margo998
24.06.11, 12:29
Jestem żoną żołnierza,jesteśmy 15 lat po ślubie.Nie potrafiliśmy się dotrzeć.Między nami jest bardzo źle żyjemy obok siebie. Mąż ma dominujący charakter,chłodny charakter,zawsze wie wszystko lepiej,jest uparty, nie mam nic do gadania.Jest pochłonięty pracą, swoimi sprawami, nie zwraca na mnie uwagi.Nie ma rozmów,ciągle jest naburmuszony, wiecznie ma pretensje, nie angażuje się w życie domowe.Bo to kobieta wszystko ma robić w domu. Kiedyś miałam pretensje, o różne,rzeczy,ale z czasem odpuściłam, mimo to cały czas wraca do przeszłości wypomina rożne sprawy.Ja na staram się aby w domu było czysto, był zawsze obiad, dbam o dzieci, nie czepiam się,jestem na każde jego zawołanie.Mimo tego, ciągle coś jest nie tak, nie ma dobrego słowa,Próbowałam rozmawiać, były łzy, prośby błagania,żeby pomógł nam się odnaleźć, bo może ja coś źle robię.Nie podejmuje rozmów,albo wtrąca złośliwe uwagi,że ma dość monologów.Wszystko kończy się kłótnią,że jestem beznadziejna ,że to kobieta tworzy atmosferę.Staram się,żeby było miło,ale wcale tego nie zauważa np.,gdy zrobię kawę i deser, nie mogę się go dowołać, po czym zjada w milczeniu,nie potrafimy nawiązać rozmowy i znika do swoich spraw .Sam decyduje o wszystkich sprawach.Próbuję go wyciągnąć na spacer z dziećmi, słyszę idź sama.Nie potrafię, stworzyć atmosfery, gdy druga osoba się cały czas wypina.Co mam robić,zależy mi na mężu i nie wiem, jak go odzyskać, jak stworzyć domową atmosferę,której sama nie miałam. Proszę pomóżcie.
Może napisałam chaotycznie,przepraszam.