Dodaj do ulubionych

nie przyznaję się że oblałam...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 19:00
Wiem co sobie pomyślicie ale proszę o troche zrozumienia ;) Otóż za
pierwszym razem kiedy oblałam nikt nie wiedział o tym ponieważ
powiedziałam wszystkim, że przeniosłam termin egzaminu (chodzi o
egzamin praktyczny. Za drugim razem znowu mi nie wyszło i to był
taki wstyd i obciach dla mnie, że tym razem powiedziałam że nie
poszłam na ten egzamin i przepadł mi termin. Mieszkam w małym
miasteczku i bałam się że wszyscy bedą się ze mnie naśmiewać. Teraz
czekam na 3 podejście i cholernie się boję że wszystko się wyda,
moje kłamstwa :( Czy istnieje możliwość, że ktoś się dowie, sprawdzi
mnie? Proszę, pomóżcie, nie wiem co robić...
Obserwuj wątek
    • hugo43 Re: nie przyznaję się że oblałam... 09.02.08, 19:14
      a czego tu sie wstydzic???przeciez 80% albo i wiecej nie zdaje za
      pierwszym razem.i nie zawsze jest to wina braku umiejetnosci,raczej
      stres robi swoje.ja czekam na egzamin,i raczej mysle ze ze kilka
      razy moze sie trafic.i co z tego?to nie matura,sa gorsze powody do
      wstydu!!!!
      • depresyja Re: nie przyznaję się że oblałam... 09.02.08, 21:04
        Kiedy zdawałam egzamin pierwszy raz, też nie chciałam, żeby ktokolwiek wiedział
        o tym, ponieważ doskonale zdaję sobie sprawę, że jest wiele osób, którym moja
        porażka sprawiłaby ogromną radość. Są to osoby, które nie najlepiej mi życzą i
        tyle. Oczyma wyobraźni widziałam minę mojej ciotki na przykład... Szkoda gadać.
        I tak wszystko się wydało i było mi jeszcze bardziej głupio. Z drugiej strony
        faktem jest, że wiele osób nie zdaje tego egzaminu za pierwszym razem i tu
        zgadzam się z przedmówcą. Nie pójdzie Ci, olać to, co to kogoś obchodzi!
        • Gość: asia Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 21:14
          No tak, ale ja chciałabym żeby wszyscy mnie docenili za to że za
          pierwszym podejściem zdałam.Chcę triumfować ale teraz mam obawy że
          to się wyda...:-(
          • sowaa5 nie wydaje im sie dziwne ze..? 10.02.08, 00:26
            a to ze przelozylas egzamin a potem na niego nie poszlas nie wydaje im sie
            troche glupi?:P skoro tyle trzeba czekac na nastepne terminy?
            ja bym od razu zaczela podejzrewac ze cos sciemniasz...
    • toyota08 Re: nie przyznaję się że oblałam... 09.02.08, 21:34
      Teraz to według mnie to naprawdę już będzie Ci trudno znowu coś
      wymyśleć dlaczego znowu tego egzaminu nie było.
      • depresyja Re: nie przyznaję się że oblałam... 09.02.08, 21:39
        asiu, a czy to, że zdasz za pierwszym podejściem jest wg Ciebie czy Twoich
        znajomych odzwierciedlenie Twojej wartości? A może wszyscy oni uważają, że jak
        ktoś zdaje za pierwszym razem, to już z niego super kierowca jest? Możesz zdać i
        zaraz po odebraniu prawka spowodować kolizję, o! Troszkę dziwne masz
        podejście... Co Ty chcesz udowodnić tak naprawdę?
    • Gość: komik Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 22:10
      a co mamy sobie pomyśleć?! przecież to normalka ze jednym sie uda będą mieli
      więcej szczęścia lepszego egzaminatora lepszy dzień czy co tam innego i zdadzą
      za pierwszym razem!!Ale jest bardzo dużo osób którzy nie zdają nawet za 4-5-czy
      6 razem!!
      Nie masz sie czego wstydzić ze podchodzisz 3 raz wręcz przeciwnie widać ze
      jesteś szczera! Miej to za przeproszeniem "GDZIEŚ"to kto wytyka Tobie czy
      zdajesz za 3 czy 8 razem!!!!!!!!!
      Szczerze tez sie wstydziłem bardzo mówić o tym kolegą ze nie zdałem! Do pewnego
      momentu wszyscy chłopacy w klasie zdawali wiec mowiłem ze ja muszę tez
      zdać!przyszedł czas na mnie i "klops" nie zdałem!!Zdałem za 2 razem!
      Nie ma czym sie przejmować!poco kłamać wiem ze chcesz ukryc swoje rozczarowanie
      wstyd ale po co!Powiem to raz jeszcze miej to gdzieś co inni mówią i skup sie na
      "SWOIM"!!!!!!!!!!!!
    • agusia_ok Re: nie przyznaję się że oblałam... 09.02.08, 22:46
      Chyba juz najwyższa pora sie przyznać moze nie do tamtych
      poprzednich ale do tego to juz koniecznie przeciez teraz chocbys nie
      wiem co wymyslila to bedzie to ewidentnie naciagane. Lepiej niech
      myślą ze to twoj pierwszy egzamin i tak bedziesz miała 2 do przodu.
      Przeciez nawet jesli nie zdasz tym razem to swiat sie nie zawali,
      naprawde wyjatki zdaja za pierwszym razem. Ja zdałam za 4 a i tak
      wszyscy mi gratulowali bo to podobno w granicach normy. Przed
      pierwszym i tak mnie pocieszono ze jeszcze sobie pozdaje :lol:
      Pozdrawiam i głowa do góry nie warto krecic bo nastepnym razem moze
      ci nie wypalić i wtedy dopiero bedzie wtopa.
      • Gość: asia Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 22:59
        A tak mi się wydaje że ktoś kontaktował się z kimś w ośrodku
        egzaminacyjnym i ze wie już o moim kłamstwie :-( teraz się
        zastanawiam jak to wszystko poprowadzić żeby nie wyjść na kompletna
        kłamczuche. Marzy mi się, że zdam za tym 3 razem i powiem wszystkim
        że to moje pierwsze podejście no i miec juz te kłamstwa za sobą!
        • Gość: asia Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 23:01
          a tak apropos to czy można np.zadzwonić do ośr.egzam. i dowiedzieć
          się czy ktoś zdał czy nie??
          • agusia_ok Re: nie przyznaję się że oblałam... 09.02.08, 23:10
            a sproboj zadzownić podając się za kogoś innego i zapytać o swoj
            egzamin to się okaże hehe ale wątpie przeciez obowiązuje ochrona
            danych osobowych więc nie powinni udostępniać takich informacji,
            przeciez gdy ktoś zdaje to wie o tym od razu a nie dowiaduje się
            przez telefon
            • depresyja Re: nie przyznaję się że oblałam... 09.02.08, 23:23
              Wydaje mi się, że można poprowadzić rozmowę w taki sposób, że szanowna pani z
              informacji w ośrodku egz. udzieli pewnych informacji. Sama dzwoniłam do WORDu,
              żeby się dowiedzieć, kiedy wysłane zostaną moje dokumenty do starostwa. Podałam
              tylko imię i nazwisko, a pani mi całą resztę wyśpiewała ;) Teoretycznie można
              też wcisnąć pani z informacji, że zapomniało się, na kiedy został wyznaczony
              termin egzaminu i pani chętnie odpowie na to pytanie.
              • kasia07l Re: nie przyznaję się że oblałam... 09.02.08, 23:40
                Przecież nie ważne za którym razem się zda, ważne jak się jezdzi!!!
                Są tacy, którzy zdali za pierwszym razem ale wcale nie potrafią
                jezdzić.
                • Gość: Asia Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.ztpnet.pl 10.02.08, 08:21
                  WORD nie udziela przez telefon informacji o wyniku egzaminu, nawet
                  jeśli to Ty byś dzwoniła i pytała o swój wynik, podając wszystkie
                  swoje dane personalne. Takich informacji udzielają tylko osobiście
                  za okazaniem dowodu osobistego.
            • Gość: asia Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 20:17
              Przecież to chodzi o inne osoby, które chciałyby się dowiedzieć :)
          • Gość: kaśka Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.acn.waw.pl 09.02.08, 23:41
            instruktorzy znają się z egzaminatorami i wszystkiego mogą się łatwo
            dowiedzieć. Instruktor zawsze jest ciekawy ile jego kursantów zdaje.
            Robie sobie na przykład statystykę zdawalności swojego OSK
        • sowaa5 Re: nie przyznaję się że oblałam... 10.02.08, 00:34
          Gość portalu: asia napisał(a):

          powiem wszystkim
          > że to moje pierwsze podejście

          sorry ale co ty chcesz udowodnic? i komu? .....
          • aw271 Re: nie przyznaję się że oblałam... 10.02.08, 08:22
            Nie psuj statystyk, większość ma problem ze zdaniem. Będę podchodzić już 3 raz i
            żyję. Wstyd to nie zdać teorii za 3 razem, ale praktyka to norma. Jakby na 30
            osób 28 zdawało za pierwszym razem to bym zrezygnowała z prawka, a ponieważ jest
            odwrotnie to wszystko gra:))
            • Gość: Asia Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.ztpnet.pl 10.02.08, 08:29
              Dla mnie również byłby wstyd, gdybym nie zdała teorii. Bo tych
              testów, to już można się nauczyć na pamięć, jazdy niestety już nie.
    • Gość: Asia Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.ztpnet.pl 10.02.08, 08:28
      To już chyba bardziej by mi było wstyd powiedzieć, że przegapiłam
      termin egzaminu, któy wcześniej przełożyłam, niż to, że nie zdałam -
      ale próbowałam. Tak naprawdę to w ogóle tu nie widzę powodu do
      wstydu. To czy ktoś zda za 1, 2, 3 czy jeszcze kolejnym razem, nie
      zalezy tylko od niego. Wiele zależne jest od tego, na jakiego
      egzaminatora się trafi, na jaką sytuację drogową. Przecież nie masz
      np. wpływu na to, że nagle pieszy pojawił Ci się na drodze, a to
      jest już powód do przerwania egzaminu. Oczywiście ważne są
      umiejętności, no i szczęście. Obecnie w Polsce jest niestety niska
      zdawalność na prawo jazdy i, jak sama pewnie wiesz, częśto ludzie
      muszą podchodzić do kolejnego egzaminu, niewielki odsetek zdaje za 1
      razem. Ale najważniejsze, że się nie poddają. Wykupują dodatkowe
      godziny i doskonalą swoje umiejętności (a przynajmniej próbują). Ja
      sama zdałam za 3 razem i wcale się tego nie wstydzę. Nie rozumiem
      Twojej postawy.
    • toyota08 Re: nie przyznaję się że oblałam... 10.02.08, 09:51
      Czytałam niedawno jakiś wywiad z egzaminatorem z WORDU, ktoś zadał
      mu pytanie po ilu niezdanych egzaminach według niego powinno się
      zrezygnować z prawa jazdy.Powiedział, że zdarzają się osoby które
      zdają nawet za 26 razem !!! I chyba nie umierają ze wstydu i nie
      muszą uciekać z miejscowości w którym mieszkają? Więc czym Ty się
      przejmujesz? Nie masz większych problemów?
    • scintilla Re: nie przyznaję się że oblałam... 10.02.08, 14:23
      Asiu...

      Założę się, że jesteś bardzo, bardzo młodą osóbką. Czy naprawdę wydaje Ci się że każdy żyje tylko tym, czy zdasz czy nie zdasz? I tylko czeka, żeby się z Ciebie naśmiewać? Uwierz, że ludzie mają własne sprawy i problemy i niewiele ich interesują sprawy innych.

      Co do złośliwych ciotek i tym podobnych ludzi - nawet gdybyś zdała za 1. razem taki osobnik powiedziałby zapewne, że miałaś szczęście albo egzaminator przymknął oko, zlitował się...

      Wstyd jest oblać teorię. Wstyd jest nie przyjść i nie spróbować. Mi było wstyd jak nie zdałam za 1 razem na łuku. Byłam wściekła na siebie, na mojego instruktora, na cały świat. Ale wiedziałam, że to się zdarza. I tyle.
      Znam ludzi, którzy zdawali po 6, 7, 8 razy. I jakoś żyją z tym.
    • panimalgorzata Re: nie przyznaję się że oblałam... 11.02.08, 10:24
      Na poczatku tez sie bałam ale pozniej coz jezeli oblewaja za male
      beldy to nie jest wstyd...ja zdalam za 6 razem. i nikt nie mial sie
      ze mnie poniewaz wiedza jak jest trudno zdac w Bialymstoku nie martw
      sie tylko powiedz nie trzymaj tego w sobie :)pozdrawiam bedzie
      dobrze
    • Gość: e-go Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 09:16
      no i kłamstwo ma krótkie nogi
      zawsze lepiej powiedzieć prawdę, bo znając życie, okaże się, że
      razem z Tobą na pierwszym terminie zdawała sąsiadka sąsiadki i
      widziała, jak nie zdałaś...
      nie uważasz ze większym wstydem jest bycie kłamczuchą? :)
      • Gość: asia Re: nie przyznaję się że oblałam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 16:22
        To prawda, ale zabrnełam w to za daleko...Widze jakie miny robia moi znajomi,
        pewnie się domyślaja że robie ich w balona. Tak mi zależy na dobrej opini, na
        pochwałach że zdałam za pierwszym razem że okłamuje ich wszystkich. Najgorsze
        jest to, że wyjeździłam już full godzin z instruktorem, trwa to długo a ja wciąż
        czuje się niepewnie, że sobie nie poradze na egzaminie :-((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka