Dodaj do ulubionych

kto zdaje jutro na Powstańców?

IP: *.crowley.pl 25.11.05, 11:04
jutro o 8 rano mam praktyczny:)czekałam na termin 3 tygodnie! dziś rano
miałam 2h doszkalające, na plac manewrowy nawet nie dojechałam, bo warunki na
drogach są koszmarne, a co za tym idzie korki! Tak więc obleciałam wszystkie
drogi wokół ośrodka, wredne 'zakamarki' o których tu wspominaliście, za co z
góry wielkie dzięki!! Może ktoś z was jutro zdaje na bemowie? Cóż, trzymajcie
kciuki, może się uda (to mój pierwszy raz;)) Pzdrawiam
Obserwuj wątek
    • kundziorek Re: kto zdaje jutro na Powstańców? 25.11.05, 12:46
      Trzymam kciuki:) Będzie dobrze. W takich warunkach możesz wolniej jechać i
      będziesz miała więcej czasu do namysłu. Poza tym sobota rano jest najlepszym
      czasem na zdawanie egzaminu. Komu by się chciało wstawać wcześnie w sobotę;)
      Pozdrawiam i życzę szczęścia!
      • Gość: aniutek Re: kto zdaje jutro na Powstańców? IP: *.crowley.pl 25.11.05, 13:33
        Wielkie dzieki;)) rzeczywiście, warunki są sprzyjające, oby mnie tylko nie
        dopadł stres!! Niestety tego się nie da przewidzieć, w końcu może mi się
        udzielić nerwowa atmosfera podczas oczekiwania na moją kolej.Manewry mam
        opanowane, jednak wolałabym nie trafić prostopadłego - jak ja tego nie
        cierpię:)) Oby osoba losująca miała szczęśliwą rękę! Dam znać już po wszystkim:)
    • marcyszka Re: kto zdaje jutro na Powstańców? 25.11.05, 21:50
      Hej, ja jutro zdaję o 14.00
      Będę trzymać za ciebie kciuki.
      Pozdrawiam
      Marta
      • kundziorek Re: kto zdaje jutro na Powstańców? 25.11.05, 23:39
        Trzymam kciuki dziewczyny i życzę powodzenia. Napiszcie jak było! Pozdrawiam
        ciepło:)
    • kundziorek Re: kto zdaje jutro na Powstańców? 26.11.05, 19:20
      Jak Wam poszło dziewczyny? Napiszcie koniecznie!!! Pozdrawiam:)
      • marcyszka Re: kto zdaje jutro na Powstańców? 26.11.05, 21:59
        Ja zdałam!!!
        Manewry - ponownie zestaw nr 2, ale tym razem wszystkie zaliczone za pierwszym
        razem.
        Na mieście miałam może ze dwa drobne niepowtarzające sie błędy, za to niestety
        zgasł mi więcej niż jeden raz. Egzaminator był wyrozumiały i przychylnie
        nastawiony. Widział, że bardzo mnie stresuje to, że nie mogę wyczuć sprzęgła w
        tym nowiutkim samochodzie i nawet mi doradzał. Trasę miałam bardzo długą:
        Z WORD w Piastów w lewo i w Powstańców w prawo, dalej Radiowa, Obozowa, Ciołka,
        Górczewska, Księcia Janusza, Księcia Bolesława, Wrocławska do końca w lewo do
        skrzyżowania z Powstańców, skręt w Powstańców w lewo, później w lewo w Hery i
        powrót do Ośrodka ulicą Piastów Śląskich.

        Jak widać - trochę się najeździłam;-)
        Ależ to ulga mieć to już za sobą. Jak myślicie na Gwiazdke odbiorę prawko?
        Pozdrawiam
        Marta
        • marcyszka Re: kto zdaje jutro na Powstańców? 26.11.05, 22:58
          A Ty jak Aniuteq? Jak poszło?
        • kundziorek Re: kto zdaje jutro na Powstańców? 27.11.05, 09:15
          Gratuluję serdecznie Marta! Cieszę się razem z Tobą:) Pozdrawiam!
    • Gość: aniuteq i udało się !!!!!! IP: *.crowley.pl 28.11.05, 14:00
      Cześć!! Musiałyście dobrze trzymać za mnie kciuki bo ZDAŁAM!!! Naprawdę jestem
      szczęśliwa bo to był mój pierwszy raz!! Nie było łatwo, egzaminator robił
      wszystko aby mnie wyprowadzić z równowagi i zdenerwować, ale cudem się nie
      poddałam! Manewry: koperta i górka (bardzo się ucieszyłam bo nie chciałam
      trafić na parkowanie prostopadłe)poszły w miarę gładko, bez korekty, ale
      egzaminator nie pozwolił mi kręcić kierownicą w miejscu(!), co było dla mnie
      znacznym utrudnieniem. Poza tym, nie miałam do czynienia na jazdach z
      elektrycznymi lusterkami i musiałam się zdrowo nakombinować aby nie najechać na
      linie których tak naprawdę w połowie nie widziałam!! Na górce musiałam ostro
      dać gazu, bo połowie zdających osób samochód najzwyczajniej gasł! Na mieście
      było o wiele lepiej niż podczas jazd - ruch bardzo mały. Moja trasa była dość
      długa i trwała ok. 30 min (wyjazd w Piastów w lewo - tu mi zgasł "na dobry
      początek" samochód, w prawo w Powstańców, Wrocławska, potem koło hali Legii,
      Gen.Maczka, zawrotka na rondzie i do Powstańców, do ośrodka. Nie zrobiłam
      żadnych poważnych błędów, ale egzaminator do końca starał mi się uprzykrzyć
      życie: pytał mnie o znaki(!!), robił wodę z mózgu zadając podchwytliwe pytania,
      i generalnie był bardzo nieprzyjemny. Przesiew w mojej grupie był spory, na 20
      osób zdały 3(w tym ja). Jeszcze raz dzięki Marta za wsparcie i dobre rady
      kundziorku:)Gratuluje wam również niedawnych sukcesów i do zobaczenia na
      drodze;))))
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i z góry uprzedzam, że z forum tak szybko się
      nie rozstanę:)) Mam nadzieję, że teraz ja będę mogła służyć pomocą kolejnym
      potrzebującym:)
      • kundziorek Re: i udało się !!!!!! 28.11.05, 16:38
        Dzięki za opis. Współczuję obcowania z wrednym egzaminatorem (nie pamiętasz jak
        się nazywał?). Mój też nie był specjalnie miły, ale juz po egzaminie zmienił
        się nie do poznania;) Pozdrawiam ciepło i jeszcze raz gratuluję:)
        • Gość: aniuteq Re: i udało się !!!!!! IP: *.crowley.pl 28.11.05, 16:46
          Oczywiście, że pamiętam:)!!! I zapewne długo będę! Nie wiem tylko, czy wypada
          na forum operować nazwiskami...Inicjały to chyba nie zbrodnia:)) L.R
          • kundziorek Re: i udało się !!!!!! 28.11.05, 16:59
            Wiem który to, tym bardziej gratuluję, bo domyślam się, że nie było łatwo;)
            Pozdrawiam:)
            • dzagaa20 Re: i udało się !!!!!! 28.11.05, 17:01
              to Wy znacie egzaminatorów? ja nie znałąm żadnego, a ten który jechał ze mną
              nawet się nie przedstawił ;/
              • kundziorek Re: i udało się !!!!!! 28.11.05, 17:08
                Ja zdążyłam poznać, w końcu zdawałam dwa razy;) Tak naprawdę to za pierwszym
                razem siedziałam w WORDzie 4 h (czekałam najpierw na swój egzamin a potem na
                koleżankę) i wtedy miałam okazję napatrzeć się na egzaminatorów i nasłuchać
                nazwisk. Ogólnie to prawie wszyscy są tacy sami (ciemne płaszczo-kurtki,
                kaszkiet na głowie;)), ale są też tacy których można zapamiętać. Szczególnie
                tych co co chwila wracają po kolejną osobę...
                • dzagaa20 Re: i udało się !!!!!! 28.11.05, 17:11
                  no w krakowie tez prawie wszyscy taka amo wygladaja, ale niestety sie nie
                  przedstawiają... a mojego egzaminatora kojarzyłam bo zanim przyszedł po mnie to
                  w ciagu pół godziny wrócił dwa razy.. ;/
                  • kundziorek Re: i udało się !!!!!! 28.11.05, 17:17
                    mój miał ze mną omówienie i kazał zadawać pytania, no to pytałam, a on był
                    bardzo niemiły:/ jak zobaczyłam, że ma mnie egzaminować to nie było mi do
                    śmiechu... ale się udało:) i ważne ze mamy to za sobą:))) pozdrowionka!!!
                    PS. To bardzo nieładnie że egzaminator Ci się nie przedstawił, ale u nas też
                    egzamiantorzy kulturą nie grzeszą. Przeważnie jeśli nie usłyszysz z głośnika
                    nazwiska to możesz je poznać tylko jeśli nie zdasz z arkusza przebiegu egzaminu
                    (czego nikomu nie życzę):/
                    • dzagaa20 Re: i udało się !!!!!! 28.11.05, 17:23
                      No tak...teraz tak się zastanawiam ze to nawet chyba jakies niepoprawne
                      zachowanie, bo z głośnika tylko wydobywało sie imię i nazwisko
                      zdającego "proszony do egzaminu", a mój egzmainator co prawda miał plakietkę,
                      ale tak na wpół schowaną pod kurtką i nijak nie dało się zobaczyć jego
                      danych :/ ale przeciez nie będę sie kłócić, najwazniejsze że egzamin zany i juz
                      sie nie czepiam heheh :)
                      pozdarwiam :)
              • Gość: aniuteq Re: i udało się !!!!!! IP: *.crowley.pl 28.11.05, 17:14
                w warszawskich ośrodkach egzaminatorzy tylko zamieniają się godzinami. Ja w
                całym tym szoku rzuciłam tylko okiem na identyfikator oprawcy:) Już na sam jego
                widok kolana mi zmiękły! Nie mam słów aby opisać jego zachowanie - on
                najzwyczajniej wydzierał się na mnie o byle co! Mi pozostało tylko życzyć
                mu "wszystkiego najlepszego" i słać ukwiecone wiązanki pod jego adresem, bo
                inaczej chyba nie dałabym rady!
                To niestety przykre, że takie osoby wydają werdykt co do naszych umiejętności!
                Jeśli jesteś dobra, to starają się za wszelką cenę i tak cię oblać!
                • marcyszka Re: i udało się !!!!!! 28.11.05, 22:53
                  To ja wiem, o kogo chodzi- widziałam jak przychodził po kolejnego biednego
                  zdającego.
                  Tym bardziej gratuluję!!!
                  A najlepsze, że nie pamiętam jak się mój nazywał ;-)

                  Aniuteq, naprawdę uważasz, że miałaś długą trasę? Przeczytaj opis mojej - już
                  mnie Juniorka ze zniecierpliwieniem kopała w brzuszku...

                  Marta
                  • Gość: aniuteq Re: i udało się !!!!!! IP: *.crowley.pl 29.11.05, 11:42
                    przyznaję, twoja trasa do najkrótszych nie należała:) tym bardziej gratuluję i
                    podziwiam za odwagę z Juniorką w brzuszku:)!! Ze mną też zdawała dziewczyna,
                    która była w 6 tyg. niestety jej się nie powiodło. Moje pełne uznanie dla was
                    dziewczyny!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka