Dodaj do ulubionych

pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka.....

01.04.09, 14:20
hej dziewczyny... ale dół...

wczoraj poszłam na szczepienie przeciw pneumokokom. drugie, mała ma rok i
prawie miesiąc (korygowane -3 miesiące), pierwsze miałyśmy 2 mies. temu.

a wieczorem zadzwoniła koleżanka, że jej mała (również rok i prawie miesiąc, a
korygowane -2 miesiące - leżały w inkubatorkach obok siebie) ma OSPĘ. a
widziałyśmy się w niedzielę. byłyśmy na spacerze od 10 do 12:30 a potem do 16
byłyśmy u nich w odwiedzinach.
jej mała dostała katarku popołudniu i to był początek ospy, wczoraj wieczorem
ją wysypało.

wygląda na to, że złapałyśmy tą ospę, bo widziałyśmy się na 2 doby przed
wystąpienie wysypki, a piszą wszędzie, że dziecko zaraża na 2-3 doby przed
objawami.

tylko że jak poszłam na szczepienie, to nie wiedziałam, że moja córcia miała
kontakt z ospą.

dzisiejsza noc - masakra, cały czas 39,2... zbijałam nurofenem, jestem na tel.
z lekarką, ona każe czekać. wymiotowała mi o 10 rano dzisiaj (pierwszy raz w
życiu, to jest dziecko, które NIGDY nie ulało), no a teraz była rzadka kupka...

na dodatek ja mam jakąś infekcję, wieczorem zaczęło mi się lać z nosa i z
zatok do gardła, w nocy ból gardła, kaszel, leczę się domowymi sposobami, no
ale moja mała jest osłabiona po szczepieniu i być może po kontakcie z ospą,
więc generalnie cykam się, że jeszcze coś ode mnie złapie.

wiem, że okres, w którym dziecko może wysypać to 11-21 od kontaktu, odwołałam
już wszelkie wizyty np. psychologa i okulistę, w końcu nie mogę świadomie
wchodzić do ośrodka gdzie są zdrowe dzieci i narażać je, żeby się zaraziły.
nie wiem kiedy moją córkę wysypie, ale nie jestem w stanie przecież
przewidzieć tego na 2-3 dni przed.

wyżaliłam się. może któraś z Was ma pomysł co robić?
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 14:34
      Mnie już przy podobnej okazji pediatra przeszkolił. Wyjść jest kilka, a decyduje
      pediatra w zależności od okoliczności i stanu dziecka:
      - można ją już teraz od razu zaszczepić szczepem atenuowanym (varilix bodajże
      sie ro zwie). Teoretycznie szczepiona do 72 godzin od momentu ekspozycji powinna
      nabyć odporność, mamy środę, jeszcze byś się zmieściła. Nawet jak nie zdążysz,
      to i tak przejdzie lżej.
      - można podać surowicę na ospę wietrzną (varitect), ale trudno to dostać, nawet
      jeśli pediatra przepisze (teoretycznie zamawia się to tylko dla dzieci z
      niedoborami odporności, białaczką, nowotworami, etc). Może Ci się uda, ale łatwo
      nie będzie, no i chyba kosztownie.
      - można osłabić namnażanie się wirusa za pomocą acycloviru (niestety łupie
      wątrobę) i zwiększyć odporność dziecka na infekcję za pomocą isoprinosine.
      Przejdzie łagodniej.
      - można chuchać i dmuchać i czekać. Może nie zachoruje, a nawet jeśli, to rzadko
      sa jakieś komplikacje.
      • mama-cudownego-misia Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 14:35
        Tak że ja bym próbowała na gwałtu rety do swojego pediatry i niech ratuje...
      • squire1983 Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 14:39
        ehhh... zazdroszczę dobrego pediatry... spróbuję zadzwonić do mojej i zapytać o
        Varllix... my się na takie rzeczy jak Varitect nie załapujemy, moje dziecko
        nawet porządnego katarku nigdy nie miało, a zaburzenia odporności to mają jej
        rodzice, ja to już parę razy miałam jakąś infekcję, Tato Zuzy też słabeusz
        odpornościowy...

        mała koleżanki przechodzi łagodnie. nie drapie się, nie ma gorączki.

        dzięki M-C-M.
        • mama-cudownego-misia Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 14:56
          Zadzwoń, szkoda czasu. Pewnie Ci nie będzie chciał szczepić, bo i ta gorączka, i
          biegunka, i szczepienie dopiero co, i taki "graniczny okres", ale zobacz.
          Ewentualnie jakby tą surowicę zaproponował, to uderzaj do przedstawiciela
          handlowego, i niech Ci powie, jak toto zdobyć i ile kosztuje.
          A tak w ogóle to może Twój pediatra będzie miał jeszcze inne pomysły.
          W każdym razie się nie poddawaj bez walki smile
          • squire1983 Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 14:58
            pytałam też o Varitect, no i też powiedziała, że nie.

            kurde sad
        • squire1983 Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 14:56
          powiedziała, że się tego nie podejmie. szczepionki nie należy podawać w trakcie
          trwania ostrej infekcji przebiegającej z gorączką. a moja mała wciąż ma powyżej
          38,5 i zbijanie jest ciężkie (nie daje sobie zrobić okładów).

          tak naprawdę to chyba nie wiadomo jak to się może pokłócić z szczepionką na
          pneumokoki. w końcu ten Varilrix powoduje bezobjawowe, ale jednak zakażenie.
          • mama-cudownego-misia Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 14:59
            No trudno. Wiesz, zwykle wiatrówkę dzieciaki naprawdę lekko przechodzą i znam
            pediatrów, którzy wręcz się każą cieszyć z wiatrówki, bo to świetny trening
            układu odpornościowego. Upewnij się tylko, czy Wy mieliście, bo wiatrówka
            dorosłych, czyli półpasiec, to już inna bajka...
            • squire1983 Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 15:02
              no właśnie ja miałam jak miałam 4 lata... a nasz facet... nie wiadomo i się nie
              dowiemy... bo cokolwiek się od jego mamy dowiedzieć to jakiś kosmos...

              natomiast koleżanki mała naprawdę super przechodzi... ja się boję tylko tego
              mixu z pneumokokami i jeszcze moją infekcją, gdyby ją złapała sad
              • mama-cudownego-misia Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 15:12
                Od mamy mojego to samo. Miała sześcioro, 3 chorowało na świnkę, 3 na różyczkę, 3
                na wiatrówkę, ale ona nie pamięta, w jakiej konfiguracji :-p

                Wiesz, pediatra zna dziecko, wie, jaka jest sytuacja i na pewno ma rację. A tak
                realnie patrząc to przez te 11-21 dni spokojnie małą wykurujesz z infekcji, a i
                po szczepieniu nie będzie śladu.
                Będzie dobrze...
                • squire1983 Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 15:16
                  dzięki, lece bo sie obudziła.
                  • marynka07 Re: pneumokoki, ospa, gorączka, wymioty, biegunka 01.04.09, 18:32
                    moja starsza córa Julka dostała ospę na początku stycznia jednak Martyna nie
                    dostała,lekarz mówił ,że może dostać ale nie musi więc może i u Was tak
                    będzie,pozdrawiam
    • squire1983 Re: rumień nagły, czyli gorączka trzydniowa 05.04.09, 09:10
      nie uwierzycie?!?!

      moja mała równe trzy doby gorączkowała ok. 39,4 - gorączka była
      b.trudna do zbicia, przez pierwsze 2 doby schodziła max do ok. 37,6.
      w piątek już było lepiej bo temp. schodziła do 36,6. wczoraj w ciągu
      dnia gorączki brak, pojawiła się za to wysypka, na brzuszku, pleckach
      i główce. po nocy jest wysypana mocniej. gorączki wciąż nie ma.

      wygląda na to, że dopadł nas wirus HHV-6. aha! w piątek byliśmy u
      pediatry (innego niż nasz rodzinny, prywatnie), stwierdził wirusowe
      gardło u małej (dzień wcześniej nasza ped. stwierdziła jedynie takie
      gardło u mnie, a u niej blade). no więc to by się wszystko zgadzało,
      córcia przeszła książkową trzydniówkę.

      wraca do formy, w nocy była marudna, ale dziś jest całkiem
      przyzwoicie.

      natomiast ja dalej walczę. katar, kaszel, gardło obłożone, ból, no i
      gadam jakbym sobie od tygodnia popijała ostro.

      myślicie, że i mnie ten właśnie wirus dopadł?

      na całe szczęście w tym wszystkim ospy nie będzie - u koleżanki córci
      zostało źle zdiagnozowane uczulenie na jakiś proszek do prania.

      natomiast od wtorku po szczepieniu na pneumokoki, które też się mogło
      przyczynić do gorączki, wyszły nam 3 zęby! co też mogło powodować
      gorączkę.
      • mama-cudownego-misia Re: rumień nagły, czyli gorączka trzydniowa 05.04.09, 13:13
        No i do przodu smile
        Teoretycznie możesz mieć trzydniówkę. W praktyce małe szanse, żebyś jeszcze nie
        miała. Ale mało to wirusów i bakterii na świecie?

        A czym się kurujesz? Może Ci jakoś pomóc?
        • squire1983 Re: rumień nagły, czyli gorączka trzydniowa 05.04.09, 13:28
          pomyślałam sobie, że skoro moja Mama mówi, że nie pamięta, żebym
          kiedykolwiek tak gorączkowała przez 3 lub więcej dni to być może nie
          miałam trzydniówki.
          fakt faktem wirusa opisano w 88 roku, jam jest rocznik 83, więc
          prawdopodobnie świadomość naszych Mam odnośnie całej tej choroby
          mogła być nieco inna. no ale wychodzę z założenia, że nie chorowałam.
          więc zastanawiam się jak dorośli to przechodzą (ci, którzy w
          dzieciństwie nie chorowali i nie nabyli odporności).
          chociaż - jest dokładnie tak jak piszesz... może to być całkiem inny
          wirus, choć wtedy byłabym już totalnie niepocieszona, bo jeszcze tego
          by brakowało, żeby moja malutka po takich przejściach teraz coś ode
          mnie złapała...
          ja - kuruję się bardziej i mniej domowymi sposobami: herbata z miodem
          i cytryną lub sokiem malinowym, czosnek (w kapsułkach), witamina C,
          rutinoscorbin oraz Tantum Verde (te ostatnie 4 pozycje zalecone przez
          naszego pediatrę, która oglądała mnie i moje gardło podczas domowej
          wizyty kiedy mała jeszcze gorączkowała, bodajże w czwartek
          wieczorem). co o tym myślisz?
          nie mam gorączki, jestem tylko cała "zatkana", nos, gardło, uszy, łeb
          jak sklep. no i okresowo leje mi się z nochala i z zatok co
          podrażnia gardło, powoduje ból i powoduje kaszel.
          • mama-cudownego-misia Re: rumień nagły, czyli gorączka trzydniowa 05.04.09, 13:33
            Ogólnie ok wszystko. Jak Cię gardło boli, to ja bym jednak jakiś orofar
            dodatkowo brała, bo tantum verde, szczególnie psikane, słabe jest. Poza tym mi
            pomaga aspiryna na noc (działa przeciwzapalnie) i to dziecięce euphorbium oraz
            nasivin do nosa.
            Może się nie zaraz kobieta od Ciebie... Zdrowiej szybko! smile
            • squire1983 Re: rumień nagły, czyli gorączka trzydniowa 05.04.09, 13:45
              dzięki wielkie, mam nadzieję, że szybko z tego wyjdziemy, bo tyle
              czekałyśmy na tą wiosnę i kiedy wreszcie przyszła to klops.
              wprawdzie byłyśmy wczoraj na spacerku, ale ja też jestem tak
              osłabiona, że ledwo się dotoczyłyśmy naszą Emmaljungą z powrotem do
              domku po polach obok których mieszkamy (takie nowe osiedle na polu
              kapusty, cud miód na spacer...).
              może faktycznie kobita się nie zarazi. w końcu jest silna baba z
              niej. to jej 1 infekcja w życiu smile
              • mama-cudownego-misia Re: rumień nagły, czyli gorączka trzydniowa 05.04.09, 13:55
                Jak Ci organizm mówi, ze nie ma siły, to lepiej go posłuchać. Wyślij tatę z
                dzieckiem na spacer i do łóżeczka smile
                A nasze baby są silne jak tury smile
                • squire1983 Re: rumień nagły, czyli gorączka trzydniowa 05.04.09, 13:58
                  ma się rozumieć smile nawet go zmusiłam, żeby wziął tydzień zwolnienia z
                  pracy (nasza miła pediatra wypisała bez słowa do świąt), więc będę
                  mogła o siebie zadbać smile
                  pozdrowionka dla Was smile
                  • mama-cudownego-misia Re: rumień nagły, czyli gorączka trzydniowa 05.04.09, 20:40
                    Aaale masz fajnie... Jak dostałam zapalenie płuc i leżałam w malignie, to i tak
                    musiałam do dziecia wstawać uncertain
                    W każdym razie zdrowiej szybko smile
                    • squire1983 Re: rumień nagły, czyli gorączka trzydniowa 05.04.09, 20:42
                      ehhhh i tak muszę faceta przećwiczyć smile teraz np. buczy sobie pod
                      nosem, że ja siedzę przed kompem a on musi dziecko uśpić smile)) no ale
                      kurde ja jestem chora, jestem zatkana po uszy (powaga, nie słyszę jak
                      się do mnie szepcze) a on myśli sobie, że na wakacjach jestem. już ja
                      mu pokażę smile)) musi zrozumieć, że wziął opiekę, żeby się opiekować
                      dzieckiem, no!!! wink
                      pozdrowienia!
    • squire1983 Re: dziecko zdrowe, mama chora 06.04.09, 08:23
      moje dziecko obudziło mnie dziś rano, patrzę a nade mną śliczna
      uśmiechnięta buźka bez śladu wysypki smile)) jak ręką odjął!!!
      ale klasyka. normalnie nawet wysypkę miała książkową, prawie 2 doby,
      w drugiej więcej, w trzeciej czysta skórka (no, może nie w 100% bo
      zostało parę podrażnionych miejsc, gdyż mała - pewnie jak wszystkie
      wcześniaczki - ma b.wrażliwą skórkę i wystarczyło, że się pieluszka
      otarła na pleckach i już było zaczerwienione).
      a ja spałam na aspirynie, było nieźle, choć zasnąć nie mogłam. teraz
      czuję się jak wczoraj... mam dość sad chciałabym wysypkę, która by
      zeszła po 2 dniach...
      pozdr.
      • mama-cudownego-misia Re: dziecko zdrowe, mama chora 06.04.09, 08:41
        > chciałabym wysypkę, która by
        > zeszła po 2 dniach...
        Nie kracz, bo jeszcze na dokładkę wysypki dostaniesz. uncertain
        Wiesz, ja jestem szczególny przypadek, bo nie wolno mi żreć nic, co podwyższa
        odporność, a jednocześnie okresowo lecę na środkach, które tą odporność
        obniżają, więc mi się infekcje ciągną i ciągną. Na wirusówkę nic nie poradzisz,
        potrwa tyle, ile musi. Ale jeśli przypadkiem dołączyła Ci się infekcja
        bakteryjna, to już można dużo zdziałać, i to niekoniecznie antybiotykiem.
        Porządne krople na odetkanie nosa, syrop na kaszel, może nawet jakiś ibuprofen
        (to silniej działa przeciwzapalnie, niż aspiryna), no i przymusowo gorąca
        herbata z kieliszkiem likieru malinowego i powdychać opary alkoholu, zanim się
        wypije.
        No chyba, że to nie jest wirusowe, a alergiczne? Bo bez gorączki, a kaszel,
        katar, zatkany nos to typowe objawy... Teraz bazie pylą. Wtedy by jakiś zyrtec
        był potrzebny, albo nawet silniejsze (my bierzemy telfast w domu, mniej skutków
        ubocznych i mniej sie od niego tyje).

        A nie możesz spać od wit. C. Jak się jej bierze duże dawki, to tak działa. Moi
        znajomi studenci medycyny sobie w czasie zakuwania robili nawet taki "koktail"
        na zmęczenie - aspiryna, uderzeniowa dawka wit. C i glukoza. Działało lepiej,
        niż kofeina, bo nie przyspieszało akcji serca. Jak popołudniu weźmiesz magnez z
        wit. B6, to powinno trochę zniwelować efekt wit. C. Chociaż z zatkanym nosem to
        i tak trudno zasnąć.
        • squire1983 Re: dziecko zdrowe, mama chora 06.04.09, 18:12
          powiem Ci kochana, że ja już jestem totalnie zamotana odnośnie tego
          co to może być.
          faktycznie podejrzewałam alergię, ale lekarka dziś stwierdziła, że
          jednak mam bakteryjną infekcję, która się na wirusową nałożyła i
          zapisała mi duomox na 5 dni i jeszcze jakiś drugi antybiotyk na 3
          dni... nie wiem czy łyknąć bo już mi żołądek wysiada (ciągle mi
          niedobrze i coś tam pobolewa). oczywiście mam lacidofil i inne
          dicoflory... no i powinnam się szybko wykaraskać z tego co by
          pokorzystać jeszcze z tego zwolnienia Zuzy Tatusia smile
          kupiłam sobie Euphorbium i jakiś Sinecod, a poza tym faktycznie chyba
          łyknę Ibuprofen, choć dziś mi się nieźle spało po tej aspirynie.
          ja kurcze jestem z tych odpornych, 2 lata temu miałam jakiś katar i
          jakieś tam przeziębienie, a całą ciążę (niestety trwającą tylko 28
          tygodni) przeszłam zdrowa jak ryba, potem okres kiedy mała w szpitalu
          była tak samo i w zasadzie 2 razy dopiero w okresie depresyjno-
          jesienno-zimowym miałam jakiś katar no i teraz klops. a mój facet to
          odpornościowa porażka, zawsze standardowo w łóżku przez ponad tydzień
          wiosną i zimą, a teraz... od kiedy mała jest w domu... zdrowy (tfu
          tfu, odpukać w niemalowane).
          no nic, zobaczymy co dalej.
          a młoda ma w książeczce wpisane w "przebytych chorobach zakaźnych"
          "Trzydniówka" smile czyli pierwsza zakaźna choroba za nami, i nie była
          to, wbrew przewidywaniom, ospa smile
          pozdrowionka ciepluchne smile

          • mama-cudownego-misia Re: dziecko zdrowe, mama chora 06.04.09, 22:36
            Widzisz, infekcja bakteryjna bardzo często nakłada się też na alergię, bo
            śluzówki rozpulchnione i bakteriom łatwiej sie rozwijać. Jak się bardzo źle
            czujesz, to chyba lepiej wziąć ten antybiotyk - Duomox jest powlekany, trochę
            oszczędza żołądek.
            Jeśli chodzi o alergie, mogłabyś sprawdzić w internecie, co w Twoim kawałku
            Polski akurat pyli, i zrobić sobie prywatnie testy skórne na to - to kosztuje
            kilkanaście zł, a wtedy byś wiedziała, na czym stoisz.
            • squire1983 Re: dziecko zdrowe, mama chora 07.04.09, 08:11
              dziś się czuję jeszcze gorzej i zastanawiam się nad tą alergią i
              chyba faktycznie zrobię testy. jeszcze mnie w nocy tak "pogoniło" jak
              nigdy sad
              wskakuje do wyra z powrotem z kubkiem herbaty.
              buźka, miłego dnia!
    • squire1983 Re: M-C-M... 06.04.09, 18:40
      ...zapomniałam... DZIĘKUJĘ smile za dobre rady!
      buziaki smile
      • mama-cudownego-misia Re: M-C-M... 06.04.09, 22:36
        Wzajemnie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka