Dodaj do ulubionych

Jadę do Zakopanego.

05.03.09, 12:30
Sama. Mam ochotę odpocząć od monotonii i wyjeżdżam. Pierwszy raz od 3 lat.Mama
przyjeżdża do nas i będzie tydzień z małym, przynajmniej go trochę podtuczy po
rota, bo ja nie mam cierpliwości. Do innych spraw też, więc podjęłam
decyzję-jadę, bo sama po sobie widzę, że robię się niemożliwa. Od bardzo dawna
myślałam o takim samotnym wyjeździe i teraz przyszedł czas i okazja na
realizacje marzenia. Pojechałybyście same? Trochę niepewnie się czuję, ale na
prawdę bardzo chcę.I chcę usiąść na Kasprowym i gapić się parę godzin w siną dal.
Obserwuj wątek
    • tumigutek5 Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 12:38
      Jak ja Ci zazdroszczę !!!!!!!!!!!!!!!!! Wyjechałabym bez
      zastanowienia !!!!!
    • mama-cudownego-misia Brawo! 05.03.09, 13:10
      Ja się tak wybrałam do Belgii na konferencję - 4 cudowne dni smile
      Poza tym, że mi spodnie na zadzie pękły, a na zmianę miałam zakopane głęboko w
      czeluściach bagażnika autokaru, było cuuuudownie. Ale naprawdę cudownie smile
      Zazdroszczę i uważam, że świetnie robisz.
    • dokaweja Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 13:27
      Bez zastanowienia smile Pozdrów halny smile
      • asiek1982_8 Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 15:47
        ja w maju jadę na 3 dni do Budapesztu za darmo z pracy(inaczej bym pewno nie
        pojechała a tak to mam argument dla sumienia bo tylko ono mnie dręczy)...mam
        straszne go kaca moralnego że go zostawiam jednak się zdecydowałam i myślę ze
        dam radę. Z drugiej strony Filip zostanie z tata i babcia i na pewno nic mu nie
        będzie brakowało. A dziś mam też imprezkę wieczorem z okazji dnia kobiet z pracysmile
    • mirkad Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 13:41
      jedź i baw sie dobrze!!!!!!!!!!!!
      taki wyjazd to moje niespełnione marzenie od 2 lat
      • skomroch1 Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 14:10
        A moje od 10 pewnie.Jakoś nie mogłam się zdobyć na coś takiego wcześniej a teraz
        sytuacja dojrzała do tego ruchusmile
        • lazy_lou Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 16:28
          bardzo dobrze!!! jedz!
          smile

          ja wyjechalam na 5 ipol tyg jak kuba mial 1.5 roku smile
          do pracy na plan zdjeciowy.
          chcoaciaz pracowalam po 14 godz dziennie to i tak odpoczelam jak na
          najlepszych wakacjach smile

          skomroch, a jesli dalej bedziesz niemozliwa to pomysl o lekach...
          ja wyladowalam u psychologa jak kuba mial rok. pobieglam do niego
          jak zlapalam si na tym ze do marudzacego kuby mialam ochote
          wrazsnac, ile sil w plucach : "ZAMKNIJ SIE. KURWA MAC!, ZAMKNIJ
          SIE!!!" zszokowalo mnie to troche i doszlam do wniosku ze tak byc
          nie moze.

          zaczelam brac inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (czyli
          pospolite leki przy depresji) i po miesiacu bylam mila i wyluzowana
          wink
          i mnie samej ze soba zrobilo sie lepiej.

          uswiadomilam sobie ze przez rok zylam pod ogromna presja i stresem o
          przyszlosc i zdrowie kuby. ze kazda wizyta u neurologa to byl
          psychiczny survival. i ze wczesniej czy pozniej to musialo wyjsc...
          wiec moze u ciebie jest podobnie?
          wiem ze roch tez ma jakies klopoty ze zdrowiem i na 200%lupie to
          twoja psychike.
          jakbys chciala to mam sensownego psychologa wink
          bo trafic na nie-oszoloma to wcale nie tak latwo, niestety.

          milego pobytu!
          kartke mi przyslij! wink

          a jak wrocisz i bedzie cieplej to wciaz mam nadzieje na spacer w
          lesie smile


          Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
          • skomroch1 Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 18:29
            A ja tak krzyknęłam, bez kurwy co prawda, ale krzyknęłam żeby się zamknął.
            Zdarzyło się to ze dwa czy trzy razy do tej pory, a że oprócz problemów
            zdrowotnych Rocha niestety w moim życiu są też inne to i tak jeszcze
            nieźle.Ostatnio po szpitalu staram się być bardzo cierpliwa, bo moje na prawdę
            miłe i kontaktowe dziecko zamieniło się w kłębek nerwów i np. nie da się
            przytulić bo się boi ubezwłasnowolnienia, takiego jak przy trzymaniu go podczas
            podawania kroplówki. Na prawdę żal mi tuptusia bardzo i staram się, jak
            mogę.Akurat bezbrzeżna miłość Babci i cierpliwość podczas skarmiania wnusia
            baaardzo się przyda.
            • lazy_lou Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 18:57
              uncertain

              przemysl tego psychologa, serio.

              szkoda zycia sad

              a szczesliwa matka to szczesliwe dziecko wink

              ps. madra jestem jak radze, co? a sama sie gryze cichcem i nakrecam
              wink
              • mama-cudownego-misia Re: Jadę do Zakopanego. 06.03.09, 08:57
                Baby, a ile Was ten psycholog kosztuje? Ile razy w tygodniu chodzicie? Właśnie
                sobie ustalam swój skromny budżet na po przeprowadzce, i nie wiem, czy mnie
                będzie stać, ale ogólnie jest mi tak źle, że chyba też bym poszła. Już mam
                serdecznie dosyć tego bania się wszystkiego, albo i bez powodu sad
    • mamaolisia Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 21:35
      tak pojechałabym i popieram cie w 100% smile
      miłego odpoczynkusmile
      • makarcia Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 22:18
        jedz, odpocznij. baw sie dobrze. zresetuj sie. ja bylam 3 dni w spa i maz
        stwierdził, ze wrocilam jako cudowna zona i najlepsza, steskniona matka.
        oplacalo sie. moje leniuchowanie wyszlo wszystkim na dobrewink
        • mama-cudownego-misia Re: Jadę do Zakopanego. 05.03.09, 22:55
          Hyyyy... SPA.... Ja teeeż chcę....
          • lazy_lou Re: Jadę do Zakopanego. 06.03.09, 01:23
            nooooooooo....

            tylko obawiam sie ze jakbym zalegla na jakims szezlongu na basenie
            albo na kozetce u masazysty to by mnie ochrona po tygodniu musiala
            wyrzucic sila ;>
    • ivonne76 Re: Jadę do Zakopanego. 06.03.09, 08:14
      Jedź, jedź, to bardzo dobra decyzja, odpoczniesz i dobrze Ci to
      zrobi, skoro czujesz już, ze masz dość. Mały jest w dobrych rękach a
      po przyjeździe na pewno wszyscy twoi domownicy na tym skorzystają.
      Baw się dobrze smile
      • mimi0080 Sharm el sheikh 06.03.09, 09:03
        Dziewczyny bałam się o tym pisać to jeszcze nie 100%, ale prawdopodobnie 24
        marca lecę z mamą na 7 dni do Egiptu...
        Mąż mnie wysyła żebym odpoczęła...to będzie last minute, a że marzec to sporo
        taniej...
        To dla mnie bajka jakaś w ogóle sen marzenie...jak usiądę tyłkiem na piasku to
        wtedy uwierzę...
        czy nie jestem zbyt wielką egoistką?
        nic za darmo mąż w zamian chce jechać na kurs fotografii aktu...wiecie gołe
        babeczki...puściłybyście swoich ukochanych?
        • jak47 Re: Sharm el sheikh 06.03.09, 09:25
          Ja bym nie puściła smile Chyba, że modelkami byłyby manekiny smile No
          ale może jak puścisz to mąż po powrocie Tobie zrobi piękną sesję
          zdjęciową smile
        • tumigutek5 Re: Sharm el sheikh 06.03.09, 09:29
          Jedź i nie myśl o swoim egoiźmie - bo masz do niego prawo !!!!
          A co do drugiego pytania , no gdzieś jakiś strach się czai , ale co
          tam niech chłop też coś z tego życia ma ....a tak naprawdę , toc to
          przecież kurs...w gazetach też jest ich pełno i nie wierzę że nie
          ogląda, chociaż się zarzeka że nie - ja też czasami lubię popatrzec
          na akty w playboyu np. bo są fajnie zrobione, nie wulgarne i ogólnie
          podobają mi się .Ja bym puściła ...
          Rozumiem ,że zaufanie do siebie macie 100%
          • mimi0080 Re: Sharm el sheikh 06.03.09, 10:32
            On twierdzi, że jak ogląda te zdjęcia to widzi sztukę piękno, a nie gołe
            babeczki...ja natomiast ewidentnie widzę przezgrabne tyłeczki i prześliczne
            cycule wink
            Pocieszył mnie mówiąc, że na takie warsztaty zapraszane są tańsze modelki czyli
            niezbyt urodziwe...
            Ja jestem z tego typu co bardzo nie lubi ograniczać faceta i trzymać na siłę
            przy sobie...tylko nie wiem jak ja na tym wyjdę !!!
            • dokaweja Re: Sharm el sheikh 06.03.09, 21:05
              Dobrze wyjdziesz, TY wrócisz wyluzowana, facet napalony... no i będzie cudnie smile
              • mamaolisia Re: Sharm el sheikh 06.03.09, 21:33
                zgadzam sie z dokaweją w 100%.
                Jedź na chłopa puść raz kozie śmierćsmile
        • mama-cudownego-misia Mimi 06.03.09, 22:02
          Powiem szczerze, Ty jesteś taka śliczna, że żadnych modelek bać się nie musisz.
          Jednak taki mężowy wypad to ja bym przehandlowała na coś jeszcze, nie tylko na
          tydzień z mamą w Egipcie wink
    • mama-cudownego-misia Tak mi się przypomniało... 06.03.09, 22:10
      Wiecie, dziewczyny, u mnie największą obawą nawet przy wyjściu do sklepu czy
      lekarza jest zawsze, jak sobie mąż poradzi z Małgosią. Wprawdzie to jego oczko w
      głowie, ale... Kiedyś, jeszcze na początku naszego małżeństwa, wyjechałam na
      tydzień, zostawiając pod jego opieką swą ukochaną papugę. Wracam, w domu jakiś
      dziwny zapach, podchodzę do klatki, a tam... Okazało się, że małżonek zgodnie z
      instrukcją codziennie dosypywał karmy i wody, ale umknęło jego uwadze, że papuga
      ZDECHŁA. Autentyk. Mało co się nie rozstaliśmy, na szczęście sekcja zwłok
      wykazała, że papuga padła z przyczyn niezależnych.
      I jak mu z pełnym spokojem dziecko zostawić?!
      • tartulina Dziewczyny-miłego odpoczynku na wyjeździe! 07.03.09, 08:56
        Fajny pomysł i ciut,ciut zazdroszczę.I sama myslę o wycieczce co prawda na 2 dni i z synem,ale to juz coś.
        Odpoczywajcie,relaksujcie się i wracajcie radosne,uśmiechnięte i napiszcie jak było!
        • mimi0080 Re: Dziewczyny-miłego odpoczynku na wyjeździe! 07.03.09, 09:27
          Ja na pewno będę myśleć o dzieciach tylko jak coś będzie się działo nie przylecę
          w połowie wycieczki...
          Dziewczyny przecież ja też będę wystawiona na pokusy co nie... ciepełko
          piękne zachody słońca romantycznie...
          Kumpelka po takiej wycieczce wróciła zakochana na zabój...
          Jednak obok będzie stróż mamusia, która na nic nie pozwoli wink
          Jeśli taka wola Pana Boga wyjadę...wiele rzeczy może się wydarzyć tak naprawdę,
          które przekreślą wyjazd...
          Czekam na paszport...to podstawa
          Nigdy nie byłam na takiej bajkowej wycieczce...od 6 lat zero wyjazdów, a co
          dopiero sama...
          byłoby cudnie....
          • 11anetta Re: Dziewczyny-miłego odpoczynku na wyjeździe! 07.03.09, 15:27
            Mnie tez sie marzy wyjazd ale ja jakas chora jestem bo z dzieckiem bym chciala i
            nikt wiecej moze jakas kolezanka.Zadnych chlopow.
            Tak z tydzien by mi wystarczylo.
            Tez bym sie bala zostawic malego ze swoim facetem choc z drugiej strony wiem,ze
            by swietnie sobie poradzil.Ale tak jak mama misia bym sie zastanawiala.pozdr
    • marlena11111 Re: Dziewczyny-miłego odpoczynku na wyjeździe! 07.03.09, 21:23
      ja też nie potrafię wyjechać.... sad psychicznie nie dałabym rady ale wiem że nie
      jest to zdrowe podejście wiec ty bardzo dobrze robisz. Mam koleżanke ktora
      pracuje z dziećmi niepełnosprawnymi i ona twierdzi ze wiekszość tych dzieci jest
      skrzywdzona przez rodziców ponieważ za mało od nich wymagali i we wszystkim je
      wyręczali. Wiec jedż i nie obawiaj sie że źle robisz. Życzę miłego wypoczynku
      • mimi0080 Re: Dziewczyny-miłego odpoczynku na wyjeździe! 21.03.09, 18:08
        dziś się potwierdziło wylatuję z Wawy we wtorek o 12.30...
        Skomroch byłaś w górach?
        • tumigutek5 Re: Dziewczyny-miłego odpoczynku na wyjeździe! 21.03.09, 23:13
          Noooo tooo się super baw i czasami pomyśl o nas tu biednych
          marznących wink
          • skomroch1 Re: Dziewczyny-miłego odpoczynku na wyjeździe! 22.03.09, 13:56
            Byłam w górach i było rewelacyjnie. Nic nie musiałam robić, tylko to, na co
            miałam ochotę, nikt nic ode mnie nie chciał, jadłam to, co KTOŚ mi ugotował,
            chodziłam na spacery, okazało się, że dobrze mi z sama sobą, chociaż na widok
            par z wózkami trochę ściskało się serce, ale mówiłam sobie, że ten wyjazd to
            konieczność dla ratowania zdrowia psychicznego. Taka kontrolowana, z wyboru i
            chwilowa samotność wcale nie jest złasmile
            Mimi, wiesz co, ja na prawdę wróciłam lepsza. Mam więcej cierpliwości do
            wszystkich, moich chłopaków, psa ,kotów, do pogody,problemów i problemików życia
            codziennego, bo zaczynałam być okropna, rozdrażniona, przewrażliwiona, nie
            radziłam sobie z emocjami, konfliktowa. A tu tak jakbym dostała wielką dawkę
            energii, mam nadzieję,że posłuży mi do lata, a wtedy wybieramy się do Chorwacji
            pod namiot, ale już we trójkęsmile
            Podsumowując, pomysł takiego samotnego wyjazdu, w ogóle wyjazdu był egzotyczny i
            dyktowany chwilą, ale baaardzo dobry.Mąż i syn zyskali odnowioną, lepsza mamęwink
            • mimi0080 Re: Dziewczyny-miłego odpoczynku na wyjeździe! 01.04.09, 17:05
              Wróciłam z Egiptu!!!jeden bardzo ważny wniosek bardzo kocham moją rodzinkę i pod
              koniec już bardzo chciałam wracać...wyspałam się, najadłam i masakrycznie
              opaliłam.Pierwsze dni były straszne płakałam tęskniłam potem było
              lepiej...następny wyjazd koniecznie całą paczką i nie tak daleko...
              polecam każdemu krótki wypad samotnie choć uprzedzam nie jest łatwo bez
              słodziaków kochanych wink
              • mama-cudownego-misia Re: Dziewczyny-miłego odpoczynku na wyjeździe! 01.04.09, 18:02
                smile)
                • tumigutek5 Re: Dziewczyny-miłego odpoczynku na wyjeździe! 01.04.09, 19:01
                  smilesmilesmile i tak byc powinno
                  • skomroch1 Mimi 01.04.09, 21:36
                    Ha! Wiedziałam, że będzie super!
                    A teraz to już na pewno z chłopakami, ale raz bez nich bardzo się przydał. I ja
                    też kocham nad życiesmile))
                    Prosimy zdjęcie opalonej i wypoczętej Mimi w galerii.
                    • mimi0080 Re: Mimi 02.04.09, 17:37
                      no nie mam żadnych ze mną tylko widoczki, a skóra złazi niestety...
                      jeszcze muszę pochwalić mojego męża pomalował pięknie mieszkanie no szok...2 dni
                      nie mogłam dojść do siebie wink
                      • tumigutek5 Re: Mimi 02.04.09, 18:53
                        mimi0080 napisała:

                        > no nie mam żadnych ze mną tylko widoczki,

                        To prosimy chociaż widoczki smile
              • polaa27 Do lazy_you 01.04.09, 22:47
                A ten psycholog to z Warszawy? Jeśli tak, prześlij mi namiary proszę i napisz
                ile kosztuje wizyta. Z góry dziękuję.
                • lazy_lou Re: Do lazy_you 02.04.09, 19:39
                  tak,moj psycholog jest z w-wy, doklanie sluzew nad dolinka.

                  wizyta do tanich nie nalezy (140) ale ostatnio chcialam isc do
                  pewnej psycholog ( kobiety, bo mam problem z relacjami z kobietami
                  i chcialam sie "zgwalcic" wlasnie rozmowa z psycholozka) i okazalo
                  sie ze u niej godz kosztuje 300 uncertain

                  to juz tego... sorry uncertain

                  moj nr to 606 44 65 77, jak do mnie naiszesz sma to ci
                  odpisze/odesle nr. bo poczta gazetowa mi jaks dziwnie hula uncertain
                  i nie umiem sie z nia dogadac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka