Dodaj do ulubionych

do Linii.Frontu:)

14.11.07, 20:21
Kochana linio.frontu od dłuższego czasu przegladam to forum i
wydajesz mi sie osoba dość roządną(choc zdażało sie i ze mnie
denerwowały twoje wypowiedzi,ale to tak na marginesie:) mam
problem....Muszę dokupic sobie dodatkowe obowiązkowe jazdy, a wiec
juz sie okreslam: niewiem czy kierowac sie rozsądkiem i wybrac
tansza szkołę? czy kierowac sie sercem i niestety droższą ale już
rozumiesz...uczy tam instruktor z ktorym jezdziłam i dopiero po
ukonczeniu kursu zrozumiałam ze nie jest mi obojętny.dodam ze ta
szkoła naprawde o wiele drożej sobie liczy za godzinki.Co mi
radzisz, jakbys postąpiła? Bede naprawde bardzo wdzięczna:))
Obserwuj wątek
    • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 14.11.07, 21:57
      zo-jaa napisała:

      > Kochana linio.frontu od dłuższego czasu przegladam to forum i
      > wydajesz mi sie osoba dość roządną(choc zdażało sie i ze mnie
      > denerwowały twoje wypowiedzi,ale to tak na marginesie:) mam
      > problem....Muszę dokupic sobie dodatkowe obowiązkowe jazdy, a wiec
      > juz sie okreslam: niewiem czy kierowac sie rozsądkiem i wybrac
      > tansza szkołę? czy kierowac sie sercem i niestety droższą ale już
      > rozumiesz...uczy tam instruktor z ktorym jezdziłam i dopiero po
      > ukonczeniu kursu zrozumiałam ze nie jest mi obojętny.dodam ze ta
      > szkoła naprawde o wiele drożej sobie liczy za godzinki.Co mi
      > radzisz, jakbys postąpiła? Bede naprawde bardzo wdzięczna:))

      Przede wszystkim pragnę obalić mit, który już się jakoś utarł tu, na
      forum, mimo wielu moich wypowiedzi kompletnie nie związanych z
      tematem, jakobym była osobą rozsądną.:).
      Mit obalę poprzez odpowiedź. Praca na dwa etaty, wracanie do domu
      późnym wieczorem, zawalone studia, rzucanie fajek. Bo prawko.
      Rozsądnie rzecz ujmując: idź do najlepszego instruktora -
      niekoniecznie najsympatyczniejszego, raczej właśnie bardziej
      ciętego, takiego, który wymaga, nie daje chwili spokoju.
      A tak ode mnie: na kursie był najwspanialszym facetem na świecie,
      dużo słuchał. Na drugim pakiecie już nie był taki miły, ale pod
      koniec tak mnie wylewnie zapraszał, że jakby co, to przecież zawsze
      mam gdzie wracać. A teraz kompletna olewka, a trochę się tego między
      nami przewaliło. Jest nieprzyjemny, jest drażniący, a ja cholernie
      tęsknię za tym kolesiem z pierwszych 30 godzin, uwielbiam go
      spotykać, kiedy jest z kursantem, uśmiechnięty, zabawny. Ja już tego
      nie pamiętam. Gdybym mogła, to bym zdała za drugim rzem i do tej
      pory piała za swoim najwspanialszym instruktorem, kontakt smsowy by
      się urwał, a ja bym przewalała wątki, w których udziela się na
      gronie. I byłabym szczęśliwa z tym swoim mitem człowieka, który mnie
      wszystkiego nauczył, który pokazał mi co jest pod machą, gdzie jest
      które światło, jak się przejeżdża przez rondo, dzięki któremu
      zerwałam z "kryminalistą", który mnie słuchał, który był kochany,
      który chciał ze mną jeździć, który mnie zawsze tak zapraszał. Gdyby
      wtedy zmienił pracę, to ja bym tu dalej nie dała o nim złego słowa
      powiedzieć, gdybym nie trafiła na to forum, gdzie parę osób mi w
      końcu otworzyło oczy. To znaczy nie mogę powiedzieć - ja na swojego
      Instruktora zawsze mogę liczyć, zawsze mnie wspiera, zawsze się
      angażuje, jeśli mówię mu o swoich kłopotach, zawsze mi pomaga i na
      tej płaszczyźnie jest naprawdę świetnym kumplem, pozazdrościć. Ale
      brakuje mi tego kontaktu, wspólnego zaśmiewania się, rozmów, tego,
      że lubił, a przynajmniej świetnie udawał, że lubi spędzać ze mną
      czas ("Aż chce mi się krzyczeć, chce mi się wołać Ciebie (...),
      który kłamałeś i mówiłeś, że miło mnie widzieć. Który kłamałeś. I
      mówiłeś, że miło mnie widzieć. Ufałam Ci, k..." S.Kane, coś w ten
      deseń), że zawsze mieliśmy ze sobą o czym rozmawiać, że mogłam gadać
      z nim godzinami, że mi było ciągle mało, a teraz, kiedy się raz na
      sto lat mijamy, nie mamy ze sobą o czym rozmawiać. I to jest
      najgłupsze, że ja jeszcze ciągle wierzę w tamtego Instruktora, a za
      nic nie mogę uwierzyć w tego faceta, w tego teraz. Ale w
      międzyczasie przypomniała mi się mądra rzecz, którą wymyślił Marek,
      mówiąc o swojej izraelskij dziewczynie, chyba obok Sonii ostatniej
      poważniejszej: Moja filozofia życia jest prosta: mam zamiar być
      szczęśliwy tak długo, jak to tylko możliwe. I wiesz co? I to Ci
      właśnie radzę. Bądź szczęśliwa tak długo, jak to tylko możliwe.
      Tylko po prostu nie pezegnij:).
      W końcu to wyrzygałam. Chyba się ulotnię na jakiś czas.
    • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 14.11.07, 23:27
      zo-jaa napisała:

      > Co mi radzisz, jakbys postąpiła? Bede naprawde bardzo wdzięczna:))

      Siedziałam tu tak długo, bo czekałam na bardzo ważnego maila. I
      wiesz co? Po przeczytaniu go, kompletnie z d. doszłam do wniosku,
      że... że tak naprawdę ja bym nie umiała z tego zrezygnować. Bez tego
      nie byłoby tego forum i wielu innych rzeczy, tych takich raz na całe
      życie. Pytałaś mnie, jak ja bym postąpiła, a ja Ci zarzuciłam jakąś
      wenezuelą, bo sama mam ten sam problem. I wcale nie chcę zdawać
      sobie z niego sprawy, na każde tego typu pytanie będę odpowiadać
      machinalnie: że trzeba życ mądrze, o wiele mądrzej, niż się żyło
      dotychczas, że właśnie rozsądnie: a rozsądnie byłoby zmienić
      instruktora, bo potem będzie bolało, bo dobrze wiesz, że nic z tego
      nie wyjdzie, bo będziesz się angażować, a on nie będzie chciał Cię
      ranić i zacznie być niemiły, aż w końcu dojdziesz do wnioski, że to
      straszny dupek, ale to wcale nie będzie prawdą, bo tak naprawdę on
      będzie najbardziej w porządku w całej tej historii.
      Ale skoro już pytasz, co ja bym zrobiła... JA bym schowała swoją
      zakichaną kobiecą dumę do kieszeni. JA bym z nim jeździła. JA bym mu
      powiedziała: - bo JA chcę już z Tobą do końca kursu jeździć. JA bym
      z nim zrobiła to prawko. JA bym leciała na każdą jazdę, jak na
      skrzydełkach, ja pisałabym elaboraty o tym, jak Pszczole magicznie
      bierze sprzęgło, i że Pszczoła jest jedynym miejscem, gdzie czuję
      się... właśnie na swoim miejscu, naprawdę jedynym. I robiłabym to
      mimo wszytstko.
      Ale to by było nierozsądne i prawdopodobnie dlatego tego nie zrobię.
      • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 14.11.07, 23:35
        A, i jeszcze coś. JA bym za nim cholernie tęskniła:)
        • Gość: wkurzony do dwóch idiotek IP: *.acn.waw.pl 15.11.07, 07:52
          pogadajcie sobie na PW albo GG. To nie miejsce na prywatne pogaduchy
          • linia.frontu Re: do dwóch idiotek 15.11.07, 09:31
            Gość portalu: wkurzony napisał(a):

            > pogadajcie sobie na PW albo GG. To nie miejsce na prywatne
            pogaduchy

            acn.waw.pl TO NIE CZYTAJ! Nudny się już robisz, popatrz, co się
            dzieje na innych wątkach i w ogóle na tym forum. Jak Ci się nie
            podoba, to zostań moderatorem i nas blokuj, obie, w przeciwieństwie
            do Ciebie jesteśmy zalogowane i Admin może to zrobić w każdej chwili.
          • sowaa5 Re: do dwóch idiotek 15.11.07, 13:40
            popieram.... a pozniej sie dziwic ze na forum...
            • linia.frontu Re: do dwóch idiotek 15.11.07, 15:00
              sowaa5 napisała:

              > popieram.... a pozniej sie dziwic ze na forum...

              ... od cholery głupoich wątków, w których się można udzielać.
              Na przykład taki:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=71425666&a=71445662
              • sowaa5 Re: do dwóch idiotek 15.11.07, 22:27
                linia.frontu napisała:
                >
                > ... od cholery głupoich wątków, w których się można udzielać.

                ale nikt nie uprawia takiej prywaty.... i jeszcze tytulowac post czyims
                nickiem.....linia.frontu nie odbieraj tego jako atak, bo cie lubie..ale wkurzony
                ma racje, pogadajcie sobie na gg czy poprzez priv...
                • linia.frontu Re: do dwóch idiotek 16.11.07, 11:00
                  sowaa5 napisała:

                  > ale nikt nie uprawia takiej prywaty.... i jeszcze tytulowac post
                  czyims nickiem.....linia.frontu nie odbieraj tego jako atak, bo cie
                  lubie..ale wkurzony ma racje, pogadajcie sobie na gg czy poprzez
                  priv...

                  Nie pierwszy i pewnie nie ostatni, dorobiłam się już chyba z pięciu.
                  Ale to nie ja je zakładam, ja w nich odpowiadam na pytania
                  skierowane do mnie.
                  No dobra, ale też bym wolała... trochę mniej ostentacyjnie:). W
                  końcu na forum nie powiem o wszystkim, w zasadzie nie powiem nawet o
                  rzeczy najważniejszej, kontytuującej moje podejście do Instruktora.
                  Mój Instruktor doskonale zna mój nick, i mimo, że tu nie wchodzi, to
                  i tak czuję się trochę na cenzurowanym priv to wyklucza. Także
                  zapraszam Zoo-ję na priv, tylko uprzedzam, że pisanie epistoł w moim
                  wypadku trwa, trzeba mnie ostro poganiać:)
                  Pozdrawiam!
                  • linia.frontu Re: do dwóch idiotek 16.11.07, 11:05
                    linia.frontu napisała:

                    Mój Instruktor doskonale zna mój nick, i mimo, że tu nie wchodzi,
                    to i tak czuję się trochę na cenzurowanym priv to wyklucza.

                    Zresztą co innego porozbijać te gadki po wątkach, których naprawdę
                    nie będzie mu się chciało przeglądać, a co innego tak się podłożyć,
                    tym bardziej, że od dłuższego czasu przekonuję go o rzeczach wprost
                    przeciwnych, o moim kompletnym braku zainteresowania jego
                    szlachetnym jestestwem.
                  • no-comments Re: do dwóch idiotek 16.11.07, 19:45
                    linia.frontu napisała:

                    >... tylko uprzedzam, że pisanie epistoł w moim
                    > wypadku trwa, trzeba mnie ostro poganiać:)
                    > Pozdrawiam!

                    Ojjjj zgadza się, trzeba poganiać;DDDDDDDDDDDD
              • yennyfer11 Re: do dwóch idiotek 17.11.07, 13:13
                ...tego watku sie nie czepiajcie-on tylko pokazuje jak nalezy
                traktowac i interpretowac niektore zachowania instruktorow (to dla
                bardziej kochliwych)
          • Gość: niechcemisielogowa Re: kto przygarnie bezdomnego kota - ja nie IP: *.aster.pl 15.11.07, 22:24
            Dziewczyna ma problemy, to niech sie wygada. Lepsze to niż miałaby
            sie na smierc zapic. Wszyscy ja znaja, to chodzaca "Pani Rozterka",
            no i wszyscy którzy chzca moga sie pośmiać.
      • zo-jaa Re: do Linii.Frontu:) 15.11.07, 09:54
        Rozsądek jest zdrowy a serce ślepe.Ale mnie w tej sytuacj to wcale
        nie przekonuje dzieki Linio naprawde to wszystko rozumiesz i ciesze
        sie ze napisałam własnie do Ciebie.Już postanowłam chowam tą swoja
        dumę do kieszeni co mi tam bede takim jelonkiem, ktory da się
        naciągnąć na kase ale zrobie to co dykyuje mi serduszko, moze bede
        załowac...dziekuje
        • no-comments Re: do Linii.Frontu:) 15.11.07, 18:08
          zo-jaa napisała:

          > Rozsądek jest zdrowy a serce ślepe.Ale mnie w tej sytuacj to wcale
          > nie przekonuje dzieki Linio naprawde to wszystko rozumiesz i ciesze
          > sie ze napisałam własnie do Ciebie.Już postanowłam chowam tą swoja
          > dumę do kieszeni co mi tam bede takim jelonkiem, ktory da się
          > naciągnąć na kase ale zrobie to co dykyuje mi serduszko, moze bede
          > załowac...dziekuje

          Zo-jaa zadam Ci podstawowoe pytanie - co jest dla ciebie ważniejsze - zrobienie
          tego prawka czy kilka słono popłaconych godzin przebywania z kimś, kto pewnie
          tak amo zachowuje sie względem połowy swoich kursantek i czerpie satysfakcje z
          tego, że każda z nich myśli, że ona jest ta wyjątkowa?? Ty wcale nie chciałaś
          wysluchać odpowiedzi Linii, nawet gdyby Ci napisała, że masz go rzucić w cholerę
          - Ty po prostu nie odpowiedziałabyś już więcej albo uparcie próbowała przekonać
          i Linię i siebie, że dobrze robisz trwajac przy nim i że przecież on Cię tyle
          nauczy, bo on jest doskonały!! I tak zrobiłabyś po swojemu - nieprawdaż?? Ile
          egzaminów niezdanych wytrwasz?? Linia wytrzymała 3 zanim spróbowała czegoś
          (kogoś) innego. Ile jazd i wywalonych na te jazdy pieniedzy potrzeba Ci, by
          zrozumieć, że podczas jazd nie uczysz się już niczego, bo to, co przyciąga Twoje
          wszystkie zmysły to nie droga i auto ale ten siedzący w fotelu obok? Ile Linia
          wyjeździła też wszyscy wiemy. Powiem tak - łatwo mi się mówi, ale im szyzbiej
          zerwiesz tą nitkę po której podążasz do labiryntu bez wyjścia - tmy lepiej dla
          Ciebie, i być może dla Twojego prawka, im dłuzej z tym zyjesz, im więcej go
          widujesz - tym trudniej będzie Ci z nim zerwać. Rozsądek nie istnieje po to, by
          go ciągle oszukiwać, czasem trzeba postąpić wbrew sobie, żeby zrobić coś dla siebie.
          • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 15.11.07, 19:02
            no-comments napisała:

            > Zo-jaa zadam Ci podstawowoe pytanie - co jest dla ciebie
            ważniejsze - zrobienie tego prawka czy kilka słono popłaconych
            godzin przebywania z kimś, kto pewnie tak amo zachowuje sie względem
            połowy swoich kursantek i czerpie satysfakcje z tego, że każda z
            nich myśli, że ona jest ta wyjątkowa??


            Ja Ci odpowiem. Oczywiście, że kilka słono popłaconych godzin
            przebywania z kimś, kto pewnie tak amo zachowuje sie względem połowy
            swoich kursantek i czerpie satysfakcje z tego, że każda z nich
            myśli, że ona jest ta wyjątkowa.
    • jedyny-jasny-punkt-widzenia Re: do Linii.Frontu:) 15.11.07, 10:48
      Pytanie w prawdzie zadałaś linii.frontu, a ja pozwalam sobie też swoje trzy
      grosze dorzucić.

      Pytasz się czy ciągnąć dalej z nie obojętnym tobie instruktorem. Ja to zrobiłam.
      Jedna z koleżanek tłumaczyła, że ta zażyłość to nic innego jak wprowadzanie
      przyjemnej atmosfery w pracy i kasa kasa kasa... bo zadowolony kursant wraca i
      jeszcze innym poleci. A przecież zawsze słodko między nami nie było... troszku
      my się o siebie poobijali. Było fantastycznie a i bywały momenty niemierzalnej
      rozpaczy.

      Nie wierzyłam i dobrze zrobiłam.

      Wracałam za każdym razem. I nikt mnie nie wyganiał. Czerpałam nauki i
      przyjemność obcowania z tym fantastycznym człowiekiem. Teraz nie żałuję, choć
      tak cholernie bolało każde rozstanie. Ale w końcu bolało mniej, a każde następne
      spotkanie zacierało to uczucie i nie ważne, że następne rozstanie bolało jeszcze
      mocniej. Nie żałuję choć może z innym instruktorem było by inaczej, ale czy
      lepiej...

      Teraz już nie boli... ostatnie rozstanie nie spowodowało o dziwo bólu bo w końcu
      zrozumiałam, że już nie mogę więcej brać od tego człowieka. Liczę tylko na
      przypadkowe spotkanie, choć on mówił, że zawsze jest...
      • Gość: prawda Re: do Linii.Frontu:) IP: 83.14.217.* 15.11.07, 15:42
        Ludzie OPAMIĘTAJCIE sie ocknijcie, instruktorzy wydoją was tylko z pieniędzy i
        puszczą w trąbe ,nie znacie ich girek,przestancie się tam podniecac nimi i
        skupcie sie na jezdzie w koncu po to tam poszłyscie nie wierzcie w ich słowa
        oni bajeruja każdą ,bawią sie takim guwniarami a wy w to wchodzicie i
        rozpatrujecie to w kategoriach miłośći ,żenada ludzie śmiech na sali głupota aż
        paruje....
        • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 15.11.07, 16:49
          Gość portalu: prawda napisał(a):

          > żenada ludzie śmiech na sali głupota aż paruje....

          Najgorzej jest być złym i głupim. Zaraz wybieram tę drugą połowę.
          Pozdrawiam:)
        • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 15.11.07, 21:24
          Gość portalu: prawda napisał(a):

          > Ludzie OPAMIĘTAJCIE sie ocknijcie, instruktorzy wydoją was tylko z
          pieniędzy i
          > puszczą w trąbe ,nie znacie ich girek,przestancie się tam
          podniecac nimi i
          > skupcie sie na jezdzie w koncu po to tam poszłyscie nie wierzcie
          w ich słowa
          > oni bajeruja każdą ,bawią sie takim guwniarami a wy w to
          wchodzicie i
          > rozpatrujecie to w kategoriach miłośći ,żenada ludzie śmiech na
          sali głupota aż
          > paruje....

          Chcę wierzyć ludziom. To jest w końcu najważniejsze. Do jasnej
          cholery, czy ty tego nie rozumiesz?
          • Gość: prawda Re: do Linii.Frontu:) IP: 83.14.217.* 16.11.07, 14:31
            nie oszukuj sama siebie linio . oni po prostu tacy są i już .taki sposób na
            życie i prace mają .oni wcale nie mówią tego co myślą .poprostu wyczuwają która
            dziewczyna jest ,,słaba emocjonalnie ,,i wtedy bombardują komplementami wiedzą
            że za jakis czas będzie jadła im z ręki , co innego jak dziewczyna jest
            zdeterminowana zdecydowana stanowcza wtedy czują respekt i nie posuwają się zbyt
            daleko .a taka zbajerowana słabiutką osóbkę jak sie nie da wykorzystac czy
            finansowo czy seksualnie puszcza w trąbe. taka ich filozofia . do mnie mój
            instrukor nawet nie zadzwoni i nie zapyta czy zdałam egzamin a takie mi w elce
            piekne rzeczy mówił
          • Gość: prawda Re: do Linii.Frontu:) IP: 83.14.217.* 16.11.07, 14:42
            taka jest prawda po prostu nie dajcie się nabrac proszę was bo będzie was to
            kosztowało wiele naprawde wiele uczyć a potem tylko wspomnienia
            wiem co mówię .instruktorzy w głębi duszy się z nas smieją. skupcie się na
            jezdzie to wam na pewno wyjdzie na dobre a i egzamin szybciej zdacie a oni tez
            skupią sie wtedy bardziej na pracy .
            • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 16.11.07, 16:27
              Gość portalu: prawda napisał(a):

              > taka jest prawda po prostu nie dajcie się nabrac proszę was bo
              będzie was to kosztowało wiele naprawde wiele uczyć a potem tylko
              > wspomnienia

              Już za późno na takie moralizatorstwo:)
              Ale który z moich kolesi nie był dupkiem?
              Naprawdę - nie widzę różnicy.
              I nie wiesz, jak ja traktuję obecne związki - bynajmniej nie
              uczuciowo:) Właśnie nie po tym, co było. Może jeździć mnie nie
              nauczył, ale kilku innych rzeczy - tak.
            • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 16.11.07, 16:31
              Gość portalu: prawda napisał(a):

              > taka jest prawda po prostu nie dajcie się nabrac proszę was bo
              będzie was to
              > kosztowało wiele naprawde wiele uczyć a potem tylko wspomnienia
              > wiem co mówię .instruktorzy w głębi duszy się z nas smieją.
              skupcie się na
              > jezdzie to wam na pewno wyjdzie na dobre a i egzamin szybciej
              zdacie a oni te
              > z
              > skupią sie wtedy bardziej na pracy .

              A poza tym, to się tak nie da: pyk! i po bólu, to nie ku.wa apap.
              Jakby się dało, to na tym forum nie byłoby tej całej wenezueli.
    • linia.frontu Powiem tak: 16.11.07, 17:53

      :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • mlody-kierowca Re: do Linii.Frontu:) 16.11.07, 18:12
      A co na kursie nie można spotkać bratniej duszy? Chyba tak jak wszędzie
      indziej!!! Czy od razu trzeba mówić o tym, że ktoś się w kimś zakochał, a ktoś
      inny kogoś oszukuje po to by było miło i sympatycznie. Są po za miłością inne
      relację. A to jak one są przeżywane nikomu nic do tego.
      • Gość: prawda max Re: do Linii.Frontu:) IP: 83.14.217.* 16.11.07, 19:00
        a idzcie wy wszystkie w cug z tymi instruktorami jak oliwy w głowie nie macie
        .ani to chłopy wykształcone ani bogate tylko szczycą sie ze jezdzic dobrze autem
        umią. (a kazdy normalny facet tez umie i halo wielkiego z tego nie robi) tylko
        to ma gadane i nic pozatym . najpierw was zbajerują potem wykorzystają albo
        finansowo albo seksualnie .a wy naiwniaczki będziecie jezdzic ale rowerem...

        a swoją drogą to pani lini front (z całym szacunkiem oczywiscie )instruktor
        niezłą sieczke z mózgu zrobiła tak mi się wydaje ale cóż oni tacy są . a
        filozofią to tez sie niczego nie załatwi
        pozdrawiam życzeę mądrych wyborów w przyszłosci
        • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 16.11.07, 23:56
          Gość portalu: prawda max napisał(a):


          > .ani to chłopy wykształcone ani bogate

          o tym akurat gó.. wiesz

          > umią.

          A Ty, jak widzę należysz do tych wyksztalconych:) Jak jasna cholera.

          Wolę zginąć na własny sposób, niż żyć i cieszyć się na wasz.
        • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 17.11.07, 00:03

          > .ani to chłopy wykształcone

          > umią.
          > pozatym
          > lini front (posiadam KOŃCÓWKĘ FLEKSYJNĄ)
          > instruktor niezłą sieczke z mózgu zrobiła (MÓJ INSTRUKTOR JEST
          MĘŻCZYZNĄ)

          > filozofią to tez sie niczego nie załatwi (GDZIE WIDZISZ FILOZOFIĘ
          I JAK BYŚ JĄ ZAKWALIFIKOWŁ/a?)

          Że nie wspomnę o nosówkach.
          Życie nie jest schematyczne. Niewiele wiesz o moim instruktorze i o
          moich relacjach z nim. To, że być może coś takiego przytrafiło się
          tobie, nie świadczy o jakiejkolwiek analogii.
      • Gość: prawda Re: do Linii.Frontu:) IP: 83.14.217.* 16.11.07, 19:11
        a swoja drogą tylko dziewczynki które mają niepoukładane życie osobiste w
        sensie nie mogące sobie znalezc facetów wsród swoich rówiesników ,
        równolatków zakochują sie w instruktorach , to dziewczyny które
        najprawdopodobniej miały zachwiane kontakty z własnym ojcem ,to takie moje
        spostrzezenie moze niesłuszne...
        • mlody-kierowca Re: do Linii.Frontu:) 16.11.07, 21:03
          Sumienie niewinnych głupich dziewuch się odzywa ... ciekawe czy ty w kontaktach
          z ludźmi jesteś zasadnicza i tak zajebiście zdroworozsądkowa... i nie dajesz się
          porwać... jak nie to już mi cię szkoda... tak wszystko analizować to musi być
          męczące.
          A przecież miłość, przyjaźń, fascynacja nie wybiera... a to czy jedna z drugą
          kursantka odczyta trafnie sygnały wysyłane z drugiej strony to już ich
          problem... grunt nie krzywdzić osób trzecich...
        • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 16.11.07, 23:53
          Gość portalu: prawda napisał(a):

          > to dziewczyny któr najprawdopodobniej miały zachwiane kontakty z
          własnym ojcem ,to takie moje spostrzezenie moze niesłuszne...

          Teraz to ku.. przesadziłaś.
        • linia.frontu Re: do Linii.Frontu:) 17.11.07, 00:05
          Gość portalu: prawda napisał(a):

          > a swoja drogą tylko dziewczynki które mają niepoukładane życie
          osobiste w
          > sensie nie mogące sobie znalezc facetów wsród swoich
          rówiesników ,
          > równolatków zakochują sie w instruktorach , to dziewczyny które
          > najprawdopodobniej miały zachwiane kontakty z własnym ojcem ,to
          takie moje
          > spostrzezenie moze niesłuszne...

          Jeśli Ty miałaś problemy z Tatusiem, Twoja sprawa.
        • Gość: linia Re: do Linii.Frontu:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 00:10
          Zresztą mój ojciec, jak zmarł, miał 52 lata. Nie wiem, jaka to
          analogia do 27latka.
          • Gość: Miszigan czy Linia kiedys zda? IP: *.chello.pl 17.11.07, 00:34
            robiła wszystko co mogła z instruktorem...ronda parkowania cofanie na łuku itp.
            itd wytarła sobie wszystkie przyciski w klawiaturze od pisania
            żałosnych/miłosnych postów na forum a tu d*pa prawka nadal nie ma...najwyższy
            czas za wzięcie się za egzaminatorów:P

            Kto myśli że Linia kiedyś zda egzamin na prawo jazdy?
            • piotr33k2 Re: czy Linia kiedys zda? 17.11.07, 00:49
              jakie to infantylne zakochiwać czy podkochiwać się w
              instruktorach, he he.
              • Gość: prawda Re: czy Linia kiedys zda? IP: 83.14.217.* 17.11.07, 13:08
                jakie to żałosne . czytam jak instruktor w głowie poprzewracał dziewczynom
                potem kopnął w d.. swoje zrobił, pobawił sie a teraz dziewczyny sie męczą bo
                egzaminu nie zdają . a trzeba było głową myslec a nie d.. i nie dac sie emocjom
                w elce bo to ostatnia głupota ,zresztą mądre dziewczyny to skupione na jezdzie
                są i na pewno egzamin szybko pozdawały . tylko niedowartosciowane dziewczyny
                oh ah oh jaki to instrukor super i łaszą sie na ich głupie
                komplemanty...powtórzę jeszcze raz ONI BAJERUJą KAżDą KURSANTKE nie czujcie się
                wyróznione tym ze to wam instruktor prawi komplementy kazdej mówi mile rzeczy
                • yennyfer11 Re: czy Linia kiedys zda? 17.11.07, 13:21
                  no i o to chodzi zeby jednak takie watki byly-zeby uswiadomic
                  dziewczyna, ze to ze instruktor jest mily i sympatyczny poprostu
                  wynika z jego pracy...chcielibyscie 30 godzin wyjezdzic z totalnym
                  gburem? Kto u takiego chcialby sie zapisywac na jazdy?

                  no a niestety dziewczyny odbieraja to czasami inaczej-no bo
                  wiadomo, ze w zyciu trudno o takie zachowanie u facetow....

                  ' tylko niedowartosciowane dziewczyny
                  > oh ah oh jaki to instrukor super i łaszą sie na ich głupie
                  > komplemanty'

                  Niestety taka jest prawda....

                  Jedyna rada-do wszystkich Panow-musicie byc milsi dla nas na co
                  dzien ;)
                  • Gość: prawda Re: czy Linia kiedys zda? IP: 83.14.217.* 17.11.07, 14:25
                    no wiec o to chodzi.ale niektórzy nie chcą tego zrozumiec i myslą ze dla swojego
                    instruktora były kims wyjatkowym totalna bzdura
                    • yennyfer11 Re: czy Linia kiedys zda? 17.11.07, 14:46
                      tak na dobra sprawe-gdyby nie takie zachowanie to czy ludzie
                      tworzyliby jakies zwiazki? przeciez gdyby ludzie zawsze sie
                      kierowali rozumem to nasze istnienie leglo by w gruzach...a pewnie
                      rzeczywiscie zdarzaja sie przypadki (raz na milion) ze instruktor i
                      kursantka dochodza do wniosku, ze chca byc razem i cos z tego
                      rzeczywiscie wychodzi...

                      Ale jesli chodzi o ta 'wyjatkowosc' dla instruktora-mysle, ze dobry
                      instruktor to taki, ktory rzeczywiscie podchodzi do kazdego kursanta
                      indywidualnie i szuka w nim tej 'wyjatkowosci' (oczywiscie jesli
                      chodzi o jazde i sposob jej nauki;))
              • linia.frontu Re: czy Linia kiedys zda? 17.11.07, 18:48
                piotr33k2 napisał:

                > jakie to infantylne zakochiwać czy podkochiwać się w
                > instruktorach, he he.

                Czytacie po powierzchni, ciekawe, co robicie w przypadku zetknięcia
                z prawdziwą literaturą, no, chyba, że czytacie jedynie fora na
                Wybiórczej. Przeczytajcie jeszcze raz i pomyślcie, co miałam na
                myśli, bo wasze odczytanie jest niepełne.

                Prawda, im bardziej opluwasz relacje kursant - instruktor, tym
                wiekszą mam ochotę robić coś wręcz przeciwnego. I nadal nie mam
                zamiaru żyć i cieszyć sie na Wasz sposób, chociaż nie zakładałabym z
                góry, że tym moim sposobem jest akurat instruktor:).
                • Gość: prawda Re: czy Linia kiedys zda? IP: 83.14.217.* 17.11.07, 20:03
                  nie filozofuj bo sama siebie oszukujesz. a filozofów juz dosc w tym kraju. nikt
                  ci nie mówi co masz robic jak postępowac z twoją ,, a'la miłoscią instruktorem
                  ,, tylko jak tak wiele osób sie na nich przejechało zostali oszukani to chyba
                  musi cos byc na rzeczy w tej kwestii... a i tak i tak Cie w trąbe pusci jak juz
                  nie puscił
                  • piotr33k2 Re: czy Linia kiedys zda? 17.11.07, 23:23
                    linio frontu lubie cię ale to jest forum jak sie nauczyć jeżdżić
                    żeby zdać na prawo jazdy ,owszem nikt nie musi tego czytać ale jak
                    piszesz publicznie na takim akurat forum swoje literacko-poetycko-
                    filozoficzne dygresje i reminiscencje życiowe to ludzie to komentują
                    jak na takie forum przystało i nie mozesz mieć za to do nikogo
                    pretensji .
                    • linia.frontu Re: czy Linia kiedys zda? 18.11.07, 06:33
                      piotr33k2 napisał:

                      > linio frontu lubie cię ale to jest forum jak sie nauczyć jeżdżić
                      żeby zdać na prawo jazdy ,owszem nikt nie musi tego czytać ale jak
                      piszesz publicznie na takim akurat forum swoje literacko-poetycko-
                      filozoficzne dygresje i reminiscencje życiowe to ludzie to komentują
                      jak na takie forum przystało i nie mozesz mieć za to do nikogo
                      pretensji .

                      Piotrze, i to jest przekonujący argument, nie jestem w stanie
                      sensownie go podważyć. Jak na mnie koniec wątku:).
                      Nie mam pretensji do komentarzy, które w taki wątek są niemalże
                      wpisane (Bachtin) w takiej to, a nie innej formie, mam obiekcje do
                      interpretacji moich "literacko-poetycko-filozoficznych dygresji i
                      reminiscencji życiowych";p.
                      Pozdrawiam!!!
                  • linia.frontu Re: czy Linia kiedys zda? 18.11.07, 06:34
                    Gość portalu: prawda napisał(a):

                    > ,, a'la miłoscią z instruktorem ,,

                    Dopełniam definicję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka