. Nadal sie wscieka przy jedzeniu, płacze, wygina sie ale zjada swoja porcie. A i dzisiaj wrescie zeszła z łóżeczka podgrzewanego na łóżeczko zwykłe. Tak bardzo nie moge sie doczekac az zawita w domu. Saturacja już prawie jej nie spada, moze tylko po za tym ze jak macha rękami to czujnik nie łapie i ciagle piszczy, ale pielegniarki mowia ze nie ma co patrzec na monitor tylko na dziecko. I tak robie, wygłada normalnie. Wyniki morfologi są dobre, nie zanemizowała sie po ostatnim podaniu krwi. I chyba to na tyle na dzien dzisiejszy. Macie wszyscy ucałowania od Nikoli. Odpowiedz Link
netka2 Re: urodziłam w 26 tygodniu 06.06.08, 14:47 Kolejny "awans" Nikolki i i niedługo nastapi oczekiwana chwila...dom ) Pozdrawiam Odpowiedz Link
madzieks2 Re: urodziłam w 26 tygodniu 06.06.08, 15:20 super wiadomosci) masz piekna coreczke i zycze jej szybiego wyjscia do domku . jak patrzylam na jej zdjecia to az mi sie lezka w oku zakrecila nad moim strszym wczesniaczkiem (obecnie 12 lat) Odpowiedz Link
niuniadr Re: urodziłam w 26 tygodniu 06.06.08, 21:55 Witaj Judytko, coraz lepsze wieści!!BRAWO dla niuni.Już teraz to raczej tylko dni dzielą Was od wyjścia do domku.Już niedługo będziecie mogły sie sobą cieszyć w domowym zaciszuPozdrawiam Was serdecznie i gorące całuski dla Nikol od nas Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 09.06.08, 15:10 Witam! Moje malenstwo wazy już 1948g, jest juz blisko wypisu lecz , okazało sie ze ma za male nerki i dziwny brzuszek, nie wiadomo czy to wczesniaczy czy coś jest niepokojącego. Podobno ma za duzo skóry a za mało tkanki mięsni czy coś takiego. Ma byc przewieziona do kliniki na konsultacie, i znowu sie przeciąga nasze wyjscie. Ale do póki nie zostanie tam przewieziona, ja bede musiała sie połozyc do szpitala, zeby nauczyc sie opiekowac. Na razie to tyle, jesli coś bede wiedziała wiecej, napisze. Ucałowania od Niki Odpowiedz Link
souli Re: urodziłam w 26 tygodniu 09.06.08, 18:29 Koniecznie połóż sie z maleńką. Nauczysz się wszystkiego, pielegniarki na Madalińskiego na Oionie sa wspaniałe-bardzo cierpliwe, wyjdziesz wyedukowana do granic możliwosci. Wiem, bo mój synek też tam rósł, tyle że ja nie wytrzymałam i położyłam się tam po 2ch dniach. Odzyskasz spokój psychiczny, to taka rekonwalescencja i dla Ciebie również. A z tym brzuszkiem bedzie ok. zobaczysz. I ucałuj Nikolke, w maleńka stópkę. Odpowiedz Link
judyta789 Re: urodziłam w 26 tygodniu 11.06.08, 19:55 Witam! Wróciłam sama ze szpitala . Jutro miałam zabrac mała do domu, ale niestety w piatek czeka ją zabieg na oczki i moze w niedziele wyjdzie. Souli masz racjie pielegniarki sa naprawde wspaniałe. Chciały mnie uczyc wszystkiego, ale okazało sie ze nie potrzebuje pomocy bo dobrze sobie radze, nawet kompiel nie jest mi straszna. Dzisiaj się zmądrzyłam i jak karmiłam Nikole to sobie pulsometr wyłanczałam zeby nauczyc sie patrzyc na dziecko a nie na monitor. Przy karmieniu czasami robi sie troszeczke blada, ale zaraz sama to szybko poprawia. Jest straszna złosnica przy karmieniu, ale ja sie wziełam na sposób i jak ją karmiłam to chodziłam po sali i jakos spokojniej jadła. Miała okazjie cała ją wycałowac, i wytulic za wszystkie czasy. A co do brzuszka to bedziemy chodziły do poradni zeby to miec pod kontrola, bo ma tez przepukline. Jest naprawde wspaniałym dzieckie, i takim spokojnym, ona tylko płacze jak je a potem idzie grzecznie spac. To na razie tyle co chciałam wam przekazac. A i wazy juz 2036g . Pozdrawiam i macie ucałowania od Niki Odpowiedz Link
madzieks2 Re: urodziłam w 26 tygodniu 11.06.08, 21:41 super wiadomosci!!!!!! masz piekna coreczke zycze jej duzo zdrowka i szybiego powrotu do domku) Odpowiedz Link
kamelia14 Re: urodziłam w 26 tygodniu 13.06.08, 20:04 dziewczyny cały czas o Was myślę jak Niki po zabiegu? pewno cały czas jesteś przy malutkiej Pozdrowienia! Odpowiedz Link
judyta789 Już jestesmy w domku 16.06.08, 16:36 Witam! Jestem taka szczesliwa. Nikola jest juz w domku. Boze co to za radośc, tyle czasu na nia czekałam i wrescie sie doczekałam. Mała waży 2200g, ma 45cm wzrostu. Oczywiscie sie teraz zacznie moja walka z nia, juz mam listę specjalistów którym musimy odwiedzic. Troche sie boje czy dam sobie rade. Ale wiem ze Was mam i zawsze mi doradzicie, wiec moze nie bedzie takie straszne.Dodałam nowe zdjęcia Miki. Dobra koncze ide sie cieszyc dzieckiem. Pozdrawiam i macie ucałowania od Miki Odpowiedz Link
mariagajor gratulacje!!!! 16.06.08, 16:58 bardzo bardzo się cieszymy i życzymy dużo zdrówka i spokoju Odpowiedz Link
marzena280476 Re: gratulacje!!!! 16.06.08, 17:08 Ogromnie się cieszę.Nie pisałam wcześniej,czekałam aż Niki wyjdzie do domu.Mojemu syneczkowi sie nie udało.Żył 68 dni.Ale może był w złym szpitalu.Jakos duzo dzieci tam zmarło.Za dużo.A wszystkie na posocznicę.Jaś walczył,rósł(waga urodzeniowa 600gr,25 cm),był zdrowy,ale nie dał rady bakteriom. Ucałowania dla małejniech rośnie zdrowo. Odpowiedz Link
lennor Cudownie!!! 16.06.08, 20:06 Gratulujemy ślicznej,bardzo silnej Nikolce i jej dzielnej mamusi) Odpowiedz Link
kamelia14 Re: Cudownie!!! 16.06.08, 21:34 supeer cieszymy się razem z Wami! pozdrowienia! Odpowiedz Link
netka2 Re: Już jestesmy w domku 16.06.08, 21:46 Ale ona sliczniutka ) Judytko dziel się z nami wrazeniami i problemami. ciesze sie że jestrscie po takiej dlugiej i cieżkiej "podrózy" wreszcie w domku Odpowiedz Link
niuniadr Re: Już jestesmy w domku 16.06.08, 22:10 Judytko bardzo się cieszę razem z Tobą!!!dawno mnie nie było na forum, a tu taka wspaniała wiadomość!!Ucałuj ją mocniutko od nas i pisz jak niunia i jak sobie radzicie w domku Pozdrowionka i całuski dla Was od Hubercika i ode mnie Odpowiedz Link
jolantusia1 Re: Już jestesmy w domku 16.06.08, 23:15 gratulacje. Waga piękna. Super sobie radzi mała, oby tak dalej a wizyty, spokojnie dasz radę a z czasem będzie ich coraz mniej. Najgorzej na początku. Odpowiedz Link