Dodaj do ulubionych

pewność...

IP: *.static.akk.net.pl 09.09.08, 19:10
mam już za sobą 1 niezdany egzamin , 15 września 2 podejście , wyjeżdżonych ok
45 godz i jakoś nadal nie mam pewności , że dam rade , że pójdę tam i zdam
...czy ktoś ma podobnie ?
Obserwuj wątek
    • loulla Re: pewność... 09.09.08, 19:33
      ja na jazdach czuję się świetnie, nie boje sie jeździć, wszystko
      wychodzi OK, a jak ide na egzamin praktyczny (już dwa za mną i
      trzeci 24.09) to koszmar, cos mnie dziwnego ogarnia i jak wsiadam do
      auta to czuuje jakbym nic nie potrafila, kurcze koszmar to stres
      mnie tak blokuje chyba bo co innego...
      • Gość: ola Re: pewność... IP: *.static.akk.net.pl 09.09.08, 19:48
        ja jazd też się nie boję , łuk prawie zawsze mi wychodzi , ale do egzaminu muszę
        jeszcze podszkolić , bo uczyłam się na sposób ..., teraz uczę się na wyczucie ,
        ale jakoś nie czuję się jeszcze tak , żebym była pewna ,że kiedyś zdam:( i to
        mnie najbardziej smuci , chodz na mieście czasem jeszcze coś tam zawale np
        zgaśnie mi samochodzik , wydaje mi się , że tych godz jest ciągle za mało a
        każda godzina to 30 zł , więc wykupuję w miarę możliwości ...pozdrawiam
      • Gość: aquira Re: pewność... IP: *.infoglob.com.pl 09.09.08, 19:49
        Ja na ostatnim egzaminie (wreszcie zdanym :D) na pewno nie jeździłam tak dobrze,
        jak podczas jazdy z instruktorem... Ale nie popełniałam większych błędów (ze
        stresu raz za mocno przygazowałam przy starcie pod niedużą górkę, raz po skręcie
        w prawo trochę za mocno szarpnęłam kierownicą; nie stworzyłam na szczęście
        zagrożenia na drodze).
        • Gość: ola Re: pewność... IP: *.static.akk.net.pl 09.09.08, 19:57
          pewnie dużo zależy od pana egzaminatora czy będzie nas chciał oblać
          • Gość: ilona Re: pewność... IP: *.centertel.pl 10.09.08, 11:47
            dokładnie:-( za mną już siedem egzaminów oblanych....masakra
            • Gość: mała Re: pewność... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 13:53
              właśnie...ja mam jutro drugie podejście.i mogę sobie dać rękę uciąć,
              że stres mnie sparaliżuje...1 raz oblałam już na łuku...zobaczymy co
              będzie jutro.
              • Gość: Staś Re: pewność... IP: *.idc.net.pl 11.09.08, 11:28
                Panie bardzo często reagują emocjonalnie. No i wtedy stres bardzo paraliżuje.
                Co poradzić?
                1.Życie nie jest takie jakie jest tylko takie jak go sobie wyobrażamy.
                Twierdzenie dosyć oczywiste, a warto je sobie zapamiętać. I nie myśleć jaki to
                straszny egzamin, bo to jak ktoś napisał - pikuś. Tylko po prostu jeździć.
                2.Nie wyobrażać sobie, że egzaminator chce Was "oblać". Jeżeli będzie chciał to
                to zrobi, bo jakie macie szanse? On zna trasę miasto, przepisy, oznakowanie
                (nieczytelne, bądź mylne), a Wy dopiero zaczynacie samodzielnie się poruszać.
                Egzaminator jest Waszym przyjacielem.
                3.Jak czegoś nie umiecie i wiecie o tym to oczywiście przećwiczyć. Godzina jazdy
                kosztuje 30 zł, egzamin 112 zł. Warto płacić, żeby dowiedzieć się, że nie
                umiem, skoro sama o tym wiedziałam?
                4.Bardziej wierzyć w siebie!!! Jesteście mądre, uważne, rozsądne, w dodatku dużo
                umiecie. Dlaczego w to nie wierzycie?
                Powodzenia.
                • Gość: ola Re: pewność... IP: *.static.akk.net.pl 12.09.08, 18:28
                  dzięki Staś ...zawsze to jakieś pocieszenie, a do egzaminu coraz
                  bliżej a ja dalej nie wiem jak zrobić łuk czy na wyczucie czy na
                  sposób uczylam sie tak i tak , myślałam , że potrafię na wyczucie ,
                  bo wczoraj mi szło super , dziś za 1 razem coś zawaliłam i
                  instruktor powiedział ze może lepiej na sposob no i jezdziłam na
                  sposób, jezdze punto grande czyli jak widzę 2 pachołek z koperty
                  gdzies w połowie szyby (może troszke dalej) to robię 1 obrót, potem
                  jak w prawym lusterku widzę 3 pachołek ( nie licząc tych 2 z
                  koperty) to wtedy prostuję potem to już patrzę w tylnię szybę jak
                  układa się auto...tak bardzo boję się tego łuku:(
                  • Gość: Kazik Re: pewność... IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 12.09.08, 19:16
                    Nie zastanawiaj się jak jechać, czy na jakiś sposób czy na jakieś
                    wyczucie. Po prostu i zwyczajnie patrz i jedź! Jeśli szczęśliwie
                    zdasz, tak właśnie będziesz potem jeździć. Bez liczenia blików czy
                    drzew. Po prostu jedziesz i już.
                    PATRZ I JEDŹ! Tylko tyle.
                    • Gość: she Re: pewność... IP: *.chello.pl 16.09.08, 12:08
                      Ja mam taka naturę ze zawsze sie denerwuje na wszystkich egzaminach i sadze ze
                      nawet jakbym zdawała 10ty raz to bym miała stres.. Kasa jest ogromna, kazda
                      godzina doszkalajaca to 50 zł... Sam kurs 1350zł, potem dlugie czekanie na
                      egzamin to 6h dodatkowych..za drugim razem tez +6h.. same podejscie to 115 zł..
                      Jestem spłukana, teraz uciułam na te 3 podejscie i moze na 1 h doszkalajaca i na
                      tym koniec..jak sie nie uda to chyba odpuszcze:( a szkoda bo nie jest zle z ta
                      moja jazda..
                      • Gość: ola Re: pewność... IP: *.static.akk.net.pl 02.11.08, 19:21
                        no i mam ....zdałam , dobrałam jeszcze pare godzin i poczułam się
                        lepiej za kierownicą , łuk juz nie był dla mnie przeszkoda , na
                        drodze też było coraz lepiej i zdałam , wierzcie w siebie .....tez
                        sadzilam , ze nigdy nie usłysze , że zaliczone a jednak !! dziś
                        ocena 5 dziękuję .....super to uczucie jest ! a teraz następny
                        egzamin mnie czeka , samodzielna jazda
                        • bernadetalos85 Re: pewność... 02.11.08, 19:42
                          gratuluje:) wiedziałam, ze tak bedzie, mnie jutro czekają dwie(ostatnie godziny
                          kursu) i czekanie na egzamin:)przyznam szczerze, ze juz mam lekkiego "stresa":)
                • bernadetalos85 Re: pewność... 02.11.08, 14:18
                  dasz rade, wierze w Ciebie i Ty tez uwierz w swoje możliwosci:) tak na
                  marginesie, chciałam tylko napisac, ze od dawna czytam to forum , uwielbiam
                  czytac porady -goscia Stasia- naprawde bardzo mi pomogły:) dziekuje, fajnie ,ze
                  mozna tu "spotkac"takich ludzi:)
                  • permanentne_7_niebo Re: pewność... 02.11.08, 17:15
                    Gdyby Staś miał funclub, pewnie pól forum by się zapisało;) Staś
                    rulez.
    • Gość: tomek Re: pewność... IP: *.sta.asta-net.com.pl 04.11.08, 19:56
      Polecam www.obozmotoryzacyny.boo.pl
      • Gość: staś Do Oli IP: *.idc.net.pl 04.11.08, 20:01
        Moje gratulacje. I powodzenia w samodzielnej jeździe.
        Trzymaj się!!!!
      • permanentne_7_niebo Re: pewność... 07.11.08, 11:14
        Tomeczku, ty chyba sobie żartujesz? Ostatnim miejscem, w które
        pojadę jest ten twój boo.pl, niedobrze mi się robi, bo widzę to od
        roku, cyklicznie, w każdym wątku. Czas przeznaczony na spam
        przeznacz na moderację strony internetowej, bo nawet mój blog
        wygląda bardziej profesjonalnie. Ta strona odstrasza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka