Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 14:16 może ktoś odpowie?? ja jestem przed pierwszym podejściem.:? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bujaka_jamajka Re: jak wy to robicie że zdajecie za pierwszym ra 05.11.07, 15:27 No wiesz, albo ktoś się rodzi kierowcą albo nie powinien nigdy siadać za kierownicą;):D:D Nie no poważnie to raczej zdanie egzaminu nie zależy tak bardzo od umiejętności jak od szczęścia:] Trzeba mieć szczęście, żeby trafić na lajtowego egzaminatora a do tego mieć sprzyjające warunki:) Nie daj się zjeść nerwom:) Powodzenia:):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oleska154 Re: jak wy to robicie że zdajecie za pierwszym ra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 23:41 No i tu sie nie zgadzam... Ja zdalam za pierwszym ,ale ecale lajtowo nie bylo.. Egzaminator sie czepial i to na prawde glupot (przyznal to moj instruktor) i mysle ze tylko moje opanowanie i umiejetnosci (przyzwoite, ale duuuuzo sie jeszcze musze nauczyc..) a nie szczescie zawazyly o tym, ze odebralam juz plastik... Aczkolwiek czesto jest tak jak mowisz i na pewne rzeczy egzaminatorzy przymykaja oko;) I ja Wam takich zycze;) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sowaa5 Re: jak wy to robicie że zdajecie za pierwszym ra 05.11.07, 16:33 haha kto by nie chcial wiedziec:) kiedy egzamin? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: jak wy to robicie że zdajecie za pierwszym ra IP: *.aster.pl 05.11.07, 18:09 z tydzień... Odpowiedz Link Zgłoś
sowaa5 Re: jak wy to robicie że zdajecie za pierwszym ra 05.11.07, 19:33 trzymam kciuki:) a za mnie za dwa dni poprosze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luzaczka Zalezy to od wielu czynnikow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 17:06 Po pierwsze od tego czy ktos mial wczesniej do czynienia z autem czy nie,od przygotowania,od OSK i instruktora,od miasta-w malych miejscowosciach wystarczy wyjechac z placu i w miare poprawnie wykonac manewry,w koncu tam gdzie nie jezdza tramwaje,czy sa same ronda niekierowane jest chyba troszke latwiej,od egzaminatora,czy jest swinia,ktora chce oblac,czy po prostu wykonuje swoj zawod,blad- oblanie,poprawna jazda i manewry-zdane,dobrze jest,gdy czasem stara sie rozluznic atmosfere,od trasy egzaminacyjnej i chyba to wszystko.Jak widac duzo jest tych czynnikow.Ale to,ze ktos nie zda za pierwszym nie znaczy,ze nie nadaje sie na kieroce i odwrotnie- to,ze ktos zda za pierwszym nie znaczy wcale,ze jest krolem szos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyska Re: jak wy to robicie że zdajecie za pierwszym ra IP: *.toya.net.pl 05.11.07, 19:43 najwazniejsze jest nie dac sie zjesc nerwom...trzeba wierzyc w siebie...ja poszlam na egzamin z zalozeniem ze nie mam szans zdac za pierwszym razem, bo w Lodzi zdarza sie to dosc rzadko i ... zdalam za pierwszym razem:) i nie pokazywac egzaminatorowi ze sie jest zbyt pewnym siebie bo tego tez wiekszosc nie lubi:) Odpowiedz Link Zgłoś
no-comments będę się wymądrzać, ale..;) 05.11.07, 20:26 ... ale moim zdaniem - wystarczy iść na egzamin wtedy, kiedy czujesz, że możesz go zdać, a "możesz" - bo jesteś wystarczająco przygotowany/na, a nie bo liczysz na szczęście;) Z liczenia na szczęście (albo na pachołki i ilości obrotów kierownicą;) niewiele wychodzi (choć pewnie się zdarza). Ja obiecałam sobie pójśc wtedy na egzamin, kiedy będę się czułą przygotowana w pełni, wyjeździłam tyle doszkalajacych, ile uznałam za konieczne, żeby ten cel osiągnąć, no i się udało. Reszta to juz kwestie dwie: 1. szczęścia - miły egzaminator, albo po prostu nie gbur, łatwa i znana trasa, sprzyjające okoliczności (mały ruch na drodze, ładna pogoda, żadnych pieszych samobójców itd;) 2. pewności siebie - opanowania stresu (jeśli pokażesz, że się nie boisz - to i egzaminator nie bedzie się bał jechać z Toba i nie będzie chciał zakończyć egzaminu przed czasem), a jak nie jesteś w stanie opanować strsu - to chociaż go ukryć jak się da;) A co dodaje pewności siebie i pomaga opanować stres - to napewno przekonanie, że wie po co się idzie na ten egzamin i że się jest do niego przygotowanym. Gość portalu: justyska napisał(a): > najwazniejsze .....i nie pokazywac egzaminatorowi ze sie jest zbyt > pewnym siebie bo tego tez wiekszosc nie lubi:) A tu już różnie - jeden obleje Cię za dynamiczną jazdę - chcąc ukrócić włąśnie Twoją zbytnią pewność siebie, drugi za to - jechanie z prędkością 45 km/ h uzna za brak dynamiki jazdy i ... też uwali;) Rózni egzaminatorzy - różne wymagania, mój egzaminator np. wolał zdecydowanie pewniejszą i dynamiczniejszą jazdę. Poza tym - człowiek wyglądający na pewnego siebie - sprawia wrażenie lepszego kierowcy niż taki, co się trzęsie za kierownicą;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyska Re: będę się wymądrzać, ale..;) IP: *.toya.net.pl 05.11.07, 20:35 oczywiscie pewnosc siebie jest wazna i potrzebna, ale egzaminatorzy nie lubia jak ktos udaje madrzejszego od nich:) a przygotowanie to mysle ze sprawa oczywista, bo nie widze sensu isc na egzamin jesli sie nie czujesz na silach Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Normalnie. 06.11.07, 10:20 Poza tym gdy zdawałem nie było idiotycznego egzaminu - musiałem po prostu pojeździć po mieście, poparkować parę razy, by przekonać egzaminatora, że potrafię. I do dzisiaj żyję i nikogo nie zabiłem. Jak na jakiś milion przejechanych kilometrów, to nie tak źle...? Odpowiedz Link Zgłoś
sowaa5 trzymac jutro kciuki!:P 06.11.07, 15:16 niestety nie te czasy... no ale przynajmniej dobrze ze sie juz nie zdaje na maluchu:) Odpowiedz Link Zgłoś
linia.frontu Re: trzymac jutro kciuki!:P 06.11.07, 15:27 sowaa5 napisała: > niestety nie te czasy... no ale przynajmniej dobrze ze sie juz nie zdaje na > maluchu:) To, czy ktoś zdaje za pierwszym, czy nie, zależy od ilości ludzi, którzy trzymają za niego kciuki:P. Toteż trzymam za was obie. Odpowiedz Link Zgłoś
sowaa5 Re: trzymac jutro kciuki!:P 06.11.07, 22:17 linia.frontu napisała: > To, czy ktoś zdaje za pierwszym, czy nie, zależy od ilości ludzi, > którzy trzymają za niego kciuki:P. pefffka:P ze tak....kciuki najwazniejsze.. a pozniej to juz jakos idzie:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: Normalnie. IP: 83.238.76.* 08.11.07, 00:08 naprawde trzeżwy.a kiedy to zdażyłeś zrobić te milion km , kiedy egzaminy z parkowaniem na "mieście" sa od stosunkowo nie dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziewczynka Re: jak wy to robicie że zdajecie za pierwszym ra IP: *.dream.net.pl 06.11.07, 20:01 najwiecej zalezy od szcescia no i oczywiscie od umiejetnosci, ale wazne zeby sie nie stresowac, a zreszta jak nie zdasz za 1 to zdasz za 2 bo podobno najlepsi zdaja za 2:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luzaczka Nie ma najlepszych czy najgorszych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 21:10 Dopiero po egzaminie przychodzi prawdziwa jazda,a podobno dobry kierowca zawsze wraca do domu,ale za takiego bede sie mogla okreslic jak przejade wiele tysiecy km,jak narazie po tych ponad 400 wrocilam i oby tak dalej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: jak wy to robicie że zdajecie za pierwszym ra IP: 195.3.113.* 06.11.07, 21:10 chyba nie ma na to zasady ja naprzyklad kategorie b,t,c zdalem za pierwszym razem a przyczepe czyli c+e mecze juz 4 raz normalnie porazkw wiec bez nerwoki spokojnie do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 Re: jak wy to robicie że zdajecie za pierwszym ra 08.11.07, 09:58 Właściwie mogłabym podpisać się pod No-comments; dokładnie takie samo danie mam na temat zdawania egzaminu: przede wszystkim musisz umieć jeździć i być pewna tego co robisz na drodze, a na samym egzaminie... no cóż potrzebny jest normalny egzaminator... ja do takiego miałam szczęście, zdałam za pierwszym razem, a dziś idę odebrać prawko :):) Odpowiedz Link Zgłoś