miloscmamy
06.03.09, 12:53
Czytam to forum od tygodnia. Na przemian pełna nadzieji i obaw.
Szymonek urodził się równo tydzień temu, w 27tyg, z wagą 1040g. Nie
chciał dłużej czekać, chciał jak najszybciej zobaczyć mamę i tatę...
jest naszym pierwszym dzieciątkiem, długo na niego czekaliśmy...tak
bardzo się boję... jest na intensywnej terapii w Zabrzu. Stan jest
ciężki, ale stabilny. Podziwiam te wszyskie mamusie i tatusiów
wcześniaczków, chciałabym mieć tyle siły co Wy. Jak radzić sobie z
każdym następnym niepewnym dniem?