hamowanie awaryjne

17.08.09, 22:07
...
dziś, jednej z moich kursantek na egzaminie nakazano wykonać hamowanie awaryjne.
Po wykonaniu zadania egzaminator zwrócił jej uwagę, że nie sygnalizowała tego
manewru światłami awaryjnymi.

Zgroza!!!!!, zgroza!!!!!!!

Hamowanie awaryjne to nie jest manewr! to hamowanie awaryjne w przypadku
zagrożenia na drodze i ratowania życia swojego i innych.
Włączanie awaryjnych jest stratą czasu i wydłuża drogę hamowania!

Aż mi się wierzyć nie chce, że egzaminator mógł coś tak głupiego powiedzieć.

A po za tym nigdzie w ustawie nie napisano, że w takiej sytuacji trzeba
sygnalizować hamowanie :):):). Sygnaem hamowania są światła "stp" z tyłu
pojazdu!!!
A to, że na drogach przyjął się zwyczaj takiego sygnalizowania
nieprzewidzianych sytuacji to tylko zwyczaj.

Dziwię się temu egzaminatorowi.
    • Gość: Olek Re: hamowanie awaryjne IP: *.aster.pl 17.08.09, 23:09
      A propos egzaminu to jak naprawę takie hamowanie powinno prawidłowo wyglądać?
      Mój instruktor uczy mnie rozpędzania się do 3 biegu do prędkości ok 50km/h i
      hamowania na zasadzie, że proszę się zatrzymać np przed takim to znakiem. To
      hamowanie jest wg mnie raczej płynne. Wydawało mi się, że hamowanie awaryjne
      powinno być na zasadzie, że na ulicę wtargnął np człowiek i muszę nagle
      zahamować. Jak to jest więc naprawdę ?
      • 0strzala0 Re: hamowanie awaryjne 18.08.09, 00:12
        To nie jest hamowanie awaryjne! To jest hamowanie do punktu czy
        jakos tak oni to nazywają. Ja wlasnie na moim egzaminie takie
        mialam. Rozpedzic sie do 50 km/h i zatrzymac sie przy wyznaczonym
        znaku. Awaryjne to awaryjne, auto moze zgasnac i nie jest to błędem.
    • Gość: zlef Coś tu nie gra... IP: *.247-1-64736c12.cust.bredbandsbolaget.se 18.08.09, 15:46
      Czy aby Twoja kursantka zdała? Bo coś mi się wydaje że kręci. Nie wierzę aby egzaminator popełnił tak podstawowy błąd.
      • mdrive do zlefa 18.08.09, 21:46
        ...
        Dziwne, prawda???.
        Zdała egzamin z uwagami. Między innymi z tą właśnie.

        Nie dziwię się twojemu zdziwieniu :)
        • Gość: Kazik Dobre:-) IP: 94.230.17.* 18.08.09, 21:52
          A ja... mam się dziwić czy nie? Jak wcześniej egzaminowani pisali co
          im się przydarzyło na egzaminie (ostatnio spora dyskusja na temat
          ustawiania lusterek...) to oczywiście Szanowni Panowie, z p. Mdrive
          na czele, byli po stronie egzaminatorów, a ostro przeciw zdającym:-
          ). I co? Co teraz???? Jednak egzaminatorzy to nie jacyś bogowie i
          nie zawsze mają rację:-)))
          • mdrive Kazik 20.08.09, 21:31
            ...
            piszesz sam nie wiedząc o czym.
            O jakie ustawienie lusterek Ci chodzi?
            Lusterka zaaaaawzse powinny być ustawione tak jak do jazdy w ruchu miejskim.
            O co Ci chodzi, sprecyzuj.
    • bimota Re: hamowanie awaryjne 21.08.09, 13:42
      Skjad wiecie kto zdal, kto nie ? Ludzie po egzaminie przychodza sie wam chwalic
      ?? No jak nie zdadza to rozumiem, ze przychodza sie doszkolic, ale jak zdadza to
      po co ??
      • Gość: Mona Re: hamowanie awaryjne IP: *.waw.cdp.pl 21.08.09, 14:00
        a czemu mają nie wiedzieć? Zwykle kursant informuje instruktora, czy zdał, czy
        nie. Ja do swojego zadzwoniłam, gdy zdałam i podzieliłam się wrażeniami.
    • Gość: tsa5 Re: hamowanie awaryjne IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.09, 16:52
      mdrive, ja bym się zdziwił jak by wystawił za to wynik negatywny. Skoro
      miał uwagi do hamowania to nie powinien zaliczyć zadania i prosiłby o
      powtórzenie tak?
      Sam wiesz jak czasami relacje z egzaminów są "okraszane" przez zdających a i
      czasami się zdarzy że coś egzaminator "palnie" choć nie wypada prawda?
      • mdrive Re: hamowanie awaryjne 21.08.09, 22:18
        ...
        egzaminator nie ma prawa niczego "palnąć"! To ma być fachowiec.
        A ja niestety wiem z praktyki, że nie raz "palną" głupstwo, delikatnie to nazwę.
Pełna wersja