Dodaj do ulubionych

jeszcze raz o religii w przedszkolu

25.09.09, 13:29
Poszukałam i poczytałam o religii w przedszkolu na tym forym
(ogólnie to jestem za) ale interesuje mnie konkretnie religia w
grupie trzylatków.
Jest to przecież najmłodsza grupa. Katechetka powiedziała cyt."że
jeżeli ochrzcili państwo dziecko to muszą je państwo teraz wychować
w wierze" i ja się z tym oczywiście zgadzam (jako praktykująca) ale
jednocześnie uważam, że to za wcześnie. Sama w domu dopiero go
uczę "Aniele Boży"(z marnym skutkiem narazie) i macha rączką
jak "się żegna", czytam mu opowiastki biblijne ale zgody na naukę w
przedszkolu nie wyraziłam. No i teraz niby tak myślę jak wyżej a
wyrzuty sumienia mam... Przecież chcę go wychować w tej wierze tylko
jeszcze niech się bawi.
Źle zrobiłam?
Obserwuj wątek
    • slonce.1 Re: jeszcze raz o religii w przedszkolu 25.09.09, 13:43
      Mój synek też poszedł do trzylatków ale u nas w przedszkolu dla takich maluchów
      nie ma jeszcze religii. To że go nie puszczasz to nie znaczy że nie wychowujesz
      go w wierze to tak jakby tylko i jedynie pani katechetka miała patent na
      mówienie o Bogu. W tym wieku trzeba mieć duże wyczucie żeby prowadzić w
      przedszkolu religię, znam przypadek że dziecko miało koszmary nocne bo mądra
      pani postraszyła dzieci piekłem.
      • slonce.1 Re: jeszcze raz o religii w przedszkolu 25.09.09, 13:44
        PS. ja też miałam być wrześniową mamą tylko synek się pośpieszył parę tygodni i
        zostałam sierpniową wink
    • nati1011 Re: jeszcze raz o religii w przedszkolu 25.09.09, 13:46
      Przecież chcę go wychować w tej wierze tylko
      > jeszcze niech się bawi.


      smile)) A co ma jedno do drugiego? czy myślisz, ze 3-latkom na religii
      każą uczyć się katechuzmu na pamiec?

      Ja jako dziecko chodziłam na religię w parafii - i właśnie pierwsza
      grupa była od 3 lat. Wiesz, - z religii chyba najwiecej zapamietałam
      z tych pierwszych grup przedszkolnych. właśnie dlatego, że nie było
      tam nauki, tylko opowiadanie o Bogu i zabawa. Potem to już były
      obowiazki - nauka modlitw, sprawdzany, zadania domowe... a te
      pierwsze lata były fantastyczne. Niestety moje dzieci nie miały
      możliwości uczęszczac na religie tak wcześnie - w cąłej okolicy nie
      znalazłam parafii chetnej do prowadzenia religii dla maluchó. W
      przedszkolu jest dopiero od 5 lat.

      Nie wiem czy zrobiłaś źle czy dobrze - może porozmawiaj z katechetką
      i spytaj jak maja te lekcje wygladać ?
      • tolka11 Re: jeszcze raz o religii w przedszkolu 25.09.09, 13:55
        W przedszkolu mojego syna religia jest tylko dla 6 latków. I chwała
        Panu za to! Dlaczego? Ano religia wygląda tak: 20 minut pogadanki
        (nie rozmowy z dziećmi, nie nauka przez zabawę, nie poznawanie
        katechizmu), pogadanki jak być dobrym i świętym. Po 10 min dzieci
        wymiękają. A potem 10 minut kolorowania obrazków.
        Mój młody chodzi 2 rok na religię przy parafi w ramach przygotowania
        do wczesnej komunii. I to już jest inna bajkasmile
    • twoj_aniol_stroz Re: jeszcze raz o religii w przedszkolu 25.09.09, 13:56
      Problem jest w tym co rozumiemy pod hasłem "nauka religii" - co
      rozumiesz Ty, a co rozumie ten ktoś, kto tej religii uczy. Warto bys
      wyjasniła to zarówno z tą osobą, która uczy religii jak równiez
      zaciagnęła języka u rodziców starszych dzieci, które tę religie juz
      miały.
      Jest jeszcze jeden problem: ile dzieci nie będzie chodziło na
      religię? To dość istotne dla dziecka, bo jeśli większość znakomita
      idzie na te zajęcia, a Twoje jako nieliczne zostaje to dla dziecka
      jest to dość trudna sytuacja, bo ono naszych idei wyzszych nie
      rozumie, bo jest za małe.
      A na koniec jeszcze jedna anegdotka. Moja córka chodziła do
      przedszkola prowadzonego przez urszulanki. Nie było zajęć
      stricte "religia", bo one w sumie miały ją na co dzień idac do
      kaplicy, czy rozmawiając z siostrą. No i kiedyś bylismy na spotkaniu
      u znajomych, których córka była w wieku naszej. No i oczywiście
      dziewczynki rozmawiały o przedszkolu i tamta dziewczynka
      stwierdziła, że maja taką bardzo fajną panią, która uczy ich
      religii. Na co moja córka stwierdziła: mamusiu, a dlaczego w naszym
      przedszkolu nie ma religii? big_grin
      • wrzesniowamama2006 Re: jeszcze raz o religii w przedszkolu 25.09.09, 14:42
        No właśnie chyba o to chodzi, że poszłam bezwiednie za tłumem
        ponieważ znaczna większość rodziców była przeciwna religii już w tym
        roku. I chyba mam wyrzuty sumienia, że się nie opowiedziałam za
        wiarą itepe. itede. A sama katechetką jestem. Albo raczej byłam, bo
        teraz siedzę w domu z dziećmi. Naraziewink
        • wrzesniowamama2006 ps. 25.09.09, 14:44
          bo u nas jest tak, że albo wszyscy albo nikt więc jak większość była
          przeciw to nie będzie w tym roku.
          • sion2 trzylatki 25.09.09, 16:22
            Nie maja obowiazku uczeszczania na lekcje religii. Jako
            taki "obowiazek" jest dla dzieci 6-letnich (byc moze zostanie
            obnizony do wieku 5 lat w zwiazku z obowiazkowym od tego roku
            wychowaniem przedszkolnym dla 5-latkow). I w ogole jako
            taki "program" przewiduje sie wlasnie od 5-latkow a polega w tym
            wieku na spiewaniu piosenek, czytaniu prostych historyjek z Biblii,
            poznawaniu postaci sw. Rodziny czyli Jezusa, Maryi, sw. Jozefa,
            kolorowanek tematycznych, jakis bardzo ogolnych wprowadzen do swiat
            katolickich, przezywania wspolnie z dzieckiem okreslonego okresu
            liturgicznego. Szesciolatki juz cos tam ucza sie na pamiec tj Ojcze
            Nasz, Aniele Boży, Zdrowaś Mario. Acha i juz 5-latki uczy sie
            poprawnego wykonywania znaku krzyza sw.
            Przepisy koscielne odnosnie katechezy sa tu takie same jak odnosnie
            innych zajec edukacyjnych w przedszkolu tj. mozna prowadzic zajecia
            edukacyjne dla 3- 4-latkow ale jesli dziecko odmawia, odchodzi z
            grupy, chce robic cos innego, wbrew sztuce pedagogicznej jest
            zmuszac je do udzialu. Obowiazek zajec edukacyjnych w przedszkolu
            maja dopiero 5-latki.
            Oczywiscie "lekcja" religii nie trwa dluzej jak 20 minut do 30
            minut jesli jest prowadzona w sposob bardzo aktywizujacy dziecko.
            • hanna26 Re: trzylatki 26.09.09, 02:39
              Jeżeli chcesz wychować dziecko w wierze, to ja nie bardzo rozumiem,
              w czym miałaby religia Twojemu dziecku zaszkodzić. No, chyba że już
              wiesz, że będzie źle prowadzona, wtedy oczywiście rozumiem. Ale z
              Twojego postu wywnioskowałam, że jeszcze nie dałaś szansy
              katechetce, tylko od razu zaprotestowałaś. Tego nie pojmuję.

              Moje córki chodziły (młodsza jeszcze chodzi, starsza już w szkole)
              do przedszkola katolickiego, prowadzonego przez siostry.
              Przedmiot "religia" miały od początku, czyli właśnie od trzylatków.
              Coś tam śpiewały, kolorowały obrazki, słuchały opowieści o Panu
              Jezusie, czasami oglądały krótkie filmiki. Obydwie bardzo to lubiły,
              i to od samego początku.
          • mamalgosia Re: ps. 26.09.09, 13:38
            to wasz system w naszym przedszkolu by się nie utrzymał z wielu
            względów
            • hanna26 Re: ps. 26.09.09, 20:02
              O rety, a dlaczegóż to?
              • mamalgosia Re: ps. 27.09.09, 18:37
                Po prostu dzieci są w przedszkolu w róźnych godzinach i nigdy
                wszystkie nie będą na jakichś zajęciach
    • mamalgosia Re: jeszcze raz o religii w przedszkolu 26.09.09, 13:30
      Nie rozumiem określenia, że jest za wcześnie na wychowywanie w
      wierze. Po prostu nie rozumiem co masz na myśli.
      Mnie się wydaje, że są rzeczy (wychowywanie własnie do nich należy,
      czytanie książek i inne), na które jedynie może być za późno, nigdy
      za wcześnie
    • mamalgosia Trzylatki 26.09.09, 13:37
      Akurat w naszym przedszkolu trzylatki nie mają żadnych zajęć poza
      tymi przewidzianymi w podtswie programowej. Dyrektorka motywuje to
      tym, że dla dzieci już samo przedszkole jest wystarczającym stresem
      i wystarczającą atrakcją, nie trzeba mu dodatkowych bodźców. Wydaje
      mi sie, że dobrze prawismile Ale gdyby mieli jakieś dodatkowe zajęcia,
      to czemu nie, też bym zapisała.

      Katechetka w tym przedszkolu jest niemrawa i brzydka (tak, uroda dla
      dzieci jednak ma znaczenie, a ta pani... no powiem to: nieczęsto się
      myje), religi apolega w większości na kolorowaniu. W ogóle
      kolorowanie to jakaś plaga - nie tylko na religii, jest wszędziesad
      Odtwórcze, nic nie wnoszące, nudne. Dla chłopców chyba szczególnie.
      Ale nie byłby to dla mnie powód by dziecko nie uczęszczało na
      religię.


      • maadzik3 Kolorowanie 27.09.09, 20:27
        O tak, kolorowanie to plaga. W Katowicach Mlody uwielbial szkolke niedzielna -
        dobrze prowadzona, z historiami biblijnymi, nauka wersetow, zajeciami ruchowymi
        dla maluchow - super! Zawsze biegl pierwszy. Teraz w Dublinie odmawia chodzenia.
        Czasem niechetnie idzie, czasem siedzi cale nabozenstwo z nami. Zapytany
        stwierdzil ze tutaj jest nuuuudno, nic tylko kolorowanie. No coz - kolorowac nie
        lubi i wcale sie nie dziwie ze formula mu nie odpowiada. Tylko strasznie mi
        smutno ze przestal lubic szkolke niedzielna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka