back.office
22.06.15, 11:25
W moim życiu ostatnimi czasy zaszło kilka zmian, zwłaszcza w obszarze damsko- męskim, a mianowicie postanowiliśmy z moim chłopem się zareczyć. Postanowiliśmy wspólnie bo właściwe fajnie tak przyklepać, a wiemy, że tak czy inaczej będziemy ze sobą, razem mieszkamy, pracujemy, prowadzimy dom i planujemy przyszłość. Zaręczyny niewiele zmienia w naszym i tak już poukładanym życiu, niemniej jednak sprawi nam to przyjemność.
Poszliśmy więc do Apartu sprawdzić co jest ciekawego, a dodatkowo jaki mam rozmiar pierścionka, bo generalnie biżu nie noszę.
Spodobały nam się dwie kolekcje, w sumie wybrałam 4 pierścionki, a, że niekoniecznie mogłam się do końca zdecydować zapytałam znajomych na fejsiku, który najfajniejszy.
Pierwszy komentarz jaki się pojawił brzmiał:
"A od kiedy to kobieta ma decydowac o pierscionku ? To mezczyzna ma okazac swoja wiedze na temat partnerki .on powinien znac rozmiar Twojego palucha i upodobanie w pierscionkach."
No i fajnie, że Pan ma takie poglądy, zaś ja z moim samcem chyba mogę zadecydowac o tym jak będa wyglądac nasze zaręczyny. Skoro mam pierścionek nosić na palcu do końca życia i ma być mój to jednak chiałabym mieć wpływ na jego wygląd, i mój mężczyzna jak najbardziej się z tym zgadza. Czy jednak jak cicha cipeta powinnam przyjąć w milczeniu gó...aną złota obrączkę z mikrobrylantem?
Czasem wiem, że żyjemy w 21 wieku, a czasem mam wątpliwości...