polkniecie malych przedmiotow

26.07.09, 22:00
zostawilam obok lozeczka torebke. dziec (10miesiecy)zgrabnie miedzy
szczebelkami obsluzyl sie jej zawartoscia. teraz sie martwie, bo
tel.kom. wyglada jak potraktowany przez amstaffa. 2 guziczki
polkniete. 3. zdazylam jeszcze spod jezyka wyciagnac. podac cos na
przeczyszczenie??? czy szukac szczescia w pampku na spokojnie?
chodzi tu o te guziczki z klawiatury. no i jak bardzo sie martwic,
jezeli jutro zadnych skarbow w pieluszce nie znajde?
    • karro80 Re: polkniecie malych przedmiotow 26.07.09, 22:10
      Powinny się w kupie znaleźćwinkMałe są to przelecą.
      Tam zawsze coś ciekawego się trafi...a to kawałki folii, plastiku...
      Ale uczulę Cię, bo mojej kilka razy wydarłam z paszczy przedmioty
      grożące zadławieniem - np z jednym zębem(albo z półtora)ogryzła mi w
      3 sekundy niepostrzeżenie sporego guzika od bluzki - trzymałam ją
      dosłownie moment - dobrze, że w gębuli mignął mi turkus...

      Podobno najniebezpieczniejsze jest spożycie gąbki - kiedyś na
      niemowlaku któraś z dziewczyn tłumaczyła na przykładzie psa.
      • mama_janka007 Re: polkniecie malych przedmiotow 27.07.09, 10:31
        chcialam tylko powiedziec, ze guziczki grzecznie oddane, obasmile
        chlopina stwierdzil wiec, ze nie musze kupowac nowego telefonu, bo
        moge zlozyc starysmile
        • fantastic.mama Re: polkniecie malych przedmiotow 28.07.09, 23:27

          mama_janka007 napisała:
          > chlopina stwierdzil wiec, ze nie musze kupowac nowego telefonu, bo
          > moge zlozyc starysmile

          Ha,ha,ha...a to dobre. Oszczędny ten twój chłopina wink A takiego
          oszczędniachy wśród facetów to ze świeczką szukać wink
          • mama_janka007 Re: polkniecie malych przedmiotow 29.07.09, 00:01
            jasne jasne!smile a namow tego oszczedniache zeby te guziczki wyczyscil
            i zlozyl "do kupy"smile
            • fantastic.mama Re: polkniecie malych przedmiotow 29.07.09, 00:33

              mama_janka007 napisała:

              > jasne jasne!smile a namow tego oszczedniache zeby te guziczki
              wyczyscil
              > i zlozyl "do kupy"smile

              Ha,ha,ha...znowu mnie rozsmieszyłaś do łez smile
              Z kupy- do kupy...dobre smile
              Jak taki z niego oszczędniacha, to i "brudnej" roboty nie powinien
              się bać wink
Pełna wersja