Dodaj do ulubionych

Operacja na perforację żołądka

07.09.08, 11:05
Tak jak napisałam w innym wątku, nasz Synek (30 tc 630g) miał w 8 dobie życia
operację, było podejrzenie NEC, ale okazało się że to perforacja żołądka,
żołądek zszyto, ale jeszcze część jelita jest podejrzana, moje Słonko ma
założone dreny, no i cały czas jest znów na respiratorze i na lekarz
usypiających. Podobno przyczyną była infekcja wrodzona, teraz CRP powoli
spada. Czy Wasze dzieci miały może taką operację? Strasznie się boję, bo on
taki malutki (800gr teraz, ale chyba głównie przez te wszystkie płyny) i taka
poważna operacja.
Obserwuj wątek
    • bijou82 Re: Operacja na perforację żołądka 07.09.08, 13:16
      cześć
      moja Madzia miała oparację na NEC w ósmej dobie życia,ważyła wtedy
      670g,wycięli jej chore jelitko,a potem wyłonili stomię na ok 3
      miesiące żeby reszta jelitka się goiła. Perforacji żołądka nigd nie
      miała. Była w cięzkim stanie,po operacji na usypiających,po
      ok.tygodniu zaczęli ją karmić najpierw glukozą,potem mlekiem po ok 1
      lub 2 ml co 3 godz. Po ok 3 tyg już było dużo lepiej i jadła po ok
      5ml co 3 godz. Najgorsze było nie przyswajanie pokazrmu-bo z tym
      było rewelacyjnie,ale ta stomia-żywa rana,pielęgniarki nie dbały o
      to,kupka nieraz była 2 godziny na gaziku (mimo że chirurg kazał co
      chwilę zmieniać, wdzień miałam nad tym kontrolę,ale w nocy
      niestety sad) Madzia miała bardzo odparzone to miejsce na brzuszku
      wokół stomii i dlatego teraz duża blizna-musieli sporo skóry wyciąć :
      (
      ale po samej operacji Madzia szybko dochodziła do siebie
      Trzymam kciuki i daj znać co i jak???
      • polaa27 Re: Operacja na perforację żołądka 07.09.08, 16:17
        U mojego Synka też podejrzewali NEC, ale okazało się że to żołądek. Ale fragment
        jelita też im się nie podoba, na razie są założone dreny i leczą
        farmakologicznie, CRP powoli się obniża, więc mam nadzieję, że obędzie się już
        bez operacji. A kiedy odłączyli Twoją córeczkę od respiratora? Z jednej strony
        byłoby dobrze gdyby sam oddychał, ale z drugiej strony te dreny i ból, a bez
        respiratora dostawałby na pewno mniej leków usypiających, bo musiałby sam
        oddychać. Czy zaczęli podawać jej pokarm do żołądka jak była jeszcze na lekach
        usypiających i miała respirator? Czy leżałyście gdzieś w Warszawie?
        • bijou82 Re: Operacja na perforację żołądka 07.09.08, 17:45
          napewno uda się bez operacji
          Madzia była na respiratorze 58 dni-płucka były jeszcze niedojrzałe i
          właśnie także ze względu na usypiające była zaintubowana
          pokarm (mleko) dawali jej sondą do żołądka jeszcze na respiratorze i
          na usypiających
          z butelki dopiero jak sie rozintubowała
          jesteśmy z Wrocławia
          • mamaiggiego Re: Operacja na perforację żołądka 07.09.08, 18:32
            mój synek nie miał perforacji żołądka ale dwukrotną perforacje
            jelitka ( w 3 i 9 dobie życia ).Przyczyną też była infekcja.Na
            respiratorze był kilka dni.Ale sporo spędził w inkubatorku.To są
            bardzo poważne operacje ale pamiętaj że te maluszki są niesamowicie
            waleczne smile My leżeliśmy w szpitalu na Litewskiej.
    • laska72 Co u Was? 13.09.08, 14:19
      Jak tam maluszek? Czy z jelitkiem wszystko dobrze?
      • polaa27 Re: Co u Was? 13.09.08, 22:14
        Moja Myszka już odpięta od respiratora po operacji, od 3 dni oddycha już sam, z
        tlenem wpuszczanym do inkubatorasmile Cieszę się bardzo bo dzięki temu odłaczyli mu
        leki usypiające i przeciwbólowe i choć dużo śpi to czasami się budzi i robi do
        mnie minki, a czasami się uśmiechasmile Dostaje jeszcze antybiotyk, ale CRP ładnie
        spada. Żywiony dalej dożylnie, ale może już w przyszłym tygodniu spróbuje mojego
        mleka. Mam nadzieję, bo już zamrażarki mi nie starcza na mrożeniesmile Waży ok 900
        gram i jest ślicznysmile Umiem już zmieniać mu pieluszkę (trochę jeszcze drżącymi
        rękami), zostałam już raz obsikana przez małego obsikańca, a dziś w pieluszce
        były ślady smółki, więc chyba jelitka coraz lepiej, w pn dowiem się więcej jak
        będzie lekarz prowadzący. Brzuszek na rtg wygląda ok, oczywiście ma jeszcze cały
        czas opatrunek, który regularnie obsikujesmile Lubi leżeć na lewym boku i jak jest
        na prawym to próbuje przekręcać główkę. Jest boski. Wiem, że będzie co ma być,
        ale jestem pełna wiary, że będzie coraz lepiej. Strasznie go kochamsmile
        • laska72 Re: Co u Was? 14.09.08, 10:43
          Bardzo się ciesze, że Twój maluszek tak wspaniale sobie radzi. Tak wiele już
          przeszedł, że teraz może być już tylko lepiej. Pozdrawiam. napisz czasem co u was.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka