IP: *.autocom.pl 05.03.08, 10:06
Ale napisz jak Ci poszło:) I z całych sił trzymam kciuki!!
Obserwuj wątek
    • linia.frontu Re: Linio!!! 05.03.08, 10:29
      Gość portalu: Kamelia napisał(a):

      > Ale napisz jak Ci poszło:) I z całych sił trzymam kciuki!!

      Zupełnie niepotrzebnie. Zrezygnowałam w ostatniej chwili.
      • Gość: Kamelia Re: Linio!!! IP: *.autocom.pl 05.03.08, 11:06
        No chyba żartujesz:(
      • fifilinda Re: Linio!!! 05.03.08, 18:12
        Szczerze? Jakoś trudno mi w to uwierzyć, żeby zapisac się na egzamin
        i w ostatniej chwili zrezygnować.Jeśli jest się już zapisanym, to
        idzie się na egzamin z myślą "może jednak się uda", a nie rezygnuje
        trwoniąc pieniądze.
        Napisz prawdę: zdałaś czy oblałaś?
    • Gość: Ania Jak to??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 11:43
      Dlaczego? Nie rozumiem Cię Linio... :/
      • linia.frontu Re: Jak to??? 05.03.08, 12:18
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Dlaczego? Nie rozumiem Cię Linio... :/

        Scykałam, nie widziałaś, jak mi szło na jazdach;/
        Mój Instruktor już wie, ale jak ja to powiem temu drugiemu...? :)
        • basia_11 Re: Jak to??? 05.03.08, 12:26
          linia.frontu napisała:

          > Scykałam, nie widziałaś, jak mi szło na jazdach;/


          Linio, jako doświadczona w bojach powinnaś wiedzieć, czy jazda przed samym
          egzaminem nie jest żadnym wyznacznikiem umiejętności, bo czasem na takich
          jazdach nerwy są gorsze niż godzinę później na egzaminie i robi się naprawdę
          głupie błedy.
          No trudno, stało się, czasu nie cofniesz, chyba podświadomie byłaś na to
          nastawiona...

          pozdrawiam
          Basia
          • linia.frontu Re: Jak to??? 05.03.08, 12:45
            basia_11 napisała:

            > linia.frontu napisała:

            > > Scykałam, nie widziałaś, jak mi szło na jazdach;/

            > Linio, jako doświadczona w bojach powinnaś wiedzieć, czy jazda
            przed samym egzaminem nie jest żadnym wyznacznikiem umiejętności, bo
            czasem na takich jazdach nerwy są gorsze niż godzinę później na
            egzaminie i robi się naprawdę głupie błedy.
            > No trudno, stało się, czasu nie cofniesz, chyba podświadomie byłaś
            na to nastawiona...
            >
            > pozdrawiam
            > Basia

            Moje jazdy ogólnie to była porażka; z moim instruktorem jeździłam o
            niebo lepiej....
            Teraz wiem, że najmądrzejsze to to może i nie było...
            Nie wiem, wiesz, to musi być inaczej. Jeśli to ciągnąć, to wziąć
            zarobić na te 20 godzin + egzamin, mieć czas, rozpisać te jazdy
            porządnie, a nie po 4h na raz. Może kiedyś, za parę lat.
            Na razie daję sobie spokój.
            • basia_11 Re: Jak to??? 05.03.08, 13:10
              linia.frontu napisała:

              > basia_11 napisała:
              >
              > > linia.frontu napisała:
              > Nie wiem, wiesz, to musi być inaczej. Jeśli to ciągnąć, to wziąć
              > zarobić na te 20 godzin + egzamin, mieć czas, rozpisać te jazdy
              > porządnie, a nie po 4h na raz. Może kiedyś, za parę lat.
              > Na razie daję sobie spokój.


              Wspominałam ten rok temu, jak walczyłam z kursem, że moje pierwsze podejście do
              prawka miało miejsce 10 lat wcześniej i nic z tego wtedy nie wyszło, tyle że ja
              nawet kursu nie skończyłam i do egzaminu nie podeszłam ani razu. Był we mnie
              taki opór i niechęć, że to nie miało najmniejszego sensu.
              Minął kawał czasu, prawo jazdy okazało się potrzebne to i motywacja się znalazła
              bo miałam zupełnie inne podejście do tematu.
              O instruktorze, który się zgadza na 4 godziny jazdy ciurkiem nie będę się
              wyrażać, bo byłoby niecenzuralnie:-( Zmarnował Twoje pieniądze i czas, bo tak
              naprawdę po 2 godzinach jazdy przestaje się cokolwiek przyswajać i może być
              tylko gorzej:-(

              trzymaj się!
              pozdrawiam
              Basia
              • Gość: Ania Re: Jak to??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 13:54
                To szkoda, nie rozumiem tego za bardzo, moim zdaniem trzeba było
                spróbować. Ale w sumie prawko to nie najważniejsza rzecz na świecie,
                fajnie mieć, ale da się bez niego żyć ;) pozdrawiam
              • Gość: Ania Re: Jak to??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 13:59
                Ja robiłam kurs 4 lata temu, zaraz jak skończyłam 18 lat. Nie
                podeszłam wtedy do egzaminu i potem przez 4 lata się zbierałam, żeby
                wznowić wszystko i zrobić wreszcie to prawko. Uparłam się i zdałam
                za 3 razem, ale gdyby było trzeba to zdawałabym i 10, do skutku.
                Tobie widocznie aż tak bardzo nie zależy, może potrzeba Ci jakiejś
                motywacji (ja miałam taką, że zerwałam po 4 latach z facetem, który
                mnie wszędzie woził;))), albo po prostu więcej wiary w siebie i
                samozaparcia... Zresztą co ja Ci tu będę pisać - w tym temacie
                jesteś weteranką ;) w każdym razie życzę powodzenia, i żebyś nie
                stchórzyła następnym razem... :*
                • linia.frontu Re: Jak to??? 05.03.08, 14:58
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Ja robiłam kurs 4 lata temu, zaraz jak skończyłam 18 lat. Nie
                  > podeszłam wtedy do egzaminu i potem przez 4 lata się zbierałam,
                  żeby
                  > wznowić wszystko i zrobić wreszcie to prawko. Uparłam się i zdałam
                  > za 3 razem, ale gdyby było trzeba to zdawałabym i 10, do skutku.
                  > Tobie widocznie aż tak bardzo nie zależy, może potrzeba Ci jakiejś
                  > motywacji (ja miałam taką, że zerwałam po 4 latach z facetem,
                  który
                  > mnie wszędzie woził;))), albo po prostu więcej wiary w siebie i
                  > samozaparcia... Zresztą co ja Ci tu będę pisać - w tym temacie
                  > jesteś weteranką ;) w każdym razie życzę powodzenia, i żebyś nie
                  > stchórzyła następnym razem... :*

                  Jakim następnym razem:D?
                  Nie wychrzanią mnie z pracy za brak prawka, tylko 4km piechotą w tę
                  i z powrotem dzień w dzień mnie trochę wkurza, traci się koło 40
                  minut w jedną stronę. Autem ode mnie do pracy to byłoby 20-30 minut,
                  a jadę koło 2h z tym łażeniem. Ech.
                  Motywację miałam, długo. Teraz to już trochę nie widzę sensu. Ile ja
                  tak jeszcze będę jeździć i jeździć.
                  • Gość: Ania Re: Jak to??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 15:23
                    Następnym razem --> jak się zapiszesz i nie stchórzysz ;) no to
                    rzeczywiście motywację masz, dziwne to wszystko, jesteś chyba jakimś
                    szczególnym przypadkiem... Ehh, droga Linio, w każdym razie nie
                    poddawaj się!!! Widzisz ile osób Ci kibicuje :)))
                    • linia.frontu Re: Jak to??? 05.03.08, 15:26
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Następnym razem --> jak się zapiszesz i nie stchórzysz ;) no to
                      > rzeczywiście motywację masz, dziwne to wszystko, jesteś chyba
                      jakimś
                      > szczególnym przypadkiem... Ehh, droga Linio, w każdym razie nie
                      > poddawaj się!!! Widzisz ile osób Ci kibicuje :)))

                      Tak, zwłaszcza w poprzednim wątku;)
                      Jestem przypadkiem zestresowanym; są rzeczy ważne i ważniejsze,
                      pechowo prawko zostało na marginiesie akurat wtedy, kiedy miało być
                      na tapecie:(
        • Gość: galadriel Re: Jak to??? IP: *.chello.pl 05.03.08, 14:08
          linia.frontu napisała:

          > Scykałam, nie widziałaś, jak mi szło na jazdach;/

          Oj Linia,ale zrobiłaś numer!!!Nie wolno się cykać-trzeba walczyć!!Zawsze trzeba walczyć.Samo nic do nas nie przyjdzie...
          Jak zrobisz sobie za długą przerwę w jazdach,to będziesz się potem uczyć wszystkiego od nowa bo zapomnisz,bo wyjdziesz z wprawy.I tak w nieskończoność...pomyśl czy warto teraz rezygnować!
          • linia.frontu Re: Jak to??? 05.03.08, 14:52
            Gość portalu: galadriel napisał(a):

            > linia.frontu napisała:
            >
            > > Scykałam, nie widziałaś, jak mi szło na jazdach;/
            >
            > Oj Linia,ale zrobiłaś numer!!!

            Wiedziałam, że mnie zlinczujecie;)

            Nie wolno się cykać-trzeba walczyć!!Zawsze trzeba walczyć.Samo nic
            do nas nie przyjdzie... Jak zrobisz sobie za długą przerwę w
            jazdach,to będziesz się potem uczyć wszyst kiego od nowa bo
            zapomnisz,bo wyjdziesz z wprawy.I tak w nieskończoność...pomyśl czy
            warto teraz rezygnować!

            Tylko będę musiała kombinować z kasą - w tym miechu się spłukałam na
            tą dychę i chyba nici z palenia. A w następnym... zobaczymy.
            Już się uczyłam wszystkiego od nowa...
          • sowaa5 ze co?!! co zrobilas?!!! 05.03.08, 14:57
            linia ciebie to juz calkiem walnelo czy jak?
            widocznie ci tak bardzo nie zalezy...no coz..nie wiem co mam powiedziec..jestem
            w szoku..
            a ta przerwa to co ci da? samo sie nauczy? wrecz przeciwnie bedziesz zaczynac
            wszystko od poczatku..a ty juz masz mnooostwooo godzin wyjezdzonych, czy warto
            to przekreslac??
            jak naprawde potrzebujesz jeszcze godzin to ok ale wykup je teraz, a potem
            zapisz sie na egzamin..inaczej to nie mam sensu..
            • linia.frontu Re: ze co?!! co zrobilas?!!! 05.03.08, 15:04
              sowaa5 napisała:

              > linia ciebie to juz calkiem walnelo czy jak?

              ;*

              > widocznie ci tak bardzo nie zalezy...no coz..nie wiem co mam
              powiedziec..jestem w szoku..

              Zależało, zależało. Ile w sumie doszkalania wyjeździłaś?
              Ja robiłam na dwa etaty, żeby mieć na jazdy.

              > a ta przerwa to co ci da? samo sie nauczy?

              Samo się zarobi? Samo się za studia zapłaci i na dom dołoży?
              Teraz mam lepszą (ambitniejszą, nie lepiej płatną) pracę, ale siedzę
              w niej cały dzień i nie mam jak podjąć drugiej (taaak, teraz też:P).

              wrecz przeciwnie bedziesz zaczynac wszystko od poczatku..a ty juz
              masz mnooostwooo godzin wyjezdzonych, czy warto to przekreslac??
              > jak naprawde potrzebujesz jeszcze godzin to ok ale wykup je
              teraz, a potem zapisz sie na egzamin..inaczej to nie mam sensu..

              Przydałoby się ciągiem;/. I wolałabym ciągiem.
              • linia.frontu Re: ze co?!! co zrobilas?!!! 05.03.08, 15:08
                Sowa, nie widziałaś mnie na jazdach i po jazdach. Naprawdę nie było
                sensu iść, nawet gdybym poszła nie dałoby to nic, robiłam tyle
                podstawowych błędów, że sama byłam przerażona.
                • sowaa5 jazdy a exam.. 06.03.08, 23:06
                  linia.frontu napisała:

                  > Sowa, nie widziałaś mnie na jazdach i po jazdach. Naprawdę nie było
                  > sensu iść, nawet gdybym poszła nie dałoby to nic, robiłam tyle
                  > podstawowych błędów, że sama byłam przerażona.

                  oj ty mnie nie widzialas na jazdach dwa dni i dzien przed egzaminem...masakra to
                  malo powiedziane, czulam sie jakbym w zyciu za kierownica nie
                  siedziala...instruktor tylko patrzyl z niedowierzaniem na moje
                  "popisy"....stwierdzilam ze to moj ostatni egzamin..niezaleznie od
                  wyniku...nastepnego dnia na egzamnie jechalo sie..SUPER!!bylam w szoku ! potem
                  uslyszalam slowa ktore pamietam do dzis" ..Bardzo dobrze sobie pani radzi w
                  warunkach drogowych, wynik egzamniu pozytywny":>...nie wiem od czego to zalezy,
                  moze od tego ze byalm tak bardzo przekonana do tego ze jezdze beznadziejnie i
                  wogole ze sie juz niczym nie przejmowalam i podeszlam na luize, nie liczac na cud:p

                  PS teraz moze nie jezdze czesto ale kilka razy mialam okazje sie przejechac i to
                  calkiem inna bajka, na kursie tak naprawde nigdy nie czulam sie kierowca..teraz
                  gdy nikt nie mowi skrec tu i tu..jest fajnie i jedzie sie wtedy o niebo lepiej,
                  spokojniej...dopiero teraz tak naprawde ucze sie "zycia w tej dzungli zwanej
                  droga":P

                  pozdrawiam linia i wierze ze sie nie poddasz! nie zawiedz nas znowu!
                  • Gość: Flora Re: jazdy a exam.. IP: *.sds.uw.edu.pl 31.03.08, 16:23
                    ale, ty zdawałaś na wiosce :P
                • Gość: Mycha Re: ze co?!! co zrobilas?!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 31.03.08, 08:09
                  Linio: jesteś najsłynniejszą osobą na tym forum i trudno Ciebie nie znać z
                  postów, ale sama chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Był wątek, gdzie kilka
                  osób pisało o tym, że zdało egzamin i większość miała największy lęk przed
                  pójściem na egzamin, który: ZDALI!!! Ja sama muszę Ci powiedzieć, że
                  przeprowadzałam z mężem negocjacje: "może jednak nie pojedziemy... bo po co??"
                  czułam się beznadziejnie, że nie jestem w stanie zdać tego egzaminu. A jednak :)

                  A ja mam wrażenie, że u Ciebie jest tak, że za bardzo lubisz eLką jeździć :)

                  Weź się kobieto w garść i przestań się nad sobą użalać. Mnie te egzaminy na
                  prawko też nieźle wyeksploatowały, ale kupiłam sobie coś na uspokojenie, żeby
                  funkcjonować normalnie (pytałam w aptece o coś po czym można jeździć autem) i
                  udało się przez to przejść. I patrząc z perspektywy teraźniejszej niezależności
                  (a jeżdżę dopiero niecałe 3 tygodnie) i śmigania gdzie chcę to było warto się
                  pomęczyć.

                  Trzymam kciuki za poprawienie podejścia do prawka :)

                  Pozdrawiam.

                  ---
                  mycha.blogkierowcy.pl/
              • sowaa5 Re: ze co?!! co zrobilas?!!! 06.03.08, 22:50
                linia.frontu napisała:

                >
                > Zależało, zależało. Ile w sumie doszkalania wyjeździłaś?
                > Ja robiłam na dwa etaty, żeby mieć na jazdy.


                ile doszkalania..przed pierwszym egzaminem dodatkowe 4h przed drugim 6h a przed
                trzecim 4h...
                > >
                > Samo się zarobi? Samo się za studia zapłaci i na dom dołoży?
                > Teraz mam lepszą (ambitniejszą, nie lepiej płatną) pracę, ale siedzę
                > w niej cały dzień i nie mam jak podjąć drugiej (taaak, teraz też:P).

                nie no spoko...fajnie ze wogole masz ta prace.. ja nie mowie ze juz teraz,
                natychmiast masz zaczynac...tylko sadzilam ze chcesz zrobic znowu jaks dluzszaa
                przerwe typu rok czy cos:P no ale widze ze sie naszczescie mylilam..

                > Przydałoby się ciągiem;/. I wolałabym ciągiem.

                no i prawidlowo:)
                • linia.frontu Re: ze co?!! co zrobilas?!!! 28.03.08, 22:33
                  sowaa5 napisała:


                  > nie no spoko...fajnie ze wogole masz ta prace..

                  Kocham ją i tylko nią żyję. Kocham ją prawie tak mocno, jak bardzo
                  jej nienazwidzę i jak berdzo nie chciałabym nią żyć.
                  Ale to jest jak nałóg. ;D


                  > ja nie mowie ze juz teraz, natychmiast masz zaczynac...tylko
                  sadzilam ze chcesz zrobic znowu jaks dluzszaa przerwe typu rok czy
                  cos:P no ale widze ze sie naszczescie mylilam..

                  Nanana żaden rok! Wiosna idzie, łapię powera na Yarka;D
        • pontus_euxinus Re: Jak to??? 05.03.08, 20:31
          linia.frontu napisała:

          > Mój Instruktor już wie, ale jak ja to powiem temu drugiemu...? :)
          >
          no i jestem jeszcze ja...
          Chyba bede musial z Toba powaznie porozmawiac (tylko wlacz tel.) :)
          • linia.frontu Re: Jak to??? 05.03.08, 22:06
            pontus_euxinus napisał:

            > linia.frontu napisała:
            >
            > > Mój Instruktor już wie, ale jak ja to powiem temu drugiemu...? :)
            > >
            > no i jestem jeszcze ja...
            > Chyba bede musial z Toba powaznie porozmawiac (tylko wlacz tel.) :)

            Łolaboga, następnym razem wam nie mówię, ilu was!:)
            To za duża odpowiedzialność przed taką zbiorowością, i to jeszcze w
            połowie braci instruktorskiej.
            Telefon się ładuje, już jest na chodzie.
            A ja jestem po 4 godzinach spania i chyba zaraz padnę! Ne, już mi
            się dostało po tyłku od Mojego Instruktora... nie bij!
          • linia.frontu Re: Jak to??? 05.03.08, 22:13
            pontus_euxinus napisał:

            > Chyba bede musial z Toba powaznie porozmawiac (tylko wlacz tel.) :)

            Ty do mnie dzwoniłeś? Koło 14? :)
    • Gość: Kamelia Re: Linio!!! IP: *.autocom.pl 05.03.08, 15:51
      Ee, rozczarowałaś mnie. Po takiej babie jak Ty nie spodziewałam się
      tego.
      • linia.frontu Re: Linio!!! 05.03.08, 16:33
        Gość portalu: Kamelia napisał(a):

        > Ee, rozczarowałaś mnie. Po takiej babie jak Ty nie spodziewałam
        się tego.

        Po jakiej? :D
        Po babie?
        • Gość: Kamelia Re: Linio!!! IP: *.autocom.pl 05.03.08, 16:36
          Po takiej właśnie :/
    • Gość: obserwatorka A kasę zwracają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 17:11
      Jak sie nie pojdzie na examin? Bo jesli nie, to bez sensu tak sobie
      olac, zawsze moze sie udac...
      • linia.frontu Re: A kasę zwracają? 05.03.08, 18:26
        Gość portalu: obserwatorka napisał(a):

        > Jak sie nie pojdzie na examin? Bo jesli nie, to bez sensu tak
        sobie olac, zawsze moze sie udac...

        Jak odwołasz, albo przesuniesz min. 1 pełny dzień przed to zwracają.
        • Gość: prafffffffffffffff Re: A kasę zwracają? IP: *.acn.waw.pl 05.03.08, 19:27
          linio daj sobie spokój z prawkiem. Nie męcz się. Nie każdy je musi
          miec. Widocznie ty się nie nadajesz do tego.
          • Gość: linia Re: A kasę zwracają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 19:47
            :*

            Im bardziej mnie odwodzicie, tym bardziej mam ochotę zrobić wam na
            złość to prafko ;)
            • Gość: linijka Re: A kasę zwracają? IP: *.acn.waw.pl 05.03.08, 20:50
              nie uda ci się go zdac
              • Gość: Kamelia Re: A kasę zwracają? IP: *.autocom.pl 05.03.08, 20:55
                Czyli zrezygnowałaś?? Czy po prostu oblałaś?? A może zdałaś i robisz
                nas w konia?? Ej, Linio. Nie fair:/
                • kasia07l Re: A kasę zwracają? 05.03.08, 21:02
                  dajcie dziewczynie spokój, prawka nie da się zrobić na siłę. Jak
                  będzie miała ochotę, to zrobi i już:)
                  • linia.frontu Re: A kasę zwracają? 05.03.08, 22:12
                    kasia07l napisała:

                    > dajcie dziewczynie spokój, prawka nie da się zrobić na siłę. Jak
                    > będzie miała ochotę, to zrobi i już:)

                    Dzięki:)))
                    • sowaa5 Re: A kasę zwracają? 06.03.08, 23:08
                      linia.frontu napisała:

                      > kasia07l napisała:
                      >
                      > > dajcie dziewczynie spokój, prawka nie da się zrobić na siłę. Jak
                      > > będzie miała ochotę, to zrobi i już:)
                      >
                      > Dzięki:)))

                      nie nie damy spokoju!:P zdecydowanie nie w tej chwili:> sie pomysli o tym jak
                      zda egzamin:D:D:D
                      >
                      >
                      • linia.frontu Re: A kasę zwracają? 06.03.08, 23:15
                        sowaa5 napisała:

                        > nie nie damy spokoju!:P zdecydowanie nie w tej chwili:> sie
                        pomysli o tym jak zda egzamin:D:D:D

                        :)))
                • linia.frontu Re: A kasę zwracają? 05.03.08, 22:14
                  Gość portalu: Kamelia napisał(a):

                  > Czyli zrezygnowałaś?? Czy po prostu oblałaś?? A może zdałaś i
                  robisz nas w konia?? Ej, Linio. Nie fair:/

                  Neee, nie robię, jakbym podeszła, to bym nie była taka spokojna:)
    • linia.frontu Mój Instruktor dowiedział się pierwszy. 05.03.08, 22:22
      - Chodź. "Gorszy" Instruktor skopie Ci tyłek, skoro "Lepszy" do tej
      pory tego nie zrobił!
      - "Lepszy" Instruktor nic jeszcze nie wie, najpierw zadzwoniłam do
      tego "Gorszego"!!!

      Nie lepszy i nie gorszy - Mój Instruktor.
      Jest nieoceniony. Zginęłabym bez niego.
      • Gość: kasia2904 Re: Mój Instruktor dowiedział się pierwszy. IP: 193.109.212.* 28.03.08, 14:33
        Linio co dalej z Twoim prawkiem???????????? Dojrzałaś już do
        kolejnego podejścia??????????
        • linia.frontu Re: Mój Instruktor dowiedział się pierwszy. 28.03.08, 17:57
          Gość portalu: kasia2904 napisał(a):

          > Linio co dalej z Twoim prawkiem???????????? Dojrzałaś już do
          > kolejnego podejścia??????????

          Łolaboga, kto to wyciąąągnąąął na światło dzienne :D
          Dojrzewam, dojrzewam, w przyszłym tygodniu obiecuję się zapisać!
          :D
    • maciejkaa2-3 Re: Linio!!! 28.03.08, 17:40
      Dziewczyno nie rób jaj tylko zabieraj tyłek w garść i leć do Mordu zapisać się
      na egzamin. Ja mam 33 lata i bardzo żałuję że tak późno zapisałam się na prawko,
      cały czas muszę prosić męża żeby mnie gdzieś zawiózł, a samochód stoi pod
      blokiem. Nie uwierzę w to że jesteś aż tak beznadziejna i nie dasz rady.Trzymam
      kciuki!!!!!!!
      • linia.frontu Re: Linio!!! 28.03.08, 17:59
        maciejkaa2-3 napisała:

        > Dziewczyno nie rób jaj tylko zabieraj tyłek w garść i leć do Mordu
        zapisać się na egzamin. Ja mam 33 lata i bardzo żałuję że tak późno
        zapisałam się na prawko, cały czas muszę prosić męża żeby mnie
        gdzieś zawiózł, a samochód stoi pod blokiem. Nie uwierzę w to że
        jesteś aż tak beznadziejna i nie dasz rady.Trzymam kciuki!!!!!!!

        Ide już, ide:) Nie ma to jak presja społeczna ;)
        Jestem straszna za kółkiem, ale się wyrobię:D:D
        • Gość: kasia2904 Re: Linio!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.08, 18:43
          No to trzymam za słówko i czekam w przyszłym tygodniu na info na
          kiedy masz nowy termin. A i zero tchórzenia.............swój limit
          kuż wyczerpałaś. Pozdrówki....
        • w357 Roztrojenie Jaźni ??? 28.03.08, 18:43
          Co jakiś czas gdy zaglądam na to Forum, to czytam kompletnie cos
          innego na temat życia "Liniowego".....
          Raz - chłopak mnie/Ja jego rzucił....
          Dwa - mąż marudzi.....
          Trzy - wszystko wie i nie moze zdać.....
          Cztery - ze zmęczenia od napieprzania w klawiature idzie spać o
          północy i tak dalej, i tak dalej...

          Może daj sobie spokój i idź doić krowy, albo zmień "kółko
          zainteresowań".

          Amen
          • maciejkaa2-3 Re: Roztrojenie Jaźni ??? 28.03.08, 19:32
            A Ty co oblałeś kolejny egzamin i się wyżywasz na innych?
            • w357 Re: Roztrojenie Jaźni ??? 28.03.08, 19:40
              maciejkaa2-3 napisała:

              > ...oblałeś kolejny egzamin ......

              Niestety Ja jestem z tych głupich co czytają przepisy i do nich sie
              stosują nie zwracając uwagi na wszystkowiedzących.

              ps.
              Zdązyłem już zdać Egzaminy na wszyyystkie kategorie prawa jazdy
              (pozytywnie).
          • linia.frontu Re: Roztrojenie Jaźni ??? 28.03.08, 22:02
            w357 napisał:

            Bo nie czytasz uważnie:)))

            > Raz - chłopak mnie/Ja jego rzucił....

            To o byłym Kryminaliście/To o byłym Instruktorze

            > Dwa - mąż marudzi.....

            A to nie wiem...? Chyba Ci się posty pomyliły :D

            > Trzy - wszystko wie i nie moze zdać.....

            To się zdadza :DDD

            > Cztery - ze zmęczenia od napieprzania w klawiature idzie spać o
            > północy i tak dalej, i tak dalej...

            A to się nie zgadza.

            > Może daj sobie spokój i idź doić krowy, albo zmień "kółko
            > zainteresowań".

            Krów nie ma w mojej okolicy, pozatym nie umiem ich doić.
            Weź się chłopie idź zrelaksować przy piątku, zamiast się flustrować
            moimi postami - flustracja szkodzi na cerę!:)

            O, masz:
            gonzo86.wrzuta.pl/audio/b681PWfuLp/strachy_na_lachy_-_btw_mamy_tylko_siebie
            • linia.frontu Re: Roztrojenie Jaźni ??? 28.03.08, 22:10
              Już gdzieś pisałam, że z forum nie dowiesz się o mnie zadnej prawdy,
              więc nie czytaj i nie próbuj, idź się relaksować. :)
            • linia.frontu Re: Roztrojenie Jaźni ??? 28.03.08, 22:42
              linia.frontu napisała:

              > w357 napisał:
              >
              > Bo nie czytasz uważnie:)))
              >
              > > Raz - chłopak mnie/Ja jego rzucił....
              >
              > To o byłym Kryminaliście/To o byłym Instruktorze

              Ups odwroooootnie! Dochodź! ;D

    • maciejkaa2-3 Re: Linio!!! 28.03.08, 22:16
      W357 podsunął niezły pomysł może zamiast prawka zrobimy kurs na dojenie krów.
      Będzie taniej i bezpieczniej hi hi.
      • linia.frontu Re: Linio!!! 28.03.08, 22:18
        maciejkaa2-3 napisała:

        > W357 podsunął niezły pomysł może zamiast prawka zrobimy kurs na
        dojenie krów. Będzie taniej i bezpieczniej hi hi.

        Dobre!! A potem kurs na operatora krowy :DDD
        Będą mykać moją Mućką do pracy! :D
        • panikka Re: Linio!!! 28.03.08, 23:30
          To ja się piszę na ten kurs z krowami. Krowy nie mają skrzyni biegów, a w
          Indiach są nawet bardziej uprzywilejowane, niż u nas karetki;)
          A tak poważnie trzymam kciuki:)
          • Gość: linia.frontu Re: Linio!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 10:32
            Panikka, choć zrobimy ten kurs i pojedziemy do Indii. Albo do
            Izraela. I tam będziemy robić oszustwa matrymonialne ;)
            • panikka Re: Linio!!! 29.03.08, 16:58
              A choćby i na księżyc, byle w doborowym towarzystwie;)
              • linia.frontu Re: Linio!!! 29.03.08, 19:40
                panikka napisała:

                > A choćby i na księżyc, byle w doborowym towarzystwie;)

                Jesteśmy już dwie, a we dwie można ostro walić wódę i gadać o
                instruktorach;) Wlaśnie, skąd jesteś? Kiedy wpadniesz wyrabiać się
                ze mną dramatycznie? ;D
                • panikka Re: Linio!!! 29.03.08, 19:54
                  Chciałam Ci napisać na PM, ale coś nie da się wysłać:/
                  • linia.frontu Re: Linio!!! 29.03.08, 19:57
                    panikka napisała:

                    > Chciałam Ci napisać na PM, ale coś nie da się wysłać:/

                    O :(
                    Dziwne. Na linia.frontu@gazeta.pl zawsze mi wszystko dochodzi, na
                    zwykłą pocztę nie zawsze.
                    Spróbuj jeszcze:))))))
                  • linia.frontu Re: Linio!!! 29.03.08, 20:00
                    panikka napisała:

                    > Chciałam Ci napisać na PM, ale coś nie da się wysłać:/

                    Ja Ci puściłam, zerknij na pocztę;)
      • linia.frontu Szkoda, że nie w3957:*** 28.03.08, 22:23
        Wtedy wiedziałabym, co go boli :D
    • linia.frontu Re: Linio!!! 30.03.08, 21:52
      Sorry. Nic z tego. Nie chce mi się.
      Poprzedni instruktor nauczył mnie: przemieszczać się autem, nothing
      else, zajęło mu to 70 godzin. Obecny instruktor nie nauczył mnie
      jeszcze niczego. A obaj byli dobrzy i obaj mieli dobre chęci.
      A mi się już nie chce, rzygać mi się chce, kiedy myślę o prawku,
      rzygać mi się chce za każdym razem, kiedy wsiadam do eLki, chce mi
      się rzygać kiedy patrzę na Dziennik Ustaw na Kodeks Drogowy na
      podręcznik Kierowcy, na ceny kursów i na ośrodki szkolenia, rzygać
      mi się chce, kiedy patrzę na instruktorów, na ich eLki i na ich
      kursantów. I co, mam jeździć z moim i cytować go w odpowiednich
      momentach, bo znam te jego teksty i te jego trasy na pamięć, i po
      raz setny mamy robić to samo, czy może mam jeździć z Nowym i po raz
      kolejny słuchać "już tyle razy Ci tłumaczyłem...", a może słuchać o
      szkodliwości palenia i o tym, jak po papierosach ciuchy walą i ile
      się wydaje na proszek, a może słuchać po raz kolejny: "Co Ty robisz?
      No co Ty znowu robisz?", czy może po raz kolejny słuchać, że jestem
      do d.py i że mój instruktor na pewno mnie tak nie uczył i jeszcze im
      za to płacić? A może mam się cieszyć, jak mi po raz setny gaśnie
      silnik? I co i mam wracać zaryczana i w.rwiona i wywalać na to
      wszystko kolejną kasę, a w następnym miechu nie mieć nawet na
      cholerny bilet i pożyczać od Mojego? I mam w to wpakować kolejne 3
      tysiaki? I pakować w mój ośrodek kolejną kasę, już chyba mnie
      wystarczająco wy.ujali, Mój się pewnie świetnie bawił (...) czy
      gdzie tam. I zapie.dalać na Odlewniczą i wstawać o 3 w nocy i czekać
      tam na ten cholerny egzamin, który uwalę na łuku, co? Tak myślicie?
      Nie myślicie tak, nie?
      Mam własne sumienia NIE POTRZEBUJĘ WYNAJMOWAĆ CUDZEGO.
      Tak więc nic z tego nie będzie.
      Teraz sobie zrobię aparat, albo pójdę na angielski, za tą kasę,
      którą wywaliłabym w błoto.

      Czasami wystarczy tylko splunąć na szczęście...
      • no-comments Re: Linio!!! 30.03.08, 23:11
        Linio...
        Zostawić Cię samą i taki numer mi wywijasz?? I to mnie, hę??
        Nie wiem, za co najpierw próbować Cię zbesztać - czy za milczenie, że "znów"...
        tak, tak doskonale wiesz do czego zmierzam, czy za milczenie, że "już po".. znów
        wiesz do czego zmierzam, czy za... to trzy kropki bo słowa przychodzące na myśl
        zdecydowanie nigdy nie zostały wydrukowane w żadnym słowniku języka polskiego
        toteż nawet tak wielki grzech z Twojej strony nie jest usprawiedliwieniem dla
        kalania tegoż języka tu na forum... ale co Ci pójdzie na priva... to wolałabym
        nie być na Twoim miejscu, a że możliwych kanałów do wyboru mam całą masę to
        przebierać w środkach nie będę...

        linia.frontu napisała:

        > Sorry. Nic z tego. Nie chce mi się.
        > Poprzedni instruktor nauczył mnie: przemieszczać się autem, nothing
        > else, zajęło mu to 70 godzin. Obecny instruktor nie nauczył mnie
        > jeszcze niczego. A obaj byli dobrzy i obaj mieli dobre chęci.

        W tym sęk Linia, kto ma się nauczyć - Ty czy instruktorzy? Kto trzyma w rękach
        kierownicę, kto przychodzi na jazdę z uporyczwą myślą "jestem do du.y, a ta
        jazda to kolejna strata czasu", kto udaje, że prawko ma za nic jednoczesnie
        walcząc o nie już przeszło półtora roku, kto Linia? Instruktor nie nauczy się
        jeździć za Ciebie, instruktor nie zmieni Twojego nastawiania, z którym
        przychodzisz na jazdę, instruktor nie zmieni swoich gadek dopóki mu nie powiesz,
        że sobie tego nie życzysz, instrutkor się sam nie zmieni na lepszego i nie mów,
        że w innych osk jest drożej bo chodzenie na jazdy, z których nic nie wynika, a
        które prowadzi instruktor, którego nie szanujesz bądź nie szanuje Ciebie jest
        sto razy droższe i w pieniądze i nerwy, nie zdasz tego egzaminu Linia dopóki nie
        uwierzysz, że go zdasz, dopóki tego nie zapragniesz, dopóki nie podejmiesz
        wyzwania zamiast ciągle przed nim uciekać Linia. Może Ty wcale nie chcesz tego
        prawka, co? Może się boisz, że jak zdasz to nie będzie już eLek, braku
        odpowiedzialności, jazdy z "Mój Instruktor", jazd w ogóle z kimkolwiek, nie
        będzie o czym rozmawiać z "Mój Instruktor", który nie jest wart nawet jednego
        Twojego spojrzenia, a co dopiero rozmowy, nie będzie powodów do użalania się, za
        wszelką cenę wbrew logice udawadniania samej sobie i ludziiom na forum, że się
        jest beznadziejnym przypadkiem, że może trzeba będzie się ulotnić z forum,
        może..... ehhh Linia... nie ma beznajdziejnych przypadków Linia, dobrze o tym
        wiesz i nie udowodnisz światu, że Ty jesteś wyjątkiem Linia, daj sobie wreszcie
        szansę Linia i daj szansę temu prawku...
        • Gość: linia.frontu Re: Linio!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 10:34
          No właśnie, może wcale nie chcę tego prawka.
          I może sama o tym zadecyduję.
          A z tym frajerem już od dawna nie mam o czym gadać, prawko niczego
          nir zmieni.
          • shiroiwine Re: Linio!!! 31.03.08, 19:05
            Nie chcę Cię dobijać ale przez Ciebie Linio i Tobie podobnych
            kursantów wydłuża się oczekiwanie w kolejce na egzamin z prawa
            jazdy. Obecnie jest to jak wszyscy wiedzą nawet 2 m-ce. Masakra.
            Jeżeli ktoś nie jest pewny swoich umiejętności przynajmniej w ok.
            90% (bo o 100% można tylko pomarzyć) to lepiej powstrzymać się od
            zapisania na egzamin, a zaoszczędzone pieniądze i czas przeznaczyć
            na dodatkowe lekcje. Przyblokowałaś w ten sposób komuś miejsce.
            Natomiast jeżeli już ma się wyznaczony termin to powinno się iść i
            zawalczyć. A nóż widelec się uda. Nie miałaś nic już do stracenia
            skoro Ci nie zależało.
            Nie śledziłam Linio Twoich wpisów, ale z tego co się zorientowałam
            to jeszcze nie dojrzałaś do tego, żeby być kierowcą. Spróbuj za
            jakieś 2-3 lata. Może wówczas wszystko odróci sie o 180 stopni i
            polubisz bardzo prowadzenie samochodu. U mnie właśnie tak się stało-
            od nienawiści do miłości.
            Pozdrawiam

            • linia.frontu Re: Linio!!! 31.03.08, 19:56
              shiroiwine napisała:

              > Nie chcę Cię dobijać ale przez Ciebie Linio i Tobie podobnych
              > kursantów wydłuża się oczekiwanie w kolejce na egzamin z prawa
              > jazdy. Obecnie jest to jak wszyscy wiedzą nawet 2 m-ce. Masakra.

              To była spontaniczna decyzja, na poprzednich trzech egzaminach byłam
              obecna, raz przesuwałam termin, oczywiście odpowiednio wcześnie. Mi
              się to zdarzyło raz, więc nie możesz mówić, że przez takich, jak
              ja...

              > Jeżeli ktoś nie jest pewny swoich umiejętności przynajmniej w ok.
              > 90% (bo o 100% można tylko pomarzyć) to lepiej powstrzymać się od
              > zapisania na egzamin, a zaoszczędzone pieniądze i czas przeznaczyć
              > na dodatkowe lekcje. Przyblokowałaś w ten sposób komuś miejsce.
              > Natomiast jeżeli już ma się wyznaczony termin to powinno się iść i
              > zawalczyć. A nóż widelec się uda. Nie miałaś nic już do stracenia
              > skoro Ci nie zależało.

              Nie zależało mi ani trochę i rzeczywiście nie miałam nic do
              stracenia. Widać, że za specjalnie nie śledziłaś, bo może
              powiedziałabyś mi wtedy, ileż to kolejnych tysięcy mam przeznaczyć
              na dodatkowe jazdy. I nie poczuję się pewnie, jak mi panowie ciągle
              będą mówić, że jestem do d.py, a tak jest z każdym instruktorem,
              szkoda więc na to czasu.

              > Nie śledziłam Linio Twoich wpisów, ale z tego co się zorientowałam
              > to jeszcze nie dojrzałaś do tego, żeby być kierowcą. Spróbuj za
              > jakieś 2-3 lata. Może wówczas wszystko odróci sie o 180 stopni i
              > polubisz bardzo prowadzenie samochodu. U mnie właśnie tak się
              stało-
              > od nienawiści do miłości.
              > Pozdrawiam

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=53895225&a=56501189
              • Gość: ! wiesz co ? IP: 80.48.90.* 31.03.08, 21:22

                kup sobie deskorolke (o ile zaraz się nie połamiesz) i przestań
                mówić/myśleć o Prawie Jazdy dopóki nie dorośniesz do normalnego
                myślenia zamiast udzielania porad innym.

                AMEN
                • Gość: linia.frontu:))) Re: wiesz co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 08:39
                  Buh. To nie są porady. Ostatnio są to najczęściej linki albo wyciągi
                  z DZU, tak Cię to boli, że umiem sobie wyszukać DZU w wyszukiwarce?

                  A Tobie h.j do mojego prawka, do mojej dojrzałości i sposobu
                  myślenia, jeszcze jeden tego typu popst i ci przysięgam, że je
                  zrobię tylko po to, żeby ci trochę pojeździć na tyłku i cię
                  pow.urwiać.
                • Gość: ona Re: wiesz co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 19:36
                  Gościu!!!Czy Tobie ktoś na odcisk nadepnął,czy masz zły dzień?Pewnie
                  masz już wszystkie kategorie zrobione!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka