Gość: marzena IP: 217.153.42.* 19.03.08, 23:01 ale jestem wściekła,dziś podczas jazdy doszkalającej zrobiłam tyle błędów że zgroza:( w piątek egzamin...a ja mam takiego doła,że zastanawiam się czy w ogóle tam iść:( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
depresyja Re: wrr... 19.03.08, 23:08 marzena, niektórzy na jazdach doszkalających są mistrzami kierownicy, a na egzaminie klapa! Nie masz się co sugerować dniem dzisiejszym. Życzę Ci powodzenia już teraz :) Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: wrr... 19.03.08, 23:08 idz, idz, idz ja na ostatniej jezdzie przed egzaminem psulam wszystko co sie dalo, az moj instruktor sie dziwil, ze tak zle. nastepnego dnia zdalam. duzo osob tak ma, ze na sam koniec robi milion bledow a pozniej zdaje egzamin - na pewno bedzie dobrze! trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
sowaa5 Re: wrr... 20.03.08, 00:48 ja tak mialam dzien przed egzaminem, kompletna klapa...nastepnego dnia zdalam:) bedzie dobrze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: wrr... IP: *.idk.net.pl 20.03.08, 06:59 Ja podobnie.Jazdy doszkalające przed egzaminem ,hmmmm ,na mieście -jako-tako,ale rękaw wolę zapomnieć.Następnego dnia egzamin!i co?! zdany za 1 podejściem!tak więc głowa do góry!będzie dobrze! powodzenia życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia07l Re: wrr... 20.03.08, 09:53 jasne, że idz na egzamin- przecież nic nie tracisz;) mi na jazdach idzie swietnie ale co z tego skoro będę teraz 4 raz podchodzić do egzminu. Własnie za 2 godzinki mam jazde- zobacvzymy jak mi pójdzie po 1,5-miesiecznej przerwie;) A we wtorek mam egzamin...Powodzonka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamila Re: wrr... IP: 212.182.107.* 20.03.08, 12:17 Też czekałam dwa miesiące na swój ostatni na szczęście egzamin, dokupiłam więc jazdy. I cóż, początkowo choć po przerwie jeździłam dobrze, instruktor mnie pochwalił. A im bliżej egzaminu, tym gorzej! To nerwy, chyba mój instruktor też to zauważył. A teraz już jestem po, zdałam i zaczynam jazdy swoim autem! Warto się było pomęczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzena Re: wrr... IP: 217.153.42.* 20.03.08, 13:33 Dzięki za słowa otuchy zdecydowałam że pójdę na egzamin:) może trochę spanikowałam,ale to jest moje pierwsze podejście,i mam cykora Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamila Re: wrr... IP: 212.182.107.* 20.03.08, 13:56 I słusznie uczynisz Kobieto;-) Powodzenia!!! I daj znać jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scin Re: wrr... IP: 195.116.246.* 20.03.08, 17:42 Z perspektywy czasu patrząc i analizując treść tego forum wydaje mi się, że zbyt wiele osob zbyt dużą wagę przykłada do tego, żeby jezdzic idealnie. Potem na egzaminie się stresujecie, że jeden element nie wyszedł i gotowa katastrofa. Nikt od Was nie oczekuje, że będziecie jeździc idealnie a jedynie poprawnie i - co najważniejsze - nie stwarzac zagrożenia. Egzaminatorowi należy pokazac, ze opanowało się obsługiwanie samochodu, ze parkowanie nie jest nam obce, że myślimy na drodze i próbujemy przewidywać różne sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia07l Re: wrr... 20.03.08, 21:26 Może jakbyśmy mieli właśnie takie podejście to łatwiej byłoby nam zdać:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abcde Re: wrr... IP: 81.219.134.* 20.03.08, 21:48 ja dwa razy zdawałem (brałem jazdy doskonalajace) i nie zdawałem, ostatnio przy 3 podejciu ich nie brałem, i prawie po 2 miesiacach przerwy nie jeżdzenia, robienia placu wsiadłem i zdałem bez najmiejszych problemów. dlatego jazdy przed egzaminem chyba nic nie daja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scin Re: wrr... IP: 195.116.246.* 20.03.08, 22:43 Myślę, że przypadek :) Generalnie im więcej jeździmy tym nabywamy doświadczenia, większej pewności siebie, nie wypadamy z rytmu. To się przydaje nie tylko na egzaminie, ale szczególnie potem. Odpowiedz Link Zgłoś