Dodaj do ulubionych

górka, wzniesienie - pyt. techniczne

IP: *.jmdi.pl 14.06.09, 14:29
Czy "górkę" pokonujecie tylko na sprzęgle? Chodzi mi o egzamin.
Czytałam nie raz że, ktoś dodaje gazu, silnik zawyje, samochód
wystrzeli. Ja robię górkę tylko na sprzęgle i hamulcu awaryjnym
(pomocniczym, jakkolwiek się zwie). Odpuszczam sprzęgło do momentu
uzyskania odpowiednich obrotów czyli drżenia auta, odpuszczam
hamulec i autko łagodnie, bez staczania się, podjeżdża do góry. To
samo się tyczy parkowania - sprzęgło, półsprzęgło (no chyba że pod
krawężnik lub większe wzniesienie). Jak was uczono pokonywać
tą "górkę"?
Obserwuj wątek
    • Gość: df Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 17:25
      Górkę robi się tylko z gazem. Najlepiej dodać gazu jeszcze przed puszczaniem
      sprzęgła. Trzeba postarać się to zrobić z wyczuciem, tak aby uniknąć zbędnego
      wycia, chociaż za samo wycie się nie oblewa.
    • Gość: mis-mis Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 18:35
      > Czy "górkę" pokonujecie tylko na sprzęgle?

      tylko na sprzęgle?! właśnie trzeba dodawać gazu, odpuszczając sprzęgło. przy
      każdym ruszaniu trzeba zwiększyć obroty, czyli dodać gazu właśnie, a już pod
      górkę to nie widzę inaczej. być może samochód na kursie masz tak ustawiony, że
      ruszysz bez gazu, ale powinnaś się liczyć z tym, że na egzaminie może być
      inaczej i bez gazu Ci zgaśnie. tak samo przy ruszaniu, szczególnie że w w-wie na
      wielu skrzyżowaniach jest lekko pod górkę i trzeba tego gazu pilnować. moim
      zdaniem lepiej jak zawyje niż zgaśnie, ale cóż, ocena tego należy do egzaminatora...
      • mdrive Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne 14.06.09, 20:17
        ...
        drżenie silnika jest oznaką, że za chwilę zgaśnie!
        Najpierw zwiększ obroty silnika a później podaj napęd za pomocą sprzęgła. Na
        końcu powoli opuść ręczny.
        • Gość: blurp Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne IP: *.jmdi.pl 15.06.09, 06:32
          No właśnie :( już mam mętlik w głowie. Jarisa mojego instruktora
          była w miarę nowa - niby też z silnikiem 1.3 czyli obowiązującym na
          egzaminie - ale ruszała na sprzęgle. Teraz zdałam sobie sprawę że,
          nie wiem na jaki samchód trafię na egzaminie.
          Dzięki za rady :)
          • zielonazabka1 Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne 15.06.09, 09:34
            Mnie nauczono tylko na półsprzęgle i efekt na egzaminie był taki że
            silnik zgasł. Na egzaminacyjnych yariskach trzeba dodawać gazu do
            ok. 2000 obrotów obowiązkowo i jest ok.
            • Gość: blurp Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne IP: *.jmdi.pl 15.06.09, 16:41
              Napisałam w wątku o jeżdżeniu za L/ dziś ruszyłam tylko na sprzęgle
              i idealnie pojechała Yarisa pod górkę, mimo że noga strasznie mi
              drżała.
              Ogólnie ta Yarisa była nie do zgaszenia, noga mi się trzęsła a ona
              ruszała lepiej od samochodu, na którym uczyłam się jeździć :)
        • aniamamamarty Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne 11.11.09, 01:35
          mdrive napisał:

          > ...
          > drżenie silnika jest oznaką, że za chwilę zgaśnie!
          > Najpierw zwiększ obroty silnika a później podaj napęd za pomocą sprzęgła. Na
          > końcu powoli opuść ręczny.
          ok, a jak nie działa ręczny ( ma prawo się zepsuć), to nie zdejmę nogi z hamulca
          żeby zwiększyć obroty silnika na wciśniętym sprzęgle...
          • luna333 Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne 11.11.09, 05:40
            ee - chyba nie wolno jeździć niesprawnym samochodem?
            Jak go zaparkujesz? No chyba, że jedziesz do warsztatu :)
            Można "przytrzymać" auto na półsprzęgle, na tyle żeby się nie
            staczał i trzymać nogę na gazie i tak ruszyć, jak wzniesienie
            niewielkie to da radę.
            • Gość: iza Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 22:14
              ja na jednym z egzaminów mialam tak ze mi jedno przednie światło nie
              działalo i musielismy jechać do obsługi technicznej po naprawe.
            • aniamamamarty Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne 18.11.09, 01:49
              A jak warsztat jest pod większym wzniesieniem to trzeba lawete
              zamówić ?? luna333 napisała:

              > ee - chyba nie wolno jeździć niesprawnym samochodem?
              > Jak go zaparkujesz? No chyba, że jedziesz do warsztatu :)
              > Można "przytrzymać" auto na półsprzęgle, na tyle żeby się nie
              > staczał i trzymać nogę na gazie i tak ruszyć, jak wzniesienie
              > niewielkie to da radę.
              • luna333 Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne 18.11.09, 05:57
                nie wiem :) Fakt, że mnie ten "ręczny" wczoraj uratował. Bez niego
                nawet nie próbowałam podjeżdżać, bo wzniesienie tzn. podjazd dość
                stromy
    • Gość: Mona Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne IP: 85.222.87.* 15.06.09, 21:22
      mnie pierwszy instruktor uczył ruszania na półsprzęgle, drugi natomiast pokazał
      metodę inną, czyli najpierw gaz 2000 obrotów, potem popuścić sprzęgło tak, aby
      maska wyraźnie uniosła się do góry, i potem ręczny w dół. Ponieważ w przeddzień
      egzaminu nagle "górka" przestała mi wychodzić, to na egzaminie zrobiłam tak:
      najpierw popuściłam sprzęgło do momentu, aż auto drżało, potem szybko dodałam
      gazu do 2tys i puściłam ręczny - i łagodnie, bez wycia ruszyłam. Wycie silnika
      jest wtedy, gdy damy za dużo gazu.
      • Gość: blurp Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne IP: *.jmdi.pl 16.06.09, 05:53
        Dzięki - poćwiczę ten sposób.
        Zawsze mogę trafić na "złośliwy samochód", który nie ruszy moją
        metodą ;)
        • Gość: obserwator Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne IP: *.idc.net.pl 16.06.09, 21:49
          Blurp, teoretycznie (i praktycznie) pewnie każdym samochodem da się ruszyć pod
          niewielkie wzniesienie bez dodawania gazu. Tylko po co? Dla popisania się, że
          umiem kontrolować pedał sprzęgła?
          Przecież jak ruszamy to po to, żeby jechać. Nawet na poziomym odcinku ruszamy
          z gazem, nie? A pod górkę tym bardziej. Inaczej jest to "sztuka dla sztuki", a
          nie praktyczna jazdy czyli umiejętność do wykorzystania np. przy ruszaniu na
          pochyłej drodze.
          Więc sensownie:
          1.Zatrzymujemy się, zaciągamy ręczny (awaryjny). Pierwszy bieg.
          2.Przygotowujemy ręczny: lekko do góry, wciskamy przycisk.
          3.Trochę gazu, na wyczucie, tak aby słyszeć silnik. Jak ktoś lubi sprawdzać na
          obrotomierzu to będzie około 2000.
          4.Podnosimy nieco nogę na sprzęgle dotąd, aż:
          -usłyszymy - spadną nieco obroty,
          -poczujemy - fotel nas nieco "pchnie".=,
          -zobaczymy - dolna krawędź okna pójdzie w górę,
          5. To oznacza, że samochód "chce" ruszyć.
          Jak praca silnika stanie się "chropowata" auto zacznie drżeć to sygnał, że
          silnik za moment zgaśnie.
          6.Nieco dodajemy gazu, zwalniamy sprzęgło. Samochód rusza, musimy mu pozwolić
          ruszyć na półsprzęgle.
          Jeżeli zwolnimy sprzęgło całkowicie silnik zgaśnie. Albo, jeżeli dodamy dużo
          gazu, ruszy z piskiem opon.
          No i trzeba to ćwiczyć. Nie ":uda się lub nie", ale "umiem ruszyć". To nas
          interesuje. Powodzenia
    • Gość: iza Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 12:45
      a gdzie lekki gaz 2tyś obrotów?
      • Gość: Aga Re: górka, wzniesienie - pyt. techniczne IP: *.inet.pl 12.11.09, 13:05
        to znaczy jak gdzie? nie rozumiem pytania :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka