Dodaj do ulubionych

Reklama Imoli: co sadzicie?

IP: *.chello.pl 16.08.08, 15:15
www.luxlux.pl/artykul/8178/nauka_jazdy_w_mini
Ekspansja tej szkoly zaczyna mi imponowac, ale przeciez oni maja fatalna
opinie. A teraz tekst w takim serwsie, obok eleganckich szpilek i apartamentow
za grube miliony.
Pierwszy raz spotyykam sie z czyms takim, bo szkoly jazdy to cos kompetnie
nie-luksusowego. Jeszcze Imola? Wkurzajace, ale zapewne bedzie skuteczne...
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Reklama Imoli: co sadzicie? IP: 80.48.90.* 16.08.08, 21:41
      Duża "szkoła" = Duży Burdel.
    • Gość: cz artykuł sponsorowany - jest wyraźnie napisane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 22:59
      pod tekstem wyraźnie jest napisane "artykuł sponsorowany".

      Reklama jest załosna. Miałem iść do tej szkoły ale napewno tego nie
      zrobię
      • Gość: J. Re: artykuł sponsorowany - jest wyraźnie napisane IP: *.chello.pl 17.08.08, 01:58
        no jest napisane, a czy ja sugeruje, ze nie? ze to np. kryptoreklama?
        przeciwnie, tytul watku brzmi "reklama imoli", a slowo "reklama" ma w jezyku
        polskim konkretne znaczenie.

        inna rzecz, ze to mimo wszystko w tym serwisie rzadkosc
        • permanentne_7_niebo Re: artykuł sponsorowany - jest wyraźnie napisane 17.08.08, 08:41
          Nie ważne, czy mówią, źle, czy dobrze, ważne, żeby mówili ;) Więc...

          Nie trafiłabym na ten artykuł, gdyby go tu ktoś nie wkleił, ale
          najbardziej odstręcza mnie nie tekst, a nagłówek strony... "drogie
          życie jest jak narkotyk". Ja wolę za usługę tej samej jakości
          zapłacić mniej, nie płacąc za markę, z właśnie za usługę.

          Artykuł jest napisany sprawnie.

          Jeśli chodzi o sam artykuł, wkurzyło mnie tylko: "wyróżnia się nie
          tylko charakterystyczną kolorystyką swoich aut"

          Z której strony? Od sasa do lasa, widuję ich L-ki i w związku z tym
          widuję wszystko, co tylko chcecie, a jedynym elementem łączącym te
          auta jest nieestetyczny żółty kwadrat. Czuję się do żywego dotknięta
          zakłamaniem artykułu:PPP Poważnie:P.

          Spodobał się też komentarz: "Obawiam się, że kobiety bardziej
          skupiały by się na tym, że jadą Mini, niż na samym prowadzeniu
          pojazdu... :P I jak tutaj nauczyć kogoś jeździć? :)"

          A faceci to nie? :D
          Tylko po co jeździć MINI, jak zdawać będę na Yarisie? Jak zrobię
          prawko, to wpadnę na doszkalanie do Imoli i wtedy sobie pojeżdżę.
          Przez pierwsze 30 godzin nie będę widziała niuansów, bo przez
          pierwsze 30 różnica jest tylko taka, że tym się inaczej jedzie i nie
          należy to do zalet.

          Popastwiłabym się jeszcze, ale ośrodka nie znam. Opinię na jego
          temat mam wyrobioną na podstawie forum i kilku znajomych, którzy
          przenosili się do mniejszych i tańszych ośrodków, w których nie
          musieli czekać miesiąc na jazdę. Jedyną antyreklamą na tym forum,
          jaka mi się podobała, była antyreklama Imoli - ktoś rzetelnie wkleił
          arytkuł.
          • Gość: Agatka Re: artykuł sponsorowany - jest wyraźnie napisane IP: 195.117.150.* 17.08.08, 14:07
            Widać,że IMOLA to prfesjonalna szkoła.Ja z koleżankami jesteśmy
            właśnie po kursie u nich i szczerze polecamy.Było super
            profesjonalnie!
            • w357 ...było.... 17.08.08, 14:58
              Gość portalu: Agatka napisał(a):

              >
              > Było super
              > profesjonalnie!
              ______________________________________
              Zapomniałaś tylko jedno dodać - To nie "szkółka" Ciebie łuczyła, a
              Instruktor !!!!

              O ile WIEM, to duuuuża część Instruktorów jedynie DORABIA w namolnej
              firemce (za marne grosze).


              Gdyby firma była taka wspaniała(profesjonalna), to dlaczego co jakiś
              czas są ŻALE, że ktośtam chciałby zrezygnować ze szkolenia (u nich)
              i nie może odzyskać pieniędzy ???
              Itd.itp.

              ps.
              Każdy ma jakiś sposób na Reklamę, ale Reklamacji NIE PRZYJMUJE.
              • permanentne_7_niebo Re: ...było.... 17.08.08, 15:30
                w357 napisał:

                > O ile WIEM, to duuuuża część Instruktorów jedynie DORABIA w
                namolnej
                > firemce (za marne grosze).

                Z tego, co ja wiem, nie takie marne te grosze;)
                Z tym, że chłopaki jeżdżą na swoich samochodach.
                • w357 Re: ...było.... 17.08.08, 15:42
                  permanentne_7_niebo napisała:


                  >
                  > Z tym, że chłopaki jeżdżą na swoich samochodach.
                  _____________________________________________________

                  A dlaczego Swoimi samochodami ?
                  Czyżby w namolnej firmie się dorobili ???

                  Pracują gdzieś indziej, a w "wolnym" czasie "zakładają" magnetyczną
                  planszę z napisem "I'm Ola" :-)
                • Gość: jola wlasne/niewlasne IP: *.chello.pl 17.08.08, 19:01

                  > Z tym, że chłopaki jeżdżą na swoich samochodach.


                  A mnie sie naiwnie wydawalo, ze w wiekszosci szkol dzis wymaga sie od instruktorow wlasnych samochodow. Za wyjatkiem wlasnie takich kombinatow, jak Imola, gdzie co prawda samochody sa firmowe (korporacyjne, heh), ale za to pieniadze dla instruktora niewielkie od godz, ale bezpieczny etat.


                  To jak to? Azaliz wolny rynek nie wymusil (nie pochwalam) tego, ze instruktorzy maja dzial.gosp. i kupuja pojazdy na kredyt, a dla szkol sa tylko podwykonawcami na umowy o dzielo lub wspolpracownikami na umowy-zlecenia?
                  Pomijajac szkoly, gdzie jest jedna lub dwie L-ki i jeden motocykl?

                  Miedzy bogiem a prawda, trudno mi wyobrazic sobie kolesia, ktory kupuje Mini (ok.80tys) i zglasza sie do Imoli pozwalajac obtlukiwac drogi samochod. Zamiast kupic Yarsike za mniej niz 50tys.

                  Czyli co? Wlasnoscia Imoli sa wlasnie te wyrozniajace sie Mini, Beetle itd, a cala reszta "normalnych" Yarisek to te na umowe-zlecenie, umowe o dzielo?
                  • permanentne_7_niebo Re: wlasne/niewlasne 17.08.08, 19:08
                    Nie do mnie te pytania, tylko do Imoli;) Ja tam nie wiem, ja się nie
                    znam i nic nie podpiszę.
                    Przemyśl, co się bardziej kalkuluje, albo zadzwoń do Imoli;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka