Dodaj do ulubionych

na czym nie zdaliscie?

06.04.08, 18:32
Piszmy jakie błędy popełniliśmy przy zdawaniu, przyszli kursanci
będą może pamiętać i zwróca na takie rzeczy wiekszą uwage.

Mnie niedługo czeka egzamin więc wypytuje ludzi na czym polegli.
Główne błędy to przejechanie na żółtym, nieprzepuszczenie pieszego
i.. nie włączenie swiatel przy wyjezdzie na miasto.

A co do tego to mam kilka pytań.
Jeśli jadę i widzę że mam zielone światło ale mam jeszcze spory
kawałek do przejechania to czy powinnam przyśpieszyć żeby zdażyc na
zielone (ale nie przekraczając prędkości) czy założyć że zanim
dojadę to sygnał zmieni sie na żółty i zeby nie hamowac zwolnic juz
troche wczesniej?
Czy w czasie robienia gorki i luku mam miec włączone jakies swiatla?
Obserwuj wątek
    • Gość: taka jedna Re: na czym nie zdaliscie? IP: *.lanet.net.pl 06.04.08, 18:43
      poleglam w 490minucie przejkraczajac podwojna ciagle linie - po
      prostu scielam zakret:/ totalna glupota!
      jutro zdaje po raz drugi
      jezeli chodzi o te swiatla to ciezka sprawa, najlepiej nie
      przyspieszac, ale jechac z taka predkoscia aby moc spokojnie
      zahamowac tuz przed swiatlami
      luku i gorki nie trzeba robic na swiatlach
      • Gość: taka jedna *w 40minucie IP: *.lanet.net.pl 06.04.08, 18:44
      • fifilinda Re: na czym nie zdaliscie? 06.04.08, 20:11
        Łuk i górkę należy robić na światłach mijania!!!!!!!!!!!!
        • cala_w_kwiatkach Re: na czym nie zdaliscie? 06.04.08, 20:36
          nie
          • cala_w_kwiatkach Re: na czym nie zdaliscie? 06.04.08, 20:42
            z zapietymi pasami tak, ale mozna nie wlaczac swiatel mijania - tak
            luk zrobila cala moja grupa i nikt nie oblal za ten czyn

            podaj prosze zrodlo tej info, bo moze ja cos pokrecilam?
          • fifilinda Re: na czym nie zdaliscie? 06.04.08, 20:55
            Jeśli poruszasz się pojazdem musisz mieć włączone światła. Nie wiem
            jak mówi przepis, ale mnie uczono, że mają być włączone. Ja miałam
            włączone i inni w moim mieście również.
            • cala_w_kwiatkach Re: na czym nie zdaliscie? 06.04.08, 21:12
              fifilinda napisała:

              > Jeśli poruszasz się pojazdem musisz mieć włączone światła

              a no nie zawsze. np. na swoim podworku nie musze miec wlaczonych i
              nawet moge jezdzic po pijaku - tak tak, nie trzeba miec wlaczonych
              swiatel wszedzie tam, gdzie nie obowiazuja przepisy ruchu drogowego
              czyli rowniez na placu manewrowym


              Nie wiem
              > jak mówi przepis,

              wlasnie, to po co ten straszny krzyk w Twej wypowiedzi?


              >mnie uczono, że mają być włączone.

              a mnie, ze nie musza (ale moga)

              Ja miałam
              > włączone i inni w moim mieście również.

              jasne, ze nie zaszkodzi wlaczyc, jezeli po luku i gorce od razu
              wyjezdza sie na miasto, ale ja tego nie zrobilam, bo po zakonczeniu
              placu na miasto wyjechalam po 4 godzinach:/
              • fifilinda Re: na czym nie zdaliscie? 07.04.08, 17:21
                Kiedy zdawałaś egzamin na prawo jazdy?
              • fifilinda Re: na czym nie zdaliscie? 07.04.08, 17:22
                I nie porównuj własnego podwórka do placu manewrowego.
                Bo w sumie co ma piernik do wiatraka?
                • Gość: noname Re: na czym nie zdaliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 19:10
                  wyluzujcie dziewczyny ;)
                  • Gość: chris_podkarp. Re: na czym nie zdaliscie? IP: 89.231.207.* 07.04.08, 19:48
                    E tam - ja uczylem sie jezdzic na polnej drodze (ruszanie pod gorka)
                    i duzo mi to dalo
                • Gość: ;) Re: na czym nie zdaliscie? IP: *.lanet.net.pl 07.04.08, 22:41
                  fifilinda napisała:

                  > I nie porównuj własnego podwórka do placu manewrowego.
                  > Bo w sumie co ma piernik do wiatraka?



                  a to, ze w kazdym przypadku nie obowiazuja przepisy ruchu drogowego,
                  wiec maja cos wspolnego te tereny ze soba - mozna poruszac sie bez
                  swiatel

                  • Gość: chris_podkarp. Re: na czym nie zdaliscie? IP: 87.116.245.* 08.04.08, 00:33
                    Tak sie wszyscy stresuja peirwszym examem a tak naprawde stres zjada
                    nam myslenie za kierownica czy na placu. Stop dla stresu- zrobcie
                    jak ja-olejcie to i zdacie.

                    A tak z innej beczki. Stresujecie sie egzaminami - gorsze jest
                    zrobic z siebie blazna juz po prawku i do tego jak swiadkiem jest
                    wasz byly instruktor czy jakis inny. 2 dni temu bylem tego znow
                    ofiara-nie chcialo mi sie czekac na zmiane swiatel.
                    A tu wam opisze fajna sytuacje sprzed 2 lat na kursie prawka(podobna
                    mialem znow niedawno):

                    Najgorsze co mnie spotkalo to jak po jezdzie (nie pamietam ktorej
                    ale chyba wczesnej) jechalem rowerkiem do domu i akurat minela mnie
                    moja eLka i bylo jaknajprostsze skrzyzowanie jakie moze tylko
                    istniec no i akurat szlag wzial wtedy swiatla i byly znaki, ktore
                    mimo, ze tróche znalem nie chcialem odwazyc sie na ten wyczyn
                    kaskaderski i przejechac wiec wjechalem na chodnik akurat L-ka stala
                    i szedl jakis maly bachorek i co ja rowerem w prawo to on w moja
                    strone co w lewo to on tez, i myslalem ze zaraz sie wywale ale
                    gnojek zszedl a instruktor z eLki mial otwarte okno i drze sie na
                    calego : "po chodnikach sie nie jezdzi heheh haha" a byl szczyt w
                    miescie wiec wszyscy sie smiali jak cholera Pozniej brechtal ze
                    mnie i z tego przez nastepne jazdy mowiac " to zaradny jestes,fajnie
                    jezdzisz rowerem hahaha".

                    PS.zalozylismy sie z kolezanka ze zrobimy kurs na instr.jazdy heh -
                    tak samo bylo z prawkiem smiali sie z nas, ze sie nie nadajemy do
                    jazd haha :D
            • Gość: chris_podkarp. Re: na czym nie zdaliscie? IP: 89.231.198.* 06.04.08, 21:17
              Aha to rozumiem Cie Kaska-w strefie zamieszkania mozna 20km - a to
              co ja pisalem moze dotyczyc tylko np. miasta. Bo gdzies o tym
              czytalem na zakladce w moich testach.
              Ale najlepiej jechac przepisowo bo nie wiadomo na jakiego sie trafi.

              Choc w mojej grupie gosciowa oblala za nieznajomosc gdzie wlewa sie
              olej, a inni przymykaja na to oczy.
              Tam gdzie zdawalem testy oblalo je 3 osoby i slyszalem przy
              wychodzeniu jak i w sali tylko jedno slowo- kur** a na placu to
              wszyscy tacy przestraszeni- ja za pierwszym razem to tak sie
              zestresowalem, ze sprzegla nie umialem utrzymac.
              Za drugim olalem sprawe myslac, ze tak nie zdam i jechalem na lajcie
              bez stresu i co.. zdalem. Mowie powaznie tak podszedlem do drugiego
              exama.Zdawalem w Rzeszowie.
              Za 2 razem mialem glupie szczescie i tyle-a pamietam te slowa
              instr."nie licz na glupie szczescie podczas examu. Hehe

              • cala_w_kwiatkach Re: na czym nie zdaliscie? 06.04.08, 21:27
                prawda jest taka, ze stres robi czlowiekowi sieczke z mozgu i
                zapomina sie o banalnych rzeczach, ktore robilo sie odruchowo po
                wejsciu do auta - typu wlaczenie swiatel czy zapiecie pasow ;)
                ale jak sie ruszy to jest troche lepiej, a jak cos ladnie wyjdzie to
                jest jeszcze lepiej:D
              • Gość: Kaśka Re: na czym nie zdaliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 21:39
                Moja koleżanka nie zdała za to,że zamiast jedynki wrzuciła bieg
                wsteczny,no i było po egzaminie ,egzaminator kazał się przesiąść.A
                mnie złapał w około 35 minucie,moja wina,nie zauważyłam znaku.
                • cala_w_kwiatkach Re: na czym nie zdaliscie? 06.04.08, 21:53
                  Gość portalu: Kaśka napisał(a):

                  > Moja koleżanka nie zdała za to,że zamiast jedynki wrzuciła bieg
                  > wsteczny

                  ale ruszyla na nim?
                  dla mnie to bezsensu oblewac na czyms takim ,jesli nie spowodowalo
                  sie zagrozenia na drodze
                  czasem bieg nie wskoczy prawidlowo albo rusza sie z wyzszego niz 1,
                  ale po sekundzie czlowiek sie orientuje ze cos jest nie tak, no
                  chyba ze zamiast do przodu wrzucila wsteczny i przywalila w cos
            • Gość: XXX Re: na czym nie zdaliscie? IP: *.ghnet.pl 07.04.08, 13:48
              na placu nie trzeba miec świateł właczonych. Na miescie obowiązkowo.
    • Gość: Kaśka Re: na czym nie zdaliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 18:53
      Na przekroczeniu prędkości w strefie zamieszkania o 9 km.
      • kamila.wil Re: na czym nie zdaliscie? 06.04.08, 20:12
        1. luk (ale to z nerwów)
        2. wymuszenie pierwszeństwa (ale wynikalo to z "nieuważnej
        obserwacji drogi: (czy jak to tam sie nazywa), czego egzaminator nie
        zauwazyl)
        3. to samo co w 2 - ale tym razem egzaminator zauwazyl, ze wynikalo
        to z nieuważnej obserwacji drogi)

        ludzie: bądźcie uważni!! obserwujcie, obserwujcie i jeszcze raz
        obserwujcie!!! sytuacja na drodze zmienia się co sekundę, obejrzycie
        się-nic nie jedzie, zmienicie bieg i chcecie ruszyc - a tu juz coś
        jedzie; miejcie oczy dookola glowy!
      • Gość: chris_podkarp. Re: na czym nie zdaliscie? IP: 89.231.198.* 06.04.08, 20:18
        Kaska nie wiem jak nie zdalas za te 9km wiecej-widzial to? Z tego co
        wiem to mozna przekroczyc do max 20km predkosc.

        Poleglem za pierwszym razem 5.09.2006r. na DWOCH ZNAKACH STOP-byly
        po prawej stronie i po lewej ! A ja genialny ich nie zauwazylem i
        jak skrzyzowanie - zjazd bylo wolne- z gorki to przejechalem i
        koles: o nie tego juz nie przepuszcze. Sam zastanawiam sie jak
        moglem tak zawalic.

        W pazdzierniku 10.2006 juz zaliczone na pozytywne.


        Na swiatlach to nie pamietam czy jezdzilem ale chyba odrazu
        wlaczylem je na placu podczas luku (choc chyba wtedy nie trzeba bylo
        bo nie bylo tego przepisu wtedy jeszcze)
        • Gość: Kaśka Re: na czym nie zdaliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 20:43
          Niestety,widział i powiedział,że przekroczyłam prędkość o 9 km.W
          strefie zamieszkania można jechać 20 km ,ja miałam na liczniku 29.
          Ale to było 1 podejście, za drugim razem zdałam,prawko mam już pół
          roku.
          • watashi79 Re: na czym nie zdaliscie? 07.04.08, 13:17
            Gość portalu: Kaśka napisał(a):

            > Niestety,widział i powiedział,że przekroczyłam prędkość o 9 km.W
            > strefie zamieszkania można jechać 20 km ,ja miałam na liczniku 29.
            > Ale to było 1 podejście, za drugim razem zdałam,prawko mam już pół
            > roku.

            przekroczenie o nie więcej niż 20km/h jest traktowane jako błąd zwykły (czyli
            można go popełnić raz), natomiast przekroczenie o 20km/h (i więcej) powoduje
            przerwanie egzaminu.

            ja podczas ostatniego egzaminu pojechałem 60-siąt na 50-tce (było to jedyne
            przekroczenie prędkości przez cały egzamin) i egzaminator stwierdził jedynie
            fakt. zwolniłem. na swoje usprawiedliwienie dodam, że przejeżdżaliśmy obok
            ośrodka i miałem nadzieję (błędną), że to już koniec egzaminu ;)

            za to jak zjechaliśmy do ośrodka to stwierdził, że strasznie mi się spieszy :] a
            instruktor ciągle mówił: gazu! szybciej! dynamiczniej!
            • Gość: noname Re: na czym nie zdaliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 14:38
              Mi egzaminator powiedzial tak:
              Przekroczenie predkosci o 10km/h miałbym ostrzeżenie o
              niebezpiecznej jeździe
              Przekroczenie o 20km/h przerwany egzamin.
    • fifilinda Re: na czym nie zdaliscie? 06.04.08, 20:33
      Błędy:
      1. W 40 min. w czasie powrotu do WORD - wymuszenie pierwszeństwa na
      skrzyżowaniu (ja skręcałam w lewo a samochód z naprzeciwka w prawo;
      powoli dojeżdżałam do środka skrzyżowania na jedynce i nie chciała
      mi wejść dwójka; skupiłam się na zmianie biegu, nie zauważyłam, że
      samochód skręca).
      2. Łuk - za szybko skręciłam kierownicą i wyjechałam za linię.
    • Gość: Luzaczka Re: na czym nie zdaliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 22:03
      Oblanie za przejechanie na zoltym uwazam za glupote,no,ale nie ja
      ustalalam zasady :/ Swiatla nie musza byc wlaczone na luku i
      gore,ale lepiej jakby byly,bo glupio oblac za ich brak,a wyjezdzajac
      z osrodka w nerwach o nich mozna zapomniec.
      • kasiuuunia1 Re: na czym nie zdaliscie? 07.04.08, 09:49
        1 podejście- na łuku, nie udało się
        2 podejście- przygotowanie do jazdy, zapomniałam ręcznego opuścić
        3 podejście- na mieście, parkowanie równoległe
        4 podejście- zbyt długa jazda lewym pasem na trój pasmówce.
        5 podejście- chciałam przepuścić ludzi którzy mieli czerwone (nerwy), na rondzie
        powinnam wjechać na lewy, a nie wjechałam, gasł samochód, z nerwów próbowałam
        ruszyć na trójce :D, ale egzaminator stwierdził, że pomimo tego jechałam dobrze
        :D i dał prawko :D.

        Za każdym razem do listy rzeczy których nie powinnam robić dopisywałam więcej
        rzeczy, ale się udało :D, nie popełniłam żadnej ;).
        • Gość: noname Re: na czym nie zdaliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 12:57
          kasiuuunia1 napisała:

          > 4 podejście- zbyt długa jazda lewym pasem na trój pasmówce.

          a mam pytanie czy to wynikało że prawe pasy były pozajmowane i nie
          było jak sie zmieścic? czy były pozajmowane ale nie na tyle by nie
          zjechać a Ty poprostu zwlekalaś? czy poprostu jechałaś w najlepsze
          lewym ??;)
          • kasiuuunia1 Re: na czym nie zdaliscie? 07.04.08, 13:37
            Zwlekałam, a poza tym tak fajnie się jechało :D, nie narzekam :D.
            Tym razem nie dałam się już tak łatwo i pasy zmieniałam najszybciej jak się dało ;)
    • Gość: Aga Re: na czym nie zdaliscie? IP: 62.29.169.* 08.04.08, 15:20
      1) po ok. 5 minutach jazdy zawróciłam na skrzyżowaniu na zakazie po
      komendzie aby zawrócić jak tylko będzie to możliwe (zakaz był dość
      wcześnie i nawet go widziałam ale wydawało mi się, zapewne z nerwów,
      że już po drodze było małe skrzyżowanie które go odwoływało ale to
      był tylko koniec wysepki)
      2) głupota i nieuwaga - po 30 minutach jazdy nie zauważyłam pieszych
      wchodzących z lewej strony na przejście dla pieszych na prostej
      drodze czyli próba wymuszenia pierwszeństwa przed pieszymi
      3) po ok. 20 minutach parkowanie prostopadłe które zwykle mi
      wychodziło ale egzaminator chyba wytrącił mnie z równowagi, ciągle
      krytykował (m.in. za zatrzymanie się na pomarańczowym, ustawienie
      się na prawym pasie za jakąś zawalidrogą zamiast na środkowym; zły
      tor jazdy przy zawracaniu); w rezultacie zapomniałam odsunąć się w
      lewo żeby mieć miejsce na wjazd (na pewno zaważył też na tym ponad
      miesięczny odstęp pomiędzy ostatnią jazdą a egzaminem, dość dawno
      nie parkowałam i przestało to być dla mnie automatyczne), z korekty
      nie skorzystałam bo już zgłupiałam i nie wiedziałam jak skorygować,
      w drugiej próbie wjechałam ale krzywo i zbyt blisko jednego auta;
      potem jeszcze z 15 minut pojeździliśmy i wróciłam do ośrodka

      4 próba przede mną
      • Gość: noname a jak hamowac na tych swiatłach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 17:22
        jak sie zachowac? no załózmy taki standard. Jedziemy 40km/h, metr do
        sygnalizacji. i ciach z zielonego wskakuje na żółte. no to jest
        moment katem oka widać. Hamowac i stanac za przejsciem na
        skrzyzowaniu, czy przejechac? czy to i tak nie wazne co zrobie bo
        kazdy egzaminator powie inaczej. jeden ze moglem jechac drugi że
        miałem sie zatrzymac? ma ktos jakies doswiadczenia?;)
        • kasiuuunia1 Re: a jak hamowac na tych swiatłach? 08.04.08, 20:32
          Hmmm jak już mijasz światła i widzisz że żółte się robi to lepiej przyśpieszyć i
          przejechać, oczywiście w miarę przyśpieszyć ;). No i możesz egzaminatorowi
          powiedzieć dlaczego tak zrobiłeś. Nie wiadomo na jakie skrzyżowanie byś trafił,
          czy zatrzymanie za pasami nie utrudniło by drogi innym, a po drugie nie
          widziałbyś czy zapala się zielone i ktoś by trąbił na ciebie z tyłu, a to chyba
          już utrudnianie ruchu innym pojazdom więc egzamin oblany.

          Mylę się ???
          • Gość: noname Re: a jak hamowac na tych swiatłach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 22:49
            do tyłu to ja bym patrzał w lusterko wsteczne i czuwał czy ruszaja
            za mna już czy nie ;) to moze bym uniknal trąbienia. Tak wiem ze to
            tez all zalezy od skrzyzowania. raczej pytam czy mozna na tym
            pomaranczowym przejechac, ale oczywiscie wykluczajac przypał w
            sensie ze mam szanse wychamowac a cisne na gaz.
            • kasiuuunia1 Re: a jak hamowac na tych swiatłach? 09.04.08, 09:57
              Jeśli ja bym była na wysokości świateł i bym zauważyła że zaczynają się
              zmieniać, bym przyśpieszyła i przejechała,przecież musisz dodać jeszcze drogę
              hamowania od tych świateł :), więc jakby ci niezbyt wyszło, to mógłbyś zatrzymać
              się tam gdzie nie powinieneś :), więc ja bym zaryzykowała i przejechała :D
              najwyżej, egzamin byłby oblany ;)
              • Gość: noname i jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 17:44
                jak sie zachowac po przejechaniu progu zwalniajacego? albo jak wy to
                robiliscie na egzaminie? jechac dalej 20 km/h do najbliższego
                skrzyżowania czy moge za progiem przyśpieszyc? a może ktos z Gdyni
                zdawał? na ulicy przed osrdkiem PORD-u z lewej i prawej strony sa
                takie progi zwalniajace z ograniczeniem i to w pewnej odległości od
                ośrodka. I zatem jechac te rowne 20km/h do osrodka? ktos cos w
                temacie wie? jak reagowali egzaminatorzy? a jak nie w Gdyni to
                ogolnie? pozdrowka
                • Gość: tyhfghh Re: i jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 17:55
                  Próg zwalniający nie odwołuje ograniczeń prędkości.
    • Gość: janka Re: na czym nie zdaliscie? IP: 82.160.250.* 09.04.08, 10:17
      1) przekroczenie prędkości o 3 km na drodze, gdzie było ograniczenie do 30 km/h.
      Egzaminator nie mówił nic, po prostu przerwał egz
      2) zaraz po wyjeździe z WORDu - wymuszenie pierwszeństwa. Pas był wolny, na
      drugim pasie jechał samochód, kierowca nagle, gdy wjeżdzałam zmienił zdanie i
      prawie na mnie wjechał. No ale wina po mojej stronie - wyjeżdżałam z
      podporządkowanej
      3) Wjechałam na skrzyżowanie na zielonej strzałce, która , gdy już byłam na
      skrzyżowaniu zgasła. Oblałam za wjazd na czerwonym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka