Gość: egz
IP: 80.48.178.*
28.02.07, 18:23
Już dość dużo sie naczytałem obelg i takich tam o egzaminatorach. A teraz
rozpocznę wątek jak Wy zachowujecie sie na egzaminach drodzy kandydaci.
Dziś miałem osobę od której tak śmierdziało jakby sie z tydz nie mył, 40 minut
takich katuszy. A najbardziej chce mi śmiać jak osobie egzaminowanej wydaje
sie że oszukała egzaminatora np z lusterkiem na placu albo brakiem
kierunkowskazu na mieście.