Mamy pewien problem, a właściwie problem z brakiem problemów

Ania jest
wcześniakiem z hipotrofią (1600 g, 33/34 tc, 10 agp) i w wieku 7 miesięcy
przestałam chodzić z nią do neurologa. Nigdy nic nie znalazł, nie zalecił
rehabilitacji, ale kazał przychodzić co 6 tygodni.
Teraz niunia ma 15 miesięcy urodzeniowych i chodzić zaczęła w wieku 12/13
miesięcy. Gaworzy, jest bardzo sprawna manualnie i ruchowo, intelektualnie też
chyba niczego jej nie brakuje (dużo rozumie, szybko się uczy, taki kombinator

) Panie w żłobku są zachwycone i jak im powiedziałam, że jest wcześniakiem s
hipotrofią to mi były w szoku. Była w grupie starszych dzieci, bo tam pasowała
rozwojowo, ale są od niej większe i jej zabierają zabawki, więc przenisoły ją
do młodszych, bo była zastraszana O_o. W sumie tylko się cieszyć...
I teraz mam pytanie, czy iść do neurologa? Gryzie mnie sumienie, bo niby
wcześniak musi być rehabilitowany do 3 roku życia być pod opieką neurologa...
Rozsądek mówi nie, ale zasady są jakie są...
Co mam zrobić? :[