Dodaj do ulubionych

go gosi mamy oskara

05.05.08, 01:46
pisałś gosiu ze w lutym miał opaskę,na obydwu oczkach ?a dlaczego
doszło do ropv bo u nas ani laser ani krio nie zatrzymały postępu
choroby,pamiętam jak szalałam dowiedziawszy się ze mój mały traci
wzrok i nic nie mozna było zrobić,ciągle sprawdzałam czy reaguje
jeszcze na swiatło czy juz nie?na początku mruzył zamkniete
powieczki,pózniej coraz słabiej i słabiej,teraz reaguje na słońce;
ale jakie, my cięzkie idiotki, mam pojęcie o bólu i
cierpieniu,które nie " potrafimy do trzech policzyc w obcym języku"?
Obserwuj wątek
    • gosiamama.oskara Re: go gosi mamy oskara 05.05.08, 13:09
      Aga Oskarek miał jeden laser i niestety tylko jeden bo lekarka stwierdziła ze
      nie może mieć drugiego,a mógł mieć tylko jak się dowiedziałam było już za
      pózno.W grudniu pierwszy raz bylismy u prof.Prosta i operacja była zaplanowana
      na 6 stycznia ale jak pojechaliśmy okazało się ze w oczkach sie coś poprawiło i
      mamy przyjechać w lutym.I tak 4 lutego jak pojechalismy do Warszawy to malutki
      miał operacje właśnie to opasanie w obu oczkach.Teraz jak byliśmy na pierwszej
      kontroli w marcu to prof.stwierdził ze siatkówka przylega i malutki widzi z
      bliska.Uśmiecha się do nas,dotyka rączkami naszych twarzy,stara się chwytać
      zabawki.Na słońce oczywiście bardzo reaguje ale na takie światło pokojowe też
      więc mam nadzieje ze w czerwcu bedzie ok.Potem prof. mówił coś o wydłuzeniu tych
      opasek.Aga napisz mi jak to jest bo wy teraz jedziecie na zdjecie opaski.
      • agasonesta Re: go gosi mamy oskara 05.05.08, 16:27
        U Was po 5 miesiącach trzeba będzie poszerzyć opaską zeby oczko
        mogło rosnąc,a po roku chyba zdejmuje się wogóle,nie jestem pewna bo
        nie dotrwaliśmy do tego etapu.Jak siatkówka się nie przykleiła to
        pozostała na oku opaska którą prof chciał zdjąć przy witrektomii jak
        mały skończy 9 m-cy ,a ze na operacje się nie zdecydowałam
        zdejmujemy tylko opaskę.
        Czy jak byłaś w lutym to nie rozmawiałś z rodzicami dziewczynki
        której anestezjolog nie zakwalifikował do zabiegu z powodu botalla
        droznego?bo ona mi mówiła o dziecku które widzi twarze rodziców
        pochylających się nad łózeczkiem.
        dzisiaj Oni mają zabieg bo w końcu anest. się zgodził,jutro będę
        wiedzieć cos wiecej.
        Trzymam za wszystkich bardzo mocno kciuki,bo tu jest mowa o
        widzeniu,
        • gosiamama.oskara Re: do agasonesta 05.05.08, 19:35
          Jak byliśmy w lutym to byłam razem z koleżanką,ona też była ze swoim synkiem na
          operacji.Tak się jakoś udało i było nam razniej bo się znałysmy.Nasze maluszki
          leżały obok siebie w inkubatorach w Poznaniu i wiesz co tego samego dnia miały
          lasery i tego samego dnia operacje w Warszawie.Aga kiedy Twój synek miał tą
          operację?Pozdrawiam serdecznie.
          • agasonesta Re: do agasonesta 05.05.08, 20:35
            29 pazdziernika,wieki temu,
            własnie się dowiedziałam ze chłopczyk który lezał z moim małym ma
            mpd, taki duzy z 30 tygodnia , a co dopiero moja kruszyna
    • gosiamama.oskara Re: go gosi mamy oskara 06.05.08, 12:32
      Aga a mam jeszcze pytanko kiedy prof.stwierdził ze opaska nie pomogła?my
      jedziemy na drugą kontrol w czerwcu i jak będzie tak jak na pierwszej(oczywiście
      nie dopuszczam innej możliwości)to będziemy wydłużać koniec sierpnia początek
      września.Oskarek 30 kwietnia skończył 9 m-cy koryg.6.
      • agasonesta Re: go gosi mamy oskara 06.05.08, 14:58
        gosiu spokojnie nic się nie bój,u nas juz na pierwszej kontroli 2
        tyg po zabiegu prof powiedział ze się nie przykleiła
    • agajedi Re: go gosi mamy oskara 16.09.08, 23:36
      Gosiu, jak tam kolejne kontrole u Prosta? Jak się czujecie i jak widzenie u
      maluszka?
      • gosiamama.oskara Re: go gosi mamy oskara 17.09.08, 09:51
        Jesteśmy teraz po wydłużeniu opasek,mały czuje się bardzo dobrze,zabieg zniósł
        naprawdę dobrze ale bardzo się obawiałam bo w lutym było gorzej cały czas płakał
        i z dobry tydzien nie chciał jeść.Kontrolę u profesora mam dopiero w grudniu.Po
        zabiegu jak przebiega proces gojenia kontrolę mam u siebie w Poznaniu.Ogólnie
        mały widzi ale z bliska,ładnie chwyta zabawki,rozpoznaje twarze,skupia
        wzrok.Oczopląs miał można powiedzieć ze spory a teraz naprawdę niewielki.Mam
        nadzieje że wszystko będzie dobrze,siatkówka od lutego po pierwszym zabiegu
        ładnie przylega.Agajedi to Twoje nowe psudo?Pozdrawiam.
        • agajedi Re: go gosi mamy oskara 17.09.08, 11:07
          Nie, ja jestem mamą malutkiej Marysi. My też jedziemy na opasanie gałek ocznych.
          Wiem o Was od Agi i byłam bardzo ciekawa jakie efekty przyniosła u Was operacja.
          Przyznam, że bardzo się boję, bo mam nadzieję, że Marysia będzie choć trochę
          widziała. Pozdrowienia z Lublina. Trzymam mocno kciuki za dalsze postępy Oskarka.
          Agnieszka
          • gosiamama.oskara Re: go gosi mamy oskara 17.09.08, 13:52
            Witaj mamo Marysi.My również bardzo się boimy i tak będzie dopóki nie zakończymy
            leczenia.Opasanie gałek ocznych jak się powiedzie to po 6 miesiącach trzeba te
            opaski wydłuzyć a po kolejnych 6 miesiącach zdjąć.Wszystkie te zabiegi wykonuje
            sie w ogólnym znieczuleniu.Tak jak pisałam my mieliśmy pierwszą operacje w
            lutym,teraz wydłuzenie miało być w sierpniu ale termin zabiegu był przesunięty o
            trzy tygodnie.Jak masz jakieś pytania to pytajsmileTrzymam kciuki za Marysie i
            bardzo mi miło choć wirtualnie Cię poznać.Pisz co tam u małej z
            oczkami.Pozdrawiam serdecznie.Gosia.
    • agajedi Re: go gosi mamy oskara 22.09.08, 22:58
      Byłyśmy dziś w Warszawie. Niestety opasania nie było, ale nie z winy okulisty.
      Anestezjolog nie mógł się wkłuć Marysi w żyłki. Pękały mu pod naciskiem igły.
      Mamy 4 tygodnie aby się zregenerować i z powrotem do Warszawy. Stan oczek Marysi
      troszkę się pogorszył przez ostatnie 5 tygodni, ale nie wiemy, czy to tak na
      początku się stało czy sukcesywnie przez cały ten czas się pogarsza. Dowiemy się
      przy następnej wizycie i wtedy zapadnie decyzja co dalej. Profesor był dziś
      skłonny zrobić tę operację. Kolejny miesiąc niepewności. Chociaż wolę że tak się
      stało, bo jakby po opasaniu dalej retinopatia miała się rozwijać to
      niepotrzebnie naraziłabym małą na dwie operacje.
      Pozdrawiamy Was serdecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka