Dodaj do ulubionych

beznadzieja

23.02.07, 23:58
rety pomóżcie
Wszystko jest takie beznadziejne dziasiaj. Jestem w ciązy (34 tydz) i siedze
praktycznie cały dzień w domu bo nie bardzo mam siły na cokolwiek. Mój mąz
pracuje bardzo dużo. A ja siedze sama jak ten ciołek i nie moge znaleźc sobie
zajęcia bo wszystko wydaje sie bez sensu. Zaraz zwariuje. Z kolezankiamtez mi
sie nie chce umawiac bo czuje sie przy nich jak świński bizon ;((( Pól dnia
przeryczałam. Mąż przyzedł z pracy zobaczył tylko ze "znowu mam krzywą mine" i
poszedł do drugiego pokoju oglądac TV a teraz juz spi. A ja siedze i wyje. I
nie potrafie sie z tym uporac;((( Poza tym perspektywa samotnego weekendu (mąz
musi wyjechac)tez nie jest pocieszająca;((((( Chyba zaraz oszaleje.....
Obserwuj wątek
    • samica1 Re: beznadzieja 24.02.07, 00:01
      Jesli cię to pocieszy... niewiele czasu ci zostało na spokojny stan
      beznadziei:) Już za chwileczkę, już za momencik mały człowieczek będzie cię
      kręcić...
    • e._ Re: beznadzieja 24.02.07, 00:05
      Może staraj się więcej spac, więcej spacerować, zadbać o siebie - potem nie
      będziesz na to miała zbyt wiele czasu.
      Może pogadaj o tym z lekarzem, nie warto psuć dobrego związku takimi
      nastrojami, to niszczy i ciebie, i Twojego męża. Nie jest też specjalnie
      korzystne dla maleństwa...
      • furia25 Re: beznadzieja 24.02.07, 00:34
        tylko jak nad tym zapanowac????
        rycze i sama nie wiem dlaczego???
        mam nadzieje ze to hormony a nie początki jakies depresji:((((

        Dzięki dziewczyny:)
        • furia25 Re: beznadzieja 24.02.07, 00:45
          zjadłam cała czekolade i mi sie troszkę polepszyło:]
          Ide spac. mam nadzieje ze jutro nie bedzie tak beznadziejnie....
    • e1982 Re: beznadzieja 24.02.07, 11:18
      to jest Twoje subiektywne odczucie mhmh "świńskiego bizona"..
      Często widzę dziewczyny / kobiety, które będąc w ciąży wychodzą ze znajomymi..
      Przestań wmawiać sobie i wreszcie wyjdź ;-)
      a może zapros kumpele do siebie, pogadaj..albo odwiedź którąś
      • olaboga.gdzie.ma.noga Re: beznadzieja 24.02.07, 11:47
        znajdź sobie jakieś zajęcie. Ale chyba problemem jest, ze tak naprawdę nie masz żadnych zainteresowań oprócz wyjść na imprezę wypięknioną albo spotkanie z "koleżankami", i jak się zaciążyłaś, to boisz się, że kumpele mogą pomyśleć o Tobie "świński bizon".

        • kamkuba1 Re: beznadzieja 24.02.07, 13:07
          tez bedac w ciazy siedzialam sama bez meza bo jezdzi tirami,ale czas szybko
          zlecial jezdzilam do rodziny znajomych,jadlam ile wlezie:)doceniaj ten czas
          kiedy sie nudzisz bo jak przyjdzie na swiat maluszek to nawet 5 minut nie
          bedziesz miala dla siebie
        • furia25 Re: beznadzieja 24.02.07, 20:02
          Dzięki za rady.
          Dzis jest juz ok.
          Chciałam tylko sprostowac ze mam wiele zainteresowan a na imprezy raczej nie
          chodziłam bo jestem typem domatora. Mój stan niestety mi nie pozwala mi
          realizowac moich zanteresowan popza tym bardzo cizko jest mi sie skoncentrowac.
          Wiele rzeczy chciałabym zrobic ale po prostu nie moge i własnie ta niemoc działa
          na mnie bardzo przygnębiająco. No bo co tu robic ze swoimi 4 literami przez 24
          gpdz na dobe-właszcza ze od poczatku ciazy cierpie na bezsennośc.
          Dobrze ze rade 'olaboga.gdzie.ma.noga' przeczytałam dopiero dzis bo wczoraj by
          mnie tylko dobiła. Dzis patrze na wszystko z większym dystansem i słodkim
          lenistwem ;]
          • furia25 Re: beznadzieja 24.02.07, 20:04
            ah ten enter
            Chciałam napisac ze za radami pozostałych koleżanek ciesze sie poki moge słodkim
            lenistwem:]
            Pozdrawiam
    • eluch_a Re: beznadzieja 25.02.07, 01:29
      Ja co prawda w ciąży nie jestem, ale okres mam. Tak mnie strasznie bolało,
      tabletka nie pomagała, włączyłam sobie "Elizabethtown" na DVD, zamówiłam pizzę,
      po zjedzeniu całej zrobiło mi się niedobrze, więc poszłam spać, żeby to
      przeczekać. Obudziłam się jako nowy człowiek. Tylko mi się ze śmieciami do
      zsypu nie chciało iść. Hmm, wyniosę jutro rano ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka