Gość: blurp
IP: *.jmdi.pl
14.06.09, 14:29
Czy "górkę" pokonujecie tylko na sprzęgle? Chodzi mi o egzamin.
Czytałam nie raz że, ktoś dodaje gazu, silnik zawyje, samochód
wystrzeli. Ja robię górkę tylko na sprzęgle i hamulcu awaryjnym
(pomocniczym, jakkolwiek się zwie). Odpuszczam sprzęgło do momentu
uzyskania odpowiednich obrotów czyli drżenia auta, odpuszczam
hamulec i autko łagodnie, bez staczania się, podjeżdża do góry. To
samo się tyczy parkowania - sprzęgło, półsprzęgło (no chyba że pod
krawężnik lub większe wzniesienie). Jak was uczono pokonywać
tą "górkę"?