Dodaj do ulubionych

Guz mózgu

03.09.12, 21:08
Mam obecnie 5-letniego syna, który jest po bardzo poważnej operacji guza mózgu. Jestem zwolenniczką i propagatorką medycyny naturalnej i niekonwencjonalnych sposobów leczenia, stosuję je od lat i cieszę się, że są. Jednak oddaję pełen szacunek medycynie akademickiej bez, której czasami nie byłoby czasu na niekonwencjonalne leczenie. Mojego syna uratował Wielki neurochirurg o sercu Anioła, który pomimo niedzieli i wielkiego ryzyka podjął się operacji. W tym miejscu dziękuję wszystkim lekarzom i wszystkim osobom wspierającym medycynę akademicką naturalnymi sposobami leczenia.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka