mama_janka007
26.07.09, 22:00
zostawilam obok lozeczka torebke. dziec (10miesiecy)zgrabnie miedzy
szczebelkami obsluzyl sie jej zawartoscia. teraz sie martwie, bo
tel.kom. wyglada jak potraktowany przez amstaffa. 2 guziczki
polkniete. 3. zdazylam jeszcze spod jezyka wyciagnac. podac cos na
przeczyszczenie??? czy szukac szczescia w pampku na spokojnie?
chodzi tu o te guziczki z klawiatury. no i jak bardzo sie martwic,
jezeli jutro zadnych skarbow w pieluszce nie znajde?