ipro
20.02.06, 00:56
Witam serdecznie wszystkich,
do tej pory nieco bagatelizowałem problem, jednak gdy zaczęło dotyczyć mnie
stwierdziłem, że sprawy nie należy "ot tak" zostawić. A dlaczego? a dlatego,
że wczoraj mój samochód został powaznie uszkodzony przez nawalonego gó..aża.
Na szczęsnie nikomu nic sie nie stało - ani mnie i pasażerowi ani też
sprawcom. Na prostej drodze przetarli cały lewy bok auta - cały!!! Oczywiście
była policja, kolesia zakuli w kajdanki etc. Miał ponad 1,5 promila w
wydychanym powietrzu. Do tego uciekał. Złapałem szmaciarza. Ciekaw jestem
Waszej opinii. Jakie kary powinny byc zastosowane? Nie mówię o tych, które
funkcjonują. Ja bym idiotę, pomimo młodego wieku pozbawił prawa jazdy na
zawsze. W moim przypadku nikomu nic się nie stało, jak pisałem wyżej, ale co
było by gdyby jednak. Uważam, że absolutnie nie należy pobłażać "chlorom" za
kierownicą. Opiszcie swoje przygody. Oprócz tego, że koleś dostanie
w "zawiasach", mam ochotę założyć jeszcze sprawę cywilną, żeby nauczyć
frajera.
Macie pomysły, na co się powołać, co wytoczyć?
Pozdrawiam,
Michał