morgan11 22.03.06, 18:03 jak tam u was z zazdroscia? ja jestem zadrosnica, ale staram sie tego nie pokazywac(a co niech sobie nie mysli) nie robie awantur, nie przeszukuje tel (wiec chyba nie jest ze mna tak zle), a wy co robicie z zazdrosci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gramolem Re: zazdrosc? 22.03.06, 18:16 ja czekam az mi przejdzie a potem zeby mu nie bylo przykro ze nie reaguje i dla wlasnego zdrowia ;-) okazuje zazdrosc robiac sobie jaja Odpowiedz Link Zgłoś
morgan11 Re: zazdrosc? 22.03.06, 18:17 tez dobry sposob!!! musze wyprowadzic w zycie! Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: zazdrosc? 22.03.06, 18:28 Ja "daje do zrozumienia" oraz "sugeruje delikatnie". Ale to do du*py sposob, bo w ogole nie dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
morgan11 Re: zazdrosc? 22.03.06, 18:32 czasem chyba by sie przydalo tak dla przykladu zeby wiedzial :) Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: zazdrosc? 22.03.06, 18:35 Ale to sie kloci z wizerunkiem kobiety na poziomie, nad ktorym pracuje... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gramolem Re: zazdrosc? 22.03.06, 18:37 a jakie sa jeszcze inne wyznaczniki kobiety na poziomie? Odpowiedz Link Zgłoś
gramolem Re: zazdrosc? 22.03.06, 18:39 aha! czyli jedna z cech kobiety na poziomie jest tez trzymanie sie glownego watka? Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: zazdrosc? 22.03.06, 18:56 Ojejku... no wiec Ci napisze na temat. Nie zagladam do telefonu, nie otwieram poczty, nie sledze bacznie na ktorej dziewczynie zawiesil spojrzenie na dluzej... Czasami mysle, ze jestem glupia. Bo to nie tak, ze mnie to nie interesuje. Ja sie zwyczajneie boje odkryc cos chcoby lekko podejrzanego, zeby mi to nie weszlo do glowy i mnie nie wykonczylo z czasem. I dokladnie tak: nie boje sie znalezc czegos ewidentnie swiadczacego o zdradzie, a wlasnie jakis bzdet, ktory mnie z czasem wykonczy! Odpowiedz Link Zgłoś
b_rosiaczek Re: zazdrosc? 23.03.06, 09:06 Nie rozumiem. Dla mnie zazdrość rodzi się z poczucia niskiej wartości własnej osoby. Jesteśmy zakompleksieni, więc sie boimy, żeby przez przypadek nie mieć racji. W związku -Teraz już małżeńskim -jestem już 10 lat i nie odczuwam niepokoju, że coś się wydarzy. Może to próżność.., ale przynajmniej nie zadręczam sie na zapas. Szkoda życia. Odpowiedz Link Zgłoś
srebna_smuga Re: zazdrosc? 24.03.06, 09:14 b_rosiaczek napisała: > Nie rozumiem. Dla mnie zazdrość rodzi się z poczucia niskiej wartości własnej > osoby. Jesteśmy zakompleksieni, więc sie boimy, żeby przez przypadek nie mieć > racji. W związku -Teraz już małżeńskim -jestem już 10 lat i nie odczuwam > niepokoju, że coś się wydarzy. Może to próżność.., ale przynajmniej nie > zadręczam sie na zapas. Szkoda życia. Dla Ciebie człowiek który się boi zdrady jest człowiekiem zakompleksionym? To dziwne masz spostrzeżenie na ludzi... Nie mam kompleksów żadnych, kocham siebie za to jaka jestem (nie,nie to jeszcze nie narcyzm) ale jak każdy człowiek mam swoje słabe punkty, których wyćwiczyć się nie da aby znikneły ale da się je ukryć. Zazdrość dla mnie to jest poprostu strach.Tak jak strach kogoś przed pająkami tak dla mnie strach przed zdradą i stracenie kogoś komu ofiarowałam siebie. Jestem zazdrosna ale obracam to często w żarty bo wiem, że dobrze ulokowałam moje zaufanie.Mimo wszystko strach pozostanie zawsze...bo już nie raz mnie tak skrzywdzono... Odpowiedz Link Zgłoś
b_rosiaczek Re: zazdrosc? 24.03.06, 19:06 Dla Ciebie człowiek który się boi zdrady jest człowiekiem zakompleksionym? > To dziwne masz spostrzeżenie na ludzi...<srebrna smuga> Faktycznie może to i dziwne, ale moje własne i niepowtarzalne. Nie dzielę ludzi na zakompleksionych i nie, ale kiedy ktoś obsesyjnie boi się zdrady - to problem tkwi w nim a nie w drugiej osobie. Poza tym co to za przyjemność wiecznie drżeć o swoje szczęście. Uważam ze za krótko żyjemy aby zajmować sie drobiazgami. Ja uporałam sie z zazdrością, dopiero wtedy kiedy uznałam ją za coś szkodzącego mnie samej i sprawiającego że sie męczę, ze wszędzie widzę problemy.Trochę dystansu i pewności siebie sprawiło że się przestałam bać że ktoś mnie skrzywdzi. "Ja to ja jasne jak dwa razy dwa" Odpowiedz Link Zgłoś
justynnka Re: zazdrosc? 23.03.06, 11:13 jestem zazdrosna. bardzo,wręcz obsesyjnie.o jedną jedyną kobietę- o tą z która mój mąz był zaręczony i planował ślub zanim poznał mnie. jasne,wszyscy mi tłumaczą ze zostawił ją dla mnie, ze ze mną sie ozenił i ma dziecko ale jednak... wiem ze sie z nią nie spotyka,wiem ze ona próbowała nawiązać z nim kontakt jakiś rok temu i on zdecydowanie sie temu sprzeciwił oraz powiedział mi o tym.spędzilośmy niejedną godzinę na rozmowach na ten temat ale ja wiem swoje. generalnie- w innych sytuacjach jestem zazdrosna ale w granicach rozsądku-mój maz jest baardzo atrakcyjnym facetem:) Odpowiedz Link Zgłoś
dunia77 Re: zazdrosc? 23.03.06, 11:18 Nie jestem zazdrosna, wiec nie mam problemu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
morgan11 Re: zazdrosc? 23.03.06, 20:25 to fajnie masz!!! coz troche zazdroszcze, ale taki jest zycie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gramolem Re: zazdrosc? 24.03.06, 19:54 zazdrość kojarzy mi się z rywalizacją, z mobilizacją, strach.... może gdybym miała poważne powody do podejrzeń o zdradę.... a moja zwykła codzienna zazdrość jest namiętnością, którą powściągam ;-) (nie trzymam kurczowo chłopa przy sobie, nie szperam po kieszeniach, nie zakazuję, nie wypytuję każdego wieczoru itp), ale widać ją pewnie w moim spojrzeniu, ona podgrzewa uczucia, kocham taniec, muzykę, w nich jest całe spektrum uczuć, włączając zazdrość... dobrze jest odczuwać... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
joa1001 Re: zazdrosc? 24.03.06, 20:43 Ja z zazdrości (3 lata temu, nie jestesmy już razem) rozbiłam mu pod drzwiami mieszkania 20 jajek, a potem oblałam białą farbą drzwi. Był wściekły, ale potem zachwycony. Teraz bym czegoś takiego nie zrobiła nigdy, ale wtedy zasłużył. Odpowiedz Link Zgłoś