wejscie.smoka
07.08.13, 12:30
Takie niby nic. zobaczyłam w necie zdjęcie osoby z którą przez krótki czas pracowałam. Poczułam kołatanie serca. To był pracodawca - prawnik, który mnie "straszył" , że na moje miejsce jest 1000 innych i jednoczesnie utrudnial odejscie z pracy. Stopień przewrażliwienia tego człowieka na swoim punkcie, poczucie wyższości, bardzo nerwowe reakcje i to zastraszanie sprawiło, że zaczęłam się go bać. Autentycznie wyczuwałam psychopatę. Głupie to było z boku i nie straszne, aż tak. Już miałam doczynienia z takimi ludźmi i ich próbami zastraszenia pracownika, ale on był inny. Dziwny. Czy spotkałyście się z taką osobą, której się bałyście mimo braku kontaktu i którą uważałyście za psychopatę?