Dodaj do ulubionych

Ile razy ..... itd.

09.04.11, 13:06
Ile razy, gdzie i z kim ...... Takich pytań nie ma w Narodowym Spisie Powszechnym !!!

Może ten TEMAT jest nie na temat :-) , ale warto wiedzieć !

Z uwagi na "siłę załatwiania spraw finansowych" i innych poprzez Intenet chmara OSZUSTÓW ruszyła do boju.....
Ich podstawowym zadaniem jest wyciągnięcie danych osobowych od nieświadomych osób....
Dobrym momentem do tego jest Spis Powszechny !!!

Aby uniknąć jakichkolwiek niedomówień oraz wpadnięcia w sidła OSZUSTÓW mogę polecić "SAMOSPIS" przez internet !
Szybko , łatwo i bez rozmowy z niewiadomo kim !!!

Jeżeli ktoś był "spisywany" 10 lat temu / posiada aktualny-ważny dowód osobisty, to cała ankieta zawiera max. 10 pytań i po bólu (pisanym przez "Ó" ).

Oficjalne info ---> nsp2011.spis.gov.pl/nsp.form/

ps
Jest tam jeden haczyk !
Jeżeli ktoś wchodzi na tą stronę po raz pierwszy i chce się zarejestrować,
to nie chcą przyjąć DANYCH (pesel) !!!
Nie jest to problem techniczny, a jedynie kiepska kolejność informacji .
(chyba, że już poprawili)
Aby rozpocząć "SPIS" należy najpierw wypełnić "Formularz Rejestracyjny"
(wyświetla się na niebiesko)....

Kolejny problem (dla niektórych), to wymyślenie HASŁA dostępu !!!

Hasło MUSI być z 8-12 znaków oraz kombinacja mieszana !
Muszą tam być użyte litery "małe", "wielkie" oraz cyfry !!!
( inaczej nie da się zatwierdzić Hasła )
Obserwuj wątek
    • mdrive Re: Ile razy ..... itd. 09.04.11, 18:44
      ...
      A ja Spis Powszechny mam w nosie.
      Nie będę udzielał informacji o sobie bo nie chcę, kto mnie zmusi?
      Nawet jak zapukają do domu to tam mnie nigdy nie ma bo pracuję od rana do wieczora a w weekendy wyjeżdżam. Chcą to niech mnie znajdą. A internetu nie mam obowiązku posiadać i z niego korzystać. Wychowany w PRL-u nauczyłem się nikomu nie udzielać info o sobie. Nie uczestniczę w Spisie Powszechnym. I już.
      • w357 :-) 09.04.11, 20:46
        mdrive napisał:
        > Wychowany w PRL-u nauczyłem się nikomu nie
        > udzielać info o sobie.
        > Nie uczestniczę w Spisie Powszechnym. I już.

        Przez przypadek, MYLISZ się .
        Wypełniając wniosek o Dowód Osobisty, Prawo Jazdy, Paszport, PIT'y i inne duperele papierkowe JUŻ W TYM UCZESTNICZYSZ !
        "NSP" jest jedynie uzupełnieniem danych gromadzonych przez GUS.
        • mdrive Re: :-) 09.04.11, 21:02
          ...
          OK! :) Nie uczestniczę w uzupełnianiu tegoż spisu, hihihihi. Mam go gdzieś, niech się martwią.
        • mdrive Re: :-) 09.04.11, 21:17
          ...
          w357 pisze:
          "
          Przez przypadek, MYLISZ się .
          Wypełniając wniosek o Dowód Osobisty, Prawo Jazdy, Paszport, PIT'y i inne duperele papierkowe JUŻ W TYM UCZESTNICZYSZ !
          "NSP" jest jedynie uzupełnieniem danych gromadzonych przez GUS. "

          To po co ten Powszechny Spis? :):):) I tak wszystko wiedzą. Urzędasy muszą kasę brać za bzdety i już.
          • w357 ??? 10.04.11, 00:24
            mdrive napisał:
            >
            > To po co ten Powszechny Spis? :):):) I tak wszystko wiedzą.

            Udają, że nie wiedzą :-)
            A poważnie, to po to że tak nakazuje Ustawa sporządzona zaraz po II wojnie światowej kiedy nie mieli tyle możliwości ściągania danych o mieszkańcach Polski.....

            Ustawy NIKT nie zniesie, bo jest się czym zajmować (i za co brać pieniądze).....
            Obecnie jedyny problem z doliczeniem się ludności, to mają Urzędy Miejskie i Podatkowe !!!
            Z uwagi na brak obowiązku meldowania się w miejscu faktyczego pobytu (jak to było za KOMUNY), to spoooora część ludzi mieszka gdzieś indziej niż jest zameldowana, a jeszcze inna część ludzi jest zameldowana w Polsce, a faktycznie "zwiedza świat" :-)

            Jeszcze większą instytucją do zbierania danych jest ZUS.......
            Oni mają jeszcze więcej danych o ludziach, ale nie kooperują z GUS (we wszystkich dziedzinach)....
            Byłem zaskoczony (jakiś czas temu) podczas jednej z Komisji Lekarski po urazie lewego kolana, gdy Lekarz mnie zapytał o stan zdrowotny prawego kolana !
            Zdziwiony pytaniem odpowiedziałem - ale o co Panu chodzi ? Przecież uszkodzone miałem lewe !!!
            No to On pokazuje Mi papiery z Przyzakładowej Przychodni Lekarskiej (z mojego pierwszego miejsca pracy) , gdzie sporządzono Protokół "powypadkowy" o stłuczeniu (nieszczęsnego) prawego kolana, za co wyliczono 3% uszczerbku na zdrowiu oraz wypłacono ODSZKODOWANIE !!!
            Ja o całej historii już daaaaawno zapomniałem, a papiery w ZUSie pamiętają :-)
            Ot, taki "papierowy końpiuuuter" .

            ps
            A po co wymyślono CEPiK ?
            Przecież Wydziały Komunikacji mają odpowiednie dane już od dawna !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka