Dodaj do ulubionych

Zaręczyny...

22.06.15, 11:25
W moim życiu ostatnimi czasy zaszło kilka zmian, zwłaszcza w obszarze damsko- męskim, a mianowicie postanowiliśmy z moim chłopem się zareczyć. Postanowiliśmy wspólnie bo właściwe fajnie tak przyklepać, a wiemy, że tak czy inaczej będziemy ze sobą, razem mieszkamy, pracujemy, prowadzimy dom i planujemy przyszłość. Zaręczyny niewiele zmienia w naszym i tak już poukładanym życiu, niemniej jednak sprawi nam to przyjemność.
Poszliśmy więc do Apartu sprawdzić co jest ciekawego, a dodatkowo jaki mam rozmiar pierścionka, bo generalnie biżu nie noszę.
Spodobały nam się dwie kolekcje, w sumie wybrałam 4 pierścionki, a, że niekoniecznie mogłam się do końca zdecydować zapytałam znajomych na fejsiku, który najfajniejszy.
Pierwszy komentarz jaki się pojawił brzmiał:
"A od kiedy to kobieta ma decydowac o pierscionku ? To mezczyzna ma okazac swoja wiedze na temat partnerki .on powinien znac rozmiar Twojego palucha i upodobanie w pierscionkach."
No i fajnie, że Pan ma takie poglądy, zaś ja z moim samcem chyba mogę zadecydowac o tym jak będa wyglądac nasze zaręczyny. Skoro mam pierścionek nosić na palcu do końca życia i ma być mój to jednak chiałabym mieć wpływ na jego wygląd, i mój mężczyzna jak najbardziej się z tym zgadza. Czy jednak jak cicha cipeta powinnam przyjąć w milczeniu gó...aną złota obrączkę z mikrobrylantem?
Czasem wiem, że żyjemy w 21 wieku, a czasem mam wątpliwości...
Obserwuj wątek
    • rotkaeppchen1 Re: Zaręczyny... 22.06.15, 11:38
      Ja bym raczej zapytala, po co pierscionek? I od razu poszla poszkac obraczek :-)
      • back.office Re: Zaręczyny... 22.06.15, 11:41
        Ślub planujmy wziąć a Afryce w jakimś dziwaczym obrządku plemiennym, także na obrączki jeszcze przyjdzie pora :)

        rotkaeppchen1 napisała:

        > Ja bym raczej zapytala, po co pierscionek? I od razu poszla poszkac obraczek :
        > -)
        • rotkaeppchen1 Re: Zaręczyny... 22.06.15, 11:54
          Ale pytanie bylo: po co pierscionek? Tym bardziej, ze nie nosisz bizuterii? Ja tez nie nosze pierscionkow i w ramach zareczyn dostalam od mojego przyszlego sliczny, delikatny lancuszek z malutkim serduszkiem.
          • back.office Re: Zaręczyny... 22.06.15, 16:32
            Podoba mi się czarna seria Guy'a Laroche, może pora zacząć coś nosić :)
            • czoklitka Re: Zaręczyny... 22.06.15, 18:10
              dwójka na twoim blogu wpadła mi w oko.
            • thank_you Re: Zaręczyny... 10.07.15, 11:24
              Ja mam pierścionek z tej serii, o ten:

              https://s1.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod10942_1_o.jpg

              Śliczny, skromny i zwracający uwagę.
    • czoklitka Re: Zaręczyny... 22.06.15, 11:47
      > "A od kiedy to kobieta ma decydowac o pierscionku ? To mezczyzna ma okazac swoj
      > a wiedze na temat partnerki .on powinien znac rozmiar Twojego palucha i upodoba
      > nie w pierscionkach."

      Chyba albo ta kobita nie może nikogo znaleźć, albo nieźle trzyma faceta pod pantoflem.

      Nie przejmuj się takimi komentami.
      • back.office Re: Zaręczyny... 22.06.15, 11:50
        Heh to akurat facet był :D


        czoklitka napisała:

        > > "A od kiedy to kobieta ma decydowac o pierscionku ? To mezczyzna ma okaza
        > c swoj
        > > a wiedze na temat partnerki .on powinien znac rozmiar Twojego palucha i u
        > podoba
        > > nie w pierscionkach."
        >
        > Chyba albo ta kobita nie może nikogo znaleźć, albo nieźle trzyma faceta pod pan
        > toflem.
        >
        > Nie przejmuj się takimi komentami.
        • czoklitka Re: Zaręczyny... 22.06.15, 11:54
          facet??? to ten facet ma najwyraźniej doświadczenie w kupowaniu pierścionków, może lubił z lubymi chodzić do jubilera już na drugiej randce i im paluchy mierzyć.
          • back.office Re: Zaręczyny... 22.06.15, 11:57
            A może dalej jeździ konno z mieczem i szuka swojej niewiasty wciąż dziewicy. Who know?

            czoklitka napisała:

            > facet??? to ten facet ma najwyraźniej doświadczenie w kupowaniu pierścionków, m
            > oże lubił z lubymi chodzić do jubilera już na drugiej randce i im paluchy mierz
            > yć.
            • czoklitka Re: Zaręczyny... 22.06.15, 12:05
              Kto tam wie, ale on najprawdopodobniej nie wie, że nie chodzisz po jubilerach, że nie mierzysz paluchów i nie nosisz biżuterii. A żeby ktoś miał jakąkolwiek wiedzę na temat partnerki, to musi zostać zaprowadzony do jubilera gdzie mu się pokaże, co kręci partnerkę. Można tez liczyć na zmysł obserwacji, że na podstawie biżuterii posiadanej w domu wyciągnie wnioski o guście partnerki, co jednak w twoim przypadku może być trudne, jako że jej nie nosisz.
    • lled Re: Zaręczyny... 22.06.15, 14:53
      a mnie to ciekawi ze 'postanowiliscie sie zareczyc'.
      to jest ci... nie facet. on powinien wyjsc z inicjatywa a nie wy macie spotkania aby takie sprawy omawiac. ma sie zareczyc, moze dac jakis lipny pierscionek a pozniej mozecie isc sobie to jubi aby poogladac pierscionki.
      co za ludzie...
      • rotkaeppchen1 Re: Zaręczyny... 22.06.15, 14:58
        A dlaczego to facet powinien wyjsc z inicjatywa? To chyba w zwiazkach, w ktorych sie nie rozmawia na istotne dla zwiazku tematy? W zwiazkach, ktore ja znam, takie sprawy sa jasne dla obu stron i na biezaco omawiane.
        • lled Re: Zaręczyny... 22.06.15, 15:04
          bo czuc tutaj troszke https://www.e-lady.pl/files/image/18212_Pantofle_domowe_SOXO_63232_g5je.jpg
          • back.office Re: Zaręczyny... 22.06.15, 16:33
            Pan Iled kupi swojej kobiecie taki pierscionek jaki bedzie chciał ku... jego mac, i ona ma w nim chodzić, albo wymienić później u jubilera, bo inaczej on będzie totalnym pantoflem :)
            • lled Re: Zaręczyny... 22.06.15, 17:00
              sloneczko, po co wogole tyle zachodu o ten pierscionek skoro nie chcesz aby bylo tradycyjnie?
              po co wogole wyrzucac pieniadze na gowniane pierscionki jezeli tradycja jest dla ciebie niczym? jestes po prostu hipokrytka!

              a po drugie to jest LLed

              back.office napisał:

              > Pan Iled kupi swojej kobiecie taki pierscionek jaki bedzie chciał ku... jego ma
              > c, i ona ma w nim chodzić, albo wymienić później u jubilera, bo inaczej on będz
              > ie totalnym pantoflem :)
              >
              • czoklitka Re: Zaręczyny... 22.06.15, 18:04
                Ha! No własnie, strzeliła by sobie po prostu jakiś tatuaż na przykład.
            • sid_15 Re: Zaręczyny... 25.06.15, 21:04
              :D
          • fuzja-jadrowa Re: Zaręczyny... 22.06.15, 17:25
            Albo cwaniactwo - baba sama wybierze, będę miał z głowy.
    • varia1 Re: Zaręczyny... 22.06.15, 14:58
      no to jak to jest że ty masz mieć wpływ na wygląd pierścionka, a tak naprawdę to wybierzesz to co ci znajomi z fejsika podpowiedzą :)
      zwłaszcza że na każdej dłoni pierścionek może się prezentować nieco inaczej
    • mariuszg2 Re: Zaręczyny... 22.06.15, 15:13
      back.office napisał:

      > Poszliśmy więc do Apartu

      szajs i drożyzna.... tak widzisz swój związek ?
    • facet_on_line Re: Zaręczyny... 22.06.15, 15:37
      jak będziecie chcieli dziecko sobie zrobić to też na FB zapytasz który termin najlepszy lato czy zima ?
      masakra skąd się tacy ludzie biorą co to bez FB nawet nie kichną
      • back.office Re: Zaręczyny... 22.06.15, 16:29
        Ale masakra, wrzucic 4 focie pierscionków na FB i zapytac znajomych o rade. Total masakra. Życze sobie w zyciu miec same takie masakry. Wychilluj bo pękniesz od tej masakry total ! :)
    • six_a Re: Zaręczyny... 22.06.15, 17:11
      bierz jak najdroższy.
      to jedyne kryterium, które przetrwa wszyściutko.
      ;)
    • fuzja-jadrowa Re: Zaręczyny... 22.06.15, 17:22
      > "A od kiedy to kobieta ma decydowac o pierscionku ? To mezczyzna ma okazac swoj
      > a wiedze na temat partnerki .on powinien znac rozmiar Twojego palucha i upodoba
      > nie w pierscionkach."

      > Czy jednak jak cicha cipeta powinnam przyjąć w milczeniu gó...aną złota obrączkę z mikrobrylantem?

      A może koledze chodziło o to, że chłop, który nie umie trafić z pierścionkiem i idzie na łatwiznę, konsultując wybór z przyszłą narzeczoną, to leń i/lub półgłówek?
      • czoklitka Re: Zaręczyny... 22.06.15, 18:15
        aby poszedł na "trudziznę" musi być wtajemniczony w gust biżuteryjny pani back.office, wiec może obydwoje to lenie, że się nie chciało im wzajemnie wtajemniczyć.
        • fuzja-jadrowa Re: Zaręczyny... 22.06.15, 19:57
          Nie wiem, jak jest faktycznie.

          Podaje mozliwa interpretacje komentarza na fb.
    • magnusg Re: Zaręczyny... 22.06.15, 17:22
      No wlasnie -zyjemy w 21 wieku,a to oznacza,ze sama powinnas wybrac sobie ten metal i sama za metal zaplacic.Nie wiem po co ten facet z toba tam poszedl w ogole?.Przeciez jest jasne,ze i tak musi zaakceptowac twoj wybor,bo to twoja sprawa co masz do konca zycia na palcu nosic.Albo jestescie postepowi albo zyjecie w 19 wieku jednak.
      • fuzja-jadrowa Re: Zaręczyny... 22.06.15, 17:23
        > No wlasnie -zyjemy w 21 wieku,a to oznacza

        Nie no, zaraz, jak żyjemy w tym wieku, to po kiego w ogóle pierścionek? ;)
        • rotkaeppchen1 Re: Zaręczyny... 22.06.15, 17:26
          ...wlasnie! Po co maz w ogole :D
        • magnusg Re: Zaręczyny... 22.06.15, 18:20
          No ale to przeciez jej decyzja-chce metal na palcu,to niech ma.Tylko po co tego faceta ze soba po jubilerach ciaga?Rownie dobrze zamiast pierscionka jako oznake milosci moglaby sobie strzelic n.p. tatuazyk z serduszkiem na posladku wyznajacy wieczna milosc do swojego chlopa albo przestac sie juz do konca zycia golic pod lewa pacha,zeby mu pokazac jaka jej milosc jest wielka.:)
    • miau.weglowy Re: Zaręczyny... 22.06.15, 18:52
      moze i uwierzylabym w ten problem, gdyby post nie zawieral odnosnikow do bloga i konkretnych produktow konkretnej firmy
      co na to szanowne moderatorstwo forum? ;P
    • joanna9969 Re: Zaręczyny... 22.06.15, 19:42
      Dla mnie zareczyny to pierwszy krok do slubu ktory powinnien sie odbyc do roku po zareczynach ,bo tak samo w sobie to bez sensu jak sie ma byc zareczonym latami bez slubu bo tak to sobie fajnie brzmi narzeczony /narzeczona to lepiej nie zareczac sie w cale . I hmmmmm postanowilismy sie zareczyc ?? Hmm czyli Co na kolana padlas ty czy on ? Czy jakos razem?
      • sid_15 Re: Zaręczyny... 25.06.15, 21:06
        Raaany, ja znam takie pary, które chyba z 10 lat są zaręczone. Sztuk dwie. Chyba sami nie wiedzą po co. A nie, wróć - bo po trzydziestce mówić moja dziewczyna/mój chłopak jakoś głupio, a konkubina/konkubent sztywno. Narzeczona/narzeczony brzmi lepiej.
        • znana.jako.ggigus mozna tez moj partner/moja kobieta 25.06.15, 21:09
          moj aktualny partner zyciowy
          Po imieniu tez mozna, najlepiej to walic per my. My robimy zakupy itepe.
          To moja ulubiona forma, od niej zaczal sie rozpad mego malzenstwa:)
        • joanna9969 Re: Zaręczyny... 26.06.15, 02:03
          > bo po trzydziestce mówić moja dziewczyna
          > /mój chłopak jakoś głupio, a konkubina/konkubent sztywno. Narzeczona/narzeczony
          > brzmi lepiej.

          Po 40stce tym bardziej , mozna mowic moj facet/kobieta jak ma byc bardziej oficjalnie partner/partnerka
      • back.office Re: Zaręczyny... 01.07.15, 12:12
        Ojej, no jeśli dla Ciebie jest tak a nie inaczej, to polecam zareczyć się wg własnego schematu.
        • joanna9969 Re: Zaręczyny... 01.07.15, 22:34
          To tez nie zamierzam tego robic , samo nazewnictwo jest bez znaczenia ....
          A swoja droga to wygodne dla faceta taka niby obietnica bez pokrycia ...
    • znana.jako.ggigus Zaręczyny to wg mnie 22.06.15, 20:05
      zwyczaj ludzi z nizin z ambicjami na wyżyny. Klasowo-intelektualne.
      Takie ciepełko dawnych czasw, pierśionka szukanie, rozmiar palca, słowo my, ślub w Afryce.
      A dom ślubny już macie zaklepany??
      Wszystko na to wskazuje, o ile nie trollujesz.
      Wybacz.
      • dziala_nawalony Re: Zaręczyny to wg mnie 22.06.15, 20:30
        znana.jako.ggigus napisała:

        > zwyczaj ludzi z nizin z ambicjami na wyżyny. Klasowo-intelektualne.
        > Takie ciepełko dawnych czasw, pierśionka szukanie, rozmiar palca, słowo my, ślu
        > b w Afryce.
        > A dom ślubny już macie zaklepany??
        > Wszystko na to wskazuje, o ile nie trollujesz.
        > Wybacz.

        lekkim sarkazmem zalecialo,czy dla niej ma to znaczenie kto i jakie ma ambicje spoleczne?
        ..no dobra, a w takim razie, jak to robia elyty?? ..niech nam tu powieje dyskretnym urokiem polskiej intelektualnej burzuazji, sadze, ze opis raczej d..py nie bedzie urywal.wybacz.
        • znana.jako.ggigus no wiesz zareczają się specyficzni 22.06.15, 20:36
          ludzie. Nie piszę tego z sarkazmem, ale moje koleżanki, które się zaręczały, robiły to z padaniem na kolana przed tatą, błogdsławieństwem itepe.
          Taka celebracja przed celebracją właściwą, czyli domem weselnym itepe.
          Naprawdę moim celem nie jest sarkazm, tylko stwierdzam, że specyficzny typ człowieka pożąda takich rozrywek jak wybór pierścionka, zaręczyny i inne.
          • czoklitka Re: no wiesz zareczają się specyficzni 22.06.15, 20:41
            dla upewnienia się - masz na myśli zaręczyny czy oświadczyny?
            • znana.jako.ggigus jak najbardziej zaręczyny 22.06.15, 20:43
              tak z pompą.
          • dziala_nawalony Re: no wiesz zareczają się specyficzni 22.06.15, 20:56
            znana.jako.ggigus napisała:

            > ludzie. Nie piszę tego z sarkazmem, ale moje koleżanki, które się zaręczały, ro
            > biły to z padaniem na kolana przed tatą, błogdsławieństwem itepe.
            > Taka celebracja przed celebracją właściwą, czyli domem weselnym itepe.
            > Naprawdę moim celem nie jest sarkazm, tylko stwierdzam, że specyficzny typ czło
            > wieka pożąda takich rozrywek jak wybór pierścionka, zaręczyny i inne.
            >
            ..dobra, wierze.kazdy ma prawo wyboru. Jedna wybierze welon, pierscionek i blogslawienstwo rodzicow,inna podpis na kwicie, piwo w pubie i excytujacy odczyt w PAN-nie. rozne drogi, a cel podobny, isc razem przez zycie.

            • znana.jako.ggigus razem we świecie! 22.06.15, 20:58
              A poza tym b. ładnie napisane. Ja bym dodała jeszcze parę innych fom spędzania czasu i legalizacji związków.
      • czoklitka Re: Zaręczyny to wg mnie 22.06.15, 20:39
        patrzysz z góry, ciekawe czy się czujesz z wyższych sfer.
        i może tak byś się wyzbyła manii pisania niepoprawnie, pani wolna.
        • znana.jako.ggigus jak już pisałam, nie patrzę z góry 22.06.15, 20:44
          pisłaam o specyficznym typie człowieka, co się zaręcza, szuka pierżcionka, domu weselnego i innych.
          Człowiek dobrze wychowany i taktowny nie wytyka błędów innym. Nie będę pisała o Twoich:)
          • czoklitka Re: jak już pisałam, nie patrzę z góry 22.06.15, 21:00
            >pisłaam o specyficznym typie człowieka, co się
            > zaręcza, szuka pierżcionka, domu weselnego i innych.

            Są różne typy człowieka, które się zaręczają i mają wesele. Spośród nich są też normalne, niespecyficzne typy.

            >Człowiek dobrze wychowany i taktowny nie wytyka błędów innym. Nie będę pisała o Twoich:)

            Dobrze więcej nie będę, choć moje to głównie się sprowadzają do niedodawania języczków i kreseczek przy literkach, jako że za późno kładę palec na alcie.
            • znana.jako.ggigus ależ ja nie piszę, że zaręczający 22.06.15, 21:04
              są nienormalni!

              Jak to było - źdźbło w oku bliźniego i belkę u siebie...
              Nie wytykaj innym. Nie jesteś święta.
              • czoklitka Re: ależ ja nie piszę, że zaręczający 22.06.15, 21:24
                Ha! Wiedziałam, że doczepisz się słownictwa! Ale napisałaś, że są specyficzni, co brzmi co najmniej pejoratywnie.
                Jakie źdźbło, jaką belkę? Masz mi coś do zarzucenia to dawaj, nie krępuj się.
          • mendiga Re: jak już pisałam, nie patrzę z góry 22.06.15, 22:25
            O boże, napisać komuś, że jest wieśniakiem z nizin społecznych w pierwszym poście, żeby w następnym informować o zwyczajach ludzi dobrze wychowanych i taktownych...

            A skąd tak dobrze je znasz, znana.jako.dzikus, z jakiegoś kanału edukacyjnego?
            • znana.jako.ggigus plebs bawi sie nickami i nie zasluguje 25.06.15, 21:18
              na odpowiedz.
              • mendiga Czyli nasza znana.jako.dzikus 25.06.15, 22:32
                Czyli nasza znana.jako.dzikus to jednak hrabianka z krwi i kości. A nosisz też kapelusz? Bo z arystokracji to jest tu jedna z kapeluszem, jedna znawczyni perfum i ty jako trzecia. Ale chyba trzeba nosić kapelusz, żeby na bank wykluczyć plebejskość. To jak? Nosi?
                • raohszana A jak się nosi hełm? 25.06.15, 22:38
                  Albo kask? To się liczy do szlacheckości czy nie? Bo nie wiem ile se punktów w statystyki wpisać :D
                  • mendiga Re: A jak się nosi hełm? 25.06.15, 22:49
                    Ja nie wiem, ja nic nie wiem. Pytaj dzikusa. Albo lepiej nie pytaj, to wtedy sama ci powie. I to z nawiązką. Po czym stwierdzi oczywiście, że nic takiego nie mówiła, nic takiego nie napisała i w ogóle nie rozumie, o co chodzi.

                    Ale czekaj... Ten skrypt już odwaliła w tym wątku. To sori, musisz czekać na następny.
                    Ale ja myślę, tak nieoficjalnie mówię, że hełm ani kask się nie liczy. Chyba że hełm po przodkach. Taki historyczny, arystokracyjny, rozumisz. Tylko takiego to pewnie nie masz...
                    • znana.jako.ggigus miło mi być Twoją obsesją 25.06.15, 22:50
                      wprawdzie plebs, ale jednak obsesja.
                    • raohszana Arystokratyczne mam... 25.06.15, 22:54
                      obuwie! Mam oficerki! I w ogóle! Ale to nie ten koniec człeka czy tam nie-człeka, to mi punktów nie nabije!

                      Arystokratyczny durszlak mam, po pra-pra-pra-babci, za hełm może robić, solidna robota! A nowomodny kask schowam do kufra, może się nie zorientują?

                      A dzikusa się boję pytać, bo pytanie to obsesja i w ogóle wariactwo jakieś i proroctwo!
                      • mendiga Re: Arystokratyczne mam... 25.06.15, 23:02
                        Tak, takie obsesje bardzo szkodzą na jelita. Poza tym pół biedy jak osiądą w jelitach; gorzej, że mogą złożyć jaja w innych organach, wykluć się i zadomowić. W mózgu na przykład. O tym też kilka filmów było. Alien na przykład. Ale to akurat film feministyczny. O ekspansji morderczego i nienasyconego fallusa.
                        Mniejsza z tym.

                        Durszlak dobra rzecz. Durszlak weź, bo mam truskawki - to sobie umyjemy.
                        • znana.jako.ggigus widzę rozwój obsesji 25.06.15, 23:04


                          • mendiga Brawo, dzikus 25.06.15, 23:17
                            To dobrze. Takie wyznanie to pierwszy krok do wyleczenia. Teraz leć migiem do psychiatry, póki ciągle masz to przed oczami.

                            I... pamiętaj, że w trudnych chwilach zawsze możesz na mnie liczyć. Pisz o każdej porze dnia i nocy, jak sobie radzisz.
                            • raohszana A na jednym takim 25.06.15, 23:18
                              forumie, to też jest jedna taka co to ciągle gada, że wszyscy mają obsesję na jej punkcie.
                              • mendiga Re: A na jednym takim 25.06.15, 23:23
                                To pewnie mają. Wierzę w ludzkie instynkty. Zresztą patrz, że sama teraz o niej myślisz i piszesz. I na co to jest dowód?
                                • raohszana Na opsesję! 25.06.15, 23:29
                                  Coś w rzyciu robić musim!
                            • znana.jako.ggigus projekcja. zaczynam się martwić 25.06.15, 23:22
                              o Ciebie.
                              • mendiga Re: projekcja. zaczynam się martwić 25.06.15, 23:25
                                OK, była już obsesja, był plebs, była projekcja, teraz będzie coś o tonie - żeby przeczytać sobie głośno itd.
                                (Ty jesteś jak robot, wiesz o tym?).
                                • raohszana Cicho być! 25.06.15, 23:26
                                  Może to nowe SI testują, a my psujemy?!
                                  • mendiga Re: Cicho być! 25.06.15, 23:32
                                    I projekcja była... Czekaj, czego jeszcze nie było, a być musi... Wiedziałam, że warto se to wylistować, to bym mogła przewidzieć dalszy czas aktywności tego robota. No nic, dałam dupy. Trudno.

                                    SI testują? Raczej OI prezentują.
                                    • raohszana Re: Cicho być! 25.06.15, 23:34
                                      Trudno, testery z nas takie se, ale może chociaż temi truskawami sypną?
                                      A listing się zrobi, na przyszłość i bota ze machniem na co łatwiejsze przypadki, cobymy nie musieli siedzić po nocy i czytać!
                                      • mendiga Re: Cicho być! 25.06.15, 23:40
                                        Wyznam skrycie, że się nie przykładam i czytam co drugi wyraz, i, co ciekawe, dopiero wtedy posty dzikusa nabierają sensu. To może to jest jakiś kod?
                                        • raohszana Re: Cicho być! 25.06.15, 23:42
                                          No jak ja czytam co trzeci to wychodzi przepis na szarlotkę!
                                          • sid_15 Re: Cicho być! 02.07.15, 17:07
                                            > No jak ja czytam co trzeci to wychodzi przepis na szarlotkę!

                                            Umarłam i nie żyję. :D
                                    • raohszana P.s: 25.06.15, 23:35
                                      mendiga napisał(a):

                                      > robota. No nic, dałam dupy. Trudno.
                                      *
                                      Jak dajesz to wezmę i przechowam, tylko dobrze w paczkę zapakuj!
                                      • mendiga Re: P.s: 25.06.15, 23:41
                                        Heh, myślałam, że może przydałaby się w akcji...
                                        • raohszana Re: P.s: 25.06.15, 23:43
                                          Twerking będzie?
                                    • znana.jako.ggigus mendigo, jest coraz gorzej 25.06.15, 23:36
                                      uważaj na siebie
                                      • mendiga Oho, włączyła automatyczne odpowiedzi... 25.06.15, 23:41

                        • raohszana Re: Arystokratyczne mam... 25.06.15, 23:06
                          mendiga napisał(a):

                          > O ekspansji morderczego i nienasyconego fallusa.
                          *
                          Nie no, zaraz, jak o fallusach to może być ciekawie! Niech nam opowie! Bo może nie wiemy, a my tu jakieś dodatkowe wątki mamy, tylko, jako te tam różne, nic nie wiemy?

                          > Durszlak dobra rzecz. Durszlak weź, bo mam truskawki - to sobie umyjemy.
                          *
                          To biere, do opowieści o ekspansji se zjemy z cukierem!
                          • mendiga Re: Arystokratyczne mam... 25.06.15, 23:21
                            Nie, nic nie opowie, bo ona nic nie wie o fallusach przecież. Zresztą u nich się takich rzeczy i tak nie robi. Chyba że z służącą. Film sobie obejrzyj, to się wszystkiego dowiesz. Zwróć uwagę na takiego długiego, sztywnego wychodzącego z brzucha. To główny bohater. Mówię, bo łatwo przeoczyć - mały jest na początku.

                            Nic nie będziesz jeść. Ja tu mam biznes - kupuję brudne truskawki, myję i odsprzedaję czyste z zyskiem. Soku możemy się napić.

                            Ale cukier weź. Cukier możemy zjeść.
                            • znana.jako.ggigus mendigo, jest coraz gorzej 25.06.15, 23:23
                              nie chciałam, żeby Cię tak mocno i mono trzepnęło
                              • raohszana A stereło? 25.06.15, 23:25
                                Jakby trzepło w stereło?
                                • znana.jako.ggigus na razie jest mono 25.06.15, 23:26
                                  A co przyniesie przyszłość?Albo co się w głowie mendigo kłębi, to ja nie wiem.
                                  • raohszana A co wiesz? 25.06.15, 23:30
                                    Bo o głowie to mendi mi opowie, ona je ta, no... bezru... bepru... bezpruderyjna!
                                    • znana.jako.ggigus każdemu wg potrzeb i możliwości 25.06.15, 23:40
                                      Lenin.
                                      Amen.
                                      • raohszana A Stalin i Mao? 25.06.15, 23:43

                                        • mendiga Re: A Stalin i Mao? 25.06.15, 23:48
                                          Ja wolę Stalina, bo jednak bliższy kulturowo. To całe multi-kulti nie dla mnie.
                                          • raohszana Re: A Stalin i Mao? 25.06.15, 23:49
                                            No weś, mam se teraz oczy wyprostować i skórę przekolorować, bo mię już kochadź nie bandziesz i z interesa nici?! :<
                            • raohszana Re: Arystokratyczne mam... 25.06.15, 23:28
                              Ja filmy paczem, tam dużo długich, ale z brzucha to tylko dziecki wychodzom, w różnym stadium umarcia. Żadnych fallusów, to pewno dlatego, że nie godzi się pokazywać - bo tu kuronki, hajlafj i co? I nagle taki uj?

                              Nie ma truskawków?! :<

                              Dobra, cukiera-pudera nam weznem, dobry bedzie!
                              • mendiga Re: Arystokratyczne mam... 25.06.15, 23:38
                                Mam szparagi. Można z masłem i pudrem. Podam na takich kwadratowych talerzach, będzie bardzo wykwintnie.

                                Dziecki w stadium umarcia? Nie, to nie umarcie. Dzieci głupie są po urodzeniu, dopiero potem im się poprawia, dlatego może się wydawać na początku, że to zombie, ale nie, to normalne, żywe dzieci. I wyglądają też wtedy zazwyczaj, jakby trochę już były w stanie rozkładu, ale to normalne i też zależy w dużym stopniu od urody rodziców.
                                • raohszana Re: Arystokratyczne mam... 25.06.15, 23:41
                                  Ale te szparagi to one dobre? Bo kształt mają taki... frywolny! Czy to wypada?!

                                  No ja nie wiem, dziecki to są dobre - jak są płciów męskich i mają tak z 18+ urodzin na koncie. A takie zombiowate - to arysthokratyczne też czy ni?
                                  • mendiga Re: Arystokratyczne mam... 25.06.15, 23:52
                                    Bardzo niedobre. Dlatego wykwintne. Największa żarłoczna świnia odniesie się do nich z rezerwą i w sposób dystyngowany.

                                    Ja uznaję dziecki w wieku 28+, bo wcześniej to większość jeszcze jednak w taki czy inny sposób robi pod siebie.
                                    • raohszana Re: Arystokratyczne mam... 26.06.15, 00:03
                                      To jak niedobre to może na zanętę dla dystyngowanych będą?

                                      No, robi, ale jak się umyje to do czegoś tam się przyda. Ale rzadko, fakt.
      • kino.mockba Re: Zaręczyny to wg mnie 23.06.15, 18:32
        znana.jako.ggigus napisała:

        > zwyczaj ludzi z nizin z ambicjami na wyżyny. Klasowo-intelektualne.
        > Takie ciepełko dawnych czasw, pierśionka szukanie, rozmiar palca, słowo my, ślu
        > b w Afryce.
        > A dom ślubny już macie zaklepany??
        > Wszystko na to wskazuje, o ile nie trollujesz.
        > Wybacz.

        A pamiętacie zia86 (czy jakoś tak)? Całe forum ogarniało jej motyw przewodni na papierze toaletowym :]
        • sid_15 Re: Zaręczyny to wg mnie 25.06.15, 21:07
          Ech, to były czasy. :) Jedyny wątek, który czytałam na forum ślub i wesele. :)
    • lorelailee Re: Zaręczyny... 22.06.15, 21:18
      jakbym miala takie cyrki urzadzac to na bank nie na fb i nie pierscionkiem z apartu, wolalabym wybrac kamien u jubilera i wg wlasnego gustu go pieknie ubrac :) ewentualnie moj narzeczony mialby taki zabytkowy po swej pra-pra-pra-babce ktorym by sie oswiadczyl :)
      • dziala_nawalony Re: Zaręczyny... 22.06.15, 21:35
        lorelailee napisała:

        > jakbym miala takie cyrki urzadzac to na bank nie na fb i nie pierscionkiem z ap
        > artu, wolalabym wybrac kamien u jubilera i wg wlasnego gustu go pieknie ubrac :
        > ) ewentualnie moj narzeczony mialby taki zabytkowy po swej pra-pra-pra-babce kt
        > orym by sie oswiadczyl :)

        o widzisz,tak se teraz wykombinowalem,ze przy nastepnym razie,kiedy zwariuje zrobie pierscionek sam, bedzie wyjatkowy,
        uprzedzam pytanie. potrafie, bedzie odlany w calosci, a potem osadze wczesniej wybrany przez dame kamien..tadaaam, przebije mnie ktos?
        • mendiga Re: Zaręczyny... 22.06.15, 22:27
          Rób diadem, nie bądź sknera!
          • dziala_nawalony Re: Zaręczyny... 22.06.15, 22:31
            mendiga napisał(a):

            > Rób diadem, nie bądź sknera!

            Mendi, jak dama bedzie wyjatkowa, to pierdykne cala kolie!!
            • mendiga Re: Zaręczyny... 22.06.15, 22:37
              I taki staniczek ażurowy, hę? Taki w stylu wire wrapping (czy cuś takiego).
              • dziala_nawalony Re: Zaręczyny... 22.06.15, 23:32
                mendiga napisał(a):

                > I taki staniczek ażurowy, hę? Taki w stylu wire wrapping (czy cuś takiego).

                Mendi,potem napisze cos ciekawego, teraz nie moge, bo domowe FBI podejrzliwie lypie na mnie, mysli ze czatuje z calym zastepem kochanek..hi..hi, co za malpa, ale w nocy w badz juz rano napisze Ci cos ciekawego, na temat takiego pierscionka/
                • dziala_nawalony Re: Zaręczyny... 23.06.15, 03:40
                  otoz, taki pierscionek moze powstac wg, pomyslu pani, tzn. przy rozmowie podalaby jakim klimacie mialby miec ten suvenir,wielkosc kamienia itp..zrobiloby sie pare szkicy przestrzennych i po wyborze, ktory z nich..potem juz tylko modelowanie w kalibrowanym wosku 1:1, zatopienie w pierscieniu,w masie oslaniajcej, wytopienie wosku, wygrzanie formy i jazda, jeden,dwa? krazki zlota + domieszki+ boraks i odpalamy luk elektryczny,topimy i wirowka konczy dzielo, jest gotowe...wybijamy z ostudzonej formy, odcinamy kanaly odpowietrzajaco/dolotowe piaskujemy, szlif karborundem polerowanie guma i blysk ostateczny daje nam szara pasta do zlota, kamien tu juz tylko osadzic i docisnac..mysle,ze bylby fajny, a przede wszystkim zajebiscie wyjatkowy i jedyny.Tu pochwale sie, cos podobnego za mlodu zrobilem dla jednej dziewczyny tyle,ze ze srebrnej babcinej lyzeczki od kompletu..cha..cha!! staniczek marny pomysl,bo kto go mialby podziwiac? ..a dla jednego szkoda sie wysilac, zgrabny fingielek na paluszku, to co innego, kolezanki mialby czego zazdroscic..hi..hi. no dobra spadam do wyra, D'branoc.
                  • mendiga Re: Zaręczyny... 23.06.15, 10:53
                    Ty szaleńcu, jeśli domowe siły porządkowe nabierają podejrzeń, to wstawanie w nocy do komputera czy telefonu to ostatnie, co powinieneś robić. Siły porządkowe należy w takim przypadku utulić i ukochać, bo są nieszczęśliwe.

                    A i opisywany pierścionek mógłbyś walnąć żonie.
                    • dziala_nawalony Re: Zaręczyny... 23.06.15, 12:31
                      mendiga napisał(a):

                      > Ty szaleńcu, jeśli domowe siły porządkowe nabierają podejrzeń, to wstawanie w n
                      > ocy do komputera czy telefonu to ostatnie, co powinieneś robić. Siły porządkowe
                      > należy w takim przypadku utulić i ukochać, bo są nieszczęśliwe.

                      ..Mendi, sily porzadkowe obsesyjnie widza wielki dym z nieistniejacego ogniska, a poza tym wszystkim,cierpia z nadmiaru okazywanej atencji, jakies zmeczenie matrialu.
                      >
                      > A i opisywany pierścionek mógłbyś walnąć żonie.

                      ..nie doceni,ma juz zlotych swiecidelek sporo, a kolejny poirytowalby tylko, jako zbedny wydatek. podejmowane byly proby, Szalony nie jestem,sam z siebie budze sie ostatnio bez widocznej przyczyny.

                      ..
                • czoklitka Re: Zaręczyny... 23.06.15, 12:55
                  >o domowe FBI podejrzliwie lypie na mnie, mysli ze czatuje z calym zastepem kochanek..hi..hi

                  A ja zawiodłam się na Tobie. Jeszcze wczoraj Cię pochwaliłam, żeby dziś zobaczyć twój post o żonce o domowym FBI! Jednak nie ma co chwalić zawczasu. Zawstydziłbyś się tak pisząc o małżonce. Fuj! Bebe! Lepiej wziąłbyś ją w jakieś jej ulubione miejsce, poadorował, a nie tutaj na forum szalał aż za bardzo.
                  • dziala_nawalony Re: Zaręczyny... 23.06.15, 13:16

                    nie bardzo rozumiem,gdzie jest powod dla mojego wstydu?? ..Czoko,prosze jasniej,bo okreslenie domowe FBI chyba w niczym nie uchybia nikomu? ale, ale masz racje jestem tu zdecydownie za dlugo,
                    • czoklitka Re: Zaręczyny... 23.06.15, 13:20
                      No taki, ze własną ukochaną żonę przezywasz od FBI!!!
                      A poza ty - tylko niech Ci się nie przyśni czasem odejście stąd. Tego byśmy nie znieśli!
                      • dziala_nawalony Re: Zaręczyny... 23.06.15, 13:26
                        Czoko, no tak zupelnie to nie, ale wyjdzie mi na zdrowie, jesli rzadziej bede tu bywal.
                        • czoklitka Re: Zaręczyny... 23.06.15, 13:29
                          i się zająć bardziej kobietą życia... ;)
                          Choć w sumie to nie wiem, nie powinnam się wypowiadać, nie znam waszej sytuacji, może się bardzo starasz a ona nie docenia na przykład. Kto tam wie...
                          • dziala_nawalony Re: Zaręczyny... 23.06.15, 13:31
                            ..tak i zajac sie czyms innym,a reszte pozostawmy w sferze domyslow.
                            • czoklitka Re: Zaręczyny... 23.06.15, 14:07
                              tak jest, rozkaz.
    • malwan Re: Zaręczyny... 23.06.15, 14:09
      zaś ja z moim samcem chyba mogę zadecydowac o tym jak będa wyglądac nasze zaręczyny.

      na podstawie niegrzecznej uwagi sprzedawcy w sklepie uważasz, że nie masz prawa decydować o swoich zaręczynach ?
      Proponuje wyluzować.
    • stephanie.plum Re: Zaręczyny... 23.06.15, 17:28
      nie daj się zbałamucić tym, którzy "wiedzą, jak powinny wyglądać zaręczyny", albo "wiedzą, że zaręczyny to obciach".

      kij im w ucho, sama nie wiem, czy to zawodowi malkontenci, czy zawoalowani zazdrośnicy.

      my z niższych sfer (tu całuski dla giggusia), zaręczamy się tak, jak się nam podoba, decydując o tym wspólnie, i owszem, uważamy, że skoro ona ma nosić pierdzień, to jeśli chce, może wybrać taki, jaki będzie się jej podobał.

      ja wybrałam oczko z akwamarynu i narysowałam jubilerowi, jak ma wyglądać oprawa. a potem - ta-daaaa! dołożyłam się do kupna, bo narzeczony akurat nie był przy forsie.
      no ale my się po prostu kochamy, a wtedy wszystko jest fajnie, i nie trzeba kurczowo trzymać się zwyczaju, że to facet wybiera i brylant ma być wielkości kostki brukowej, i niech on buli, bo tak.

      w wyborze precjoza nie pomogę wszelakoż, albowiem wydają mi się szpetne wszystkie pokazane.
      bez obrazy, gusta są różne.

      szczęśliwego życia życzę!
      • back.office Re: Zaręczyny... 24.06.15, 08:43
        dziękuje :) i za uwagi nt. pierściona też, okazuje się, że nie ma mojego rozmiaru at all. Jestem w żalu i cierpieniu. Apart sux.
        • raohszana Re: Zaręczyny... 24.06.15, 22:58
          To nie oferują już w salonach usługi dopasowania?
          • mendiga Re: Zaręczyny... 24.06.15, 23:20
            Za często wdawała się gangrena, i zrezygnowali.
            • raohszana Re: Zaręczyny... 25.06.15, 00:08
              Jak się gangrena wdaje to trzeba odgryźć i na następny dopasowywać. Phi, amatorzy!
              • mendiga Re: Zaręczyny... 25.06.15, 01:01
                Ty to, za przeproszeniem, jakaś kobieta nowoczesna chyba jesteś. Otóż wyjaśnię ci zatem, że porządne dziewczęta noszą pierścionek zaręczynowy na palcu tradycyjnie do tego przez Boga przeznaczonym. Więc jak się go odgryzie, to już nie ma co dopasowywać, bo na innych palcach takie pierścionki nosi tylko bohema i humanistyczne lewactwo. W zasadzie lepiej od razu sobie głowę ogolić i różę na ramieniu wypalić.

                Tak więc widzisz sama, że to za duże ryzyko dla klientów, a i biznesowo rzecz biorąc, kein gescheft.

                Choć mnie się tam podobało.
                • sid_15 Re: Zaręczyny... 25.06.15, 21:09
                  Bohema i humanistyczne lewactwo - lubię to, brzmi lepiej niż samo lewactwo. :)
                  • mendiga Re: Zaręczyny... 25.06.15, 22:38
                    Bo należysz do tej grupy, słabo się z tym zresztą kryjąc. Wy wszyscy macie inklinacje do zawiłych wypowiedzi i stosowania rozmaitych, nierzadko oburzających, wyrażeń w ilościach zbytecznych.
                    • raohszana Re: Zaręczyny... 25.06.15, 22:41
                      A ómjera się od tego? Zaraźliwe to jest?
                      • mendiga Re: Zaręczyny... 25.06.15, 22:52
                        Szybciej się umiera, bo się zużycie organizmu przyspiesza. Człowiek ma określoną pulę wyrazów do wykorzystania w życiu i określony przydział energii na ten cel, tudzież przewidzianą żywotność organów. Trzeba się z tym liczyć.
                        • znana.jako.ggigus małomówni żyją dłużej? 25.06.15, 22:53
                          to mnie przeraża
                        • raohszana Oszukaństwo! 25.06.15, 22:55
                          Taki film był o tym!
                          • mendiga Re: Oszukaństwo! 25.06.15, 22:59
                            Kiedyś tylko o tym filmy kręcili.
                            • raohszana No. 25.06.15, 23:07
                              A tera to tylko jakieś miłości czy inne pierdoły!
                              • mendiga Re: No. 25.06.15, 23:26
                                Nie ma już filmów o miłości. To są wszystko bardzo długie reklamy. Ostatni film romantyczny, jaki widziałam, to było Sin City. I tam już było niewiele miłości. Potem to równia pochyła.
                                • znana.jako.ggigus Sex and the city. 25.06.15, 23:29
                                  W kółko o miłości i jak prawdziwie i pięknie.
                                  Coś nowszego by się znalazło też.
                    • sid_15 Re: Zaręczyny... 02.07.15, 17:08
                      Mendi i Rao, dopiero przeczytałam wątek od dechy do dechy i wygrałyście internety. :D
                • raohszana Re: Zaręczyny... 25.06.15, 21:19
                  mendiga napisał(a):

                  > Ty to, za przeproszeniem, jakaś kobieta nowoczesna chyba jesteś.
                  *
                  Jak możesz mię tak publicznie demaskować?! Teraz się wszyscy dowiedzą i co ludzie powiedzą?!

                  Uż, no to jak bohema i lewactwo to chiba faktycznie lepiej komuś w łeb strzelić, bo jak dziewusze tegoż bożego palucha braknie to poruta, dramat i sromota po wsze czasy!

                  > Choć mnie się tam podobało.
                  *
                  Odgryzanie palców? Gollum, my preciousss?
                  • mendiga Re: Zaręczyny... 25.06.15, 22:41
                    Wszyscy już wiedzą. Wyguglałam cię, i stoisz jak byk pod hasłem wyszukiwania "zepsucie+lewactwo+kobieta". Sori.

                    >Odgryzanie palców? Gollum, my preciousss?
                    Hm, a co? To dziwne jest? Jestem estetką i lubię po prostu taką feerię barw.
                    • raohszana Re: Zaręczyny... 25.06.15, 22:44
                      mendiga napisał(a):

                      > Wszyscy już wiedzą. Wyguglałam cię, i stoisz jak byk pod hasłem wyszukiwania "z
                      > epsucie+lewactwo+kobieta". Sori.
                      *
                      No ej, no! To było takie sprytne coby mi wejścia na profil nabić, a nie żeby upubliczniać! I co ja tera zrobię?! Skąd ja weznem kastem VHS z nagraniem zaręczynów i fszysko! Zrujnowałaś mie życie! Fszyscy mie bedom palcamy wytykać. Dopóki, oczywiście, nie zostaną im odgryzione. Wchodzisz w biznesa?

                      > Hm, a co? To dziwne jest? Jestem estetką i lubię po prostu taką feerię barw.
                      *
                      No, to złoto, pomarańcz, czerwień i inne takie dziwne nazwy!
                      • mendiga Re: Zaręczyny... 25.06.15, 22:57
                        Karmin, tryskający karmin z tętnicy. Fuksja, purpura, turkus, morski, szary, grafit - uszkodzone tkanki. Wiśniowy, rdzawy - żylna. Raj dla oka.

                        Biznesa? A musiałabym coś robić? Może PR? Mam w tym doświadczenie - rozcinałam kiedyś ulotki. Może być?
                        • raohszana Re: Zaręczyny... 25.06.15, 23:09
                          mendiga napisał(a):

                          > Karmin, tryskający karmin z tętnicy. Fuksja, purpura, turkus, morski, szary, gr
                          > afit - uszkodzone tkanki. Wiśniowy, rdzawy - żylna. Raj dla oka.
                          *
                          A tak ten... W 16-sto kolorowe4j palecie?

                          > Biznesa? A musiałabym coś robić? Może PR? Mam w tym doświadczenie - rozcinałam
                          > kiedyś ulotki. Może być?
                          *
                          Możesz rozcinać marudzącyc, palce, jakichś czajnikujacych ludzi z foruma, do wyboru, do koloru! Z akceptowalej palety kolorów, oczywiście!
                          • mendiga Re: Zaręczyny... 25.06.15, 23:14
                            Tak, rozcinać mogę. W sumie spełniałabym się w takiej pracy. Czymś jednak trzeba ludzi zachęcić do skorzystania z naszych usług. To może chociaż jakieś hasło reklamowe wymyślę. Albo nazwę firmy, co?
                            "Raomendix - tniemy palce za półdarmo". Genialne, nie? Cena - to główne kryterium wyboru usługodawcy.
                            • raohszana Re: Zaręczyny... 25.06.15, 23:17
                              Pikne! Podobuje mię się! Walniem jakiegoś gościa bez rąk [ albo babkę, jak z "Tytua Andronikusa" ] bez rąk i dorzucimy, że "Zawsze wiemy, co tniemy!", że niby tamci cięli całe łapy, bo nie są pro jak my!
                              • mendiga Re: Zaręczyny... 25.06.15, 23:27
                                Tylko na szaro, żeby nie pomyśleli, że to nasze. Musi być jasność, że to fuszera konkurencji.
                                • raohszana Re: Zaręczyny... 25.06.15, 23:31
                                  Oni na szaro, my w technicolorze i z coca-colą, doświetlim, wyfiltrujem - będzie sukces!
                                  • mendiga Re: Zaręczyny... 25.06.15, 23:44
                                    Raczej pepsi. Nasz zakład będzie adresował ofertę do osób młodych i przebojowych. Zwłaszcza że niosą mniejsze ryzyko powikłań.
                                    • raohszana Re: Zaręczyny... 25.06.15, 23:46
                                      To gdzie bebzi? Yerba, tylko i wyłącznie! Dowali się, że eko, ze risajsling i takie tam i jeszcze granty z funduszy jewropejskich zgarniem!
                                      • mendiga Re: Zaręczyny... 25.06.15, 23:55
                                        Do yerby to się cejrowskie zlecą, a wtedy łby zacznę ucinać i nie będzie komu policzyć za usługę, a na wolontariat to się nie piszę.

                                        Idę spać. Jutro może ustalę spis płynów konsumowanych przez nasz target.
                                        • raohszana Re: Zaręczyny... 26.06.15, 00:04
                                          Nu racja, a bosych aktywistów nie chcemy!

                                          To jak Ty, to i ja - strzelę se wodę, bo może to bezpartyjna i też w kimę. Branoc!
      • znana.jako.ggigus zareczaja sie ludzie z innych sfer 25.06.15, 21:02
        przemyslalam i doszlam do wniosku, ze powinnam byc milsza.
        W sumie tak jest ten swiat urzadzony, ze obok siebie zyje tysiac mikrokosmosow.
        Co mnie jednak zastanawia, to zaprogramowany w zareczynach taki sklon w strone kiczu, przepychu i nadmiaru. Celebrujemy kazdy krok i nie ma miejsca na elegancje prostoty, lekkosc i nonszanancje.
        A kicz, przepych i nadmiar wybaczam tylko Violetcie Villas, Gaydze i Princeowi. Znalazloby sie jeszcze paru innych, np. Fellini i wczesny Almodovar. Ale to sztuka, a nie zycie.
        :)
        • raohszana Re: zareczaja sie ludzie z innych sfer 25.06.15, 21:16
          To jak się to robi aligancko i powyższosferowemu? Bo to wicie, rozumicie - może być i tak, że się trza bandzie herbowej księżny oświadczać czy co, to trza wiedzić jak!
          • znana.jako.ggigus pytaj przynaleznych do wyzszych sfer 25.06.15, 21:17

            • raohszana Ciebie zapytuję 25.06.15, 21:21
              Skoro wiesz, że tak i tak to plebs, tak bohema, a aligancko to kto inszy. Jak występujesz jako arbiter elegantiarum to do końca i ni ma, że boli!
              • znana.jako.ggigus Ty mi przypisujesz jakas role 25.06.15, 21:24
                to ze ktos nalezy do sfer nizszych, nie jest deklaracja mojej przynaleznosci.
                Logika!!
                I nic na to nie poradze, ze jak ktos sie bawi nickiem, to nalezy do plebsu. W koncu to wybor samego bawiacego, nie moj.

                Ale fajnie ze Was tak zgotowaly moje slowa o zareczynach. Jesli czyms rzygasz, to znaczy, ze to polknales/las.
                • raohszana Chyba sama sobie przypisujesz 25.06.15, 21:39
                  Nigdzie nikt nie napisał, żeś Ty z wyższych sfer, dobra kobieto. Tyle, że skoro samaś się postawiła i określiła jak kto robi - mom zacytować czy sama pamiętasz? To i pytom jak to robią inszy, bo to chyba wiesz, skoro masz rozeznanie?
                  Nie przejmaj się, to nic nowego samemu wydumać miast przeczytać co napisane dosłownie :)

                  A jak wygląda "zabawa nickiem"?

                  Aha, no i widzisz, bardzo mię cieszy, żeś jest ESPER i się zacieszasz i wiesz lepiej. Numeri w totka też podajesz? Chiba żeby... ale nie... niemożliwe! Wróżbita Maciej?!
                  • znana.jako.ggigus przypomnę, że napisałaś: 25.06.15, 21:42
                    Jak występujesz jako arbiter elegantiarum to do końca i ni ma, że boli!

                    A tak ogólnie, to zabawnie, że akurat na Ciebie, która jest spokojna i parę innych, mniej spokojnych, zadziałała jak płachta i sprowokowała do lingilistycznych akrobacji czyjaś uwaga, kto się zaręcza.
                    Naprawdę ciekawe. Ale niestety, nie udało mi się studiować sojologii, poległam na statystyce.
                    • raohszana Przypominaj, 25.06.15, 21:51
                      toż samaś pierw wydałą werdykt, nie? Się zaczęło, się skończy.

                      Zadziałała jak płatchta? Demet, znowu coś się zadziało o czym ja nie wiem, no... Słuchaj, a z wyprzedzeniem tak się da?

                      Statystyka nie jest taka zła. Tylko wykładowcy bywają.
                      • znana.jako.ggigus powtarzam raz jeszcze: 25.06.15, 21:56
                        przynależność innych do niższej klasy nie jest żadną klasyfikacją osoby, ktąra to stwierdza.
                        Per analogiam - jeśli mówisz, że ktoś jest glupi, nie oznacza, że a)masz tytuł dra albo b) masz dyskalkulię.
                        • raohszana I dalej nic 25.06.15, 22:00
                          Nikt nie mówił o przynależności społecznej, prócz Ciebie. Arbiter elegantiarum to tytuł Petroniusza, a w czasach obecnych i potocznie używany jako określenie znawcy dobrego smaku, bez określenia przynależności. Google dziś gryzie? Daj ciasteczko!
                          Osobiście napisałaś:
                          >zaręczyny to wg mnie
                          > zwyczaj ludzi z nizin z ambicjami na wyżyny. Klasowo-intelektualne.
                          No i skoro z nizin - to i zapytuję o wyżyny, co uny robio i jak, proste, nie? Czy rozrysować?
                          • znana.jako.ggigus jak widać gryzie niczym mnie pchła niedawno 25.06.15, 22:04
                            Nie wiem, skąd przypuszczasz, że nie wiem, co oznacza arbiter. W końcu cytowałam Ciebie, nie zadając pytań.
                            Ciekawe, że masz potrzebę pouczania mnie...
                            I nada powtarzam - jeśli kogoś przyporządkowuję do jakiejś grupy, nie oznacza to mojej przynależności.
                            A poza tym torchę się plączesz - raz jestem dla Ciebie z wyżyn, a raz nie. Odrobinę konsekwencji wypada mi Ci życzyć. I to szczerze!
                            • raohszana No dobra 25.06.15, 22:08
                              Zacytuj, gdzie piszę, żeś z wyżyn! Bo może to i piszę, a nie wiem? To się rozmówię z drugim ja i przeprosim!

                              Poczułaś się pouczona? Niepotrzebnie, niepotrzebnie, nie należy szukać skorpiona w bukłaku wina, skoro jesteś na Antarktydzie!
                              • znana.jako.ggigus już cytowałam i wyjaśniałam 25.06.15, 22:24
                                Twoje pouczenia. Jeśli nie docierają do Ciebie moje słowa, tracisz czas.
                                Kaseta z uroczystości byłaby lepszym pomysłem.
                                (chociaż nie wiem, czy się na zaręczynach kręci materiał).
                                • raohszana A ja nie o to pytam 25.06.15, 22:31
                                  Nie o pouczenia, a o określenie przynależności klasowo-poziomowej.
                                  To, że poczułaś się pouczona to nie mój biznes, wolna Polska jest, można się czuć jak komu wygodnie.

                                  A jaka kaseta? Ja mam jakąś kasetę? Z zaręczyn? A czyich?
                                  • znana.jako.ggigus wybacz, ale nie pamiętam dokladnie całego pytania 25.06.15, 22:58
                                    rozsiałaś je po tylu postach
                                    • raohszana Za skomplikowane było? 25.06.15, 22:59
                                      Bo było w poście, na który odpowiadasz. Notatki zacznij robić albo wydział zmień ;)
                                      • znana.jako.ggigus odpowiedziałam Ci na pytanie 25.06.15, 23:01
                                        Ty się nadal domagasz odp.
                                        Skoro nie zrozumiałaś mojej odp., zacytuj te części mojej wypowiedzi, których nie rozumiesz.
                                        Domaganie się przez entą ilość postów jest niezbyt pomocne.
                      • znana.jako.ggigus Moja pani od statystyki była akurat 25.06.15, 22:41
                        cierpliwa.
                        To ja mam kłopoty z matematyką.
                      • znana.jako.ggigus jeśli nie rozumiesz mojej odp., 25.06.15, 23:06
                        zacytuj. Wyjaśnię.
                        Mam dyskalkulię i to jest mój problem, a nie mojej b. miłej pani od statystyki.
                        • raohszana Khem... 25.06.15, 23:11
                          A zaświadczenie jest? Może być w lokalnym dialekcie, niekoniecznie w heksie czy dwójkowym, uznamy!
                  • znana.jako.ggigus PS co to jest ESPER? 25.06.15, 21:44
                    czy to jakaś choroba?
                    W lotka nrów nie podam, bo jedyne, co zapamiętałam z zajęć statystyki, dlaczego nie należy grać w totka.
                    Prawdopodobieństwo: 0,00000000 albo chyba nawet dziewięć zer.
                    Nru do wróżki nie podam, bo moja była wróżka chrzaniła.
                    • raohszana Jest. 25.06.15, 21:53
                      I nie ma. Jak w ruskim cyrku.
                      A jak przerobisz na binarny to fajnie Odra pika, wiesz?
                      Ex-wróżka chrzaniła, a co robi next-wróżka?
                      • znana.jako.ggigus ale co jest? 25.06.15, 21:58
                        Bo nie rozumiem.
                        Skoro nie była wróżka chrzaniła, oznacza to, że nowej nie ma.
                        Ale z innymi się dogadywała. Wróśka powinna być jednak kompatybilna z osobą wróżoną. Tak sądzę.
                        • raohszana No bywa. 25.06.15, 22:03
                          A wróż? Albo nadworny astrolog? Też ni?
                          • znana.jako.ggigus niestety nie 25.06.15, 22:09
                            pozostał tylko tarot internetowy.
                            • raohszana I co? 25.06.15, 22:12
                              Co wygenerował tarot ten?
                              • znana.jako.ggigus A bo to jeden? a Ty co wywiad czy 25.06.15, 22:14
                                spowiedź?
                                • raohszana Wszystko naraz, 25.06.15, 22:15
                                  nowomodny wielozadaniowiec taki.
                                  • znana.jako.ggigus to ze mną ciężko 25.06.15, 22:16
                                    nie mam skłonności do zwierzeń. Poszukaj sobie kogoś innego.
                                    • raohszana E udajesz 25.06.15, 22:19
                                      całkiem sporo gadasz na forum, tyleż styka. Acz numerów lotka żal!
                                      • znana.jako.ggigus gadać to nie jest zwierzać 25.06.15, 22:22
                                        się. Logika, logika, logika.
                                        Co do totka to już wyjaśniałam stanowisko nauki.
                                        Masa ludzi musi grać, skoro to działa, de facto wszyscy, a większość podwójnie, albo potrójnie. Niczym nicki na forach.
                                        • raohszana Nie wrzeszcz na logikę 25.06.15, 22:26
                                          bo Cię skopie i tyleż będzie.
                                          To jakbyś określiła zwierzenia? Czy przeklejenie tego, co wygenerował prosty algorytm - to są zwierzenia? Bo jak tak to chyba trza przestać kupować bilety w kiosku, bo daje radę, ekstrapolując subiektywne wybory i zestawiając z obiektywnymi idealnego obywatela; dorobić do tego teorię zwierzeń!
                                          • znana.jako.ggigus ja nie wrzeszczę 25.06.15, 22:43
                                            Zamiast stosować projekcję, obejrzyj kasetę.
                                            To Cię uspokoi.
                                            Albo tarot na kobieta gazeta tarot.
                                            • raohszana A jaką? 25.06.15, 22:45
                                              Jaką kasetę, co? Bo dalej nie wiem, a może się dowiem i czego nauczę?
                                              • znana.jako.ggigus Taką. Odpowiem w Twoim stylu. 25.06.15, 22:47
                                                Jakąkolwiek.
                                                A może żadną?
                                                Spytaj wróżki albo postaw sobie tarota.
                                                Pismo automatyczne?
                                                • raohszana Eee, nie wyszło Ci 25.06.15, 22:51
                                                  Duchi mówią, żeby ahrouna wysłać, ale ja myślę, że na nieszkodliwe panie z forum to ni ma co. Niech se bredzą o kasetach czy czym tam, kto tam wie co im się wydaje? ;)
                                                  • znana.jako.ggigus A co niby miało wyjść? 25.06.15, 22:54
                                                    Czegoż oczekiwałaś?
                                                  • raohszana A co puściłaś? 25.06.15, 22:56
                                                    I czemuż sądzisz, że czegoś oczekuję? Tak se paczę, co to wyjdzie. Albo i nie.
                                                  • znana.jako.ggigus tak na logikę - skoro piszesz, że coś 25.06.15, 22:59
                                                    mi nie wyszło (zamiarów nie miałam), ciekawam, co mi przypisujesz.
                                                  • raohszana Na logikę 25.06.15, 23:02
                                                    to to tak nie działa. Kay, olałaś statysktykę, ale i logika pogryzła, że implikacje na własnych matrycach semantyczno-emocjonalnych robisz? Bo jak tak - tylko rzeknij, to się dostosuję.

                                                    P.S: a to nie jest tak, że powiedziałaś "dobrej nocy" przypadkiem?
                                                  • mendiga Re: Na logikę 25.06.15, 23:06
                                                    Ona mi odpowiedziała, że mi nie odpowie. Nie oczekuj od niej zbyt wiele.
                                                  • znana.jako.ggigus obsesja rośnie o wiele szybciej niż ostatnim razem 25.06.15, 23:12

                                                  • raohszana A. 25.06.15, 23:13
                                                    No to ten...
                                                  • znana.jako.ggigus zmieniłam zdanie! Podoba mi się 25.06.15, 23:11
                                                    dyskusja z Tobą! Ciesz się!
                                                    I nie olałam statystyki i implikacji nie robię.
                                                    Nie stosuj projekcji.
                                                  • raohszana Pytanie to projekcja? 25.06.15, 23:14
                                                    A to działa? Jak zapytam czy pińcet szyść o dwunatsy osiem przyjadzie to wyprojektuję i on tak przyjadzie?! Genialne!
                                                    Patentuj!
                                                  • znana.jako.ggigus nie, pytanie nie jest projekcją 25.06.15, 23:16
                                                    Pudło.
                                                  • raohszana To co jest projekcją? 25.06.15, 23:19
                                                    Bo cały czas pytam albo cytuję, to skąd projekcja? Z pudełka?
                                                  • znana.jako.ggigus podwałam Ci przykłady 25.06.15, 23:31
                                                    np pisałaś nie wrzeszcz.
                                                    Nie robiłam tego.
                                                    Parę razy pisałam nie robię tego a tego, cytując Twoje posty.
                                                  • raohszana Toż to rada była! 25.06.15, 23:32
                                                    A nie jakieś tam projekcyjne zboczeństwa! To, że ktoś coś radzi nie implikuje, że robisz. Lubisz się czuć pouczona może?
                                                  • znana.jako.ggigus nie rozumiem, co i kto i komu 25.06.15, 23:34
                                                    radził?
                                                    jeśli pisałaś nie wrzeszcz, a ja nie wrzeszczałam, to jest nieco śmieszne pisać - to była rada.
                                                    Implikowałaś mi pewne emocje, których nie miałam.
                                                    A to jest projekcja.
                                                    I o tym pisałam
                                                  • raohszana Rada na zapas. 25.06.15, 23:36
                                                    Do kuferka schować można, zapakować, przyklepać. A nie ino myśleć, że się tu Wszechświaty na implikacjach koncentrują.
                      • znana.jako.ggigus PS słowo binarny to matematyka 25.06.15, 21:58
                        wyższa, wysiadam.
                        • raohszana Słowo to słowo 25.06.15, 22:04
                          Przecież nawet w lokalnym napisane, a nie w heksadecymalnym.
                          • znana.jako.ggigus niestety nie rozumiem, a Ty nie jesteś 25.06.15, 22:08
                            zainteresowana wytłumaczeniem mi. Zamiast tego wolisz mnie pouczać.
                            W tym jest jakaś konsekwencja.
                            A co Cię tak zabolało w tym poście o zaręczynach? Ciekawa byłabym szczerej odpowiedzi, może nawet masz kasetę VHS albo DVD z uroczytości, ale się nie przyznasz:) Rozumiem, słowo honoru.
                            • raohszana A której części nie rozumiesz? 25.06.15, 22:11
                              Gdzież ja mogę kogoś pouczać, tak se do lustra gadam.

                              A coś mnie zabolało? O. Damn, znowu mi umknęło, że coś mię zabolało, no.
                              A z jakiej uroczystości? To sprawdzę co tam mam i Ci szczerze odpowiem.
                              • znana.jako.ggigus oki, enty raz piszesz i nie rozumiem treści 25.06.15, 22:15
                                w innej części tej fasycnującej dyskusji potrafisz pisać z sensem. Zespójnij osobowość.
                                • znana.jako.ggigus raohszana, obejrzyj sobie 25.06.15, 22:19
                                  tę kasetę. Poprawi Ci się humor.
                                  Gdybym się zaręczyła, też bym tak pisała.
                                  Ale jakoś nigdy nie wpadłam na ten pomysł.
                                  • raohszana Ale jaką kasetę? 25.06.15, 22:28
                                    Bo nie wiem, żadnych nie mam, a tu wychodzi, że jakąś trza mieć i smutek. O.

                                    Zaraz, urwał, to ja mam jakieś ZARĘCZYNY za sobą? Z kim, kiedy, jak, gdzie?! Bogowie, a może ja mam rodzinę i nic nie wiem? Uświadom mnie!
                                    • znana.jako.ggigus nie wiem, tak sobie snułam 25.06.15, 22:45
                                      przypuszczenia. SKoro Ty wiesz, że ja czegoś nie wiem (arbiter), to i ja mogę myśleć, że masz tę kasetę, tylko wstydzisz się przyznać.
                                      W sumie niewiele mnie to obchodzi.
                                      Dobrej nocy!
                                      • raohszana A ja nie wiem, czego Ty 25.06.15, 22:48
                                        nie wiesz. Przypisanie roli AE to Twoja robota, własnoklawiaturna.

                                        Ale znowuż - jaką kasetę? No nie wstydzę się przyznać, że kaset ni mam - ani audio ani VHS. Winyli też ni. Czy to jest wstyd? Bo mam CD Deep Purple i Iron Maiden, po rodzicach, liczy się czy mam się ciąć?
                                        • znana.jako.ggigus wybacz, nie rozumiem Twoich postów 25.06.15, 22:55
                                          są dla mnie jak zadanie na egz. ze statystyki. Możesz to wziąć na klatę jako komplement!
                                          • raohszana Ojć. 25.06.15, 22:58
                                            Chcesz mi się dobrać komplemenetem do klaty? Uroczo, ale wiesz...
                                            • znana.jako.ggigus pudło. 25.06.15, 22:59
                                              Ale możesz próbować dalej.
                                              • raohszana Jak pudło? 25.06.15, 23:03
                                                Było o klacie i komplimencie, to o co Ci chodziło, a?
                                                • znana.jako.ggigus Pudło to znaczy, że nie traiłaś z pointą, 25.06.15, 23:09
                                                  Zdarza się.
                                                  Brać na klatę wzięłaś w niezamierzonym przez mnie kierunku, ale takie są koleje konwersacji.
                                                  • raohszana To ja mam pointę? 25.06.15, 23:12
                                                    A gdzie ona leży, bo znowu znaleźć nie mogę, a Ty lepij wiesz, to znajdź!
                                                  • znana.jako.ggigus całkiem dowcipne 25.06.15, 23:16

                                                  • raohszana Będzie order? 25.06.15, 23:20
                                                    Zaprojektuj, to se na motór przykleję dumne "Ubawiwszy ggigusa"!
                                                  • znana.jako.ggigus dwocipne na jedno kopyto, wg mnie 25.06.15, 23:21
                                                    a Ty projektuj i rób, co chcesz
                                                  • raohszana Znaczy... 25.06.15, 23:22
                                                    nie będzie ordera i naklejki na bak? :<
                                                  • znana.jako.ggigus może mendigo? 25.06.15, 23:32
                                                    ja nie projektuję naklejek i niczego nie przyznaję.
                                                  • raohszana A co robisz? 25.06.15, 23:36

        • czoklitka Re: zareczaja sie ludzie z innych sfer 25.06.15, 22:50
          >przemyslalam i doszlam do wniosku, ze powinnam byc milsza.

          tobie już nic nie pomoże - wyszło prostactwo z Giggusa gdy napisała, że nicki zmienia plebs.
          A co do plebsu - to chyba w krajach arabskich noszenie kolorowych ubrań świadczy o przynależności do niższej klasy społecznej, to tak a propos twojej różowej pelerynki.
          • znana.jako.ggigus nie pisalam, ze nicki zmienia plebs 25.06.15, 23:18
            czoklitko, jak juz odpowiadac na post, to z sensem.
            Plebs bawi się nickami, to napisałam i bylo to w zamierzeniu obrazliwe, jak i obrazliwa jest zabawa z nickiem.
            Mogę się pobawić Twoim:)
            • czoklitka Re: nie pisalam, ze nicki zmienia plebs 25.06.15, 23:25
              ano rzeczywiście... pobawiono się twoim nickiem, nie zauważyłam.
              a skąd wiesz, w co się plebs bawi?
              uważaj, bo zaraz tam trafisz. ;)
              • znana.jako.ggigus już napisalam, dlaczego tak 25.06.15, 23:35
                się wyraziłlam i powtarzać się nie będę.
                • czoklitka Re: już napisalam, dlaczego tak 25.06.15, 23:47
                  to nie ty tutaj na forum pouczasz odnośnie kultury osobistej...
                  a wolisz obrazić niż zignorować, ładna jest ta twoja kultura.
                  branoc.
    • sid_15 Re: Zaręczyny... 25.06.15, 21:04
      > "A od kiedy to kobieta ma decydowac o pierscionku ?

      To ty nie wiesz, że kobieta nie powinna decydować o niczym, oprócz tego, jaką zupę ugotować? :P
      • back.office Re: Zaręczyny... 01.07.15, 12:15
        Teraz już wiem i nie otwieram mordy nie pytana :)
    • back.office Re: Zaręczyny... 01.07.15, 12:17
      Anyway w Aparcie nie wykonają mi pierścionka z tej kolecji w rozmiarze 10 :) także powybierane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka