Gość: dzida
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.11.06, 17:32
muszę trochę stanąć w obronie egzaminatorów. Ja zdałam (za drugim razem),
egzaminator był srogi, trzymał się przepisów, teraz nawet nie pamiętam jego
nazwiska, ale twarzy nigdy nie zapomnę. i nie uwieżę w to, że oni traktują
ludzi nienormalnie. to my ich tak traktujemy. ... a wypowiedzi typu "oblał
mnie niesprawiedliwie" nie są dla mnie uzasadnione. czasami poprostu nie
sprzyjają nam okoliczności. a najwięcej zależy od szczęścia.