Dodaj do ulubionych

oczami egzaminatora

IP: 80.48.178.* 28.02.07, 18:23
Już dość dużo sie naczytałem obelg i takich tam o egzaminatorach. A teraz
rozpocznę wątek jak Wy zachowujecie sie na egzaminach drodzy kandydaci.
Dziś miałem osobę od której tak śmierdziało jakby sie z tydz nie mył, 40 minut
takich katuszy. A najbardziej chce mi śmiać jak osobie egzaminowanej wydaje
sie że oszukała egzaminatora np z lusterkiem na placu albo brakiem
kierunkowskazu na mieście.
Obserwuj wątek
    • Gość: karinawaw:) Re: oczami egzaminatora IP: *.wlanet.wla.pl 28.02.07, 18:34
      Moze faktycznie ktos sie nie umył hehe:) a ja mam pytanko czemu egzaminatorzy
      nie są mili na egzaminach???? no to sie zdaza ale naprawde rzadko zależy na
      kogo sie trafi.Ja miałam wrazenie że każdy egzaminator na egzaminie chodzi z
      uniesiona głową. Możecie przeciez bardziej sie usmiechać to nas tez uspokoja i
      tak sie nie denerwujemy :):):)
    • Gość: odwolujący się [...] IP: *.aster.pl 28.02.07, 18:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: magda Re: oczami egzaminatora IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.02.07, 18:55
        byłoby miło gdybyście dodali parę słów otuchy kandydatom na kierowców.
        pozdrowionka dla wszystkich egzaminatorów w legnicy.
        • Gość: egz Re: oczami egzaminatora IP: 80.48.178.* 28.02.07, 19:01
          Bardzo wiele zależy od Was samych jeśli będziecie uśmiechnięci to aż lepiej się
          pracuje z kimś takim, jeżeli natomiast przychodzicie naładowani że egz to gbór
          to sami sie zachowujecie jak gbóry, i chcecie żeby egz był miły a dlaczego .
          akcja rodzi reakcje.
          • Gość: miki Re: oczami egzaminatora IP: *.wlanet.wla.pl 28.02.07, 19:16
            No ja sie uśmiechałąm naprawde sie starałami tfafiłam na bardzo niemiłego
            Egzaminatora:(
          • Gość: odwołujący się Re: oczami egzaminatora IP: *.aster.pl 28.02.07, 19:22
            Ciesz sie dopóki dzieci do ciebie przychodzą które słabo znają życie i się bardziej cieszą że wyszły z auta niż że mogły ostro was przywrócić do porządku.
          • Gość: anka21 Re: oczami egzaminatora IP: *.wlanet.wla.pl 28.02.07, 19:22
            Tak szczerze to w sumie nie wydajemi się że egzaminatrzy specjalnie oblewaja
            przecież sa to ludzie doświadczeni przygotowani do tego aby oceniac kierowców
            czy nadaja sie na nich.Pomyslmy w ten sposó jezeli egzaminator jest niemiły i
            gbórowaty to nie po to by nas oblac ale sprawdza nasze prezdyspozycje na stres
            i umiejetność opanowania go przeciez potem wyjeżdzajac na miasto tez musimy ten
            stres jakos opanowac jestesmy sami bez niczyjej pomocy tez nas czegos uczy
            pewne sytuacje wydaja sie trudne ale potem kazdy z nas sam musi stawic im czoła
            • Gość: egz Re: oczami egzaminatora IP: 80.48.178.* 28.02.07, 19:30
              daj spokój z tym stawianiem do pionu bo przy tych Waszych skargach to tylko kupa
              śmiechu.
              • Gość: odwolujący się Re: oczami egzaminatora IP: *.aster.pl 28.02.07, 20:05
                Wlasnie chcemy zobaczyć te skargi masz napewno tam jakieś pod ręką lub przypomnij sobie i opisz :) No chyba że nie masz zdolności pisarskich i powinieneś całkowicie zrezygnować z pisania na forum.
                • Gość: egz Re: oczami egzaminatora IP: 80.48.178.* 28.02.07, 20:32
                  Stań przed lustrem i sobie odpowiedz czy umiesz jeździć.sobie odpowiedz. a potem
                  opluwaj innych.
          • Gość: mef [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 18:10
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: egz Re: oczami egzaminatora IP: 80.48.178.* 01.03.07, 20:13
              nie masz pojęcia o przepisach więc daj sobie spokój. To że wracasz za kierownicą
              nic nie znaczy
              • Gość: mef Re: oczami egzaminatora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 23:07
                lepiej zamilcz, a jak chcesz ze mna gadac to jezyk do wycieraczki sobie wytrzyj.ps na przepisach sie znam,i po tym co widzialem bede na was egzaminatorów "najerzdzal" (nie na wszystkich ale na malolepszych napewno)
          • Gość: mef Re: oczami egzaminatora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 23:24
            akcja rodzi reakcje, swietnie powiedziane-jak ja bym was lał-pasem po dupie
          • Gość: ortograf Re: oczami egzaminatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:20
            gbur sie pisze przez "u"
    • Gość: odwołujący się Re: oczami egzaminatora IP: *.aster.pl 28.02.07, 19:55
      chetnie usłysze przykłady ,może pośmiejemy się razem z tobą :)
      • Gość: egz Re: oczami egzaminatora IP: 80.48.178.* 28.02.07, 19:56
        To trzeba zobaczyć.
        • Gość: egz drugi Re: oczami egzaminatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 20:06
          Autentycznie.Dziewczyna poszła do ojca aby dał jej pieniądze na następny siódmy-
          egzamin.Ojciec się wkurzył i poszedł do dyrektora WORD-u na skargę, dyrektor
          sprawdził i okazało się że zdała za pierwszym razem.Chodziło jej o kasę!!!
          A egzaminatorzy mieli złą opinię.
          • Gość: egz Re: oczami egzaminatora IP: 80.48.178.* 28.02.07, 20:30
            Albo gościu nie testów a w domu pow że na mieście egz go oblał jak zwykle za
            nic, też rodzina słowem silna stawiła sie u dyrektora. ależ było zdziwienie że
            dziecko ,a to dobry chłopak był, ich okłamał.
            • Gość: egz trzeci Re: oczami egzaminatora IP: 83.2.123.* 28.02.07, 21:54
              Osoby zdające egzamin, to czasami takie rzeczy wymyślają, że aż głowa boli.
              Jeden z przykładów: Zdający wychodzi z sali komputerowej i mówi: OBLAŁ mnie na
              testach.
              • Gość: ja wiem Re: oczami egzaminatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 14:40
                Mi również nie wydaje się, żeby egzaminatorzy oblewali za nic. Ja zdałam za pierwszym razem, egzam był miły, egzaminator też miły, całą drogę rozmawialiśmy. Było naprawdę fajnie, ale też ja czułam się dobrze za kierownicą. Znam wiele osób, które miały kilka podejść i bardzo niewiele z nich potrafiło się przyznać, że to była ich wina. NAwet na tym forum opowiadane są historyjki w stylu- sprzęgło źle chodziło w samochodzie. To nie sprzęgło źle chodzi, ale zdający nie potrafi go obsługiwać i tyle. Nie twierdzę, że nie zdarza się złośliwość egzaminatora, ale na pewno nie zdarza sie to tak często, jak chcieliby wszyscy oblewający.
                • mala_rewolucja Re: oczami egzaminatora 01.03.07, 15:06
                  Przed swoim egzaminem naczytałam się na forum jacy to egzaminatorzy są straszni,
                  oblewają za byle co, są aroganccy. Szłam na swój egzamin w ogromnym strachu -
                  nie dlatego, że byłam źle przygotowana, ale przez to co przeczytałam i
                  usłyszałam na temat egzaminu.
                  Mój egzaminator był rzeczowy i konkretny. Jedyne co było stresujące to fakt, że
                  kazał mi wszystko pokazywać szybko. Przez cały egzamin nie odzywał się do mnie.
                  Wydawał polecenia i tyle. Nie wprowadzał stresującej atmosfery - to ja sama się
                  nakręcałam. Zdałam za pierwszym razem.
                  • Gość: kateee o egzaminatorach IP: 62.29.253.* 01.03.07, 15:20
                    Dzisiaj zdałam. Za 3 razem. I naprwdę poczułam różnice w egzaminatorach...
                    dzisiejszy patrzył mi w oczu, zapytał czy ja mam jakieś pytania do niego, mówił
                    żebym sie nie denerwowała, zapytał się co porabiam (żeby mnie odstresować)
                    opowiedział jak kiedyś osoba z innego samochodu opluła mu samochód :) ,
                    pokrzyczał trochę bym szybciej podejmowała decyzje i bym mu autka nie zdzierała
                    przy ruszaniu, czasem pomógł przy skręcie:) I zdałam!!! Bo ogólnie dobrze sobie
                    radziłam, nie popełniłam poważnych błędów, nie stanowiłam zagrożenia na drodze,
                    a moje błędy winikały ze stresu i braku doświadczenia.

                    Myślę więc że dużo zależy od egzaminatorów. Mój dzisiaj był naprawdę miły:)
                • Gość: mała Re: oczami egzaminatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 19:35
                  Masz racje egzaminatorzy nie mogą oblać za nic
                  wsumie zdałam za 4-ym podejściem gdyż poprzednie
                  egzaminy z własnej winy oblałam i nie mogłam powiedzeć
                  że to mnie egzamiator oblał
                  na 4-ym ostatnim egzaminie
                  dopiero zrozumiałam że ja nie dla egzaminatora zdaje
                  tylko dla samej siebie i nie ma znaczenia czy egzaminator jest
                  dobry czy zły z każdym trzeba umieć jeździć na tym ostatnim
                  właśnie egzaminie miałam konkretnego egzaminatora (poważnego)
                  i właśnie u niego zdałam przynajmniej wiem że jak u takiego się zda to
                  przynajmniej wie ze coś się umie dobry kierowca to każdym smochodem powinien
                  umieć jeździć i nie żałuje że u takiego egzaminatora zdawałam
                  po egzaminie dał jeszcze mi kilka rad co teraz jak jadę to z
                  zprzyjemnością przypominam sobie i bardzo mi to pomaga
                  jak jadę sama gdyż tak to najczęściej jeźdzę z mężem (dłuższe trasy)

                  PS.Więcej takich egzaminatorów



                  • Gość: kursantka Re: oczami egzaminatora IP: *.aster.pl 01.03.07, 19:52
                    o tak, zyczymy sobie wiecej takich milych egzaminatorow, jak na forum !!
                    pozdrowienia dla egzamiantorow :)
    • Gość: Instruktor Re: Do Pana Egzeminatora. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 19:37
      Szanowny p.Egzaminatorze.Jeżeli w istocie pan nim jest,to posiadać powinien
      p.był wykształcenie wyższe.Słowo GBÓR piszę się przez u otwarte ,czyli
      GBUR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
      Albo P. podszywa sie pod egzaminatora,albo Pan jest GBÓREM.Dla mnie kaleczenie
      j.polskiego jest takim samym "fał pał"jak śmierdzieć własnym nieumytym ciałem
      (co niestety,w czasie szkolenia baaardzo wyczuwam).
      A,że niedomytych kursantów odsyłam na "oślą lączkę" to też p. tam odsyłam.
      Nie pozdrawiam
      • linia.frontu Re: Do Pana Egzeminatora. 01.03.07, 20:30
        Dla mnie kaleczenie j.polskiego jest takim samym "fał pał"jak śmierdzieć
        własnym nieumytym ciałem.

        A ja się uśmiecham promiennie, wylewnie, entuzjastycznie i nieszyderczo: :D do
        Pana Instruktora. I równie promiennie, wylewnie, entuzjastycznie i nieszyderczo
        pozdrawiam!!! A mogę pożyczyć na sygnaturkę???
        Naprawdę się z tym zgadzam. Mogę, mogę???
    • linia.frontu Re: Do Pana Egzeminatora. 01.03.07, 20:31
      Nareszcie ktoś mnie rozumie.
      • fanliniifrontu [...] 03.03.07, 00:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • linia.frontu Fanie, łamiesz regulamin!!! 08.03.07, 02:18
          Fanie, skandale robisz, psujesz mi opinię;). Co Ty tu nawypisywałeś??? Że mnie
          rozumiesz chyba... rozumiesz zgodnie z tematem, bo w kontekście prawka i oczu
          egzaminatora. Tak?
    • Gość: maggi Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.it-net.pl 02.03.07, 19:36
      proszę o informacje jakie należy spełnić wymagania, kursy szkolenia, żeby
      zostać egzaminatorem? czy są jakieś egzaminy i czy trudno je zdać? a i jeszcze
      czy już po wszystkim o etat jest trudno?
      • Gość: egz Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: 213.199.253.* 02.03.07, 20:01
        Wszystko reguluje Prawo o ruchu drogowym, Dz.U.nr.58 Ustawa z dnia 20 czerwca
        1997, Art.110. Sięgnąć do źródła proszę.Jest egzamin kwalifikacyjny, końcowy i
        ostateczny przed komisją weryfikacyjną.Nie jest łatwo...
        • Gość: Dominika Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 02:56
          Ja mam pytanie do Pana egzaminatora. Niedawno zdawałam po raz 1 egzamin i nie
          zdałam na rękawie. Gdy przy cofaniu byłam już na prostej egzaminator zatrąbił
          podszedł do samochodu i powiedział mi, że jechałam za blisko lini (nie
          najechałam na nią) cofnął mi samochód do początku i kazał jechać od nowa. Za
          drugim podejściem znowu stwierdział że za blisko lini i nie zdałam. Przed
          egzaminem słyszałam, że nie można najechać na linie itd. a nic nie słyszałam że
          nie można jechac blisko lini. Jak to jest? Chciałabym wiedzieć na przyszłość.
          • Gość: egzek Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.chello.pl 03.03.07, 09:43
            Do Dominiki, w rozporządzeniu jest jasno napisane, musisz PRZEJECHAĆ linię, tzn
            koło musi byc za linią! czyli może dojśc do sytuacji, ze przez całe zadanie
            będziesz jechać po lini a na koniec zjedziesz i będziesz w polu zatrzymania, a
            egzaminator musi zaliczyć zadanie. Tylko jest mały problem, to czy jesteś za
            linią czy jeszcze nie, nie widać na nagraniu :( jeżeli egzaminator zatrzymał Ci
            auto, wysiądź i sama stwierdź czy jesteś za linią. Powodzenia
        • Gość: maggi Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.it-net.pl 03.03.07, 22:56
          Dziękuję za odpowiedz już wiem gdzie dalej zasięgnąć informacji ;-)
          Mam jeszcze jedno pytanie, może troche nie na miejscu ale...spróbuje
          Zastanawiam się czy warto zainteresować się tą sprawą, słyszałam że kurs jest
          dość kosztowny i nie jest zbyt łatwo zdać egzamin.
          Dlatego chciałam zapytać o zarobki?
          Słyszałam że na poczatku nie jest zbyt ciekawie ok 1500zl(czy to prawda?)
          i czy można liczyć z czasem na lepszą kasę(np. drugie tyle)
          • Gość: egzek Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.chello.pl 04.03.07, 01:15
            Co do wysokości zarobków, rzeczywiście są marne :( 2300 brutto, do tego
            dochodzi tzw. starzowy plus premie, ale szału nie ma. Obecnie są prace nad
            rozporządzeniem które ma zmienić stawki, na dosyc korzystne, ale czy i kiedy
            wejdzie w życie, tego niewiadomo.
            • Gość: Premiowy Re: Do p. egazaminatora, premia IP: *.chello.pl 04.03.07, 02:30
              Rozumiem,że premia przyznawana jaest za oblewanie ogromnych ilosci kursantów,
              którzy płacą po 112 zł za egzamin?Dlaczego egzaminatorzy z bemowa nie wyjadą
              jak lekarze szklarze murarze na wyspy?!szkoda...na ich miejsce widziałbym
              ukraińców!i nikt nie oblewałby żeby dostać premie!
              • Gość: egzek Re: Do p. egazaminatora, premia IP: *.chello.pl 04.03.07, 15:32
                oj, upieracie się przy swoim, nikt nie dostaje premii od "oblanych"! Jest tyle
                osób, które podchodzą pierwszy raz do egzamninu, ze jeśli nawet zdawalność
                wynosiłaby 100% to i tak na premie by starczyło :) tak więc nie tam szuka się
                pieniędzy na nasze premie. Poza tym, negatywne egzaminy są winą kursantów a nie
                egzaminatorów ... z pustego i Salomon nie nalej, tak więc aby był wynik
                negatywny kursanci sami muszą narozrabiać. Pozdrawiam.
                • Gość: natalia Re: Do p. egazaminatora, premia IP: *.aster.pl 05.03.07, 09:16
                  Gdzie Pan jest egzaminatorem?
            • Gość: kowboj Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.aster.pl 04.03.07, 17:49
              to rzeczywiscie nie ma po co sie trudzic, dla 2300 brutto ? ;) a stazowy pisze
              sie przez "z" z kropka :). pzdr.
            • Gość: maggi Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.it-net.pl 04.03.07, 20:27
              to rzeczywiście troszke mało, lepiej może zarobić nawet instruktor z własnym
              samochodem, chyba raczej pomyśle o założeniu własnej szkoły nauki jazdy ;-)
              • Gość: egz Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: 80.48.178.* 06.03.07, 20:58
                Pytanie czy ktoś z Was idzie na egzamin na uczelni z gumą do życia, albo czy
                idzie na ważny egzamin ubrany jak fleja??? Więc może trzeba zacząć od siebie te
                zmiany.
                • Gość: 30-LATKA Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:48
                  WITAM! po części przyznam rację "egz", trzeba postawić na swój wygląd
                  zewnetrzny, ale nie bez przesady np.z gołym brzuchem i wielkim dekoltem, ale
                  schludny, przyzwoity wygląd na pewno bedzie na "plus", pozdrawiam i powodzenia
                  na egzaminie , ja już zdałam!!!!!
                • Gość: magda Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.03.07, 13:34
                  nie wiem jak jest w innych miastach, ale w Legnicy przyjeżdżający na egzamin to
                  przeważnie młode osoby.Nie zauważałam aby byli nieschludni.Ale rozumiem
                  egzaminatora. Wąchać czyjś pot nie jest przyjemnie, więc może niech się wszyscy
                  od dzisiaj wypachniają tylko delikatnie.
                  • Gość: Noale Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 13:49
                    Bardzo jestem ciekawa, czy któryś z obecnych na forum "egzaminatorów"
                    faktycznie nim jest.
                    • Gość: egz drugi Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 22:31
                      Jestem egzaminatorem.
                      • robic2 Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... 08.03.07, 07:20
                        KROWA, KTÓRA DUŻO WYJE MAŁO MLEKA DAJE.......EGZAMINATORKU

                        UKOŃCZYŁ CHŁOPCZYNA KURS JEST PO PRAKTYKACH I ON JEST EGZAMINATOREM HEHEHE
                        PEŁNO TU TAKICH PALANTÓW
                        • Gość: egz drugi Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 19:35
                          Na pewno na forum jest dużo chłopczynów i palantów.
                          Praktyki to ja miałem w latach 90-tych i egzamin też.
                          Egzaminatorzy też odwiedzają forum prawo jazdy i nie tylko w tym portalu.
                          Wypowiedzią Pani "robic 2" wcale się nie denerwuje inaczej nie mógłbym być
                          egzaminatorem.I tu jest kultura osobista niektórych zdających lub po zdanym
                          egzaminie.
                      • Gość: to ja Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 10:02
                        Panie Egzaminatorze, dlaczego w waszym srodowisku jest tylu ponurych gburow ?
                        czy naprawde sprawia wam przyjemnosc oblewanie innych ?
                        • Gość: egz drugi Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 19:22
                          Każdy ponosi odpowiedzialność za siebie.
                          • Gość: egz Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: 80.48.178.* 09.03.07, 18:02
                            z dziś
                            Przychodzi gość tzn mruk (ortograf sprawdź) sprawdza światła i mruczy coś pod
                            nosem za kazdym razem pytam go co to za światła sprawdza, odpowiada z gestem
                            jakby chciał powiedzieć o co ci Ku... chodzi? Obchodzi samochód również w taki
                            sposób jakby mu sie nie chciało i taki gość ma potem pretensje ze ktoś nie
                            odpowiedział mu grzecznie albo że zadaje jakieś pytania. Zastanówcie sie na
                            własnym postępowaniem a potem miejcie pretensje do kogoś.
                            • Gość: Grzegorz. Re: Do p. egazaminatora, na inny temat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.07, 08:57
                              WITAM PANA.
                              MAM PYTANIE JESLI CHODZI O KAT C.
                              DLACZEGO COFAJAC PO ŁUKU (CHODZI O ZATRZYMANIE AUTA NIE DALEJ JAK 1M OS PACHOLKA)
                              NIE WOLNO ODSUNAĆ SZYBY I ODWRUCIC GLOWE CZY SKORZYSTAC Z POMOCY OSOBY TRZECIEJ?
                              NAWET W TESTACH JEST WYRAZNIE ZAZNACZONE ZE W TAKICH PRZYPADKACH NA DRODZE MOZNA
                              A NAWET NALEZY SKORZYSTAC Z POMOCY KOGOS.
                              CZY NA SILE TRZEBA SUGEROWAC SIE TYLKO LUSTERKAMI? CZY JEST USTAWA MOWIACA COS O
                              TYM?
    • Gość: Monia Re: oczami egzaminatora IP: *.nat.renicom.pl 13.04.07, 15:21
      witam serdecznie:)Mam pytanie do was lub do Egzaminatora,sama nie robie prawa
      jazdy uważam że się do tego nie nadaję ale moja kolezanka robi i mam wobec tego
      ma kilka pytań.

      1)Jest taka sytuacja:Zaparkował kursant prostopadle przodem i egzaminator mówi
      mu:wyjeżdzamy w lewo to jak to rozumieć?kierownica i kierunkowskaz w lewo czy
      tyl ma isc w lewo?i taka sama sytuacja w prawo?

      2)Jakie są kierunki przy wyjeżdzaniu wogóle z parkowania prostopadlego:czy jak
      chce jechac w prawo to kierownica w lewo?Inne kierunki są czy tylko tak się
      myla te kierunki?
      Pozdrawiam
      • Gość: kasia do egzaminatora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.07, 21:37
        a jak się cofa na łuku? patrząc w tylną szybę czy tylną szybę i lusterka?
      • elia_kazan Moniu! 13.04.07, 22:54
        faktycznie się nie nadajesz. Generalnie, jak kręci się kierownica w lewo to i
        tył tak jedzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka