Dodaj do ulubionych

psychopata

07.08.13, 12:30
Takie niby nic. zobaczyłam w necie zdjęcie osoby z którą przez krótki czas pracowałam. Poczułam kołatanie serca. To był pracodawca - prawnik, który mnie "straszył" , że na moje miejsce jest 1000 innych i jednoczesnie utrudnial odejscie z pracy. Stopień przewrażliwienia tego człowieka na swoim punkcie, poczucie wyższości, bardzo nerwowe reakcje i to zastraszanie sprawiło, że zaczęłam się go bać. Autentycznie wyczuwałam psychopatę. Głupie to było z boku i nie straszne, aż tak. Już miałam doczynienia z takimi ludźmi i ich próbami zastraszenia pracownika, ale on był inny. Dziwny. Czy spotkałyście się z taką osobą, której się bałyście mimo braku kontaktu i którą uważałyście za psychopatę?
Obserwuj wątek
    • pomorzanka34 Re: psychopata 07.08.13, 13:30
      jak się można bać kogoś z kim się nie ma kontaktu ?
    • allatatevi1 Re: psychopata 07.08.13, 13:34
      Bać to nie, ale czułam się bezradna jak ryba w sieci.
      Razem z grupą innych osób zostałam przyjęta do pracy i od razu nie spodobałam się jednej z osób. Próbowała stawiać mnie w bardzo kłopotliwych sytuacjach, żeby stworzyć wrażenie, że sobie nie radzę.
      Robiła to w tak zawoalowany sposób, że gdybym zaczęła na to skarżyć wyszłabym na paranoiczkę.

      Ale znalazłam furtkę - ona bardzo kryła się ze złośliwościami w stosunku do mnie, ale ze swoim ogólnym chamstwem już nie.
      Lubiła przeklinać, plotkować która z menedżerek jest "stara rura po liftingu".
      Starałam się, żeby wszelkie jej niewłaściwe zachowania wyszły na jaw, drogami nieformalnymi, ale też pisałam w anonimowych ankietach, wysyłałam maile do compliance itd.

      Skutek? Ja i tak stamtąd odeszłam, a ona awansowała wyżej, ma się świetnie.
      Ale nie czuję się jak ofiara. Zresztą od paru osób wiem, jak jej w ten sposób parę razy popsułam szyki (po jednej z ankiet musiała się bardzo gęsto tłumaczyć).
      Baba potrafiła wykończyć wieloletnich specjalistów, a tu ja - wtedy stażystka - tak jej napsułam krwi.
    • caocentka Re: psychopata 07.08.13, 13:42
      ja sie boje Ciebie
    • berta-death Re: psychopata 07.08.13, 14:09
      Znam jedną osobę, którą podejrzewam o psychopatię. Jak dla mnie książkowy okaz. I chyba tylko ja tak tego kogoś postrzegam, bo na ludziach robi perfekcyjne wrażenie. Co najwyżej to zbytniej pewności siebie się w nim dopatrują. Nic więcej. Czy się boję, to nie. Ani mój szef, ani kolega, ani konkurent ani nikt z kim mogłabym w jakikolwiek sposób mieć na pieńku czy mógłby mieć interes w zaszkodzeniu mi. Ot, od czasu do czasu mam służbowe kontakty z nim, to wszystko. Natomiast faktycznie czasem zastanawiam się czy z nich nie zrezygnować, ale z drugiej strony nie chcę też za paranoiczkę uchodzić, choćby we własnych oczach, bo przecież nikt inny się nie dowie, dlaczego znajomość zmarła śmiercią naturalną.
      • wejscie.smoka Re: psychopata 07.08.13, 14:34
        Właśnie czuje to samo. Może mi się zdało. Może przesadzam. Nawet nie chodzi chyba o to straszenie. Wiadomo po co to było, żeby mnie zatrzymać i że mam siedzieć cicho i robić. Tylko o to spojrzenie, te nerwowe reakcje, COŚ. Bryyy autentycznie miałam kłopot, żeby być z nim w jednym pokoju.
      • piataziuta Re: psychopata 07.08.13, 16:06
        > Znam jedną osobę, którą podejrzewam o psychopatię.

        mnie kolega swojego czasu podejrzewał o psychopatię
        orzekł, że mam w sobie zero emocji :D
        • berta-death Re: psychopata 07.08.13, 17:02
          Na forum to taki jeden też mnie podejrzewał. Też z tego samego powodu. ;D

          Nie mniej jednak ten osobnik, którego ja podejrzewam, to coś więcej niż brak emocji. To nie o emocje chodzi, bo za mało go znam, żeby wiedzieć, czy jakieś okazuje czy nie. To o całe spektrum innych zachowań, które mnie się kojarzą z filmami o psychopatach. Nie będę publicznie w szczegóły wchodzić, ale tak czy owak, coś mi się w tym gościu nie podoba. Zwłaszcza w jego sposobie bycia, tym jak siebie kreuje i jak jest postrzegany przez postronne osoby i przede wszystkim w jego relacjach z narzeczoną. Może jakiegoś Greya odstawiają, może co innego, nie mniej jednak nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałam.
    • wejscie.smoka Re: psychopata 07.08.13, 14:24
      On mnie nie obgadywał, nie przeklinał. Zachowywał się kulturalnie. Tylko mnie straszył , że mnie zwolni i jednocześnie, że mnie załatwi jak odejdę.

      • facet_on_line Re: psychopata 07.08.13, 14:55
        >mnie straszył , że mnie zwolni i jednocześnie, że mnie załatwi jak odejdę.

        w jaki sposób miałby Cię "załatwić"?
        • 10iwonka10 Re: psychopata 07.08.13, 15:22
          Pewno ze ma uklady, znajomosci gdzies tam szepnie slowo....W malych miastach czy dosc zamknietych srodowiskach zawodowych to pewno tak dziala.

          Podobno psychopaci/sociopaci lubia sie znecac nad innymi wiec pewno masz - najlepiej omijac takich ludzi z daleka.
          • facet_on_line Re: psychopata 07.08.13, 15:33
            nie bardzo rozumiem jednak
            facet straszy ,że zwolni ją a jednocześnie grozi ,że jak odejdzie sama ( ?) to ją załatwi ? wiec o co mu chodzi albo Tobie o co chodzi ? dlaczego tak Cię traktuje ?
            • 10iwonka10 Re: psychopata 07.08.13, 15:35
              Psychicznie znecal sie nad nia. Nie doszukuj sie tutaj logiki psychopatom sprawia przyjemnosc gdy zaszczuja czlowieka.
    • facet_on_line Re: psychopata 07.08.13, 16:01
      autorka naczytała się pewnie za dużo książek dla "dorosłych " heheh i teraz fantazjuje oj kobiety,kobiety...
      • p_estka1 Re: psychopata 08.08.13, 10:58
        autorka naczytała się pewnie za dużo książek dla "dorosłych " heheh i teraz fantazjuje
        Zdziwiłbyś się, jak faceci potrafią wykorzystywać swoją władzę.
    • lonely.stoner Re: psychopata 07.08.13, 17:04
      mialam podobnie- tez mnie straszyl taki psychol ze jak sie zwolnie to za mna wszedzie pojda referencje od niego (to byl manager jednego z departamentow), a jednoczesnie sie na mnie wyzywal ze zle wszystko wykonuje, itd. W sumie to nie bralam sobie tego jakos do serca - ale jak byla tylko okazja to przenioslam sie do innego departamnetu - hehe, referencje mialam juz od kogos innego w razie czego- ale psychol potrafil przyjsc na moje nowe stanowisko pracy i sie wypytywac: kto jest moim przelozonym, jaki mam zakres obowiazkow, itd. Oczywiscie splawilam go. A potem, po wielu latach byl o nim wlasnie artykul w lokalnej gazecie ze podobnie jak mnie zastraszal jakas dziewczyne (w innej juz pracy)- najpierw mial z nia romans, a potem jej grozil, sprawa sie rypla jak laska poszla z tym do gazety i sie okazalo ze kole ma zone i syna.... a oczywiscie o mnie po odejsciu juz z tej pracy tez rozpuszczal jakies plotki- raz jedna moja znajoma wspomniala cos na moj temat i cale towarzystwo ktore bylo akurat z nim skumane (a mnie nie znalo) zaczelo ze mnie szydzic, itd. No coz- szkoda mi ich hehe. Ale co przezylam to niestety nie da sie tego cofnac :/
    • 10iwonka10 Re: psychopata 07.08.13, 17:25
      Podobno psychopaci 'sa wsrod nas' ale moze czesciej wystepuje zjawisko mobbingu - tez sie z tym spotkalam w mojej peirwsze pracy- Kobieta szefowa przed 60-ka zastraszyla caly zespol. Ja sie do niej postawilam kilka razy wiec jak odchodzila to ostrzegala przed nia nowa szefowa z ktora ( jej na przekor) ukladalo mie sie bardzo dobrze.


      • pomorzanka34 Re: psychopata 07.08.13, 17:49
        szczerze współczuję ;/
        • pomorzanka34 Re: psychopata 07.08.13, 17:52
          a z drugiej strony jak możecie sobie pozwolić aby jakiś (_._)-pek tak Was zastraszał ?
    • gree.nka Re: psychopata 07.08.13, 18:04
      znałam osobę, której bali się wszyscy, którzy mieli z nią kontakt. To był facet, młody, przystojny. właściwie nic nie robił takiego groźnego, nie kpił, nie szydził, nie straszył, nie groził - tylko nie zaliczał jak ktoś nie umiał.
      Ja nie wiem, jak on to robił ale u niego w pracy było tak samo, tzn tak samo pracownicy reagowali. W gruncie rzeczy nie taki diabeł straszny jak się go malowało.
      • andrzejek96 Re: psychopata 07.08.13, 18:43
        >nie zaliczał jak ktoś nie umiał.

        znaczy się zaliczał tylko te które potrafiły ?
        :D heheh dobry koleś
        • gree.nka Re: psychopata 07.08.13, 19:59
          andrzejek96 napisał:

          > >nie zaliczał jak ktoś nie umiał.
          >
          > znaczy się zaliczał tylko te które potrafiły ?
          > :D heheh dobry koleś

          nie wiem, nie wnikałam :)
          • andrzejek96 Re: psychopata 07.08.13, 20:18
            > nie wiem, nie wnikałam :)

            nie zaliczyłaś ? oblał Cię ?
            • gree.nka Re: psychopata 07.08.13, 20:39
              cały czas oblewał :)
              • andrzejek96 Re: psychopata 07.08.13, 20:51
                przyjemnie było ? :D
                ale w końcu zaliczył ?
                • gree.nka Re: psychopata 07.08.13, 22:30
                  a skąd! wyrzucił na zbity pysk
                  • andrzejek96 Re: psychopata 08.08.13, 13:30
                    > a skąd! wyrzucił na zbity pysk

                    nie dość ,że psychopata to jeszcze damski bokser
                    z kim Ty się zadajesz kobieto
    • pomorzanka34 Re: psychopata 07.08.13, 18:38
      no tak po całym tym Greyu to prawie każdy facet lansuje się na takiego twardego typka ..żałosne ;/
      • gree.nka Re: psychopata 07.08.13, 20:00
        kurcze, ciągle słyszę o tym greyu i nie mam pojęcia kto to jest
    • mila2712 Re: psychopata 07.08.13, 20:56
      wejscie.smoka napisała:
      Czy spotkałyście się z taką osobą, której się ba
      > łyście mimo braku kontaktu i którą uważałyście za psychopatę?

      na szczęście nie .....
      • simply_z Re: psychopata 07.08.13, 21:21
        psychopatę może nie ( chociaż kto wie) ,natomiast złego czlowieka jak najbardziej.
    • wejscie.smoka Re: psychopata 07.08.13, 23:14
      Te 1000 osób na miejsce to dość pospolity sposób na zmiękczenie pracownika. Wcale nie chciał mnie zwalniać dlatego nastraszył. Skoro niektórzy nie rozumieją to chyba dobrze o nich świadczy.

      Dobrze było wyrzucić to z siebie, bo głupio mi było o tym mówić. To przecież w sumie nie było nic wielkiego w porównaniu z historiami innych. Powinno to po mnie spłynąć.
      • princess_yo_yo Re: psychopata 08.08.13, 11:44
        w takim wypadku mowi sie szefowi zeby zaczal szukac nowego pracownika. jak powszechnie wiadomo nie ma ludzi niezastapionych wiec powinien znalezc zastepstwo natychmiast.

        karty na stol, zobaczymy ktos sie zlamie pierwszy, wbrew pozorom zatrudnienie kogos nowego na miejsce osoby ktora wykonuje swoja prace dosc dobrze to jest dosc niewygodna opcja dla takiego 'wygadanego' szefa.
    • princess_yo_yo Re: psychopata 08.08.13, 11:24
      nie, nie mialysmy tak. ale jako ze mamy prace ktora lokuje sie na 2 miejscu jesli chodzi o atrakcyjnosc dla potencjalych psychopatow tudziez wystepowania takowych, mozliwe ze takie zachowanie nam nie przeszkadza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka