Dodaj do ulubionych

jak odyskać miłość

24.06.11, 12:29
Jestem żoną żołnierza,jesteśmy 15 lat po ślubie.Nie potrafiliśmy się dotrzeć.Między nami jest bardzo źle żyjemy obok siebie. Mąż ma dominujący charakter,chłodny charakter,zawsze wie wszystko lepiej,jest uparty, nie mam nic do gadania.Jest pochłonięty pracą, swoimi sprawami, nie zwraca na mnie uwagi.Nie ma rozmów,ciągle jest naburmuszony, wiecznie ma pretensje, nie angażuje się w życie domowe.Bo to kobieta wszystko ma robić w domu. Kiedyś miałam pretensje, o różne,rzeczy,ale z czasem odpuściłam, mimo to cały czas wraca do przeszłości wypomina rożne sprawy.Ja na staram się aby w domu było czysto, był zawsze obiad, dbam o dzieci, nie czepiam się,jestem na każde jego zawołanie.Mimo tego, ciągle coś jest nie tak, nie ma dobrego słowa,Próbowałam rozmawiać, były łzy, prośby błagania,żeby pomógł nam się odnaleźć, bo może ja coś źle robię.Nie podejmuje rozmów,albo wtrąca złośliwe uwagi,że ma dość monologów.Wszystko kończy się kłótnią,że jestem beznadziejna ,że to kobieta tworzy atmosferę.Staram się,żeby było miło,ale wcale tego nie zauważa np.,gdy zrobię kawę i deser, nie mogę się go dowołać, po czym zjada w milczeniu,nie potrafimy nawiązać rozmowy i znika do swoich spraw .Sam decyduje o wszystkich sprawach.Próbuję go wyciągnąć na spacer z dziećmi, słyszę idź sama.Nie potrafię, stworzyć atmosfery, gdy druga osoba się cały czas wypina.Co mam robić,zależy mi na mężu i nie wiem, jak go odzyskać, jak stworzyć domową atmosferę,której sama nie miałam. Proszę pomóżcie.
Może napisałam chaotycznie,przepraszam.
Obserwuj wątek
    • jael53 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 12:36
      Czy kiedykolwiek było lepiej?
      • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 13:08
        tak,był czas kiedy obydwoje się staraliśmy i było super, czułam się szczęśliwa, ale gdzieś to uleciało. Słyszę wciąż,że to ja mam się zmienić, starać.Ciężko być ciągle na cenzurowanym,a moje starania i tak są niezauważane.
      • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 14:23
        wiem,że złością, przekorą nic nie uzyskam, z drugiej strony nadskakując też niczego nie załatwię,bo obrasta w piórka.
    • burana45 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 13:08
      przeparszam o jaką miłość pytasz ?

      zyjesz 15 lat a facetem a którym masz dzieci

      z towjego opisu widac ze o milosci nie ma i chyba nigdy ie bylo mowy
      • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 13:13
        raz było lepiej raz gorzej,nie mogę powiedzieć, że tej miłości nie było.Mam wrażenie,że mąż ma kryzys 40 latka, wszytko mu się należy, on rządzi.Ma wysokie stanowisko, dobrze zarabia,więc czuje się ważniejszy, lepszy.
    • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 13:29
      Proszę poradźcie jak go rozkochać na nowo w sobie, jak stworzyć atmosferę,dom do którego mąż będzie chciał zawsze wracać. Ja nie miałam wymarzonego domu, ojciec pił, ciągle go nie było matka nerwowa zapłakana. Opowiedziałam mu swoją historię, wyżaliłam się,że może coś źle robię, więc może nie miałam wzorców,że potrzebuję miłości,ciepła,że ciągle mi tego za mało.Myślałam,że to zrozumie,że razem stworzymy ciepły dom.Ciągle patrzy na mnie przez pryzmat rodziców.Ostatnio przy sprzeczce powiedział,że <<zachowuję się jak moi,popierd...rodzice>>jest coraz gorzej, brak szacunku z jego strony, ma się za kogoś lepszego.Nie wiem co mam robić.
      • marzeka1 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 13:32
        Przestań robić za domowego mopa- to raz.
        Dwa- po cholerę ci taki facet? Z opisu- koszmar, męski koszmar.
        Tylko niech zgadnę: ty nie pracujesz zawodowo i jesteś całkowicie uzależniona finansowo od męża?
        • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 13:42
          Pracuję i dlatego też ubolewam,ze nie mam wsparcia w domu.Mamy nowy dom,fajnie się zaprasza gości, ostatnio bez uzgodnień, bo co tam żona da radę.
          • vandikia Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 16:50
            o kochana, przy takiej akcji mówisz "świetnie, że będzie więcej osób, bo pomogą Ci zająć się dziećmi" i wychodzisz na kilka godzin
            do kina, do koleżanki, gdziekolwiek. może pojmie.
      • empeczy twoj maz ma racje 24.06.11, 13:37
        że jesteś popie...na. Ale tylko i wyłącznie dlatego, że z nim jeszcze jesteś.
    • sootball Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 13:37
      Przede wszystkim przestań szukać winy w sobie.
      Po drugie, przestań prosić. Jeżeli nie jesteś od niego niezależna (finansowo), zrób wszystko, żeby być.
      Poczytaj też o DDA.
      • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 13:47
        zależy mi na rodzinie, przez wiele lat marzyłam,że będziemy mieć dom(razem musimy go spłacać),że będzie lepiej. I teraz kiedy marzenia się choć trochę spełniły nie możemy się jeszcze bardziej dogadać.
      • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 13:50
        sootball napisała:

        > Przede wszystkim przestań szukać winy w sobie.
        > Po drugie, przestań prosić. Jeżeli nie jesteś od niego niezależna (finansowo),
        > zrób wszystko, żeby być.
        > Poczytaj też o DDA.
        co mam robić,żeby zaczął mnie zauważać, liczyć się ze mną.pogubiłam się, jak się odbić...
        • sootball Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:06
          Przykro mi, ale uważam, że bez realnego wzięcia po uwagę perspektywy zakonczenia Waszego związku, nic nie jesteś w stanie zrobić. Grozić rozwodem to on może, liczy się reakcja kiedy stanie w bezpośredniej perspektywie rozstania. Choć daję duże szanse że rzeczywiście odejdzie, ale jeśli odejdzie to nie dlatego że to z Tobą jest coś nie tak. Coś nie tak jest z nim.
          Naprawdę, bardzo ważna, kluczowa w tym wszystkim jest Twoja niezależność finansowa.
          Jeśli zależy Ci na rodzinie, miejscu w którym ludzie kochają się i szanują nawzajem, możesz ją stworzyć, choćby sama z dziećmi, ale bez tego człowieka.
    • piataziuta Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 13:55
      Obawiam się że nic się nie zmieni dopóki on sam tego nie zechce.
      Sama nie uratujesz świata.
      Możesz spróbować odejść, żeby zobaczyć czy się obudzi i pójdzie za tobą, ale prawdę mówiąc - wątpię żeby tak się stało.
      • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 14:00
        piataziuta napisała:

        > Obawiam się że nic się nie zmieni dopóki on sam tego nie zechce.
        > Sama nie uratujesz świata.
        > Możesz spróbować odejść, żeby zobaczyć czy się obudzi i pójdzie za tobą, ale pr
        > awdę mówiąc - wątpię żeby tak się stało.
        Jeżeli się domagam czegokolwiek, straszy mnie, rozwodem, a ja chce rozwalać rodziny.
        Jak mam się zachowywać, nie wdając się w dyskusje, aby zauważył,że chcę dobrze,że to on nawala?
        • piataziuta Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 14:06
          Nie wiem. Miałam podobnie, tylko krócej i bez ślubu.
          Facet mnie zostawił przy pierwszej okazji.
          Nie potrafię poradzić niestety nic lepszego, niż próbować pracować nad swoim własnym poczuciem wartości.
        • swiete.jeze Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 14:13
          > Jeżeli się domagam czegokolwiek, straszy mnie, rozwodem, a ja chce rozwalać rod
          > ziny.
          > Jak mam się zachowywać, nie wdając się w dyskusje, aby zauważył,że chcę dobrze,
          > że to on nawala?

          Następnym razem złóż pozew. Jesteś bardzo zdesperowana (tak wynika z postów), a on o tym wie.
          • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 14:19
            jak mogę złożyć pozew, skoro chcę utrzymać rodzinę.
            • swiete.jeze Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 14:35
              To siedź cicho i nie marudź przez kolejne lata.
              • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 15:15
                swiete.jeze napisała:

                > To siedź cicho i nie marudź przez kolejne lata.

                oczekuję na życzliwe rady, a nie docinki.
                • swiete.jeze Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 15:20
                  Ale sytuacja opisana przez ciebie jest beznadziejna, serio. Facet nie szanuje ani ciebie, ani twojej rodziny, a ty chcesz zdobyć szacunek uniżając się jeszcze bardziej. Prawdopodobieństwo, że to zadziała oscyluje w okolicy zera.
                • a_k_cafe Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 15:32
                  Zacznij doceniać siebie i swoją wartość. Ja bym na Twoim miejscu przestała się starać i czas przeznaczony na robienie deseru, sprzątanie itd poświęciła na swoje hobby. Przynajmniej będzie miała świadomość, że zrobiłaś coś dla siebie a nie męża który i tak ma wszystko gdzieś. Jeśli sprzątamy to sprzątamy razem, jeśli gotujemy obiady to raz ja raz ty bądź razem. Mam wrażenie, że Twój mąż nigdy nie robił takich rzeczy w domu, pranie gotowanie sprzątanie to wszystko jest na Twojej głowie. A jemu tak jest dobrze.
                  Czuje się panem i władcą. Można to wywnioskować chociażby po tym straszeniu rozwodem. Co to wogóle ma znaczyć? Może też powinnaś zacząć mówić o rozwodzie skoro tak mu źle z Tobą? może wtedy przejrzy na oczy, chociaż wąpię szczerze mówiąc. Czy on Cie wogóle kocha? Mówi Ci to?
                • krwawa_orlica Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:13
                  [b
                  > oczekuję na życzliwe rady, a nie docinki.][/b]

                  To nie docinki, też jestem tego zdania i nie rozumiem co Ty chcesz ratować, o co Ty się chcesz starać? O męża, który ma Ciebie za nic? Po co? Nie szkoda Ci czasu i energii na kogoś kto i tak ma Ciebie w głębokim poważaniu?
        • ka-mi-la789 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 15:26
          Rodzina, maj darling, już jest rozwalona (o ile kiedykolwiek istniała), bo miejsce, w którym człowiek czuje się zagrożony i zastraszony, to obóz koncentracyjny, a nie rodzina. To raz. A dwa, przyjmij do wiadomości, że go nie zmienisz. Możesz tylko zmienić siebie. W tym przypadku zmiana powinna polegać na psychicznym, emocjonalnym i materialnym uniezależnieniu się od psychopaty tudzież na zrozumieniu, że nie masz obowiązku komukolwiek robić dobrze własnym kosztem. Nawet jeżeli z tym kimkolwiek podpisałaś jakiś papirek.
    • lena575 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 15:55
      Niestety, żyjesz w przemocowym związku. Twój brak wymagań, podporządkowanie życia mężowi i starania by było dobrze za wszelką cenę spowodowały, że tą cenę płacisz. I, jak sama pewnie widzisz, jest tylko gorzej. A on, zeby odczuć swoje rządy w domu musi postępować z toba coraz ostrzej. Jak juz z toba nie rozmawia, to musi cie obrzucić złym słowem, potem twoją rodzine, potem bluźnie, moze uderzy jak juz obegi nie będą powodowały płaczu. To taki mechanizm. Jak tego nie przerwiesz to samo nie minie. Nie licz na to,że facet wstanie pewnego pięknego dnia, pomysśli, że ma zadbany dom i dzieci, zadbaną żonę i tzreba dla niej byc dobrym. To co ma uważa za oczywistość. Jak się służba nie buntuje to pewnie ma za dobrze.
      Najpierw pomyśl co zrobisz bez męża, jak sobuie poradzisz, gdzie będziesz mieszkać, rozważ sprzedaż domu, ile z tego weźmiesz i jakie mieszkanie możesz kupić, do jakiej szkoły dzieci ... Rozpisz sobie to na kartce i wizualizuj. Jak juz zobaczysz i uwierzysz,że możesz bez tego pana to pokaż mu to i zaproponuj albo rozmowę albo rozstanie (chciał to niech ma). Jak nie będzie chciał rozmawiać to bierz paniery z sądu (rozwód kosztuje 600 PLN,. jesli oboje się zgodzicie to oddadzą 300) i ustalaj alimenty.
      Problemy z takimi ludźmi jak twój mąż są takie, że oni podporządkują się silniejszemu a słabego zgniotą. Nie ma partnerstwa. Pokaż,że jesteś silna, odporna.
    • kadfael Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 16:17
      No cóż . Mąż Cię traktuje jak żołnierzy, którymi dowodzi. W wojsku każdy ma swoje ściśle określone stanowisko - jeden jest od tego, by rozkazywać, inni te rozkazy bez dyskusji muszą wykonywać. Mysle, by być wojskowym trzeba miec konkretny typ charakteru - twój mąż go prawdopodobnie ma. I sytuację z wojska przenosi na życie rodzinne. Czy się da coś zrobic po tylu latach skoro to trwa i trwa? Wątpię. Choć oczywiście mozna próbować choćby mu uśiwadomic jak postepuje. A jak traktuje dzieci?
    • mirtillo25 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 16:41
      Facet nigdy nie dostał porządnie po kręgosłupie i nie docenia tego co ma. Masz w domu wielkiego egoistę, który wykańcza Cię psychicznie. Poza tym dlaczego tylko siebie obwiniasz za jego zachowanie? Dlaczego to TY masz się zmieniać?
      Przestań koło niego biegać. Po pierwsze - nie zasługuje na to, po drugie - niech trochę sam koło siebie zrobi.

      Może zostaw go na jakiś czas? Niech posiedzi sam w domu i zobaczy, jak to jest być samemu. Rozejrzyj się dookoła. Na pewno stać się na kogoś lepszego. Osobiście nie walczyłabym o takiego faceta, a poszukałabym chociaż jakiegoś przyjemniejszego. Dlaczego go kochasz? Przecież jemu nawet nie zależy :/
      Z tego, co napisałaś, nieźle Cię poniża. Jako DDA możesz tego nie widzieć, ale wyraźnie widać - on Cię po prostu nie szanuje.

    • vandikia Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 16:47
      jesteś dla niego za dobra
      znajdź sobie kochanka, jeśli nie chcesz zdradzić, to umów się z jakimś kolegą na odstawienie szopki, byle to wyglądało bardzo powaznie.. na początku zacznij znikać z domu na przedłużające się zakupy, umówcie się, że kolega zadzwoni gdy na pewno będziesz z mężem i rozmawiaj półsłówkami, albo chowaj się z telefonem
      ładniej się ubieraj - kup ze 2 nowe sukienki ale jakies inne od tych, które masz, żeby mąż zauwazył
      bądź minimum miesiąc mega promienna, uśmiechnięta, podśpiewuj, tańcz przy mężu sobie, musisz być bardzo autentyczna
      a później niech wyjdzie, że się z kimś umawiasz, ewentualnie możesz zagrać vabank i powiedzieć mężowi, że kogoś masz i chcesz rozwodu - ale tutaj jest ryzyko, że może Ci ten rozwód dać

      mąż zobaczy w Tobie kobietę atrakyjną, za którą ktoś się ugania, zobaczy że nie ma Cię na własność, że jeśli chce dalej byś była jego żoną musi się zacząć starać
      • marripossa Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:04
        > mąż zobaczy w Tobie kobietę atrakyjną, za którą ktoś się ugania, zobaczy że nie
        > ma Cię na własność, że jeśli chce dalej byś była jego żoną musi się zacząć sta
        > rać

        On nic nie zobaczy, bo mu na niej w ogole nie zalezy. Zalezy mu na dyscyplinie. Jak sie pani tak zacznie zachowywac, to on jej po prostu przylozy.
      • piataziuta Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:10
        Są ludzie którzy w takiej sytuacji (na miejscu faceta)nie walczą, tylko odchodzą.
        Nie dlatego że im nie zależy, tylko dlatego że po prostu nie walczą.
        • vandikia Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:50
          ale są i tacy, którzy walczą i się zmieniają
          poza tym nei wierzę, żeby taki ambicjonalny typ tak po prostu odpuścił
      • ka-mi-la789 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 20:25
        Widzę dwa zagrożenia. Po pierwsze, kobieta tak oberwie, że w najlepszym razie przez kilka tygodni będzie chodzić posiniaczona. Po drugie, jeżeli nawet dojdzie do rozprawy rozwodowej, to ona będzie stroną winną, a to oznacza a) pokrycie kosztów postępowania, b) konieczność akceptacji wszystkich fochów jaśnie pana, który w przeciwnym razie nie zgodzi się na rozwód (a skoro żona jest winna, to bez jego zgody nie ma rozwodu). Chyba, że udowodni, że on też jest winien, a to może być trudne (przynajmniej dopóki nie ma paru obdukcji i niebieskiej karty na policji).
        • lena575 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 20:52
          Bzdury pleciesz. Koszty sądowe to najwyżej 600 PLN.
          W sądzie siedzą kobiety, jak ona opowie to co nam, to facet ma "przechlapane".
          • ka-mi-la789 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 21:19
            > Koszty sądowe to najwyżej 600 PLN.

            Są tacy, co tyle mają na miesięczne utrzymanie. Mam wrażenie, że wątkotwórczyni do tej właśnie grupy należy. Kobiety tak uzależnione psychicznie zwykle są również uzależnione ekonomicznie.

            > W sądzie siedzą kobiety, jak ona opowie to co nam, to facet ma "przechlapane".

            Po pierwsze, na opowieści trzeba jeszcze mieć dowody. Po drugie, w sprawach rozwodowych sądem pierwszej instancji jest sąd wojewódzki, w którym kobiet jest sporo mniej niż w rejonowych. Po trzecie, jeżeli chłop wynajmie papugę, a jej nie będzie na to stać, to ona jest w gorszej sytuacji. Po czwarte, jak się faciowi orzeczenie nie spodoba, zawsze może złożyć odwołanie. A w sądzie apelacyjnym o babę już naprawdę może być trudno.
            • squirrel9 Re: jak odyskać miłość 25.06.11, 11:30
              Bzdury piszesz,żaden sąd wojewódzki nie zajmuje się rozwodami, od tego są sądy okręgowe. Apelacje skąłda się w tym samym sądzie...
              A papuga na takich sądach robi złe wrażenia.
              Oczywiście występując o rozwód trzeba od razu o alimenty ...
              • ka-mi-la789 Re: jak odyskać miłość 25.06.11, 12:47
                > Bzdury piszesz,żaden sąd wojewódzki nie zajmuje się rozwodami, od tego są sądy
                > okręgowe.

                Sądy okręgowe to przemianowane po reformie administracyjnej sądy wojewódzkie (starej daty jestem, to mi jeszcze dawna nomenklatura tkwi w głowie).

                > Apelacje skąłda się w tym samym sądzie...

                I ten sam sąd rozpatruje odwołanie od własnego orzeczenia? Jeżeli tak uważasz, to poczytaj sobie choćby ten wątek (przy okazji mamy przyczynek do teorii o sądach bez dyskusji orzekających na korzyść kobiety) albo to.

                > A papuga na takich sądach robi złe wrażenia.

                ???
                • margo998 Re: jak odyskać miłość 25.06.11, 23:24
                  Wiem,że wina zawsze jest po obu stronach,ale nie powiecie mi,że normalne jest,że ktoś was obraża i poniża. Nie naczytałam się romansideł, wiem,że nie wrócą czasy narzeczeństwa, chciałam tylko odzyskać swoją utracą pozycję w rodzinie.Nie mówcie mi,że każda żona która zajmuje się domem i dziećmi jest tak traktowana jak ja, po prostu takie podejście, nie jest odpowiednie dla tego typu faceta.Wiem,że muszę zmienić swoje podejście.
          • squirrel9 PS 25.06.11, 12:02
            Na obdukcje idzie się do lekarza wojskowego, żołnierz tłukący żonę w dzisiejszych czasach ma juz przewalone w miejscu pracy :)))))))))))))))))))
    • wartosc.energetyczna Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 16:58
      wygląda na to że on cię po prostu nie kocha, nic u niego nie wyżebrzesz tym nadstawianiem się. tylko go wkurzasz tym błaganiem o wypicie kawki i ganianiem go z jego ulubionym deserkiem.
      uniezależnij się od niego, na początek emocjonalnie a jak to ci się uda, a pan mąż nie dozna cudu i nie zacznie dbać o kobietę która mu się wymyka z rąk to się zawijaj z małżeństwa. dzieciom wyrządzasz ogromną krzywdę chowając je na siłę w zimnym domu.
    • krwawa_orlica Tak sobie myślę, że masz problem 24.06.11, 17:11
      i to spory i nie dlatego, że jesteś beznadziejną żoną i kobietą, a dlatego, że siedzisz przy takim palancie.
      Radzę udać się na jakąś terapie, bo wg mnie Twój mąż to toksyczny człowiek, który wykorzystuje Twoje emocjonalne od niego uzależnienie.
    • grassant Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:18
      marne szanse. on świadome, czy nie, uwierzył, ze jest przełożonym wszędzie. także w domu. niektórym kierującym grupa ludzi tak się robi. nie wiem, czy psycholog pomoże.
      • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:41
        Przeraża mnie to co piszecie.Miałam nadzieję, że dostanę jakieś rady, które pomogą mi wyjść na prostą, typu hej ja tu jestem, jestem ważna tak samo jak ty, zmuszą go do przemyśleń. Nie chcę rozwalać rodziny, on dba o dzieci, jeździ z nimi do lekarza,troszczy się o nie na ile może,ale nie bierze pod uwagę,jak ważna jest pełna rodzina, że to nie raz z mamą a raz z tatą się coś robi, tylko wspólnie.Dzieci na pewno kocha.
        Bardzo łatwo wziąć rozwód, ale ja tego nie chce, cały czas mam nadzieję,że się coś zmieni.
        Może mniej pretensji,żali,proszenia, przepraszania, może na jakiś czas się wyciszę. Będę zajmować się domem dziećmi jakby nigdy nic.
        Przełom we wszystkim nastąpił w momencie, gdy zaczęła się budowa domu, do tego zmiany u niego w pracy(stresy),40-tka na karku, moze t go przerosło, od tego momentu wszystko na ostrzu noża.
        Co o tym myślicie?
        • kadfael Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:53
          Przeczytaj sobie swój pierwszy post i ten. Czy widzisz co zrobiłaś? Najpierw poużalałas się na faceta, a kiedy został skrytykowany przez forumowiczów wzięłas go w obronę, że w gruncie rzeczy nie jest tak źle.
          To jak w końcu jest?
          I zapewniam się SAMO sie nie zmieni.
        • vandikia Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:54
          myślę, że go tłumaczysz. błąd.
          sama z siebie robisz wielbłąda, to jak ktoś ma Ciebie szanować?
          zacznij patrzec na siebie łaskawszym okiem, a na niego krytycznym
        • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:56
          jak go podejść psychologicznie,żeby zaczął inaczej postrzegać nasze małżeństwo,przejąć wszystko w swoje ręce, muszą być jakieś kobiece metody.
          • kadfael Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 18:02
            Ale przecież ta sytuacja narastała przez lata. Nie ma jakiegoś cudownego sposobu - ciach i od dziś małzonek jest cudowny i kochający. Nie robiłaś z tym nic przez lata i teraz oczekujesz cudownej recepty? Tak sie nie da. Oczywiście możesz próbować rozmawiać - ale jak pisałam wyżej - odnoszę wrażenie, że między wami panują stosunki - dowódca-żołnierz. Możesz spróbować terapii rodzinnej, ale czy mąż się zgodzi na nia pójść?
            • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 18:12
              kadfael napisała:

              > Ale przecież ta sytuacja narastała przez lata. Nie ma jakiegoś cudownego sposob
              > u - ciach i od dziś małzonek jest cudowny i kochający. Nie robiłaś z tym nic pr
              > zez lata i teraz oczekujesz cudownej recepty? Tak sie nie da. Oczywiście możesz
              > próbować rozmawiać - ale jak pisałam wyżej - odnoszę wrażenie, że między wami
              > panują stosunki - dowódca-żołnierz. Możesz spróbować terapii rodzinnej, ale cz
              > y mąż się zgodzi na nia pójść?
              to mnie wysyła do psychologa,bo to ja nie miałam normalnych rodziców, i cały czas na tym bazuje.
              • kadfael Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 18:18
                A to, żebyś poszła do psychologa to akurat nie jest wcale takie głupie - moze czas przewartościować swoje spojrzenie na życie? A psycholog może w tym pomóc.
              • wartosc.energetyczna Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 18:45
                margo998 napisała:

                > to mnie wysyła do psychologa,bo to ja nie miałam normalnych rodziców,

                to widać bardzo wyraźnie. założę się, że on też nie miał ciepłego, normalnego domu.
                pomyśl jaką szansę na normalny związek mają Twoje dzieci, jeśli dojrzewają w lodówce i nie mają szansy zaobserwować interakcji pomiędzy kochającymi się ludźmi.
                musisz przyjąć do wiadomości że to nie jest kwestia tego co jeszcze mogłabyś zrobić żeby on się zmienił. masz rację że ludzie pokonują o wiele większe problemy, ale razem. jedna strona niczego nie naprawi.
                • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 19:07
                  pochodzi z wielodzietnej rodziny,nie zauważyłam,żeby coś u niego w domu było nie tak, może to praca go tak znieczuliła, bo przecież żołnierz musi być twardy.
                  Cały czas buntowałam się,nie zgadzałam się z jego podejściem,do mnie,zarzuca mi,że powodowałam kłótnie.Nie chce tracić nadziei.Widzę problem,ale chcę jeszcze próbować.
                  • ka-mi-la789 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 20:37
                    > pochodzi z wielodzietnej rodziny,nie zauważyłam,żeby coś u niego w domu było nie tak

                    Sama wychowałaś się w rodzinie dysfunkcyjnej, więc patologii w innych rodzinach możesz nie widzieć, bo po prostu uważasz ją za normę.

                    > może to praca go tak znieczuliła, bo przecież żołnierz musi być twardy.

                    Gdyby nie miał charakteru, jaki ma, to w ogóle nie zostałby żołnierzem.

                    > Widzę problem,ale chcę jeszcze próbować.

                    Skoro chcesz marnować swoje życie, to twój problem, ale dlaczego robisz to dzieciom?
            • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 18:31
              Wiem,że nie ma cudownej recepty, ale chciałabym odbudować małymi kroczkami nasze relacje, przecież nie takie problemy ludzie pokonują.Wiem,że się niezgodzi na terapię rodzinną, bo nie pokaże,że mu na mnie zależy, więc chciałabym dać z siebie wszystko aby odzyskać szacunek,tylko nie wiem jak

              kadfael napisała:

              > Ale przecież ta sytuacja narastała przez lata. Nie ma jakiegoś cudownego sposob
              > u - ciach i od dziś małzonek jest cudowny i kochający. Nie robiłaś z tym nic pr
              > zez lata i teraz oczekujesz cudownej recepty? Tak sie nie da. Oczywiście możesz
              > próbować rozmawiać - ale jak pisałam wyżej - odnoszę wrażenie, że między wami
              > panują stosunki - dowódca-żołnierz. Możesz spróbować terapii rodzinnej, ale cz
              > y mąż się zgodzi na nia pójść?
              • kadfael Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 19:07
                Ale to za mało niestety... Jak ktoś wyżej napisał - chcieć musza obie strony.
                • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 19:09
                  kadfael napisała:

                  > Ale to za mało niestety... Jak ktoś wyżej napisał - chcieć musza obie strony.

                  Ale jak zobaczy,że nie walczę, to może sam się wyciszy i zacznie mu zależeć, tyle razy mnie straszył rozwodem a jednak wciąż ze mną jest?
                  • kadfael Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 19:52
                    Wiesz, że to tylko łudzenie się, prawda? Przykro mi.
                  • kadfael Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 19:55
                    Spróbuj sobie wszystko poukładać w głowie i przemysleć. Jedno jest pewne - to się dzieje i dziać będzie. Nic nie da udawanie, że problemu nie ma. I sam sie ten problem niestety nie rozwiąże. Musisz przyzwyczaić się do mysli, że coś z tym musisz zrobić i nie będzie to ani proste, ani przyjemne :(
        • katra10 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 17:57
          fantastycznie dba o dzieci... nauczą się, że facet może szmacić kobietę, a ona tylko jeszcze niżej i niżej czołga się na kolanach... rewelacyjny wzór na przyszłość.. a jak się dzieci czują w waszym domu i tym co się między Wami dzieję? nie łudź się, że nie widzą
        • grassant Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 18:01
          Sypia z Tobą chociaż?
          • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 18:08
            sypia,ale ostatnio bardzo rzadko.
        • ingeborg Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 18:39
          Patrz, wyguglałam DDA:

          "Szacuje się, że syndrom DDA dotyka setki tysięcy Polaków, ale niewielu z nich wie, że ich niskie poczucie wartości i kłopoty w związkach mają przyczynę w alkoholizmie rodziców. Nie wiedzą również, że istnieją terapie, które pomagają poznać normalność i zacząć żyć w pełni."

          "Jak w dorosłym życiu radzi sobie dziecko alkoholika? Krótko mówiąc kiepsko, choć wydaje mu się, że jest całkiem inaczej. Zanim wyjdzie z domu rodzinnego obiecuje sobie, że jego życie będzie wyglądało zupełnie inaczej. Chce być kochane, chwalone, szczęśliwe – chce mieć wszystko to, czego w domu nie zaznało." (W Twoim przypadku "atmosfera", "ognisko domowe")

          "(DDA) ma skłonność do trwania w toksycznych związkach przyzwyczajone do bycia poniżanym i niekochanym, ale bojąc się nowego, nie wprowadza w życiu zmian. Tymczasem, na zmiany zawsze jest czas!" (Popatrz, kiedy na męża posypała się krytyka i pojawiły się bardzo radykalne propozycje ty zaczęłaś go bronić - tak bardzo boisz się nowego, że nie dopuszczasz do siebie myśli o rozwodzie).

          "Terapeuci tłumaczą jak ważne jest zajęcie się sobą i tym, czego nam do tej pory brakowało. Istotne jest aby ludzie z syndromem DDA przestali szukać uznania u innych i stali się ważni dla samych siebie, zaczęli sami decydować o tym, że staną się o wiele silniejsi niż byli przedtem."

          "(DDA) są lojalne do ostateczności, nawet w obliczu dowodów, że druga strona nie zasługuje na lojalność; są impulsywne. Mają tendencję do poddawania się biegowi zdarzeń, zamiast rozważyć alternatywne rozwiązania czy możliwe konsekwencje. Ta impulsywność wiedzie do zagubienia, niechęci do siebie i utraty kontroli nad otoczeniem. Ponadto zużywają nadmierna ilość energii na "uprzątanie" tego bałaganu."

          Kobieto, masz problem, ale inny niż myślisz. Po pierwsze i najważniejsza masz poharataną psychę - to się da naprawić, po drugie - masz męża sk..wiela. Idź do psychologa i niech cię skieruje na terapię. Moim zdaniem sama tu nic nie wskórasz.
          A co do męża to dorośli są jak dzieci - trzeba im stawiać granicę. Jeśli mąż cię obraża a ty do niego idziesz z deserkiem i szukasz problemów tylko w sobie ("może to ja coś źle robię" - swoją drogą to jedna z cech DDA, zgadywanie co jest normalne a co nie") to on automatycznie widzi że ma pozwolenie na wszystko, bo co by nie zrobił to i tak zawsze będziesz starała się "odzykać miłość".

          Idź na terapię. Jeśli nie dla siebie to dla swoich dzieci, bo inaczej nigdy nie przerwiesz tego łańcuszka. Sama wychowywałaś się w patologicznym domu, teraz w patologicznym domu wychowują się twoje dzieci. Zgadnij w jakim domu będą się wychowywały twoje wnuki.
          • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 19:41
            Dziękuję, wiem,że mam poważny problem, muszę to sobie wszystko poukładać w głowie i zacząć coś z tym robić,będzie ciężko.
            Cieszę się że jest to forum i można się poradzić i wygadać.
            ingeborg napisała:

            > Patrz, wyguglałam DDA:
            >
            > "Szacuje się, że syndrom DDA dotyka setki tysięcy Polaków, ale niewielu z nich
            > wie, że ich niskie poczucie wartości i kłopoty w związkach mają przyczynę w alk
            > oholizmie rodziców. Nie wiedzą również, że istnieją terapie, które pomagają poz
            > nać normalność i zacząć żyć w pełni."
            >
    • sandycandy Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 18:48
      Moja droga, jak ja Cię dobrze rozumiem. Sama tkwiłam / tkwię w podobnym związku już 13 rok. Od roku nie mieszkamy ze sobą - mąż wyprowadził się. Stosunki między nami były tak napięte, że nie wytrzymał tego. On też z tych wiecznych malkontentów, ciągle słyszałam wyrzuty, wymówki za to co było niedobrego między nami lata, lata temu, nawet jeszcze przed ślubem. Też ma kierownicze stanowisko i chyba mu się czasem coś mieszało, uważał mnie za podwładną, a ja się buntowałam. Nie zdołał mnie całkiem złamać, choć było blisko. Ciężko przeżyłam rozstanie, nie mamy jeszcze rozwodu - ale wierz mi da się to przeżyć. Mamy też dziecko, które to dość ciężko znosi - ważne jest byś zawsze była dla dzieci podporą. Szukaliśmy wsparcia i pomocy w terapii małżeńskiej - nie udało się. W mojej opinii, w takiej sytuacji, gdy mąż jest obojętny i nic go nie obchodzi, to stracony czas i pieniądze. Dla mnie osobiście większą pomocą była rozmowa z psychologiem, który potrafił mnie jakoś ustawić, przynajmniej na jakiś czas. Taki związek to męczarnia, zastanów się poważnie nad tym czy chcesz w nim trwać i nie zasłaniaj się dziećmi. To twoje życie. Czy za 10 - 15 lat nie będziesz tak wypalona i przygnieciona, że już nawet nie będziesz wiedziała, że dzieje Ci się krzywda? Nie jest łatwo, ja właśnie to przeżywam. Często jeszcze chce mi się płakać, ale coraz częściej czuję ulgę.
      • redumi Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 21:11
        Przestań oczekiwać zmiany od męża! To niewykonalne. To Ty musisz się zmienić. Powiedziałaś, ze jest coś nie tak, zakomunikowałaś płaczem/groźbą.
        Co teraz? Przestać się starać. Jezu, przestań mu nadskakiwać i nie myśl od razu o rozwodzie. Za słowem musi iść czyn. Przestań robić mu desery i obiad. Przestań sie z nim kochać! Rozmawiaj z nim po żołniersku; wydawaj komunikaty, krótkie i treściwe. Lakoniczne. Jak zapyta co Ci jest to mu odpowiedz, ze nie podoba Ci się to, to i to. Naprawi to, to mu odpowiedz, ze tamto tez Ci sei nie podoba. To nie oznacza kłótni, tylko oschłość. Konsekwentnie przez meisiac tak rób, bez względu na jego zachowanie.
        Wszelkie próby przypodobania się dadzą odwrotny skutek: będzie cały czas oceniał, porównywał, testował. Nic mu tym nie pokażesz. Zawsze wtedy wypadniesz gorzej...
        • margo998 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 21:41
          Redumi, postaram się robić tak jak radzisz,wiem,że nadskakiwanie nic nie daje.
          Pewnie większość uzna,że jestem naiwna i głupia,ale warto wykorzystać wszystkie możliwości.
          Nie oberwałam nigdy od niego tak jak może niektóre myślą.Dzieciom krzywda się nie dzieje, staramy się ich nie wciągać.
          Jasne.że byłabym winna na sprawie rozwodowej, faceci tak łatwo nie odpuszczają, mam tego świadomość.
          • amaroola Re: jak odyskać miłość 25.06.11, 11:00
            > Jasne.że byłabym winna na sprawie rozwodowej,

            ???

            ze niby a co? mialas kochanka, czy nie zmywalas naczyn po kolacji??!!
          • kkuki Re: jak odyskać miłość 25.06.11, 11:31
            Nie zmienisz go.
            Znam taką historię bardzo dobrze, za dobrze.
            Jestem prawie pewna, że może być tylko gorzej. Jak mu się zaczniesz ostrzej buntować, to będziesz miała karczemne awantury i jeszcze bardziej będzie Cię obwiniał i poniżał, albo po prostu Ci któregoś dnia przyłoży jak mu się cierpliwość skończy. Nie stanie się nagle partnerem, nie zacznie Cię szanować.
            Nie tłumacz swojego strachu dobrem dzieci.
            Nie wiem w jakim wieku są, ale nie jest tak, że one tego nie widzą. Dzieci widzą więcej niż myślisz, a z wiekiem będą widzieć coraz więcej, i nawet jeśli ich nie wciągacie, to będą czuć, że atmosfera w domu jest gęsta. A taki dom, to nie dom...


      • lena575 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 21:17
        Tu masz rację. Im wcześniej człowiek zacznie coś zmieniać, tym lepiej. Po wielu latach, gdy narośnie pretensji, złych słów i czynów, zawiedzionych pragnień, nic juz związkowi nie pomoże. Marzenia, by facet padł na kolana, wyznał winy, przyznał sie do złego zachowania i postanowił poprawę i zmienił sie o 180 stopni - mozna sobie między bajki włożyć. Facet nawet jak coś zmieni to chciałby odciąc to gruba kreską i by żona nie truła mu doopy. A w niej buzują te żale i zawiedzione najnormalniejsze pragnienia - bycia kochaną, akceptowaną i wspieraną. Ona musi to powiedzieć i usłyłyszeć to co potrzebuje.
        Obawiam się, że takie małżeństwo jest juz "starcone", widziałam takie niejedno. Facet juz nie jest w stanie zrobić niczego takiego, by kobieta go akceptował, choćby wydawało sie jej, że jest inaczej. On nie umie a ona już się na nim zawiodła w takim stopniu,że woła o pomoc.
        Trzeba nauczyć się żyć samej.
        • agaoki Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 21:24
          Niestety w takich wątkach nigdy nie mamy pełnego oglądu sytuacji. Nie wiemy tak do końca, jaką osobą jest wątkodawczyni. Mąż zachowuje się fatalnie, strasznie, ale może ona też nie jest taka święta... Nie chcę powiedzieć, że jest złą kobietą, ale może nawet nieświadomie jest wkurzająca
          • lena575 Re: jak odyskać miłość 24.06.11, 22:38
            Ja nawet nie wątpię, że kobieta która ma pretensje jest wkurzająca. Kobieta powinna miec wymagania od samego początku. Bez pretensji. Nie robisz tego co ja chcę to ja nie robię tego co ty chcesz. Związek to wymiana.
          • amaroola Re: jak odyskać miłość 25.06.11, 11:13
            agaoki napisała:

            > Niestety w takich wątkach nigdy nie mamy pełnego oglądu sytuacji. Nie wiemy tak
            > do końca, jaką osobą jest wątkodawczyni. Mąż zachowuje się fatalnie, strasznie
            > , ale może ona też nie jest taka święta... Nie chcę powiedzieć, że jest złą kob
            > ietą, ale może nawet nieświadomie jest wkurzająca


            jaasne. w koncu mnie jako kobiete wkurzaloby ogromnie, ze moj maz nie wyglada jak Johny Deep/ Jack Nicholson (niepotrzebne skareslic)... no zapewne swieta nie jest...moze na ten przyklad robi mu kawe rano przed wyjsciem do pracy bedac niezypelnie przystosowana... maskara i foundation OK ale szminka w niewlasciwym odcieniu... takie fleje tez sie zdarzajo
            • squirrel9 Re: jak odyskać miłość 25.06.11, 12:37
              A ja obawiam się,że margo998 powinna dorosnąć do roli partnerki w małżeństwie. Ona chyba naczytałą się zbyt wiele romansideł i wydaje jej się,że jak facet kocha to jest zawsze narzeczeństwo. I uparcie wraca do tematu "jak rozkochać męża w sobie". A tu pewnie każde z nich kocha na swój sposób. Czay narzeczeństwa dawno minęły, on nie musi nadskakiwać. On wymaga i egzekwuje a ona tylko wymaga i ma pretensje. gdyby miała jakieś zainteresowania poza domem to nie stroiłaby deserków i nie wołała męża na kawę - chce niech sobie zrobi.
              Każdy przeciętnie rozgarnięty człowiek wie, ze jak mu matka prasowała, robiła kanapki i obiadki to nawet tego nie zauważał i "dziękuję" nie musiał mówić. Zauważył jak przestała. Są rodzice, któzy uczą się z dziećmi, przerabiają z nimi programy szkolne i potem dzieci nijak same nie potrafią się uczyć i jeszcze maja pretensje do rodziców. Tak samo jest z męże. Gdy ustawiam się w roli ponóżka nie dziwmy się,że tak jestesmy traktowane. Dwa razy zauważysz fajny ponóżek a potm po prostu jest. A tu kobieta bez własnych zainteresowań, skupiona na domu , dzieciach, facecie, gotowaniu, praniu i sprzątaniu wymaga od faceta by z nią rozmawiał ...że tak zapytam , o czym? może o tym samym od miesiąca ... Może czas dorosnąć i trochę zająć się sobą, własnym rozwojem, bez wielkich oczekiwań, że nagle jak kopciuszka cos nas przwemieni i cos przemieni tego mruka siedzącego po oknem. Może zacżąć od jakiegoś basenu, aerobiku, jakies kursy ciekawe ... po prostu wyjść z domu. Gorzej nie będzie.
    • squirrel9 Re: jak odyskać miłość 25.06.11, 10:21
      Jeśli źle działa aplikacja "małżeństwo" to przepuszcza się ją przez program antywirusowy (może terapia), jesli to nie pomoże to aplikację należy odinstalować. Ewentualnie zainstalować nową, lepszą, dostosowaną do naszych potrzeb:)
    • moonogamistka Re: jak odyskać miłość 26.06.11, 00:37
      Kiedys ktos mi powiedzial, ze z policjantem i zolnierzem nie ma co liczyc na normalny cieply zwiazek i cos w tym jest... Te zawody wymagaja zupelnei innych cech osobowych i zakrzywiaja z czasem i doswiadczeniem czlowieka.
      Mnostwo przemocy w rodzinie to wlasnei takie zwiazki, wiec i tak sie ciesz, ze masz tylko tak...
      Nie zmienisz faceta, mozesz zmienic swoje podejscie. Moze odsun sie na jakis czas, zeby docenil Twoja obecnosc?
      • squirrel9 Re: jak odyskać miłość 26.06.11, 09:21
        Ja raczej powiedziałabym, że są pewne cechy które predystynują człowieka na pewne stanowiska, do pewnych prac. I tak, żołnierz, policjant, strazak, ale i osoba na kierowniczym stanowisku, powinni umiec szybko podejmować decyzje, byc zdecyowane, stanowcze. Co nie przesądza o tym, ze muszą być w domu tyranem. Po prostu, jak trafiają na podporządkowującą się drugą stronę to ją zdominują. Do tego nie potrzeba zołnierza czy policjanta.
    • yannika Re: jak odyskać miłość 26.06.11, 00:44
      Hmm... Piszesz, że pracujesz. Że nie jesteś uzależniona od męża. No cóż, rozwiązanie jest proste - "Kochanie drogie, tobie się nic nie należy. To wszystko to jest moja dobra wola, ale się skończyło. Nie pasuje to wypier..." Krótko i na temat.

      Tak, wiem, że to jest najczęściej tutaj dawana rada. Ale też jest niewiarygodnie skutecznym otrzeźwiaczem. Taki typ zwyczajnie nie zdaje sobie sprawy, że nie jesteś jego własnością.
      • tanahoe Re: jak odyskać miłość 26.06.11, 10:23
        To co piszesz to ja znam z autopsji. Nie sądzę abyś coś zmieniła. Nie wiem też dlaczego obwiniasz tylko siebie. To nie Ty powinnaś coś zrobić ale on. Wiesz, ja już to przerabiałam i tylko mnie to frustracją napawało. Z toksycznym człowiekiem nie da się żyć. Z drugiej strony człowiek tak się uzależnia, że nie może się oderwać od tego.
        Myślę, że powinnaś porozmawiać z psychologiem skoro sobie nie dajesz z tym rady. Zacząć dbać o siebie i swoje przyjemności a nie tylko ciągle dawać. Myślę, że nic nie pomoże aby burak Cię zauważył. Nie chcesz rozbijać małżeństwa to żyj i nie domagaj się niczego ale dbaj o siebie. Rozwijaj przyjemności, miej swoich znajomych. Najgorsze co może być w takiej sytuacji to zaniedbanie siebie. Potem jak Ci nie daj boże pan przyjdzie i stwierdzi, że sory ale mam nowszy model zostaniesz sama. Więc trzeba widzieć swoją wartość. Skamlesz / ja też to robiła/ to moja wina na pewno coś zmienię bo może kawka za zimna albo ciastko nie to. Ale to nie ma sensu. Ja nie wiem może faceci tak mają, że widzą tylko siebie a baba zawsze dba o dzieci rodzinę a zapomina o sobie.
        Jak po pół roku znikania po nocach dostał walizkę do ręki to się obraził. I co dałam walizkę i potem dalej latałam a z perspektywy lat to powinnam dać kopa bo tylko te kilka dodatkowych lat zmarnowałam. Jak postanowiłam z nowym rokiem zachowywać się jak on to jakieś 2 miesiące wytrzymał :P No patrzcie a ja od lat tak żyłam. Oczywiście nie będzie dobrego zakończenia bo pewnie rozwodem się skończy ale ja tylko żałuję, że tyle lat zmarnowałam na chodzenie w koło psychicznego despoty.
        Dlatego zajmij się więcej sobą a nie ratowaniem czegoś co tylko Ty chcesz ratować. Ja przynajmniej mam w tej chwili wielu przyjaciół bo o to zadbałam.
        Idź do psychologa, on Ci pomoże spojrzeć na to obiektywnie. Nie bardzo chcesz naszemu spojrzeniu wierzyć a tak to wygląda z boku. Do pewnych rzeczy sama musisz dojrzeć i zobaczysz, że mamy rację.
        Kolacja z kwiatami, ganianie za nim nic nie dadzą...
    • a_nonima Re: jak odyskać miłość 27.06.11, 12:23
      Margo zgadzam się z Moonogamistką. Policjanci i żołnierze to specyficzna grupa zawodowa i życie z nimi pod jenym dachem często nie jest sielanką.
      Do tego dochodzi Twój brak poczucia własnej wartości.
      Oboje musicie się zmienić. Ty przede wszystkim. Wg mnie winnaś zacząć od zajęcia się sobą, odnaleźć pasje, zainteresowania, nawiązać kontakty z przyjaciółmi. Ty nie masz być kucharką, sprzataczką i kelnerką dla męża, masz być jego partnerką, która ma prawo też do swojego życia. On nie widzi w Tobie kobiety silnej, pewnej siebie, wartościowej. Widzi kogoś do spełniania obowiązków domowych i zachcianek. Nie zdziwiłabym się gdyby miał kogoś na boku.
      Pokaż mu, że jesteś silna, wartościowa. Zrób się na bóstwo (dla siebie) żeby widził błysk w Twoim oku. Jesteś niezadowolona ze swojego związku więc marudzisz, narzekasz, jesteś roszczeniowa. On ma tego dosyć. Dupek z niego, ale sam na pewno nic nie zrobi.
      Teraz wszystko w Twoich rękach.
      • margo998 Re: jak odyskać miłość 27.06.11, 20:12
        Dzięki,macie rację muszę zacząć myśleć o sobie.Zatraciłam się w tym wszystkim,ciągle praca i dom,że nawet nie mam przyjaciół, znajomych z którymi można wyjść do ludzi.To on zawsze gdzieś bywa, wyjeżdża, bo taka praca, a ja siedzę z dziećmi.Ciągłe przeprowadzki ze względu na pracę męża i ślepe patrzenie byle by z nim, doprowadziły do tego,że jestem teraz zupełnie sama z sobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka