niemijajaca wysypka

04.05.09, 02:03
od dluzszego czasu kuba ma na plecach, a zwlaszcza na szyi i
karku/ramionach kaszke, drobne czerwone kropeczki, jakby potowki.
ale ma je od dluzszego czasu. te na szyi/karku drapie, az robia sie
ranki.

co to moze byc?
pediatra olala: dzieci czasem tak maja uncertain

ale on ie ma czasem tylko juz jakis czas!!!

od 8 miesiaca do ok 2 lat byl na pepti, potem zazelam mu stopniowo
wprowadzac przetwory mleczne- jedna z niewielu rzeczy ktore je
chetnie...

co z tm zrobic? alergolog- to jasne, ale moze zrobic najpierw jakis
badania, zeby nie chodzic 2 razy? uncertain jesli to jakie?


i przy okazji tej nocnej histerii zszokowalo mnie jaki on jest
potwornie chudy sad(( jak dziecko z oswiecimia- nie przesadzam sad
tylko lapki zostaly mieciutkie, reszta- tulow masakra sad kostki
obciagniete cieniutka skora bez grama tkanki tluszczowej...
i nie je. 2 kanapki na snaidanie to szal cial i szczyt marzen.
obiad- w najlepszym razie zupa. tak z 200-250ml.
czym ja mam go karmic jesli okaze sie ze na nabial ma uczulenie???
sad(
bo "dopychalam" go serkami i jogurtami,- jak dotad jedynie to jadl
sam z siebie. a najwiekszy smakolyk to camembert i brie. wylko mam
watpliwosci czy 2 latek powinien jesc sery plesniowe? on nie ma
problemow zeby zezrec caly krazek- wiem bo ostatnio dobral sie do
zakupow i sam sie obsluzyl suspicious

niestety nie zauwazylam korelacji miedzy nabialem i wysypka- bo
wysypka po prostu jest a nabial jest jedzony ciagle.
    • asiaiwona_1 Re: niemijajaca wysypka 04.05.09, 08:18
      ja bym poszła do alergologa. w sumie to jakie badania
      miałabyś najpierw zrobić... Może będzi sensowny alergolog i jakoś
      wspólnie ustalicie od czego to może być. A może jakieś atopowe
      zapalenie skóry, czy coś.
      • blaszka0662 Re: niemijajaca wysypka 04.05.09, 09:01
        Mój synek już od prawie miesiąca ma zsypne uda, brzuszek i pupkę. Na
        początku obstawiałam pieluch Hugies, ale nie miał z nimi kontaktu od
        min. 2 tyg. Nie jada nic nowego. Skóta na pośladkach obrócz krostek
        była czerwona i w innych miejscach tylko krostki. Lekarka najpierw
        przepisała Elosone maść. Ponieważ nie pomogło, a tylko złagodziło
        zaczerwienienie to dała Pimofucort krem. Smaruję tym prawie już
        tydzień i krostki zeszły tylko z pupki. Jak nie minie do środy to
        mam się zgłosić do dermatologasad
        • mama-cudownego-misia Re: niemijajaca wysypka 04.05.09, 09:17
          Chyba tylko IgE z krwi...

          Wiesz, Małgosia ma od zawsze drobne krostki i suchą skórę, to jakaś alergia
          pewnie. Po kilku próbach ustalenia na co to zrezygnowaliśmy - alergia nie jest
          nasilona, spróbujemy zadziałać na zasadzie odczulania - jak będzie miała stale
          kontakt z alergenem, to po pewnym czasie tego typu (nienasilająca się) alergia
          powinna minąć. Może to zając i parę lat.
          Ale u Ciebie dochodzi co innego, a mianowicie niejedzenie, którego przyczyną
          może być alergia...
          • kasiaforenc Re: niemijajaca wysypka 04.05.09, 10:21
            Proponowała bym się wybrać do gastroenterologa lub alergologa. Na
            pewno zleci badania IgE i inne, żeby wykluczyć alergie.
            Gastroenterolog może też spróbuje coś poradzić na niejadka i ustali
            Wam odpowiednią dietę. Moja Julcia też jest strasznie chudziutka, ma
            prawie 20 miesięcy a wazy 7 kg. Ma duże problemy z układem
            pokarmowym, ale cały czas walczymy. Pozdrawiam
            • asiaiwona_1 Re: niemijajaca wysypka 04.05.09, 10:26
              tylko, że te testy alergiczne to ponoć powinno się wykonywać po 5
              roku życia. Tak nam mówili lekarze. I w sumie i tak nic nie wyszło
              ani z krwi, ani ze skórnych. A corka cały czas ma wysuszoną skórę,
              czasami z krostkami, na wiosnę oczy załzawione. Więc na tą skórę to
              ciągle nawilżam i myję ją w balneum.
              • blaszka0662 Re: niemijajaca wysypka 04.05.09, 11:09
                Ja z małym chodziłam do gastroenterologa. Mały miał badania z krwi,
                moczu i kału w kierunku alergii, robali itd. Wszystkie wyszły ok,
                więc lekarka powiedziała, że nas wypisuje bo dziecko zdrowe, a ze
                niejadek to nieszkodzi, bo przecież rośnie i przybiera, niewiele ale
                zawsze coś do przodu. Na pobudzenie apetytu też nic. Na miejscowo
                wysuszoną skórę nic. Ja mu kupiłam i bardzo pomógł balsam J&J dla
                suchej skóry. Inna pediatra przepisała Ketotifen bo wg niej mały ma
                alergię, pomimo tego, że testy nie wykazały. Podałam 4 butelki w
                nadziei, że zacznie jeść. Nietety nie zadziałało, ani apetytu, ani
                polepszenia wchłaniania.
                • anjazzielonego Re: niemijajaca wysypka 04.05.09, 13:07
                  Lou,

                  no ale przecież na śniadanie i obiad to on dużo je!
                  Kochana, 2 kanapki na śniadanie? na obiad 250 ml zupy?
                  przecież to jest naprawdę dużo!

                  A jak z kolacją? Zje też coś konkretnie, czy " podgryza"?

                  Mówisz, że lubi jogurty itp - dajesz naturalne czy zwykłe?
                  Ja bym dawała naturalne, moje dziewczyny strasznie lubią, a jak proszą o słodki jogurt, to do tego naturalnego dodajemy troszkę miodu lub konfitury, to o wiele zdrowsze, niż " gotowce".
                  Konsekwentnie nie kupuję żadnych słodkich jogurtów, bo wiem, że by im spasowały.

                  Podrażnienia skóry/ alergię mogą wywoływać właśnie konserwanty w żywności; deserki/ jogurty, a zwłaszcza te wersje dla dzieci są potwornie słodzone - ja póki mogę, karmię je naturalnymi produktami; oczywiście raz, dwa razy w tygodniu zjedzą danio czy jedno monte, ale pilnuję, że to nie norma.

                  Do pielęgacji polecam po prostu oliwę z oliwek extra vergine, u nas butla 750 ml wystarcza na 2 mce.
                  Myję je mydłem bambino, nie stosuję żadnych płynów do kąpieli, po wytarciu smaruję je całe (razem z buźką) oliwą.

                  I skóra jest wyraźnie " lepsza", gładsza, nie szorstka, bez dziwnych wyprysków.

                  • skomroch1 Re: niemijajaca wysypka 04.05.09, 23:03
                    To znowu jawink
                    Roch takze cos ma, na kolanach. Za cholere nie wiem, od czego.Raz jest mniejsze,
                    raz większe. Idziemy teraz na bilans dwulatka, to się podpytam. Chodzicie na
                    Strusia? My chodzimy tam do dr Jakuba Kwiatkowskiego.
                    • lazy_lou Re: niemijajaca wysypka 05.05.09, 02:23
                      tak, na strusia smile

                      ale nie mam stalego lekarza- zazwyczaj zapisuje sie z infekcja do
                      tego ktory akurat jest i mam miejsca wink

                      a jestes z tego kwiatkowskiego zadowolona?
                      bo ja tez mialam go jako lek. z wyboru ale jakos mi nie pasowal. mam
                      wrazenie ze odwala robote.
                      jak poszlam z maluchem kiedys do nego (z 6-8mies kubik mial wtedy)i
                      obejrzal, recepte wypisal i nawet sie slowem nie odezwal a jak
                      zpytalam co sie dzieje, na co to leki itd to mial mine skazanca i
                      cos tam burknal zniecierpliwiony. mialam z nim pare razy takie akcje
                      wiec zmienilam lekarza.

                      kuba ma w czyms cale uda. taka gesia skorka jak pisek pod skora.
                      zmieniamy mydlo, mam wrazenie ze to co mamt jest w prawdzie
                      bajeranckie i smieszne ale chyba podraznia uncertain
                  • lazy_lou aniu z zielonego... 05.05.09, 02:32
                    ...

                    2 kanapki to sukces, srednio raz w tyg. zazwyczaj jest to niecala
                    jedna kanapka. a najchetniej sam zolty ser ;>
                    chleb omija jak moze wink

                    a dzis zmierzylam pojemnosc mojej dzieciowej miseczki- 150 nie 250
                    ;>

                    bylam ostatnio na wyjezdzie z grupa matek z dziecmi.
                    naprawde widac roznice w "objetosci" dzieci i kuby uncertain
                    kupilam mu ostatnio jeansy w lumpie, na 6-9 miesiecy bo chcialam
                    zeby mial jako rybaczki.
                    spadaja mu z tylka...

                    kolacji nie jada. chyba ze mu wsadze w lape kawalek sera zoltego
                    albo kabanosa. albo eko- bio parowki (odkrylam takie ktore maja
                    97%miesa ;>


                    --

                    Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
                    • anjazzielonego Re: aniu z zielonego... 06.05.09, 09:22

                      Kochana,

                      Moje też najchętniej by żarły żółty ser… pocieszam się, że tłusty i ma dużo wapnia…
                      Same z lodówki wyciągają.

                      Chleba nie lubią, dziubną jak ptaszki, no chyba że w czasie jazdy autem, wtedy potrafią zjeść kanapkę z masłem i wędliną
                      (jak są głodne, średnio 3 godziny po wcześniejszym posiłku).

                      A ile waży Twój Synek i ile ma wzrostu?

                      Moje dziewczyny nadal noszą niektóre spódniczki na rok, a mają 2.5!
                      A wczoraj dzwoniła koleżanka, jej 8 miesięczna donoszona córeczka ma już 8 kg, a mieści się spokojnie w rozmiarze 68!
                      Trudno uwierzyć, prawda?

                      Ja się pocieszam, że rozmiary ubranek to dziwne są generalniesmile

                      Czasem coś na 2 lata jest za małe, a mamy też jeansy 6-9 mcy, które są WIĘKSZE niż niektóre na 2 lata, i na moją Emilkę jeszcze z rok będą dobre.

                      Moja druga koleżanka ma donoszonego synka, urodzonego z wagą 3600, który ma dwa lata, jest zdrowy, żywiołowy, wysoki, ale wg niej szczuplutki, chudy (dla mnie to normalnie zbudowane dziecko). Wyobraź sobie, teściowie ją męczyli, że ma go zabrać do pediatry bo SKÓRA I KOŚCI, tak się wyrazili, jak zaprotestowała, bo dziecko zdrowe i po co ma iść, SAMI w tajemnicy go zabrali!!!
                      Oczywiście lekarz potwierdził że wszystko jest ok, ale awantura była jak cholera.
Pełna wersja