Gość: Zula
IP: *.wroclaw.mm.pl
14.12.10, 11:33
W połowie regulaminowych godzin jeździło mi się bardzo fajnie, dobrze czułam sie za kierownicą, dobrze sobie radziłam. Pod koniec jazd szło mi coraz gorzej, denerwowałam się tym, ze zostało mi mało czasu. Dokupiłam dwie godziny i było nieźle. Dziś miałam wewnętrzny i spaliłam totalnie. Robiłam tak głupie błędy... jak jeszcze nigdy. Czy wy też tak dawaliście sie zjeść nerwom? Bo ja jak jakąś mało istotną rzecz zrobię źle to z nerwów sypie mi sie już cała reszta. Jak sobie poradzic? Bo aż mnie przeraża ile ja wydam na cale to prawko.