Apropos księzniczek

10.01.11, 13:10
Apropos księżniczek ....dowiedziałam się już jakis czas temu że jestem takim typem kobiety. Wyniosła księzniczko-królewna , najlepsze że ja zupełnie nie czuje że tak sie zachowuje ,musze mieć więc mocno zaburzony obraz samej siebie :-/ Śmieszne bo nie cierpie takich lasek a dostaje komunikaty od otoczenia głownie od facetów że sama taka jestem. Jedyna szczerość jest z ust mojego męza który owszem lata za mną ale mówi wprost że jestem tak odbierana przez innych.
Faceci przy bliższym kontakcie przede mną zwiewają nawet ci z rodziny mojego męza. Już wam tu kiedys pisałam że o ile z kobietami mam dobry serdeczny kontakt to np brat mojego męża , jego szwagier i inni męzczyzni w tej rodzinie uciekają jak tylko pojawię sie na horyzoncie , nie chca mieć ze mną nic wspólnego.
Znacie takie kobiety ? Tez macie ich dość ?
    • yoko0202 Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 13:20
      elejna napisała:

      > Znacie takie kobiety ? Tez macie ich dość ?
      takich nie znam. znam z kolei takie, które z nikim nie potrafią nawiązać normalnego kontaktu, np. moja bratowa, której fizycznie wprost nie cierpię i w życiu zamieniłam z nią raptem kilka słów.
      ja mam problem odwrotny, z facetami od zawsze kontakt miałam świetny, a panny od zawsze chcą mi w związku z tym dać w mordę
      • alanis11 Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 13:23
        O ciekawe,
        a co jest takiego w tej bratowej że z nią nie rozmawiasz ?
        • yoko0202 Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 13:31
          ona ma zawsze minę "odpier*dol się", totalnie, patrzy na wszystkich z góry, parę razy próbowałam zagadać i mogiła; no a odkąd do mojego brata, przy stole rodzinnym, wywaliła tekst [tuż po tym jak dostała dyplom z uczelni....] że 'teraz mój drogi to ty raczej nie jesteś dla mnie partnerem do rozmowy', to już jest między nami na noże [bo chłopak 'tylko' po technikum, i zarabia na życie jeżdżąc na taryfie a ona wielka pani księgowa]
          • venettina Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:26
            Takie zachowanie na ogol wynika z bardzo glebokich kompleksow.
    • athroposs Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 14:35
      pamiętam ten wątek, dostałaś wtedy sporo odpowiedzi, może poczytaj je jeszcze raz, zamiast zakładać kolejny ?
      sama Ci wtedy napisałam, że byś się skupiła na relacjach z kobietami jeśli są dobre.
      • elejna Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 14:42
        Tym razem podziękuję za analizę tego mojego niby księżniczkowatego zachowania.
        Pytam czy znacie takie kobiety , czy was drażnią bo mnie bardzo.
    • hotally Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 14:46
      księżniczki się tak nie zachowują :) księżniczki są wielbione- jak Ja :)))
      • elejna Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 14:51
        Ja akurat jestem wielbiona przez tego którego dopuściłam , reszta się mnie obawia
        , rozumiem że Ciebie wielbią wszyscy i nikt przed Tobą nie ucieka ;-)
        • six_a Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 14:59
          może ty nie jesteś księżniczka tylko jakiś gad, jak tak wszyscy wiejo, weź to jeszcze przemyśl, tylko może bez kolejnego wątku.
          • elejna Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:00
            :-)
        • hotally Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:01
          dobrze rozumiesz :)
          Ludzie uwielbiają spędzać czas w Moim towarzystwie...
          • elejna Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:10
            Sądzac po tym jak Cie tu "lubią" i wciąż sprowadzają na ziemię można by odnieść inne wrażenie ;-)
            Spytam się przy najbliższej okazji kogoś z bliskiego otoczenia czy ja na pewno jestem księzniczką bo może rzeczywiście smokiem :-D
            A tak szczerze i bez kokieterii królewno-księżniczka z napompowanym ego to dla mnie beznadziejny typ kobiety.
            • elejna Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:11
              Nie spytam a zapytam ;-)
          • zdzisnadzis Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:11
            hotally napisała:

            > dobrze rozumiesz :)
            > Ludzie uwielbiają spędzać czas w Moim towarzystwie...

            niesamowite... wkoncu to pewnie niewidzialni towarzysze ;)
      • zdzisnadzis Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 14:59
        hotally napisała:

        > księżniczki się tak nie zachowują :) księżniczki są wielbione- jak Ja :)))

        tak tak, w swoim wyimaginowanym swiecie chyba:)
    • urko70 Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 14:52
      elejna napisała:

      > nie cierpie takich lasek a dostaje komunikaty od otoczenia głownie o
      > d facetów że sama taka jestem.

      Bardzo często widzę, że ludzie nie lubią u innych cech, które sami mają.
    • 10iwonka10 Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:06
      Nic dokladnie nie napisalas wiec do czego mamy cie porownac? Jestes wyniosla? Patrzysz z gory na innych? Czekasz aby inni zaczynali/zabawiali cie rozmowa?.....
    • n.michal Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:16
      ksiezniczka to jeszcze nic dopiero "qur.wa ksiezniczka" to jest charakterek ;))
    • kokolina_koko Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:25
      elejna napisała:


      > Faceci przy bliższym kontakcie przede mną zwiewają

      Przeczytałam- ZIEWAJĄ;) To może jakiś znak
      • carmelax Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:32
        Na przykładzie forumowym, Ally jest taką napompowaną i zakochaną w sobie królewną. Ludzie jej dowalają via net ,za to przekonanie o własnej doskonałości , to drażni. Myślę że w realu wiele osób trzyma się od niej z daleka. Nie lubi się RACZEJ takich osób.
        • ursyda Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:47
          a Ally ma to w dupie, na początku też mnie to drażniło ale łapie się na tym, że trzeba mieć silną psychę, żeby przeżyć takie najazdy jakie ma tu Alka.
          • athroposs Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 15:53
            prędzej taka kreacja
            • kochanic.a.francuza Re: Apropos księzniczek 12.01.11, 18:03
              Oczywiście, ze kreacja. Ale tu wszyscy jak muchy na lep. A Ally tylko się świetnie bawi.
    • twojabogini Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 16:26
      Pierwszy raz słyszę żeby mężczyźni zwiewali przed księżniczkami, nawet takie powiedzenie jest, jak kraść to miliony, a jak...
      Sama bywam niekiedy określana jako księżniczka - lubię żeby mi usługiwano, przynoszono, podawano, zawsze jest co najmniej kilku chętnych. Do tego rażą mnie rzeczy wulgarne, nie lubię chamstwa i arogancji wobec kobiet. Co zabawne nawet największe prostaki dostosowują się, gdy narzucić im ton (nie zawsze można wybrać sobie otaczających ludzi, więc się przydaje). Są kobiety, które nie lubią mojego sposobu bycia. Ich problem. Niech będą traktowane jak im się podoba.
      Z mojej praktyki wynika, że mężczyźni lubią, by stawiać im wymagania - to dlaczego nie sprawić im przyjemności ?
    • bimota Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 16:31
      Znamy... prawie wszystkie...
    • choinka.pl Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 20:45
      Nie wiem, czy tak jest w Twoim przypadku, ale zdarza się, że faceci określają mianem księżniczek kobiety, które nie garną się zbytnio do garów, szorowania, sprzątania, dogadzania misiowi oraz innych " naturalnie wrodzonych" umiejętności zdrowej baby. "No myślałby kto księżniczkę jakąś zgrywa i udaje, że nie umie(lub co gorsza nie lubi!) ogarniać domowego ogniska, a tfu paniusiu jedna"
    • kobieta_z_polnocy Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 21:07
      Pisano ci już na emamie, a ty wciąż domagasz się odpowiedzi, której już ci dawno udzielono. Chcesz usłyszeć, że to twoja uroda tak ich onieśmiela? Bądź poważna.

      Powtórzę raz jeszcze: być może jesteś nieśmiałą osobą, która nie potrafi wyluzować w męskim towarzystwie, przez co zachowujesz się wyniośle, na dystans, być może krytycznie-oceniająco, co wywołuje u rozmówców dyskomfort. Najpewniej jesteś też nudna w rozmowie z nimi i tyle.
      W towarzystwie kobiet czujesz się pewniej, więc łatwiej o serdeczność i pozytywne wibracje.
      • lonely.stoner Re: Apropos księzniczek 10.01.11, 22:04
        mysle ze powinnas miec to w d... co mowia inni i robic swoje. Skoro tobie jest dobrze z byciem ksiezniczka to w czym problem?? ja czasem slysze ze jestem wyniosla panisia - najczesciej od ludzi ktorzy by chcieliby mnie troche znizyc do ich poziiomu lub domniemanego przez nich poziomu. Niestety opinie taki najczesciej mam w glebokim powazaniu i robie swoje. Bo wiem ze jestem fajna, madra, i wiem na co zasluguje, jak komus to nie pasuje to znaczy ze ma cos nie halo pod beretem.
    • jack20 Re: Apropos księzniczek 12.01.11, 18:23
      czasem spotykane zjawisko. czym sie charakteryzuje taka "princessin" ?
      wynioslosc ponadprzecietna, niczym nie umotywowana ale okazywanna wyzszosc swojej osoby, arogancja w traktowaniu ludzi, nietuzinkowana zlosliwosc w krytyce innych itd. itp. wiekszosc to razi i woli taka osobe kolem obchodzic czy wrecz unikac.
      • simply_z Re: Apropos księzniczek 12.01.11, 18:32
        ack20 napisał:

        > czasem spotykane zjawisko. czym sie charakteryzuje taka "princessin" ?
        > wynioslosc ponadprzecietna, niczym nie umotywowana ale okazywanna wyzszosc swoj
        > ej osoby, arogancja w traktowaniu ludzi, nietuzinkowana zlosliwosc w krytyce in
        > nych itd. itp. wiekszosc to razi i woli taka osobe kolem obchodzic czy wrecz u
        > nikac.
        wow ,,brzmi jak twoja charakterystyka ,Jesteś księciuniem może?
      • lonely.stoner Re: Apropos księzniczek 12.01.11, 23:07
        jack20 napisał:

        > czasem spotykane zjawisko. czym sie charakteryzuje taka "princessin" ?
        > wynioslosc ponadprzecietna, niczym nie umotywowana ale okazywanna wyzszosc swoj
        > ej osoby, arogancja w traktowaniu ludzi, nietuzinkowana zlosliwosc w krytyce in
        > nych itd. itp. wiekszosc to razi i woli taka osobe kolem obchodzic czy wrecz u
        > nikac.

        zgadzam sie, ale niekotrzy ludzie zwykli za ksiezniczki uwazac jeszcze osoby ktore wiedza czego chca, nie szczerza do nikogo na darmo zebow i w ogole nie sa takimi biednymi trusiami pod miotla.
        ja oglolnie uwazam ze nie zaleznie od typu, ksiezniczka powinna miec w d... co ludzie powiedza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja