Dodaj do ulubionych

15 XII - czytania

14.12.09, 20:50
So 3,1-2.9-13

Biada buntowniczemu i splugawionemu miastu,
co stosuje ucisk!
Nie słucha głosu i nie przyjmuje ostrzeżenia,
nie ufa Panu
i nie przybliża się do swego Boga.
Wtedy przywrócę narodom wargi czyste,
aby wszyscy wzywali imienia Pana
i służyli Mu jednomyślnie.
Z tamtej strony rzek Etiopii
wielbiciele moi, Córa z moimi rozproszonymi, przyniosą Mi dar.
W tym dniu
nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków,
przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności;
usunę bowiem wtedy spośród ciebie
pysznych samochwalców twoich
i nie będziesz się więcej wywyższać
na świętej mej górze.
I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny,
a szukać będą schronienia w imieniu Pana.
Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości
ani mówić kłamstwa.
I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język,
gdy paść się będą i wylegiwać,
a nie będzie nikogo, kto by ich przestraszył

Ps 34,2-3,6-7,17-18,19 i 23

Refren: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał.

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą pokorni i niech się weselą.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.

Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
ocala upadłych na duchu.
Pan odkupi dusze sług swoich,
nie zazna kary, kto się doń ucieka.

Przyjdź, Panie, a nie zwlekaj,
odpuść grzechy swojego ludu.

Mt 21,28-32

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:

„Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do
pierwszego i rzekł: «Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy». Ten
odpowiedział: „Idę, panie", lecz nie poszedł. Zwrócił się do
drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: «Nie chcę». Później
jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę
ojca?” Mówią Mu: „Ten drugi”.

Wtedy Jezus rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i
nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł
bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli.
Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale
nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć”.





Obserwuj wątek
    • stukotek Re: 15 XII - czytania 14.12.09, 20:53
      Wsłuchuję się w słowa tych czytań i za podsumowanie ewangelii
      mogłabym przyjąć wers psalmu – „Pan jest blisko ludzi skruszonych w
      sercu”.

      Czy mam odwagę zmierzyć się ze swoim sercem – w absolutnej Prawdzie
      popatrzeć na swoje życie, przyznać, że wiele jest do naprawienia i
      przemiany?

      Czy nawet teraz pisząc te słowa nie ma we mnie pychy – uważam, że
      przecież jestem w porządku, nic złego nie robię, nie grzeszę ciężko.

      Kim jestem – pierwszym czy drugim synem z przypowieści?

      Skrucha, pokora, opamiętanie– trzeba spokoju, wyciszenia, czasu na
      zastanowienie się nad sobą.

      Pomóż mi w tym Panie Jezu – widzisz, nawet zastanowić się nad sobą
      bez Ciebie nie potrafię. Bez Ciebie nic. Daj mi proszę rękę Jezu,
      pomóż w ciszy posiedzieć i pomyśleć. O Tobie i moim życiu. O moich
      relacjach z ludźmi.

      Tak wiele otrzymuję, a czy ja od siebie daję też tak wiele?

      Na pewno mogłabym więcej. Czasem ulegam tak powszechnie głoszonemu
      hasłu, że to ja i moje potrzeby, zachcianki, pragnienia są
      najważniejsze. Na szczęście przychodzi potem opamiętanie, że tak nie
      jest. Że należy się „poświęcić” i coś dla kogoś zrobić, że tak
      będzie lepiej, chociaż na pewno nie wygodniej. I potem się okazuje,
      że jest wewnętrzna satysfakcja. Pomóż mi Panie Boże być bardziej
      pracowitą. Żebym nie szukała tak często chwil odpoczynku. Wiem, że
      mam do niego prawo, ale pomóż mi z tego uprawnienia rezygnować,
      żebym czas ten oddawała swoim bliskim.

      I dziękuję Ci Panie za tyle łask. Może najbardziej w tej chwili za
      to, że kiedyś spotkałam w swoim życiu tych młodych zakonników –
      Dominikanów, dzięki którym, uwierzyłam w Ciebie tak naprawdę Boże.



    • mama_kasia Re: 15 XII - czytania 15.12.09, 08:12
      Rano pomyślałam, że już nie dam rady, że mam
      dosyć tego wstawania na roraty. I zaraz szybko wezwanie:
      Boże daj siły! ...I dał smile
      Wiem, że to takie małe, zwyczajne, ale przecież w codzienności
      człowieka jest Bóg. A gdzież miałby być skoro
      narodził się w stajence? smile
      "Biedak zawołał i Pan go wysłuchał"
    • otryt Re: 15 XII - czytania 15.12.09, 23:37
      >Mówią Mu: „Ten drugi”.

      Moja odpowiedź też była: "ten drugi". To chyba najbardziej niezrozumiały
      fragment Ewangelii i chyba nie tylko dla mnie.
      • stukotek ten drugi 16.12.09, 08:44
        W pierwszej chwili pomyślałam, że co w tym niezrozumiałego, ale po
        przeczytaniu jeszcze kilka razy i zastanowieniu sie na nowo, muszę
        przyznać, że i ja nic z tego nie rozumiem. Bo czytałam to wcześniej,
        przyjmując, że Jezus też przyznaje, że ten drugi uczynił dobrze, w
        ostatecznym rozrachunku. /nie wiem dlaczego tak to odczytywałam,
        chyb aza bardzo skupiłam się na celnikch smile /
        No, bo co, ten pierwszy dobrze zrobił? Najważniejsze jest
        przytaknąć? Może trzeba to rozumieć tak, że posłuszeństwo jest tak
        bardzo ważne, że potem można coś zawalić, ale na początku trzeba być
        posłusznym, wyrazić zgodę - wyznać wiarę?
        • mama_kasia Re: ten drugi 16.12.09, 09:30
          "Wy patrzyliście na to, ale
          nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć"

          No, a ten drugi się opamiętał smile Wszystko gra smile
          • stukotek uf.. 16.12.09, 10:02
            Mamo Kasiu dziękuje za wskazówki do zrozumienia smile
            Faktycznie - wszystko gra smile
            uff...
        • otryt Re: ten drugi 16.12.09, 10:16
          Nawet z ambony słyszałem różne odpowiedzi na to pytanie. Najczęściej
          jednak kaznodzieje tak mówią, by nie dać wyraźnej odpowiedzi na to
          pytanie. Jestem przekonany, że gdyby zapytać o to uczestników tego
          forum, odpowiedzi też będą różne i różne uzasadnienia. Za drugim
          synem przemawia fakt, że jednak spełnił wole Boga. To prawda, miał
          wątpliwości, jednak sprawę przemyślał i zrobił to, co trzeba.
          Jeszcze 50 lat temu Kościół bardzo piętnował czyjeś wątpliwości w
          wierze. Dziś raczej uznaje się to za przejaw żywej wiary,
          nieobojętnej, szczególnie wtedy, gdy owoce są dobre. Posłuszeństwo
          bez żadnego dyskutowania było postawą ze wszech miar pożądaną. A to,
          że potem i tak nie wyszło, to już miało mniejsze znaczenie. Wiadomo
          człowiek słaby jest, grzeszny.

          Drugi syn niby okazał posłuszeństwo, nie sprzeciwił się w pierwszej
          chwili. A dziesięć minut później o sprawie zapomniał. Albo chciał
          dobrze, ale jakoś nie wyszło, czy to z lenistwa, zlekceważenia czy
          innej opieszałości. Mam nadzieję, że w chwili składania obietnicy,
          rzeczywiście składał ją szczerze. A może od samego początku nie miał
          zamiaru spełniać woli Bożej. Taką strategie stosuje w życiu część
          osób, najczęściej dobrze na niej wychodzi. Przynajmniej lepiej niż
          ci, którzy na początku odmawiają. Mówię o relacjach między ludźmi.
          Ale czy w relacji do Boga też jest tak samo? Chyba jednak nie.

          Moja odpowiedź na to pytanie była taka sama, jak faryzeuszy.
          Chrystus odpowiednio to skomentował: faryzeusze są tymi pierwszymi
          synami, celnicy tymi drugimi. Tak mi się wydaje.
          Czy jest jednoznaczna odpowiedź na to pytanie? Czy jest gdzieś
          zapisana? Może ktoś wykształcony, mnie samouka oświeci? Czy to jest
          może jeden z tych tematów do niekończących się rozważań?

          PS. Ten tekst napisałem bez znajomości odpowiedzi Mamy_Kasi z
          godziny 9:30.
          • otryt Errata 16.12.09, 10:20
            otryt napisał:

            >Drugi syn niby okazał posłuszeństwo

            Powinno być:

            Pierwszy syn niby okazał posłuszeństwo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka